E-book
5.46
drukowana A5
22.33
drukowana A5
Kolorowa
48.54
Konflikt na Ukrainie a Bezpieczeństwo Polski w zachwianym ładzie postzimnowojennym

Bezpłatny fragment - Konflikt na Ukrainie a Bezpieczeństwo Polski w zachwianym ładzie postzimnowojennym

Objętość:
107 str.
ISBN:
978-83-8104-004-4
E-book
za 5.46
drukowana A5
za 22.33
drukowana A5
Kolorowa
za 48.54

W podziękowaniu za wspólną przygodę intelektualną i przyjaźń — książka dedykowana jest prof. dr hab. Piotrowi Grabowcowi

Wstęp

Rozpatrując każdy konflikt, należy zadać sobie podstawowe pytania o jego przyczynę, która jest pośrednim lub bezpośrednim powodem konfliktu. Dzięki określeniu genezy konfliktu, można z dosyć dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić jakie czynniki go powodują, a co za tym idzie w jaki sposób możemy reagować, aby konflikt tracił na sile i nie zaogniał się.

Znając czynniki tworzące konflikt można stwierdzić również jakie jest nastawienie społeczne do stron konfliktu. Zdarza się bowiem, iż konflikty nie zawsze mają jasną i klarowną etiologię i tak jest w przypadku Ukrainy. Scenariusz ukraiński to nie tylko nowe wyzwanie dla świata ponieważ naruszony został ład międzynarodowy jaki obowiązywał od upadku Muru Berlińskiego, ale może i przede wszystkim dlatego, że mamy do czynienia z wojną ukrytą, wojną w której nie do końca widać agresora choć w powszechnym domniemaniu jest oczywisty. Przyrównując państwo do greckiej koncepcji Oikos można zadać sobie pytanie, czy w naszym Państwie podobnie jak w greckim Oikos panuje ład zabezpieczający również istnienie naszej państwowości. W niniejszej pracy poruszone zostało wiele koncepcji u podłoża których można dopatrywać się źródła konfliktu. Począwszy od filozoficznych założeń funkcjonujących w rosyjskiej przestrzeni publicznej i myśli politycznej skończywszy na założeniach wynikających z pragmatycznej oceny sytuacji i możliwości. Analizie poddane zostały kluczowe dokumenty takie jak Doktryna Wojenna Federacji Rosyjskiej, Polska Strategia Bezpieczeństwa, Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego, Memorandum Budapesztańskie, Karta Narodów Zjednoczonych, Pakt Północno Atlantycki oraz inne znaczące dokumenty stanowiące o bezpieczeństwie Polski i Europy. Ponadto w rozdziale trzecim, przedstawiona została coraz częściej podnoszona koncepcja sojuszu,,Międzymorza” jako dodatkowej gwarancji bezpieczeństwa w ujęciu multilateralnym. Analizie podane zostały czynniki jakie decydują o możliwości lub braku możliwości utworzenia sojuszu oraz jego konsekwencje. Konflikt na Ukrainie zdecydowanie przewartościował dotychczasowe gwarancje bezpieczeństwa, co za tym idzie w pracy zadałem pytanie o możliwe alternatywne multilateralne źródła bezpieczeństwa Polski i regionu. Bez wątpienia wydarzenia ostatnich miesięcy wpłynęły także na polskie plany względem armii i uświadomiły konieczność większych inwestycji co zostało przedstawione w kontekście możliwości unilateralnych Polski. Wojna za naszą wschodnią granicą jest konfliktem nowego typu, wojną hybrydową, będącą znakiem naszych czasów, wyjaśnione zatem zostało na czym ona polega i czy jesteśmy nią zagrożeni. Sytuacja na Ukrainie jest dynamiczna i podlega ciągłym zmianom, zatem za punkt analizy uznałem moment aneksji Krymu i pierwsze symptomy walk na wschodzie nie wdając się w analizę tych drugich. Aneksja Krymu jest bowiem z punktu widzenia naruszenia ładu międzynarodowego najistotniejsza, ponieważ po raz pierwszy od II Wojny Światowej jedno państwo w Europie dokonało aneksji części terytorium innego państwa wbrew prawu międzynarodowemu. Teza jaka została postawiona w niniejszej pracy to założenie, iż ład międzynarodowy poprzez konflikt na Ukrainie uległ zmianie, politycy musi na nowo dokonać jego wartościowania. Polska natomiast w naruszonym ładzie znalazła się w niebezpieczeństwie. Niniejsza praca składa się z trzech głównych rozdziałów. Pierwszy z nich omawia podłoże ideologiczne i historyczne konfliktu, analizuję w nim przede wszystkim rosyjską myśl filozoficzną, która jest obecnie przedstawiana przez jednego z głównych ideologów Rosji Aleksandra Dugina. Obok analizy jego filozofii rozdział porusza zagadnienia związane z Homo Sovieticus, które są bezpośrednim dziedzictwem Rosji oraz byłych republik radzieckich po ZSRR. Nie pozostaje ono bez znaczenia dla dzisiejszego konfliktu i bez wątpienia ma ono znaczący wpływ na jego przebieg ze względu na zakorzenioną świadomość.

W drugim rozdziale poruszana zostaje tematyka związana z społecznymi i gospodarczymi aspektami Strategii Bezpieczeństwa RP. Dokument ten jest kluczem do zrozumienia kierunków działań podejmowanych przez rząd w sferze społecznej i gospodarczej przez pryzmat bezpieczeństwa państwa. Trzecia część pracy poświęcona militarnym i dyplomatycznym aspektom zawartym w dokumencie stanowi uzupełnienie oglądu polskiej myśli w zakresie bezpieczeństwa państwa i kierunków działań organów państwa. Rozdział czwarty jest poświęcony polskim planom modernizacji wojsk oraz zagadnieniu wojny hybrydowej, omówienie tych zagadnień jest niezbędne do zrozumienia i przeanalizowania zagrożeń przed jakimi stoi Polska zwłaszcza w kontekście wydarzeń na Ukrainie. Rozdział piąty poświęcony jest polskiej polityce bezpieczeństwa tak w oparciu o analizę strategii bezpieczeństwa i innych dokumentów jak i spojrzenia na polskie bezpieczeństwo przez pryzmat stosunków międzynarodowych i sytuacji geopolitycznej. Użyte w pracy dokumenty pozyskane z Biura Bezpieczeństwa Narodowego stanowią znakomite uzupełnienie założeń teoretycznych zawartych w podręcznikach akademickich.

