E-book
23.63
drukowana A5
55.72
Kobieta od, której się nie odchodzi

Bezpłatny fragment - Kobieta od, której się nie odchodzi

Manifest kobiecej siły, spokoju i magnetyzmu


Objętość:
95 str.
ISBN:
978-83-8440-361-7
E-book
za 23.63
drukowana A5
za 55.72

WSTĘP

“Kobieta, od której się nie odchodzi”

Nie każda kobieta jest kochana.

Ale są takie, od których się nie odchodzi.

To nie zawsze są te najładniejsze.

Nie zawsze najmłodsze.

Nie zawsze najgłośniejsze.

Często to te, które:

— nie tłumaczą się z ciszy

— nie gonią za odpowiedzią

— nie proszą o obecność

One nie robią nic spektakularnego.

A jednak zostają w głowie.

Ta książka nie jest o tym, jak zdobyć mężczyznę.

Jest o tym, dlaczego niektórzy mężczyźni zostają, nawet kiedy nie planowali.

Nie znajdziesz tu:

— technik uwodzenia

— psychologicznych wykresów

— obietnic miłości na zawsze

Znajdziesz za to:

— napięcie

— spokój

— obecność

— słowa, które działają, bo nie są wypowiedziane do końca

Bo prawda jest taka:

mężczyzna nie zakochuje się w tym, co kobieta robi.

Zakochuje się w tym, kim przy niej się staje.

Są kobiety, przy których:

— oddycha się wolniej

— myśli się głębiej

— czuje się więcej niż się chce

I nie wiadomo, dlaczego.

Ta książka jest o nich.

A może… o Tobie.


DODATEK DO WSTĘPU — O JEDYNOŚCI I ZMIANIE NASTAWIENIA


Każda kobieta jest jedyna w swoim rodzaju.

Nie dlatego, że jest idealna.

Tylko dlatego, że jest niepowtarzalna.

I większość kobiet o tym wie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy trafiają na mężczyzn, którzy wiedzą to… i potrafią to wykorzystać.

Cwaniacy.

Manipulatorzy.

Mężczyźni, którzy mówią pięknie, ale czują płytko.

Którzy biorą uwagę, obecność, ciepło — i niczego nie oddają.

To nie znaczy, że kobieta zrobiła coś źle.

To znaczy tylko tyle, że dała dostęp komuś, kto nie umiał go unieść.

Ta książka nie powie Ci:

— że masz być twardsza

— że masz grać role

— że masz przestać być sobą

Bo to nieprawda, że kobieta musi się zmienić, żeby była kochana.

Ale prawda jest też taka, że czasem musi zmienić sposób, w jaki patrzy na mężczyzn.

I na siebie w relacji z nimi.

Nie każdy, kto mówi „ładnie”, mówi prawdę.

Nie każdy, kto pragnie, potrafi zostać.

Nie każdy, kto chce bliskości, umie ją utrzymać.

I nie Twoim zadaniem jest kogokolwiek ratować, uczyć kochać albo czekać, aż dojrzeje.

Twoim zadaniem jest:

— widzieć

— czuć

— wybierać

Bo kobieta, która zna swoją wartość, nie musi udowadniać, że jest jedyna.

Ona po prostu nie daje się traktować jak jedna z wielu.

Ta książka nie zmienia kobiet w coś innego.

Ona zdejmuje z nich to, co nie było ich:

— nadzieję nie tam, gdzie trzeba

— tłumaczenia cudzych braków

— czekanie dłużej, niż to ma sens

I wtedy dzieje się coś ciekawego.

Mężczyźni, którzy tylko grali — odpadają sami.

A ci, którzy potrafią zostać — zaczynają widzieć kobietę naprawdę.

ROZDZIAŁ 1

Nie jesteś jedyna. Jesteś niepowtarzalna. I to robi różnicę.

Na początku zróbmy jedną rzecz bardzo uczciwie.

Bez lukru. Bez motywacyjnych haseł z kubków.

Każda kobieta chce czuć się jedyna.

I większość kobiet jest jedyna w swoim rodzaju.

Problem nie polega na tym, że kobiety o tym nie wiedzą.

Problem polega na tym, że czasami zapominają, przy kim są.

Bo są mężczyźni, którzy potrafią sprawić, że kobieta czuje się wyjątkowa.

