Noc
Pomięte gazety
resztki statków przemokłych
znak dnia który minął
Krzyk i ostre dźwięki
tną jak balsam
nałożony na obolałe plecy
Miękka poduszka
miejsce zapaści sennej
nabrzmiałe twardą wizją Morfeusza
Twarz księżyca
oniemiała blaskiem
Selena kusząca wiecznych lunatyków
Tęsknota za dniem
z biczem w jednej dłoni
uśmiechniętym szyderczo Apollinem
Mrok
luty 2002
Sen
W oparach czasu i zdarzeń ubiegłych
niewyraźne sylwetki człekokształtnych
przedrzeźniają realizm świata
Dziwne postaci pragnień niespełnionych
biegną na spotkanie
z przegraną rzeczywistością
Wirtualny dotyk
obnaża brak wstydliwości
ukrywanej na jawie
tak jak i innych myśli i dążeń
skrywanych pod teatralną maską
schematów tradycji
luty 2002
W śnie
Zasypiam
bo chcę spotkać ciebie
może znowu zechcesz mnie odwiedzić
szepnąć kilka słów mało zrozumiałych
dotknąć mojego ramienia i rozpalonej twarzy
chłodem i spokojem twojej dłoni
pozwolić mi patrzeć na twoją postać
tak wiotką i przeźroczystą
lecz pełną siły życia
nacieszyć się uśmiechem zza mgły domyślenia
poczuć rozkosz chwilowego zbliżenia
dłoni, ust i ciał
Choć wszystko to potrwa kilka sekund
zasypiam
z nadzieją na spotkanie
a może tym razem uda się
dłużej czuć twój oddech
utrzymać twoją dłoń w mojej dłoni
wyjaśnić kilka spraw odległych
rozpoznać cię na ulicy
Może obudzę się z krzykiem
a może ze łzami na twarzy
z tęsknotą
lub z bólem
albo wspomnieniami
jak film w kinie na dużym ekranie
ale chcę zasnąć
na wieki
marzec 2002
Śnię czy marzę?
Nie wiem czy śnię czy marzę
a może tylko rozmyślam
zagubiona w stanach świadomości biernej
przestaję odróżniać
(to niebezpieczne)
siłę dotyku
barwy nocy
przynależność spojrzeń
Nie wiem
czy śnię czy marzę
czy tylko wybudzam się
z nocy
wrzesień 2003
Stanął zegar
Stanął zegar
czas zatrzymał się lub znikł
Liść z kwiatka opadł na podłogę
Noc wcisnęła się między ściany marzeń
Mdłe światełko małej lampy nad łóżkiem
rzuca dziwne cienie na kawałek ściany