E-book
13.65
drukowana A5
41.02
drukowana A5
kolorowa
68.99
Granice miłości

Bezpłatny fragment - Granice miłości


1
Objętość:
264 str.
ISBN:
978-83-8155-816-7
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 41.02
drukowana A5
kolorowa
za 68.99
Fot. na zdjęciu Patryk Szudobaj (autor) — prywatny zbiór

Słowo o autorze

Patryk Szudobaj — autor powieści (24 l.) — słów kilka o sobie


Kochani Czytelnicy!

Nazywam się Patryk Szudobaj, mam ten zaszczyt być autorem swojej pierwszej powieści pt. „Granice Miłości”. Jestem młodym chłopakiem, mam wiele pasji i zainteresowań, ale napisanie książki chodziło za mną od kilku lat i mam nadzieję, że udało mi się dotrzeć do waszych serc powieścią miłosną z wątkami kryminalnymi. Urodziłem się ciepłego dnia, a dokładnie 9 czerwca 1994 r. w Lubinie. To miasto słynące z KGHM, które wydobywa m.in. miedź, jednak od dwóch lat już tam nie mieszkam i tylko odwiedzam rodzinne miasto. Pomieszkuję to tu to tam, często podróżuję i być może szukam swojego wymarzonego miejsca na ziemi. Oprócz pisania książek moją pasją są filmy. Miałem okazję nagrać kilka, które ujrzało światło dzienne. Udało mi się również pojawić na ekranie w serialach telewizyjnych kręconych we Wrocławiu, a także miałem kilka sesji zdjęciowych, do których powstały backstage. Wspomnę jeszcze o autorskim projekcie videobloga dostępnego na kanale YouTube pt. „Na Blogerskim Ekranie”, który miał premierę w maju 2017 roku (przy scenariuszach do odcinków pomagał Dariusz Paweł Trybuła), ale skupmy się na powieści… Co dalej? Jeśli książka trafi w gust czytelników i będzie się sprzedawać, to z czasem mam w planach na jej podstawie napisać scenariusz filmowy. Będzie to pełna fabuła. Chcę także wydać swoje kolejne książki. Jestem takim człowiekiem, że nie lubię się nudzić i u mnie w życiu musi się coś dziać, mam dużo planów i pomysłów, ale kiedy je zrealizuję, tego jeszcze do końca nie wiem, wszystko zależy od różnych czynników. Często wśród kolegów, przyjaciół słyszałem pytanie: „Co cię skłoniło”? Odpowiedź jest prosta — sytuacje życiowe, rodzinne, u przyjaciół które udało mi się zaobserwować, gdy byłem dzieckiem i je zapamiętać. Wielu z nich zmagało się ze zdradami swoich partnerów, wiele łez wylali, nawet w mojej rodzinie była bliska mi osoba, która w swoim życiu się nacierpiała, a mnie było ciężko na to patrzeć. Czasem nawet dochodziło do rękoczynów — nie tylko wobec swojej partnerki, ale także dziecka. Kochani, czy na tym polega miłość? No nie… Moim zdaniem takie osoby, które nie potrafią radzić sobie ze stresem, rozładowaniem emocji, w ogóle nie powinny wchodzić w układy partnerskie, a trzymać się z daleka od innych. Dlatego na podstawie tego, co zaobserwowałem, postanowiłem napisać swoją pierwszą książkę skierowaną głównie do osób dorosłych, ponieważ pojawią się tam intymne i pikantne sceny.