Rozdział I
Podłoże ideologiczne i historyczne konfliktu

1.1 Konceptualizacja Homo Sovieticus w świadomości społecznej jako element strategii

Współczesne demokracje Europy Środkowo-Wschodniej w części powstały w wyniku rozpadu ZSRR, a w części w wyniku secesji niektórych krajów. Nie można zatem jednoznacznie stwierdzić, iż koniec ZSRR był tylko samoistnym rozpadem. Koniec ZSRR był o wiele bardziej złożonym procesem niż sama autodestrukcja. Nowe państwa w większości posiadały narodowe odniesienia do własnej państwowości sprzed drugiej wojny światowej. Litwa, Łotwa czy Estonia to kraje, które zostały siłą wcielone do ZSRR w czasach rządów Józefa Stalina, jednak przedwojenna tradycja państwowości dała im podstawy do tego by czuć się w pełni Łotyszami, Litwinami czy Estończykami. Naród bowiem to podmiot kulturowy odzwierciedlający poczucie jedności językowej, religijnej, etnicznej lub historycznej. Dlatego państwo narodowe zapewnia szanse spójności kulturowej i jedności politycznej. Największy problem z utożsamianiem się z narodem, poczuciem wspólnoty narodowej jest dziś w wschodniej Ukrainie.

Historia państwowości ukraińskiej jest znacznie skromniejsza niż w przypadku Polski. Ukraina od wieków stanowiła element, część większych tworów państwowych. Zachód Ukrainy przez większość okresu I Rzeczypospolitej Polskiej stanowił jej integralną część. Rzeczpospolita Obojga Narodów rozciągała się w latach swojej potęgi od Morza Czarnego po Bałtyk. Wschód Ukrainy stanowił w różnym przedziale historycznym tak samodzielne księstwa choć jest to krótki okres, jak część Imperium Rosyjskiego. Ważnym okresem w historii Ukrainy są działania Symona Petlury, który przy współpracy z Józefem Piłsudskim usiłował wydrzeć przeżywającej okres rewolucji Rosji, tereny na których mógłby zbudować państwo ukraińskie. Misja Petlury nie powiodła się, dlatego w okresie dzisiejszych niepokojów na sztandary wynoszony jest inny ukraiński działacz Stepan Bandera. Jest oczywiście rzeczą niezwykle zastanawiającą, iż Petlura nie jest dla Ukrainy dziś równorzędną postacią z Banderą. Być może wynika to z faktu, iż podjął on współpracę z Polską. Bandera natomiast zasłynął okrutnymi zbrodniami na ludności polskiej na Wołyniu. Ludobójstwo jakiego dopuszczały się jego bojówki, są dziś poważną kością niezgody pomiędzy Polską, a Ukrainą. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż parlament ukraiński wydał uchwałę gloryfikującą UPA i Banderę. Gloryfikacja Bandery, ma też związek z faktem, iż wciąż żyją działacze UPA. Są oni zatem dla narodu ukraińskiego pogrążonego w wojnie żywą legendą tak jak ostatnimi czasy dla polskiej prawicy taka legendą stają się Żołnierze Niezłomni. Radykalizacja nastrojów politycznych w obliczu agresji jest oczywista. Ukraina zatem nie miała po 1989 roku odwołania do tradycji państwowości, nie miała żadnego wzorca oraz wykształconej odrębnej kultury politycznej. Naród jest wspólnotą ludzi tworzącą się w długich procesach dziejowych, wyznaczają ją członkowie mający poczucie wspólnego pochodzenia, dobra, losów historycznych, specyficznych postaw, zachowań, znaków obyczajowości. W narodzie ukraińskim zdecydowanie brakuje wspólnych procesów dziejowych oraz losów historycznych. Kraj bowiem w większości czasu był rozdarty między dwa różne twory państwowe o różnych losach historycznych i co najważniejsze, różnym pochodzeniu cywilizacyjnym. Jedna część znajdowała się pod wpływem cywilizacji łacińskiej, druga zaś pod zdecydowanymi wpływami cywilizacji o charakterze Bizantyjsko-Turańskim czyli inaczej mówiąc gromadnościowym. Taki stan rzeczy powoduje zupełnie różną percepcję na wydarzenia na świecie oraz pojęcie dobra jako ogółu. Dobro ogółu definiowane przez cywilizację łacińską, skupia się rozwoju cech indywidualistycznych jednostki, co za tym idzie jej samorozwoju. Dzięki temu suma jednostek rozwijających się wpływa na dobro ogółu. W cywilizacji bizantyjskiej, rzecz ma się już zupełnie inaczej. Dla tego typu percepcji, jednostka stanowi jedynie element ogółu i nie ma większej wartości, nadrzędną wartością jest ogół, jego rozwój, co za tym idzie jednostka może zostać poświęcona jeśli tego wymaga kolektyw. Tak przedstawiają się podziały historyczne na Ukrainie, tak też proponował Polsce rozbiór Ukrainy deputowany do rosyjskiej Dumy Żyrinowski.

źródło TVP1

Związek Radziecki budowany był jako wspólnota nowego typu, o nowych wartościach i nowych ideach. Wszystkie dawne burżuazyjne systemy wartości oraz cele musiały odejść w zapomnienie, zrodziła się więc idea Homo Sovieticus.

