E-book
13.65
drukowana A5
47.16
drukowana A5
kolorowa
75.37
Koniec czasów

Bezpłatny fragment - Koniec czasów


5
Objętość:
306 str.
ISBN:
978-83-8221-711-7
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 47.16
drukowana A5
kolorowa
za 75.37

Wstęp

Nie ulega wątpliwości, że obecnie nad naszym światem panuje wiek ciemności. Toteż mamy tutaj tyle błota, brudu, obłudy i ignorancji. Zawsze na świecie tak się dzieje, kiedy nadciąga Wielkie Światło, ale po ciemnej nocy nadchodzi jasny dzień. Światło zwiększa swoje wpływy i pozbywa się tych, którzy rzucają na nas cienie. Nie pierwszy raz mamy taki okres na naszym globie i nie jedna cywilizacja zmagała się z ciemnością.


To, co dziś mamy, to histeria i manipulacja, która traci swoje wpływy, szczególnie w strefie polityki, mediach i religiach, które nie są gotowe na konfrontacje, nawet same z sobą. Te wszystkie instytucje, nie są gotowe do ustąpienia ze swojej władzy, tworzą nowy rodzaj wojny… i uderzają w nas swoimi piorunami… byśmy się ich bali i byli im posłuszni. Przechwycili nas, nasze dzieci i robią z nimi dziwne eksperymenty, wiele z nich spędza większość czasu w osobistym piekle… bo ten wampir, który obecnie rządzi Ziemią, zagarnął je, niczym swoją własność.


Ale już niedługo zostanie przywrócona prawdziwa sprawiedliwość, a umysły ludzi staną się czyste jak kryształ… i zamienimy to miejsce nienawiści na miłość, prawość i dopilnujemy, aby ludzkie namiętności już nikomu nie szkodziły.


Wielu ludzi zostaje budzonych z długiego snu. Jest nas coraz więcej. Ci, którzy mają klucze do własnej przyszłości, wyjdą z długimi pazurami naprzeciwko tej hipokryzji, która okazuje nam wrogość na każdym kroku.

Hej bracia i siostry…

i wy weźcie błyskawice w dłonie…!

Ale nie po to, aby burzyć i zabijać,

tylko po to, aby pokazać potęgę Światła…

bo Światło to najlepsza nasza broń

przeciwko demonom.

My dzieci Światła pokażemy, że mamy na tyle siły i odwagi, aby przeciwstawić się panom ciemności. To nasz rodzaj wojny… z błyskawicą światła w dłoni! Każdy jeden cykl na Ziemi kiedyś kończy się… a ci, nasi nowobogaccy “przyjaciele”, którzy nas gnębią, będą musieli z hukiem odejść. Każdy cykl, nawet ten najciemniejszy odradza się… lecz świat się nie kończy… ludzie wdychają nowe powietrze i powoli odradzają się. Wszystko dzieje się wewnątrz nas, w naszej świadomości, w naszych sercach… i to cały czas… toteż ten demon podstępu i strachu, zastawia na nas pułapki i ślepi nasze oczy nową technologią, mamoną, próbuje rozproszyć nasze światło, wewnętrzną wiedzę i mądrość… bo wie, że to my, dzieci Światła, zakończymy ten okres panowania ciemności… tym razem na zawsze… i wie, że to nie mechaniczna broń, będzie naszym orężem w tej wojnie… tylko nasza sprawiedliwość i miłość, która zapali się w nas, jak potężna błyskawica… bo naszym Ojcem/Matką jest Sprawiedliwość i Miłość… bo my pochodzimy z kolebki Sławian…

świecimy jasno

i patrzymy w kierunku światła przyszłości…

to my podniesiemy świat

i obudzimy wczesnym rankiem słońce…


a słońce nauczy nas kochać

i pokaże, czym jest boska miłość…

bo my od zawsze byliśmy przez słońce kochani…


więc przebudźmy się…

już promienie słońca grają na naszych szybach

i oferują nam na własność gwiazdy.


Namaste

Rozdział 1
Budzi się Chrystus w nas

Jezus powiedział:

„Kto wierzy we mnie nie umrze na wieki”

„…a co z tymi, co nie mogli Go nawet poznać w swoim życiu? Chodzi mi o tych, którzy urodzili się gdzieś na odludziu, żyją tam i nigdy nawet nie nauczyli się czytać, nikt im nie powiedział o Bogu i do końca swojego życia nie znajdą drogi. Jest jeszcze druga strona, co z tymi, którzy dopiero co się urodzili, a już musieli odejść z tego świata (również nie poznając Boga), czy to wszystko prowadzi do reinkarnacji i urodzenia w miejscu, w którym będą mogli Go poznać?”


