E-book
33.08
drukowana A5
106.52
drukowana A5
Kolorowa
160.19
GOSPODARKA CYRKULARNA W KRĘGU WYZWAŃ I KONTROWERSJI

Bezpłatny fragment - GOSPODARKA CYRKULARNA W KRĘGU WYZWAŃ I KONTROWERSJI

(próba syntezy)


Objętość:
769 str.
ISBN:
978-83-8431-766-2
E-book
za 33.08
drukowana A5
za 106.52
drukowana A5
Kolorowa
za 160.19

Wnukom, aby mogli i potrafili cieszyć się przyrodą

WSTĘP

„Wpatrz się głęboko, głęboko w

przyrodę, a wtedy wszystko

lepiej zrozumiesz”.

(A. Einstein)

Posthumanizm, w skrócie, to idea wymyślenia świata, w którym zajmiemy pozycję skromniejszą, mniej centralną niż w czasie, gdy grabimy, pożeramy, zatruwamy, niszczymy, czyniąc sobie Ziemię poddaną. Antropocen to wycinek dziejów planety, od rajskiego drzewa po góry toksycznych śmieci, wożonych między kontynentami. Najbardziej skłonni do abdykacji są intelektualiści i działacze społeczni, czyli ta część ludzkości, która ma ograniczony wpływ na postawy konsumpcyjne i jeszcze bardziej ograniczony na decyzje wielkich korporacji kapitalistycznych.

Jak wiadomo, jeśli nastąpi koniec, nic już nie powiemy, warto więc dyskutować teraz, póki dysponujemy ludzkimi cechami, takimi jak głos w dyskusji i skłonność do prowadzenia narracji.

Obecne debaty na temat ograniczonych zasobów naturalnych, rosnącej populacji i zmiany klimatu coraz bardziej podkreślają potrzebę wdrażania gospodarki o obiegu zamkniętym (circular economy) jako jednej z dróg prowadzących do bardziej zrównoważonej przyszłości. Pomysł ten zakłada przejście od liniowej logiki „weź, wyprodukuj, zużyj, wyrzuć” — na system o obiegu zamkniętym, oparty na recyklingu i ponownym wykorzystaniu produktów, komponentów i materiałów, przy jednoczesnym ograniczaniu odpadów do minimum. Ekonomicznym imperatywem jest utrzymanie funkcjonalnej wartości produktów tak długo, jak to możliwe w „kręgu wartości” oraz uzyskanie (dodatkowego) dochodu z waloryzacji materiałów odpadowych poprzez przekształcenie ich w zasoby dla innych gałęzi przemysłu.

Gospodarka o obiegu zamkniętym (cyrkularna) jest szczególnie istotna dla przemysłu rolno-spożywczego ze względu na jego ogromne zużycie zasobów i energii. Tylko w UE co roku generuje się ponad 59 mln ton odpadów żywnościowych (132 kg na mieszkańca), a wartość rynku z tym związanego szacuje się na 132 mld euro. Jednocześnie ponad 42 miliony ludzi nie może sobie pozwolić na posiłek dobrej jakości co drugi dzień. Globalny sektor rolno-spożywczy zużywa przy tym około 30% całej energii produkowanej na całym świecie.

Chociaż termin „gospodarka o obiegu zamkniętym(GOZ) jest stosunkowo nowy, to historycznie sama koncepcja jest dobrze znana ludzkości od wieków, jeśli nie tysiącleci, i została instynktownie i naturalnie wdrożona w czasach, gdy ludzie i społeczności ludzkie żyły w pełnej synergii z naturą. Wtedy uważaliśmy się za część natury i wykorzystywaliśmy naszą ciekawość i geniusz, aby żyć lepiej wraz z otoczeniem. Następnie, wraz z siedzącym trybem życia, struktura i stan umysłu społeczeństw ludzkich uległy głębokiej zmianie, zwłaszcza w odniesieniu do przyrody, a od drugiej połowy XVIII wieku ludzkość osiągnęła nowy poziom „wirtualnego” panowania nad naturą poprzez kolejne rewolucje przemysłowe, rolnicze i technologiczne. Zaczęliśmy więc opracowywać w tym celu nowe narzędzia i procesy, a im bardziej oswajaliśmy naturę, tym bardziej „cywilizowaliśmy samych siebie”.

Koncepcja gospodarki o obiegu zamkniętym (circular economy — CE) jest prezentowana jako strategia łagodzenia zmian klimatycznych. Zwraca uwagę w kręgach politycznych oraz w literaturze inżynieryjnej i przyrodniczej. W przeciwieństwie do liniowego modelu produkcji, użytkowania i utylizacji, punktem wyjścia dla GOZ jest stworzenie i utrzymanie systemu regeneracyjnego w celu minimalizacji nakładów zasobów i emisji.

Chociaż rosnąca i olbrzymia literatura przedmiotu prezentuje rożne teoretyczne i praktyczne aspekty przechodzenia procesów w kierunku wdrażania tej koncepcji, głównie z perspektywy ekologicznej, to jednak podstawowe mechanizmy przemian przemysłowych, w tym różnego rodzaju napięcia strukturalne nie zostały do końca w sposób przekonujący wyjaśnione. Ten fakt wskazuje na istniejące kontrowersje i dyskusyjność proponowanych rozwiązań w różnych aspektach, politycznym, technologicznym ekonomicznym, społecznym — a nawet geograficznym.

Należy podkreślić ponadto, że wśród setek, a nawet tysięcy publikacji dotyczących różnych aspektów gospodarki cyrkularnej, dominują z reguły bardzo detaliczne, szczegółowe opracowania, bądź analizy skoncentrowane na rozwiązaniach technologicznych procesów utylizacji wybranych rodzajów lub grup produktów, na ocenie stanu zaawansowania procesów cyrkularnych w różnych krajach, czy ugrupowaniach gospodarczych, na analizach ekonomiczno-organizacyjnych pojedynczych rozwiązań, na celowości i przydatności regulacji prawnych oddziałujących na całą sferę gospodarki o obiegu zamkniętym, czy na fizyko-chemicznej analizie wybranych procesów związanych z przetwarzaniem odpadów.

To oznacza, że odczuwamy pewien niedosyt dostępności szerszych opracowań o charakterze bardziej uniwersalnym, które zapewnią szerszemu gronu Czytelników kompleksowy, bardziej syntetyczny ogląd problematyki związanej z gospodarką cyrkularną. Problematyka ta stanowi przecież żywotne wyzwanie dla całej społeczności ludzkiej.

Zamiarem autora było więc przygotowanie takiej monografii, która w proponowanej strukturze, na pewnym poziomie uogólnienia, czy syntezy, uwzględni większość tej problematyki, która ma związek z wielorakimi aspektami gospodarki o obiegu zamkniętym, dla wygody skróconej do pojęcia „gospodarki cyrkularnej”.

Celowi temu służy koncepcja struktury monografii, na którą składa się pięć głównych rozdziałów. Na zaproponowanie takiej struktury miały wpływ nie tylko doświadczenia praktyczne związane z wdrażaniem samej koncepcji, ale przede wszystkim efekty merytorycznej dyskusji nad jej teoretycznymi założeniami. Ktoś kiedyś napisał, że łatwiej powiedzieć, czym gospodarka cyrkularna nie jest, niż czym jest.

W ciągu ostatnich kilku dekad GOZ oceniana była najpierw jako niezawodna alternatywna koncepcja ekonomiczna zdolna do radzenia sobie z nieuchronnymi globalnymi problemami zrównoważonego rozwoju, stworzonymi przez obecny jednokierunkowy model ekonomiczny (Linear Economy — LE). Jednak obecna narracja wokół tej problematyki nie jest już jednolicie pozytywna. Niecierpliwość i rozczarowanie wydają się narastać, szczególnie wokół tego, co uważa się za konceptualną niejednoznaczność, niepraktyczność i swojego rodzaju „rozrost” misji gospodarki o obiegu zamkniętym. GOZ i jej różne modele zaczęto kwestionować pod względem ich przesłanek, praktyczności i konsekwencji. Ponadto tempo globalnej gospodarki o obiegu zamkniętym spadło. Udział surowców wtórnych spadł z 9,1% w 2018 roku do 7,2% w 2023 roku — co stanowi spadek o 21% w ciągu pięciu lat. Wdrażanie cyrkularnych rozwiązań przebiega zbyt wolno, mimo rosnącej wiedzy na temat najlepszych praktyk, bardziej spójnego dyskursu politycznego (np. w UE), bardziej powszechnego postrzegania znaczenia tej formy gospodarki oraz jej elastyczności interpretacyjnej. Należało zatem uwzględnić w monografii ten aktualny dyskurs oraz zmieniający się klimat narracyjny.

