E-book
9.63
drukowana A5
18.07
Jam Jest

Bezpłatny fragment - Jam Jest

Powrot do Siebie


4.5
Objętość:
56 str.
ISBN:
978-83-8104-605-3
E-book
za 9.63
drukowana A5
za 18.07

O sobie


Ze srebra i złota poczęta

w dni wrzucona

by je przeplatać kolorami

dla dnia za jasna

dla świata zbyt dziwna

w noc wsiąknięta

i rozbudzona

rosnę w siłę bez strachu

bezwstydnie

unoszę się na skrzydłach

karmię się tym co przedwieczne

to co chcę podepczę

to co zechcę uniosę

za dnia skrzydła znów zamaskuję


Autorka

Wstęp

Ta książka trafi do rąk każdego, kto wzywał pomocy, kto stawiał pytania. Będzie niosła Światło i Pociechę dla tych, którzy od dawna szukali.

Prosiłam o Natchnienie i Inspirację w Jej napisaniu. Jestem narzędziem i pomostem w pisaniu tej książki. Po zapoznaniu się ze Złotą Księgą i powtarzaniu słów Jam Jest miałam sen, w którym Saint Germain dał mi przyzwolenie bycia instruktorem, jak się wyraził i kontynuowaniu Jego nauki.

Pragnę podzielić się zawartą w tych słowach Boskością, powołując się na Wielkiego Mistrza Wzniesionego Saint Germain i Jego Złotą Księgę. Mam pewność, że dzieje się to za Jego przyzwoleniem. Chociaż sama czułam się nieprzygotowana wystarczająco do takiej misji mam zadanie kontynuować Jego Naukę, co też czynię.

Z sercem pełnym wdzięczności i wyrazami szczerej miłości dla Saint Germain i wszystkich ludzi, którzy zechcą podjąć naukę. Noszę się z zamiarem napisania czegoś w rodzaju przewodnika duchowego będącego pokrzepieniem dla ludzi od wielu lat. Jednakże dopiero teraz podjęłam to wyzwanie i mam szczere przekonanie, że sprostam zadaniu, będąc posłusznym narzędziem w spisywaniu słów, które pochodzą z Wyższego Wymiaru. Ja sama w trakcie spisywania swoich myśli uczę się i zdobywam wiedzę, której wcześniej w sobie nie miałam.

Wiem jednak z całym przekonaniem, że jest ona mi dana dla dobra, pożytku i wzniesienia innych ludzi i mnie samej. Za co jestem ogromnie wdzięczna. Daję się prowadzić Boskiej Energii w sobie w napisaniu tej książki dla Was. Ta książka będzie dla nas pocieszeniem, zrozumieniem, oświeceniem i pomocą w prowadzeniu lepszego życia w Duchu Boga. Ona nie ma początku ani końca i będzie żyła w nas nadal po Jej przeczytaniu.

O szczęściu

Co najpierw przychodzi ci na myśl, kiedy mylisz o szczęściu? Czy mam rację, że w pierwszej chwili pojawia się lekki uśmiech na Twojej twarzy, a w chwilę później jawi ci się ono jako czyste marzenie, które i tak ci się nie spełni?

Zacznijmy więc od początku. Ty już przyszedłeś na ten świat mając w sobie wszystkie Boskie cechy. A kim jest Bóg, na którego podobieństwo zostałeś stworzony?

Marzycielem, który nieśmiało snuje plany, czy nieudacznikiem, który musi się porządnie natrudzić, żeby cokolwiek osiągnąć? Nie! Z całą pewnością nie i jeszcze raz nie! Jest właśnie Marzycielem. Bóg Stworzyciel Wszystkiego jest pełnym Miłości Ojcem, który w Swej Miłości do Ciebie i Wszystkiego, co powołał do życia, dał nam Siłę Sprawczą równą Sobie i nakazał nam uczynić Ziemię poddaną. On Jest Królem Działania ponadczasowym. Czy rozumiesz co to dla Ciebie znaczy, że Jesteś stworzony na Jego Obraz i Podobieństwo?