Dość często mam takie pytania, co ciągle dowodzi, że dużo ludzi mówi o Jezusie Chrystusie, Biblii i innych duchowych naukach, ale tak naprawdę nie mają w tym temacie dużo zrozumienia. Każdy stara się zrozumieć na swój sposób, niektórzy nawet idą śladami Jezusa, inni starają się uczynić własne życie mniej bolesne w myśl — że Bóg nie chce naszego cierpienia. I tak naprawdę jedni i drudzy mają rację. Sam Jezus Chrystus mówił:

„Proście a otrzymacie,

szukajcie a znajdziecie,

pukajcie a otworzą wam…”

oraz

„o cokolwiek poprosicie Ojca

będzie wam dane…”

Tylko ilu ludzi tak naprawdę rozumie te słowa Jezusa, co tak naprawdę znaczy: szukajcie, pukajcie…?

Wielu szuka i puka a ciągle są rozczarowani, nie mogą dostać tego o co proszą, czego szukają. Wtedy przychodzi głębokie zastanowienie: czegoś tu brakuje, ciągle muszę coś więcej zrobić w swoim życiu? Jeśli nasz umysł jest nadal nieświadomy, będzie ciągle czegoś szukał, pytał, a i tak rozeznać nie umie, choćby nawet odpowiedzi cisnęły się do niego drzwiami i oknami. Ciągle będzie postrzegać na innym poziomie i szukać zewnętrznego zadowolenia.


Człowiek, podobnie jak każde ziarno musi na wszystko mieć swój czas: siania, kiełkowania, wzrostu, dojrzewania i żniwa. I to nie wiadomo, jaki zbierze plon? Zanim coś pojmiemy, potrzebny jest czas. Musimy również umieć czerpać nauki i wiedzę z innej świadomości, która leży w umyśle innego człowieka, zwrócić uwagę na jego doświadczenia, spojrzeć uważniej co robi w swoim życiu, co jest w jego wnętrzu, to odbije się na zewnątrz, niczym w lustrze. Także w chwili kiedy zapali się w nim świadomość Chrystusowa, wówczas on sam ujrzy we własnym wewnętrznym lustrze odbicie Jezusa Chrystusa. Z początku narodzi się w nim Dzieciątko Jezus, jeszcze kruche i wątłe, z biegiem czasu Jezus wzrośnie niczym ziarno i wyda właściwy plon. Jaką człowiek rozbudzi w sobie cząsteczkę Chrystusa, taka się odbije w jego lustrze, taką ujrzy świat.


Energia Chrystusowa znajduje się we wszystkich ludziach, nie ma tu wyjątków! Ale ilu ludzi ją rozpoznaje?


2000 lat temu Jezus Chrystus zszedł na Ziemię, aby ją pokazać całemu światu, wszystkim ludziom. Był to nowy okres, który był od dawna zapowiadany przez proroków. Uczył jak można się na tym nowym polu zamanifestować. A ta manifestacja to: bezwarunkowa miłość, miłowanie bliźniego i Boga. Jezus Chrystus pokazał jeszcze jedną ważną rzecz, że istnieje bezpośrednie połączenie człowieka ze Źródłem, skąd wywodzi się każda dusza ludzka… ponadto, że człowiek może umrzeć, zmartwychwstać i wniebowstąpić. Jezus udowodnił, że można pokonać śmierć, ale ta droga, to droga wyrzeczeń i cierpienia. Jezus pokazał nam najgłębszy sens życia i że my, wszyscy ludzie, mamy wspólne powiązania bez względu na kulturę, religię, język, kolor skóry. Przyszedł do nas wszystkich BEZ WYJĄTKU!


Jezus manifestował nam swoje współczucie, stał się przykładem do naśladowania, jako że wszyscy jesteśmy w stanie wyrazić miłość Chrystusa i każdy z nas może być przepełniony tą Energią. Ludzkość od początku stworzenia potrzebuje Energii Chrystusowych, aby móc powrócić do Domu, do Boskiego Źródła. Niestety do tej pory ludzkość jako całość nie umie zamanifestować w pełni tej energii, tak doskonałej miłości, współczucia, nadal ma dużo do zrobienia, podobnie, jak to było za czasów Mojżesza i innych proroków, którzy prowadzili swój lud do Boga. Każdy żyjący człowiek, kiedy rozwija w sobie dobre cnoty jest pełen bezwarunkowej miłości, współczucia i rzeczywiście szuka drogi do Boga, po drodze znajduje Energie Chrystusowe, tak było przed urodzeniem Jezusa i nadal tak jest.