Rozdział pierwszy monografii został poświęcony czasowemu rozwojowi koncepcji gospodarki cyrkularnej, ponieważ reprezentanci różnych środowisk, a więc menedżerowie-praktycy, ekolodzy, ekonomiści i pracownicy nauki, stowarzyszenia biznesowe, fundacje biznesowe reprezentowali bardzo zróżnicowane podejścia do tej problematyki w kontekście „uruchamiania” różnych instrumentów gospodarki cyrkularnej. Skutkowało to wielością definicji, często brakiem jednoznaczności i wątpliwości w kwestiach realności wdrożeń.

Chociaż istnieje już wiele pozycji literatury na temat GOZ, skupiających się na konceptualizacji, definicjach, czynnikach stymulujących jej propagowanie i roli w zrównoważonym rozwoju, panuje przekonanie, że te opracowania nie obejmują obszarów, które są istotne dla postępu badań, takich jak ewolucja GOZ i ścieżki, jakimi będzie ona, czy powinna, podążać w nadchodzących latach. Ponadto istnieją wyraźne różnice, podziały i wykluczenia między społecznościami badawczymi zaangażowanymi w badania GOZ, na przykład między naukowcami zajmującymi się inżynierią i biznesem, ale również ekologami. Okazuje się w związku z tym, że różne definicje są zazwyczaj przyjmowane do różnych zastosowań teoretycznych. W rezultacie gospodarka cyrkularna charakteryzuje się brakiem paradygmatycznej siły. Niezależnie od tych różnic jest z pewnością dynamicznym obszarem w dziedzinie badań nad zrównoważonym rozwojem”.

Po ukazaniu procesów rozwoju i dojrzewania koncepcji, ale również zastrzeżeń natury ontologicznej w rozdziale pierwszym, w rozdziale drugim dokonano ważnego przybliżenia porównawczego, by dokładniej zaprezentować związki gospodarki cyrkularnej z innymi „zielonymi koncepcjami”. Jako holistyczna i wielosektorowa koncepcja gospodarka cyrkularna jest ze swojej natury inkluzywna, dlatego w analizie porównawczej szukano jej związków z takimi „zielonymi koncepcjami”, jak symbioza przemysłowa, ekologia przemysłowa czy biogospodarka. Za tymi „zielonymi koncepcjami” kryją się różne idee „zielonej gospodarki”, których treści merytoryczne oferują różne recepty na osiągnięcie celów ekonomicznych, społecznych i ekologicznych, promując w ten sposób różne ścieżki transformacji zrównoważonego rozwoju.

Wiadomo jednak, że żadna z koncepcji, pojedynczo, nie jest stanie zaoferować kompleksowego „pakietu” rozwiązań. Pokazanie i porównanie tych koncepcji razem z gospodarką cyrkularną w sposób łączny, pozwala wykazać elementy wspólne i eksponować walory współdziałania i współpracy. W taki sposób należy wykazać, że społeczeństwo i gospodarka oparte na procesach odnawialnych/reprodukcyjnych i na procesach wspierających różnorodność biologiczną, może osiągać materialne i niematerialne korzyści, spełniające wymagania gospodarcze i społeczne.

Rozdział trzeci z kolei, w swojej treści merytorycznej stanowi kolejny element przybliżenia koncepcji cyrkularnej gospodarki, dzięki rozwiązaniom aplikacyjnym w realnych warunkach gospodarczych. Tymi rozwiązaniami aplikacyjnymi są konkretne rodzaje modeli biznesowych, dzięki którym można realizować cele sformułowane przez gospodarkę cyrkularną. Transformacja w kierunku tej formy gospodarki zależy od strategii działania decydentów i przedstawicieli biznesu. Oznacza to w praktyce, że firmy muszą unowocześniać swoje modele biznesowe w oparciu o nowe zasady, aby oddzielić generowanie wartości od zużycia zasobów i negatywnego wpływu na środowisko.

Modele biznesowe w praktyce nie są niczym innym, jak zmodyfikowaną architekturą tworzenia, dostarczania i przechwytywania wartości w procesach wydłużania cykli życia produktów oraz spowalniania i zamykania cykli obiegu zasobów. Związki między cyklem życia produktu, zarządzaniem zasobami i modelami biznesowymi są ugruntowane w literaturze, ale miało to głównie charakter koncepcyjny dla potrzeb opracowania typologii lub taksonomii. Studia przypadków nie mają jednak zbyt szerokiego charakteru, co utrudnia zrozumienie, w jaki sposób firmy projektują i wdrażają modele biznesowe z wykorzystaniem zasad gospodarki cyrkularnej i jakiego rodzaju utrudnienia spowalniają te procesy.

Ta problematyka ma ścisły związek z zawartością merytoryczną rozdziału czwartego, w którym skoncentrowano się na wszelkiego rodzaju barierach ograniczających wdrażanie koncepcji gospodarki cyrkularnej. Należy podkreślić, że wyodrębnienie merytoryczne tej grupy problemów ma związek z dosyć skromną literaturą na temat barier wdrażania, i generalnie rozwoju gospodarki cyrkularnej, które mają charakter rynkowy (strategie przedsiębiorstw), regulacyjny (prawo i decydenci wszystkich szczebli), kulturowy (konsumenci) i technologiczny (naukowcy, innowatorzy i kreatorzy wiedzy). W rozdziale czwartym przedstawiono ponadto niedoceniany problem związany z możliwością skalowania działalności biznesowej w ramach gospodarki cyrkularnej, ponieważ zdolność do skalowalności biznesu w praktyce oznacza prawdziwą zdolność do zagwarantowania trwałej rentowności działalności. Brak takiej możliwości stanowi znaczący hamulec rozwoju.

Rozdział piąty jest istotny z uwagi na kontrowersje towarzyszące „osadzeniu” koncepcji gospodarki cyrkularnej w ramach współczesnego kapitalistycznego systemu gospodarczego, funkcjonującego zgodnie z paradygmatem ekonomii głównego nurtu. Przyczynę tych kontrowersji, a wręcz możliwości „pokojowego i niekonfliktowego współistnienia” stanowią kluczowe siły motoryczne współczesnej gospodarki, a mianowicie rynek, procesy konkurencji, prywatna własność i polityczny paradygmat koncentrujący się na zapewnieniu stałego i stabilnego wzrostu gospodarczego.

Tymczasem, już od połowy ubiegłego dziesięciolecia, w większości literatury lansowano i propagowano potrzebę przejścia na gospodarkę, która oddzieli wzrost gospodarczy od wyczerpywania się zasobów, stworzenie regenerującej się, samoorganizującej się i zrównoważonej gospodarki rynkowej, stanowiącej nowy sposób tworzenia wartości dla firm poprzez kwestionowanie istniejących paradygmatów przemysłowych dla potrzeb nowego strategicznego kierunku rozwoju zmieniającego się świata. Innymi słowy zwolennicy gospodarki cyrkularnej określili ją jako całkowicie nowy sposób patrzenia na świat, jako polityczny projekt, który dokona rewizji tego, w jaki sposób produkujemy i konsumujemy rzeczy. Konflikt paradygmatów staje się więc oczywisty.

Teoria ekonomii głównego nurtu jest z pewnością dyskusyjna w odniesieniu do niektórych założeń, ponadto obciążona znanymi paradoksami i złudzeniami — opisanymi w rozdziale piątym. Wśród kluczowych zastrzeżeń należy wymienić zbyt powierzchowne podejście do zasad fizyki, ekologii i termodynamiki, jednocześnie akceptując trwałą asymetrię w podziale władzy i bogactwa. Aktualnym i intensywnie dyskutowanym problemem jest nasze globalne uzależnienie od wzrostu PKB i wyzbycie się wiary w mitologię ekonomiczną. Można tego dokonać poprzez myślenie o konsekwencjach nieustannego wzrostu gospodarczego w świetle wspólnych wartości, celów oraz zagrożeń środowiskowych dla ludzkości.

Okazuje się jednak, że w kształtowaniu globalnej polityki gospodarczej coraz większy udział ma elitarna grupa instytucji finansowych wpływająca na strategiczne decyzje największych korporacji transnarodowych, w tym przede wszystkim na ich strategie dotyczące rozwiązań w zakresie ochrony środowiska. Można nawet zakładać, że te grupy kapitału zmajoryzują całą politykę ekologiczną z uwagi na dysponowanie ogromnym kapitałem i władzą rynkową wykorzystywaną do skutecznego lobbingu w krajowych administracjach. Ostatnie wydarzenia w USA, na koniec roku 2025, uwiarygadniają takie prawdopodobieństwo.

Autor pragnie wyrazić skromną nadzieję, że udostępnienie monografii szerszemu gronu zainteresowanych Czytelników będzie miało wpływ na popularyzację, nośnej przecież, problematyki gospodarki cyrkularnej. W zamyśle autora monografia przeznaczona jest nie tylko dla studentów, słuchaczy studiów na kierunkach, w programach których znajduje się problematyka ochrony środowiska, ale również dla pracowników licznych wydziałów ochrony środowiska w urzędach administracji samorządowej.