Patryk Szudobaj

Granice Miłości —

powieść miłosna z wątkiem kryminalnym

Autorzy okładki:

Robert Ratajczak,

Dariusz Paweł Trybuła

dedykacja dla …

moich przyjaciół i rodziny


Krew i nóż

Opis Książki

„Granice Miłości” — to powieść miłosna, przeplatana z wątkami kryminalnymi. Książka opowiada historię pewnego mężczyzny, który stąpa po ziemi, poszukując tej jedynej, prawdziwej wymarzonej miłości, lecz długo mu się to nie udaje. Kiedy nadchodzi ten czas myśli, że natrafia na tę jedyną, ale jest w błędzie, ponieważ dobrze nie przyjrzał się kobiecie, która przez kilka lat podawała się za jego najlepszą, dobrą, wspaniałą psiapsiółkę. Wykorzystuje go, a kilka miesięcy później, kiedy mężczyźnie udaje otrząsnąć się po traumie, krzywdzie, jaką wyrządziła mu jego przyjaciółka, gdy miłość sama mu się narzuca, ten nie jest zdecydowany, ponieważ boi się kolejnego rozczarowania. Jednak po jakimś czasie daje sobie i tej wybrance szanse i spotykają go kolejne życiowe problemy, które tym razem dotyczą również jego partnerki. Do czego będzie zdolny bohater powieści pt. „Granice Miłości”, by uchronić wymarzoną miłość swojego życia? Nikt, żaden człowiek nie jest idealny i może zrobić coś, czego do końca życia będzie żałować, najczęściej do takich sytuacji dochodzi pod wpływem chwili, emocji — gdy jesteśmy zakochani.

Drodzy Czytelnicy, w tej powieści znajdziecie zdrady, romans, seks, porwania i wiele innych ciekawych historii, jakie dotyczą bohatera, który będzie się z nimi zmagał. Czy mu się to uda? Wszystkie odpowiedzi znajdziecie w tym, a nie innym utworze.

Być może w tej powieści niektórzy z was znajdą cenne rady, bo miłość czasami naprawdę może stać się niebezpieczna i zagrażająca innym w naszym otoczeniu.

Wstęp

Pewnego jesiennego depresyjnego dnia zadawałem sobie kilkakrotnie to samo pytanie, czy miłość naprawdę istnieje, czy jest tak jak większość ludzi twierdzi, że miłość to bzdura i istnieje tylko w filmach i lekturach. Kilka lat wcześniej przestałem wierzyć, że można zakochać się na zabój, obserwując problemy mojej matki, która na swej drodze spotkała nieodpowiedniego mężczyznę, często płakała a ja próbowałem ją zawsze pocieszyć. Powiedzcie, czy to jest miłość, gdy ktoś znęca się psychicznie i fizycznie nad ukochaną kobietą swojego życia? Mało tego, niby kocha i szanuje, a za plecami drugą ma na boku i wplątuje się w romanse, krzywdząc tę drugą osobę. Nie mówię tu tylko o mężczyznach, bo kobiety też potrafią pokazać pazurki. Ponieważ od jakiegoś czasu mam inne zdanie na temat miłości, wiem, że jeśli się ją szanuje i pielęgnuje, jest się wiernym tej drugiej połówce, to można być zakochanym na zabój i dla ukochanej osoby można zrobić wszystko — nawet zabić, aby być na zawsze z tą jedyną. „Granice Miłości” to moja pierwsza powieść. Chciałbym przedstawić społeczeństwu historię 26-letniego mężczyzny, który poszukiwał tej jedynej, lecz ciągle miał pod górkę. Mężczyzna miał wszystko — dom, pieniądze, markowe ciuchy, znajomych i przyjaciół, a jedynie brakowało mu tej jedynej wymarzonej miłości. Kiedy ją w końcu odnajdzie, mocno się na niej zawiedzie, o czym sami się przekonacie, drodzy czytelnicy.

Historia skupia się na młodym mężczyźnie, który dostał kopa od życia i dla miłości zrobiłby wszystko, nawet stanął na skraju bankructwa przez kobiety, które poznawał. Owijały go sobie wokół palca i doprawiały mu rogi. Nawet jego własna rodzina, nie jest taka święta, za jaką ją uważał. Czy zagubiony chłopak będzie skłonny zabić, aby ochronić tę swoją jedyną? Te wszystkie pytania i odpowiedzi znajdziecie w tej książce.

