E-book
20.48
drukowana A5
41.42
drukowana A5
Kolorowa
63.59
Jak wypromować restaurację w internecie

Bezpłatny fragment - Jak wypromować restaurację w internecie

Podręcznik dla początkujących


Objętość:
116 str.
ISBN:
978-83-8221-018-7
E-book
za 20.48
drukowana A5
za 41.42
drukowana A5
Kolorowa
za 63.59

Wstęp

Jesteś przedsiębiorcą, który dopiero zaczynasz swoją historię z prowadzeniem lokalu gastronomicznego? A może stawiasz dopiero pierwsze kroki w świecie mediów społecznościowych, promocji i marketingu online? Jeżeli na jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, ten podręcznik jest właśnie dla Ciebie.

Co w nim znajdziesz? Przede wszystkim podstawowe i najważniejsze informacje, które dotyczą promowania restauracji zarówno online jak i offline. Znajdziesz informacje o tym, jak łączyć te sfery ze sobą i co zrobić, by realne działania restauracji napędzały ruch w sieci, a ruch w sieci sprowadzał klientów do restauracji.

Co jest najważniejsze i powinno stanowić dla Ciebie podstawę wszelkiego działania? „Lajki” nie dadzą pieniędzy ani restauratorowi, ani promotorowi. To tylko jeden ze wskaźników, który informuje

o tym, jak dużą sympatie i zainteresowanie budzi dany lokal. Wiele osób tak bardzo fokusuje się na zdobyciu kolejnych fanów, że zapominają o celu. Zapominają o odpowiedzi na pytanie: „Po co zdobywasz tych fanów?” To właśnie jest największy problem. Dlatego powtórzę raz jeszcze, a Ty dobrze zapamiętaj. Twoim celem jest sprzedaż. Ruch na fanpage czy innych profilach społecznościowych to tylko etap, który ma w końcowej fazie zaowocować klientami w lokalu.

Co jeszcze znajduje się w podręczniku? Każda platforma społecznościowa, na której warto pokazać swoją restaurację została tutaj potraktowana osobno. Każdej poświęcono odrębny rozdział, który ma nie tylko wyjaśnić cel istnienia w danym miejscu, ale również, jak działać, by ta obecność była skuteczna i owocna.

Poruszone platformy to Facebook, Instagram i LinkedIn. To obecnie najbardziej owocne

i efektywne miejsca, ale i tłok robi się tam coraz większy. Co to oznacza? Nie wystarczy Ci już tylko obecność. Ta obecność powinna być jakaś. Powinna być wyróżniająca się, wyjątkowa, ciekawa

i wciągająca. Najlepiej, jeżeli uda Ci się stworzyć jakiś viral. Wtedy jednym postem zdobędziesz popularność o niewyobrażalnym zasięgu. Stworzenie viralu to z jednej strony kwestia szczęścia (czasem się po prostu trafi), ale z drugiej, kwestia pracy i doświadczenia. Widzisz, co zaczyna interesować Twoją społeczność, co jej się podoba i co ją wciąga. Mając te dane tworzysz post, który odpowiada na potrzeby społeczności, a ta dzieli się nim dalej. Powstaje viral. Brzmi prosto? Niestety, to nie jest takie łatwe, ale nie jest też nieosiągalne. Jeżeli poważnie podejdziesz do rad, które znajdują się w tym podręczniku i masz trochę talentu, to z całą pewnością Twoje szanse na taki sukces wzrosną.

Na koniec znajdziesz jeszcze kilka ciekawych pomysłów na to, jak poprowadzić współpracę marketingową z blogerami. Blogerzy mogą być Twoim ogromnym sprzymierzeńcem, choć mogą również narobić Ci sporo bałaganu i problemów. Właśnie dlatego ważne jest, by przed podjęciem współpracy z blogerami, wiedzieć, jak się do tego w ogóle zabrać. Czy blogerowi proponować pieniądze za napisanie recenzji o lokalu, czy obiad mu w zupełności wystarczy? Czy bloger, który sam się „wprasza” do lokalu jest „gorszy” od zapraszanego? Jak ocenić zasięg i siłę oddziaływania danego blogera? To wszystko jest niezwykle istotne przy organizowaniu współpracy i warto się do tego odpowiednio przygotować.

Na koniec pojawia się bonus. To rozdział, który dotyczy tworzenia nazwy lokalu gastronomicznego. Czy wiesz, że nazwa może Cię pociągnąć na dno lub wynieść na szczyty? Tak, sama nazwa może zdziałać prawdziwe cuda. Oczywiście, jeżeli za fantastyczną nazwą nie pójdzie doskonała jakość, to sama nazwa nie udźwignie promocji lokalu. Jeżeli jednak w kuchni wszystko gra i wrze, to nazwa może być prawdziwym lewarem, który wyniesie Twoje działania ponad konkurencję. Właśnie dlatego przestudiuj ten rozdział dokładnie. Zobacz, jakie nazwy przyciągają, a jakie zniechęcają. Sprawdź, jakie są zasady tworzenia nazw lokali gastronomicznych, czego się wystrzegać, na co uważać, a co jest dla Ciebie doskonałą podpowiedzią.

Po każdym rozdziale znajduje się również miejsce na Twoje własne inspiracje. Przeczytany fragment wpłynął na Ciebie twórczo? Chcesz sobie zanotować pomysły, które właśnie wpadły Ci do głowy? Coś Cię zainspirowało? Na koniec każdego rozdziału znajdziesz miejsce, by wszystkie te pomysły spisać. To Twój podręcznik i zeszyt ćwiczeń w jednym. Dlatego korzystaj z niego w pełni. Rób notatki, zbieraj inspiracje i czerp wiedzę. Zobaczysz, jakie przyniesie Ci to efekty.