Istnieje ponadto zawsze grupa Czytelników, którym nasze wspólne dobro, nasza Planeta, zawsze leży na sercu, a ich zainteresowania są w związku z tym również odpowiednio ukierunkowane. Pamiętajmy, że „natura nie robi skoków” (natura non facit saltus)….

1. CHARAKTERYSTYKA EWOLUCYJNEGO CHARAKTERU ROZWOJU KONCEPCJI GOSPODARKI CYRKULARNEJ

1.1 Wprowadzenie

Troska o stan środowiska naturalnego rośnie w ostatnich latach, a koncepcja gospodarki cyrkularnej, określanej zazwyczaj mianem gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ) lub gospodarką cyrkularną (circular economy — CE) jako narzędzia zrównoważonego rozwoju, spotkała się z zainteresowaniem organizacji międzynarodowych, rządów wielu państw, praktyków i naukowców. Literatura na ten temat wzrosła z 12 artykułów naukowych opublikowanych w 2008 r. do 2355 w 2020 r., co oznacza prawie dwustukrotny wzrost w ciągu około dekady. (patrz rys. 1) Po 2021 r. udział artykułów o tematyce CE wzrastał dalej, ale przy niższym tempie wzrostu niż wcześniej. W 2023 r. bezwzględna liczba publikacji globalnych i w UE spadła, liczba publikacji dotyczących problematyki CE w UE również spadła, podczas gdy globalnie bezwzględna liczba publikacji CE zrosła dalej, osiągając w 2023 r., łączną liczbę około 3900 artykułów. Ponadto UE 27 konsekwentnie miała wyższy udział publikacji związanych z GOZ w porównaniu ze średnią światową.

Chociaż pierwotną koncepcję GOZ odnotowano w roku 1990, potrzeba zrozumienia gospodarki i środowiska w odpowiedzi na rosnące globalne obciążenie odpadami i ograniczone zasoby naturalne zmaterializowała się jako stosunkowo „młody” przedmiot badań. Na przykład w 2006 roku opublikowano tylko trzy artykuły na ten temat i dotyczyły one realiów gospodarki chińskiej. Wszystkie trzy artykuły skupiały się na mierzeniu rezultatów prób chińskiego rządu zmierzających do stworzenia gospodarki i społeczeństwa w większym stopniu opartych na GOZ. Dopiero w roku 2008 r. Chiny wdrożyły „Ustawę o promowaniu gospodarki o obiegu zamkniętym” (Law on the Promotion of the Circular Economy), pierwszą krajową ustawę dotyczącą GOZ, która przyciągnęła uwagę naukowców. Później ten „nowy model” wzbudzał coraz większe zainteresowanie badaczy, zwłaszcza w ciągu ostatnich lat.

Ogromna liczba badań przeprowadzonych w tak krótkim czasie zasługuje na analizę i próbę syntezy, które pokazują kierunek i ewolucję tej dynamicznej dziedziny nauki oraz jej składników. Spotykano bowiem twierdzenia, że literatura dotycząca GOZ jest nadal „powierzchowna i niezorganizowana” oraz „pozostaje w dużej mierze niezbadana”.

Chociaż istnieje już wiele pozycji literatury na temat GOZ, skupiających się na konceptualizacji, definicjach, czynnikach stymulujących jej propagowanie, metrykach GOZ i jej roli w zrównoważonym rozwoju, panuje przekonanie, że te opracowania nie obejmują obszarów, które są istotne dla postępu badań, takich jak ewolucja GOZ i ścieżki, jakimi będzie ona podążać w nadchodzących latach, główne obszary zainteresowania artykułów badawczych, rodzaje tematów i artykułów naukowych, które otrzymują najwięcej cytowań oraz ich wzajemne powiązania merytoryczne.

Podnoszony znaczny i wykładniczy wzrost badań nad GOZ skoncentrowany jest w kilku krajach, instytucjach i dyscyplinach, przy czym Hiszpania, WłochyWielka Brytania przodują w badaniach.

Rys.1. Roczne liczby publikacji dotyczące gospodarki cyrkularnej w okresie 2008—2023

Z naukowego punktu widzenia wyszukiwanie terminu CE w Scopus dało ponad 4800 artykułów w 2021 r., które obejmowały szerokie spektrum..

Gospodarka cyrkularna jest obecnie prawdopodobnie najbardziej dynamicznym obszarem w dziedzinie badań nad zrównoważonym rozwojem”. Wynika to ze świadomości potrzeby znalezienia sposobu na urzeczywistnienie tej idei rozwoju, która stała się dość efemeryczna w osiąganiu formułowanych celów (por.; pkt. 2.6. opracowania). Pojawiają się nawet opinie, że koncepcja zrównoważonego rozwoju została nazwana zbyt ogólnikowo, aby mogła mieć charakter komplementarny względem GOZ, przez co zaczęła tracić na znaczeniu. Abstrakcyjność koncepcji zrównoważonego rozwoju jest częściowo eliminowana wraz z przyjęciem tzw. globalnych ram wskaźników dla celów zrównoważonego rozwoju (Global Framework for Indicators for Sustainable Development Goals — SDGs). Po otrzymaniu celów w postaci 17 SDGs stało się oczywiste, że tradycyjny liniowy system gospodarczy wymaga zmiany na cyrkularny model jego rozwoju, którego główne idee powstały w połowie XX wieku i współcześnie nabierają nowego znaczenia. Zainteresowanie GOZ rośnie również dlatego, że jest ona postrzegana jako operacjonalizacja dla przedsiębiorstw do realizacji szeroko dyskutowanej koncepcji zrównoważonego rozwoju.

Historycznie rzecz biorąc, od 2016 roku obserwujemy znaczące ożywienie zainteresowania naukowego gospodarką cyrkularną, o czym świadczy gwałtowny wzrost liczby recenzowanych artykułów publikowanych w czasopismach znajdujących się w bazie danych SCOPUS (wyszukiwanie według słów kluczowych „gospodarka o obiegu zamkniętym” — circular economy). W 2015 roku opublikowano 78 artykułów, w 2016 — 207; w 2017 r. — 471; w 2018 — 800; w 2019 — 1243 artykuły, a w roku 2020 już 1934. Pewnym ograniczeniem tych danych jest to, że nadal istnieje pewna niekonsekwencja w używaniu terminologii dla charakterystyki GOZ, ponieważ różni autorzy używają również terminów takich jak „gospodarka w pętli”, „koncepcja od kołyski do kołyski”, ekonomia wydajnościowa, projektowanie regeneracyjne, ekologia przemysłowa, „niebieska gospodarka”, itp., które wskazują na istnienie określonych relacji z GOZ (patrz rozdział 2 opracowania).

Gospodarka cyrkularna posiada znacznie dłuższą historię, niż obecnie używane pojęcie. W wielu częściach świata, zwłaszcza w Europie, cyrkularność ma długą historię. Pomimo intensywnych badań poświęconych możliwości przejścia od liniowego modelu ekonomicznego ( skrót myślowy; weź–wyprodukuj-zużyj–wyrzuć) do cyrkularnego, historyczno-ewolucyjne aspekty rozwoju koncepcji GOZ pojawiły się w niewielu pracach. W szczególności D. Reike, W. Vermeulen i S. Witjes opisali GOZ „jako ewolucję w trzech umownych fazach”, oznaczając je — przez analogię do przemysłu 4.0 — podobnymi symbolami, przy czym kryterium wyznaczenia granic czasowych każdej z faz był charakter zmian opisujących gospodarkę cyrkularną. Autorzy wyodrębnili w związku z tym następujące fazy ewolucji GOZ;

faza 1.0 (1970 –1990): radzenie sobie z odpadami,

faza 2.0 (lata 90.– 2010): łączne traktowanie zasilania produkcji

i produktów

finalnych w budowie strategii efektywności ekologicznej,

faza 3.0 (2010 ±): maksymalizacja zachowania wartości w dobie

wyczerpywania

się zasobów.


Interesującą i przekonującą propozycję wyodrębnienia faz w rozwoju koncepcji GOZ przedstawili F. Blomsma i G. Brennan. Swoją narrację ograniczają do okresu od około 1960 roku do chwili obecnej. Uzasadniają to faktem, że lata 60. XX wieku są powszechnie uważane za lata kształtowania się ruchu ekologicznego i wtedy również kwestia odpadów stała się odpowiedzialnością prawdziwie zbiorową, o wymiarach krajowych. Te ramy czasowe dodatkowo pozwalają dostarczyć wystarczających, wstępnych informacji o okresie przed pojawieniem się pierwszych „czystych” koncepcji GOZ, co miało miejsce od 1990 roku. Autorzy chcieli pokazać, jak zmieniały się ramy debaty dotyczącej gospodarowania odpadami i zasobami w wyniku wielu różnych nakładających się wydarzeń i procesów i jak tworzyło to warunki do pojawienia się koncepcji gospodarki o obiegu zamkniętym.