Motyw graficzny tytułu powieści — „Granice miłości”

Rozdział I

Każdego ranka mężczyzna przed pracą chciał się odstresować, jego hobby to bieganie — tak, więc, każdego ranka przed pracą wychodził sobie do parku biegać, co wpływało na jego psychikę pozytywnie. Artur pracował jako mecenas w Sądzie Rejonowym, miewał ciężkie sprawy w tym zawodzie, więc poranne bieganie w parku przed pracą dobrze na niego wpływało, pozytywnie nastrajało. Od jakiegoś czasu podobała mu się jego przyjaciółka Tatiana, jednak była niedostępna, ponieważ była związana i miała wyjść za mąż, jednak od jakiegoś czasu za sprawą brata dziewczyny były partner Tatiany wyjechał za granicę do pracy, a tak dokładnie do Hiszpanii. Nie patrzył wtedy na dziewczynę, która była przy nim i go kochała, tylko jak większość ludzi wyobrażał sobie zarobione miliony i uciekł bez słowa. Po powrocie z parku Artur zaczął szykować się do pracy. Ten dzień był trudniejszy od innych, ponieważ czekała go w pracy dość trudna sprawa. Widzimy Artura stojącego przed lustrem w przedpokoju ubierającego koszulę, zapinającego guziki od koszuli, wiążącego krawat. Gdy młody mężczyzna był wyszykowany, wziął łyk kawy, zabrał ze stołu akta i podążył w kierunku Sądu Rejonowego. W tym samym czasie widzimy Tatianę, mieszkającą w bloku, w niedużym mieszkanku, jednak nie była to klitka. Mieszkanie było własnością Artura po matce, jednak od jakiegoś czasu wynajmował je swojej przyjaciółce Tatianie. Chciał jej pomóc, ponieważ pracując wcześniej jako prostytutka ledwo wiązała koniec z końcem, aż w końcu wyszła na proste. Na klatce schodowej widzimy dziewczynę, czyli Tatianę, która szuka coś w torebce, po chwili wyciąga papierosa, odpala go i wyjmuje klucze od mieszkania, wchodzi po schodach aż dociera do drzwi mieszkania, które wynajmuje, otwiera drzwi i wchodzi do środka. W mieszkaniu czeka na nią Junior, jej kochany pupilek, który cieszy się na widok swojej pani.

— Poczekaj, Pani się rozbierze i się z tobą pobawi — mówi Tatiana. Dziewczyna zdejmuje płaszcz, wiesza go na wieszaku, robi sobie kawę, widzi bałagan w pomieszczeniach, więc postanawia troszkę posprzątać, pomimo że miała ciężki dzień w pracy. Chwilę później widzimy zajętego Artura w pracy za biurkiem, który jest mocno skupiony, na biurku leży pełno papierów, nagle dzwoni telefon, jednak chłopak wogle nie reaguje. Tatiana wybiera numer do Artura po raz drugi. Dzwoni telefon na biurku Artura, ale on postanawia odrzucić połączenie — jest mocno zajęty, jednak widzi, że to Tatiana, odbiera telefon.

— Cześć, kochana, co się stało, bo jestem w pracy i wiesz zbytnio…

— Artur możesz wpaść? Muszę z tobą porozmawiać.

— Teraz nie bardzo, ale po pracy mogę wpaść. A coś się stało?

Nagle słychać pukanie do drzwi.

— Nie, dobra, muszę kończyć. Pa.

Za drzwiami widzimy mężczyznę z postawionym irokezem, kreskami pod oczami, które wyglądały jak makijaż, wszystko wskazywało na to, że mężczyzna był kryminalistą. Dziewczyna otwiera drzwi, Szymon od razu wita się ze swoją siostrą:

— No, cześć, sporo czasu minęło od naszego ostatniego spotkania. Tęskniłaś, siostrzyczko? Będziemy tak stać w progu? Brata nie wpuścisz?

