E-book
13.65
drukowana A5
38.92
drukowana A5
Kolorowa
63.19
II wojna światowa

Bezpłatny fragment - II wojna światowa

Dowódcy–Bitwy–Kampanie–Zbrodniarze–Łowcy Nazistów

Objętość:
177 str.
ISBN:
978-83-8189-672-6
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 38.92
drukowana A5
Kolorowa
za 63.19

Wstęp

II wojna światowa to jeden z największych i najkrwawszych konfliktów zbrojnych w historii ludzkości. Wojna, którą rozpoczęły hitlerowskie Niemcy 1 września 1939 roku najpierw w Europie, a w następnych latach objęła kolejne kontynenty, była konfliktem zupełnie innym niż ten, który miał miejsce w latach 1914—1918. Niemcy stosując doktrynę Blitzkriegu — wojny błyskawicznej odnosili wspaniałe sukcesy w Polsce, Francji, a także w początkowej fazie w Związku Radzieckim w 1941 roku. Podczas II wojny światowej III Rzesza Niemiecka na masową skalę użyła broni pancernej i lotnictwa bombowego, nowoczesnych rodzajów broni, jak pocisku rakietowego V-2, ale również wykorzystując słabość zachodnich mocarstw w latach trzydziestych i czterdziestych XX wieku, zajęła lub podbiła wiele europejskich krajów, jak: Austrię, Czechosłowację, Polskę, Danię, Norwegię, Belgię, Holandię, Francję, Jugosławię czy Grecję. Zwycięstwa Wehrmachtowi zapewniali doskonali stratedzy i dowódcy jak: Erich von Manstein, Erwin Rommel, Heinz Guderian czy Walther Model. Pierwsze lata wojny, a także decydującego dla losów II wojny światowej konfliktu ze Związkiem Radzieckim, nie zapowiadały klęski hitlerowskich Niemiec. Wojska Wehrmachtu dotarły przecież do Leningradu, stanęły pod Moskwą, były o krok od zdobycia Stalingradu, a także roponośnych pól Kaukazu, a jednak mimo tak wspaniałych zwycięstw, które zwiastowały rychły upadek ZSRR i Józefa Stalina, to właśnie na froncie wschodnim doszło do decydujących bitew, które zmieniły bieg II wojny światowej.

II wojna światowa to również zagłada milionów Żydów, Polaków, a także obywateli innych państw. Nazistowski reżim w podbitych krajach miał nieograniczoną władzę, która oddana ludziom wierzącym w nazistowską ideologię, wyższość rasy aryjskiej nad innymi, doprowadziły do masowego ludobójstwa na nieznaną w dotychczasowej historii ludzkości skalę. Powstałe obozy koncentracyjne w: Auschwitz-Birkenau, Treblince, Bełżcu, Majdanku, Sobiborze, Chełmnie, Mauthausen, Dachau, Buchenwaldzie, Bergen-Belsen, Gross-Rosen i wielu innych miały na celu eksterminację nie tylko Żydów, ale również Polaków, Rosjan, Romów oraz innych narodów. Zbrodniarze wojenni, którzy kierowali ludobójstwem prowadzili je do samego końca, nawet w obliczu zbliżających się wojsk wroga. Po wojnie chcąc uniknąć sprawiedliwości szukali schronienia poza Europą — na Bliskim Wschodzie, ale głównie w Ameryce Południowej. Wielu ze zbrodniarzy nigdy nie stanęło przed sądem i nie odpowiedziało za popełnione czyny, mimo że ich ofiary całe życie poszukiwały ich, aby sprawiedliwości stała się zadość. Wśród nich byli między innymi: Josef Mengele, Aribert Heim, Edward Roschman, Walter Rauff, Heinz Reinefarth czy Alois Brunner, którzy do końca życia ukrywali się, śmiejąc się w twarz swoim ofiarom i ich rodzinom.

