E-book
4.73
drukowana A5
16
drukowana A5
Kolorowa
35.76
Kudłaczki Szmaciaczki

Bezpłatny fragment - Kudłaczki Szmaciaczki

Pierwsze wyjście z domu


Objętość:
20 str.
ISBN:
978-83-8467-308-9
E-book
za 4.73
drukowana A5
za 16
drukowana A5
Kolorowa
za 35.76

Bardzo chcieliśmy wyjść znowu z naszej szafy. Obiecaliśmy Pająkowi, że będziemy bardziej grzeczni niż podczas poprzedniej wyprawy. Pająk długo myślał, czy nam zaufać, ale w końcu dał się namówić, by przygotować kolejną wycieczkę.


Tym razem mieliśmy wyjść z domu. Świat za oknem wydawał nam się taki piękny, że Pająk stwierdził, że zorganizuje nam wyjście do ogrodu. Wybierze odpowiedni moment, gdy ludzi nie będzie w domu, a pogoda będzie sprzyjać naszym planom. Obiecał też, że będziemy mogli się pobawić, bo teren poza domem jest do tego celu znacznie lepiej dostosowany niż pokoje w domu. Będziemy też mieć okazję poznać owady, a może i inne zwierzęta, znajomych Pająka. Musieliśmy obiecać, że będziemy się odpowiednio zachowywać, to znaczy nie wygłupiać się i słuchać co inni mówią, nie robić niczego co Pająk uzna za niebezpieczne. Przede wszystkim mamy być uprzejmi dla innych, witać się i żegnać oraz odpowiadać na pytania. Mamy też uważnie wszystko obserwować dookoła, bo Pająk powiedział, że ta wyprawa może nas wiele nauczyć. A on nas potem o wszystko będzie wypytywał i od tego zależy, czy jeszcze kiedykolwiek wyjdziemy z szafy.

Każdego dnia czekaliśmy na Pająka z niecierpliwością. Czy to dziś wyjdziemy do ogrodu? Niebieski robił plany jak wyjść z domu. Czy przez drzwi zdążymy wybiec, czy raczej przez okno wyskoczyć? Czy wtedy, gdy będą ludzie w domu, czy raczej gdy ich nie będzie? Pająk mówił, że w lecie okna są otwarte i to oknem najłatwiej jest wydostać się na zewnątrz.


Wreszcie nadszedł ten dzień. Było bardzo ciepło. Pająk zdecydował, że teraz podejmiemy próbę wyjścia do ogrodu. Poczekał aż ludzie i ich zwierzęta wyjdą z domu. Podobno podsłuchiwał ich rozmowy. Jak twierdził, w czasie wakacji ludzie często wyjeżdżają i wtedy dom stoi pusty nawet przez kilka dni. I jeden z takich dni właśnie nadszedł. Ruszyliśmy śmiało za Pająkiem w kierunku okna. Wspięliśmy się po firance i hop! Wskoczyliśmy w mięciutką trawę. Pachniała pięknie i była chłodna, a gorące słońce grzało nas z nieba. Choć chowaliśmy się pod liśćmi, promienie nas doganiały i czasami powodowały, że czuliśmy ich osłabiające ciepło.


Rozglądaliśmy się uważnie dokoła. Było wokół tyle kwiatów! Czerwony był zachwycony. Każdy kwiat wąchał i dotykał jego płatków. Żółty wspinał się na każdą wysoką łodygę. Tylko Niebieski nie mógł się zdecydować, czy biec za Czerwonym, czy za Żółtym. Ostatecznie z ziemi obserwował wszystko co się działo. Kwiaty były bardzo kolorowe, a ich zapachy cudne. Nigdy nie czuliśmy czegoś takiego!

Na niektóre rośliny trzeba było się wspinać po liściach, łodygach, ale na niektóre udawało nam się wskoczyć. Musieliśmy uważać na kolce. Niektóre kwiaty były takie piękne, ale ich łodygi były pokryte kolcami. Pająk mówił na nie „róże”.


W ogrodzie rosły też ozdobne trawy. Wspięcie się na taką trawę było dla nas nie lada wyzwaniem. Oczywiście Żółty był wszędzie pierwszy.


Położyliśmy się na wielkim liściu i patrzyliśmy na chmury i niebo. Tylko słońce czasem nam przeszkadzało, trącając nas swoimi gorącymi promieniami. Na szczęście chmury przesłaniały je co chwilę, więc mogliśmy nieco odpocząć

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 4.73
drukowana A5
za 16
drukowana A5
Kolorowa
za 35.76