Wszelkie prawa zastrzeżone. Książka chroniona prawem autorskim i własności intelektualnej. Żaden fragment niniejszej książki nie może być reprodukowany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody Autorki/Wydawcy.
Celem tego przewodnika nie jest stawianie jakiejkolwiek diagnozy czy zalecenia leczenia konkretnej choroby. Jest zapisem wieloletnich poszukiwań autorki na polu nauki i praktyki, dla zrozumienia funkcjonowania własnego organizmu oraz innych osób, w tym wielu lekarzy, pragnących ratować siebie i członków własnej rodziny.
Oświadczenia zawarte w tym przewodniku reprezentują profesjonalne opinie autorki, która dedykowała tej pracy ponad 50 lat życia. Poszukiwania te miały na celu znajdowanie optymalnych rozwiązań wspomagających zdrowie, a tym samym także zasadę Hipokratesa „po pierwsze nie szkodzić” dla tworzenia modelu „edukacji dla przyszłości” dla zdrowia siebie, innych ludzi i świata.
Te informacje są przeznaczone wyłącznie dla celów edukacyjnych, a każda osoba jest zobligowana do współpracy z licencjonowanym specjalistą opieki zdrowotnej.
Wprowadzenie
Choroby autoimmunologiczne stają się plagą współczesnych czasów, objawiającą się w różnych postaciach i formach. Zajmuje się nimi najczęściej immunolog, ale ze względu na układowy charakter tych schorzeń, leczenie wymaga współpracy wielu specjalistów: reumatologa (choroby stawów), dermatologa (skóra, np. łuszczyca), endokrynologa (tarczyca), diabetologa (cukrzyca), gastroenterologa (przewód pokarmowy), nefrologa (nerki), a także innych, takich jak pulmonologa czy okulisty. Niestety nie ma najczęściej koordynacji ich działań, a pacjent odwiedza ich niezależnie.
Z immunologią zetknęłam się 45 lat temu, gdy pracując naukowo poszukiwałam zrozumienia swoich problemów zdrowotnych ciągnących się od wczesnego dzieciństwa. Były to traumatyczne doświadczenia wywołane stresem, a konsekwencje pojawiały się w miarę upływu lat jako choroby wielonarządowe. Pierwszą z nich była choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy. Badanie gastroskopowe, które wtedy wykonano, wykazało wybroczyny krwawe na uwidocznionym odcinku błony śluzowej przewodu pokarmowego. Wtedy właśnie wpadłam na pomysł zajęcia się miejscowym układem immunologicznym, a więc wydzielniczą IgA (s-IgA), czego dokonałam, uzyskawszy doktorat. O tym napiszę w kolejnym rozdziale, ponieważ ten temat do mnie wraca.
Podobnie jak skóra chroni powłoki zewnętrzne ciała, tak błony śluzowe są tkanką, która otacza wewnętrzne jamy ciała. Rolę błon śluzowych opisałam w szczegółach w książce „Choroby systemowe autoimmunologiczne”.
W tej konkretnej książce chcę skupić się na błonie śluzowej gardła i przełyku, problemach z nią związanych i odniesieniach do chorób autoimmunologicznych, ale także warunkach środowiskowych, które nasilają istniejące niedogodności i pogarszają kondycję chorujących i jakość ich życia. Jak się jednak okaże te przestrzenie nie mogą być ograniczone tylko do nich, gdyż okaże się, że oddziałują na całość, a całość ma wpływ także na nie. Dlatego nie sposób ograniczyć się jedynie do zabiegów i leczenia tylko tych okolic, bo ich stan „mówi” nam o całym organizmie.
Ponadto tego rodzaju wyzwania, z racji wielorakich konsekwencji, odbijających się w całości organizmu, a stąd ich złożoności, rzadko znajdują rozwiązania u jednego specjalisty. Potrzebują one ich wielu na raz. Pacjent trafia jednak tylko do jednego, a on proponuje działania zachowawcze, oparte np. na płukaniu gardła czy pastylkach z apteki. To wszystko przynosi jedynie kilkuminutową ulgę, a tabletki apteczne (nabywane bez recepty) to słodkie „cukierki” naszpikowane sacharozą lub słodzikami, narażają dodatkowo osobę na rozwój próchnicy zębów.
Tymczasem wysychanie śluzówki w jamie ustnej to poważny problem. Objawia się on łaskotaniem w gardle, a to prowokuje konieczność nieustannego odkaszliwania. Kaszel zaś, drażniąc komórki gardła czy krtani, powoduje nasilenie wydzielania niewielkiej ilości śluzu, który nakładając się na suche, podrażnione błony wymusza kolejne odksztuszanie. Tworzy to błędne koło, a to wywołuje kaskadową reakcję okolicznych błon, w tym nosa, wymuszając płynną wydzielinę, na zasadzie reakcji alergicznej. Oczywiście nie wspomnę już o innych problemach, np. rozstrzenie oskrzeli, które multiplikuje problem, stając się systemowym. A kaszel sięga wtedy głębiej i snuje opowieść nie tylko o układzie oddechowym, ale także o mózgu i jelitach.
