E-book
9.56
drukowana A5
20.29
Księga Przysłów

Bezpłatny fragment - Księga Przysłów

Biblia Gdańska


Objętość:
76 str.
ISBN:
978-83-8221-208-2
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 20.29

Księga Przysłów, Księga Przypowieści Salomona (hebr. ילשמ Miszlej) — księga mądrościowa Starego Testamentu. Autorem Księgi był syn króla Dawida, Salomon, rządzący Izraelem od 970 p.n.e. do 931 r. p.n.e. W Księdze Przysłów znajdziemy rady na temat tego, jak żyć; czego unikać, a także charakterystykę ludzi niepobożnych i różnych zjawisk życia.

Prz 1

1 Przypowieści Salomona, syna Dawidowego, króla Izraelskiego, 2 Dla poznania mądrości i ćwiczenia, ku wyrozumieniu powieści roztropnych; 3 Dla pojęcia ćwiczenia w rozumie, w sprawiedliwości, w sądzie i w prawości; 4 Dla podania prostakom ostrożności, młodemu umiejętności, i opatrzności. 5 Tych gdy mądry słuchać będzie, przybędzie mu nauki, a roztropny w radach opatrzniejszy będzie, 6 Aby zrozumiał przypowieści, i wykłady ich, słowa mądrych i zagadki ich. 7 Bojaźń Pańska jest początkiem umiejętności; ale głupi mądrością i ćwiczeniem gardzą. 8 Słuchaj, synu mój! ćwiczenia ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej. 9 Bo to przyda wdzięczności głowie twojej, i będzie łańcuchem kosztownym szyi twojej. 10 Synu mój! jeżliby cię namawiali grzesznicy, nie przyzwalaj. 11 Jeźlićby rzekli: Pójdź z nami, czyhajmy na krew, zasadźmy się na niewinnego bez przyczyny; 12 Pożremyż ich żywo, jako grób, a całkiem, jako zstępujących w dół; 13 Wszelkiej majętności kosztownej nabędziemy, napełnimy domy nasze korzyścią; 14 Rzuć między nas los twój; mieszek jeden wszyscy mieć będziemy. 15 Synu mój nie chodźże z nimi w drogę; zawściągnij nogi twojej od ścieżek ich. 16 Albowiem nogi ich ku złemu bieżą, i spieszą się na wylanie krwi. 17 Bo jako próżno zastawiają sieci przed oczyma wszelkiego ptaka skrzydlastego: 18 Tak i ci na krew swoję czyhają, a zasadzają się na duszę swoję. 19 Takieć są ścieszki każdego czyhającego na zysk, który duszę pana swego odbiera. 20 Mądrość na dworzu woła, głos swój na ulicach wydaje. 21 W największym zgiełku woła, u wrót bram, w miastach powieści swoje opowiada, mówiąc: 22 Prostacy! dokądże się kochać będziecie w prostocie? a naśmiewcy pośmiewisko miłować będziecie? a głupi nienawidzieć umiejętności będziecie? 23 Nawróćcież się na karanie moje; oto wam wydam ducha mojego, a podam wam do znajomości słowa moje. 24 Ponieważem wołała, a nie chcieliście; wyciągałam rękę moję, a nie był, ktoby uważał; 25 Owszem odrzuciliście wszystkę radę moję, a karności mojej nie chcieliście przyjąć; 26 Przetoż ja w zginieniu waszem śmiać się będę, będę z was szydziła, gdy przyjdzie, czego się strachacie. 27 Gdy przyjdzie jako spustoszenie, czego się strachacie, i gdy zginienie wasze przypadnie jako wicher, gdy przyjdzie na was ucisk i utrapienie; 28 Tedy mię wzywać będą, a nie nie wysłucham; szukać mię będą z poranku, a nie znajdą mię. 29 Przeto, iż mieli w nienawiści umiejętność, a bojaźni Pańskiej nie obrali sobie, 30 Ani przestawali na radzie mijej, ale gardzili wszelką karnością moją: 31 Przetoż będą używać owocu dróg swoich, a radami swemi nasyceni będą. 32 Bo odwrócenie prostaków pozabija ich, a szczęście głupich wytraci ich. 33 Ale kto mię słucha, bezpiecznie mieszkać będzie, a będzie wolny od strachu złych rzeczy.