Pierwszy okres, od 1960 do 1985 roku, nazwano preambułą, ponieważ jest to okres poprzedzający sformułowanie koncepcji GOZ. Następny okres (1985–2013) określono mianem fazy ekscytacji, w której koncepcja krystalizuje się i rozwija, wykazując atrybuty uznania i rosnącej popularności w wielu środowiskach. Od 2013 r. rozpoczyna się również inny okres zaangażowania w rozwój koncepcji GOZ, w którym w ramach krytycznego dyskursu pojawiają się elementy kwestionujące jej ważność. Obecną sytuację można scharakteryzować jako obfitującą w wielość interpretacji, co oznacza, że teoretyczna lub paradygmatyczna jasność koncepcji GOZ jeszcze się nie pojawiła. Oznacza to określone implikacje dla rozwijania i kontynuacji dalszych badań.

Autorzy podkreślają, że przyjęta umownie periodyzacja nie ma na celu wskazania okresów, w których określone zdarzenia, czy procesy nagle się rozpoczynają lub kończą, ale chodzi o (nieostre) wyodrębnienie okresów charakteryzujących się szczególnymi cechami rozwoju. Znajduje to potwierdzenie również w innym opracowaniu, w którym na potrzeby analizy determinant rozwoju koncepcji GOZ wyodrębniono w umowny, ale uzasadniony sposób 3 okresy; do roku 1990, okres lat 1990—2010 oraz okres po roku 2010 i obecnie. Autorzy przypisali każdemu okresowi określone zbiory atrybutów, jako wyróżniki ich wyodrębnienia, które przedstawiono poniżej;

Okres do 1990 roku;

— era wysokiego napięcia między wzrostem liczby ludności, wzrostem konsumpcji i ograniczeniami dla środowiska,

— wezwanie decydentów politycznych do proaktywnego angażowania się w dyskurs dotyczący zarządzania środowiskiem naturalnym,

— ekonomiści zaczynają zdawać sobie sprawę, że środowisko i problem zrównoważonego rozwoju są pomijane w teoriach ekonomicznych,

— egzekwowanie polityk środowiskowych, takich jak międzynarodowe zezwolenia na emisje gazów cieplarnianych

— konceptualizacja ekologii przemysłowej.


Okres lat 1990—2010;

— konceptualizacja bomimikry (Biomimicry), regeneratywnego projektowania (Regenerative Design), idea „od kołyski do kołyski” (cradle-to-cradle), ekonomia wydajności (Performance Economy), idea „niebieskiej gospodarki” (Blue Economy), promocja „czynnika 4” (Factor Four) i gospodarka cyrkularna we wczesnej fazie (Circular Economy in early stage) w poszukiwaniu zrównoważonych rozwiązań,

— wydarzenia takie, jak Klub Rzymski zaczynają odgrywać główną rolę w rozwiązywaniu problemów przemysłowych i środowiskowych,

— wezwanie do zintegrowanego podejścia w rozwiązywaniu problemów i uwzględniania perspektywy cyklu życia (produktu, technologii, użytkowania etc.)


Okres po roku 2010 i obecnie;

— forsowanie przymusu ustalenia precyzyjnej i powszechnie akceptowalnej definicji gospodarki o obiegu zamkniętym,

— koncepcja GOZ zatwierdzona przez Komisję Europejską i Chiny,

— zwiększony poziom zaangażowania ze strony rządów, organizacji non-profit, firm, praktyków, środowisk akademickich.


Drogę, jaką przebyło społeczeństwo do GOZ, V. Prieto-Sandoval i współautorzy podzielili również na trzy fazy rozwoju w nieznacznie zmodyfikowany i nieco uproszczony sposób. Za pierwszą fazę uważają jednak gospodarkę liniową, która rozpoczęła się wraz z rewolucją przemysłową i nadmierną eksploatacją zasobów. Ten etap został przerwany w latach 60-tych przez znaczące zainteresowanie środowiskiem naturalnym, zwłaszcza w publikacjach ekologów, takich jak R. Carson oraz ekonomistów takich jak B.K.E.Boulding, który twierdził, że Ziemia może działać jako cykliczny system ekologiczny, recyrkulując w ten sposób ograniczone zasoby i czyniąc je nieograniczonymi.

Drugi etap rozpoczyna się — zdaniem autorów — wraz z pojawieniem się pierwszych teoretycznych i praktycznych inicjatyw z zakresu ekologii przemysłowej, zainicjowanych przez R.U. Ayresa i A.V. Kneese oraz samego Ayresa, którzy wyjaśnili, że działalność przemysłowa może działać jak metabolizm, w którym różne podmioty mogą być integrowane poprzez ich odpady i zasoby, które stale krążą w inwentarzu zasobów systemu. Na tym etapie pojawiło się zainteresowanie bardziej ekologiczną gospodarką. ”Zielona gospodarka” została zdefiniowana przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska (UNEP).

Wreszcie trzeci etap rozpoczyna się na początku lat 90., kiedy to D.W.Pearce i R.H.Turner podążając za badaniami Bouldinga, zaproponowali graficzne ujęcie procesów właściwych dla GOZ, aby wyjaśnić wykonalnośćrealizacji idei ekologicznych w przepływach gospodarczych poprzez zamykanie pętli przemysłowych. Rozważania autorów kończą się na prezentacji najbardziej aktualnych definicji GOZ oraz aktualnych modyfikacjach tej koncepcji.

Chociaż termin „gospodarka o obiegu zamkniętym” wydaje się być stosunkowo nowy, to nie dotyczy to samej koncepcji GOZ. Wywodzi się ona z różnych szkół myślenia, co zostanie dokładnie przedstawione w dalszej części opracowania. W związku z tym GOZ jest terminem zbiorczym dla licznych koncepcji, z tak znanymi autorami, jak John Lyle, William McDonough, Michael Braungart i Walter Stahel, by wymienić tylko kilku. Chociaż użycie tego terminu zostało znacznie spopularyzowane przez Fundację Ellen MacArthur (EMF) dopiero po roku 2010, zwłaszcza w W. Brytanii, to wszyscy poprzednicy są głęboko zakorzenieni w historii kształtowania swojego wkładu w rozwój koncepcji GOZ przez różne szkoły. Należy ponadto stwierdzić, że koncepcja ta została opracowana dzięki dorobkowi i narzędziom badawczym takich dyscyplin, jak ekologia, ekonomia, inżynieria, technologie przemysłowe, projektowanie biznes, co oznacza, że została opracowana z perspektywy multidyscyplinarnej.

Dla potrzeb bardziej szczegółowej charakterystyki faz kształtowania się i rozwoju GOZ w dalszej części opracowania, jako cezura czasowa, zostaną wykorzystane granice roku 1990, okres 1990 — 2011 i okres po roku 2011. Uznawana przez wszystkich autorów płynność procesów dochodzenia do dzisiejszego stanu koncepcji GOZ, jak również wzajemne nakładanie się merytorycznej materii uławiają to zadanie.

Gospodarka o obiegu zamkniętym osiągnęła status megatrendu co potwierdza liczba dyskusji, debat i artykułów na ten temat, która wzrosła niemal trzykrotnie w ciągu ostatnich pięciu lat. Jednak GOZ na świecie wykazuje jednocześnie niepokojące tendencje; udział materiałów wtórnych zużywanych przez gospodarkę światową spadł z 9,1% w 2018 r. do 7,2% w 2023 r. — co oznacza spadek o 21% w ciągu pięciu lat. Jednocześnie konsumpcja materiałów nadal przyspiesza. W tym samym okresie zużyto ich ponad 500 gigaton, co oznacza 28% wszystkich materiałów, które ludzkość zużyła od 1900 roku.

GOZ jest problemem relatywnie nowo eksplorowanym i wymagać będzie wielu badań szczegółowych. Właściwy poziom zrozumienia istoty tej problematyki pozwoli zająć się bardziej szczegółowymi, powiązanymi z tą koncepcją wyzwaniami. Dlatego analiza i identyfikacja głównych trendów w rozwoju GOZ oraz próba oceny ich ewolucji wydają się być uzasadnione.

1.2. Okres preambuły (do roku 1989)

Idea gospodarki o obiegu zamkniętym ma dwa długie wątki; pierwszy dotyczy przepływu materiałów w procesach gospodarczych, a drugi rozważań o warunkach ekonomicznych, które powodują lub mogą powodować charakter tych przepływów. Te dwa nurty konceptualne sięgają początków współczesnego ruchu ekologicznego w latach 60. I 70. XX wieku i łączą się z nim w symbiozie.