I są mężczyźni, którzy potrafią sprawić, że kilka kobiet naraz czuje się wyjątkowa w ten sam sposób.

Różnica bywa subtelna.

Na początku prawie niewidoczna.

Aż do momentu, kiedy coś zaczyna się nie zgadzać.


On mówi dokładnie to, co chcesz usłyszeć

Znacie ten moment.

Rozmowa płynie.

On słucha.

On pamięta szczegóły.

On mówi: „z tobą jest inaczej”.

I przez chwilę naprawdę jest.

Ale gdzieś pod spodem pojawia się lekki niepokój.

Nie dramat.

Nie alarm.

Raczej cichy szept:

„Dlaczego to wszystko dzieje się tak szybko?”

„Dlaczego jest tak intensywnie, a tak… płytko?”

To nie jest intuicja, która się myli.

To intuicja, która jeszcze nie ma dowodów.


Cwaniacy nie są źli. Są wygodni.

W tej książce nie będziemy robić z mężczyzn potworów.

To byłoby zbyt proste. I nieprawdziwe.

Cwaniak to nie zawsze manipulator w czarnym płaszczu.

Często to:

— uroczy facet

— elokwentny

— emocjonalnie sprawny w mówieniu, mniej w czuciu

On nie zawsze planuje skrzywdzić.

On po prostu bierze to, co jest dawane bez ceny.

Uwagę.

Czas.

Ciepło.

Obecność.

I nie dlatego, że jest geniuszem relacji.

Tylko dlatego, że ktoś nie postawił granicy.


I tu pojawia się moment, którego nikt nie lubi

Moment, w którym kobieta zaczyna się zastanawiać:

„Może powinnam być bardziej wyrozumiała?”

„Może on potrzebuje czasu?”

„Może przesadzam?”

Nie.

Nie przesadzasz.

Ale…

czasami zaczynasz negocjować z samą sobą.

I to jest chwila, w której kobieta powoli oddaje swoją wyjątkowość —

nie jemu,

tylko sytuacji.


Nie jesteś jedyna dla każdego. I to dobra wiadomość.

Tu zatrzymajmy się na sekundę.

Nie jesteś jedyna dla każdego mężczyzny.

I nigdy nie będziesz.

I całe szczęście.

Bo kobieta, która chce być jedyna dla wszystkich,

zawsze skończy jako jedna z wielu.

Wyjątkowość nie polega na tym, że każdy cię chce.

Polega na tym, że nie każdy ma do ciebie dostęp.


Co naprawdę zmienia dynamikę? Nastawienie. Ale nie takie, jak myślisz.

Nie chodzi o to, żeby:

— być chłodniejszą

— być trudniejszą

— być „silniejszą” na pokaz

Chodzi o jedno, bardzo niewygodne pytanie:

„Czy ja naprawdę obserwuję, czy tylko mam nadzieję?”

Bo nadzieja potrafi być bardzo kreatywna.

Potrafi:

— tłumaczyć brak kontaktu

— usprawiedliwiać nieobecność

— nadawać sens ciszy, która nie jest napięciem, tylko brakiem

A kobieta, od której się nie odchodzi

nie interpretuje sygnałów na swoją niekorzyść.

Ona widzi to, co jest.

I nie dodaje do tego historii.


Męska perspektywa (krótko, ale uczciwie)

On nie myśli:

„Ale ona jest wyjątkowa.”

On myśli raczej:

„Przy niej jest jakoś inaczej.”

Spokojniej.

Ciszej.

Bez presji.

I bardzo szybko zauważa jedną rzecz:

czy ona czeka,

czy ona żyje.

Bo mężczyzna może nie wiedzieć, czego chce.

Ale zawsze czuje czy jest centrum czyjegoś świata.

I paradoksalnie —

gdy nim jest — zaczyna uciekać.


Humor prawdy (bo bez tego byłoby zbyt serio)

Nie ma nic mniej pociągającego niż kobieta, która:

— analizuje każdą wiadomość

— pamięta dokładną godzinę ostatniego „hej”

— mówi „nie mam oczekiwań”, a potem ma wszystkie

I nie dlatego, że jest słaba.

Tylko dlatego, że jest zbyt skupiona na nim.

