Wstęp
Ta książka nie powstała z potrzeby bluźnierstwa, tylko z potrzeby uczciwości.
„Księga Bluźnierstw” nie jest atakiem na wiarę ani manifestem ateizmu. Nie jest też próbą zastąpienia religii inną doktryną. Stanowi zapis pęknięcia, które od wieków biegnie przez ludzką duchowość — pęknięcia między: sacrum a przemocą, wiarą a władzą i między pytaniem a gotową odpowiedzią.
Każda z przedstawionych scen wyrasta z literatury, filozofii i z historii myśli, ale nie po to, by je tylko zilustrować. Zostały użyte jako lustra, w których odbija się coś znacznie bardziej współczesnego — nasza bezradność wobec cierpienia, milczenie Boga, zmęczenie formą religii, lęk przed wolnością i odpowiedzialnością.
Ta książka prowadzi czytelnika przez kolejne etapy rozpadu i poszukiwania: od religii, która pali w imię dobra przez: bunt człowieka, który nie zgadza się na cierpienie niewinnych, milczenie Boga, śmierć metafizycznych gwarancji sensu, groteskę formy, aż po samotność człowieka stojącego wobec świata bez gotowych odpowiedzi.
To nie jest droga ku nihilizmowi. To jest droga ku odpowiedzialności.
Bluźnierstwo w tej księdze nie polega na wyśmiewaniu Boga, tylko na odmowie: kłamstwa — przyjęcia sensu, który wymaga ofiar, świętości opartej na strachu i na odmowie wiary zwalniającej z myślenia.
Wiele z tych scen może być niewygodnych: niektóre mogą ranić, a inne wywoływać sprzeciw. To naturalne. Religia, filozofia i duchowość zawsze były obszarami konfliktu, ponieważ dotykają rzeczy ostatecznych: cierpienia, winy, sensu i śmierci.
Nie oczekuję zgody. Nie proponuję nowej wiary. Nie udzielam odpowiedzi. Proponuję ciszę po pytaniu.
Jeśli po zamknięciu tej książki czytelnik poczuje gniew to dobrze, jeśli się zaniepokoi — jeszcze lepiej. Jeśli wzmocni się odpowiedzialność za własne: myślenie, wiarę lub niewiarę, wybory, wtedy Księga Bluźnierstw spełniła swoje zadanie. W świecie, w którym Bóg milczy, najważniejsze pytanie nie brzmi „w co wierzysz?”, tylko „co czynisz z ciszą?”.
Rozdział I —
Szatańskie Wersety (Salman Rushdie)
Scena A —
Mahound głosi objawienie
Opis obrazu:
W centrum kompozycji stoi Mahound — mężczyzna o intensywnym spojrzeniu, w ciemnym stroju proroka. Unosi prawą rękę ku niebu, jakby przemawiał w uniesieniu, a jego twarz wyraża zarówno natchnienie, jak i fanatyczny żar. Za nim rozpościera się gromadzący się tłum ludzi: kobiety, dzieci i starcy. Niektórzy z nich słuchają z zachwytem, a inni z niepokojem. Pustynny horyzont w tle i ciemniejące niebo, z którego przebijają słabe promienie światła, symbolizujące niejasne źródło przekazu.
Cień postaci z rozwartymi skrzydłami, każe się zastanowić, czy to anioł czy demon. To pytanie pozostaje bez odpowiedzi.
Cytat z powieści:
„To był głos nie do odparcia. Mówił z wnętrza niego. Znał te słowa, ale nie wiedział skąd.”
Interpretacja symboliczna:
Obraz ukazuje momentalny akt objawienia, ale jednocześnie pozostawia wątpliwość, czy źródło wizji jest boskie, czy jest szatańskie. Mahound jest figurą fałszywego proroka lub proroka tragicznego, który może być narzędziem zarówno Boga, jak i zwiedzenia ludzkości. Dwoistość przekazu — kluczowa dla całej powieści — znajduje odzwierciedlenie w kompozycji: światło i mrok, objawienie i iluzja, niebo i pustynia. Sam Rushdie nie odpowiada jednoznacznie na pytanie o moralność Mahounda, pozostawiając pole do refleksji czytelnika.