Lata sześćdziesiąte dojrzały do kwestii ochrony środowiska, ponieważ skutki uprzemysłowienia i konsumpcji w Europie i USA znalazły odbicie w początkach kształtowania się krytycznej opinii publicznej w tym zakresie. W tym okresie debata koncentruje się na roli postępowania z odpadami, ze szczególnym uwzględnieniem zanieczyszczających skutków odpadów. Zbiór różnych strategii wydłużania życia zasobów (resources life extension strategies — RLES) na który zwrócono uwagę w tym okresie, dotyczył przede wszystkim procesów wycofania z eksploatacji (End of Life) zarówno odpadów przemysłowych, jak i komunalnych, obok których stosowano środki zapobiegawcze skoncentrowane na produkcyjnej stronie systemu przemysłowego. W rezultacie położono nacisk na takie strategie postępowania z odpadami, jak bardziej czyste spalanie, przetwarzanie odpadów na energię, recykling i kompostowanie.

Kluczowe w tym okresie były dwa wydarzenia. Pierwszym z nich było powtórzenie idei odpowiedzialnego zarządzania zasobami naturalnymi, wysuniętej wcześniej przez takich myślicieli, jak Th. Malthus, J.S. Mill i H.C. von Carlowitz, których w opracowaniu przywołują P.Lacy i J.Rutqist. Publikacje R.Carsona, G. Hardina i

R. Buckminstera Fullera zwróciły uwagę na te idee, eksponując problemy toksyczności i niedoboru zasobów. Na tym etapie świadomości, że wpływ zanieczyszczenia środowiska wykracza poza obszar mniej istotny i lokalny, towarzyszyło przekonanie o wzajemnych związkach między dobrobytem ludzi i środowiska naturalnego, zależnych od charakteru i sposobu wykorzystania i przetwarzania zasobów. Idee te sugestywnie zilustrował K. Boulding, przedstawiając koncepcję otwartej gospodarki „kowbojskiej” i zamkniętej gospodarki „kosmonautów”, o czym dalej.

Drugim kluczowym wydarzeniem, które przyczyniło się do ukształtowania debaty o odpadach i zasobach w tym okresie, był postęp w akademickich dziedzinach biologii, ekologii, fizyki, myślenia systemowego oraz nauk o zarządzaniu i biznesie, a także wzajemne związki między tymi dziedzinami. Powstały nowe dziedziny i dyscypliny naukowe, takie jak ekonomia środowiskaprojektowanie ekologiczne. Wśród nich ostatecznie także dziedzina ekologii przemysłowej (Industrial Ecology — IE), gdzie koncepcja pętli i cykli została po raz pierwszy zbadana w sposób systemowy. Dziedziny te wygenerowały nowe spostrzeżenia, postawy i idee, takie jak gotowość do uczenia się od natury i wykorzystanie systemów naturalnych jako modelu społeczeństwa ludzkiego, a w szczególności przekonanie, że systemom przemysłowym można zapewnić wydajność i bezodpadową jakość właściwą systemom naturalnym. Stworzyło to podatny grunt dla szeregu przełomowych prac, które próbowały zoperacjonalizować praktyczną działalność i dostarczyć wskazówki do wprowadzanych zmian. Można tutaj wymienić przykładowe pozycje B. Commonera, E.F.Schumachera i V. Papanka. Do tej tradycji wpisały się również późniejsze prace J.M. BenyusaH. Daly’ego na temat ekonomii ekologicznej.

W tym okresie odpady były przede wszystkim przedstawiane jako negatywny zasób, który można przypisać związanym z nim kosztom środowiskowym, społecznym i ekonomicznym. Przywrócenie i zapobieganie (dalszym) szkodom dla zdrowia i dobrostanu ludzi i środowiska stało się centralnym punktem debaty na temat odpadów i gospodarowania zasobami. Nie pojawiły się jednak żadne oczywiste rozwiązania. Wręcz przeciwnie, narastała debata i spory wokół stosowności strategii gospodarowania odpadami i zasobami: rosnący niedobór miejsc na składowanie w niektórych krajach, takich jak HolandiaJaponia, oraz rosnące koszty finansowe i środowiskowe spalania w innych, jak USA, doprowadziły do wypadania tych praktyk z łask na tych obszarach. Dyskusje te na pierwszy plan wysunęły problem, jakie strategie należy zastosować w konkretnych okolicznościach i jakie inne strategie należy rozważyć. W rezultacie przeformułowano dotychczasowe praktyki gospodarowania odpadami i zasobami. Jako przykład może posłużyć recykling. Początkowo powstało wiele inicjatyw non-profit zajmujących się recyklingiem, które służyły celom charytatywnym i budowaniu społeczności, w których praktykę tę uznano za moralny obowiązek wobec środowiska. Stopniowo jednak te inicjatywy na małą skalę przestały powstawać, a recykling stał się przede wszystkim obowiązkiem większych organizacji, ponieważ firmy zajmujące się gospodarką odpadami stałymi przyjęły recykling jako okazję do osiągania zysku. Dzięki temu recykling przestał być marginalną praktyką sprzed lat 60. aby sukcesywnie stawać się samodzielnym przemysłem. Co ciekawe, główny cel przypisany recyklingowi nie zmienił się; nadal był postrzegany przede wszystkim jako służący zmniejszeniu negatywnych skutków „końca życia” (End of Life) materii, która nie była już potrzebna poprzedniemu właścicielowi.

Wątek materiałowy rozwinął się wraz z pojęciem „ekologii przemysłowej”, które łącznie z terminem pokrewnym „symbiozy przemysłowej” były wykorzystane w geografii ekonomicznej lat 40. XX wieku, do opisania determinant lokalizacji przemysłu w celu efektywnego wykorzystania zasobów i unikania marnotrawstwa. Do roku 1970 idee te nabrały wymiaru normatywnego, o czym świadczy niezwykły fragment przemówienia prezesa Amerykańskiego Stowarzyszenia na rzecz Postępu Nauki, (American Association for the Advancement of Science): „Celem następnej rewolucji przemysłowej jest zapewnienie, że czegoś takiego, jak odpady, nie będzie”, ponieważ odpad jest po prostu jakąś substancją, której jeszcze nie możemy inteligentnie użyć. W kolejnej rewolucji przemysłowej musi istnieć pętla powracająca od użytkownika do fabryki, którą branża musi zamknąć. (…) Gdyby amerykański przemysł wziął na siebie zadanie zamknięcia tej pętli, to jego oryginalny projekt produktu zawierał by cechy ułatwiające ich powrót i przerób. Wcześniej, co bardziej godne uwagi, A. Spilhaus pisał: „Idealnie, gdyby system został całkowicie zamknięty. Cała woda została by oczyszczona i ponownie wykorzystana; wszystkie odpady stałe zostały by odesłane jako zasoby do produkcji większej liczby rzeczy”. Twierdził również, że wzrost światowej populacji i towarzyszące mu problemy zmuszają nas do myślenia o świecie jako o ograniczonym zamkniętym systemie; aby rozwiązać problemy w społeczeństwie, musimy postrzegać go jako kompleks powietrza, lądu, słodkiej wody, mórz i przestrzeni wokół nas, ponieważ każdy z tych elementów wchodzi w interakcje z innymi.

Przełomowym tekstem w ekonomicznym nurcie rozważań tego okresu jest bezsprzecznie praca K. Bouldinga. To naprawdę zdumiewające, w jaki sposób ten pojedynczy krótki artykuł (z zaledwie pięcioma referencjami) przedstawia większość spostrzeżeń, na których opiera się obecne myślenie o GOZ, a nieco mniej zdumiewające, jak długo tym spostrzeżeniom zajęło silniejsze zakorzenienie się w myśleniu o środowisku, zasobach i gospodarce. Warto przybliżyć te spostrzeżenia, ponieważ stanowią one zarówno filozoficzną, jak i praktyczną podstawę, na której bazowała pośrednio lub bezpośrednio rozwijająca się literatura na temat GOZ.

Artykuł Bouldinga rozpoczyna się omówieniem różnicy między systemami otwartymi i zamkniętymi, szczególnie w odniesieniu do trzech zasadniczych elementów egzystencji: materiałów, energii i informacji/wiedzy. Elementy te leżą również u podstaw gospodarki, którą Boulding nazywa „ekonosferą”, i którą postrzega „jako materialny proces obejmujący odkrywanie i wydobywanie paliw kopalnych, rud itp.., a z drugiej strony proces, w którym „odpływy” systemu są przekazywane do nieekonomicznych rezerwuarów.” Innymi słowy chodzi o to, co obecnie nazywa się ekonomią liniową typu „weź, wyprodukuj, zużyj i wyrzuć”.