Podręcznik ma dać Ci podstawową wiedzę i kilka gotowych pomysłów do zastosowania po swojemu. Pamiętaj, że pomysły to tylko schemat. To, jaką treścią wypełnisz ten schemat, zależy tylko od Ciebie. Im większą kreatywnością się wykażesz, tym większy efekt osiągniesz. I jeszcze jedno. Obserwuj. Obserwuj reakcje swoich fanów i klientów. To oni powiedzą Ci, która ścieżka jest najskuteczniejsza i przyniesie Ci najlepsze efekty. Chyba właśnie o to Ci chodzi?


1. Jak wypromować lokal gastronomiczny?

Promowanie lokalu gastronomicznego nie jest łatwe. Skupię się na działaniach online i takich, które łączą online i offline. Jednak dla wyczerpania tematu, wspomnę też o czynnościach, które trzeba podjąć w samym lokalu. Najlepsza promocja nie rozwiąże problemów, jeżeli lokal nie będzie zachęcał, obsługa będzie mizerna, a jedzenie… delikatnie mówiąc, złe.

1. 1. Od czego zacząć działania promocyjne?

Absolutną podstawą przy promowaniu lokalu gastronomicznego jest jego odpowiednie przygotowanie. Wystrój, menu i odpowiednia kadra to nawet więcej, niż połowa sukcesu. Zaplanowanie doskonałej i dopracowanej w najdrobniejszym szczególne kampanii, nie przyniesie rezultatu, jeżeli klienci będą zniesmaczeni brzydkim i brudnym pomieszczeniem, niesmacznym jedzeniem, czy źle przygotowaną obsługą kelnerską. Musisz pamiętać o tym, by przekaz, który wysyłasz klientowi był spójny z tym, z czym Twój klient się spotka. Obietnica, którą składasz w czasie promocji, musi zostać spełniona, gdy klient wejdzie do Twojego lokalu.

Zacząć więc należy od tego, by starannie zaprojektować doświadczenia użytkowników

w samym lokalu. Raz, że pozwoli to utrzymać osiągnięte przez kampanię efekty, a dwa, że pomoże

w samej promocji. Nie ma lepszej reklamy, jak polecenie przez zadowolonych klientów.

1. 1. 1.Doświadczenie klientów

Wiele się mówi o „doświadczeniu klientów”. Jego znaczenia nie da się przecenić, a warto wiedzieć, że jest to inwestycja, która zwraca się z niewyobrażalną nawiązką. Zadowoleni klienci wracają i przyprowadzają do Twojego lokalu swoich znajomych, a ci swoich znajomych.

Doświadczenie klienta to nic innego, jak wrażenia z pobytu w Twojej restauracji. Przy zakupach wysyłkowych bardzo często sprzedawcy dołączają karteczkę z informacją, kto zapakował tę przesyłkę. Czasem są to imienne życzenia miłego dnia. Czasem też jest to innego rodzaju bezpośredni zwrot lub wyjątkowo staranny sposób pakowania przesłanego produktu. Jako właściciel restauracji nic nie pakujesz i nie podpisujesz, ale nie oznacza to, że nie możesz zadbać o doświadczenie swojego klienta. Możesz i jest na to przynajmniej kilka pomysłów:

— powitanie klientów u progu restauracji;

— zdjęcie płaszczy klientom;

— zaprowadzenie do wolnego stolika;

— zaproponowanie dania dnia lub napojów;

— zaproponowanie przekąski na czas oczekiwania;

— przedstawienie się przez kelnera klientom;

— zaproponowanie kawy po zakończonym posiłku;

— zaproponowanie deseru po zakończonym posiłku;

— zaproszenie do pozostawienia swojej opinii o lokalu w księdze gości.


Jak widać, możliwości jest bardzo wiele. Każda z nich pokazuje, że troszczysz się o swojego klienta, że jest on dla Ciebie ważny i w ten sposób budujesz z nim relację, która zaowocuje dla Ciebie

w przyszłości.

A teraz czas na Ciebie. Wypisz własne propozycje, dotyczące budowania pozytywnego doświadczenia klientów Twojego lokalu lub lokalu, który chcesz promować. Co zrobisz, by Twoi klienci poczuli się u Ciebie jak prawdziwi i mile widziani goście?

1. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

2. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

3. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

4. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

5. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

6. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

7. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

8. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

9. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

10. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………..


Uzupełniona powyżej lista jest dla Ciebie. Możesz z niej korzystać, by się inspirować, przypominać sobie swoje własne pomysły lub pobudzać swoje szare komórki do dalszego działania.

Z pewnością nie raz Cię jeszcze zmotywuje do zaprojektowania innych rozwiązań. Wierzę w to, dlatego reszta strony również pozostanie wolna na Twoje notatki.

1. 2. Nazwa lokalu

Nazwa lokalu, to kolejny istotny element. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że promocja gastronomii jest niezwykle trudna. Tylko dobrze zaprojektowana strategia ma szansę przynieść oczekiwane rezultaty. A istotnym elementem tej strategii jest właśnie nazwa dla restauracji. Więcej na ten temat znajduje się w osobnym rozdziale. Tutaj natomiast trochę tylko o tym wspomnę, dla wprowadzenia zagadnienia. Poza tym, skoro omawiamy już elementy promocji online i offline, to nazwy nie można przemilczeć.

Nazwa powinna być jednocześnie prosta, odkrywcza i chwytliwa. Zbyt wydumane nazewnictwo nie zachęci do odwiedzin. „Pieprz i sól” czy „Pieprz i wanilia” to proste i całkiem trafne nazwy, ale niezwykle popularne i powszechne.