Leszek Kołakowski uważał, że pracą kluczową w kształtowaniu homo sovieticus był Krótki kurs historii WKP(b), który, przez swoje liczne zmiany zgodne ze zmianami „linii partii” lub eliminacją kolejnych przywódców partyjnych, był „podręcznikiem sfałszowanej pamięci i rozdwojonej rzeczywistości”. Cechy wykształcone przez wieloletnie powtarzanie kolejnych wersji „Krótkiego kursu” doprowadziły do wykształcenia „nowego człowieka sowieckiego: ideologicznego schizofrenika, szczerego kłamcy, człowieka gotowego do nieustannych i dobrowolnych samookaleczeń umysłowych”. Według niego mentalność Homo sovieticus można scharakteryzować następującymi cechami:

1)człowiek podporządkowany kolektywowi (organizacji partyjnej), dla jego postawy charakterystyczna jest ucieczka od wolności i odpowiedzialności,

2)koniunkturalizm, oportunizm,

3)agresja wobec słabszych, uniżoność wobec silniejszych,

4)brak samodzielnego myślenia oraz działania,

5)oczekiwanie że „ktoś coś załatwi”,

6)zniewolony intelektualnie,

7)pozbawiony osobowości i godności,

8)całkowicie podporządkowany władzy,

izolacja od światowej kultury, stworzona poprzez ograniczanie w ZSRR podróży za granicą i ścisłą cenzurę informacji w mediach (a także wszechobecnością propagandy),

brak respektowania wspólnej własności i skłonność do drobnych kradzieży w miejscu pracy, zarówno dla użytku osobistego jak i dla zysku.

Zgodnie z powyższymi punktami mamy do czynienia zatem z uformowaniem się nowego narodu politycznego. Ten zaś możemy zdefiniować jako wspólnotę ludzi złączonych niektórymi atrybutami etniczności, a przede wszystkim tożsamością praw i obowiązków oraz świadomością swej historii politycznej, w tym względzie nie są istotne język, religia, obyczaje.

Ukraina po rozpadzie ZSRR stanęła w obliczu konieczności wytworzenia poczucia przynależności narodowej do nowego państwa. Naród ukraiński nagle musiał zacząć identyfikować się z nowym tworem państwowym z którym nigdy wcześniej nie miał do czynienia. Po rozpadzie ZSRR wiele krajów stanęło w obliczu podobnej sytuacji jednak dzięki posiadanym silnym więzom państwowym z przeszłości udało im się odbudować poczucie przynależności narodowej do nowego państwa. Na Ukrainie, zwłaszcza w jej wschodniej części odbudowa poczucia przynależności do nowego państwa była o wiele słabsza w porównaniu do innych państw post sowieckich, głównie z powodu bardzo dużej liczby mniejszości rosyjskiej oraz powszechnemu przekonaniu, iż w czasach ZSRR, a więc imperium, stopa życiowa była wyższa. Władimir Putin jawnie dąży do koncepcji odbudowy rosyjskiego imperium. Pojęcie Homo Sovieticus jest wręcz idealnym narzędziem do prowadzenia wojny hybrydowej z użyciem lokalnego separatyzmu. Jeśli spojrzymy na powyższą mapę, możemy bez przeszkód stwierdzić, iż wyznacznik historycznych odniesień, nadaje kierunek w którym konflikt się rozlewa. O silnej roli Homo Sovieticus w świadomości Ukraińców świadczy także sposób w jaki dochodziło do powstania separatystów na wschodzie kraju. Najpierw demonstracje i protesty na Krymie, następnie we wschodnich regionach. Masowe wystąpienie pozostawały bez wsparcia miejscowej ludności. Nie były by one możliwe bez przychylnego nastawienia lub milczącej zgody większości obywateli zamieszkujących wschodnią część Donbasu. W świetle badań socjologicznych, Ukraińcy są narodem podzielonym o dwóch mentalnościach. Wschód kraju nie postawi nigdy znaku równości pomiędzy dwoma totalitaryzmami faszyzmem i komunizmem. Dla nich Faszyzm jest doktryną agresora pochodzącą z zachodu, komunizm natomiast jest tym co wpisuje się w konceptualizację Homo Svieticus czyli tym co wpływa i kształtuje tożsamość narodową. Doktryna komunizmu stała się więc nie tyle domeną identyfikującą rosyjskie panowanie co częścią historii z której mieszkańcy regionu czerpią swoją identyfikację państwową i etniczną. Zachód natomiast bardzo chętnie sięga po nacjonalistyczne odniesienia i identyfikację z przeszłością banderowską o czym świadczy także nadanie statusu bohaterów narodowych dawnym żołnierzom nacjonalistycznych ugrupowań odpowiedzialnych także za zbrodnię na Wołyniu. Resentymenty wchodu do ZSRR nie zrodziły się w próżni, podobne nastroje panują w społeczeństwie rosyjskim oraz elitach rosyjskich. Wobec obrastania w mity minionego okresu nie może więc dziwić, iż społeczeństwo na Ukrainie tak chętnie będzie odnosiło się do minionej epoki, marząc o wyrwaniu się z korupcji i nieudolności władz Ukrainy, ponownie idąc pod skrzydła silnego przywódcy i silnego imperium. Zatem odniesienie do Homo Sovietius jest kwestią fundamentalną dla sposobu przeprowadzania działań przez Putina. Ma on doskonałą świadomość tego, jak społeczność regionów które stały się obiektem działań, odbiera Rosję Putina i chętnie poprze go gdyby zechciał wziąć ich pod swoje opiekuńcze skrzydła odradzającego się imperium.

Do takiej właśnie sytuacji doszło na Krymie, jeśli przyjrzymy się wydarzeniom jakie miały tam miejsce możemy powątpiewać czy z punktu widzenia literatury przedmiotu i terminologii stosunków międzynarodowych, doszło tam do aneksji w postaci czystej, jak podaje definicja. Aneksja bowiem jest przyłączeniem siłowym rozumianym w kontekście całego terytorium państwa, na skutek aneksji państwo przestaje istnieć i jest ona surowo zabroniona przez prawo międzynarodowe. W przypadku Ukrainy mieliśmy do czynienia z secesją Krymu, a następnie inkorporacją tego zbuntowanego regionu do Federacji Rosyjskiej. Co już mieści się teoretycznie w ramach prawa międzynarodowego. Jednak media oraz politycy, używają w przestrzeni publicznej terminologii aneksja Krymu, co jest bardziej zrozumiałe i czytelne dla społeczeństw. Dlatego zgodnie z używanym powszechnie określeniem w niniejszej pracy również posługiwał się będę tym terminem nie rozdrabniając się na secesję i inkorporację. Ważnym aspektem tego wydarzenia jest bowiem sam fakt złamania ładu międzynarodowego i jego naruszenie poprzez dokonanie samej aneksji..