Niniejsza książka będąca zbiorem artykułów podejmuje opisane powyżej kwestie dotyczące zarówno najważniejszych bitew II wojny światowej, najwybitniejszych dowódców, ale także zbrodniarzy wojennych, którzy w imię nazistowskiej ideologii odpowiedzialni byli za masowe ludobójstwo w Europie. W publikacji poruszone zostały tematy związane między innymi z: kampanią wrześniową w Polsce w 1939 roku, bitwą pod Dunkierką w maju 1940 roku, operacją i bitwą pod Stalingradem 1942—1943, będącą jedną z najważniejszych i kluczowych bitew, która zmieniła bieg II wojny światowej oraz operacją w Ardenach w grudniu 1944 roku. Poza bitwami, w książce zaprezentowane zostały również rozdziały poświęcone między innymi: niemieckim dowódcom — Erwinowi Rommlowi — Lisowi Pustyni i Erichowi von Mansteinowi — twórcy planu „Cięcia sierpem”, sprawie zamachu na Reinharda Heydricha — protektora Czech i Moraw, organizatora konferencji w Wannsee, gdzie omówiono zagładę Żydów oraz tajemnicom, jakie Adolf Hitler całe życie ukrywał przed niemieckim narodem i swoimi bezpośrednimi współpracownikami.

Wśród innych tematów, które z pewnością zainteresują nie tylko historyków jest artykuł poświęcony łowcom nazistów, którzy niejednokrotnie poświęcali swój majątek, a nawet życie, aby odnaleźć zbrodniarzy wojennych odpowiedzialnych za masowe ludobójstwo w Europie oraz artykuł, w którym podjąłem próbę oceny możliwości uniknięcia przez Polskę klęski we wrześniu 1939 roku oraz prób zmiany układu sił przez Józefa Piłsudskiego w latach trzydziestych XX wieku.

Analizując poszczególne tematy, jakie zostały zaprezentowane w niniejszej pracy sięgnąłem zarówno po źródła, wspomnienia, jak również prace popularnonaukowe dostępne na rynku wydawniczym w naszym kraju, a poświęcone najważniejszym wydarzeniom, dowódcom, bitwom i kampaniom II wojny światowej oraz okresowi poprzedzającemu wybuch największego konfliktu zbrojnego w historii ludzkości. Wśród nich wiele publikacji odnosi się również do okresu powojennego i ma związek z artykułem poświęconym łowcom nazistom, którzy po zakończeniu II wojny światowej poszukiwali nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Wszystkie tytuły książek, z których korzystałem pisząc tę publikację dostępne są w dołączonej do pracy bibliografii. Znajdują się w niej zarówno nazwiska autorów, tytuły książek, jak również miejsce i rok wydania publikacji.

Kończąc chciałbym również wskazać na źródła zdjęć, jakie zostały użyte w niniejszej pracy. Oprócz fotografii pochodzących z archiwum autora, zdecydowana większość pochodzi ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego w Polsce. Szczegółowe opisy zdjęć /imiona i nazwiska osób na zdjęciach, miejsca, w których zostały zrobione, autorów zdjęć, sygnatury fotografii oraz daty ich wykonania/ użytych w książce znajdą Państwo zarówno pod każdym z nich, jak również w rozdziale „Spis zdjęć” umieszczonym na końcu publikacji.

Tomasz Sanecki

Bytom, styczeń 2020 roku

Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Stalingrad — bitwa, która zmieniła losy II wojny światowej

Setki tysięcy zabitych, rannych, zaginionych, zmarłych z głodu, w wyniku chorób i mrozu, a także wziętych do niewoli. Jej bilans jest tragiczny, a jeszcze latem 1942 roku żołnierze Wehrmachtu i 6. Armii generała Friedricha Wilhelma Paulusa /później awansowanego do stopnia feldmarszałka/ szli na podbój Związku Radzieckiego pewni siebie, że nic i nikt nie może im zagrozić. Zaledwie pół roku później okazało się, że byli świadkami jednej z największych i najważniejszych bitew, która była pierwszą wielką klęską III Rzeszy Niemieckiej na froncie wschodnim. Na przełomie 1942/1943 roku pod Stalingradem rozegrała się bitwa, która zmieniła bieg II wojny światowej.

Celem niniejszego artykułu nie jest opis działań bojowych, które miały miejsce w ramach operacji stalingradzkiej, lecz ukazanie fatalnych decyzji, jakie zostały podjęte przez Adolfa Hitlera, dla którego zdobycie Stalingradu miało podłoże nie tyle militarne, co przede wszystkim propagandowe. Szereg absurdalnych decyzji, jakie podjął Hitler od listopada 1942 roku miały decydujący wpływ na losy kilkuset tysięcy żołnierzy niemieckich i sojuszniczych armii, które walczyły u boku Wehrmachtu pod Stalingradem. Warto dodać, że Hitler podobnie, jak w przypadku ofensywy skierowanej w 1941 roku w kierunku Moskwy, również w przypadku Stalingradu liczył na to, że przed nadejściem mroźnej zimy w Rosji, miasto zostanie zdobyte. 6. Armia tym samym nie miała odpowiedniego zaopatrzenia zimowego w przypadku, gdyby walki przeciągły się do jesieni — zimy 1942 roku, a kiedy już do tego doszło, brak zimowego ubioru, jak również nieprzystosowanie niemieckich pojazdów do kilkudziesięciu stopniowych mrozów, jakie wówczas panowały zimą 1942 roku, miało katastrofalne skutki dla niemieckich wojsk pod Stalingradem. To jednak, jak również sytuacja militarna 6. Armii w listopadzie 1942 roku nie miały znaczenia dla Adolfa Hitlera. Führer III Rzeszy Niemieckiej ogłosił przecież 8 listopada 1942 roku zdobycie Stalingradu:

"...Chciałem dojść do Wołgi i to w określonym miejscu, w określonym mieście. Przypadkowo to miasto nosi imię samego Stalina. Proszę tylko nie myśleć, że to z tego powodu tam pomaszerowałem — po prostu jest to bardzo ważny punkt. Tamtędy przechodzi trzydzieści milionów ton przewozów i prawie dziewięć milionów ton ropy naftowej. Tam dostarczana jest cała pszenica z ogromnych obszarów Ukrainy i Kubania, wysyłana później na północ. Tam dostarcza się rudę manganową — to gigantyczny węzeł przeładunkowy. Chciałem je zająć i — cóż, jesteśmy skromni — mamy je już. Pozostało tylko kilka niezajętych punktów. Niektórzy pytają: Dlaczego oni nie walczą szybciej? Dlatego, że nie chcą tam mieć drugiego Verdun, tylko wolą załatwić sprawę niewielkimi oddziałami szturmowymi. Czas nie odgrywa żadnej roli. Żaden statek nie płynie już w górę Wołgi. I to jest najważniejsze

więc jakikolwiek rozkaz dotyczący wycofania się z miasta byłby odebrany jako utrata prestiżu, dlatego też pogarszającą się sytuację 6. Armii w Stalingradzie utrzymywano w ścisłej tajemnicy przed Niemcami. Te fakty, jak również upór Hitlera, a także odrzucenie jakichkolwiek uwag dotyczących sytuacji 6. Armii generała Friedricha Paulusa, doprowadziły oblężoną pod Stalingradem armię niemiecką do klęski. Potwierdzeniem tego był wydany przez Hitlera 24 listopada rozkaz do Paulusa, w którym nakazał 6. Armii utrzymać się w Stalingradzie za wszelką cenę. Rozkaz ten był tym samym wyrokiem śmierci na na niemieckie jednostki, które znalazły się w kotle pod Stalingradem.

Sytuacja 6. Armii dowodzonej przez gen. Friedricha Paulusa diametralnie zmieniła się w dniu 19 listopada 1942 roku. Do tego czasu przewagę miała 6. Armia Paulusa, która jeszcze 11 i 12 listopada przeprowadziła ostatnią ofensywę, próbując zdobyć ostatecznie miasto. Wówczas oddziały Wehrmachtu podeszły do Wołgi, tocząc zaciekłe walki w halach fabryki „Krasnyj Oktiabr” i „Barrikady”, a także na Kurhanie Mamaja. Mimo kilkukrotnych kontrataków, wobec zdecydowanego oporu wojsk sowieckich, Niemcom nie udało się jednak zdobyć całego miasta, na co usilnie liczył Hitler, który 17 listopada skierował do Paulusa kolejny rozkaz, w którym domagał się dołożenia wszelkich starań, aby przynajmniej w fabryce dział i zakładach metalurgicznych przebić się do Wołgi. Rozkaz ten nie mógł być wykonany nie tylko ze względu na straty, jakie poniosła 6. Armia, braki w zaopatrzeniu, ale również na sytuację na froncie, która 19 listopada zmieniła bieg bitwy pod Stalingradem.

Zdjęcie nr 1 — Żołnierze piechoty niemieckiej maszerują w kierunku Wołgi, źródło Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 2—937, autor: Bauer; data wykonania zdjęcia: październik 1942 roku.

