drukowana A5
11.14
KOMUNIA ŚW. NA RĘKĘ — OSTATECZNY CEL MASONERII

Bezpłatny fragment - KOMUNIA ŚW. NA RĘKĘ — OSTATECZNY CEL MASONERII

Objętość:
61 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, styly
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
blok klejony
ISBN:
978-83-8221-712-4

WSTĘP

7 czerwca 2020r. miała zostać dokonana beatyfikacja „Prymasa Tysiąclecia” ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego, wielkiego wojownika Maryi, dzięki któremu w Polsce m.in. nie było radykalnych zmian liturgicznych jakie miały miejsce na Zachodzie po II Soborze Watykańskim, a które przyniosły destrukcyjne skutki. Należałoby się odnieść do zastrzeżeń kard. Wyszyńskiego co do postawy przyjmowania Komunii Św. i przywrócić zalecenia 177 Konferencji Episkopatu Polski z 1980r., które jasno stwierdzają: „Zgodnie z Uchwałą Konferencji Plenarnej Episkopatu, w diecezjach Polski przyjmuje się Komunię Świętą z rąk celebransa do ust w postawie klęczącej. […] Nie można wymagać klękania od ludzi obciążonych kalectwem lub chorobą”.

Prymas „Tysiąclecia” oraz „1000letnia” Tradycja przyjmowania Komunii Św. na kolanach — jak te dwie nazwy są zbieżne i wspaniale się łączą w tym temacie. Jak podaje Bp Athanasius Schneider, w jego kraju ustalona jest obecnie postawa, która w Polsce obowiązywała 40 lat temu: „Lecz, dzięki Bogu, Konferencja Biskupów Katolickich Kazachstanu ustanowiła normę, zgodnie z którą jedyny dopuszczalny sposób… to Komunia Święta przyjmowana w pozycji klęczącej i na język, z wyjątkiem przypadków osób, których kondycja fizyczna uniemożliwia uklęknięcie”.

Czy w Polsce uda się z czasem przywrócić dawną uchwałę? Niestety, jak na razie zapanował i zakorzenił się poważny „wirus” modernizmu w Liturgii. Obecna sytuacja, „upadek” związany z zachęcaniem, a w niektórych miejscach z przymuszaniem do Komunii Św. na rękę — z powodu tzw. „pandemii” — przyczynia się do zrealizowania ostatecznego celu masonerii jakim jest upowszechnienie tej formy we wszystkich Kościołach Rzymskokatolickich:

„Francuskie czasopismo VERS DEMAIN opublikowało w r. 1970 następującą wiadomość: są trzy fazy masońsko-diabelskiego planu:

1. Wszystkimi środkami należy osiągnąć, żeby w rzymsko-katolickich kościołach przyjmowano Komunię na stojąco.

2. Należy osiągnąć, by „chleb” był kładziony komunikującym do ręki, żeby powoli zanikała wiara i pobożność, i tak dążyć do trzeciego etapu.

3. Tak przygotowani wierni zostaną doprowadzeni do wiary, że Eucharystia jest tylko symbolem posiłku i w końcu symbolem powszechnego braterstwa”.

Niech przeciwwskazaniem do Komunii Św. na rękę będzie jeszcze do tego rewolucja protestancka negująca rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Eucharystii, więc wg nich nie trzeba klękać i przyjmować bezpośrednio do ust, bo to tylko symbol, zwykły opłatek. A w czasie Wigilii Bożego Narodzenia łamiemy się opłatkiem, trzymamy w ręce, podajemy bliskim, pateny nie potrzebujemy, nie klęczymy przed kimś.

Czy też tak mamy traktować Przenajświętszy Sakrament? Przy przyjmowaniu Komunii Św. nie klęczymy dla księdza, ale klęczymy przed żywym, prawdziwym Bogiem w Eucharystii — „Król królów i Pan panów” (Ap 19, 16). Nie przyjmujmy na rękę, bo to nie opłatek i nie mamy konsekrowanych dłoni.