1.2 Konceptualizacja Eurazji według Dugina

Koncepcja Homo Sovieticus, stanowi wyjaśnienie dlaczego wschodnia część Ukrainy tak entuzjastycznie ruszyła pod skrzydła agresora. Najeźdźca bowiem nie był rozumiany tymi kategoriami, dla Ukraińców ze wschodu kraju to powrót do dawnej epoki, w której była silna władza centralna, ład i porządek, a życie jakoś się toczyło. Pod skrzydłami Kremla obywatele czuli się zdecydowanie bardziej bezpiecznie, niż w skorumpowanej i gnijącej od środka przez korupcję Ukrainie.

Aleksander Dugin to rosyjski historyk i ideolog tradycjonalizmu integralnego. Jego książki są podręcznikami dla studentów Akademii Dyplomatycznej w Moskwie. Koncepcje wyznawane przez Dugina mają fundamentalny wpływ na dzisiejszą rosyjską politykę. Władimir Putin konsekwentnie realizuje myśl zawartą w Misteriach Eurazjatyzmu oraz Podstawach Geopolityki napisanych przez Dugina. Eurazja to koncepcja rozciągającego się od Władywostoku po Wyspy Brytyjskie imperium. Koncepcja Eurazjatycka jako imperium lądowe, o charakterze tradycyjnym, stałym i pierwotnym którego symbol to Ziemia jest przeciwstawne do cywilizacji Morza, którą stanowi kontynent amerykański. Morze jest cały czas w ruchu w pragmatycznym spojrzeniu przed siebie, a więc zwalczające stałość i tradycję. W Myśli filozofa cywilizacja łacińska nie jest samodzielna lecz składową cywilizacji morskiej. Ponadto dla Dugina tak protestantyzm jak i katolicyzm są wrogami uważa, że Europa postąpiła by o wiele lepiej przyjmując prawosławie lub islam, gdyż Imperium Eurazjatyckie wymaga współpracy z tą religią a obie mieszczą się w kanonie podwalin cywilizacji bizantyjskich. Dugin podkreśla dualistyczny układ świata w którym musi dojść do konfrontacji między morzem a ziemią. Krytyka Społeczeństwa Otwartego Karla Poppera oraz demokracji przeciwstawia wizję społeczeństwa tradycji, kolektywizmu, tryumfu ducha nad materią. Sakralność i ezoteryczne odniesienia są fundamentami Eurazjatyckiej wizji nowego imperium. Według Dugina archetyp geografii sakralnej Polski, jest dualistyczny. Jak wspominałem sakralność a więc prawosławie wyniesione do rangi tradycji oraz katolicyzm postrzegany jako religia wroga prawosławiu i jednocześnie niższa od niego dominują geopolityczną wizję podziału na,,my” (Eurazjaci) i,,oni” ( Amerykanie i Nowy Porządek Świata). Polska zaś jest rozdarta z jednej strony bowiem posiada bogatą tradycję przedchrześcijańską, pogańską korzenie słowiańszczyzny i jej tradycji z drugiej zaś katolicyzm o rodowodzie germano-romańskim. Polska więc targana jest wewnętrznym konfliktem, musi dokonać wyboru. Polsce według Dugina w realizacji jej eurazjatyckiej istoty przeszkadza katolicyzm. Język czy archetypy ciągną ją zaś ku tradycjonalizmowi. Polska to tzw kordon sanitarny oddzielający dwie różne cywilizacje, kordon w sytuacji tragicznej. Nie może bowiem pójść własną drogą tylko musi dokonać dramatycznego wyboru i wyrzec się swojej tożsamości przy której tak mocno się upiera. Według filozofa, Polska jest dziś pod wpływem atlantyzmu, ulega mu a więc staje się wrogiem Rosji, ponieważ USA to śmiertelny wróg numer jeden tego kraju. Atlantyzm chce zniszczyć wszelkie sacrum i stworzyć cywilizację pozbawioną metafizyki oraz tradycji. W tej nacechowanej mistycyzmem wizji możemy dostrzec kierunki działań dzisiejszej Rosji, jest ona osamotniona, odizolowana, potępiana i odsuwana. Oczywiście wszystkie te rzeczy dzieją się na własną jej prośbę lecz dokładnie wzdłuż tej dualistycznej koncepcji. To zachód nakłada sankcje i potępia krzycząc o wolności i prawie do samostanowienia. To amerykańskie wojska lądują w Rydze. Cywilizacja atlantyzmu podniosła głos, inne cywilizacje bizantyjskie już nie. One rozumieją Rosję i jej ekspansję, rozumieją iż Rosja nie jest zainteresowana po prostu trwaniem lecz ciągłym wzmacnianiem potęgi. Cywilizacje bizantyjskie to nie wizje dobrobytu dla każdego, wolności dla każdego. To wizje ciągle rosnącej potęgi państwa, potęgi dla której każdy gotów jest wziąć na siebie jej koszty. Rosjanie dziś nie odwracają się od swojego,,Cara” oni dziś wielbią jego imię, ponieważ postępuje tak jak od wieków postępowała Rosja, buduje potęgę wchłaniając inne państwa. Putin zrozumiał jaki jest charakter Rosji i Rosjan i pokazał go światu, który jest nim oszołomiony. Choć takim nie powinien być, Rosja była taka od zawsze. Rosjanie w czasach eksperymentu z demokracją czuli się źle, czuli się upokorzeni, pokonani, to pokazuje jak mocno tkwi w ich umysłach ta świadomość pędu do potęgi. Rosja to stan umysłu, w którym wrogowie są dookoła gotowi zniszczyć ich wielkie państwo,,,Katechona” narodów. Z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, Rosja stanowi niebezpieczeństwo, gdyż jej polityka tak nakreślona stoi w naturalnej sprzeczności z możliwością istnienia Polski jako niezależnego bytu państwowego, podążającego wyznaczoną przez siebie drogą.