19 listopada Armia Czerwona rozpoczęła w ramach operacji „Uran” kontrofensywę w rejonie Stalingradu. Sowieci zaatakowali słabe siły rumuńskie nad Donem — na północny zachód od niemieckiej 6. Armii, doprowadzając do rozbicia wojsk rumuńskich, wśród których zapanowała panika, a wielu żołnierzy rumuńskich porzucało broń i oddawało się do sowieckiej niewoli. Cztery dni później, 23 listopada wojska gen. Paulusa znalazły się w okrążeniu i mimo że dowódca 6. Armii wysłał w nocy z 22 na 23 listopada szczegółowy meldunek, w którym opisywał sytuację swojej armii, dzień później, 24 listopada Hitler nadał krótki radiogram:

„Obecny front nad Wołgą i obecny front północy LI Korpusu Armijnego utrzymać za wszelką cenę

Decyzja Adolfa Hitlera była wyrokiem śmierci dla tysięcy żołnierzy niemieckich pozostających w kotle stalingradzkim, tym bardziej, że 6. Armia była w stanie wyprowadzić natarcie, które umożliwiłoby jej wycofanie się z kotła, a tym samym uniknięcie zagłady, do której doszło na przełomie stycznia i lutego 1943 roku. Gwoździem do trumny 6. Armii była również nieprzemyślana decyzja marszałka Hermana Göringa, który zapewniał Hitlera, że jego Luftwaffe jest zdolne utrzymać zaopatrzenie dla zamkniętej w kotle 6. Armii. Sprawę tą poruszył w swoich wspomnieniach feldmarszałek Erich von Manstein, który ocenił obietnicę marszałka Göringa daną Hitlerowi za fałszywą, pisząc:

„… Göring złożył Hitlerowi 23 listopada /albo już wcześniej/ fałszywą obietnicę. Nie wiem, czy wynikało to z błędnej oceny własnych możliwości, czy z wygórowanych ambicji, czy też z chęci przypochlebienia się Führerowi. W każdym razie za to fiasko odpowiedzialność ponosi Göring, aczkolwiek Hitler powinien sprawdzić wiarygodność jego przyrzeczenia, znał go przecież dobrze…

Hitlera w przeświadczeniu, że nie należy odstępować od Stalingradu i Wołgi, utrzymywał nie tylko Göring, ale również feldmarszałek Wilhelm Keitel oraz generał pułkownik Jodl. Pierwszy kategorycznie domagał się trwania 6. Armii w Stalingradzie, zaś Jodl mimo że rozważał pewne względy wojskowe za wyjściem z okrążenia, ostatecznie domagał się przejścia wojsk gen. Paulusa do obrony okrężnej, jednak w żadnym wypadku nie do odwrotu ze Stalingradu.

Tym samym decyzje podjęte ponad dwa tysiące kilometrów od Stalingradu oznaczały powolną śmierć dla walczących żołnierzy w kotle. Sytuacja wojsk niemieckich z każdym bowiem dniem się pogarszała. Krwawe żniwo zbierały nie tylko zaciekłe walki o każdą ulicę czy budynek, ale również brak żywności, leków, choroby oraz mróz. Zimą przełomu 1942/1943 roku temperatura spadała nawet do minus 30–40 stopni Celsjusza. To właśnie głód i mróz powodował z każdym dniem wzrost liczby ofiar w stalingradzkim kotle. W grudniu 1942 roku liczba niewyjaśnionych zgonów była już tak duża, że nakazano między innymi patologowi 6. Armii dr. Hansowi Girgensohnowi zbadanie nieznanych przypadków śmierci. Okazało się, że wyniki sekcji były przerażające dla niemieckiego dowództwa. Powodem śmierci były nie tylko odmrożenia, spowodowane brakiem ciepłej odzieży i butów, co skutkowało amputacją kończyn, a w efekcie śmiercią, ale przede wszystkim brak tkanki tłuszczowej i skurczenie mięśni. Takie objawy zgonu powodował wyłącznie wszechobecny głód, wskutek zmniejszania racji żywnościowych do minimum. Wielu żołnierzy próbowało ratować swoje życie dopuszczając się kanibalizmu, który był powszechny zarówno wśród obrońców Stalingradu, jak również w końcowej fazie bitwy wśród żołnierzy niemieckich. Dowództwo niemieckie nie brało jednak pod uwagę również innych przyczyn zgonu, jak: wyczerpania fizycznego i psychicznego, a także zamarznięcia podczas snu. W publikacji Guido Knoppa „Stalingrad”, w której ukazane zostały wspomnienia i relacje żołnierzy walczących w kotle stalingradzkim czytamy między innymi:

„W grudniu było coraz więcej przypadków zgonów, w których przyczyna śmierci nie była jasna. Jeden z przywiezionych samolotem lekarzy zanotował, że połowa strat wynikała z odmrożeń. Na co umierali pozostali” Wszyscy byliśmy do ostatka przemęczeni, wykończeni umysłowo, nerwowo i fizycznie


„W licznych autopsjach /dr Girgensohn/ odkrywał wciąż te same objawy: brak tkanki tłuszczowej, skurczone mięśnie, zmniejszenie się serca, czyli tak zwana atrofia, zanik mięśni, a przecież serce nie jest niczym innym. U niektórych z podawanych sekcji zwłok było ono już cienkie jak papier. Diagnoza Girgensohna była jednoznaczna — Wynik był wyraźny: równo połowa umarłych była zagłodzona, a wśród innych było wiele przypadków znacznego wychudzenia. Jakkolwiek niepojęte może to być dla nas dzisiaj, wykazanie śmierci głodowej było wielką niespodzianką, istną bombą

Sytuacja wojsk niemieckich, a także wspierających je armii sojuszniczych pod Stalingradem była beznadziejna z każdym dniem. Mimo braku zgody Hitlera na odstąpienie od Stalingradu, przywódca III Rzeszy w swoim rozkazie obrony okrężnej z 24 listopada 1942 roku zapowiedział odsiecz dla obrońców pozostających w kotle. Przygotowania do odsieczy rozpoczęto już 1 grudnia, kiedy feldmarszałek Erich von Manstein — dowodzący nowo utworzoną Grupą Armii „Don” wydał dyrektywę numer 1 o przygotowaniach do rozpoczęcia operacji „Zimowa burza — Wintergewitter”. Wynikało z niej, że 4. Armia Pancerna miała swoimi głównymi siłami uderzyć na wschód od Donu, zaś 6. Armia gen. Paulusa po rozpoczęciu natarcia 4. Armii Pancernej przystąpić do operacji przełamywania frontu na odcinku południowo — zachodnim w kierunku rzeki Dońska Caryca tak, aby połączyć się z nacierającą 4. Armią Pancerną.

Zdjęcie nr 2 — Gen. Friedrich Paulus w Stalingradzie obserwuje przez lornetę nożycową Scherenfernrohr SF09 sytuację na froncie. Obok niego gen. Hermann Hoth, źródło Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 2—941, autor: Jesse; data wykonania zdjęcia: listopad 1942 roku.

Operacja „Wintergewitter”, której celem było odblokowanie wojsk Paulusa, rozpoczęła się 12 grudnia natarciem 4. Armii Pancernej. Uderzenie wojsk feldmarszałka Mansteina początkowo zaskoczyło Armię Czerwoną, zadając jej spory straty. W kolejnych dniach Sowieci ściągnęli jednak ze Stalingradu dodatkowe siły, których celem była nie tylko obrona zajętych terenów wokół Stalingradu, ale również przeprowadzenie kontrataków. Rosjanie liczyli zarówno na odebranie zajętych przez armię Mansteina terenów oraz na okrążenie części jednostek Grupy Armii „Don”, uniemożliwiając im dalszy marsz w kierunku Stalingradu. Mimo krwawych i zaciętych walk, jakie toczyła Grupa Armii „Don”, 19 grudnia wchodzący w skład 4. Armii Pancernej — LVII Korpus Pancerny doszedł aż do rzeki Myszkowa, na odległość około 40 km od południowego frontu okrążającego Stalingrad. Tym samym pojawiła się szansa, aby wojska idące na odsiecz spotkały się z 6. Armią, jednak generał Paulus musiał podjąć decyzję o rozpoczęciu natarcia, który umożliwiłby jego armii przerwane pierścienia pod Stalingradem i otwarcie sobie drogi /korytarza/ ratującego oblężoną armię. Do natarcia 6. Armii jednak nie doszło i to nie tylko ze względu na fakt, że Hitler nie zgadzał się na opuszczenie Stalingradu i liczył, że otwarcie korytarza umożliwi dopływ zaopatrzenia dla walczących tam żołnierzy niemieckich, ale również zaważyła na tym postawa samego gen. Paulusa. Dowódca 6. Armii, który podporządkowany został Grupie Armii „Don”, był postawiony wobec dylematu: Czyje rozkazy ma wykonywać? Z jednej strony feldmarszałek Manstein nakazał 6. Armii — wbrew rozkazowi Hitlera — podjęcie odwrotu z oblężonej twierdzy stalingradzkiej, zaś z drugiej gen. Paulus otrzymał przecież 24 listopada wyraźną decyzję Hitlera — „Utrzymać się za wszelką cenę”. Warto również podkreślić, że gen. Paulus oceniał możliwość rozpoczęcia natarcia w kierunku idącej jej na odsiecz 4. Armii Pancernej zarówno od dostaw paliwa, jak również kilkudniowego przygotowania swoich wojsk do tak ryzykownej operacji.