Prz 2

1 Synu mój! jeźli przyjmiesz słowa moje, a przykazanie moje zachowasz u siebie; 2 Nadstawiszli mądrości ucha twego, i nakłoniszli serca twego do roztropności; 3 Owszem, jeźli na rozum zawołasz, a roztropności wezwieszli głosem swoim; 4 Jeźli jej szukać będziesz jako srebra, a jako skarbów skrytych pilnie szukać będziesz: 5 Tedy zrozumiesz bojaźń Pańską, a znajomość Bożą znajdziesz. 6 Albowiem Pan daje mądrość, z ust jego pochodzi umiejętność i roztropność. 7 On zachowuje uprzejmym prawdziwą mądrość; on jest tarczą chodzącym w szczerości, 8 Aby strzegli ścieżek sądu; on drogi świętych swoich strzeże. 9 Tedy wyrozumiesz sprawiedliwość, i sąd, i prawość, i wszelką ścieszkę dobrą. 10 Gdy wnijdzie mądrośu w serce twoje, a umiejętność duszy twojej wdzięczna będzie: 11 Tedy cię ostrożność strzedz będzie, a opatrzność zachowa cię. 12 Wyrywając cię od drogi złej, i od człowieka mówiącego przewrotności; 13 Od tych, którzy opuszczają ścieszki proste, udawając się drogami ciemnemi; 14 Którzy się radują, gdy czynią złe, a weselą się w złośliwych przewrotnościach; 15 Których ścieszki są krzywe, a sami są przewrotnymi na drogach swoich; 16 Wyrywając cię od niewiasty postronnej i obcej, która pochlebia łagodnemi słowy; 17 Która opuszcza wodza młodości swojej, a przymierza Boga swojego zapomina. 18 Bo się nachyla ku śmierci dom jej, a do umarłych ścieszki jej. 19 Wszyscy, którzy do niej wchodzą, nie wracają się, ani trafiają na ścieszkę żywota. 20 A przetoż będziesz chodził drogą dobrych, a ścieżek sprawiedliwych będziesz przestrzegał. 21 Albowiem cnotliwi będą mieszkali na ziemi, a szczerzy trwać będą na niej; 22 Ale niepobożni z ziemi wykorzenieni będą, a przewrotni będą z niej wygładzeni.

Prz 3

1 Synu mój! nie zapominaj zakonu mego, a przykazań moich niech strzeże serce twoje. 2 Boć długości dni i lat żywota, i pokoju przyczynią. 3 Miłosierdzie i prawda niech cię nie opuszczają; uwiąż je u szyi twojej, napisz je na tablicy serca twojego. 4 Tedy znajdziesz łaskę i rozum dobry przed oczyma Bożemi i ludzkiemi. 5 Ufaj w Panu ze wszystkiego serca twego, a na rozumie twoim nie spolegaj. 6 We wszystkich drogach twoich znaj go, a on prostować będzie ścieszki twoje. 7 Nie bądź mądrym sam u siebie; ale się bój Pana, a odstąp od złego. 8 To będzie zdrowiem żywotowi twemu, a odwilżeniem kościom twoim. 9 Czcij Pana z majętności twojej, i z pierwiastek wszystkich dochodów twoich. 10 A gumna twoje napełnione będą obfitością, i od wina nowego prasy twoje rozpadać się będą. 11 Synu mój! karania Pańskiego nie odrzucaj, i nie uprzykrzaj sobie ćwiczenia jego. 12 Bo kogo Pan miłuje, tego karze, a to jako ojciec, który się w synu kocha. 13 Błogosławiony człowiek, który znajduje mądrość, i człowiek, który dostanie roztropności. 14 Bo lepiej nią kupczyć, niżeli kupczyć srebrem: owszem pożyteczniejszy nad złoto dochód jej. 15 Droższa jest nad perły, a wszystkie najmilsze rzeczy twoje nie zrównają się z nią. 16 Przedłużenie dni w prawicy jej, a w lewicy jej bogactwa i zacność. 17 Drogi jej rozkoszne, i wszystkie ścieszki jej spokojne. 18 Drzewem żywota jest tym, którzyby się jej chwycili; a którzy się jej trzymają, są błogosławionymi. 19 Pan mądrością ugruntował ziemię, a roztropnością umocnił niebiosa. 20 Umiejętnością jego rozstąpiły się przepaści, a obłoki rosą kropią. 21 Synu mój! niech to nie odstępuje od oczów twych: strzeż prawdziwej mądrości i roztropności; 22 I będą żywotem duszy twojej, a ozdobą szyi twojej. 23 Tedy będziesz chodził bezpiecznie droga twoją, a noga twoja nie potknie się. 24 Jeźli się układziesz, nie będziesz się lękał; a gdy się uspokoisz, wdzięczny będzie sen twój. 25 Nie ulękniesz się strachu nagłego, ani spustoszenia bezbożników, gdy przyjdzie. 26 Albowiem Pan będzie ufaniem twojem, a nogi twojej będzie strzegł od samołówki. 27 Nie zbraniaj się dobrze czynić potrzebującemu, gdy cię na to stanie, abyś dobrze czynił. 28 Nie mów bliźniemu twemu: Idź, a wróć się, a jutroć dam; gdyż to masz u siebie. 29 Nie knuj złego przeciwko bliźniemu twemu, gdyż on z tobą dowiernie mieszka. 30 Nie wadź się z człowiekiem bez przyczyny, jeźliżeć nic złego nie wyrządził. 31 Nie zajrzyj mężowi gwałt czyniącemu, a nie obieraj żadnej drogi jego. 32 Albowiem przewrotny jest obrzydliwością przed Panem; ale z szczerymi tajemnica jego; 33 Przeklęstwo Pańskie jest w domu niezbożnika; ale przybytkowi sprawiedliwych błogosławi, 34 Ponieważ on szydzi z pośmiewców, ale pokornym łaskę daje. 35 Mądrzy dziedzicznie sławę osiędą, ale głupi odniosą zelżywość.