W restauracji, która odwołuje się do prostych przekąsek opartych na pieczywie może się sprawdzić nazwa „Pajda chleba” — każdy ją zapamięta i z pewnością każdy popatrzy na nią z sympatią

i swego rodzaju czułością.

Restauracja, która w dużej mierze opiera swoje menu na grzybach, może wykorzystać nazwę „Grzybobranie” — proste, a jakie trafne. Nazwa powinna być więc odniesieniem też do serwowanych posiłków.

I ostatni przykład w tym miejscu, restauracja, które swoje dania opiera na nabiale, albo jest to jeden z ważniejszych produktów, może się nazwać „Cztery sery”, „Na biało” lub na wesoło: „Po łące krówka chodziła”. Nazwa nie musi być poważna i nadęta. Wręcz przeciwnie. Lepiej odejść od takich wydumanych rozwiązań i skupić się na czymś prostszym, ale za to trafionym w dziesiątkę.

Gdy te elementy są już przemyślane i dopracowane, można przejść do działań w sieci.

1. 3. Promocja w sieci

Sama strona internetowa nie wystarczy, choć jest to absolutna podstawa wszelkiej promocji. Dziś wielu klientów zaczyna od sprawdzenia lokalu w sieci, ale dominującym medium jest Facebook. Dlatego też warto iść od razu dwutorowo — strona www i profil na Facebooku. Zależnie od tego, do jakiej grupy klientów chcesz trafić, musisz się liczyć z tym, że internet to potężne i niezwykle wpływowe narzędzie, przy czym na decyzję zakupową klienta (w tym przypadku na decyzję

o odwiedzeniu lokalu) wpływa wiele czynników.

Znaczenie ma to, czy dany lokal jest polecany przez innych znajomych danej osoby. To tradycyjna poczta pantoflowa, która zawsze miała największą „siłę rażenia”. Jednak, na tym nie koniec. Dziś, ta poczta pantoflowa ma znacznie większy zasięg, a więc również większą siłę. Dotyczy ona nie tylko osób znajomych, czy „znajomych znajomych”, ale również osób obcych, które zostawiają swoje opinie w sieci. Opinię można zostawić w wizytówce Google Moja Firma, co powinna mieć każda restauracja, jeżeli chce wysoko się pozycjonować. Opinię można zostawić na Facebooku, jeżeli administrator profilu włączy taką opcję, można też na stronie www w sekcji poświęconej komentarzom. Na te dwa ostatnie miejsca właściciel, marketer czy administrator ma największy wpływ. Komentarze może wymoderować, a na Facebooku może wyłączyć tę opcję. Zanim jednak podejmie się taką decyzję, warto przemyśleć jej skutki i znaczenie. Klienci nie wybierają dziś impulsywnie. Pokolenie, które ma największy wpływ na rozwój rynku, robi najwięcej zakupów, sugeruje się tym, co znalazło w sieci. Droga zakupowa takiego klienta jest nieco inna, niż klasyczny lejek sprzedażowy, którego uczyliśmy się jeszcze dziesięć lat temu. Dziś, wygląda on zupełnie inaczej.

Pierwszym etapem decyzji jest kontakt z marką, która musi klienta przyciągnąć, zauroczyć. Stąd konieczna jest obecność restauracji w sieci i prowadzenie aktywnej promocji. W ten sposób masz szansę, że natkniesz się na swojego klienta i staniesz się dla niego atrakcyjny. Zauroczysz go! Drugi etap, to właśnie poszukiwanie informacji. Na pierwszym etapie marek jest wiele, ale nie wszystkie zapadną w pamięć. Dlatego też informacje poszukiwane są o kilku z nich zaledwie. Trzeci etap to aktywne zbieranie informacji poprzez zadawanie pytań. Pytania mogą być skierowane do marki i do jej klientów. Pamiętaj, by Twoi klienci byli Twoimi sojusznikami. W dalszej części książki powiem Ci jak to zrobić, trochę podpowiedzi już też dostałeś w rozdziale o doświadczeniu klientów. Gdy odpowiedzi na pytania są satysfakcjonujące dochodzi do decyzji zakupowej, ale… No właśnie! Na tym nie koniec. Przygoda klienta z Twoją marką się na tym nie kończy. Po dokonaniu zakupu klient może się stać Twoim ambasadorem albo Twoim największym wrogiem. To Ty zdecydujesz o tym, kim się stanie. Zadowolony klient będzie ambasadorem. Niezadowolony będzie wrogiem.

W tym miejscu jeszcze kilka słów dygresji. W sieci obserwuje się takie zjawisko, że na dziesięciu zadowolonych klientów, tylko jeden napisze pozytywną opinię z własnej woli. Na dziesięciu niezadowolonych klientów, tylko jeden zrezygnuje z jej napisania.

To straszne, prawda? Ale nie martw się. Obecnie obserwuje się jeszcze jeden trend. Zadowoleni klienci wprawdzie nie napiszą sami, że im się podobało w Twojej restauracji. Jednak gdy tylko ktoś niesłusznie zaatakuje Twój lokal, są w gotowi stanąć w jego obronie i zaciekle walczyć. To swego rodzaju nowum na rynku w zakresie zachowań konsumenckich i warto mieć to na uwadze. Taka wiedza pozwoli Ci nie tylko odpowiednio zaprojektować Twoje działania promocyjne i strategiczne, ale również przygotuje Cię na ewentualne ataki czy też pozwoli przygotować solidną armię sprzymierzeńców, w razie takiej niespodziewanej napaści.