Znaczy to tyle, że możesz osiągać szczęście, kiedy tego zapragniesz Nie jesteś ograniczony czasem, więc przestań postrzegać szczęście, jako niedoścignione marzenia, do których spełnienia potrzebny jest określony czas. Jam Jest zawiera w sobie spełnienie wszystkiego. Nie jest więc zdecydowanie kwestią czasu, czy Twoje szczęście urzeczywistni się, lecz raczej kwestia twojej wiary w Boga, mieszkającego w Tobie zawarta w słowach Jam Jest.

Kiedy zrozumiesz i poczujesz to polączenie Jam Jest z Bogiem w Tobie, ogarnie cię Radość, Harmonia, Spokój, Miłość i Zrozumienie, które dadzą ci pewność, że te słowa to Prawda. Życzę Ci całym sercem, abyś nie ustawał w wysiłkach powtarzając Jam Jest, aż poczujesz, o jakim rodzaju szczęścia mówię. Jestem pewna, że tak się stanie.

Drogi bracie i droga siostro, czuję się w obowiązku pokazać Wam różnicę pomiędzy szczęściem trwałym a nietrwałym. Jest to sprawą wolnej woli każdego z Was, jakiego szczęścia dla siebie pragnie, mam jednak nadzieję, że nie będzie to zbyt wielką ingerencją w działanie waszej wolnej woli, kiedy ostrzegę was przed skutkami tego o co prosicie.

Zależnie od intencji, którą wyrażacie pragnąc dla siebie szczęścia, przyciągniecie do siebie to, czym były nasycone wasze intencje, w momencie, kiedy je wypowiadaliście. Jeżeli pragniecie bogactwa otrzymacie je, bo prawo Jam Jest działa zgodnie z Waszą wolą. Ale jeżeli wasza intencja stania się bogatym, była zanieczyszczona myślami o niskich wibracjach, może to mieć w niekorzystny wpływ na wasz rozwój. Wtedy może się zdarzyć, że będzie to szczęście nietrwałe.

Prawo Jam Jest nie ma ograniczeń, ale zwracam się do Wszystkich, którzy pragną się nim posługiwać i żyć podług niego o Czystość Serca i Intencji. Nie ma to nic wspólnego z mściwym i karzącym Bogiem, ale jest ostrzeżeniem dla Waszego najwyższego dobra i pełni szczęścia.

Wzywam Was do życia w czystości i obfitości i częstego powtarzania świętych słów Jam Jest, aby rozwijać w sobie cechy Boskie.

Mój Najdroższy Nauczyciel Jezus wypowiedział słowa, że wielbłądowi łatwiej jest przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.

Kiedy dojdziemy do poziomu oświecenia takiego, że słowa Jezusa staną się dla nas zrozumiałe i poczujemy je sercem, nie będzie potrzeby ostrzegania. Widząc jednak, jak niewielu z was zrozumiało te słowa, pragnę je wam przypomnieć i wytłumaczyć. Jeżeli nie wzniecamy w sobie płomienia Boskości, a są to cechy o najwyższych wibracjach w nas, to stajemy się podatni na rozproszenie i popadamy w chaos. Bogactwo i dostatek nie mają w sobie znaczenia ani ujemnego, ani dodatniego.

To my decydujemy jakim narzędziem stają się dla naszego dalszego rozwoju. Jeżeli umiemy zachować niezmącony stan naszej boskości niezależnie od bogactwa i nie staje się dla nas celem nadrzędnym życie w obfitości materialnej to nawet jako bogaci wejdziemy do królestwa Bożego. Bogactwo i ubóstwo są tym samym. Wiem, że moje słowa wywołują w tobie protest, ale chcę, abyś się przebudził i zrozumiał prawdy, o których nikt dotąd ci nie mówił.

Będąc ubogim możesz stać się zgorzkniałym i oddalić się od swojej boskiej Istoty w Tobie, tak samo, jak będąc bogatym. Nie ma więc tak naprawdę znaczenia stan posiadania materialnego, tylko gotowość rozstania się ze wszystkim, do czego jesteśmy przywiązani i wiara w siłę działania w nas boskiej twórczej Energii.