Tatiana nie poznaje swojego rodzonego brata ze względu na jego odmieniony wygląd. Dziewczyna przestraszona nieznanym mężczyzną zamyka Szymonowi drzwi przed nosem. Brat jest zaskoczony zachowaniem swojej siostry.

— Co ty? Jaja sobie robisz? Brata nie poznajesz? Dziewczyna stoi przed zamkniętymi drzwiami, mówiąc:

— Brata? To jakaś pomyłka, mój brat odsiaduje wyrok. Proszę sobie iść. Nie znam pana.

— Tatiana, to ja, Szymon, skrócili mi odsiadkę za dobre sprawowanie.

Dziewczyna waha się, czy wpuścić tajemniczego mężczyznę do mieszkania, zastanawia się, czy mężczyzna, który podaje się za jej brata to naprawdę on, czy to jakiś podejrzany typ, którego Tatiana nie zna, nigdy na oczy nie widziała. Po chwili zawahania, dziewczyna postanowiła zaufać mężczyźnie, otwiera mu drzwi i wpuszcza do mieszkania. Szymon, widząc siostrę od razu wpada jej w ramiona.

— Siostra, co ty swojego brata nie poznajesz? Czemu nie chciałaś mnie wpuścić?

— No wiesz, nie jestem pewna, wyglądasz inaczej niż przed odsiadką. Jestem ostrożna, w okolicy często kręci się wiele podejrzanych typów.

— Może i wyglądam inaczej, w końcu więzienie zmienia człowieka, ale to ja, twój kochany braciszek Szymon.

Tatiana przez chwilę milczy, patrząc z niedowierzaniem na Szymona. Chłopak jest poirytowany całą sytuacją, tym że jego siostra nie wierzy, że to on, czuje się trochę niezręcznie. Postanawia udowodnić Tatianie, że nie jest jakimś podejrzanym typem, tylko jej rodzonym bratem. Wyciąga z kieszeni kurtki wspólną fotografię z dzieciństwa. Tatiana spogląda, ale to wszystko wydaje jej się bardzo dziwne.

— Zdjęcie to nie dowód… Każdy mógł je ukraść…

— Boże, dziewczyno, co się z tobą dzieje, naprawdę nie poznajesz brata? Szymon zaczyna się już denerwować. Zaczyna szperać w swojej torbie, znajduje dokument potwierdzający zakończenie odbywana kary w zakładzie karnym, gdzie są wypisane wszystkie dane oraz zdjęcie przed odsiadką. Przekazuje dokument siostrze. Dziewczyna dokładnie analizuje oświadczenie, szepcząc pod nosem:

— Dane się zgadzają, czyli to prawda… Mój kochany braciszek!

Tatiana rzuca się bratu w ramionach, całuje go i przeprasza za całą sytuację.

— Braciszku, przepraszam za tę sytuację, ale jestem po prostu ostrożna. Pracuję teraz w takim zawodzie, że niejedna osoba chciałaby się na mnie zemścić. Kocham cię i cieszę się, że wyszedłeś na wolność.

— Nareszcie uwierzyłaś, już mnie irytowała ta sytuacja, że rodzonemu bratu nie wierzysz!

— Skończmy już, najważniejsze, że jesteś, idź do salonu, przygotuję coś do jedzenia, zrobię kawę i sobie porozmawiamy.

Gdy Tatiana odgrzewa obiad, Szymon z kieszeni wyciąga woreczek z amfetaminą, podczas odsiadki uzależnił się od dragów, choć przez to poszedł siedzieć i powinien sobie dragi raz na zawsze z głowy wybić, ale to nie takie proste. Rozsypuje działkę na stół i postanawia zażyć, aby sobie ulżyć. W tym samym czasie Tatiana nakłada obiad, zalewa kawę i dzwoni do Artura, ten jednak nie odbiera. Wysyła mu zatem wiadomość sms o treści:

— Artur, nie uwierzysz, ale mój brat Szymon wyszedł z pierdla, nie znasz go, ale ci kiedyś opowiadałam. Wpadnij po pracy, poznacie się. Do zobaczenia Tatiana.