Polska zdecydowała się bowiem wejść w sojusz z atlantyzmem i zaakceptowała jego system wartości oraz wizję świata. Z punktu widzenia jaki został przedstawiony powyżej, także i Ukraina nie ma racji bytu, nie ma prawa do swobodnego istnienia, jest ona w świadomości Rosji jej częścią i do jej granic, imperium Eurazji powinna powrócić.

1.3 Era imperiów według Dugina

Aleksander Dugin w wyżej przytoczonej wizji wyraźnie wskazuje na kierunki jakimi chce by podążała Rosja, jeśli dodać do tego faktu to, iż jest to jeden z głównych ideologów Kremla należy przyjąć także, że jest to możliwa doktryna całej Rosji.

W wywiadzie jakiego udzielił węgierskiemu portalowi,,Alfahir” roztacza wizję nadchodzących czasów, w których liczyć się będą jedynie imperia. W swoich dywagacjach stwierdza, iż nie będzie miejsca na państwa narodowe, znikną one z map, a na ich miejsce powstaną imperia. Eurazja to pierwsze z nich pod przywództwem Rosji ma powstać odbudowany związek sowiecki, natomiast Europa będzie zdominowana i podległa Niemcom jako narodowi zdolnemu do budowy imperium i najsilniejszemu na kontynencie. Ponadto widzi on miejsce dla powstania,,Wielkiej Europy Wschodniej” złożonej z Serbii, Rumunii, Słowenii, Austrii, Węgier. To imperium w myśl Dugina było by strefą buforową między Unią Eurazjatycką, a Europą. W innym zaś tekście Dugin jasno sugeruje, iż nie ma w rozumowaniu Rosji miejsca dla wolnej Polski co mieści się w koncepcji Eurazjatyckiej. W szczególności największą przeszkodę filozof upatruje w polskim przywiązaniu do katolicyzmu. Rozumowanie Dugina najlepiej przedstawia jego cytat,, My, Rosjanie, i Niemcy rozumujemy w pojęciach ekspansji i nigdy nie będziemy rozumować inaczej. Nie jesteśmy zainteresowani po prostu zachowaniem własnego państwa czy narodu. Jesteśmy zainteresowani wchłonięciem przy pomocy wywieranego przez nas nacisku maksymalnej liczby dopełniających nas kategorii. (…) Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno-geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana istnieniem niepodległego państwa polskiego w żadnej formie. Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy. Nie dlatego, że nie lubimy Polaków czy Ukraińców, ale dlatego, że takie są prawa geografii sakralnej i geopolityki”. W świetle konfliktu na Ukrainie można odnieść wrażenie, że aneksja Krymu jest właśnie realizacją tej sakralnej geopolityki.

Jednak konflikt pokazuje i obnaża również słabość Rosji i brak jej gotowości do realizacji wyzwań przed jakimi stawia ją Dugin. Filozof nie bierze bowiem pod uwagę twardych praw ekonomii, które dziś są słabością aspirującej do miana imperium Federacji.

1.4 Rosyjska doktryna wojenna

Rosyjska doktryna wojenna w świetle toczącego się konfliktu na Ukrainie, stanowi jeden z ważniejszych dokumentów za pomocą, którego Federacja Rosyjska informuje o swoich celach, oraz o tym kto według niej stanowi dla niej potencjalne zagrożenie oraz jak duże to zagrożenie jest.

Ostatnia nowelizacja doktryny wojennej miała miejsce 26 grudnia 2016 roku. Nowelizacja oprócz wielu powtórzeń z doktryny z 2010 roku, wprowadza nowe pojęcia z dziedziny bezpieczeństwo oraz uwzględnia zagrożenia wewnętrze i zewnętrzne w nowych warunkach geopolitycznych Jako jedno z najważniejszych zagrożeń w nowym dokumencie uznaje się wzmacnianie potencjału militarnego NATO i przybliżanie infrastruktury sojuszu do granic Rosji oraz działania z zakresu asymetrycznych. Rosyjska antyzachodnia polityka wyszła zatem poza nienamacalny, funkcjonujący w ramach toposu powszechnego w społeczeństwie czynnik mobilizacyjny i przybrała formę oficjalnego dokumentu, który obliguje instytucje państwa do tego by w swych działaniach traktowały NATO jako potencjalne zagrożenie, a nie partnera. Jest to niezwykle istotna zmiana. Kolejnym znaczącym elementem jaki został ujęty, jest zobowiązanie do zapewnienia bezpieczeństwa sojusznikom oraz obywatelom rosyjskim pozostającym poza granicami kraju. W praktyce oznacza to zatem, iż Rosja stanowczo oznajmia brak zgody na próbę odciągnięcia od niej Abchazji czy Osetti Południowej czy choćby Nadniestrza. To znaczące wytyczenie swojej strefy wpływów oraz mocarstwowe zachowanie oznajmiające przede wszystkim krajom NATO, iż sojusznicy Rosji są nie do przeciągnięcia, a Rosja w przypadku takich prób podejmie interwencję. Sytuacja na Ukrainie natomiast w oficjalnej mowie dyplomatycznej nie jest interwencją, Rosja w sposób dyplomatyczny jedynie wspiera swoją mniejszość. W praktyce używa tej mniejszości rosyjskiej na Ukrainie do zdyscyplinowania niepokornej postsowieckiej republiki by nie dopuścić do jej zbliżenia z NATO. To z punktu widzenia strategiczne całkiem słuszne postępowanie, bowiem zagroziło by to jeszcze bliższym sąsiedztwem z NATO. Oczywiście dziś nie możemy sobie wyobrazić Ukrainy w ramach NATO, ale czy ktoś kiedyś przewidywał rozpad ZSRR? Tak właśnie myśli Putin, nie dziś nie wejdą do NATO, ale jeśli odpuścimy to za dekadę NATO będzie u naszych granic. O mocy doktryny stanowi już jej pierwszy artykuł w brzmieniu:

Art.1 Doktryna Wojenna Federacji Rosyjskiej stanowi system oficjalnie przyjętych w państwie poglądów dotyczących przygotowania do obrony zbrojnej oraz samej obrony zbrojnej Federacji Rosyjskiej.