Dlaczego Paulus zawahał się i nie zdecydował — mimo własnych obaw — na rozpoczęcie ryzykownej operacji przebicia się i wydostania z kotła stalingradzkiego? Dzisiaj nadal trudno odpowiedzieć jest na to pytanie. Wpływ na niego miały na pewno rozkazy Hitlera, który nie dopuszczał myśli, że 6. Armia może wycofać się ze Stalingradu, a tym samym oddać miasto, które było przecież kilka tygodni wcześniej w jej rękach, jak również na Paulusie z pewnością ciążyła ogromna odpowiedzialność nie tylko za własnych żołnierzy. Gdyby ryzykowna operacja nie powiodła się, zarówno 6. Armia, jak i 4. Armia Pancerna mogłyby zostać całkowicie unicestwione przez przeważające siły sowieckie.

Bez względu jednak na ocenę działań gen. Paulusa, decyzja o pozostaniu 6. Armii w Stalingradzie przypieczętowała jej los. Ostatecznie 25 grudnia, a więc w chwili kiedy LVII Korpus Pancerny został sowieckim atakiem odrzucony z rejonu rzeki Myszkowa, możliwość stworzenia korytarza ratującego 6. Armię załamała się. Jeszcze pod koniec grudnia 1942 roku dowództwo Grupy Armii „Don” kierowało prośby do Hitlera o wzmocnienie 4. Armii Pancernej, licząc na to, że wciąż istnieje szansa na uratowanie 6. Armii. Hitler odrzucając je, przypieczętował trwającą tragedię armii Paulusa, która nie miała już żadnych szans na ucieczkę ze stalingradzkiego kotła. Podobną postawę przyjął Hitler również 8 stycznia, kiedy dowództwo Armii Czerwonej zaproponowało generałowi Paulusowi honorową kapitulację. Dowódca 6. Armii załamany sytuacją swoich wojsk, nie potrafiący sprzeciwić się woli Führera, odrzucił na jego rozkaz sowiecką propozycję. Sytuację tą przywołuje również w swoich wspomnieniach Erich von Manstein, który mimo dramatycznego położenie wojsk niemieckich pod Stalingradem poparł decyzję Hitlera o odrzuceniu kapitulacji przez Paulusa, pisząc:

„Nie sądzę, aby można mi zarzucić, iż bezkrytycznie podchodziłem do wojskowych decyzji czy poczynań Hitlera. W tym jednak wypadku jednoznacznie muszę stanąć po jego stronie, gdyż taka decyzja była w owym czasie konieczna, choć bardzo brutalna z ludzkiego punktu widzenia


„Z punktu widzenia generała Paulusa odrzucenie żądania kapitulacji było jego żołnierskim obowiązkiem. Chyba, że 6. Armia nie miałaby już do wypełnienia żadnego zadania i dalsza walka byłaby bezsensowna. I tu dochodzimy do sedna sprawy, które usprawiedliwia rozkaz Hitlera o odrzuceniu żądania kapitulacji wykluczający także ewentualną zgodę dowództwa Grupy Armii Don w tej kwestii. 6. Armia bowiem miała, biorąc pod uwagę sytuację ogólną — choć jej opór na dłuższą metę mógł się wydawać beznadziejny — odgrywać decydują rolę tak długo, dopóki było to możliwe. Musiała po prostu najdłużej jak się dało wiązać stojące naprzeciw niej siły przeciwnika

W swoich wspomnieniach „Stracone zwycięstwa” /niem. „Verlorene Siege”/, napisanych po wojnie, Erich von Manstein zwracał uwagę, że w 1943 roku nikt wówczas nie zdawał sobie sprawy, że Niemcy mogą przegrać wojnę. Dla niemieckiego feldmarszałka decyzja Hitlera była więc oczywista, tym bardziej, że 6. Armia wiązała pod Stalingradem ogromne siły sowieckie, co miało wpływ na losy całe frontu wschodniego.

Zdjęcie nr 3 — Erich von Manstein, niemiecki generał piechoty, fotografia portretowa, źródło Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 2—12723.
Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 38.92
drukowana A5
Kolorowa
za 63.19