Tatiana wchodzi do salonu z kawą i widzi brata zażywającego działkę amfetaminy. Widać, że jest podenerwowana, bo przecież przez narkotyki miał poważne problemy. Zaczyna mocno krzyczeć na brata.

— Brat, nie masz czasem nauczki — przez dragi siedziałeś i znowu zaczynasz. Na pewno nie będę tego tolerować w swoim domu!

— Siostra, uspokój się to tylko ten jedyny raz. Obiecuję!

— Każdy uzależniony tak mówi — jeden raz, potem kolejny i kolejny… Aż w końcu daje sobie w żyłę i spada na dno. Jeśli chcesz wrócić do normalności i mieszkać ze mną, masz się trzymać moich reguł i zasad, zrozumiałe?

Szymon wyciąga woreczek amfy, pokazując siostrze.

— A może ten ostatni raz weźmiemy razem, na zakończenie starego życia?

— Nie! Czy do ciebie nic nie dociera? Nie chcę cię kolejny raz stracić, rozumiesz? Zniknąłeś wtedy tak nagle, zamartwiałam się, nie mogłam sobie poradzić, myślałam, że nie żyjesz… Dziewczyna ma łzy w oczach.

— Siostra, nie chciałem cię zdenerwować, będzie jak chcesz.

— Trzymam cię za słowo, masz się tego pozbyć!

Rodzeństwo zasiada do obiadu, który podała Tatiana. Spędzają popołudnie patrząc na siebie z dystansem. Po sytuacji, gdy Tatiana przyłapała Szymona z amfetaminą, rozmowa się nie klei, jednak dziewczyna widzi, że troszkę za bardzo naskoczyła na brata, ale robi to dla jego dobra, bo nie chce go stracić po raz drugi, wie za co siedział, ale nie wie jak to się stało, kto go wsypał. Postanawia delikatnie wypytać brata, aby go nie urazić i tym bardziej nie przestraszyć, krążąc ciągle wokół tego samego tematu.

— Szymon, mogę cię o coś zapytać?

— Pytaj.

— Gdy tak nagle zniknąłeś, długo się zastanawiałam, jak to się wydarzyło.

— No przecież, mówiłem, że przez dragi.

— No, ale…?

— Siostra, jesteś dla mnie ważna, lecz to stare dzieje, chcę zacząć nowe życie i nie chcę do tego wracać. Im mniej wiesz, tym lepiej. Kapujesz!?

— Szymon, przecież wiesz, że możesz na mnie polegać i nikt się nie dowie, tylko zdradź mi swój sekret.

— Powtarzam, im mniej wiesz, tym lepiej, nie chcę, by ktokolwiek zrobił ci krzywdę.

— Co mam przez to rozumieć? Teraz to mnie brat przerażasz!