Wracamy do strony i profilu w mediach społecznościowych. Jedno i drugie miejsce powinno zawierać takie treści jak: aktualności, kontakt i menu. Jeżeli oferowane są jakieś dania dnia, to należy je na bieżąco aktualizować. Wielu klientów lubi takie rozwiązania, warto więc pójść w tym kierunku. Im lepiej odpowiesz na potrzeby swoich klientów, wyjdziesz im naprzeciw i niejako będziesz odpowiadał, zanim Twój klient zapyta, to możesz zyskać rzeszę naprawdę oddanych i lojalnych gości, którzy co weekend będą jedli u Ciebie rodzinny obiad, a do tego jeszcze będą sprowadzali Ci dodatkowych gości czy zapraszali znajomych. Nie ma lepszej reklamy, jak zadowolony klient. Tyle że dziś, musisz tego klienta najpierw pozyskać, potem zrobić co się da, by jego doświadczenie było pozytywne, a następnie poczekać na jego inicjatywę. Zjawisko skali może Cię nieźle zaskoczyć.

1. 3. 1. Profil w sieci

Profil w sieci powinien być starannie zaprojektowany, zaplanowany i prowadzony. Trzeba pamiętać, by reagować na KAŻDĄ opinię klientów. Za pozytywne trzeba dziękować, a negatywne należy wyjaśniać, ale bez wchodzenia w niepotrzebne dyskusje. To wielka sztuka, by w takiej sytuacji zachować zimną krew i nie dać się ponieść emocjom. Im bardziej jednak będziesz profesjonalny

i merytoryczny, tym więcej uzyskasz w takiej sytuacji. Nie warto „szarpać się” dla jednej opinii. W ten sposób możesz zburzyć wizerunek, na który dotychczas pracowałeś. Jeżeli jednak da się tę sytuację na spokojnie wyjaśnić i uporządkować, to nie tylko wyjdziesz z niej bez szwanku, ale przede wszystkim możesz wyjść zwycięski. Dobrze rozegrany „negatyw” może zbudować Ci znacznie lepszy wizerunek niż dziesiątki niewyróżniających się pozytywów. Jeżeli więc Twój klient nie jest zadowolony, to zapytaj go dlaczego i co możesz zrobić, by jego wrażenie się zmieniło. Jeżeli powie, co można zmienić, trzeba to wdrożyć i zaprosić go na ponowną wizytę, by mógł samodzielnie ocenić zmiany. Jeżeli klient sam nie wie czego chce, zaproponuj mu dwa lub trzy alternatywne rozwiązania, których celem jest zakończenie rodzącego się konfliktu. Pamiętaj, że klient lubi mieć wybór. Musisz mu go dać. Jeżeli zaproponujesz jedno rozwiązanie jest duża szansa, że je odrzuci. Tak po prostu. Odrzuci, bo nie chce grać zgodnie

z Twoimi zasadami, tylko zgodnie ze swoimi. Jeżeli zaproponujesz mu trzy rozwiązania, a to on ma dokonać wyboru, wówczas dajesz mu wrażenie, że to on rozdaje karty. To on jest panem sytuacji, więc to on jest w stanie tę sytuację wygrać. W rzeczywistości, jeżeli dobrze zadziałasz to zwycięzców będzie dwóch: Ty i Twój klient, a sytuacja win — win w marketingu jest przecież tą najlepszą i wymarzoną sytuacją. Dlatego: przyznaj klientowi rację lub wyraź zdumienie jego doświadczeniem, ale bez podważania jego prawdziwości. Nie zawsze przyznanie racji będzie dla Ciebie korzystnym rozwiązaniem, dlatego lepiej brać pod uwagę również zdumienie. Absolutnie nie podważaj prawdziwości tego, co powie klient. Powiedz, że restauracja chce dołożyć starań, by zatrzeć jego negatywne wrażenie i doświadczenie. Czy jest coś, co możecie dla niego zrobić? Jeżeli tak, to chętnie się tego podejmiecie. Jeżeli sam nie wie, to proponujecie rozwiązania i niech sam wybierze jedno

z nich. Gdy je wybierze, trzeba wyrazić radość, że wstępne porozumienie udało się nawiązać. Oczywiście pracownicy restauracji czekają na spotkanie i możliwość zatarcia negatywnego wrażenia.

Tu jedna jeszcze uwaga! Takie działanie ma sens, gdy jest to rzeczywiście niezadowolony klient. Czasem zdarzy się pieniacz, zwykły hejter i frustrat, który będzie kręcił aferę dla samego jej kręcenia. W tym przypadku Twoje próby mogą spotkać się z oporem i jeszcze większą agresją. Musisz ją bardzo szybko stłumić. W sposób wyważony musisz napisać, że wszelkie skargi i opinie wyrażające niezadowolenie są rozpatrywane i analizowane, ale hejt, brak kultury czy agresja nie będą promowane na stronie lokalu. W celu dalszego wyjaśnienia konfliktu zaproś do dyskusji prywatnej i poproś

o niepsucie dobrej atmosfery na stronie. Pamiętaj, że spokój jest Twoim największym sprzymierzeńcem w takiej sytuacji. Da Ci przewagę i zapewni, że Twoje wypowiedzi będą stonowane

i kulturalne. Takie właśnie powinny być.

Idąc dalej, Twoje posty powinny być publikowane regularnie. Tak, by potencjalni klienci wiedzieli kiedy i czego mogą się spodziewać. Warto zamieszczać ciekawe relacje — np. ze szkoleń dla pracowników. Podnoszenie kwalifikacji, zawsze jest na plus. Można też publikować relacje z kuchni — jak przygotowywane są niektóre potrawy.