Tym i podobnym zagadnieniem daję miejsce w tej oto książce, podobnie jak sposobom radzenia sobie z tą sytuacją w codziennych warunkach. Książka nie dotyczy sytuacji infekcji bakteryjnych, wirusowych czy pasożytniczych. Odnosi się do sytuacji przewlekłych, którym towarzyszą dodatkowo objawy choroby czy chorób autoimmunologicznych, leczonych u specjalistów lub które są spowodowane inną formą choroby. Nie jest intencją tej publikacji pokazanie drogi leczenia w stanach ostrych problemów gardła czy nosa. Leczeniem tych problemów zajmują się pojedynczy lekarze specjaliści.
Suchość jamy ustnej czy gardła zalicza się do problemów towarzyszących i stosuje z reguły preparaty wspomagające, dostępne bądź w aptekach jako OTC, czyli leki bez recepty, które można kupić samodzielnie w aptece, bez wizyty u lekarza. Są to też produkty obecne w drogeriach czy na specjalistycznych stronach różnych firm, produkujących je, dedykowanych sprzedaży. Nie zawsze są to leki. Część tych preparatów jest osiągalnych na platformach sprzedażowych typu Allegro czy Amazon. Warto tam zaglądać, gdyż można znaleźć na nich informacje o ich efektywności dla poszczególnych osób, reprezentujących różne przypadki. Jest to bezcenne, gdyż dzięki tym wypowiedziom można dowiedzieć się czy produkt spełnia swoje zadanie. Gdy tych wypowiedzi jest wiele, można wyrobić sobie pogląd co do skuteczności i wiarygodności podawanych przez producentów czy marketerów informacji.
Podobnie jak przy innych towarach, tutaj także musi obowiązywać szczerość, gdyż świadczy to o tym, czy istotnie klient, otrzymując produkt, ma gwarancję bezpieczeństwa, bo to on ponosi skutki jego stosowania, tym bardziej, że dotyczy to jego zdrowia i życia.
Obecnie jest zalew różnego rodzaju preparatów, patrząc na preparaty wydawane bez recepty chociażby w aptekach. Sięgnięcie do Internetu po oceny daje większe szanse uzyskania gwarancji ich skuteczności. Okazuje się bowiem, że nawet preparaty apteczne, w tym będące lekiem są wycofywane ze sprzedaży ze względu np. na zanieczyszczenia. Nie można więc wprowadzać w błąd opinii publicznej, zarówno co do skuteczności produktów, podawanej jednostronnie przez producenta czy sprzedającego lub w reklamach telewizyjnych. Często czytamy bowiem wiadomości, że GIS wycofał serię jakiegoś leku z aptek, a nawet szpitali, bo zagrażał on zdrowiu a nawet życiu pacjentów. Reklamowanie leków czy suplementów i podawanie informacji na wyrost jest bowiem sianiem nieprawdy i manipulacją. Jeśli osoba po spożyciu preparatu ma jakiś objaw nietolerancji, to powinna to natychmiast zgłosić odpowiednim osobom czy instytucjom.
Niestety do tej pory mała jest społeczna świadomość, a bardziej ślepa wiara, że produkt nie może zaszkodzić. Dotyczy to zresztą wszystkich produktów i to zarówno towarzyszących nam w miejscu zamieszkania, higieny osobistej, produktów odżywczych, jak i leków czy preparatów OTC. Dlatego leki, zarówno na receptę, jak i nabywane bez niej, mają ulotkę z informacjami o działaniach, objawach ubocznych i niepożądanych i trzeba je czytać, jak i miejscu, gdzie można zgłaszać tego rodzaju problemy, chociażby telefonicznie.
Jesteśmy unikalni, a stąd, jeśli osoba cierpi na kilka dolegliwości, a szczególnie chorób autoimmunologicznych, to ma większe szanse na to, że jej organizm zareaguje nieprzewidywalnie. Może to być zarówno na substancję główną — aktywną w produkcie, jak i dodatkowe substancje, chociażby polepszające smak czy środki konserwujące, chociażby w kroplach do oczu, czy parabenach dodawanych do płynów do płukania jamy ustnej. Mogą one stać się alergenami czy być toksyczne dla osoby z chorobą autoimmunologiczną lub kilkoma chorobami na raz. O tym czy innych problemach pisałam w książce „Walka o przyszłość swoją i planety”. Miałam okazję bowiem prowadzić kilka prac dyplomowych w jednej z uczelni wyższych, gdzie studentki opisywały tego rodzaju tematykę.
Coś z mojej historii dla poznania immunologicznego układu wydzielniczego
Powyżej wspomniałam o mojej pracy doktorskiej związanej z miejscową ochroną błon śluzowych. Jak się okazało po latach wszystko to miało wyjątkowo ważne znaczenie w rozumieniu problemów zdrowotnych, z którymi borykam się po dzień dzisiejszy. Oto najbardziej istotne informacje, które rzucają światło na wystąpienie chorób autoimmunologicznych, w czym znaczącą rolę odgrywa immunoglobulina Iga, połączona z cząstką sekrecyjną, tworząc SIgA. Przywołam tu badania naukowe, które stały się podstawą wyciągania wniosków klinicznych wiele lat temu.
Zainteresowanie rolą SIgA w miejscowej ochronie błon śluzowych rozpoczęło się w latach 60-tych XX w. gdy wykazano jej obecność w wydzielinach. Pojedyncze doniesienia pojawiały się już wcześniej w latach 1920—1950 i sugerowały, że przewód pokarmowy jest zdolny do lokalnej odpowiedzi immunologicznej, niezależnej od centralnego systemu humoralnego. Badania kolejnych 15 lat do połowy lat 70-tych XX w., a szczególnie poznanie specyficznych właściwości SIgA, doprowadziły do koncepcji istnienia immunologicznego układu wydzielniczego (IUW) i pozwoliły na zrozumienie niektórych mechanizmów tego systemu.