Przed narodzeniem Jezusa Chrystusa było na świecie wielu wielkich mistrzów całkowicie oddanych Bogu. Uczyli ludzi Boskich cnót, miłości, wiary i praw kosmicznych. W każdym naszym okresie życia ludzie potrafili okazywać sobie współczucie, akceptację i miłość, lecz na Ziemi nadal jest dużo do zrobienia. Świat niby się mocno zmienił, budzi się duchowo, ale ciągle jest za mało miłości i współczucia, aby ocalić ludzkość i świat od zniszczenia. Tylko miłość może zrównoważyć energie strachu, nienawiści i wszystkie inne negatywne rzeczy, które nie pozwalają nam dotrzeć do Energii Chrystusowych. I wcale to nie znaczy, że człowiek, który codziennie czyta Biblię, modli się, chodzi do kościoła, przyjmuje sakramenty i wyznaje Jezusa Chrystusa, musi być na dobrej drodze. Jeśli jego myśli i serce manifestują negatywne cechy, wnosi do swojego życia więcej zła niż dobra, fałszu niż prawdy, ma się na bakier z miłością, współczuciem, toteż będzie na równi z tymi, którzy w ogóle nie praktykują i sieją wokół siebie energie zła… a może będą na jeszcze gorszej pozycji… ponieważ czytają perły boskiej mądrości, a bluźnią Bogu.


Biblia nie była czytana przez długie stulecia nawet przez chrześcijan. Wielu prostych ludzi nie potrafiło ani czytać, ani pisać. Była dostępna tylko w kościołach, w małych ilościach, ręcznie przepisywana i czytana wybiórczo w czasie nabożeństw. Jednym słowem, znali ją przeważnie kapłani, którzy mieli do niej dostęp. Pierwsza drukarnia powstała w 1450 roku, a pierwsza Biblia została wydrukowana w 1455 roku. Dzisiaj mamy zupełnie inną sytuację, inne są także umysły ludzi, dawniej Słowo Boże przyjmowali prostym sercem, nie było filozofowania, ludzie przyjmowali nauki Jezusa z większą pokorą i mieli szacunek do swoich duchowych nauczycieli. Poprzez stosowanie duchowych cnót usuwali wady i wprowadzali pokój.


Człowiek dobry, sprawiedliwy i prawy, pomimo że nie czyta Biblii, a jednak może swoją dobrocią, sprawiedliwością, współczuciem i miłością zamanifestować Energie Chrystusowe. Jeśli postępuje dobrze i sprawiedliwie, jakże miałby go odrzucić Bóg?


Człowiek posiada w sobie różne energie, którymi wypełnia swoją świadomość, ale wiele pól świadomości leży odłogiem w oczekiwaniu na nowy zasiew. Dzięki niemu zachodzą w naszym umyśle, ciele i duszy zmiany, pragnienia, by stać się lepszym człowiekiem. Kiedy się oczyszczamy i wzmacniamy, przygotowujemy się na potęgowanie energii, tym razem już z Wyższego poziomu. W ciało będą wpływać bardziej szlachetne energie o wyższej częstotliwości. Budzą się w nas nowe okablowania, przez które przepłynie więcej światła. Jest to proces, który powoli budzi ciało świetliste, w każdą komórkę wniknie więcej światła. Ten proces powoduje budzenie naszych wewnętrznych potencjałów i transformację.


Świetliste ciało istnieje w przestrzeni i w czasie i poza czasem i przestrzenią. Rozwój ciała świetlistego przygotowuje człowieka do wejścia w wyższe wymiary. Do tej pory człowiek był w formie ludzkiej, ale dzięki Energii Chrystusowych (tej z wyższej półki, z poziomu kosmicznego) niszczy swoje fałszywe zbiorniki, które trzymały go blisko Ziemi. Już wspólne energie: osobista i Chrystusowa kierują go na inną drogę przeznaczenia. Kiedy człowiek budzi się na wyższym polu świadomości rozumie już pojęcie: Energia Chrystusowa. Zmienia się jego sposób życia, zaczyna siać wokół siebie dobroć, miłość, współczucie. Jest dobry w każdym calu, opiekuje się słabszymi, wysyła miłość do wszystkich żywych istot na tej Ziemi. Powoli z jego życia zostają usuwane wszystkie blokady. Każda dusza ludzka jest na drodze odkrywania siebie, w rzeczywistości musi sama zrobić pierwszy krok, przełamać swoją nieufność, inaczej nie będzie mogła skorzystać z energii z Wyższego Źródła.