Zatem już sam wstęp świadczy o roli jaką pełni ten dokument. Każda jego nowelizacja, przykuwa uwagę świata i jest szeroko w nim komentowana, to także sposób komunikowania się Kremla z innymi stolicami względem jego oceny sytuacji geopolitycznej względem Rosji. W dokumencie wyrażone jest również stwierdzenie, iż Rosja jest krajem dążącym do obrony swoich interesów narodowych artykuł w brzmieniu:

Art.5 W Doktrynie Wojennej Federacji Rosyjskiej, wyrażone jest przywiązanie do obrony interesów narodowych kraju oraz interesów jego i jej sojuszników środków wojennych dopiero po wyczerpaniu możliwości politycznych, dyplomatycznych, prawnych, ekonomicznych, informacyjnych oraz innych instrumentów nie związanych z użyciem siły.

Taki zapis w obliczu konfliktu na Ukrainie wydaje się być niedorzeczny, jednak jeśli spojrzymy na sytuację szerzej to jednak pomimo użycia siły w sposób ograniczony, Rosja wciąż nie odeszła od środków politycznych i dyplomatycznych o czym świadczą rozmowy w Mińsku. W kolejny punkcie mamy zdefiniowanie terminów, najważniejszym w kontekście niniejszej pracy jest :

Art.8 pkt. F Wojna lokalna — Wojna w której zakłada się osiągnięcie ograniczonych celów wojskowo-politycznych, działania wojenne prowadzone w granicach skonfliktowanych państw i która dotyczy głównie interesów tylko tych państw.

W świetle tego zapisu wojnę na Ukrainie z punktu widzenia formalnego Rosja gdyby uznała oczywiście, iż taką wojnę prowadzi to określiła by ją lokalną. Nie mniej skutki geopolityczne znacznie wykraczają poza lokalny charakter konfliktu i na taką sytuację w doktrynie nie znajduję określenia. Bowiem z punktu widzenia stricte formalnego skutki tej wojny takie jak sankcje, izolacja nie są lokalne lecz nie są to także działania wojenne na szeroką skalę w ujęciu wojny między grupami państw czy społeczności międzynarodowych. W dalszej części doktryny określone są niebezpieczeństwa jakie rozpoznają władze Federacji Rosyjskiej. W pierwszym akapicie pada stwierdzenie:

Art. 9 Współczesny rozwój na obecnych etapie charakteryzuje się wzmocnieniem globalnej konkurencji oraz napięciami w różnych dziedzinach międzypaństwowego i międzyregionalnego współdziałania, konkurencją wartości i modeli rozwoju, destabilizacją procesów ekonomicznego i politycznego rozwoju na poziomie globalnym i regionalnym, na tle ogólnego pogorszenia się stosunków międzynarodowych. Trwa stopniowa redystrybucja wpływu na korzyść nowych ośrodków gospodarczych i politycznych.

Najbardziej znaczącym fragmentem powyższego artykułu jest ostatnie zdanie w którym Rosja oficjalnie wyraża stanowisko, iż nie akceptuje obecnego podziału wpływów i ładu, co więcej jest zdania, iż następuje jego dynamizacja i korekta na korzyść świata zachodniego i być może Chin, przez co Rosja może czuć się zagrożona. Wobec takiego stwierdzenia tym bardziej nie może dziwić, iż Putin zdecydował się na sięgnięcie po najbardziej drastyczne środki jakim jest użycie siły. Po wojnie w Gruzji zmieniony został zapis i dołączony następujący punkt który identyfikuje największe zewnętrzne zagrożenia dla Rosji:

Art.12 pkt. a Zwiększenie potencjału militarnego Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) oraz powierzenie jej globalnych funkcji, wykonywanych wbrew normom prawa międzynarodowego, zbliżenie militarnej infrastruktury państw członkowskich NATO do granic Federacji Rosyjskiej m.in. poprzez dalsze rozszerzanie bloku.

Rosyjska doktryna nie pozostawia złudzeń, iż NATO stanowi według niej zagrożenie dla żywotnych interesów Rosji. Władze tego kraju identyfikują poszerzanie NATO z zmniejszaniem się rosyjskiej strefy wpływów, a każde podchodzenia paktu bliżej jej granic jest traktowane jako krok agresywny. Natomiast w innym podpunkcie:

Art.12 pkt. e Roszczenia terytorialne wobec Federacji Rosyjskiej i jej sojuszników, ingerencja w ich wewnętrzne sprawy.

Ten zapis nie pozostawia złudzeń, iż Putin traktuje zbliżanie się do zachodu czy kolorowe rewolucje na Ukrainie czy w Gruzji, jako inspirowane z zachodu próby ingerowania w wewnętrze sprawy tych krajów, a tym samym próbę osłabienia Rosji poprzez wyrwanie z jej wpływów kolejnych sojuszników, na co Rosja zgodzić się nie chce. Rewolucja na Ukrainie była przez Moskwę potraktowana literalnie jako ingerencja USA w Kijowie, ingerencja w wewnętrzną sytuację na Ukrainie, by odsunąć ją od Rosji, osłabić. Jeśli przyjmiemy ten punkt widzenia ze strony rosyjskiej, nie dziwi skala odpowiedzi Moskwy na zmianę rządów w Kijowie. Na takie tezy pozwala następujące stwierdzenie:

Art.12 pkt. m Ustanowienie w państwach graniczących z Federacją Rosyjską wrogich reżimów, w tym na drodze obalenia legalnych organów władzy państwowej, których polityka stanowi zagrożenie dla interesów Federacji Rosyjskiej.