W większości wydzielin IgA jest główną immunoglobuliną (stanowi 60—80% wszystkich immunoglobulin), w tym ślina zawiera ją w postaci zarówno monomerów, jak i dimerów, jak też cząstki sekrecyjnej jako składowej SIgA. W 1963 r. badacze Tomasi i Zigelbaum po raz pierwszy zasugerowali możliwość lokalnej produkcji wydzielniczej IgA, a Shearman i wsp. wykazali, że w układzie limfatycznym przewodu pokarmowego (GALT) około 80% komórek jest producentami IgA.
Wydzielniczej IgA przypisuje się doniosłą rolę w mechanizmie odpornościowym człowieka. SIgA jest główną klasą przeciwciał obecnych w płynach otaczających powierzchnie śluzowe. Komórki plazmatyczne zawierające IgA znaleziono w dużej ilości w blaszce właściwej błony śluzowej przewodu pokarmowego i dróg oddechowych, skąd jest przenoszona do wydzielin.
Ta lokalna produkcja, jako odpowiedź na zadziałanie miejscowe bodźca antygenowego, doprowadziła właśnie do koncepcji istnienia immunologicznego układu wydzielniczego. Ten system obrony zewnętrznej, którego podstawową składową stanowi SIgA, pośredniczy w eliminacji obcych antygenów, m, in. czynników infekcyjnych i białek pożywienia. Niedobór SIgA może osłabiać funkcję śluzówki jako bariery ochronnej i przyczyniać się do powstawania chorób błon śluzowych.
Stężenie IgA w wydzielinach zewnętrznych nie jest proporcjonalne do stężenia IgA w surowicy. Teoretycznie są więc możliwe niedobory tej immunoglobuliny w błonach śluzowych. Według koncepcji Glausera i wsp. brak lub niedobór SIgA powoduje powtarzające się zakażenia prowadzące m.in. do przewlekłych zmian w układzie oddechowym z następowymi rozstrzeniami oskrzeli.
Przewlekłe stany zapalne przewodu pokarmowego, szczególnie u dzieci, prowadzą tymczasem do zaniku struktury kosmków. Niedobór SIgA, osłabiając zobojętnianie antygenów na powierzchni śluzówki, może prowadzić do bezpośredniego kontaktu tych antygenów z przeciwciałami innych klas, a w konsekwencji do powstania nadwrażliwości i autoagresji, np. tworzenia przeciwciał przeciw kolagenowi, antygenom tkankowym czy pojawianiu się przeciwciał przeciw składnikom pokarmowym, powodując np. alergię na mleko. Często też niedobory towarzyszą enteropatiom jako ich następstwo.
Niedobór SIgA może również ujawnić nadwrażliwość na gluten u osób z chorobą trzewną.
U noworodka z zainicjowanym w trakcie ciąży dojrzewaniem immunologicznego systemu wydzielniczego, urodzonego naturalnymi drogami rodnymi (wydzielina pochwy), IgA wprowadzona z siary już po urodzeniu służy do utrzymania stężenia IgA w jego przewodzie pokarmowym. Pozwala ona w ten sposób na zapewnienie specyficznej obrony powierzchni śluzówki w przejściowym okresie niedoboru immunologicznego.
Przewlekły stan zapalny
Chorób, w których dochodzi do stanu zapalnego, jest wiele. Mają one zwykle charakter przewlekły, stąd trwają latami, bywa że dożywotnio. Zalicza się do nich choroby autoimmunologiczne. Jest to duża grupa schorzeń, w których układ odpornościowy atakuje własne tkanki. Wśród nich różne źródła wymieniają 80 chorób, a inne nawet 200, włączając nowotwory. Wymienia się tamże: chorobę Hashimoto, toczeń rumieniowy układowy, reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), cukrzycę typu 1, stwardnienie rozsiane (SM), chorobę Leśniowskiego-Crohna, celiakię, łuszczycę, alergie, bielactwo czy chorobę Gravesa-Basedowa. Dotyczą one różnych układów: tarczycy, jelit, skóry, nerwów, stawów, czy nadnerczy.
Stany zapalne są ignorowane dosyć często i zostawiane swojemu biegowi. Bywa, że osoba ratuje się preparatami dostępnymi we własnej apteczce na przeziębienie lub pozostałymi „po kimś” resztkami blistra z antybiotykiem. Bywa, że objawem przewlekłości może stać się chroniczne zmęczenie, bezsenność, depresja i lęki, zaburzenia nastroju, ale też kłopoty z układem trawiennym, czy bóle w różnych miejscach ciała — np. w stawach czy mięśniach. Niestety droga do specjalisty od lat wydłużyła się na tyle, że wizyta u lekarza pierwszego kontaktu odbywa się za kolejne trzy miesiące (autentyczny przypadek możności zapisania się na wizytę!), a stąd sprawa staje się od razu przewlekła. Jeśli zdecyduje się wreszcie na zarezerwowanie wizyty, a potem jej doczeka, trudno się dziwić, że jest już na etapie zaawansowania procesu, który tym czasem drąży organizm, a diagnoza pojawia się po roku lub kilku latach.