Dziewczyna długo wypytywała, jaką mroczną tajemnicę kryje jej brat, jednak Szymon nie chciał jej zdradzać swojej historii kryminalnej, ponieważ chciał chronić swoją siostrę. Musiał być przez jakiś czas ostrożny, ponieważ chłopak nie wyszedł tak naprawdę wcześniej za dobre sprawowanie. Szymon miał do odsiadki sześć lat, odsiedział tylko trzy lata i za dobre sprawowanie nie odroczyliby kary o trzy lata wcześniej. Szymon wyszedł z paki wcześniej, ponieważ poszedł na układ z policją, obiecał, że pomoże zamknąć całą grupę narkotykową w mieście, musiał wszystkich dilerów sprzedać, a to nie byli zwykli dilerzy. To była mafia i jeśli któryś by się dowiedział, że Szymon puścił parę z ust, to by się z nim nie patyczkowali, a jednocześnie skrzywdziliby jego najbliższych, aby dać mu nauczkę. Dlatego brat nie chce swojej siostrze szczegółowo opisywać mrocznej tajemnicy, po prostu chłopak znalazł się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu i póki szajka narkotykowa jest na wolności, chłopak musi być ostrożny. Rodzeństwo zjadło obiad, chłopak chce sprzątnąć, jednak wyręcza go jego siostra. Brat jest ciekawy, co przez te trzy lata zmieniło się w życiu Tatiany, postanawia ją spontanicznie o to wypytać, choć nie jest pewny, czy mu powie, bo on siostrze prawdy nie wyznał, ale jak to mówią nigdy nie zaszkodzi spróbować.

— A co u ciebie siostra przez te trzy lata się zmieniło? Jak tam twój facet, odzywa się? Dobrze pracuje mu się w Hiszpanii? Masz od niego jakieś wieści?

Dziewczyna jest zszokowana pytaniami brata, dziwi się skąd wie, że jej facet wyjechał do Hiszpanii, Tatiana zaczyna być podejrzliwa.

— Zaraz, a skąd ty wiesz, że Jakub już tu nie mieszka i wyjechał do Hiszpanii?

Szymon postanawia skłamać i iść w zaparte, lecz mu się to nie udaje.

— Yyyy… No jak skąd, musiałaś coś wspomnieć…

— No bardzo dziwne, tylko akurat o moim chłopaku, a raczej byłym chłopaku, nie rozmawialiśmy. Powiedz mi prawdę! Natychmiast!

Szymon czuł, że źle zrobił i postanawiał wyznać prawdę o Jakubie.

— Siostra, to ja mu załatwiłem robotę w Hiszpanii.

— Wiem, i to twoja wina, że się rozstaliśmy, a mieliśmy za dwa dni brać ślub…

— Przepraszam, nie chciałem nic robić za twoimi plecami, ale…

— Ale, co? Ciekawa jestem, co jeszcze przede mną ukrywasz.

— Ale Jakub mnie o to poprosił, abym ci nic nie mówił, bo wiedział jak zareagujesz.

— Ale mogłeś to skonsultować najpierw ze mną, jestem przecież twoją rodzoną siostrą(krzyk).

— Sama widzisz jak nerwowo reagujesz, gdy poruszamy temat Jakuba, wydaje mi się, że on przeczuwał, że nie wyjdzie nic dobrego z tego, że powiemy ci prawdę. Nie zgodziłabyś się na jego wyjazd, a on miał problemy i potrzebował kasy.

— Dobrze wiedzieć, że wiesz więcej na jego temat niż jego dziewczyna. Przepraszam, była dziewczyna…

Po chwili dziewczyna ochłonęła, nie miała już żalu do brata, może dobrze, że Jakub wyjechał, bo niedoszli małżonkowie wcale do siebie nie pasowali.

— Opowiedz lepiej, co u ciebie, jak tam praca?

— Wszystko dobrze, jakoś musiałam sobie radzić. Praca dom i w kółko to samo.

— Czy ty nadal jesteś… no wiesz? Po minie Szymona widać, że głupio mu jest zapytać, czy nadal jego siostra jest prostytutką, jednak dziewczynie nietrudno wykrztusić z siebie to słowo.

— Czy jestem prostytutką? O to ci chodzi?

— No, tak.

— Nie, już dawno z tym skończyłam. Dzięki pomocy Artura wyszłam na prostą, wynajmuję od niego mieszkanie za grosze, skończyłam studia i pracuję jako psycholog więzienny.

— Artur?

— Niebawem go poznasz, ma dziś wpaść. To mój dobry przyjaciel. Gdy tak nagle zniknąłeś, dużo mi pomógł i gdyby nie on, to nie wiem jak bym sobie poradziła i pewnie dalej bym musiała użerać się z tymi zboczuchami.