Człowiek, który spytał Mistrza Jezusa co ma zrobić, aby wejść do Królestwa Bożego był zamożny i otrzymał odpowiedź, która miała wyrazić jego gotowość do pozbycia się wszystkiego, do czego się przyzwyczaił. Gdyby do Jezusa przyszedł ktoś ubogi i zwrócił się z tym samym zapytaniem, czy myślisz, że odpowiedź brzmiałaby pozostań w swoim ubóstwie bo tylko tak wejdziesz do Królestwa Bożego?

Myślę z całym przekonaniem, że odpowiedź byłaby wręcz przeciwna. Jezus nauczał nas, że Jego Ojciec Jest szczodrym pasterzem. W swoich przypowieściach dał wyraz temu, że możemy być spokojni, bo nakarmi nas i przyodzieje tak, jak czyni to z całym swoim stworzeniem.

Nie jest więc wolą Boga i nigdy nie było, żebyśmy żyli w ubóstwie, ale żebyśmy żyli w szczęściu i dostatku.

Zachowaj czystość serca, szczere intencje, kieruj się przykazaniem miłości do bliźniego, w którym będziesz widział tą samą Boską Energię, która jest w Tobie, a wtedy prawo przepływu i obfitości wyleją się na ciebie szczodrze i nic nie zagrodzi ci drogi do Bram Królestwa Bożego.

Pozbądź się ograniczeń

Nie ma zajęć niepotrzebnych. Każda forma przejawia w sobie Boską Cząstkę Twórczości i jest jak Płomień rozprzestrzeniający się w naszych Sercach, Jestestwie i Duszy.

Każda forma przejawienia na zewnątrz twórczości jest miła Bogu. Bóg wybrał nas jako tych, przez których może się przejawiać, więc czyńmy to z radością, bez lęku, że możemy wydać się niepoważni.

Kiedy zapala się w Tobie Płomień, nie zagaszaj go w obawie bycia innym lub niezrozumianym przez otoczenie. Tak naprawdę nie ma otoczenia. Jesteś tylko Ty i Twoje połączenie z Tym, który cię tu posłał.

Całe otoczenie jest wytworem szeregu atomów, które wibrują i zmieniają się pod wpływem twoich myśli. Dlatego nie gaś w sobie Płomienia Boskiej Inspiracji, bo tylko wtedy możesz tworzyć to otoczenie takim, jakbyś sobie tego życzył. Kiedy żyjesz w niezgodzie ze swoim wewnętrznym twórczym pierwiastkiem kreowania i stwarzania, zamiast rozpalać go w sobie, żyjesz dostosowując się tylko do potrzeb ludzi. To prowadzi do tego, że działasz wbrew ustalonym przez Niego Prawom.

Prawa ludzi są niczym w porównaniu do Jego Odwiecznych Praw. Zaufaj im całkowicie, stop się z nimi! Polegaj wyłącznie na nich! Wytryśnie wtedy z ciebie światło życia, będziesz jak tęcza, po której możesz się ślizgać z radosnym śmiechem. Ta tęczowa Droga będzie Cię prowadziła od Niego do Ciebie i od Ciebie do Niego. Czy to nie wspaniałe?

Nie ma spraw na ziemi tak poważnych, jak zwykłeś to odbierać. To nie Bóg jest powagą, tylko ty uwikłany przez lata w błędne myślenie nadawałeś zbyt duże znaczenie ludziom i stworzonym przez nich i siebie nieprawdziwym tworom. Nadawałeś wszystkiemu tej ponurej powagi. Bóg jest śmiechem, radością, tęczową drogą, po której każdy może do Niego przybywać bez ograniczeń. Nie ma ograniczeń, to powinieneś zrozumieć jako pierwsze.

To my, ludzie, przywykliśmy od niepamiętnych czasów zamykać wszystko w ramki ograniczeń. Ograniczenia stworzyły powagę. Powaga stworzyła strach. A strach stworzył poddaństwo. Poddaństwo stworzyło pracę i formy zarobkowania, które oddalają nas od prawdziwej Idei Boga i Jego Radości w nas. Nie winię cię, mój drogi Przyjacielu, Przyjaciółko, za nic.