Przyczyny stanu zapalnego
Czynników indukujących stan zapalny jest bardzo wiele. Stan zapalny w organizmie może też zostać wywołany lub nasilony przez silnie stresujące zdarzenie, np. traumę. Stan zapalny jest obecny w organizmie praktycznie przez cały czas, z wielu różnych powodów. Organizm stale wytwarza produkty uboczne wymagające detoksyfikacji albo dlatego, że wprowadzamy do organizmu niezdrowe pokarmy czy substancje, które wytwarzają wolne rodniki. Również powstawanie w organizmie komórek nowotworowych przyczynia się do generowania stanu zapalnego. Jest to więc stan, w którym organizm musi zaangażować różnego rodzaju siły i środki, w tym m.in. układ immunologiczny, żeby te wszystkie zbędne czy szkodliwe dla zdrowia elementy wykryć i zneutralizować.
Większości ludzi stany zapalne mogą się kojarzyć głównie z zapaleniem gardła czy płuc. Stany zapalne istnieją po to, aby organizm mógł zwalczać infekcję, czy reagować na różnego rodzaju zranienia. To kaskada szeregu reakcji w organizmie, m.in. wzrost produkcji niektórych hormonów i cytokin. Niestety, czasami, z różnych przyczyn zdarza się, że organizmie rozwijają się słabe, ale chroniczne zapalenia, które trwają miesiące, a nawet lata. Przyczyny są różne: przewlekła infekcja, nawracające zakażenia, działanie prozapalnych czynników — np. pewnych chemikaliów, zaburzenia autoimmunologiczne, stres oksydacyjny. Przewlekłe zapalenia przez długi czas mogą pozostawać niezauważone, wyniszczając organizm. Wymienić można m.in. choroby jelit, stawów, zaburzenia neurologiczne, w tym depresję czy chorobę Alzheimera. Jednocześnie odkrywane są nowe, powodowane zapaleniami zagrożenia.
Przewlekły stan zapalny jest przyczyną wszystkich przewlekłych chorób cywilizacyjnych i przedwczesnego starzenia się. Utrzymujący się przewlekle nawet łagodny stan zapalny stanowi zagrożenie. Prowadzi do formowanie się kompleksów immunologicznych i nieustannej walki układu obronnego z antygenami. Organizm reaguje w postaci różnych symptomów i dolegliwości.
To także źródło przewlekłego bólu. Niestety rozwija się podstępnie, w sposób niezauważalny — łagodny i utajony.
Przewlekły stan zapalny leży u podłoża wszystkich chorób z autoagresji. To właśnie agresywne działanie komórek układu immunologicznego, skierowane przeciwko własnym tkankom, leży u podłoża bardzo szerokiego spektrum chorób z autoagresji. Wiele z nich ma podłoże pokarmowe.
Umiejscowienie łagodnego stanu zapalnego może być bardzo różne i nie wygląda tak samo u każdej osoby. Objawy mogą być bardzo różne i dlatego tak trudno ustalić przyczynę stanu zapalnego. Najczęściej zaczyna się od zapalenia jelita grubego, zatok, naczyń krwionośnych, kaletki maziowej, nieżytu nosa poprzez astmę, alergie, choroby wątroby, tarczycy, skóry, stawów, układu nerwowego, serca, aż po nowotworowe.
Przewlekłe zmęczenie
Ciągłe uczucie zmęczenia pomimo odpowiedniej ilości snu i odpoczynku, to kolejna wskazówka, że organizm jest zaangażowany w przewlekły stan zapalny. Jest to też częsty objaw przewlekle rozwijających się chorób zapalnych, takich jak stwardnienie rozsiane, toczeń i reumatoidalne zapalenie stawów. Te choroby niszczą tkanki. Do tychże chorób zalicza się w niektórych danych fibromialgię, która rzekomo wywołuje te same problemy. Miałam okazję dziewiętnaście lat temu rozpoznać sama w sobie fibromialgię, rezygnując z leczenia sterydami i lekami psychotropowymi i pożegnać ją po dwóch latach. Do chwili obecnej nie mam żadnych objawów związanych z niszczeniem tkanek. Dla mnie jest typową chorobą ze stresu i tego konsekwencjami, które należy traktować całościowo, pracując zarówno nad bólem jak i programami dotyczącymi własnej wartości, które mają znaczący wpływ na fizyczne problemy w ciele.
Organizm znajdujący się w przewlekłym stanie zapalnym, podobnie jak w zakażeniu, potrzebuje zmobilizować wszystkie swoje moce, aby przeciwdziałać problemowi. Układ odpornościowy jednak nieustannie pracuje, aby regulować reakcję zapalną, gdyż jest ona zasilana przez czynniki, które ją powodują.
Zwiększone zapotrzebowanie na energię wyczerpuje ponadto zasoby tlenu, witamin i składników mineralnych, co objawia się kolejnym ważnym objawem, którym jest przewlekłe zmęczenie.
Takie symptomy jeszcze kilkanaście lat temu były charakterystyczne dla osób po 50 roku życia. Dzisiaj pojawiają się już u osób w wieku 30 lat. Dlatego przewlekłe zmęczenie jest ważnym symptomem do obserwacji siebie i wyciągania wniosków dotyczących jego korzeni.