A kobieta, od której się nie odchodzi

ma swoje życie tak pełne,

że mężczyzna nie musi być w nim dowodem wartości.


Pierwszy pazur (delikatny, ale wyczuwalny)

Jeśli mężczyzna:

— daje mało

— znika

— wraca

— sprawdza, czy dalej jesteś

To nie jest test dla ciebie.

To test, czy nadal ma dostęp.

I jedyna odpowiedź, która działa,

to nie konfrontacja.

Nie tłumaczenie.

Nie walka.

To zmiana energii.

Spokojna.

Cicha.

Zajęta.

Na koniec tego rozdziału zapamiętaj jedno

Nie musisz być bardziej interesująca.

Nie musisz być lepsza.

Nie musisz się poprawiać.

Czasami wystarczy:

— przestać nadawać znaczenie temu, co go nie ma

— przestać dopowiadać to, czego nie zrobił

— przestać być dostępna emocjonalnie tam, gdzie nie ma odpowiedzi

Bo kobieta, od której się nie odchodzi,

nie walczy o uwagę.

Ona sprawdza, kto potrafi ją unieść.

ROZDZIAŁ 2

Cisza, która robi więcej niż tysiąc słów

Jest taki moment w relacjach, którego większość kobiet panicznie się boi.

Moment ciszy.

Nie tej wygodnej.

Nie tej naturalnej.

Tylko tej, która pojawia się nagle — bez zapowiedzi.

On nie pisze.

Nie dzwoni.

Nie reaguje tak jak wczoraj.

I nagle w głowie kobiety zaczyna się festiwal interpretacji.

Może coś się stało.

Może źle zrozumiał.

Może jest zajęty.

Może powinnam się odezwać.

Może…

I dokładnie w tym miejscu większość kobiet oddaje całą swoją moc.


Cisza to nie pustka. Cisza to informacja.

To zdanie warto przeczytać dwa razy!

Cisza nie jest brakiem.

Cisza jest komunikatem.

Problem w tym, że wiele kobiet traktuje ciszę jak awarię, którą trzeba natychmiast naprawić.

A kobieta, od której się nie odchodzi, nigdy nie naprawia ciszy za kogoś innego.

Ona ją obserwuje.


Dlaczego cisza tak bardzo nas niepokoi?

Bo cisza:

— zabiera kontrolę

— nie daje odpowiedzi

— nie pozwala planować

A umysł kobiety jest genialny w jednym:

wypełnianiu luk.

Jeśli on milczy, ona:

— dopowiada intencje

— tworzy scenariusze

— szuka winy (najczęściej w sobie)

I nawet nie zauważa, kiedy przestaje być kobietą w relacji,

a zaczyna być menedżerką emocjonalnego chaosu.


Prawda, której nikt nie mówi głośno

Mężczyzna, który jest zainteresowany,

nie znika bez powodu.

Może zwolnić.

Może się wycofać.

Może mieć moment.

Ale jeśli cisza trwa,

to nie jest zagadka do rozwiązania.

To jest odpowiedź.

I teraz najważniejsze pytanie tego rozdziału:

Co Ty robisz z tą odpowiedzią?


Większość kobiet robi to samo

Pisze.

Dopytuje.

Sprawdza.

Daje sygnał: „Hej, jestem, czekam, nie zapomnij.”

I robi to z dobrego miejsca.

Z ciepła.

Z otwartości.

Tylko że dla mężczyzny to nie jest sygnał miłości.

To jest sygnał dostępności bez warunków.

A to nigdy nie rozpala.


Kobieta, od której się nie odchodzi, robi coś zupełnie innego

Ona nic nie robi.

I to doprowadza mężczyzn do szaleństwa.

Nie dlatego, że gra.

Tylko dlatego, że nie porzuca siebie w momencie niepewności.

Ona nie zastyga w oczekiwaniu.

Ona nie czeka przy telefonie.

Ona wraca do swojego życia.

I to jest pierwszy moment, w którym on zaczyna myśleć.


Męska perspektywa (ta, której nikt nie uczy)

Kiedy mężczyzna się oddala, a kobieta:

— nie naciska

— nie dopytuje

— nie robi dramatu

w jego głowie pojawia się bardzo niewygodne pytanie:

„Czy ja właśnie straciłem dostęp?”