Musimy wiedzieć, że pojęcie Energii Chrystusowych ma charakter kosmiczny, uniwersalny i jest poza zasięgiem zrozumienia wielu ludzi. Energia Chrystusowa pochodzi już z pułapu czystego bytu, ale ta w istocie tkwi w każdym z nas. Jest cząstką naszej ludzkiej natury, łączy w sobie esencję duszy i ducha… ot to taka wielka tajemnica naszego bytu!!! Jednak jako poszukiwacze prawdy musimy umieć rozróżnić i te wyższe pola, ponieważ jest duża różnica między manifestacją siły Chrystusowej w człowieku i manifestacją kosmicznego Chrystusa. Wielu ludzi myśli, że kiedy już są duchowo przebudzeni, to muszą być i oświeceni, ale będąc nawet oświeconym, nie zawsze jesteśmy na wystarczająco wysokim poziomie. Budda był oświecony, ale był na zupełnie innym poziomie niż kosmiczny Chrystus, manifestował inne formy życia, inaczej je wyrażał.


Samo słowo Chrystus reprezentuje indywidualny poziom oświecenia i doświadczenia. Jezus ma dwa nazwiska: Chrystus i Nazarejski.

— Chrystus to Pomazaniec.

— Nazarejski — prawda, czyli dawca prawdy, który niesie dar budzenia innych. Znaczy, Jezus jest tym doskonałym nauczycielem, który pokazał nam drogę do Boga. Jeśli ktoś rozumie nauki Jezusa Chrystusa zdaje sobie sprawę, że Chrystus jest częścią tego — kim jesteśmy. Znaczy, cichymi obserwatorami — należymy do poziomu jedności i całości. Wielu ludziom, nawet czytającym Biblię ciężko to wszystko zrozumieć, jeszcze ciężej tym, którzy mają alergię na Jezusa Chrystusa.


W chwili kiedy człowiek obudzi w pełni czakrę serca, powoli wraca do niego pamięć komórkowa i ożywa duch Chrystusa w jego ciele. Wtedy człowiek zaczyna rozumieć słowa: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.


Oczywiście wszyscy ludzie żyjący na Ziemi, od zarania dziejów aż do obecnej chwili, przychodzą na Ziemię w celu wznoszenia się, w każdym wcieleniu zdobywamy coś więcej, jak uczeń w szkole, który musi przerobić wiele klas, zanim nauczy się nowego materiału, a i tak nie ma gwarancji, że wszystko zrozumie. Obecnie budzimy masowo w swoim sercu Iskrę Chrystusa. Chrystus jest tą siłą, która gwarantuje nasz powrót do Źródła. Jest to Energia i Świadomość, która może zerwać wszystkie karmiczne więzy, ignorancję, ślepotę. Jeszcze takiego okresu nie było na Ziemi. Jest to moc i siła, która znajduje się we wszystkim, nie tylko w ludziach, ale nawet w pięknie kwiatu, w powietrzu, w wodzie… wszystko to próbuje do nas dotrzeć i zamanifestować nam Boską Obecność. Już w innym kolorze i popatrzy na nas inną ostrością wzroku i ujrzymy rzekę harmonii w swoim nowym życiu.


Każdy z nas może być szybko przekształcony, wypełniony Światłem Chrystusa i Boga, ale sami musimy współpracować i być w harmonii z innymi ludźmi i Bogiem. Musimy otworzyć się na współczucie i miłość. My dzieci Światła przekształcamy się w nowym wzorcu. Porywa nas w ramiona ten Płomień, który dopinguje i oświeca. Ucieleśnia w nas, mądrość większych cykli.

Wszyscy jesteśmy jednością!

I ty jesteś miłością,

którą rozprzestrzenia,

rozwijający się w tobie

wzorzec nowych czasów.