— Zawsze to lepiej niż prostytucja.

— W tym się z tobą zgadzam brat.

— To teraz jesteś grzeczną dziewczynką? -odrzekł Szymon żartobliwie.

— No, tak zmieniłam się, wyszłam na prostą i jestem grzeczna i użeram się z kryminalistami.

— Jakub mówił, że wcale nie jesteś taka grzeczna.

— On kłamie!

— Nie było mnie zaledwie trzy lata, a tu proszę, zadbana siostrunia wyszła na prostą, do tego nieźle się tutaj urządziłaś, jak na prostytutkę…

— Przestań! Skończyłam już z tym…

— Najwyższy czas.

— Może byś się jeszcze czegoś napił? Coś mocniejszego?

— Z chęcią.

Chwilkę później Tatiana podaje dwie szklanki z whisky. Szymon żartobliwie zaczyna czepiać się o porządek panujący w domu, chciał po prostu rozweselić siostrę.

— W domu już nie mogłaś posprzątać? Popatrz, jaka sterta kurzu. A szklanki to nie mogłaś już umyć? Rzekł Szymon żartobliwie.

— Przecież czysto jest. Odpowiedziała Tatiana, śmiejąc się.

Gdy rodzeństwo wypiło po szklance whisky, Tatiana rozkleiła się i łzy zaczęły spływać jej po policzku. Brat nie wiedział, co jest na rzeczy, wstał i podszedł do siostry, zaczął ją mocno przytulać.

— Dlaczego płaczesz?

— Bo mi się wszystko przypomniało i…

— Przecież on jeszcze przyjedzie.

— Ale nigdy nie wiadomo, czy będzie tak samo jak wcześniej.

— Będzie dobrze, kochana. Brat nadal uspakaja i przytula siostrę. Gdy mu się udaje uspokoić Tatianę, idzie do pokoju, który przypomina gabinet. Rozgląda się po pokoju, wyciąga woreczek z amfetaminą i zastanawia się, gdzie go ukryć, aby siostra nie zauważyła. Czyżby Szymon po raz kolejny okłamał swoją siostrę, obiecując, że pozbędzie się towaru? Po krótkiej chwili, gdy rozglądnął się po gabinecie, otwiera szafkę, w której odkrywa ukryte miejsce, o którym siostra nie miała bladego pojęcia. Postanawia ukryć tam swoją działkę amfetaminy. Szymon przebiera się, aby nie wzbudzić podejrzeń przed Tatianą, co robił w gabinecie. Kilka minut później wychodzi z gabinetu. Siostra Szymona podąża w kierunku kuchni, nalać sobie odrobinkę whisky, aby uspokoić się po rozpaczy za Jakubem, tymczasem brat dziewczyny próbuje wymknąć się z gabinetu niezauważony. Dziewczyna może i by nie zauważyła, gdyby nie te skrzypiące drzwi od pokoju, natychmiast zauważa skradającego się Szymona.

— Brat, a czego ty szukałeś w moim gabinecie?

Widzimy Szymona, który wygląda na speszonego.

— Ja. Chwilka ciszy. Tatiana spogląda na brata jakby czuła, że Szymon coś knuje, chłopak spogląda na siostrę, ale postanawia się ogarnąć, aby dziewczyna nie domyśliła się, że on coś znowu ukrywa.

— No, co tam szukałeś? Co ty taki przestraszony?

— Wydaje ci się, byłem się po prostu przebrać. A ty wszczynasz już śledztwo.

— Spokojnie, ja tylko zapytałam.

Szymon wkłada krótkie buty. Przygotowuje się do wyjścia.

— Wybierasz się gdzieś?

— Tak, mam kilka spraw. Muszę rozglądnąć się za jakąś robotą.