Pragnę tylko podzielić się z tobą Głosem, który do mnie przemówił dla poprawy twojego życia i dla osiągnięcia radości. Ja sama żyłam w kajdanach strachu i zniewolenia, o których teraz piszę. Czasem probowałam się z nich wydostać i znów do nich powracałam, nadając zbyt duży sens temu, co jest tylko iluzją. Dopóki nie zrozumiesz, że nie ma żadnych ograniczeń, dopóty będziesz w nich tkwił. A nie ma innej drogi od uwolnienia się od wszelkich ograniczeń, jak poprzez spojrzenie w uśmiechniętą, roześmianą twarz Boga, który Jest Tobą.

Wtedy zniknie cala powaga, wtedy roztopią się w Tobie, jak lód po długoletniej zimie, kajdany, którymi byłeś spętany od tak dawna. Bo On Jest radością, zabawą w Tobie, zachwytem nad Jego Stworzeniem. Wszystko inne czym wyobraziłeś sobie, że jest — nigdy nie istniało.

Czy zadałeś sobie kiedyś pytanie, dlaczego nazywasz Go Ojcem, a jednak wydaje Ci się tak daleki? Dlaczego tak często wydawało ci się, że Jest przed tobą ukryty albo że musisz zawstydzać się przed nim, kiedy czyniłeś wbrew Jego przykazaniom? Dlaczego miałeś wrażenie, że oddalałeś się od Niego, a On od ciebie? Dlaczego był ciągle tak daleko? Ja często zadawałam sobie te pytania. Dopóki nie poczułam, że noszę Go w Sobie i że On Jest mną, żyje we mnie, a ja w Nim. I nie jest to przenośnią, tylko podstawą całej mojej i waszej egzystencji!
Ta myśl, przekonanie, pewność jest tym, czym chcę się z wami z radością podzielić.

To jest Jedyną Prawdą, tak jak wstaje nowy dzień, tak jak widzisz swe odbicie w lustrze co dnia. Nie ma w tym żadnej mistyki, nie jest to przedzielone żadną religią, żadnym wierzeniem, duchowym zwątpieniem, poszukiwaniem. To jest Prawdą!
Zamień pojęcie Prawdy! To nie brak pieniędzy jest twoją prawdą, nie twoja praca, którą wykonujesz z przymusu, nie twoje ubranie, o które się troszczysz. Bóg żyjący w Tobie jest tak samo prawdziwy jak łóżko, na którym śpisz, jak wszystko, czego możesz dotknąć i jest ci znajome. On Jest Tobą! Ty Jesteś Nim!

To jest Jedyną Prawdą, wszystko inne jest mayą, złudzeniem. Kiedy oprzesz na tym swoje życie, wszystko zacznie się zmieniać. Kiedy to zaakceptujesz, nie będzie już nigdy Bogiem oddalonym i ukrywającym się przed Tobą, tylko będzie Sercem, które w Tobie bije, będzie ruchem Twojego ciała, myślami w twojej głowie, twoim odbiciem w lustrze, Twoimi oczami.

Wierz mi, że gdy to w sobie poczujesz zobaczysz w swoim odbiciu w lustrze Jego uśmiech, radość i miłość. Dość już z abstrakcyjnym pojęciem pradawnego Boga, niedościgniętego w swej potędze, karzącego i oceniającego. On jest bliżej Ciebie, niż kiedykolwiek mógłbyś sobie wyobrazić. Nie musisz chodzić do kościoła ani do meczetu, ani praktykować buddyzmu lub też czegokolwiek innego, z całym szacunkiem dla wszystkich tych religii. Nie musisz tego wszystkiego robić, poza zrozumieniem tego, że Ty jesteś Nim, a On jest Tobą. Ten sam Duch zamieszkuje Twoje Ciało i podtrzymuje jego funkcje, Ten sam Duch, który powołał do życia wszystko, co stworzone. Czy to nie jest cudowne?

Oczywiście nikt nie odbiera ci prawa do praktykowania religii, masz wszakże wolną wolę. Ale po co potrzebujesz pośredników, kiedy sam Jesteś Świątynią Boga?

Po co szukać Go i prosić, żebyś się do Ciebie przybliżył, kiedy mieszka już w Tobie od zawsze? Czy nie czas już przebudzić się i poznać tę Prawdę?