Ten zapis jest wręcz podyktowany wydarzeniami na Ukrainie i powołaniem prozachodniego rządu Jaceniuka. Rosja odebrała ten krok jako amerykańską interwencję, ustanowienie wrogiego jej rządu i tym samym sprowadzenie zagrożenia na Rosję poprzez podejście amerykańskiej strefy wpływów pod jej granice. Interesującym jest również fakt, iż system i styl prowadzenia wojny z Ukrainą również został ujęty w doktrynie wojennej:

Art. 15 pkt a Kompleksowe wykorzystanie siły militarnej, politycznych, ekonomicznych, informacyjnych i innych środków o charakterze pozamilitarnym, realizowanych przy wykorzystaniu potencjału protestacyjnego ludności oraz sił prowadzących operacje specjalne.

W świetle tego zapisu nie sposób nie zwrócić uwagi, iż sytuacja na Ukrainie jest prowadzona przy udziale potencjału protestacyjnego mniejszości rosyjskiej. Dodatkowo wykorzystanie aspektów ekonomicznych jakim jest dostawa gazu oraz innych środków pozamilitarnych, zmierzających do osłabienia lub wprowadzenia paniki jest na porządku dziennym. Po analizie rosyjskiej doktryny wojennej nie sposób nie odnieść się do punktów w których Rosja zastrzega dobie prawo do obrony swoich obywateli poza granicami państwa. Ten punkt jest podstawą, która umożliwia Rosji ingerowanie w sprawy Ukrainy. Liczna mniejszość rosyjska po przewrocie jaki miał miejsce w następstwie protestów na Majdanie, jest w mniemaniu Rosji zagrożona.

Retoryka Kremla nie pozostawia ku temu złudzeń. Liczne odniesienia do obrony przed faszyzmem, a zatem odniesienie się do symbolu,,wielkiej wojny ojczyźnianej” stawia Ukraińców na równi z hitlerowcami. Wobec takiego zagrożenia jakim jest odradzający się na Ukrainie faszyzm, Kreml postanowił wesprzeć tamtejszą mniejszość. Skuteczność tej retoryki była widoczna w doniesieniach o skali poparcia dla czynów Władimira Putin wśród Rosjan.

Rozdział II
Pozamilitarne aspekty Strategii Bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej
Gospodarka w Strategii Bezpieczeństwa RP

Kwestie gospodarki w Strategii Bezpieczeństwa RP stanowią zaledwie jeden podrozdział, analiza kolejnych punktów uwidoczni najważniejsze problemy z jakimi według organów państwa możemy zetknąć się w sferze gospodarczej w kontekście bezpieczeństwa narodowego. Niestety już na wstępie należy z całą stanowczością stwierdzić, iż w dobie globalizacji i swobodnego przepływu kapitału nie uwzględniono istotnego dla ochrony interesu narodowego aspektu jakim jest dbałość o odpowiednie proporcje w posiadanych udziałach w rynku między polskimi a zagranicznymi grupami kapitałowymi.

W moim przekonaniu zabrakło strategicznego podejścia do kwestii choćby udziału w rynku mediów. Na pierwszy rzut oka można oczywiście domniemać, że kwestia ta nie stanowi potencjalnie żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, jednak jest to jedynie pozorne złudzenia. Załóżmy bowiem sytuację w której udział kapitału z innego kraju w pierwszych tytułach prasowych czy telewizyjnych przewyższa rodzimy. Wówczas można wyobrazić sobie sytuację iż jeden właściciel kilku tytułów będący zainteresowany interesem narodowym swojego kraju może odpowiednio dobierać treści zawarte w pismach tak by stanowiły one dźwignie dla partii politycznej, która będzie przychylna realizacji interesów narodowych kraju pochodzenia właściciela. Dla przykładu takiej sytuacji przedstawiona poniżej ilustracja przedstawia udział niemieckiego kapitału w prasie. Proporcje jakie zostały przedstawione na ilustracji dotyczącej rynku mediów mogą budzić zagrożenie dla interesu narodowego poprzez tzw. manipulację medialną. Wiele krajów stosuje przepisy ograniczające udział kapitałów zagranicznych w rynku mediów np. ostatnimi czasy nawet Rosja. Podobną sytuację możemy zaobserwować jeśli chodzi o handel detaliczny, lecz nie stanowi to w moim przekonaniu zagrożenia dla bezpieczeństwa.