Profil powinien być bogaty w ciekawe i artystycznie wykonane zdjęcia jedzenia. To trudne zadanie i powinien się nim zająć profesjonalny fotograf, który specjalizuje się w tego rodzaju fotografii. Apetycznie zaaranżowane zdjęcie pobudzi klientów do zamówienia danego dania. Trzeba jednak pamiętać, by to, co pojawia się na stoliku, nie odbiegało od tego, co pojawia się w sieci.

Więcej informacji o prowadzeniu profili w mediach społecznościowych znajduje się w kolejnych rozdziałach. Ten już kończymy, więc zostawiam Ci miejsce na Twoje notatki. Może wpadło Ci coś ciekawego do głowy, co warto natychmiast zapisać.

Kilka słów podsumowania ode mnie:

1. Twój lokal to Twoja wizytówka. Przyciąga lub odpycha;

2. Dobrze przemyśl nazwę. Jej znaczenie jest ogromne;

3. Zaprojektuj pozytywne doświadczenia klientów. Im staranniej do tego podejdziesz, tym lepszy efekt uzyskasz;

4. Zaprojektuj profile społecznościowe;

5. Klienci sprawdzają informacje w sieci. Bądź tam obecny!

6. Twój klient może być Twoim ambasadorem lub wrogiem;

7. Aktywnie działaj w sieci i odpowiadaj na komentarze;

8. Rozwiązuj problemy swoich klientów z nastawieniem na ich potrzeby;

9. Nie daj się wciągnąć w dyskusje;

10. Jak emocje, to tylko pozytywne. Negatywne musisz zatrzymać wyłącznie dla siebie.


Miejsce na Twoje notatki:

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..


2. Lokal gastronomiczny na Facebooku

Nadszedł czas na kilka konkretów, dotyczących promowania restauracji w mediach społecznościowych. W pierwszej kolejności na warsztat bierzemy Facebooka. Dlaczego akurat ta platforma? Po pierwsze, jest to najbardziej popularna platforma, w której znaleźć można naprawdę wielu klientów. Drugi powód jest taki, że jest to pierwsza platforma, w której rejestrowany jest profil restauracji. Trzeci powód jest taki, że wielu restauratorów i początkujących marketerów myśli, że „Facebook jest łatwy” i poprowadzenie tam skutecznej i efektywnej promocji nie jest w ogóle trudne. Nic bardziej mylnego. To jedno z trudniejszych i bardziej wymagających miejsc z uwagi na ogromną konkurencję. Ogromną pod względem ilościowym i pod względem jakościowym. Niektórzy tak doskonale radzą sobie z promocją na Facebooku, że rywalizowanie z nimi nie ma najmniejszego sensu, bo skazane jest od razu na przegraną.

Facebook to miejsce wyjątkowe i specyficzne. Daje tak samo wiele szans, jak i zagrożeń,

w zakresie promowania restauracji. Bardzo szybko można wejść na minę, jeżeli działa się niezgodnie

z facebookowymi standardami. Działanie zgodnie z nimi wymaga zaś kreatywności i pomysłowości. Nie każdy konkurs jest dopuszczalny według regulaminu platformy, ale też nie każdy jet dopuszczalny zgodnie z przepisami polskiego prawa. Pomijanie takich kwestii, to sprowadzanie na siebie kłopotów. Właśnie dlatego tę platformę trzeba omówić i przeanalizować szczególnie dokładnie, starannie

i gruntownie. Po przeczytaniu tego rozdziału i wykonaniu wszystkich znajdujących się w nim zadań, utworzenie profilu i jego prowadzenie nie powinno być trudne. Poznasz podstawy, główne założenia, ograniczenia i możliwości. Krok po kroku pokażę, jak utworzyć profil na Facebooku i jak ten profil prowadzić i promować. W dalszej części znajdziesz pomysły na posty. Nie są to żadne gotowce. To jedynie wzory i szablony. Treścią musisz je jednak samodzielnie wypełnić. Daj swojej kreatywności zadziałać. Z pewnością sobie poradzisz. To przejdziemy do konkretów.

Jak promować restaurację na Facebooku? Facebook dla restauracji może być świetnym sposobem na dotarcie do nowych klientów, którzy jeszcze o lokalu nie wiedzą, jak również narzędziem, które uczyni dotychczasowych bardziej lojalnymi i wiernymi. Zamieni ich z klientów w ambasadorów. To również jeden ze sposobów na przyciągnięcie tych osób, które w danej miejscowości są tylko przejazdem.

Obsługa i prowadzenie fanpage na Facebooku wymaga wiedzy, pomysłów, kreatywności

i pewnego wyczucia estetycznego. Poniżej znajduje się 50 konkretnych wskazówek, które z pewnością usprawnią Twoją stronę na FB i poprawią jej skuteczność.

2. 1. Co publikować?

To pytanie spędza sen z oczu niejednego managera restauracji. Od dziś możesz spać spokojnie. Pomysłów na posty wystarczy Ci na baaardzo długo.