Prz 4

1 Słuchajcie synowie! ćwiczenia ojcowskiego, a pilnujcie, abyście umieli roztropność; 2 Albowiem wam naukę dobrą daję; zakonu mego nie opuszczajcie. 3 Gdybym był młodziuchnym synem u ojca mego, i jedynakiem u matki mojej, 4 On mię uczył, powiadając mi: Niech się chwyci powieści moich serce twoje, strzeż przytkazań moich, a będziesz żył. 5 Nabywaj mądrości, nabywaj roztropności; nie zapominaj, ani się uchylaj od powieści ust moich. 6 Nie opuszczaj jej, a będzie cię strzegła; rozmiłuj się jej, a zachowa cię. 7 Początkiem wszystkiego jest mądrość, nabywajże mądrości, a za wzystkę majętność twoję nabywaj roztropności. 8 Wywyższaj ją, a wywyższy cię, rozsławi cię, gdy ją przyjmiesz. 9 Przyda głowie twojej wdzięczności, koroną ozdoby obdarzy cię. 10 Słuchaj, synu mój! a przyjmij powieści moje, a rozmnożąć lata żywota. 11 Drogi mądrości nauczam cię; po ścieszkach prostych wiodę cię; 12 Któremi gdy pójdziesz, nie będzie ściśniony chód twój; a jeźli pobieżysz, nie potkniesz się. 13 Przyjmij ówiczenie, nie puszczaj się go, strzeż go; albowiem ono jest żywotem twoim. 14 Ścieszką niepobożnych nie chodź, a nie udawaj się drogą złośliwych. 15 Opuść ją, nie chodź po niej; uchyl się od niej, a omiń ją. 16 Boć oni nie zasną, aż co złego zbroją; ani się uspokoją, aż kogo do upadku przywiodą; 17 Albowiem jedzą chleb niezbożności, a wino drapiestwa piją 18 Ale ścieszka sprawiedliwych jako światłość jasna, która im dalej tem bardziej świeci, aż do dnia doskonałego. 19 Droga zaś niepobożnych jest jako ciemność; nie wiedzą, o co się otrącić mogą. 20 Synu mój! słów moich pilnuj; ku powieściom moim nakłoń ucha twojego. 21 Niech nie odchodzą od oczów twoich, zachowaj je w pośród serca twego. 22 Albowiem żywotem są tym, którzy je znajdują, a wszystkiemu ciału ich lekarstwem. 23 Nad wszystko, czego ludzie strzegą, strzeż serca twego; bo z niego żywot pochodzi. 24 Oddal od siebie przewrotność ust, a złośliwe wargi oddal od siebie. 25 Oczy twoje niechaj na dobre rzeczy patrzą, a powieki twoje niech drogę przed tobą prostują. 26 Umiarkuj ścieżkę nóg twoich, aby wszystkie drogi twoje pewne były. 27 Nie uchylaj się na prawo ani na lewo; owszem, odwróć nogę twoję od złego.