Nie: czy ona mnie kocha

Nie: czy jej zależy

Tylko:

czy ja przestałem być ważny w jej świecie

I to jest moment, w którym rodzi się napięcie.


Cisza kobiety ≠ obojętność

To bardzo ważne.

Cisza kobiety, od której się nie odchodzi,

nie jest karą.

Nie jest manipulacją.

Nie jest grą.

To jest pełna obecność w sobie.

Ona nie milczy, żeby coś udowodnić.

Ona milczy, bo nie ma potrzeby reagować na każdy impuls.

I to jest różnica klas.


Trochę humoru, bo bez tego byłoby zbyt serio

Nie ma nic bardziej przewidywalnego niż:

— „hej, wszystko ok?”

— „coś się stało?”

— „nie wiem, czy dobrze cię zrozumiałam”

To są zdania, które mężczyźni czytali już setki razy.

I dokładnie wiedzą, co za nimi stoi.

A teraz wyobraź sobie kobietę, która:

— nie wysyła żadnego z nich

— wrzuca zdjęcie z kawą, książką, spacerem

— żyje dalej

Nie demonstracyjnie.

Naturalnie.

To nie jest brak zainteresowania.

To jest brak desperacji.

Cisza jako filtr

Cisza ma jedną magiczną właściwość:

odsiewa mężczyzn.

Ci, którzy:

— byli tylko ciekawi

— chcieli atencji

— lubili emocjonalny fast food

…odpadają.

Ci, którzy:

— czują

— myślą

— potrafią wrócić

…zostają.

Bez rozmów.

Bez analiz.

Bez „ustalania relacji”.

Cisza robi to sama.

Największy mit relacji

Mit brzmi:

„Jeśli nie będę reagować, on odejdzie.”

Prawda brzmi:

Jeśli on ma odejść, to i tak odejdzie.

Jeśli ma zostać, cisza go nie odstraszy — tylko przyciągnie.

Kobieta, od której się nie odchodzi,

nie boi się stracić kogoś, kto nie potrafi zostać.


Kiedy cisza staje się zmysłowa

Tak, cisza może być sexy.

Bo cisza:

— zostawia przestrzeń

— pobudza wyobraźnię

— nie daje pełnej kontroli

A mężczyzna:

— zaczyna myśleć

— analizować

— wracać myślami

I bardzo często to właśnie w ciszy:

— rośnie pożądanie

— rodzi się tęsknota

— pojawia się chęć kontaktu

Nie dlatego, że kobieta coś zrobiła.

Tylko dlatego, że nie zrobiła za dużo.


Bardzo ważne ostrzeżenie

Cisza działa tylko wtedy, gdy:

— masz swoje życie

— masz swoją wartość

— nie siedzisz w napięciu

Jeśli cisza jest pełna oczekiwania,

to nie jest cisza.

To jest krzyk bez dźwięku.

A mężczyźni to czują.

Kobieta, która milczy z klasy, a nie z lęku

To jest esencja.

Ona nie zamyka się.

Ona się nie obraża.

Ona nie zamraża emocji.

Ona po prostu:

— nie reaguje impulsywnie

— nie wchodzi w chaos

— nie daje więcej niż dostaje

I nagle role się odwracają.

Moment przełomowy

Jest taki moment, kiedy mężczyzna wraca.

Pisze.

Dzwoni.

Zaczyna rozmowę jakby nigdy nic.

I tu większość kobiet popełnia błąd numer dwa:

— natychmiastowa dostępność

— nadmiar emocji

— ulga, którą widać

A kobieta, od której się nie odchodzi:

— jest miła

— spokojna

— obecna

Ale nie oddaje całej sceny.

Bo scena należy do tego, kto nie bał się ciszy.


Na koniec tego rozdziału zapamiętaj jedno

Cisza nie służy temu, żeby kogoś zatrzymać.

Cisza służy temu, żeby zobaczyć, kto naprawdę chce zostać.

Nie musisz mówić więcej.

Nie musisz tłumaczyć.

Nie musisz walczyć.

Czasami największym pazurem kobiety

jest jej spokój.

A kobieta, która potrafi być spokojna w ciszy,

jest kobietą, od której się nie odchodzi.

ROZDZIAŁ 3

Zmysłowość bez dotyku — magia, której nie widzisz

Nie każda kobieta wie, że zmysłowość nie wymaga dotyku.