2. 1. 1. Profil restauracji

Pamiętaj o prawidłowym i wyczerpującym uzupełnieniu profilu. Nazwa i zdjęcie profilowe to zdecydowanie nie wszystko. Należy jeszcze zamieścić w informacje na temat dojazdu (najlepiej mapkę, którą można od razu uruchomić), kontaktu telefonicznego, godzin otwarcia i ewentualnych zasad dostawy, jeżeli oferujesz dania na wynos. Im więcej istotnych informacji zamieścisz w profilu, tym większa szansa, że klient skorzysta z Twojej oferty, bo znajdzie odpowiedzi na wszystkie ważne dla siebie pytania. Pamiętaj, że dołączenie adresu, zwiększa szanse, że ktoś do Ciebie trafi. Tak samo dzieje się, gdy zamieścisz na swojej stronie facebookowej menu. Bez tego wielu klientów zrezygnuje. Nie wiedzą, czego się spodziewać, więc nie będą chcieli odwiedzić Twojego lokalu. A co, jeżeli Twoje dania nie mieszczą się w ich smakach? A co jeżeli serwujesz typowo polską kuchnię, a szukają czegoś orientalnego? Pamiętaj, duża liczba informacji działa na Twoją korzyść. Nie przeciwnie. Podaj też numer telefonu do lokalu oraz godziny, w których jest on czynny. To informacje, których klienci często szukają. Telefon pozwoli się skontaktować, zapytać o dowóz, o godziny otwarcia, o menu czy

o rezerwację. Dlaczego nie ułatwić kontaktu, a tym samym nie ułatwić sobie zarabiania pieniędzy? No właśnie! Jeżeli podasz numer telefonu masz szansę, że znacznie więcej osób zainteresuje się Twoją ofertą. Tak samo duże znaczenie mają godziny pracy. Pamiętaj, że godziny otwarcia też mają istotne znaczenie. Dla Twoich gości to ważne, czy mogą jeszcze odwiedzić Twój lokal. Chcą wiedzieć, czy jeszcze mogą u Ciebie zjeść, czy jest już na to za późno.

Przykładem dobrze wypełnionego profilu jest screen poniżej. Na czarno zostały zamalowane zdjęcia, na których były twarze klientów. W czerwonej ramce znajdują się informacje, opisane powyżej. Podano adres, telefon oraz godziny otwarcia. Wszystko czytelne i jasne.

Źródło: https://www.facebook.com/restauracjaambrozja/

2. 1. 2. Mapka dojazdu

Wspomniana wcześniej mapka dojazdu jest na tyle ważna, że zasługuje na odrębny akapit. Pamiętaj, że klienci korzystają dziś z Facebooka w telefonie. Jeżeli na profilu zamieścisz mapkę dojazdu, jedno kliknięcie uruchomi nawigację, a w ten sposób klienci będą mieli ułatwione zadanie, żeby do Ciebie dotrzeć. Nie lekceważ też funkcji. Sama wiele razy zrezygnowałam z wizyty w restauracji, bo nie było dojazdu, a ja byłam w nieznanym mi mieście. Mapka jest swego rodzaju złapaniem za rękę

i powiedzeniem: „ja Cię zaprowadzę, chodź”. Pamiętaj też, że trzeba myśleć znacznie szerzej, niż tylko własne kategorie i przekonania. To, że prowadzisz lokal w małym mieście i „wszyscy tu się znają i każdy zna wszystkie ulice”, nie oznacza, że ten pogląd podzielają również inni. Niektórzy to przyjezdni. Jeżeli nie zamieścisz mapki, to tak jakbyś usuwał ich z listy gości. Inni, to osoby, które nie są zorientowane

w okolicy. Po prostu nie znają nazw ulic, nie interesują się tym, nie wiedzą, gdzie mieści się Twój lokal. Z nich również rezygnujesz, jeżeli nie zamieścisz mapki. Dla Ciebie to jedynie dwa kliknięcia więcej. Tyle Cię to kosztuje. Efekty, jakie możesz uzyskać to o wiele więcej gości, którzy mogą sprowadzić do Twojego lokalu swoich znajomych. Zastanów się, czy warto rezygnować z tych ludzi. Czy rzeczywiście te kilka kliknięć to tak wielki koszt, by rezygnować z mapki?

Poniżej znajduje się screen z powiększenia mapki, wyświetlany na komputerze. Jeżeli strona restauracji wyświetlana jest na telefonie, kliknięcie w mapkę automatycznie przekierowuje do nawigacji i pokazuje najszybszą trasę dotarcia na miejsce.

Źródło: https://www.facebook.com/restauracjaambrozja/

2. 1. 3. Menu na FB

Kolejna kwestia to menu na Facebooku. Można je przedstawić na wiele różnych sposobów. Może to być zdjęcie Twojej karty dań, plik. pdf do pobrania lub osobny folder na zdjęcia dań z menu

z odpowiednimi informacjami. Pamiętaj o najważniejszej rzeczy: menu musi być wyraźne i czytelne. Po raz kolejny o tym wspomnę. Klienci przeglądają takie informacje na telefonach. Jeżeli opublikujesz menu napisane drobnym maczkiem, wielu z nich nawet go nie przeczyta — i to nie ze złej woli. Po prostu nie dadzą rady. Jeżeli decydujesz się na zdjęcie swojej karty, zrób tak by było bardzo wyraźne, czytelne i ułatwiało zapoznanie się z ofertą. Niektórzy publikują dokładnie to samo menu, które prezentowane jest w lokalu. To zdjęcie lub skan. Wszystko w porządku, można je opublikować, tylko zwróć uwagę, że zarówno skan jak i zdjęcie znacznie odbierają jakość. Plik staje się mniej wyraźny

i mniej czytelny. Jest mniej dostępny tym samym. Jeżeli jest to jedyne źródło informacji, to samodzielnie zniechęcasz do siebie klientów. Na pewno o to Ci chodzi? Chcesz, by potencjalni klienci rezygnowali z wizyty jeszcze zanim do Ciebie przyjdą? Pamiętaj, że profil na FB jest Twoją wizytówką. Jak zaprosisz do siebie? Jak się zaprezentujesz? Przepraszam za kolokwializm: byle jak? Oczywiście, że trzeba to zrobić jak najlepiej. Przytaczana już przeze mnie restauracja Ambrozja oferuje dania dnia. Menu na cały tydzień wygląda tak, jak na zdjęciu poniżej. Jest czytelne i łatwo się w nim połapać. Nie masz wątpliwości co i kiedy można zjeść.