Miejmy na uwadze fragment z książki włoskiego egzorcysty, która posiada polskie imprimatur, a w której jest wypowiedź demona Mefistofelesa z 1971r.: „Na próżno Papież błaga o sacrum, już nikt go nie słucha. […] Komunia udzielana na rękę jest powo­dem, że upadają na ziemię cząsteczki Hostii, a Ciało Chry­stusa jest deptane.


A nawet z medycznego punktu widzenia jak ocenili liczni polscy i zagraniczni lekarze, Komunia Św. na rękę jest — wprost przeciwnie — wysoce niehigieniczne, i zdecydowanie bardziej bezpieczna jest forma bezpośrednio do ust (i nawet na klęcząco). A jeżeli jakiś wierny mimo wszystko dalej ma obawy do postawy tradycyjnej, to zamiast Komunie Św. na rękę, niech przyjmie Komunie Św. duchowo, która ma taką samą wartość sakramentalną jak forma tradycyjna: „Komunia duchowa jest gorącym pragnieniem bycia w sakramentalnej jedności z Jezusem Chrystusem, wyrażonym na przykład w słowach: „Panie mój, Jezu Chryste, z całego serca pragnę być z Tobą teraz i zawsze”. Ponadto należy uczynić to samo, co zawsze się czyni przed i po Komunii sakramentalnej.

Dla odrodzenia się w pełni kultu Najświętszego Sakramentu tak niewiele trzeba, a jak wiele dobrego można zyskać gdy będziemy przyjmować Komunie Św. (oczywiście w łasce uświęcającej i gorliwym sercem) tylko na klęcząco (jeśli zdrowie pozwala), tylko do ust, tylko z rąk Kapłana — przy balaskach, które nie są zwykłymi barierkami, ale „Stołem Pańskim”. A tam gdzie (ponoć) warunki architektoniczne nie pozwalają na balaski można przecież spokojnie postawić klęczniki.

Przeciwstawmy się szatanowi, który od dawna już nawołuje: „Powstańcie przed Bogiem, już nie klęczcie więcej. Okażmy chwałę Panu Jezusowi Eucharystycznemu również poprzez zewnętrzną, 1000letnią, katolicką postawę na kolanach. Przywróćmy najwłaściwszą, najgodniejszą formę przyjmowania Komunii Św. i „zachowajmy jedność”.

Niech i w tej dziedzinie wyjdzie „iskra z Polski” jako przykład dla całego świata ku czci Najświętszego Sakramentu!

Mateusz Juszczyk

ROZDZIAŁ 1

KOMUNIA ŚW. NA RĘKĘ

Najświętsza Maryja Panna, Mama Eucharystii w licznych orędziach (m.in. do: Zofii Nosko „Centuria”, Zofii Grochowskiej założycielki Legionu Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego, Katarzyny Szymon, ks. Stefano Gobbi) ostrzegała przed działaniami masonerii kościelnej, która ma na celu zniesienie prawidłowych, zewnętrznych oznak adoracji ku osłabieniu i zniszczeniu kultu Sakramentu Eucharystii, i istoty Mszy Św.: „Nie ulegajcie modernizmowi… proszę was… aby­ście przyjmowali Ciało Mojego Boskiego Syna na klęcząco i do ust. […] Wy właśnie musicie dać kapłanom prawdziwe świadectwo waszej wierności Bogu”.

Widać do jakich „zapobiegawczych” działań doprowadziło się na terenie Polski. Niby na ratunek, a jeszcze bardziej negatywnie wpływająco na naszą Wiarę, Liturgię, Eucharystię. Poprzez tzw. „pandemie” zachęca się w większym stopniu — z powodów „higienicznych” i pod pretekstem powrotu do praktyki z pierwszych wieków Kościoła — do przyjmowania Komunii Św. na rękę.

Po pierwsze jest to profanacja — Kapłani mają konsekrowane dłonie i tylko do nich należy przywilej dotykania i rozdawania Komunii Św.