I nie każda mężczyzna ją zauważa.

A jednak działa.

Wyobraź sobie to:

Jesteś w tym samym pomieszczeniu.

Nie dotykasz.

Nie mówisz nic szczególnego.

A on myśli o Tobie pół dnia.

Nie dlatego, że flirtujesz.

Nie dlatego, że jesteś dostępna.

Dlatego, że jesteś obecna w sposób, którego nie da się kupić.


Czym jest zmysłowość bez dotyku?

To jest energia, którą kobieta roztacza:

— jej sposób mówienia

— jej sposób milczenia

— jej spokój

— jej pewność siebie

Nie chodzi o to, co mówi, tylko jak to mówi.

Nie chodzi o gest, tylko o emocję, która pozostaje po niej.

Nie chodzi o obecność fizyczną, tylko o poczucie, że on nie może Cię zapomnieć.

I tu jest sekret:

Zmysłowość zaczyna się w głowie mężczyzny.

A w głowie działa cisza, spojrzenie, subtelne słowa.

Dotyk przychodzi później — jeśli w ogóle.


Jak kobieta wysyła tę energię

— Słowa — nieoczywiste, trochę niedopowiedziane

— Krótka wiadomość, która zostawia pytanie: „Co ona ma na myśli?”

— Komplement, który nie jest wyraźnie podchodzeniem pod flirt: „Lubię Twój sposób myślenia”

— Obecność — nie w nadmiarze

— Nie musisz być wszędzie, żeby być centrum jego świata.

— Wystarczy, że pojawiasz się tam, gdzie Ty chcesz być, a on to zauważa.

— Gesty — subtelne, niewidoczne

— Uśmiech, który nie prosi o uwagę

— Przymrużenie oka przy rozmowie

— Krótki kontakt wzrokowy w odpowiednim momencie

— Cisza — najbardziej erotyczna ze wszystkich technik

— Nie pytasz, nie komentujesz, nie dopowiadasz

— Jesteś tu i teraz, w swoim świecie, niezależnie od jego ruchów


Humor w zmysłowości

Nie myśl, że zmysłowość bez dotyku jest poważna i surowa.

Wręcz przeciwnie — jest lekka, czasami zabawna, i potrafi być bezczelnie inteligentna.

Na przykład:

— Twój mężczyzna próbuje Cię rozśmieszyć.

— Odpowiadasz krótkim: „Spróbuj lepiej, bo inaczej stracisz szansę”.

— Nie jesteś obrażona.

— Nie jesteś dostępna.

— On myśli o tym, jak Cię rozbawić, bo chce Twojej uwagi.

To działa dużo mocniej niż tysiące dotyków.


Dlaczego to tak działa

Mężczyźni wciągają się w kobiety, które:

— mają swoje życie

— mają swoją wartość

— nie są „na wyłączność” emocjonalnie od razu

Bo mężczyzna instynktownie czuje różnicę:

— łatwe zdobycie = brak wyzwania

— niedostępność + obecność = magnetyzm

I tutaj jest pazur: kobieta, od której się nie odchodzi

nie manipuluje, nie gra, nie udaje.

Ona po prostu istnieje w pełni siebie.


Przykład sceny bez dotyku

Wyobraź sobie kawiarniany stolik.

On siedzi naprzeciw.

Nie trzyma Twojej ręki.

Nie nachyla się.

Nie mówi „lubię cię”.

A jednak:

— śmieje się częściej niż z kimkolwiek innym

— chce wiedzieć, co robisz w weekend

— wraca myślami do Twojego spojrzenia

Dlaczego?

Bo poczuł Twoją energię.

Bo zauważył Twój świat, który nie czeka na jego obecność.

Bo cisza między Wami jest pełna napięcia, a nie pustki.


Lekkość i zabawa w tej grze

— Kobieta może robić małe figle:

— zostawić krótką zagadkę w wiadomości

— odpowiedzieć z lekkim dystansem

— pokazać coś z życia, co go zaciekawi

— Nie jest to manipulacja.

— Jest to świadome włączanie jego wyobraźni.

Mężczyzna myśli:

„Co ona robi? Dlaczego nie mogę przestać o niej myśleć?”

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 23.63
drukowana A5
za 55.72