Rozdział 2
Poprzedzające lata

Nasz układ słoneczny ma swoją świadomość i przechodzi własny poziom wtajemniczenia poprzez emisję ogromnej ilości plazmy słonecznej. Niewątpliwie Słońce ma wielki udział w ewolucji Ziemi i naszej duchowej podróży. Obecnie emisja plazmy ze Słońca przyśpiesza, a my wszyscy jesteśmy pod jej działaniem… lecz trzeba wiedzieć, bardziej duchowo rozwinięte osoby, szybko przystosują się do tej zmiany i ta sytuacja nie wywoła u nich ogromnego emocjonalnego spustoszenia. Duchowo niewtajemniczeni mogą przejść duże kryzysy nerwowe, ponieważ będą zmuszeni do zmiany stylu życia, który jest im obcy, muszą podporządkować swoje ego do nowej rzeczywistości, do wyższej świadomości planetarnej. Szczególnie uderzy to w ludzi stojących u władzy, tych, którzy kontrolują innych na Ziemi, ponieważ nowa aktywność słoneczna spowoduje koniec rządów tyrana, w nowej społeczności nie będzie dla nich miejsca. Ludzkość budzi się ze złego snu, a jeszcze znajduje odwagę, aby uwolnić się z ucisków tyranów.


W tym czasie powstaje w naszym układzie słonecznym scalenie wielu gwiazd, co przebudzi w nas komórkowy zapis pamięci. To zjednoczenie da nam możliwość do budowy ciała Chrystusowego. Na naszej Ziemi nową Świadomość Chrystusową zapala nasze Słońce, Plejady i planeta Uran. Z planety Uran są przesyłane na Ziemię fioletowe promienie.


Tworzy się nowa kosmiczna alchemia, która zmienia częstotliwość energii i manifestuje nowe kreacje… ponieważ jak wiemy kosmos nigdy nie spoczywa, zawsze tworzy coś nowego. Oczywiście wpływa to i na nas, ludzi na Ziemi, na nasze pola duchowe, szczególnie na czakrę korony, 3 oko i serce.


I tak Przedwieczne Światło z Kosmicznego Duchowego Słońca, przenika w serce naszego układu słonecznego i zapowiada ponowne pojawienie się w naszym układzie słonecznym Kosmicznego Chrystusa. Takie słowa zapisałam także w książce „Usta Boga”… powtarzam tę swoją pieśń niczym mantrę, która nagle przebudziła moje serce i wibruje w nim w rytmie Świadomości Chrystusowej. To w rytmie Świadomości Chrystusowej wkraczamy w nasze nowe przeznaczenie, nową siłę uczuć, nowe kolory, dźwięki, a nawet przestrzeń będzie nowym odkryciem. W dodatku musimy się odciąć od starych doświadczeń, zrobimy to po przejściu przez tajemniczą gwiezdną bramę. Wiele rzeczy nam się objawi, zrzucimy swoje kajdany, zburzymy stare mury, które oddzielają dwa światy: widzialny i niewidzialny.


W dniu 26 czerwca 2010 roku świat dowiedział się, że jest pod wpływem Kosmicznego Krzyża, tzw. „Kardynał”. Lecz mało się wspomina, że w tym dniu, 26 czerwca 2010 roku wstępuje na Ziemię żeńska energia, która już nieśmiało budziła się od wielu lat. Kobiety zaczynają być coraz bardziej widoczne, chociaż zawsze rola matek, babć, córek, wnuczek była bardzo istotna i bez nich nie mógłby istnieć świat. Przebudzona żeńska energia jest znakiem istotnych zmian na Ziemi. My kobiety wiemy to, że jeśli do nas należałyby rządy, na świecie nie byłoby tylu wojen, broni, biedy, ucisku, kobieta ma w swoim wnętrzu wmontowany system opiekuńczy.


W dniu 26 czerwca 2010 rozpoczyna się nowy cykl, księżyc jest w pełni w Koziorożcu, w znaku, w którym zmienia się nasza przyszłość. Wcale to nie znaczy, że będzie to łatwy czas. My kobiety będziemy ciężej pracować tam, gdzie chcemy osiągnąć nasze cele. Słońce w Raku, który reprezentuje nasze domy, nasze rodziny i emocjonalne połączenie, te najbardziej intymne, mówi o delikatnej i bardzo intuicyjnej duszy kobiety, trzymającej w ręku płomień domowego ogniska. Dzisiaj te dusze rozpoczynają nową podróż w kierunku Kosmicznego Krzyża. Daje nam to wszystkim mieszkańcom na ziemi szansę, na spojrzenie na nasze cienie. Nowe energie zaglądają w naszą naturę i wypłukują to, co nas ogranicza, to kobieca ręka sprząta i czyści ognisko domowe. Mało też kto wie, że to kobieta odegra na świecie główną rolę w nadchodzącej epoce, chociaż pozostanie na długo okrytą tajemnicą (to są moje słowa napisane już 26 czerwca roku 2010).


