E-book
13.65
drukowana A5
24.47
drukowana A5
Kolorowa
48.83
Kolory ciszy

Bezpłatny fragment - Kolory ciszy

Duszą Pisane


Objętość:
114 str.
ISBN:
978-83-8245-987-6
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 24.47
drukowana A5
Kolorowa
za 48.83

kiedy poczujesz

że łyk porannej

kawy krztusi

rozczarowaniem

a z popielniczki

wysypuje się

pustka


to znak

że czas uciekać

pod horyzont

zmarnowanych

szans

Magdalena Góralska 08.05.21

Wstęp

Cisza me wiele kolorów. Potrafi mienić się tęczą i przytłoczyć szarością. Rozszarpać mrokiem niczym szpony kruka. Cisza potrafi śpiewać szczęściem i milczeć rozpaczą. Kładzie na duszę aksamitne płatki krwistych maków, pachnie bzem i konwalią, smakuje kawą i spełnieniem...By po chwili sypnąć nicością w oczy.

Jest krucha niczym trzepot skrzydeł motyla, delikatna jak rosa o poranku. Lecz niekiedy ostre niczym brzytwa sekundy przecinają ją na wskroś, budząc demony w sercu.

Dzieląc się z Tobą moją ciszą, drogi czytelniku, dzielę się kolorami mojego życia i krzykiem moich demonów. Może i Ty odnajdziesz tu swoje odbicie…

*

Waterford, Irlandia
Fot. Marcin Góralski

Rozterki serca

mierzę się z bólem

wylanym z kubka

po kawie

smaruję chleb

wczorajszym wzruszeniem

doprawiam solą łez


myśli snują się

po korytarzu

cisza odbija

od ścian


przepraszam cię serce

nie tak miało być

nie warto było

w pustkę iść


na zatracenie


Fot. Magdalena Góralska

17.04.21

Wspomnienia

siedzą w pamięci

schowane chwile

co się sztyletem

dźgają do kości


czarne obrazy

bezbarwne motyle

trujący jad sączy się

z przeszłości


tak trudna droga

przebyta łzami

jątrzą się rany

nigdy nie zagojone


plecak już pełny

świat ciągle zaspany

wciąż udźwignąć wspomnień

nie mogę


być może kiedyś

słońce mi zaśpiewa

być może cisza

rozbłyśnie tęczą

a ja w ramiona

szczęścia się schowam

i wolna pobiegnę

przez drogę mleczną

17.04.21

*


Fot. Marcin Góralski

Spadam

spadam spalając się słowami

samotność spopieliła słońce

strugą snu


straciłam schronienie

spojrzeniem spychając

smutek


skruszyłam skrzepy serca

siedmiolistną strzechą słów

spowiadam się

spowitej snem skale

sarnim skowytem skamląc


spływam straconą sekundą

strachem słuchając syrenich sonetów


słodycz spełnienia

spowalnia samounicestwienie

15.04.21

Upadli

zraniłeś mi duszę pustką

uśmierciłeś słońce

nasze upadłe królestwo

gnije w bagnie krwi


ostatnie do widzenia

spojrzenie w dal

ukłon w stronę wieczności


rozerwałeś świat

na strzępy

połamałeś mi skrzydła

milczeniem zabiłeś

marzenia

12.04.21

*


Tramore, Irlandia
Fot. Marcin Góralski

Janko Muzykant

ukochał muzykę

ponad błękit nieba

w marzenie ubrał

skrzypiec anielski dźwięk


czego muzyka

nie wybrzmiała

poezja opowie


połamane skrzypce

i pęknięte istnienie

wypalone piętnem

chciwości na sercu


gdzieś tam po polach

muzyka wciąż gra

odbija się pustką

w gałęziach drzew


maki krwią skąpane

cicho krzyczą żalem

wyblakłe ściany milczą

dziecięcym martwym

snem

12.04.21

Utracona

w spojrzeniu nocy utraconej

zatapiam kolejny dzień

w jej oczach przepaść

i ruiny marzeń

odbicie tych światów

co się dawno rozpadły

dom z piasku i mgły

w nim wyblakłe ściany

i pustka wylana z gwiazd


w spojrzeniu nocy utraconej

schowałam duszę i rozbiłam

głowę o ostre od krzyku

powietrze


w moich oczach strach

i kilka zapomnianych chwil

które się echem tulą

do powiek


w moich oczach odbija się

utracona westchnieniem noc

i popioły jutra


Copper Coast, Co. Waterford, Irlandia
Fot. Magdalena Góralska

Pustka

Ciemność- chwilami tylko jaśnieje od słońca,

Szulak przecina powietrze nocy sztyletem;

Jakże zacnie jest istnieć jakoby bez końca,

Gdy pustka niezmącona ni krzykiem ni śmiechem.


Nie słyszę ptasich treli, ni pieśni, ni dzwońca;

Pustka mi widnieje samotności szkieletem.

Bezgłos- wybawiciel snu, duszy mej obrońca,

Ciemność mą ostoją, wolności amuletem.


Bo w otchłani wszakże człek niebiosa otwiera,

Odnajduje w popiele istnienia odmęty,

Karmi wzruszeniami swe serce, ciało, duszę-


Gdy boleść życia, gdy frasunek doskwiera,

W przystani spokoju bezpieczne są okręty,

W pustce, ciszy, ciemności- lód niemocy skruszę.


inspiracja utworem C.K.Norwida „Samotność”

14.04.21

Irlandia

Irlandio! Magiczna kraino.

Ostojo spokoju, szmaragdowej zieleni dziecino.

Tu góry dumnie do nieba się wznoszą,

skaliste brzegi ocean pieści z rozkoszą.

Seledynowy wiatr kołysze jedwabne maki,

lazur nieba przeszywają kruczoczarne ptaki.

Kraino mojej szczęśliwości!

Nikt inny nie może dać mi tyle miłości.

Te lasy pachnące życiem,

miliardy gwiazd pod nocy przykryciem…

Wolność w obłokach, co się tęczą mieni.

Utonęłam w oczu twoich zieleni.

Zrodzona jesteś z wiatru i mgły,

deszczem skąpana upiękniasz myśli i sny.

Moje miejsce na ziemi, dla duszy nektar i natchnienie.

Baśń z tysiąca i jednej nocy, marzeń i snów spełnienie.

22.04.21


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 24.47
drukowana A5
Kolorowa
za 48.83