Kontekst literacki:
W Szatańskich Wersetach Mahound jest literackim sobowtórem Mahometa — postaci kontrowersyjnej, reinterpretowanej. Autor igra z pojęciem natchnienia i manipulacji boskim słowem, podważając granicę między świętością a bluźnierstwem. Książka wzbudziła gwałtowne reakcje, od zakazu publikacji po wyroki śmierci, co czyni ten obraz nie tylko artystyczną, ale i polityczno-duchową prowokacją.
Przesłanie intuicyjne:
„Nie wszystko, co brzmi jak głos Boga, pochodzi z nieba.”
Scena B —
Imam i kult ciemności
Opis obrazu:
W centrum kompozycji stoi Imam — starszy mężczyzna o wyniszczonej twarzy, spowitej cieniem, z długą, białą brodą. Jego ręce uniesione są ku górze w geście wezwania. Stoi w progu mrocznej jaskini, rozświetlonej pochodniami, a wokół niego zebrał się tłum zamaskowanych wyznawców, z pochylonymi głowami, w postawie ślepego oddania. W tle — symboliczne czarne skrzydła rozpościerające się za plecami Imama, jakby był on wysłannikiem ciemności.
Cytat z powieści:
„Nie ma prawdy poza tą, którą wykuwa nocą. Bóg mówi przez cierpienie, przez ogień.”
Interpretacja symboliczna:
Scena ukazuje fanatyczny kult, w którym wiara zostaje wypaczona przez żądzę władzy i zemsty. Imam, jako postać alegoryczna, symbolizuje duchową ślepotę i przemoc usprawiedliwianą religią. Światło pochodni to nie światłość objawienia, lecz ognie piekielne, rozjaśniające korytarze nietolerancji. Obraz konfrontuje widza z pytaniem: gdzie kończy się wiara, a zaczyna totalitaryzm ubrany w szaty sacrum?
Kontekst literacki:
Imam w Szatańskich Wersetach jest bezpośrednim odniesieniem do duchowych przywódców rewolucji i fanatyzmu religijnego, takich jak: ajatollah Chomeini. Rushdie pokazuje, jak religia może zostać przejęta przez mroczne moce, by służyć uciskowi zamiast zbawieniu. Scena ta była jedną z najbardziej kontrowersyjnych i politycznie drażliwych, przez co książka została uznana za obrazoburczą.
Przesłanie intuicyjne:
„Nie każda świątynia jest domem Boga — niektóre są piekłem przebranym za zbawienie.”
Scena C —
Mesjańska kobieta prowadzi lud przez fale
Opis obrazu:
W centrum stoi kobieta w białej szacie, z rozwianymi włosami i uniesionymi ramionami. Idzie na czele tłumu, prowadząc ludzi przez rozstępujące się fale. Jej spojrzenie skierowane jest ku niebu; jest pełne żaru, natchnienia i pełne determinacji. Za nią znajduje się tłum ludzi w różnym wieku i o różnym pochodzeniu. Są oni bosi, niosą dzieci i walczą z żywiołem. Nad nimi — świetlista aura, jakby boskie światło, ale nie dające jasnej odpowiedzi: czy to rzeczywiście boskie prowadzenie, czy złudzenie?
Cytat z powieści:
„Kiedy prorokiem staje się kobieta, ludzkość słucha nie z bojaźni, lecz z nadziei — i dlatego właśnie ją ukrzyżuje.”
Interpretacja symboliczna:
Scena przedstawia kobiecą wersję mesjanizmu. To jest alternatywa wobec męskich, autorytarnych proroków. W postaci kobiety objawia się duchowość współczucia, odwagi i wiary prowadzącej przez chaos. Fale są żywiołem nie tylko natury, ale i społeczeństwa — ludzie kroczą między zbawieniem a zagładą, ślepo za wizją. Obraz nie odpowiada na pytanie: czy ta kobieta jest wybawicielką czy zwodniczą prorokinią? On zmusza do duchowej refleksji.