Prz 5

1 Synu mój! bądź pilen mądrości mojej, a ku mojej roztropności nakłoń ucha twego, 2 Abyś strzegł ostrożności, a umiejętność aby wargi twoje zachowała. 3 Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej: 4 Ale ostatnie rzeczy jej gorzkie jak piołun, a ostre jako miecz na obie strony ostry. 5 Nogi jej zstępują do śmierci, a do piekła chód jej prowadzi. 6 Jeźlibyś zważyć chciał ścieszkę żywota jej, nie pewne są drogi jej, nie poznasz ich. 7 Przetoż teraz, synowie! słuchajcie mię, a nie odstępujcie od powieści ust moich. 8 Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej. 9 Byś snać nie podał obcym sławy twojej, a lat twoich okrutnikowi; 10 By się snać nie nasycili obcy siłą twoją, a prace twoje nie zostały w domu cudzym; 11 I narzekałbyś w ostateczne czasy twoje, gdybyś zniszczył czerstwość twoję i ciało twoje; 12 I rzekłbyś: O jakożem miał ćwiczenie w nienawiści, a strofowaniem gardziło serce moje! 13 Nie słuchałem głosu ćwiczących mię, a tym, którzy mię uczyli, nie nakłaniałem ucha mego! 14 Maluczkom nie przyszedł we wszystko nieszczęście, w pośród zebrania i zgromadzenia. 15 Pij wodę ze zdroju twego, a wody płynące ze źródła twego! 16 Niech się precz rozchodzą źródła twoje, a po ulicach strumienie wód. 17 Miej je sam dla siebie, a nie obcy z tobą. 18 Niech nie będzie zdrój twój błogosławiony, a wesel się z żony młodości twojej. 19 Niechżeć będzie jako łani wdzięczna, i sarna rozkodzna; niech cię nasycają piersi jej na każdy czas, w miłości jej kochaj się ustawicznie. 20 Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej? 21 Gdyż przed oczyma Pańskiemi są drogi człowiecze, a on wszystkie ścieszki jego waży. 22 Nieprawości własne pojmają niezbożnika, a w powrozach grzechu swego uwikle się. 23 Onci umrze, przeto, że nie przyjmował ćwiczenia, a dla wielkości głupstwa swego będzie błądził.

Prz 6

1 Synu mój! jeźlibyś ręczył za przyjaciela twego, a dałbyś obcemu rękę twoję: 2 Usidliłeś się słowy ust twoich, pojmanyś mowami ust twoich. 3 Przetoż uczyń tak, synu mój! a wyzwól się, gdyżeś wpadł w rękę przyjaciela twego; idźże, upokórz się, a nalegaj na przyjaciela twego. 4 Nie dawaj snu oczom twoim, ani drzemania powiekom twoim. 5 Wyrwij się jako łani z rąk myśliwca i jako ptak z ręki ptasznika. 6 Idź do mrówki, leniwcze! obacz drogi jej, a nabądź mądrości; 7 Która, choć nie ma wodza, ani przełożonego, ani pana, 8 Przecież w lecie gotuje pokarm swój, a zgromadza w żniwa żywność swoję. 9 Leniwcze! dokądże leżeć będziesz? kiedyż wstaniesz ze snu swego? 10 Trochę się prześpisz, trochę podrzemiesz, trochę złożysz ręce, abyś odpoczywał. 11 A wtem ubóstwo twoje przyjdzie jako podróżny, a niedostatek twój, jako mąż zbrojny. 12 Człowiek niepobożny, mąż złośliwy chodzi w przewrotności ust; 13 Mruga oczyma swemi, mówi nogami swemi, ukazuje palcami swemi; 14 Przewrotności są w sercu jego, myśli złe na każdy czas, a zwady rozsiewa. 15 Przetoż prędko przyjdzie upadek jego; nagle skruszony będzie bez uleczenia. 16 Sześć jest rzeczy, których nienawidzi Pan, a siódma jest obrzydliwością duszy jego; 17 Oczów wyniosłych, języka kłamliwego, i rąk wylewających krew niewinną; 18 Serca, które knuje myśli złe; nóg, które się kwapią bieżeć ku złemu; 19 Świadka fałszywego, który mówi kłamstwo, i tego, który sieje rosterki między braćmi. 20 Strzeżże, synu mój! przykazania ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej. 21 Wiążże je zawżdy u serca twego, a wieszaj je u szyi twojej. 22 Gdziekolwiek pójdziesz, poprowadzi cię; gdy, zaśniesz strzedz cię będzie, a gdy się ocucisz, rozmawiać z tobą będzie, 23 (Bo przykazanie jest pochodnią, nauka światłością, a drogą żywota są karności ćwiczenia.) 24 Aby cię strzegły od niewiasty złej, i od łagodnego języka niewiasty obcej. 25 Nie pożądaj piękności jej w sercu twojem, a niech cię nie łowi powiekami swemi. 26 Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi. 27 Izaż może kto brać ogień do zanadrzy swoich, aby szaty jego nie zgorzały? 28 Izaż może kto chodzić po rozpalonym węglu, aby się nogi jego nie poparzyły? 29 Tak kto wchodzi do żony bliźniego swego, nie będzie bez winy, ktokolwiek się jej dotknie. 30 Nie kładą hańby na złodzieja, jeżliż co ukradnie, chcąc nasycić duszę swoję, będąc głodnym; 31 Ale gdy go zastaną, nagradza siedmiorako, albo wszystkę majętność domu swego daje. 32 Lecz cudzołożący z niewiastą głupi jest, a kto chce zatracić duszę swoję, ten to czyni. 33 Karanie i zelżywość odniesie, a hańba jego nie będzie zgładzona. 34 Bo zawisna miłość jest zapalczywością męża, a nie sfolguje w dzień pomsty. 35 Nie będzie miał względu na żaden okup, ani przyjmie, chociażby mu najwięcej darów dawano.