Źródło: https://www.facebook.com/restauracjaambrozja/

W podobny sposób można przedstawić wszystkie pozostałe elementy menu. To wyłącznie od Ciebie zależy, jak się do tego przyłożysz i jaką jakość chcesz zaserwować. Pamiętaj też, że jeżeli prezentacja menu będzie niestaranna, dla klientów to jest informacja, że dania również mogą być niestarannie przygotowane.

2. 1. 4. Zdjęcia dań z menu

Skoro mowa o zdjęciach dań, to pamiętaj, by były one wykonane profesjonalnie. To nie mogą być „pyknięte naprędce fotki” w dodatku zrobione telefonem. Niech Twój kucharz pięknie zaaranżuje talerz, a profesjonalny fotograf zrobi zdjęcie. Tu jednak kilka uwag:

— dania w restauracji MUSZĄ wyglądać tak samo, jak dania na zdjęciach na Facebooku. Chyba, że chcesz rozczarować klientów i zgadzasz się na falę niepochlebnych komentarzy. Pamiętaj, że ludzie prędzej napiszą opinię krytyczną, niż pochlebną. Nie narażaj się sam na kryzys.

— druga istotna kwestia, to dania muszą smakować tak, jak wyglądają. Jeżeli wyglądają pięknie, muszą też dobrze smakować. Postaw na jakość — ona z pewnością się obroni, a Twoi klienci ją docenią.

Zdjęcia powinny być dobrze doświetlone i wykadrowane. Fotografowanie posiłków nie jest łatwe. Decydując się na samodzielne zdjęcia możesz sam sobie strzelić w kolano. Pamiętaj, że profesjonalny fotograf zrobi to po prostu lepiej, bardziej zachęcająco. Fotografia produktowa, a taką właśnie jest fotografowanie jedzenia, wymaga wiedzy i umiejętności. To nie tylko zdjęcie talerza. To odpowiednie światło i cienie, to prawidłowe ustawienie talerza, to dodatkowa aranżacja. Jeżeli mi nie wierzysz, zrób test. Ugotuj coś dobrego, co ładnie wygląda. Ułóż to elegancko na talerzu i zrób zdjęcie telefonem. Sprawdź, czy zdjęcie wygląda tak samo apetycznie, jak Twój talerz? No właśnie. Tajniki fotografii, których nie musisz znać, pomogą Ci wyeksponować piękno z dania. A o to właśnie chodzi.

W Ten sposób pobudzisz zmysły swojego potencjalnego klienta. Rozbudzisz w nim chęć do jedzenia, rozbudzisz głód, a jak się dobrze postarasz, to wręcz poczuje on zapach Twoich pysznych dań.

Wracając jednak do zasad i wskazówek, to pamiętaj, publikuj zdjęcia tylko tych dań, które masz w menu. W sieci można znaleźć wiele darmowych, pięknych zdjęć posiłków. Co z tego, jeżeli Ty ich nie serwujesz? Nie oszukuj, nie próbuj omamić — klienci to zweryfikują. Lepiej wrzucić 5 zdjęć, ale Twoich dań, niż 15 zdjęć z sieci. Fałsz bardzo szybko wyjdzie na jaw, a klienci lubią piętnować tego rodzaju udawanie. Uczciwie i otwarcie pokaż to, co faktycznie masz. Pokaż to, czym faktycznie dysponujesz. To znacznie więcej, niż najpiękniejsze zdjęcia ściągnięte ze stocka. I choć pokusa jest wielka, bo zdjęcia posiłków są bezpłatne, to pamiętaj, że kłamstwo ma krótkie nogi i bardzo szybko wychodzi na jaw.

2. 1. 5. Zdjęcie dania plus dane kontaktowe

To dobry sposób na wypromowanie lokalu. Opublikuj zdjęcie swojego dania i dodaj informację na temat godzin otwarcia lokalu czy możliwości kontaktu. Skrócisz klientowi drogę do siebie, a to jest bardzo doceniane. Nie trzeba zaglądać na profil Twojej restauracji, a z samego posta można wyciągnąć najważniejsze informacje. Pamiętaj, że klienci mogą dotrzeć do Twoich zdjęć przez udostępnienia wykonane przez ich znajomych. Takie skrócenie drogi może ich do Ciebie zaprowadzić. Dane kontaktowe lub godziny otwarcia możesz zamieścić w poście — jeżeli będzie udostępniany, to wieść udostępni się razem z nim. Możesz też zapisać je na samym zdjęciu. To tym bardziej przykuje uwagę

i wpłynie na zapamiętanie tych informacji. Nie musisz tego robić w banalny czy brzydki sposób. Zdjęcie dania może być ładnie i artystycznie połączone z tymi informacjami. Może się to bardzo ładnie zgrywać. To, jak to zrobisz zależy wyłącznie od Ciebie. Jeżeli nie masz takich zdolności, poproś o pomoc profesjonalnego grafika. Przygotuje plik, który będzie wyglądał jak plakat reklamowy, a z powodzeniem będziesz mógł wykorzystać go w swoich kanałach społecznościowych. Jeden i ten sam plik możesz co dwa lub trzy miesiące ponownie publikować. Przypomnisz o sobie, przypomnisz o lokalu, a kto wie, może właśnie to danie rozejdzie się „wirusowo” i będzie podawane z ręki do ręki przez użytkowników.