— Dobrze, nie tłumacz się. Tylko nie wpakuj się w kolejne kłopoty.

Mężczyzna łapie za klamkę od drzwi wejściowych, jednak siostra jeszcze przez chwilę go zatrzymuje z bardzo poważną miną.

— Brat…

— Tak?

— Pamiętaj, masz pozbyć się tego towaru, nie będę czegoś takiego tolerować w swoim domu.

— No wiem, przecież ci obiecałem.

— A jak będziesz wracać, kup butelkę białego wina.

Dziewczyna daje bratu pieniądze. Szymon wychodzi z mieszkania. W tym samym czasie widzimy Artura, który podąża w kierunku mieszkania, które wynajmuje Tatiana. Przed klatką widzimy mężczyznę oraz brata Tatiany, który się śpieszy, niechcący szturcha ramieniem Artura. Ten zdenerwował się zachowaniem obcego mężczyzny, którego pierwszy raz w życiu widział na oczy. Artur ze złości wplątuje się w awanturę z Szymonem. Chłopak miał dziś ciężki dzień w pracy i był rozdrażniony, jedyne, czego mu było trzeba to relaks.

— Co ty odwalasz? Kim ty w ogóle jesteś?

— A co cię to interesuje? — odpowiada nerwowo Szymon.

— Pierwszy raz cię tu widzę. Jesteś podejrzanym typem i widzę, że kryminalistą, sądząc po kreskach pod oczami.

— Chłopie, co cię to interesuje. Nie znam cię, aby spowiadać ci się ze swojego życia. Odpierdol się! Kminisz? Bo za chwilę nie będę tak miły i cierpliwy.

— Twoją osobą z chęcią zainteresuje się policja. Po raz ostatni pytam, kim ty jesteś?

— Odwal się skurwielu!

Miedzy mężczyznami dochodzi do nerwowej atmosfery i do szturchaniny. Artur odpycha Szymona, jednak brat Tatiany nie chce wchodzić w dyskusję i narobić sobie kolejnych problemów.

— Spierdalaj stąd! I żebym cię tu więcej nie widział — ostrzega Artur.

— Masz przejebane chłopie! Żegnam.

Mężczyźni rozchodzą się swoimi drogami. Po kilku minutach przyjaciel Tatiany znajduje się przed mieszkaniem dziewczyny. Tatiana, siedząc w gabinecie przy biurku, na którym leży pełno dokumentów, słyszy pukanie do drzwi. Wychodzi z pokoju sprawdzić, kto dobija się do drzwi. Ku jej zaskoczeniu widzi Artura, ucieszyła się na jego widok, choć miał być troszkę później. Wita się z przyjacielem, przytulając go. Następnie proponuje coś do picia.

— Napijesz się? Kawa? A tak w ogóle, co tak szybko, miałeś być później.

— Za kawę podziękuję, miałem dziś ciężki dzień w pracy i od tej kawy zawału się kiedyś dorobię. Jestem wcześniej, bo rozprawa przesunęła mi się o godzinkę szybciej.

Artur ściąga marynarkę, następnie przyjaciele przechodzą do salonu. Tatiana polewa ostatki whisky.

— Wysłałam brata po wino, myślałam, że będziesz troszkę później, ale to nic, mogę zaproponować ostatki whisky.

— Może być, może być. A jak się trzymasz?

— Co masz na myśli?

— Otrząsnęłaś się po wyjeździe Jakuba?

— Powiedzmy, że są lepsze i gorsze dni.

— Skoro jesteś wolna… Tymi słowami i zachowaniem Artur przeraża dziewczynę, Tatiana ma strach w oczach i zastanawia się, co knuje jej przyjaciel Artur.

— Skoro, jestem wolna to, co?

— Niebawem się dowiesz.

— Artur, przerażasz mnie! — odpowiada przestraszona przyjaciółka.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 41.02
drukowana A5
kolorowa
za 68.99