Kosmiczny Krzyż oznacza cztery połączone punkty, wyświetla nowe zdarzenia, które będą formowały i kształtowały naszą przyszłość. Patrząc na równomierny krzyż nasuwa się wielka refleksja, szczególnie dla ludzi znających znaczenie kosmicznych symboli. Równomierny krzyż to rodzaj wojownika: wojownika pokoju i miłości. A świat tak bardzo potrzebuje takiej siły. Świat, który zmierza do potężnych przemian. Planeta Uran nie była w Baranie ponad 80 lat, pojawiła się ponownie w 2010 roku i będzie miała wpływ na następne 80 lat. Kosmiczny Krzyż przygotowuje zmiany tak bardzo nam potrzebne.


Solarny krzyż można postrzegać jako symbol, który jednoczy świat zewnętrzny i wewnętrzny. Przypomina nam, że jesteśmy oddzieleni od Wszechświata, ale rzeczywiście jesteśmy połączeni. Wznosząc rytuały poprzez solarny krzyż, które odbywają się w czasie przesilenia i równonocy łączymy swój wewnętrzny i zewnętrzny świat (makrokosmos i mikrokosmos). Przywołujemy aspekty własnej Wyższej Jaźni.


Kierunki kardynalne wiążą się również z następującymi cechami:

• Wschód: intelekt, uczenie się

• Południe: ambicja i intuicja

• Zachód: uczucia, emocje

• Północ: zdrowie, bogactwo, bezpieczeństwo.


Kiedy te wszystkie aspekty reprezentowane przez wszystkie cztery gałęzie krzyża zostaną zrównoważone w psychice człowieka, wówczas można uzyskać dostęp do wewnętrznej energii słonecznej, często nazywanej przez mistyków „wewnętrznym słońcem”. I właśnie obecnie jest ten czas… Krzyż Słoneczny przywołuje Moc Boga lub Wszechojca, a także Strażników Czterech Kierunków… krzyż w środku reprezentuje równowagę (ogień) i nieskończoność na swoich krańcach. Jest to symbol wieczności. Kiedy czujesz się zagrożony/zagrożona nie bój się używać tego krzyża. Znany jest na wszystkich kontynentach Ziemi i zawsze służył człowiekowi.


22 maja 2010 roku pojawił się w Wilton, w południowej Anglii nowy krąg zbożowy. Osoby wtajemniczone wiedzą, że jest to zakodowana informacja. Ten krąg z Wilton mówi nam coś więcej i ma związek z dwoma datami — Wielkim Krzyżem 26 czerwca 2010 i 21 grudnia 2012. Zawiera potężne ostrzeżenie, wspomina o globalnym kryzysie, a jednocześnie ukazuje rozwiązanie. Dnia 26 czerwca 2010 planety ułożyły się w nadzwyczajny sposób, w formę Wielkiego Krzyża. Takie ustawienie zdarza się niezwykle rzadko. Zgodnie z przesłaniem kręgów zbożowych, tego dnia słońce stworzy nowe, uzdrawiające miejsce, nowe pole świadomości. Bieguny Słońca się jednoczą, ten proces zakończył się 26 czerwca. Połączenie biegunów doprowadziło do spięcia, innymi słowami do kosmicznego orgazmu, który tworzy nową przestrzeń. Ta przestrzeń jest darem, ponieważ to w niej to wszystko, co wydawało się wcześniej pozbawione sensu, nagle nabiera znaczenia.


Dla wielu dopiero po latach ułoży się w nową, często logiczną całość. Pojawi się nowa, poprawiona rzeczywistość, już na wyższym poziomie. Zgodnie z tym, co mówią kręgi zbożowe, każdy będzie miał dostęp do tej przestrzeni poprzez moc swojej świadomości. Był to czas, kiedy wiele ludzi otworzyło gwiezdne kody, budzili się i podtrzymywali świadomość wielu. Gwiezdne kody przyciągają uzdrawiającą siłę bezwarunkowej miłości. Odzywa się już w nowym świetle… ale my jeszcze tego nie rozumiemy… minie nieco czasu, zanim świetlana świadomość dotrze do nas z Wielkiego Centralnego Słońca i rozbudzi w nas nowe dziecię — dziecię Światła. Każdy z nas może wykorzystać tą nową przestrzeń i powoli rozwijać swoje świetliste ciało. W naszym krwioobiegu płyną geny Boga, dzięki którym doświadczamy zjednoczenia z naszym Prawdziwym Źródłem.