Swędzenie skóry oraz wysypki na skórze
Choroby autoimmunologiczne objawiają się również na skórze w postaci zaczerwienienia, szorstkości, grudek, łuszczenia się skóry. Swędzenie jest zwykle ignorowane lub nie łączone z podstawowym problemem. Tymczasem choroby skóry nie są wyizolowanym zespołem objawów, ale wyrazem zaburzonej homeostazy całego ustroju. Skóra jest zarazem najczulszym wskaźnikiem metabolizmu ciała i procesów detoksykacji w organizmie. W piśmiennictwie uważa się także, że przebarwienia, obrzęki, zmarszczki, cellulit, rozstępy, wypryski są sygnałami toczącego się w organizmie przewlekłego stanu zapalnego. Kluczem do rozpoczęcia leczenia tych chorób jest wyeliminowanie przyczyn przewlekłego stanu zapalnego i przywrócenie homeostazy.
Mgła mózgowa
Mgła mózgowa znalazła swoje pierwsze pięć minut w trakcie epidemii COVID-19. Do tej pory rzadko używano tego pojęcia, podobnie jak pacjenci nie zgłaszali tego objawu swoim lekarzom. Według niektórych naukowców mgła mózgowa jest jednym z najbardziej uciążliwych objawów Zespołu Chronicznego Zmęczenia (CFS). Termin ten służy do opisu specyficznego stanu pacjenta, który może wystąpić w przebiegu różnych schorzeń, np. celiakii, Hashimoto, boreliozy, czy nawet nerwicy. Wraz z rozwojem pandemii koronawirusa termin „mgła mózgowa” jest coraz częściej używany do opisu także powikłań po chorobie.
W subiektywnym opisie objawów mówi się o trudnościach z utrzymaniem uwagi, logicznym myśleniem, koncentracją i zapamiętywaniem. To nie jest jakaś pojedyncza funkcja czy objaw lecz zespół symptomów. Obecnie coraz częściej obserwuje się, że dotyczy on wielu osób, u których utrzymuje się przewlekły stan zapalny. Zwykle wiąże się ją z demencją czy chorobą Parkinsona. To okres pandemii koronawirusa uświadomił wielu lekarzom zajmującym się zintegrowanym podejściem w medycynie, że tak naprawdę od wielu lat mają do czynienia z czymś, co nazwali wkrótce „złamanym mózgiem”. Miałam okazję uczestniczyć on-line w dużej zagranicznej konferencji odnoszącej się do tej tematyki, która zdaniem specjalistów staje się epidemiczna we współczesnych czasach. Badania potwierdziły, że przewlekły stan zapalny może przyczyniać się do rozwoju zmian neurodegeneracyjnych i degeneracyjnych chorób układu nerwowego, w tym choroby Alzheimera. Te i kolejne badania przyczyniły się także do uświadomienia lekarzom i naukowcom konieczności włączenia dietetyków do specjalistów niezbędnych w procesie eliminacji przyczyn chorób autoimmunologicznych i ich leczenia. Indywidualnie opracowany i zbilansowany plan żywieniowy może mieć wpływ na zmniejszenie czy cofnięcie pokarmowych źródeł stanu zapalnego, co może okazać się jednym z punktów startowych do powstrzymania rozwoju choroby, a często także do cofnięcia zmian degeneracyjnych. Mówi się o tzw. diecie eliminacyjno-rotacyjnej, która pozwoli utrzymać prawidłową kondycję mózgu i układu nerwowego. Tutaj ważnym czynnikiem jest obserwacja mitochondriów jako czynników metabolizmu energetycznego organizmu.
Przewlekły ból i osłabienie mięśni
Przewlekły ból mięśni i stawów jest często konsekwencją ogólnoustrojowego stanu zapalnego. Może on powodować podwyższenie poziomu cytokin prozapalnych, co objawia się w mięśniach i stawach, powodując zaczerwienienie, obrzęk czy ból. Bolesność mięśni nie zawsze jednak dotyczy zaczerwienienia. Proces zwykle narasta powoli, a chodzenie, schylanie się, a nawet połykanie, może stać się problematyczne.
W większości pacjenci skazani są na leki przeciwbólowe, które jednak są preparatami objawowymi. Nie docierają do przyczyny bólu, a jedynie blokują bodźce bólowe, a stąd zasłaniają stan zapalny. Są to leki, które mogą wywoływać łagodne, a potem coraz bardziej dotkliwe skutki uboczne, dotykające nie tylko kolejnych narządów, np. wątroby (jako narządu detoksykacji), ale także stają się antygenami, jako substancje obce dla organizmu, a więc wchodzące w reakcję immunologiczną, nasilając proces zapalny. Z tego też powodu stan zapalny utrzymuje się, a proces degeneracji postępuje. Dlatego niezbędnym jest uświadomienie sobie (edukacja!), że każdy przewlekły ból, najczęściej oznacza dziejące się stadium procesu zapalnego i jak najwcześniej wyeliminować źródła jego przewlekłego stanu. Ból jest sygnałem utrzymującego się tego stanu.
Różnorodne przyczyny procesów zapalnych w organizmie
Badania potwierdziły, że niektóre produkty spożywcze, mogą wywoływać reakcje, które powodują zapalenia. Dzisiejsza dieta zawierać może różne substancje prowokujące stan zapalny, jak również przyczyniających się do jego utrzymania w organizmie. Do produktów tych należą m.in.: oleje i tłuszcze spożywcze, margaryny czy masło roślinne, cukry oraz rafinowane węglowodany proste.
