E-book
13.65
drukowana A5
31.31
drukowana A5
kolorowa
54.42
Inferno in nomine Dei

Bezpłatny fragment - Inferno in nomine Dei

Piekło w imieniu Boga


Objętość:
108 str.
ISBN:
978-83-8104-711-1
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 31.31
drukowana A5
kolorowa
za 54.42

-

Inferno in Nomine Dei Piekło w imieniu Boga

Stigmatis-Stygmaty

Tom pierwszy

Opowiadanie Real fiction

autor Krzysztof Jan Derda


Teksty źródłowe. Codex Giga, s, Rękopisy Michael de Nostradamus przepowiednie, Manuskrypt Voynicha

Okładka Sąd ostateczny, Hans Memling Ilustracje, Chorągiew Wielkiego Mistrza zakonu Krzyżackiego. Ilustracje. Michał Anioł Buonarroti ilustracje z Codex Giga, s, Manuskrypt Wojnicza inne ryciny średniowieczne i zdjęcia współczesne

Część pierwsza

Zakony rycerskie

Od początku jedenastego wieku, chrześcijaństwa miał bronić powołany do życia, w 1071 roku mocą bulli papieskiej zakon Joannitów, rycerzy Maltańskich który jako pierwszy zakon rycerski uczestniczył w pierwszej krucjacie przeciwko islamowi i odbicia z ich zaborczych rąk świętego miasta Jerozolimy, gdzie na jej gruzach dokonywał wielkiej chwały. W 1128 roku papież powołał do życia, już drugi zakon rycerski nazwany od Templum czyli świątynia, zasilony rycerzami zakonnikami Templariuszami, i także dołączył go do wypraw krzyżowych. Najpóźniej w roku 1191 papież Klemens III powołał do życia i zaraz skierował do trzeciej wyprawy krzyżowej zakon Najświętszej Marii Panny nazwany też Krzyżakami od czarnego krzyża noszonego na płaszczach zakonnych, gdzie oblegali Akkę wraz z innymi rycerzami i krzyżowcami zakonnymi. Przez wieki zakony rycerskie wiernie służyły panu Bogu lub sobie samym, tak że na świecie został tylko w końcu jeden zakon męski, Krzyżacy z siedzibą w Wiedniu po upadku jego potęgi w bitwie pod Grunwaldem z potęgą króla polskiego Władysława II Jagiełły w 1410 roku. Nigdy nie odzyskał ani ziem pomorza gdańskiego ani ziemi chełmińskiej. Twierdza i stolica zakonu Malbork na zawsze została już w rękach polskich aż do dziś dnia, i stanowi pomnik walki o niepodległość tego nad wyraz Polskiego i nad wyraz chrześcijańskiego kraju.