To już w roku 2010 rozpoczęła się intensywnie aktywacja naszego wyższego wzrostu, to już w tym roku otwierały się nasze duchowe kompasy i wskazywały nam drogę do Domu. A ty człowieku miałeś tylko otworzyć swoje serce, niczym kwiat i stać się bezwarunkową miłością. Ale niestety, wielu ludzi ciągle wolało pozostać we własnym cieniu, uwierzyło swoim ideałom, które go ograniczały i zasłaniały Boga. I tak zaszufladkowani w swoich ideałach, przekonaniach, zasadach, nie pozwalają się z tych szufladek wysadzić. Jednym zdaniem — uwarunkowali samych siebie… aż nadszedł rok 2020 i nadpłynął bezgraniczny potop słoneczny. I jak widać, tylko nieliczni umieją na tej fali płynąć. Tylko człowiek, który ośmieli się opuścić matrycę władzy i przemocy… każdy, kto nie obawia się uwolnić od dawnego systemu wierzeń i zamiast tego żyć w harmonii z Matką Ziemią i WSZYSTKIM, co ISTNIEJE, będzie mógł wkroczyć w tę przestrzeń. Każdy będzie odbierał uzdrawiające impulsy, mające źródło w tej przestrzeni poprzez serce i świadomość i będzie przekazywał swoją uzdrawiającą moc z powrotem. To, co odnajdziemy w tej przestrzeni, będzie istniało w nas i na zewnątrz nas… pozostanie wewnątrz nas i dookoła nas.


To właśnie jest Tajemnica Wszechświata, że wszystko, co się materializuje na zewnątrz, jest dostępne z poziomu wnętrza — zobaczysz to w swojej własnej uświęconej wewnętrznej przestrzeni, w swoim własnym centrum. I kiedy ów matrix zostanie powołany w Przestrzeni Uzdrowienia, będzie wystarczająco mocny, wówczas matrix strachu się rozpuści, zaś matrix uzdrowienia się rozprzestrzeni. Przestrzeń Uzdrowienia jest oddalona od nas o odległość mniejszą niż jeden atom. Przestrzeń Uzdrowienia jest wewnątrz naszego własnego uświęconego centrum naszej przestrzeni, gdzie jesteśmy w zgodzie z sobą samym, w zgodzie z Matką Ziemią i ze WSZYSTKIM, CO JEST.


Zwykli ludzie nie zauważyli tego ważnego wydarzenia, ale Werner Johannes Neuner (ur. 1962) jest matematykiem, astrofizykiem, pisarzem, badaczem m.in. kręgów zbożowych, szybko odczytał informacje Kręgu Zbożowego w Wilton i opisał w pracy „Krąg zbożowy nieopodal wiatraka w Wilton — Zwiastun Nowej Rzeczywistości”. Jego odkrycie jest o tyle interesujące, że zdołał nie tylko rozszyfrować przekaz graficzny, ale i odczytać sensowne przesłanie.


Kilka dat, które wymienił Neuner w swoim dwuczęściowym opracowaniu, oraz ich energie wg Kalendarza Majów, które połączył z sobą:


• 22 kwietnia 2010 — zatonięcie platformy wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej, początek wielkiej katastrofy ekologicznej, kin 14, IX 1 — Biały Magnetyczny Mag, Siła praworządności kontra pogoń za materią.

• 5 maja 2010 — powstał pierwszy Krąg Zbożowy w Old Sarum, kin 27, MANIK 5 — Niebieska Magnetyczna Ręka, siła uzdrowienia i moc dokonań.

• 9 maja 2010 — powstał drugi Krąg Zbożowy nieopodal Stonehenge, kin 21, CHUEN 5 — Niebieska Wiodąca Małpa. Siła magii miłości i magii strachu — analogia do „matrixa strachu i „matrixa uzdrowienia”.

• 22 maja 2010 — powstał trzeci Krąg Zbożowy w Wilton, kin 44, KAN 5 — Żółte Wiodące Ziarno/Fala Słońca, siła nowych możliwości — szansa wyrwania się z pogoni za materią, władzą, karierą.

• 26 czerwca 2010 — dzień „Kosmicznego Krzyża” — Narodzin pola Nowej Świadomości — Otwarcie Tunelu Czasu (z. J. Kössner Kompendium, s. 104), kin 79, CAUAC 1 — Niebieski Magnetyczny Wicher, siła odnowy, regeneracji sił, transformacji relacji między ludźmi.