Jednakże każdy produkt spożywczy może działać uczulająco na osoby z chorobami autoimmunologicznymi. Może jednak, także u osób zdrowych wywołać podobną reakcję przy sprzyjających okolicznościach, np. przekroczenie granicy toksyczności jakiegoś produktu (alkohol, nikotyna), wypadek czy traumatyczna sytuacja lub wreszcie podłoże genetyczne. Każdy człowiek jest inny. Także otaczające nas środowisko, warunki, w jakich dorastamy, pracujemy, mieszkamy wpływają na nasz fenotyp, jak również przebyte choroby, w tym w dzieciństwie oraz sposób, w jaki były one leczone.
Przewlekły stan zapalny towarzyszy chorobom autoimmunologicznym, bywa też że je nasila. Do tego więc dokładają się czynniki stylu życia, sposób odżywiania, jak niewłaściwa dieta (nadmiar węglowodanów czy tłuszczy nasyconych), stres, nadużywanie leków, zbyt mała ilość snu czy aktywności fizycznej. Nasilają go też chemikalia czy smog w powietrzu, a także smog elektromagnetyczny. Objawia się jako zmęczenie czy bóle mięśni.
Przewlekłe zapalenie wynikać może z nieprawidłowej reakcji układu immunologicznego czy wreszcie z jego przeciążenia. Trwając całe lata prowadzi do stymulacji układu i niszczenia tkanek, ale też rozprzestrzeniania się cytokin prozapalnych po całym organizmie, powodując lub nasilając zespół przewlekłego zmęczenia lub bóle w różnych częściach ciała.
Jednym z objawów przewlekłego stanu zapalnego jest nietolerancja pokarmowa. Niektóre produkty spożywcze mogą wywoływać reakcje niszczące układ odpornościowy i pokarmowy, prowadząc do mikrouszkodzeń błony śluzowej jelita. Nieszczelne jelito sprzyja rozwojowi i utrzymywaniu się przewlekłej reakcji zapalnej. O tych i innych problemach przewodu pokarmowego pisałam w książce „Choroby systemowe autoimmunologiczne”.
Wpływ stresu na cały organizm. Najpierw edukacja
Stres to naturalna odpowiedź organizmu na sytuacje postrzegane jako trudne lub zagrażające. Funkcjonuje on jak wewnętrzny system alarmowy, który mobilizuje do działania i przygotowuje ciało oraz umysł do radzenia sobie z wyzwaniem.
Stres w ciele uruchamia procesy biochemiczne, które mają na celu zwiększenie gotowości do radzenia sobie z nim: serce bije szybciej, oddech staje się płytszy, a układ nerwowy przygotowuje się do reakcji: w organizmie zachodzi reakcja chemiczna, która pozwala zapobiec zagrożeniu. Jest pewnego rodzaju alarmem w organizmie ostrzegając przed zagrożeniem, a znikającym, gdy sytuacja się stabilizuje. Jest mechanizmem adaptacyjny wymagającym uwagi, decyzji lub zmiany.
Reakcja ta może przybrać jedną z 3 form: walka, ucieczka, zamrożenie.
Reakcja organizmu na stres — stadium alarmowe
Stres w stadium reakcji alarmowej polega na tym, że organizm w ułamku sekund mobilizuje wszystkie swoje zasoby, aby przygotować się do działania. Podczas reakcji na stres zwiększa się tętno, wzrasta ciśnienie krwi, przyspiesza oddech, napinają się mięśnie. Jest to gotowość organizmu do działania, jako automatyczna odpowiedź układu nerwowego i hormonalnego. Ma ona na celu maksymalne zwiększenie szans na przetrwanie w sytuacji postrzeganej jako zagrożenie.
Jest to reakcja adaptacyjna obrony przed drapieżnikami w środowisku. Dziś to całe otoczenie stawia wyzwania dotyczące każdego dnia — terminowa praca, konflikty czy nadmiar obowiązków — niemniej ciało nadal reaguje podobnie, uruchamiając mechanizmy walki, ucieczki ( w tym zamrożenia).
Stres dotyczy indywidualnej reakcji. To, co powoduje stres u jednej osoby, może nie mieć większego znaczenia dla innej.
Stres — jego objawy i rodzaje
Stres wpływa na wszystkie aspekty życia, w tym na emocje, zachowania, zdolność myślenia i zdrowie fizyczne. Ponieważ jednak ludzie różnie radzą sobie ze stresem, jego objawy mogą się różnić. Symptomy stresu mogą często przypominać również objawy spowodowane różnego rodzaju schorzeniami. Stres może manifestować się zarówno w sferze psychicznej, jak i fizycznej. Jego symptomy często nakładają się na siebie i zmieniają w zależności od czasu trwania napięcia.
Objawy psychiczne stresu:
— Niepokój i rozdrażnienie — trudności w koncentracji, łatwe wyprowadzenia się z równowagi, uczucie napięcia emocjonalnego.
— Natrętne myśli i zamartwianie się — trudność w „wyłączeniu głowy” i ciągłe „mielenie” w myślach problemów na nowo (ruminacje).
— Obniżony nastrój — występuje przygnębienie, pesymizm, a czasem poczucie, że pojawia się stres bez powodu, choć w rzeczywistości jego źródło może być ukryte lub nieuświadomione.