Abdykacje

Jest dziś wiosna 2018 roku początku, dwudziestego pierwszego wieku, a na tronie papieskim w Watykanie zasiada zaciekły wróg zalewu islamskiego na Europę papież Jan Paweł III. Przybrawszy po Karolu Wojtyle Janie Pawle II, kolejne takie samo imię papieskie, a jako już drugi Polak zasiada na tronie watykańskim. To kardynał z Polski ksiądz i uczony pięćdziesięcioletni dominikanin Tymoteusz Branicki. Odziedziczywszy tron papieski po pokojowo nastawionym ojcu świętym Franciszku, który jako już drugi papież, w ostatnim czasie, poddał się abdykacji na swój wniosek i prośbę kolegium kardynałów. Przeniósł się do domu świętej Marty, gdzie zamieszkiwał od początku swojego bardzo niedługiego pontyfikatu, wraz z drugim zdetronizowanym papieżem Benedyktem XVI. Jako byli papieże obaj modlą się tam wspólnie i żarliwie o utrzymanie pokoju na świecie. Szok jaki ogarnął świat chrześcijański po drugiej już abdykacji papieskiej, w historii kościoła ustąpił rezygnacji i straszliwej apatii wiernych na całym świecie. Konklawe było tak burzliwe w kaplicy Sykstyńskiej jak mało kiedy, bo przecież żaden z kandydatów do objęcia tronu świętego Piotra nie mógł uzyskać, jak zwykle wymaganej liczby głosów. Po ponad trzech tygodniach sporów, targów i wzajemnego przenoszenia się stron i kandydatów. Większość głosów kardynalskich otrzymał w końcu, kardynał z czarnego lądu, znany wszystkim szanowany przez ogół całego kardynalskiego oficjum, czarnoskóry kardynał z Nigerii Francis Arinze. Na co wszyscy zebrani na konklawe kardynałowie, odetchnęli w końcu z ulgą. Po czym przewodniczący kolegium kardynalskiego kardynał Antonio Borgeze, oraz kardynałowie Bertone i Sodano zapytali kardynała Arinze. Czy przyjmujesz godność ojca świętego? Czarnoskóry Kardynał wstał, podniósł obie ręce w górę, złożył jak do modlitwy. Po czym rzekł bardzo znamienne słowa. W imię ojca i syna i ducha świętego. Nie przyjmuję godności, jaką na mnie bracia kardynałowie nakładacie. Konsternacja wybuchła jeszcze większa niż po samym, ogłoszeniu nazwiska przyszłego ojca świętego. Kardynał Francis Arinze uciszył zgromadzonych swoich współbraci, i powiedział dość głośno i wyraźnie po łacinie. Pomny na proroctwa Sybilli iż jeśli papieżem zostanie czarnoskóry kapłan. Kościół nasz święty ulegnie teraz, najpewniej totalnej zagładzie, po czym nastąpi być może koniec świata. Kto może to wiedzieć? Tylko duch święty, a on mi mówi nie bierz na swoje sumienie tego obowiązku i godności dal siebie zostaw to innym. Ponadto moi bracia. Nie mam zamiaru sprawdzać, na własnej czarnej skórze, prawdziwości tego proroctwa. Proszę zwolnijcie mnie z obowiązku przyjęcia pierścienia rybaka i papieża naszego kościoła. Na placu świętego Piotra, po raz dziesiąty z kolei, pojawił się czarny dym z komina dobrej i złej nowiny. Tak też po wielu, trudnych dniach cichych sporów i kłótni, przepychanek, zażartych konsultacji w końcu na tron papieski trafił, po raz drugi papież znad Wisły i znowu z Krakowa. Tłumy wiernych kościoła katolickiego, przyjęły to za pomyślny znak niebios i modły wiernych zagłuszyły wściekłą, tłuszczę islamskich przybyszy zza morza śródziemnego, chociaż na jedną chwilę. Na placu przy bazylice Świętego Piotra w Watykanie już od dawna a i od samego konklawe tak rozpanoszyło się, obozowisko namiotów, że miejsca dla synów kościoła świętego trzeba było szukać siłą. Obozowisko byle jak skleconych bud, sklepików i barów z kebabem śmierdzących kozim mięsem, nie pozwalającym wiernym w imię ojca i syna i ducha świętego, niemal wykonać znaku krzyża zapełniało plac aż po kolumnadę przy ulicy Via Apia. Fekalia i fetor islamskich odchodów roznosiły się smrodliwym zapachem aż daleko za sam plac, na ulicę przylegającą do Watykanu. Za którą nie było nic lepiej. Wszędzie stały budy i leżały materace islamskich imigrantów. Brudne i mokre materace, stare kartony, plastikowe torby fruwały w powietrzu, jak w każdej niemal stolicy europejskiej. Bowiem na około stu przechodniów wiecznego miasta, blisko pięćdziesięciu było wyznawcami Allacha. Ci zaś nie zważali ani, na świętość miejsca