Godzina 13:30 naszego czasu: według „doby 13/20:72/111” — jest to spektrum EB (Żółtego Człowieka), czyli siła mądrości i doświadczenie życiowe kontra siła manipulacji. Według G. Fosar i F. Bludorfa (światowej rangi astrofizycy) najsilniejsze impulsy z Kosmosu docierają do naszej świadomości o godzinie 13:47. Najbardziej optymalny przedział czasowy dla hiperkomunikacji (np. medytacja, telepatia, PSI-fenomeny) otwiera się pomiędzy godziną 12:00 a 14:00.


• Krąg Zbożowy w Stonehenge powstał 13 dni przed Kręgiem w Wilton.

• Krąg Zbożowy w Old Sarum powstał 13 dni po zatonięciu platformy wiertniczej.

• Pierwszy Krąg Zbożowy w Old Sarum powstał 52 dni (4 x 13) przed datą 26 czerwca.


Liczby 4, 13, 52 są nam dobrze znane z Kalendarza Tzolkin! Werner Neuner odkrył jeszcze wiele innych, niemniej zadziwiających związków pomiędzy liczbami zapisanymi w Kręgu Zbożowym w Wilton.

— Środa, dnia 23 czerwca 2010, Kin 76, Żółty Spektralny Wojownik, Siła wyższej inteligencji i rozładowywania napięć — połączenie logiki z intuicją.


Już od roku 1987 odzywał się w nas zew mistyczny, w dzieciach Światła objawiał się Wielki Duch i promieniował do nich Niebieskim Światłem. To Niebieski Promień budził Świetliste Istoty zainstalowane na Ziemi na te czasy. Każdy miał swój dzień przebudzenia. Wszyscy byli otuleni woalem zapomnienia, żyli w tajemnicy, wielu z nich nawet nie zdawało sobie z tego sprawy — po co tu przyszli. Wielokrotnie żyli w osamotnieniu, bez nadziei… ale to oni potrafią wznieść światło i są częścią tego Boskiego Planu. Toteż nie jedna z tych istot była budzona w środku nocy, kiedy spali sobie spokojnie… często to spontaniczne przebudzenie wyzwalało w nich bezsilność i wyobcowanie, to był dla nich wielki skok — z ciepłego łóżka do głębokiego oceanu… i taniec z ogniem. Nieświadomi, sfrustrowani musieli ekspresowo przypominać sobie — po co tu przybyli, właśnie w tym czasie.


W listopadzie 2000 roku na progu mojego nowego życia, w ciągu kilku dni nagle zaczęły zmieniać się moje dłonie. Działo się to na oczach wielu ludzi, ręce zmieniały kolor, zaczęły mocno błyszczeć, biło z nich światło. Mocno mnie bolały w środku dłoni, godzinami potrafiły być w kolorze granatowym, i ponownie wracały do swojego koloru. Pojawiły się na dłoniach nowe linie, znaki, a na opuszkach palców, nagle jakby ktoś czerwonym długopisem rysował, zaczęły być widoczne równoramienne krzyżyki. Byłam niesamowicie zdziwiona tym nieziemskim zjawiskiem, podobnie jak moi przyjaciele, którzy mi wówczas pomagali w życiu. Spędziłam długie godziny obserwując to zjawisko. Nigdy wcześniej nie uwierzyłabym, że to jest możliwe. W międzyczasie tworzyły się inne krzyżyki pomiędzy linią serca i głowy (w chiromancji znane jako tzw. krzyże Andrzeja — znaki mistyczne). W tym miejscu przybyło ich czternaście +10 na opuszkach palców. Trwało to 3 dni, od tamtej pory moje ręce zmieniły się na zawsze, na wszystkich palcach u rąk, na ich opuszkach widnieją do tej pory krzyżyki. Kolor ręki stał się naturalny, ale moje dłonie są bardziej błyszczące, delikatniejsze, jakby pokryte jedwabiem, zmieniły kształt. W ciągu tych dziesięciu lat dłonie nadal się zmieniają, lecz już powoli, nadal przybywają nowe znaki, dzisiaj wiem, że ma to związek ze zmianami DNA. Równocześnie zmieniły się moje stopy, są smuklejsze, wydają się być dłuższe niż poprzednio, lecz moja stopa zmalała.


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 47.16
drukowana A5
kolorowa
za 75.37