Kontekst literacki:
Rushdie wplata postać kobiety-proroka jako kontrast dla dogmatycznych przywódców duchowych. Kobieta staje się symbolem alternatywnej duchowości. Jest bardziej emocjonalna, pełna empatii, ale również ryzykowna, ponieważ świat nie toleruje odmiennych głosów. Motyw przejścia przez wody stanowi aluzję do Mojżesza. Na obrazie dokonuje go kobieta, zmieniając biblijną narrację w heretycką reinterpretację.
Przesłanie intuicyjne:
„Prawdziwi prorocy nie rządzą, tylko prowadzą. Świat nienawidzi tych, którzy odważą się iść inną drogą.”
Scena D —
Rozdarcie duchowe
Gibreela i Saladina
Opis obrazu:
Obraz został podzielony kompozycyjnie na dwie połówki, jakby jedna rzeczywistość pękała.
Po lewej stronie przedstawiony został Gibreel Farishta, w aureoli światła, z rozwartymi ramionami i twarzą uniesioną ku górze. Jego sylwetka sięga nieba. Za jego plecami widnieje zarys skrzydeł anielskich, jakby zaczynał się przemieniać w Archanioła.
Po prawej stronie ukazany jest Saladin Chamcha — zgarbiony, z nienawistnym spojrzeniem i przemieniony w karykaturalnego diabła. Ma rogi, ogon i kopyta..
Między nimi widnieje rozdzierająca się przestrzeń, jakby szpara w rzeczywistości, z której wydobywają się: dym, szept, światło i mrok.
Cytat z powieści:
„Co się dzieje, gdy spadasz z nieba? Albo gdy próbujesz z piekła wrócić do ludzi?”
Interpretacja symboliczna:
Scena ukazuje podział tożsamości, duchowy dramat istoty rozdartej między światami. Gibreel i Saladin to nie tylko bohaterowie; są dwiema częściami jednej duszy: boską i demoniczną, wątpiącą i poszukującą. Rozdarta przestrzeń jest metaforą kryzysu kulturowego, religijnego i duchowego. Obraz stawia pytanie o naturę zła i dobra, o to, czy są one absolutne, czy wynikają z ról, jakie narzuca społeczeństwo?
Kontekst literacki:
Rushdie rozpisuje Gibreela i Saladina jako alegorie — archetypy wewnętrznego konfliktu każdego człowieka rozdartego między duchowością a tożsamością społeczną. Ta scena obrazuje punkt przełomowy, w którym oba bieguny zaczynają się od siebie oddzielać tylko po to, by ukazać, że jedno nie istnieje bez drugiego.
Przesłanie intuicyjne:
„Każdy z nas nosi w sobie Archanioła i Diabła. Prawdziwe bluźnierstwo to udawać, że nie ma jednego z nich.”
Rozdział II — Ewangelia według Jezusa Chrystusa
(José Saramago)
Scena E —
Jezus milczy wobec Boga i Szatana
Opis obrazu:
Na pierwszym planie ukazany został Jezus. Jest młodym mężczyzną o ascetycznym obliczu, wyprostowanym, kroczącym po kamienistym trakcie. Jego twarz jest zacięta, pełna wewnętrznego napięcia, ale tego nie pokazuje.
Po lewej stronie pojawia się Bóg Ojciec. To dostojna, surowa postać, w białej szacie i oświetlona blaskiem. Nie ma w niej ciepła.
Z prawej strony Jezusa, w cieniu, jest Szatan — elegancki, czarny i podobny do Boga.
Obaj stoją w oddali, w milczeniu obserwując Jezusa, który, świadomy ich obecności, nie odpowiada żadnemu z nich.
Cytat z powieści:
„Bóg był milczeniem. A Szatan też milczał. Więc Jezus milczał z nimi.”
Interpretacja symboliczna:
Scena ukazuje trójkąt tragiczny — człowieka rozdartego pomiędzy boską misją a ludzkim cierpieniem. Jezus, w ujęciu Saramago, to człowiek, który nie prosił o wybór, nie pragnął być Zbawicielem, a jego milczenie to gest protestu wobec manipulacji zarówno boskiej, jak i diabelskiej.
To również obraz duchowej samotności, gdzie nie ma już odpowiedzi. Są tylko pytania.