2. 1. 6. Menu dnia

Wiele restauracji oferuje menu dnia. To zwykle zupa i drugie danie, które tego dnia można kupić w niższej, bardziej korzystnej cenie. Jeżeli Twoja restauracja również oferuje takie rozwiązanie, pamiętaj, by każdego dnia opublikować na ten temat informację. Czas jej udostępnienia jest różny, ale staraj się nie przekroczyć godziny 11. Osoby, które pracują w pobliskich biurach mogą się zdecydować na lunch w Twoim lokalu, ale muszą wiedzieć wcześniej, czy warto. W przypadku przerw w pracy nie ma czasu na poszukiwania restauracji. Wybierana jest ona zanim pracownik pójdzie na przerwę. Jeżeli Twoje menu dnia go zaciekawi, to przyjdzie prosto do Ciebie i zamówi.

Menu dnia najlepiej publikować około godziny 10, ale najważniejsze, by nie przekroczyć wspomnianej wcześniej 11. Wczesne podanie informacji na temat oferowanej zupy i oferowanego drugiego dania, to większa szansa na przyciągnięcie do siebie klientów. Decyzja o takim lunchu bardzo często zapada rano. Po jej podjęciu klienci nie szukają dalej. Im szybciej zaprosisz ich do siebie, tym większa szansa, że wybiorą właśnie Twój lokal.

2. 1. 7. Wnętrze

Dla wielu klientów istotną kwestią jest wygląd lokalu. Nie wejdą, jeżeli poczują, że im się tam nie podoba. Otoczenie przy jedzeniu jest ważne, więc nie ma też co się dziwić takim estetom. Pamiętaj zatem, by raz na jakiś czas opublikować zdjęcie ze swojego lokalu. Jak wygląda w całości, jak wygląda bar, jeżeli są wydzielone sale, to jak urządzone są te sale. Nie musisz publikować wszystkiego od razu. Wrzucaj jakiś fragment lokalu raz na jakiś czas. Tu również zachęcam do skorzystania z pomocy profesjonalnego fotografa. Doświetli to, co warto pokazać, a Twoje zdjęcia zyskają. Poza tym, publikując profesjonalne zdjęcia budujesz również swój własny wizerunek. Dbasz o fanpage, to dla wielu = dbasz o cały lokal. Pamiętaj o tym.

Jeżeli potrzebujesz inspiracji w zakresie tego rodzaju zdjęć, to zastanów się, jak możesz pokazać swój lokal lub lokal przez Ciebie promowany. Jedno ze zdjęć może być swego rodzaju „podglądaniem”, tak jakby ktoś zaglądał przez szybę. Inne zdjęcie może prezentować to, co widzi klient zaraz po wejściu. Raz jeszcze zachęcam, zaproś fotografa. Jego pomysłowość i kreatywność może być dla Ciebie ogromnym wsparciem, a wykonane przez niego zdjęcia zadziałają na korzyść całego lokalu. Wydawać by się mogło, że jest to duży wydatek. To jednak bardzo błędne myślenie. Raz, że nie jest to wydatek,

a inwestycja. A dwa, jeżeli z tej inwestycji zrobisz dobry użytek, zwróci Ci się ona z nawiązką. Przemyśl to.

2. 1. 8. Elementy wystroju Twojej restauracji

W tym obszarze, warto również poruszyć temat elementów wystroju Twojego lokalu. Prezentacja lokalu w całości to doskonały pomysł, ale zdjęcia jego fragmentów mają dodatkowy atut. Nie tylko są dowodem Twojej dbałości o szczegóły, ale dodatkowo pokazują Twoją dokładność, profesjonalizm i skrupulatność. Pozwalają podkreślić Twój zmysł estetyczny i przykładanie wagi do wystroju wnętrza nie tylko w sensie ogólnym, ale również w sensie szczegółowym.

Pokaż, jak nakryte są stoły. Zrób zbliżenie na kwiaty (świeże, cięte kwiaty w wazonie — to prosta a jednocześnie piękna dekoracja), zrób zbliżenie na sztućce (czyste, lśniące sztućce zapraszają do lokalu, dają poczucie bezpieczeństwa i stanowią ciekawą zachętę do odwiedzin) i pokaż, że dbasz

o wszystko, co dotyczy Twojej restauracji.

Spójrz na to zdjęcie. Zobacz, jak niewiele elementów się na nim znajduje. Spójrz, jak niewiele jest tu kolorów. Wszystko jest proste, minimalistyczne, a jednocześnie eleganckie, ekskluzywne

i z klasą. A wiesz dlaczego? Kluczem jest właśnie prostota i minimalizm. Pokazane są wspomniane wcześniej sztućce, które delikatnie połyskują, pokazane są białe talerze, które lśnią czystością. Wiesz, że to czasem wystarczy by przyciągnąć uwagę i skupić na sobie zainteresowanie klientów? Właśnie dlatego zachęcam Cię. Publikuj zdjęcia elementów wystroju Twojej restauracji. Tym sposobem przekonasz do siebie i wyślesz oryginalne zaproszenie.

2. 1. 9. Pracownicy

Zespół restauracji jest niezwykle ważny i nie można tego lekceważyć. Jeżeli uzyskasz zgodę swoich pracowników, to opublikuj również ich zdjęcia. Może to być prezentacja ich sylwetek, prezentacja tego, czym się zajmują, a może to być swego rodzaju „reportaż” z ich pracy. Kelnerka niosąca tacę, kucharz przygotowujący posiłek. Zobaczysz, że takie zdjęcia spotkają się z pozytywnym odbiorem. Powtórzę się, niech zrobi je profesjonalista.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 20.48
drukowana A5
za 41.42
drukowana A5
Kolorowa
za 63.59