Po drugie — Pan Jezus obecny jest w każdej cząsteczce Hostii Św. i jak udowodniono zawsze pozostają okruszki na rękach, a co za tym idzie spadają i są sponiewierane. Dlatego po to jest patena komunijna, aby Hostia Św. lub jej okruszki nie spadły na ziemię przy przyjmowaniu do ust.

Po trzecie — liczni lekarze stwierdzili, że Komunia Św. do ust jest bezpieczniejsza niż na rękę. Poza tym jak długo ta sytuacja z „pandemią” będzie trwała, a jeżeli nawet jakby się wyciszyła czy Episkopat odwoła zachętę do Komunii Św. na rękę, a wierni którzy zdecydowali się przyjmować Eucharystie na rękę czy zrezygnują później z tej formy? Być może im się to spodoba, utrwali, nie będą widzieć w tym nic złego, bo przepisy kościelne pozwalają i będą dalej kontynuować tę formę przyjęcia Najświętszego Sakramentu, a także zachęcać do tego innych.

SYTUACJA W PIERWSZYCH WIEKACH. O przyjmowaniu Komunii Św. na rękę na przestrzeni pierwszych wieków znakomicie wyjaśnia ks. Tomasz Pirszel MIC (marianin ze Stoczka Klasztornego): „Prawdą jest, że Komunia święta była przyjmowana „na rękę” w pierwszych wiekach (od II do V) Kościoła. Były to jednak jak mówi św. Bazyli (Epistola 93) czasy prześladowań, a więc warunki nadzwyczajne, kiedy nie były jeszcze dość rozwinięte odpowiednie dla wiary formy i obrzędy (Memoriale Domini, 1969, s. 541). Jednakże nawet wtedy nie przyjmowano Komunii Świętej bezpośrednio na rękę, ale na specjalną chustę zwaną dominicale. Wierni nie dotykali więc Hostii świętej samą ręką. Św. Bazyli Wielki — Doktor Kościoła (330—379), mówi wyraźnie, że otrzymanie Komunii św. do ręki jest dozwolone jedynie w czasie prześladowań. Św. Bazyli w warunkach normalnych uważa te praktykę za tak poważne nadużycie, że nie wahał się traktować jej jako ciężkie przewinienie. Gdy prześladowania ustały, zwyczaj ten, który utrzymywał się jeszcze tu i ówdzie, był jednak traktowany jako nadużycie, które należało wykorzenić, ponieważ uważano je za sprzeczne ze zwyczajem przekazywanym przez Apostołów (!)

Kościół jednak z czasem, na skutek nadużyć osłabiających wiarę doszedł do wniosku, że najlepszym zabezpieczeniem wiary w obecność Chrystusa pod cząsteczkami postaci eucharystycznych jest forma przyjmowania Komunii świętej z ręki kapłana wprost do ust. Dlatego też już od V -VI wieku wydawano zakazy udzielania Komunii Świętej do ręki. Jedynie na niektórych terenach zwyczaj Komunii świętej na rękę, tzn. na specjalną chustę utrzymał się do IX w. […] Zwyczaj, zgodnie z którym kapłan celebrujący Msze św. udziela Komunii św. sam sobie, własnymi rękami, a świeccy wierni otrzymują ją od niego, wywodzi się z Tradycji apostolskiej — tak nauczał św. Sobór Trydencki. Tak samo jak uważali ojcowie Kościoła (m.in. św. Bazyli Wielki) od Apostołów pochodzi praktyka Komunii św. do ust, nie na rękę (co potwierdza mistyka).

Ponownie Komunię świętą „na rękę” wprowadzili reformatorzy protestanccy w 1549 r., szczególnie w tym celu, aby zaprzeczyć katolickim dogmatom na temat kapłaństwa i Rzeczywistej Obecności Jezusa w Eucharystii. Praktyka taka stała się od tego czasu oznaką antykatolicyzmu.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.