— Problemy ze snem — bezsenność lub częste budzenie się w nocy. Charakterystyczny bywa także stres po przebudzeniu, kiedy dzień zaczyna się od uczucia napięcia zamiast spokoju.
Objawy fizyczne stresu:
— Napięcie mięśniowe — szczególnie w obrębie karku, barków i szczęki.
— Przyspieszenie tętna i oddechu — naturalna reakcja organizmu, przygotowująca ciało do działania.
— Bóle głowy i dolegliwości żołądkowo-jelitowe — częsty skutek długotrwałego napięcia nerwowego, objawiające się zaparciami lub biegunkami.
— Zmęczenie i osłabienie odporności — organizm zużywa więcej energii, co sprzyja infekcjom i pogorszeniu kondycji
— W przypadku krótkotrwałego stresu organizm reaguje gwałtownym wyrzutem adrenaliny, która zwiększa czujność, podnosi ciśnienie krwi i mobilizuje energię do działania. Gdy czynnik stresowy nie znika i napięcie utrzymuje się przez dłuższy czas, zaczyna mieć swój stały wpływ kortyzol — hormon stresu. Jego podwyższone stężenie zaburza funkcjonowanie wielu układów w ciele: osłabia odporność, obciąża serce, spowalnia procesy regeneracyjne i wpływa negatywnie na pamięć oraz nastrój. Przewlekły stres staje się realnym zagrożeniem dla zdrowia fizycznego i psychicznego.
W codziennym życiu reakcja stresowa u niektórych ludzi przeradza się w nawyk. Uruchamia się bowiem w sytuacjach, nie wymagających fizycznej walki czy ucieczki. Wówczas staje się obciążeniem, prowadząc do nieprzewidzianych skutków.
Źródła stresu w codziennym życiu mogą być różnorodne i mocno subiektywne. Często są to: nadmiar obowiązków, brak poczucia kontroli, konflikty w relacjach, presja społeczna czy niepewność finansowa. To wszystko wywołuje napięcie, które, jeśli utrzymuje się dłużej, negatywnie odbija się na zdrowiu psychicznym i fizycznym.
Stres w pracy jest jednym z najczęstszych czynników zaburzających dobrostan współczesnych ludzi. Ciągłe terminy, oczekiwania przełożonych i rywalizacja potrafią działać jak „cichy niszczyciel”, stopniowo obniżając odporność, pogarszając nastrój i prowadząc do wypalenia zawodowego. Dlatego też niezwykle ważna jest edukacja, a więc nauczenie się efektywnych strategii radzenia sobie ze stresem, którego nie możemy zupełnie wyeliminować z życia.
Wpływ stresu na organizm i zdrowie człowieka
Ciało człowieka nie jest przygotowane do radzenia sobie z chronicznym stresem. Taki stres ma negatywne skutki dla całościowo rozumianego zdrowia. Wpływ stresu na organizm człowieka obejmuje zarówno reakcje biologiczne, jak i psychiczne. Utrzymujące się napięcie psychiczne wywołuje nadmierną produkcję kortyzolu i adrenaliny, co przeciąża układ krążenia, osłabia odporność i zaburza równowagę hormonalną. Prowadzi do przewlekłego niepokoju, problemów ze snem i obniżonego nastroju. Uważa się go obecnie jako jedną z „chorób” cywilizacyjnych, oddziałującą na różne sfery funkcjonowania człowieka.
Stres a serce i ciśnienie krwi
Pod wpływem napięcia uruchamia się reakcja „walki lub ucieczki”, a naczynia zwężając naczynia krwionośne. Rośnie więc tętno i ciśnienie. Długotrwałe działanie stresora zwiększa ryzyko nadciśnienia i chorób sercowo-naczyniowych. Długotrwały stres może wpływać na rytm serca, prowadząc do nieregularności, takich jak migotanie lub trzepotanie przedsionków. Te zaburzenia rytmu serca mogą zwiększać ryzyko poważnych powikłań sercowo-naczyniowych, w tym krzepnięcia krwi, wzmagając ryzyko zakrzepów. To z kolei zwiększa ryzyko zawału serca czy udaru mózgu.
Stres a układ oddechowy
W sytuacjach stresowych często obserwuje się płytkie i szybkie oddychanie, a to może wpływać na efektywność wymiany gazowej w płucach. Stres może prowadzić do napięcia mięśni. Dotyczy to również mięśni związanych z oddychaniem — takich jak mięśnie przepony czy mięśnie międzyżebrowe. Takie napięcie może ograniczać elastyczność klatki piersiowej i utrudniać pełną ekspansję płuc podczas oddychania. Długotrwały stres może osłabić układ odpornościowy, co z kolei zwiększa podatność na infekcje dróg oddechowych. Ponadto, u osób z istniejącymi chorobami układu oddechowego, stres może pogarszać objawy, np. duszność lub napady astmy. Niektóre badania sugerują, że przewlekły stres może wpływać na układ oddechowy podczas snu, przyczyniając się do zjawiska znanego jako zespół hipowentylacji snu. W tym przypadku podczas snu występuje nieprawidłowa wymiana gazowa, co może prowadzić do różnorodnych problemów.