Prz 7

1 Synu mój! strzeż słów moich, a przykazanie moje chowaj u siebie. 2 Strzeż przykazań moich, a żyć będziesz; a nauki mojej, jako źrenicy oczów swych. 3 Uwiąż je na palcach twoich, napisz je na tablicy serca twego. 4 Mów mądrości: Siostraś ty moja, a roztropność przyjaciółką nazywaj, 5 Aby cię strzegły od żony cudzej, i od obcej, która mówi łagodne słowa. 6 Bom oknem domu swego przez kratę moję wyglądał; 7 I widziałem między prostakami, obaczyłem między synami młodzieńca głupiego, 8 Który szedł ulicą przy rogu jej, drogą postępując ku domowi jej. 9 Ze zmierzkiem pod wieczór, w ciemności nocnej, i w mroku. 10 A oto niewiasta spotkała go, w ubiorze wszetecznicy, chytrego serca, 11 Świegotliwa i nie ukrócona, a w domu własnym nie mogły się ostać nogi jej; 12 Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca; 13 I uchwyciła go, i pocałowała go, a złożywszy wstyd z twarzy swojej, rzekła mu: 14 Ofiary spokojne są u mnie; dzisiajm oddała śluby moje. 15 Przetożem wyszła przeciw tobie, abym pilnie szukała twarzy twojej, i znalazłam cię. 16 Obiłam kobiercami łoże moje, ozdobione rzezaniem i prześcieradłami egipskiemi. 17 Potrząsnęłam pokój swój myrrą, aloesem, i cynamonem. 18 Pójdźże, opójmy się miłością aż do poranku, ucieszmy się miłością. 19 Boć męża mego w domu niemasz; pojechał w drogę daleką. 20 Worek pieniędzy wziął z sobą; dnia pewnego wróci się do domu swego. 21 I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go. 22 Wnet poszedł za nią, jako wół, gdy go na rzeź wiodą, a jako głupi do pęta, którem karany bywa. 23 I przebiła strzałą wątrobę jego; kwapił się jako ptak do sidła, nie wiedząc, iż je zgotowano na duszę jego. 24 Przetoż teraz, synowie! słuchajcie mię, a bądźcie pilni powieści ust moich. 25 Niechaj się nie uchyla za drogami jej serce twoje, ani się tułaj po ścieszkach jej. 26 Albowiem wielu zraniwszy poraziła, i mocarze wszyscy pozabijani są od niej. 27 Dom jej jest jako drogi piekielne, wiodące do gmachów śmierci.

Prz 8

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 20.29