Boulding następnie zwraca się do pojęcia entropii, opisując termodynamikę gospodarki o obiegu zamkniętym, podkreślając znaczenie zarówno energii, jak i informacji. Innymi słowy, po ustaleniu fizycznych warunków systemu dla GOZ, Boulding zwraca się do jej wymiaru filozoficznego, etycznego i ekonomicznego. Tutaj znowu jest zdumiewająco proroczy. Rozpoczyna od nakreślenia słynnego rozróżnienia między ekonomią „kowboja” i „statku kosmicznego”: pierwsza kojarzona z „nieograniczonymi równinami, a także z lekkomyślnym, wyzyskującym, romantycznym i brutalnym zachowaniem, które jest charakterystyczne dla społeczeństw otwartych. W pamiętnym zdaniu Bouldinga USA były „gospodarką kowbojską” z etyką pogranicza o nieograniczonych zasobach. Uznawano, że „ziemia stała się pojedynczym statkiem kosmicznym, bez nieograniczonych rezerwuarów czegokolwiek, czy to do wydobycia, czy do zanieczyszczenia, i w którym człowiek musi znaleźć swoje miejsce w cyklicznym systemie ekologicznym, zdolnym do ciągłej reprodukcji formy materialnej, chociaż nie może uciec od niezbędnych nakładów energii”. Boulding zasugerował zamiast tego „ekonomię statku kosmicznego”, w której ludzie oszczędzają i ponownie wykorzystują materiały i energię, jak astronauci na pokładzie orbitalnej kapsuły. Gospodarka „kosmonauty” musi być przede wszystkim skupiona na „utrzymywaniu zapasów”, w przeciwieństwie do ekonomistów czasów autora, którzy „wciąż myślą i działają tak, jakby produkcja, konsumpcja, przetwarzanie i PKB były wystarczającą i adekwatną miarą sukcesu.” ( por.; pkt. 5.3. opracowania).

Boulding zastanawiał się także, dlaczego ci, którzy obecnie żyją, powinni martwić się o ekonomię kosmonauty, zamiast zachęcać do nastawienia „więc jedzmy, pijmy, wydawajmy, wydobywajmy i zanieczyszczajmy i bądźmy weseli, jak tylko możemy, a potomni niech martwią się o statek kosmiczny Ziemia”. New York Times już w roku 1973 odnotował, że gdyby samochody ważyły 2500 funtów zamiast 3500 funtów, USA zaoszczędziły by co najmniej 2,1 mln baryłek ropy dziennie — więcej niż dostarczał wtedy rurociąg na Alasce.

Boulding uważał, że jedna z przesłanek troski o taki stan rzeczy ma charakter zdecydowanie etyczny, dotyczący troski o przyszłe pokolenia. Ten element dwadzieścia lat później znalazł się w centrum rozważań dotyczących zrównoważonego rozwoju w Raporcie Brundtlanda. Boulding widział również mniej normatywny powód do obaw o „ekonomię kowbojów”, zauważając (nawet w 1966), że „cień przyszłego statku kosmicznego w rzeczywistości już pada na naszą rozrzutną niefrasobliwość”. Problemy, które „statek kosmiczny” Ziemia będzie wykazywał, dostarczają mocnych argumentów za zwracaniem na nie o wiele większej uwagi w teraźniejszości niż w przyszłości.

„Ekonomia pogranicza” (frontier economics) to termin używany przez Bouldinga do opisania podejścia, które dominowało w krajach uprzemysłowionych (co najmniej od czasów rewolucji naukowej) do późnych lat sześćdziesiątych. W swojej najbardziej podstawowej formie traktuje przyrodę jako nieskończone źródło zasobów fizycznych (surowców, energii, wody, gleby i powietrza) do wykorzystania dla dobra człowieka oraz jako nieskończone źródło produktów ubocznych rozwoju i konsumowania tych efektów w postaci różnego rodzaju zanieczyszczeń i degradacji ekologicznej. Ten przepustowy aspekt przepływu zasobów z natury do gospodarki i odpływu odpadów z powrotem do „środowiska” nie wszedł do dominującego myślenia ekonomicznego, gdyż uważano, że są one nieskończone w swoim potencjale, podczas gdy ekonomia neoklasyczna zajmowała się głównie alokacją tych zasobów, które uważano za rzadkie. Zgodnie z tym poglądem nie ma zatem wyraźnego „środowiska” biofizycznego, którym należy zarządzać, ponieważ jest ono nieistotne dla gospodarki. Według L.Thurow (w 1980 r.) „niepokoje o wyczerpywanie się zasobów naturalnych są trudne do racjonalizacji z ekonomicznego punktu widzenia”.

Kolejni autorzy bardziej rozwijali koncepcję Boudinga, niż ją uzupełniali. I tak słynna wczesna komputerowa symulacja limitów wzrostu przeprowadzona przez Klub Rzymski sugerowała, że w rzeczywistości niezreformowana gospodarka kowbojska zmierzała w kierunku „przeregulowania i upadku” (overshoot and collapse) w ciągu stulecia. Prognoza okazała się mocno dyskusyjna, zabrzmiała jednak jak bicie dzwonu na alarm.

W. StahelG. Reday-Mulvey przyjęli inną taktykę w czasie gwałtownych wzrostów cen ropy i wysokiego bezrobocia w Europie i zauważyli, że miejsca pracy można tworzyć, zastępując energię i materiały kopalne pracą ludzką, uznając korzyści kosztowe zarówno dzięki wydłużeniu okresu eksploatacji produktów i ich regeneracji w porównaniu z kosztami nabywania nowych towarów oraz wykorzystaniem materiałów pochodzących z recyklingu w porównaniu z materiałami pierwotnymi. Jest to powracający temat we współczesnej literaturze dotyczącej GOZ, chociaż nie jest do końca jasne, czy jest to powszechnie obowiązująca prawda. Publikacja tych autorów zawiera prawdopodobnie pierwszy schematyczny obraz GOZ, jak pokazano na rysunku 2.

Stahel rozwinął swoje idee w eseju nagrodzonym w 1982 roku, w którym zidentyfikował „wydłużenie okresu użytkowania towarów” jako „rozsądny punkt, w którym należy rozpocząć stopniowe przejście w kierunku zrównoważonego społeczeństwa, w którym postęp jest zgodny ze światową skończoną bazą zasobów”. Stahel nazwał to „systemem pętli spiralnych, który minimalizuje materię, przepływ energii i degradację środowiska bez ograniczania wzrostu gospodarczego lub postępu społecznego i technicznego”, poprzez ponowne użycie (pętla 1), naprawę (pętla 2), regenerację (pętla 3) i recykling (pętla 4), co przedstawiono na rysunku 2.

Rysunek 2. Wczesne przedstawienie gospodarki o obiegu zamkniętym

Może to służyć jako wczesna wersja GOZ, chociaż autor nie wprowadził takiego pojęcia do opisu koncepcji. W artykule nie wyjaśniono, w jaki sposób można w praktyce zrealizować tego rodzaju gospodarkę bez koniecznych kompromisów. Niemniej jednak Stahel przechodzi w artykule od wykładu teoretycznego do kwestii praktycznych, pokazania procesów w różnych sektorach gospodarki, za pomocą których można zrealizować cztery pętle, możliwości jakie one stwarzają dla biznesu, w tym możliwości dla innowacji oraz przeszkody i bariery w ich realizacji. Nawiązując do tego artykułu w innym opracowaniu w roku 2012 używał już terminu „gospodarka cyrkularna” i promował jej zasady.

Minęło całe dwadzieścia lat, zanim idee Bouldinga stały się centralną częścią wyłaniającej się dyscypliny badawczej — „ekologii przemysłowej”, jak zostało to wyartykułowane w artykule R.A. FroschaN. Gallopoulosa dla Scientific American.

Koncepcja ekologii przemysłowej znajdowała się na bardzo wczesnym etapie rozwoju w połowie lat 70. w kontekście gwałtownej aktywności intelektualnej, która charakteryzowała wczesne lata Programu Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska (United Nations Environment Program — UNEP). Podobna atmosfera intelektualna panowała mniej więcej w tym samym okresie w innych kręgach, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju Przemysłowego (United Nations Industrial Development Organization — UNIDO) i Europejska Komisja Gospodarcza Organizacji Narodów Zjednoczonych (United Nations Economic Commission for Europe — ECE). Na przykład wiele artykułów przedstawionych podczas międzynarodowego seminarium zorganizowanego przez ECE w 1976 r. dotyczyło ekologii przemysłowej.

Co ciekawe, pierwsze próby propagowania tej nowej dziedziny kończyły się bardzo ograniczonymi sukcesami. Na przykład Charles Hal, ekolog z New York State University, zaczął nauczać koncepcji ekosystemów przemysłowych i publikować na ten temat artykuły na początku lat 80. XX wieku, nie uzyskując żadnego odzewu. Mniej więcej w tym samym okresie w Paryżu inny naukowiec, Jacques Vigneron, niezależnie zapoczątkował rozwijanie koncepcji ekologii przemysłowej, nie wzbudzając żadnego prawdziwego zainteresowania.