Stres a trawienie
Stres może prowadzić do wielu problemów w przewodzie pokarmowym i jego funkcjonalności. U części osób stres może prowadzić do zmian w nawykach żywieniowych i apetytu. Niektórzy doświadczają wzmożonego łaknienia, co może skutkować nadmiernym spożywaniem jedzenia (szczególnie wysokokalorycznego). U innych osób z kolei może wystąpić brak apetytu. Stres może wpływać na funkcje układu trawiennego, prowadząc do problemów takich jak zgaga, niestrawność, bóle brzucha. Stres może wpływać na ruchy perystaltyczne jelit, co może skutkować zarówno ich przyspieszeniem, jak i spowolnieniem. Stres jest jednym z czynników, który może pogłębiać objawy zespołu jelita drażliwego (IBS). Może też wpływać na równowagę mikroflory jelitowej, co jest istotne dla zdrowia układu pokarmowego. W odpowiedzi na stres organizm może wytwarzać i uwalniać różne substancje chemiczne, jak np. kortyzol czy adrenalinę. Substancje te mogą wpływać na układ pokarmowy, rozregulowując procesy trawienne, wchłanianie składników odżywczych czy przepuszczalność błony śluzowej jelit.
Stres a miesiączka
Hormon stresu zaburza równowagę hormonalną odpowiedzialną za cykl menstruacyjny. Może to spowodować wahania w pojawianiu się cykli menstruacyjnych. U niektórych kobiet przewlekłe napięcie prowadzi do nieregularności cyklu lub nasilenia dolegliwości bólowych i PMS.
Stres na cholesterol
Długotrwały stres sprzyja zaburzeniom metabolicznym, w tym wzrostem poziomu frakcji LDL („złego cholesterolu”) i obniżeniem HDL („dobrego cholesterolu”), co zwiększa ryzyko miażdżycy oraz chorób serca.
Stres a problemy skórne
Psychiczne napięcie oddziałuje również na układ odpornościowy i gospodarkę hormonalną. Wpływ stresu na skórę obejmuje nasilenie trądziku, łuszczycy, egzemy czy nadmierne wypadanie włosów. Dodatkowo stres opóźnia procesy regeneracji, przez co rany i podrażnienia goją się wolniej.
Stres a układ rozrodczy u kobiet i ciąża
Przewlekły stres stanowi wielorakie zagrożenie zarówno dla ciężarnej, jak i płodu, a wreszcie dziecka. Może obejmować większe ryzyko powikłań, takich jak przedwczesny poród, problemy z rozwojem płodu czy gorsze samopoczucie matki. Zaburzenia hormonalne wywołane stresem przenoszą się także na dziecko i jego psychiczne i fizyczne zdrowie w przyszłości. Stres może u niektórych kobiet również zwiększać dolegliwości bólowe w czasie menstruacji.
Stres a choroby
Długotrwałe napięcie zwiększa ryzyko wystąpienia wielu poważnych schorzeń. Do najczęściej wymienianych należą choroby związane ze stresem, które mogą rozwijać się stopniowo, niekiedy nawet latami:
— Choroby serca i układu krążenia — nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca czy większe ryzyko zawału. Stres prowadzi do ciągłego przeciążenia układu krążenia, co wpływa na osłabienie jego sprawności działania.
— Choroby autoimmunologiczne — stres osłabia układ odpornościowy, zwiększając ryzyko nieprawidłowych reakcji organizmu przeciw własnym tkankom (np. Hashimoto, łuszczyca, reumatoidalne zapalenie stawów).
— Choroby przewodu pokarmowego — wrzody, refluks, zespół jelita drażliwego. Przewlekłe napięcie nasila dolegliwości ze strony układu trawiennego, jeśli te istniały też wcześniej.
— Cukrzyca typu 2 — stały wysoki poziom kortyzolu zaburza gospodarkę węglowodanową, co zwiększa ryzyko rozwoju insulinooporności i cukrzycy.
— Migreny i bóle napięciowe — przewlekłe napięcie mięśni i nadwrażliwość układu nerwowego sprzyjają nawracającym bólom głowy.
— Choroby skóry — egzema, trądzik czy łuszczyca nasilają się pod wpływem przewlekłego napięcia.
— Obniżenie odporności — częstsze infekcje (w tym górnych dróg oddechowych) i wolniejsze gojenie ran to typowe choroby wywołane przez stres w codziennym funkcjonowaniu.
Aby w porę zapobiegać wystąpieniu powyższych chorób lub skutecznie minimalizować ich skutki, warto poznać podstawowe techniki radzenia sobie ze stresem. Odsyłam tutaj do książek, zamieszczonych w spisie na końcu publikacji.
Uczenie się technik relaksacyjnych, dbanie o odpoczynek, aktywność fizyczną i zdrowe relacje, a czasem też psychoterapia to konkretne sposoby na to, by stres nie przejął kontroli nad naszym życiem.
Stres a choroby autoimmunologiczne
Stres i choroby autoimmunologiczne są ze sobą ściśle powiązane. Można by nawet powiedzieć, że stres jest główną przyczyną ich powstawania. Przewlekły stres osłabia odporność, zwiększając ryzyko rozwoju chorób autoimmunologicznych (jak Hashimoto, RZS, łuszczyca) lub pogarszając ich przebieg, podczas gdy same choroby autoimmunologiczne, z ich objawami (ból, zmęczenie), mogą wywoływać wtórne zaburzenia lękowe.