i lżyli je ponad wyraz, bardzo hojnie. Nie zważając w żadnym wypadku, na goszczących ich mimo swej woli europejskich chrześcijan. Na samym placu świętego Piotra, przecież kiwały się, tłumy pijanych wyrostków o ciemnej karnacji, wbrew nauce islamu, zabraniającej picia alkoholu. Stojący grubym murem przed wejściem do bazyliki, z nożami w łapach, raczej skutecznie odstraszają wiernych. Za to rozkładane dywaniki zajmują miejsca dla wiernych kościoła rzymskiego. A plac przypomina święte miejsce islamu Mekkę. Policja uzbrojona po zęby, dziwnie bezradnie otacza i oddziela jednych wyznawców Chrystusa, od drugich wyznawców Allacha, bez specjalnie im okazywanego entuzjazmu, czy stanowczości, a raczej jak widać na pierwszy rzut okiem, z pewnymi obawami przed dalszą eskalacją napięcia pomiędzy wyznawcami dwóch nie znoszących się nawzajem religii. Na placu świętego Piotra palą się liczne ogniska wzniecane przez koczujących Arabów, Afrykanów i wszelkiego innego rodzaju islamskiego śmiecia z całego świata, napływającego masowo, przynajmniej od 2014 roku do bram Europy. Żebrzących o litość wpierw na pływających tratwach. Pontonach, kutrach rybackich i wszelkiego innego rodzaju, ledwie pływających statków płynących wprost niezliczonymi stadami z drugiej strony morza, i walącymi do ich raju, suchym lądem z Turcji przez Grecję. Ale po dostaniu się do bram świata i Unii Europejskiej, za jaką między innymi sobie obrali i ten zakątek rzymskiego boga. Bez pardonu podrzynają gardła każdemu, komu się im uda zabić bezkarnie. Gwałcą kobiety i dzieci mordują w imię Allacha. Wrzeszcząc przy każdej okazji, jak opętani Allachu akbar. Dostępu do Bazyliki broni uzbrojona po zęby już nie w tradycyjne halabardy, ale w M16 gwardia Papieska i tylko obawy islamistów że zostaną zastrzeleni jak stado wściekłych psów, odstrasza ich od wdarcia się do wnętrza kościoła i znieważania katolickich mszy świętych. Chrześcijanie i wszyscy rzymskokatoliccy wierni są wprowadzani na nabożeństwa do kościoła pod kordonami wojska i gwardii papieskiej które, ledwo zaprowadzają jako taki spokój na placu świętego Piotra. Ojciec święty Jan Paweł III widząc co się dzieje wokoło kościoła, ale jako Polak nie miał aż takich obaw jak wszyscy premierzy czy prezydenci państw europejskich. Jednak działać było trzeba i to szybko, bo prawie wszystkie kraje unii europejskiej z wyjątkiem Polski, Czech, Węgier czy Słowacji były wolne jako tako, od zalewu pseudo imigrantów. Natomiast wszystkie kraje wolnej europy przeradzały się w coraz szybszym tempie w państwa islamskie, lub groziło im to już za chwilę. Szalone prawo szariatu panoszyło i próbowało się wciskać od półtora roku na ulice wszystkich wielkich miast całej europy. Od strony morza śródziemnego aż po daleko na północ leżącą Islandię. Na rzymskim lotnisku Fiumicino ruch samolotów o tej porze dnia był duży jak i zwykle, właśnie na czarnym podjeździe dla kołujących po lądowaniu samolotów, pasażerskich podchodził wolno pod terminal pasażerski Boeing 737 z napisami PLL Lot na burtach, z Warszawy. Przyjechał wezwany do Rzymu arcybiskup Wojciech Karwat, z Krakowa który był znawcą islamskich obyczajów jak i ekspertem od spraw trudnych w kościele katolickim. Gdyż przez kilka dobrych lat był na misji w Syrii, jako biskup pomocniczy tamtego episkopatu. Toteż zaraz po odprawie, wsiadł do podstawionej papieskiej limuzyny i udał się na wzgórza Watykanu. Na pytanie do kierowcy dlaczego jadą do Watykanu, okrężną drogą usłyszał. Księże arcybiskupie Rzym jest prawie cały w niewoli islamu, w centrum walki, z wojskiem, policją jak i wszystkie inne włoskie i europejskie miasta. Musimy omijać te bardziej niebezpieczne miejsca z dala, bardzo szerokim łukiem. Mogli by nam wszystkie szyby w samochodzie powybijać. Ksiądz arcybiskup, pokiwał z nieudawanym ubolewaniem głową, i powiedział tylko. Jedźmy, jedźmy tylko trochę prędzej, ojciec święty czeka na mnie, od dwóch dni. Papież Jan Paweł III przyjął księdza arcybiskupa Karwata, zaraz na swoich prywatnych apartamentach. Zaś bez zbędnych ceregieli, wyłuszczył księdzu