Kontekst literacki:
José Saramago przedstawia Boga nie jako pełnego miłości Ojca, lecz jako okrutnego demiurga, który wykorzystuje Jezusa do realizacji planu panowania nad ludzkością. Szatan zaś nie jest przeciwieństwem, lecz symetrycznym odbiciem. To czyni dramat jeszcze bardziej gorzkim.
Przesłanie intuicyjne:
„Milczenie jest najgłębszym krzykiem. I najczystszą herezją.”
Scena F —
Kazanie Pana Cogito
Opis obrazu:
W centrum obrazu przedstawiony został starszy mężczyzna, ubrany w ciemny płaszcz. Stoi samotnie na ambonie z książką w ręku. Jego twarz jest poważna, pełna refleksji i bólu — to Pan Cogito, alter ego Zbigniewa Herberta. Tutaj występuje jako postać-symbol i komentator duchowych zmagań. Za nim widnieje ściana bez okien (symbol zamknięcia i milczenia Boga). W tle widnieje zamglony tłum słuchaczy bez twarzy, jakby złożony z cieni. Pod amboną leży krzyż, nie zawieszony tylko porzucony, jakby kaznodzieja nie chciał się nim posługiwać.
Cytat inspirowany Herbertem (Pan Cogito):
„Bądź wierny. Idź. Nawet jeśli Bóg milczy, a człowiek upada. Idź.”
Interpretacja symboliczna:
To meta-scena. Jest komentarzem wkomponowanym w narrację. Postać Pana Cogito nie należy do świata Ewangelii, ale w tym albumie pełni funkcję sumienia zbiorowego, które patrzy na dramat Jezusa, Boga i ludzi z zewnątrz, z pozycji etyki, a nie teologii. To głos, który nie osądza, tylko zmusza do myślenia. Pojawia się jako alter ego Saramago — pisarza, który wprowadza swoje pytania do świętego tekstu.
Kontekst literacki:
Kazanie Pana Cogito jest połączeniem dwóch światów: poezji Herberta i prozy Saramago. Obaj autorzy — choć z różnych epok i tradycji — szukają odpowiedzialności moralnej człowieka wobec cierpienia, historii i wobec milczenia Boga.
Przesłanie intuicyjne:
„Mów, nawet jeśli nikt nie słucha. Milczenie Boga nie zwalnia z głosu sumienia.”
Scena G —
Nocna samotność Józefa z mieczem
Opis obrazu:
W ciemnym, kamiennym wnętrzu oświetlonym tylko delikatnym światłem oliwnej lampy siedzi Józef. Jest mężczyzną w średnim wieku, o surowej, lecz znużonej twarzy. Jego dłoń spoczywa na rękojeści miecza opartego o kolano. Ma wzrok wpatrzony jest w dal, jakby szukał odpowiedzi w ciemności. Cień rzuca symboliczny cień krzyża na ścianie za nim. Otaczają go milczenie, wątpliwość i ciężar odpowiedzialności.
Cytat do rozważenia:
„Józef trzymał miecz, ale nie po to, by nim walczyć — lecz by pamiętać, że nie każda rana pochodzi od ostrza.”
Interpretacja symboliczna:
Miecz, który trzyma Józef, nie jest narzędziem walki, ale znakiem duchowego zmagania. Ta scena przedstawia go nie jako bezwolnego opiekuna Świętej Rodziny, lecz jako człowieka postawionego wobec dylematu wiary, miłości i rozsądku. Ciemność symbolizuje niepewność i izolację, światło — głos sumienia. Józef musi wybrać: czy uwierzyć Marii, czy odejść w milczeniu.
Kontekst literacki:
W powieści Ewangelia według Jezusa Chrystusa Saramago pokazuje Józefa jako świadka i uczestnika dramatu boskiego planu, którego sensu nie rozumie. Autor oddaje głos postaciom często milczącym w Ewangeliach, czyniąc z Józefa nie tylko ojca, lecz tragicznego bohatera, który widzi przyszłość syna i nie potrafi jej zmienić.
Przesłanie intuicyjne:
„Cisza nocy nie milczy — ona pyta. I czeka na odpowiedź, której nie da nikt poza tobą.”
Scena H —
Jezus jako człowiek:
rozdarty między miłością
a wolą Ojca