Według R.A. Froscha i N.Gallopoulosa „tradycyjny model działalności przemysłowej, w którym poszczególne procesy produkcyjne wykorzystują surowce i wytwarzają produkty do sprzedaży oraz odpady do usunięcia, należy przekształcić w bardziej zintegrowany model: ekosystem przemysłowy. W takim systemie zużycie energii i materiałów jest zoptymalizowane, wytwarzanie odpadów jest zminimalizowane, a odpady z jednego procesu służą jako surowiec dla innego procesu. Ekosystem przemysłowy byłby odpowiednikiem ekosystemów biologicznych”. W dalszej części artykułu autorzy piszą: „pojęcia ekologii przemysłowej i optymalizacji systemów muszą być nauczane szerzej. Powinny być rozpoznawane i doceniane przez urzędników publicznych, liderów branży i media. Muszą zostać włączone w etos społeczny i przyjęte zarówno przez rząd, jak i przemysł”.

Jednak, jak wskazał R. Frosch w swoim wykładzie „Towards an Industrial Ecology”, wygłoszonym przed United Kingdom Fellowship of Engineering w 1990 r., „analogia między koncepcją ekosystemu przemysłowego, a ekosystemem biologicznym nie jest doskonała, ale wiele można by zyskać, gdyby system przemysłowy miał naśladować najlepsze cechy analogii biologicznej”.

Mimo, że szersze rozpowszechnianie idei ekologii przemysłowej nie miało miejsca przez dłuższy okres czasu, to przynajmniej rosnące zainteresowanie naukowców tą problematyką doprowadziło w 1997 r. do założenia Journal for Industrial Ecology, jednego z głównych czasopism, w których artykuły na temat gospodarki o obiegu zamkniętym znajdują teraz swoje miejsce. W 2001 roku powstało Międzynarodowe Towarzystwo Ekologii Przemysłowej (International Society for Industrial Ecology- ISIE).

Pomimo stosunkowo wczesnej artykulacji zasad typowych dla gospodarki o obiegu zamkniętym oraz szczegółowej dyskusji na ten temat w znanym podręczniku do ekonomii środowiska z 1990 roku, cytowana wcześniej „historia ekologii przemysłowej” Erkmana opublikowana w 1997 roku, w żadnym miejscu publikacji nie wspomniała nawet o określeniu „gospodarka o obiegu zamkniętym”.

1.3. Okres ekscytacji problematyką (1990—2011)

1.3.1. Nowe trendy w przedmiocie badań

Od połowy lat 80. w publikacjach można dostrzec wskazywanie na pozytywną cechę odpadów, traktowanie ich jako potencjalnego, korzystnego zasobu i dostrzeganie w nich źródła wartości. Strategie postępowania, na które zwrócono uwagę w tym okresie, dotyczyły przede wszystkim wydłużania fazy użytkowania zasobów oraz opóźniania lub zapobiegania składowaniu, trwałemu nieużywaniu, zajmując się problemami recyklingu, górnictwa miejskiego (Urban Mining) i systemami określanymi mianem „produkt jako usługa” (Product as a Service). Ten ostatni element stymulował również zainteresowanie powiązanymi strategiami, takimi jak wydłużanie żywotności produktów, ich naprawy oraz możliwości modernizacji i regeneracji.

W analizowanym okresie wzrosło także znaczenie kilku strategii, postrzeganych jako nowe, ważne rozwiązania. I tak np. przedmiotem wielu analiz stały się procesy kaskadowania. Zasada kaskadowania, sekwencyjnego i następującego po sobie wykorzystania zasobów, jest potencjalną metodą tworzenia wartości dodanej w praktykach GOZ. Według SirkinaHoutena łańcuch kaskad można opisać za pomocą analogii do „rzeki przepływającej przez ciąg płaskowyżów”, gdzie woda spada z jednego poziomu na drugi, rozpraszając energię i materię w inną formę, aż do osiągnięcia równowagi na najniższym poziomie. Łańcuchy kaskadowe mają historyczny związek z rozwojem połączonych łańcuchów żywnościowych, energetycznych i odżywczych oraz ekologią przemysłu.

Kaskadowanie jest rozumiane jako sekwencyjne wykorzystywanie zasobów do różnych celów, zwykle (lub najlepiej) poprzez wiele faz (ponownego) wykorzystania materiałów przed operacjami pozyskania/odzysku energii, i jest najczęściej stosowane w ekologii przemysłowej. Podobnie jak GOZ, kaskadowanie dotyczy efektywnego gospodarowania zasobami poprzez promowanie następującego po sobie obiegu zasobów; jednak koncepcja ta jest często mylona z recyklingiem lub downcyclingiem (por. pkt. 3.3. opracowania). Zwolennicy kaskadowania twierdzą, że przyczynia się to do większej wydajności zasobów naturalnych w całym cyklu życia materiału; od wydobycia zasobów, konsumpcji produktu do utylizacji.

W praktyce kaskadowość była badana głównie w przemyśle drzewnym, w odniesieniu do wymiany między firmami drzewnymi, papierniczymi i energetycznymi. Badania nad kaskadowaniem w kontekście GOZ koncentrowały się na możliwości wykorzystania odpadowych produktów ubocznych.

W ostatnich latach autorzy przypisywali pochodzenie materiału kaskadowego przede wszystkim domenie biomasy. Kaskadowanie maksymalizuje efektywność wykorzystania zasobów poprzez wykorzystanie biomasy w produktach, które tworzą najbardziej ekonomiczną wartość przez wiele cykli życia. Takie podejście do produkcji i konsumpcji zakłada, że odzyskiwanie energii powinno być ostatecznością i dopiero po wyczerpaniu wszystkich produktów i usług o wyższej wartości.


Polityka przechodzenia do wydłużenia żywotności produktów doprowadziła do wprowadzenia optymalnej długości życia produktu; recykling został wyraźniej przeformułowany jako źródło surowców, a przetwarzanie odpadów na energię ponownie stało się akceptowalną strategią „ostatniej deski ratunku” w pewnych okolicznościach.

Innym wydarzeniem w tym okresie była szersza dyskusja na temat zrównoważonego rozwoju, zapoczątkowana raportem Brundtlanda. W tym okresie zrównoważony rozwój był postrzegany jako nowa szansa, a sprostanie globalnemu wyzwaniu było postrzegane jako sposób zarządzania ryzykiem, szukaniem oszczędności kosztów, jednocześnie jako sposób na zapewnienie wzrostu gospodarczego i innowacji. Szerzej na ten temat napisano w pkt. 2.7.opracowania

Rys 3. „Potrójna dolna linia” zrównoważonego rozwoju

Pogląd ten zyskał na znaczeniu podczas Konferencji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w sprawie Środowiska i RozwojuRio de Janeiro w 1992 roku i zyskał popularność jako koncepcja „potrójnej dolnej linii” (triple-bottom-line -TBL), która zakłada, że korzyści ekonomiczne, środowiskowe i społeczne mogą być generowane jednocześnie za pomocą strategicznych interwencji uwzględniających te 3 czynniki.

„Potrójna linia końcowa” to koncepcja biznesowa, która zakłada, że firmy powinny zobowiązać się do mierzenia swojego oddziaływania społecznego i środowiskowego oprócz wyników finansowych, zamiast skupiania się wyłącznie na generowaniu zysków lub standardowej „dolnej linii”. Można go podzielić na „trzy P”: zysk (Profit), ludzie (People)planeta (Planet). Firma, która wpisuje się we wszystkie zasady „potrójnej dolnej linii”, powinna być społecznie odpowiedzialna, rentowna i świadoma ekologicznie. Wszystkie trzy obszary są równie ważne i powinny się uzupełniać. Firma musi być odpowiedzialna za środowisko, aby zmniejszyć swój ślad węglowy i utrzymywać swoje miejsca pracy w dobrych warunkach. Musi również być odpowiedzialna społecznie, aby stworzyć opiekuńczą społeczność, która angażuje i zatrzymuje swoich interesariuszy.

Od narodzin rewolucji przemysłowej wielkie korporacje przyczyniły się do zanieczyszczania środowiska w ogromnej ilości, co było głównym motorem zmian klimatu. Jeden z raportów wykazał, że 100 firm z sektora energetycznego jest odpowiedzialnych za około 71 % wszystkich emisji przemysłowych. Dane z IAE i OECD pokazują, że wsparcie dla paliw kopalnych w 51 krajach wzrosło prawie dwukrotnie, osiągając 697,2 mld USD w 2021 r., w porównaniu z 362,4 mld USD w 2020 r., ponieważ koszt energii wzrósł wraz z odbiciem w światowej gospodarce.