Nie odbieram Tobie Ducha Bożego, który w Tobie płonie. Wręcz przeciwnie, uznaję za prawdę, że z Niego Jesteś Stworzony. Pozdrawiam Ducha Bożego w Tobie i proszę za wszystkich, którzy będą czytać te słowa, jak i za tych, którzy ich czytać nie będą, żeby uznali i zrozumieli, że nie ma co szukać na zewnątrz, kiedy jesteś Bogiem w sobie.

Nie bójcie się tak o sobie myśleć. To nie jest pychą, nie miejcie w sobie lęku uznać tę prawdę.

To Brama do Oświecenia, to Droga do Domu, to Droga Mistrzów, którą pragnę się z Wami podzielić. To Nirwana, którą możesz osiągnąć już dziś i każdego dnia. To jak zbudzenie ze snu i zdjęcie kajdan po latach niewoli.

Odkryj na nowo pieniądze

Pieniądze są wibrującymi atomami podobnie jak wszystko inne, co zostało stworzone. Możesz je nazywać banknotami, środkami płatności, nominałami, monetami itd. ale nie zmienia to faktu, że jak wszystko inne składają się z szeregu wibrujących atomów, które jawią się dla twoich oczu, jako papierowe banknoty lub metalowe monety.

Pieniądze są w ciągłym obiegu, którego ogniwem są ludzie. Przechodzą one z rąk do rąk i tylko w waszym skostniałym sposobie rozumowania mają wartość same w sobie. Proszę cię, abyś skończył z nadawaniem wartości rzeczom materialnym, nie rozumiejąc pochodzenia ich Boskiego źródła.

Dopóki nie zrozumiesz zasad działających we Wszechświecie, nie przestaniesz tkwić w pułapce biedy i niedostatku. Jam Jest Siłą Sprawczą i Mocą Utrzymująca wszystko w Wiecznym Ruchu. To nie ludzie, to nie twoi pracodawcy, ani banki decydują o twoim stanie dobrobytu materialnego, lecz ty sam!

Jam Jest Niewyczerpanym Źródłem Wszelkiej Obfitości Materialnej, w moim świecie zewnętrznym. Ty sam, jako Boska Istota decydujesz o tym, czy pragniesz żyć w bogactwie i dostatku, czy w ubóstwie i niedostatku. Tak naprawdę niewielu z was dokonuje tego wyboru i zadaję sobie pytanie czego dla siebie pragnie. Mamy w sobie moc sprawczą i jeżeli podejmiemy decyzję bycia bogatymi, to tak się stanie!

Problem w tym, że my nie podejmujemy decyzji, tylko marzymy o życiu w dobrobycie, a to nas oddala od osiągnięcia bogactwa.

Marzenie jest podobne do stanu rozleniwienia, wiąże się z czekaniem i jest niepewne w skutkach. Zdajemy się na coś, co pochodzi z zewnątrz, a nie z naszego boskiego Jam Jest. Poczuj różnicę pomiędzy marzeniem o byciu bogatym, a stwierdzeniem Jam Jest Wszelką Obfitością i Bogactwem, której dla siebie pragnę tu i teraz.

Czy czujesz już tę różnicę? Znika oddalenie w czasie, a pojawia się dokonanie wyboru tu i teraz, z całą pewnością i przekonaniem, że tak się stanie. Kiedy Bóg Najwyższy Przedwieczny, Źródło Wszelkiej Miłości stwarzał Świat, nie marzył o tym, żeby powstało światło, albo żeby dzień oddzielił się od nocy, tylko powiedział Niech stanie się Światło! Niech dzień oddzieli się od nocy!

Czy rozumiesz teraz co chcę ci przekazać?

Nie umniejszaj siebie tylko żądaj, nakazuj. To też i twoja Boska natura kreowania i stwarzania. Możesz uczynić sobie podległym to, co zechcesz i świat materialny również. Niezbędne jednak jest dla twojego dobra pozostanie w czystości Serca i pomnażanie Miłości, o czym ciągle ci przypominam. Nie obawiaj się bycia nieposłusznym Bogu, kiedy żądasz czegoś dla siebie, zamiast prosić jak to robiłeś do tej pory. To nie jest nieposłuszeństwem ani wykroczeniem wobec Boga Ojca.