źródło www.geekweek.pl

Punkt numer 100 Strategii Bezpieczeństwa RP jest pierwszym który odnosi się do kwestii gospodarczych w dokumencie wprost. Jest on swego rodzaju wprowadzeniem do tego podrozdziału i jest zapisany w brzmieniu,, Istotą działań gospodarczych w sferze bezpieczeństwa jest ochrona podmiotów i materialnych zasobów gospodarczego potencjału bezpieczeństwa narodowego przed zagrożeniami w czasie pokoju, kryzysu i wojny oraz wsparcie działania podsystemów operacyjnych systemu bezpieczeństwa narodowego.” Zapis ten wprost definiuje ogólne cele państwa w sferze bezpieczeństwa dotyczące podmiotów gospodarczych. Jeśli mowa o zasobach materialnych to są nimi tak rezerwy żywności czy paliwa jaki i infrastruktura krytyczna. Obiekty określane jako krytyczne mogą stać się obiektami działań wojennych o charakterze hybrydowym. Wojny hybrydowe to jak definiuje D.T. Lasicy,, Hybrydowość to logiczna kombinacja strategii i taktyki zmierzająca do wymieszania różnych typów działań zbrojnych.” Wojny hybrydowe nie są dziś jak bywało to w przeszłości tylko otwartymi konfliktami zbrojnymi, mogą one być o wiele bardziej złożone jak na przykład cyberataki czy dywersja wobec infrastruktury krytycznej. Wojna na Ukrainie uwidoczniła znaczenie wojen hybrydowych w współczesnych konfliktach zbrojnych. Zaistniałe wydarzenia miały bowiem charakter złożony ze względu na wykorzystanie wystąpień społecznych do dokonania aneksji terytorium, zatem nie możemy mówić o otwartej inwazji. Natomiast obserwacje poczynań dywersantów w innych regionach również wskazują na hybrydowy charakter działań. Wartym uwagi jest fakt, iż obiektami ataków stawały się ośrodki administracji rządowej lub okręgowej co paraliżowało w pierwszych dniach możliwości obronne terytorium i wprowadzało chaos w działaniach ukraińskiej administracji. Obiektami ataków dywersyjnych będących elementem wojny hybrydowej mogą być nadajniki, serwery ect. Czyli obiekty paraliżujące państwo w sferze wydolności administracji i przesyłu informacji jak i paraliż gospodarczy np. ze względu na niemożność pracy serwerów bankowych. Kolejnym punktem zawartym w strategii jest wzmacnianie bezpieczeństwa finansowego. Punkt ten jest odniesieniem do bezpieczeństwa w zakresie makroekonomicznym, postuluje wprowadzenie stabilności finansowej w budżecie państwa, obniżenie deficytu budżetowego, odpowiedni bilans eksportowy. Aby móc lepiej odnieść się do zagadnienia najpierw przytoczę najprostszą definicję budżetu państwa.,,Jest to plan finansowy zawierający dochody i wydatki państwa związane z realizacją przyjętej polityki społecznej, gospodarczej i obronnej. Jest on sporządzony na okres jednego roku oraz zatwierdzany przez władzę ustawodawczą. Po zatwierdzeniu staje się aktem prawnym umożliwiającym władzy wykonawczej gromadzenie dochodów budżetowych oraz dokonywanie wydatków”. Budżet Państwa posiada trzy podstawowe funkcje:

Fiskalna — gromadzenie dochodów, realizacja zadań

Redystrybucyjna — dokonywanie pożądanych zmian w podziale dochodu narodowego

Stymulacyjna — oddziaływanie dochodów i wydatków budżetu państwa na życie gospodarcze i społeczne.

Budżet państwa, finanse publiczne są zatem podstawowym czynnikiem który ma zabezpieczyć realizację zadań w innych obszarach. Jego utrzymanie w odpowiednich parametrach jest więc podstawowym zadaniem dla organów władzy wykonawczej. W przeciwnym wypadku, istnieje ryzyko zapaści gospodarczej, galopującej inflacji a w konsekwencji także widmo bankructwa kraju co wiąże się z niemożnością realizacji założeń polityki budżetowej. Poniższy wykres przedstawia deficyt budżetowy Polski na przestrzeni ostatnich lat:

Źródło: Ministerstwo Finansów

Powyższy wykres wskazuje, iż w ostatnich latach zadłużenie Polski znacząco wzrosło, jednak jeśli przełożymy je na procentowy udział to wówczas okaże się, że mieści się wciąż w ramach tych samych co kilka lat wcześniej. Znaczy to zatem, iż znacząco wzrosły dochody budżetowe państwa oraz PKB. Polska jest krajem posiadającym odpowiednia politykę fiskalną nie mam nadmiernego deficytu i z powodzeniem radzi sobie ze spłatą zadłużenia zagranicznego. Polska jako jeden z niewielu krajów NATO zdecydowała się zwiększyć swoje wydatki na armię do 2 % PKB. Gdyby nie odpowiednia polityka finansowa państwa taki krok nie byłby możliwy. Kolejnym aspektem zawartym w Strategii Bezpieczeństwa RP i stanowiącym o bezpieczeństwie polski jest jej bezpieczeństwo energetyczne. W dokumencie, odnajdujemy założenie, iż koniecznym jest,,…uruchomienie wydobycia surowców energetycznych z krajowych złóż niekonwencjonalnych. Strategia zwraca również uwagę na konieczność rozwoju infrastruktury sieciowej i wytwórczej, konieczność rozwoju energii jądrowej oraz zapewnienie zróżnicowanych źródeł dostaw energii. Niejednokrotnie w przestrzeni publicznej była już podnoszona kwestia uniezależnienia dostaw gazu od Rosji. Wyrazem w podejmowanych działaniach stał się gazoport w Świnoujściu, który w dużej mierze przyczynił się do zmniejszenia proporcji zapotrzebowania na dostawy gazu z Rosji. Dzięki tej inwestycji, Polska zyskała dodatkowy atut dla bezpieczeństwa energetycznego. Konflikt na Ukrainie spowodował nowe spojrzenie państw Unii Europejskiej na uzależnienie dostaw surowca z Rosji. Państwa zachodnie są w stanie z łatwością zróżnicować dostawy z innych źródeł jednak w gorszym położeniu znajdują się państwa Grupy Wyszehradzkiej. Według danych aż 88,3% dostaw gazu dla tych państw pochodzi właśnie z Rosji. Wobec powyższego państwa zdecydowały się na wspólne działania w zakresie intensyfikacji wysiłków zmierzających do uniezależnienia się od Rosji, która tego argumentu używa w sposób siłowy. Poniższa ilustracja przedstawia obecne główne kanały dostaw gazu dla Grupy Wyszehradzkiej. Jak widzimy, główne kanały dostaw są pozostałością systemu blokowego i wpływu ZSRR. Wobec czego największą nadzieją dla krajów Europy Środkowowschodniej staje się planowany gazociąg Nabucco, który będzie dostarczał gaz z bliskiego wschodu. Polska znajduje się w zdecydowanie lepszej sytuacji ze względu na posiadany gazociąg oraz możliwy rewers z Niemiec dzięki połączeniom infrastrukturalnym. Pozostałe kraje takich możliwości nie mają choć Czechy zapewniły sobie 25 proc dostaw gazu z Norwegii to wciąż nie daje im niezależności energetycznej.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 5.46
drukowana A5
za 22.33
drukowana A5
Kolorowa
za 48.54