arcybiskupowi o co mu chodzi. Mój księże arcybiskupie, sprawa jest bardzo, i to bardzo poważna. No wobec tego pilnie słucham, ojca świętego jako jego sługa uniżony, powiada ksiądz Karwat. Księże arcybiskupie już za prezydenta Georga Busha islamska fala imigrantów poczęła przeć na Europę, jak ksiądz wie. A to z kolei było związane z całym nieszczęściem z 11 września 2001 roku przez atak na nowojorskie WTC, gdzie runęły w ogniu dwie wieże. Później zaś z całą tą przeklętą islamską wiosną, gdzie nie potrzebnie dla nas, obalono wielu dyktatorów tego świata. Związanej z upadkiem Saddama Huseina w Iraku, czy zamordowanego Muamara Kadafiego w Libii. Prezydent Bush, jak ksiądz pewnie wie a może i nie? Pan prezydent był i jest do dziś dnia, członkiem tajnego stowarzyszenia założonego dawno, na uniwersytecie Yale w New Haven w stanie Connecticut. Zwanego przez jego wszystkich wyznawców stowarzyszeniem Czaszki i Kości. Które nienawidzi islamu, jak ognia piekielnego. Te z kolei ma swoje bardzo ciemne i wielce tajemnicze interesy i działania, które nie wiadomo czemu, mają ogromny wpływ nawet na dzisiejszą politykę innych przywódców, generalnie składa się to tajemnicze towarzystwo z chrześcijan. Jest nawet ten uniwersytet posiadaczem manuskryptu Voynicha o którym za chwilę księdzu opowiem co się z nim dzieje. Ale na razie powiem, że istne cuda z tym manuskryptem się wyprawiają a wynikły właśnie w ostatnich dniach. Zna ksiądz arcybiskup ten manuskrypt? Znam oczywiście jak każdy antykwariusz i uczony, ale jest to stek bardzo niezrozumiałego bełkotu. Jak by mnich który go pisał, był niezrównoważony lub pod wpływem czegoś mocniejszego. Powiedział arcybiskup Karwat. Spokojnie, jak za chwilę księdzu opowiem, co z nim się wyprawia, to z butów ksiądz wyskoczy jak i ja, jak się dowiedziałem. Ale po kolei, uniwersytet Yale ma nawet wpływ na działanie i decyzje nowego prezydenta USA Donalda Trumpa. Choć ten, jako katolik można powiedzieć jest bardziej niż pewnym sojusznikiem chrześcijaństwa a po naszej raczej stronie, stoi jak dobry mur. Z resztą jak zawsze stany zjednoczone stały, na straży porządku w świecie, tak jest i dziś. Czyli jak by nie patrzeć na problem zachowania pokoju w świecie, stoją USA na straży dobra, całego kościoła świętego. Ale odszedł w 2017 roku prezydent, USA Barak Hussain Obama. To także wyznawca Allacha bardziej niż na pewno, bo w naszym świecie chrześcijańskim, się takich imion dzieciom nigdy nie nadaje. Ale co ja mam, do tego? Jak się zwie Obama czy Husajn czy Abdullah i tak na jedno wychodzi. Zapytał niezbyt pewnie, ksiądz arcybiskup. Zaraz księdzu arcybiskupowi, wszystko wyjawię i wyjaśnię. Widzi ksiądz sam co się dzieje? Widzę jak i każdy człowiek i rzymski katolik widzi, bo strach na plac świętego Piotra, wychodzić bez obstawy. Albo i w ogóle. Właśnie i tego ja jako nowy papież z Polski, widzieć nie chcę i tolerować nie mogę. Mało tego, ja jako papież nie będę tolerował, niczego co jest niezgodne z porządkiem naszego kościoła. Ale ja? W czym mogę pomóc ojcu świętemu? Ponadto co mam zatem, zrobić z tym problemem, ojcze święty? Zapytał arcybiskup. Chwilka spokojnie i po kolei. Ja jako pasterz kościoła katolickiego mam go chronić, mam też chronić owieczki kościoła i samego Chrystusa, a nie bardzo mogą. Oraz co najgorsze nie mam jak, słowem? Dziś prawie nikt go nie posłucha, moi poprzednicy na darmo przestrzegali, całą radę europy i co? Prawa człowieka i poprawność polityczna oraz Multi culti, ważniejsze są niż odwieczne nakazy wiary i kościoła. Tymczasem wściekły, zalew islamu i radykalnych imamów, islamistów, czy terrorystów spod znaku ISIS, za chwilę zetrze nas chrześcijan z powierzchni ziemi. Przykładem moich dawnych poprzedników ustanowię kolejną chyba, wyprawę krzyżową. Ale nie dla zdobycia Jerozolimy, tylko dla zachowania wiary tu, na miejscu w całej Europie. W Rzymie chociaż by samym. Rozpadającym się kościele świętym na świecie, jak choćby nasze kościoły we Francji.

Walka o życie chrześcijan

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 31.31
drukowana A5
kolorowa
za 54.42