Zmień swoje pojęcia i jeżeli ciągle jeszcze słyszysz w sobie myśli pochodzące z zewnątrz ciebie nie bedące zgodne z twoim Jam Jest to powtarzaj:

Jam Jest prawdziwym i nieomylnym pojmowaniem praw rządzących w całym wszechświecie, dla mojego najwyższego dobra i oświecenia. Źródło dobrobytu i obfitości jest niewyczerpalne, a więc nie hamuj się ani jedną myślą ograniczającą cię w dostatku. Nie zastanawiaj się również, skąd napłyną do ciebie pieniądze.

Nic we Wszechświecie nie jest niemożliwe. Wręcz przeciwnie — wszechświat jest źródłem niepojętych dla ciebie możliwości dostępnych w każdej minucie twojego życia.

Prawda o tobie samym

Masz w sobie wszystkie cechy i całą boskość, aby sprawić, że twoje życie stanie się cudem, którego obfitością nie przestaniesz się zachwycać.

Istnieją jednak pewne zasady pomagające ci utrzymać tę radość w stanie harmonii i zgodnie z twoją boskością. Musisz wyzbyć się toksyn psychicznych i fizycznych, którymi zanieczyszczałeś się od lat, zanim pojąłeś Istotę Twojej równości z Bogiem. Jest to dla Twojego dobra, inaczej taka radość i obfitość mogłyby wywołać różnicę w twoim rezonansie i nie dostroić się z boskim pierwiastkiem w tobie. Nie są to żadne warunki tobie stawiane, ale pełna miłości i czułości pomoc tobie w przetransformowaniu i dostrojeniu się do nowego rezonansu twoich komórek i składających się na nie atomów, jak również przetransformowanie twoich myśli i dostrojenie ich z rytmem tych na wyższych rezonansach.

Najpewniejszą i najczystszą drogą ku temu jest powtarzanie slów Jam Jest. Wyrażenie Jam Jest, jest najczystszym wyrazem stopienia się z Bogiem i uznaniem, że nie istnieją żadne różnice pomiędzy Bogiem a człowiekiem. To ten sam Duch, z którego zostaliśmy stworzeni z miłości i jako przejaw i zamanifestowanie się Boga.

Kiedy powtarzamy Jam Jest zmienia się rezonans, jesteśmy podnoszeni na wibracje coraz wyższe w miarę odczuwania tych słów i pojmowania ich prawdziwego znaczenia czujemy roztapianie się wszelkich podziałów i różnic, które do tej pory nie pozwalały nam czuć się w pełni tym, kim naprawdę jesteśmy. Jam Jest jest najwyższym znanym mi wyrazem modlitwy i zespolenia z Bogiem. Jest to żywe pojmowanie Boga w nas, naokoło nas i we wszystkim, co istnieje. Zanika potrzeba szukania go w religiach, medytacjach, zanikają wszelkie podziały.

W miarę częstszego powtarzania Jam Jest i odczuwania w ciszy napełniamy się żywą, nieskończoną i niewyczerpalną Energią, która Jest Czystą Miłością. Jest to sposób odczuwania Boga najbliższy mi i najpełniejszy, jakiego nie znalazłam przez całe lata poszukiwań. Powtarzając z radością i miłością Jam Jest przebywamy w obszarze Ciszy i Harmonii, potrzebnej nam do roztopienia toksyn, które w nas zalegają.

Nie bójmy się niczego, co może się nam tam wydarzyć. Zostaniemy napełnieni wszystkim, co jest nam potrzebne, aby rozpoczął się proces przemiany. Jam Jest, to przebywanie naraz w tu i teraz i wyższym wymiarze, z którego dostaniemy wszystko, co jest nam potrzebne.

Potrzebne jest pełne zaufanie i oswajanie się krok po kroku z powrotem do Domu Ojca i bezpiecznym uczuciem korzystania z nieograniczonej Boskiej Mocy.

Zaufanie, miłość, harmonia, radość i inspiracja to dopiero początek odczuć, które będą ci towarzyszyć po otwarciu tej boskiej bramy, poprzez powtarzanie słów Jam Jest.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.63
drukowana A5
za 18.07