Ponadto strategie dotyczące odpadów i zasobów były coraz częściej postrzegane jako ściśle ze sobą powiązane poprzez poszukiwanie synergii i kompromisów. Idea synergii została podjęta przez środowisko biznesowe, o czym świadczą przykładowo prace takich autorów jak Porter i Kramer, czy Pfitzer, M., V. Bockstette i M. Stamp.

Przykładem synergii jest rozwiązanie, gdy istnieją sytuacje korzystne dla stron-uczestników, poprzez połączenie rozwiązań instytucjonalnych, technologicznych i procesowych generujących nowe korzyści — dla uzyskania dodatkowej wartości.

Wdrażanie i rozwój GOZ wymaga zatem poszukiwania synergii w efekcie wspólnych działań, wiedzy, aspektów społecznych i inwestycji (por. rysunek 4). Przykładem kompromisów jest uwzględnianie w analizach związków relacyjnych żywność-woda-energia, co potwierdza ich wzajemnie złożony charakter. Debata na temat odpadów i gospodarowania zasobami stawała się coraz bardziej wymagająca i złożona.

Chociaż złożoność tej debaty wzrosła, wciąż brakowało jasnych odpowiedzi, wypełniających lukę w wiedzy na temat powszechnie akceptowalnych rozwiązań w obszarze zarządzania odpadami i zasobami. Pojawiły się lub zostały powtórzone takie koncepcje, jak „zero odpadów”, efektywne gospodarowanie zasobami, rozszerzona odpowiedzialność producenta, zrównoważona konsumpcja i produkcja, „ekologia przemysłowa”, czy „zielona gospodarka”. Wokół wielu z tych ogólnych koncepcji skupiły się społeczności akademickie i programy badawcze, które były wykorzystywane do kierowania praktycznymi inicjatywami wdrażającymi alternatywne strategie dotyczące odpadów i zasobów.

Drugim spostrzeżeniem potwierdzającym intensyfikację debaty o odpadach i zasobach jest pojawienie się wielu ram zarządzania, które przyjęły formę bardziej nakazowego podejścia, próbując skodyfikować relacje między różnymi praktykami gospodarowania w tym zakresie. W szczególności dwa rodzaje podmiotów podjęły się korzystania z tych ram. Pierwszymi byli decydenci polityczni, którzy starali się wykorzystać obieg zamknięty jako narzędzie legislacyjne. Murray i współautorzy oraz Ghisellini i współautorzy przedstawiają rozprzestrzenianie się polityki ukierunkowanej na przedłużanie życia zasobów na całym świecie — od Szwecji po Niemcy, od Japonii po Chiny — gdzie często zastępowane są lub wymyślane na nowo wcześniejsze elementy polityki w tym zakresie.

Rysunek 4 Synergie 5-S w tworzeniu zintegrowanych ram wartości

Aby umożliwić dialog między konsumentami, decydentami politycznymi i naukowcami na temat różnych kategorii „odpadów”, konieczna była ich jasna definicja, sposoby zapobiegania i ich powstawania, ich ograniczania i odzysku. Próbując to wyjaśnić wprowadzono dyrektywę ramową Komisji Europejskiej w sprawie odpadów 2008/98/WE (zwaną WFD2008), która zawierała zalecenia dotyczące przetwarzania nie tylko odpadów wycofanych z eksploatacji, ale zalecała także „hierarchię postępowania z odpadami”, która (modyfikowana później) obowiązuje w 28 państwach członkowskich UE.

W Stanach Zjednoczonych stosowne wytyczne zostały przygotowane przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (US Environmental Protection Agency -EPA) w formie różnych dokumentów, wśród których znajduje się Sustainable Materials Management: The Road Ahead.

Drugą grupą, która zaczęła korzystać z takich wypracowanych ram koncepcyjnych, były firmy. Różne usługi doradcze i wspierające skierowane do przedsiębiorstw były oferowane przez organizacje, które promowały swoje koncepcje, wśród których należy wymienić Cradle-to-Cradle, Performance Economy, Blue Economy, oraz Circular Economy, które zostaną przedstawione dokładniej w rozdziale 2 opracowania.

Inne wysiłki w tym okresie próbowały udostępnić i spopularyzować ideę przedłużania życia zasobów poprzez popularne zestawy pętli i cykli. Istotny wkład w tej kategorii stanowi tzw. „czynnik czwarty”, który promuje produktywność zasobów: wśród wielu przykładów omówionych w tym tekście wielokrotnie pojawia się recykling i ponowne wykorzystanie.

Koncepcja „Factor Four” wizualizuje czterokrotny wzrost efektywnego gospodarowania zasobami przy użyciu istniejących metodologii, przy jednoczesnym uniknięciu negatywnego wpływu na ogólną jakość życia. Koncepcja zakłada, że społeczeństwo będzie trwało dwa razy dłużej lub cieszyło się dwukrotnie większymi korzyściami, zużywając połowę zasobów i wywierając połowę presji na środowisko.

„Czynnik czwarty” odchodzi od produktywności pracy w kierunku produktywności zasobów i zrównoważonego rozwoju. Dzięki zastosowaniu najlepszej dostępnej technologii, zaawansowanej inżynierii i udoskonalonych metod produkcji, do wytworzenia większej liczby produktów i usług potrzeba mniej zasobów. W rezultacie wydłuża się żywotność zasobów i zabezpiecza przyszłe pokolenia. Innymi słowy, z zasobów, z których obecnie korzystamy, można wydobyć cztery razy więcej bogactwa.

„Czynnik czwarty” jest używany przy podejmowaniu decyzji produkcyjnych i zorientowany na ochronę środowiska; „Factor 4” jest ideą ekonomiczną. Czterokrotnego zmniejszenia zużycia zasobów nie należy traktować w kategoriach stałego celu. Zamiast tego technologie i procesy powinny mieć na celu zwiększenie efektywnego gospodarowania zasobami.

1.3.2. Pierwsza wersja gospodarki cyrkularnej

W latach 90. pojawiło się pierwsze poważne odniesienie do gospodarki o obiegu zamkniętym w podręczniku do ekonomii środowiska i gospodarki zasobami D. Pearce’a i R. Turnera, w rozdziale zatytułowanym The Circular Economy. Zaskakujące jest to, że pojęcia tego nie ma w popularnej książce, opublikowanej zaledwie rok wcześniej, co prowadzi do spekulacji, że być może ten termin wymyślił Turner. Potwierdzeniem tego może być publikacja Pearsce’a z roku 1992, w której również nie znajdziemy pojęcia gospodarki cyrkularnej.

Pearce i Turner porównują (okrężne) systemy naturalne z (liniowymi) systemami ekonomicznymi, rozróżniają charakter zasobów kapitałowych i ich przepływy oraz przywołują artykuł Bouldinga, aby podkreślić znaczenie praw termodynamiki. Piszą oni: „Esej Bouldinga wskazywał na potrzebę traktowania Ziemi jako zamkniętego systemu gospodarczego; takiego, w którym gospodarka i środowisko nie charakteryzują się liniowymi powiązaniami, ale związkiem okrężnym. Wszystko jest wkładem do wszystkiego innego”. Prosty diagram gospodarki o obiegu zamkniętym obu autorów pokazano na rysunku 5, co mogło być problemem traktowania recyklingu za główny lub dominujący proces leżący u podstaw obiegu zamkniętego dla późniejszych badaczy, którzy wcześniej tak uważali.

Rysunek 5. System gospodarki o obiegu zamkniętym

Pearce i Turner prezentują także takie rozważania, które są często pomijane w późniejszych relacjach dotyczących GOZ. Najpierw powołują się na drugą zasadę termodynamiki, aby podkreślić techniczną niewykonalność 100% recyklingu materiałów (ich przykładem jest emisja ołowiu ze spalania benzyny ołowiowej) oraz fizyczną niemożność recyklingu energii (np. spalanie paliw kopalnych nigdy nie może powrócić do swojej pierwotnej skoncentrowanej formy). Ponadto „kara energetyczna” za zwiększenie recyklingu, gdy już osiągnął bardzo wysoki poziom, prawdopodobnie będzie zaporowa ze względu na koszty. W tym sensie gospodarka w pełni okrężna nigdy nie zostanie osiągnięta — pole „środowisko jako pochłaniacz odpadów” na zawsze coś w sobie pozostawi. Jednak zwracają uwagę na to, że środowisko ma „zdolność asymilacyjną”, która pozwala niektórym odpadom na nieszkodliwą reabsorpcję, a być może nawet stawanie się użytecznymi produktami. Do tej kategorii należy wiele emisji do powietrza i odpadów ulegających biodegradacji. Takie odpady mogą stać się częścią większego systemu o obiegu zamkniętym, który obejmuje środowisko naturalne. Jeśli jednak zdolność asymilacyjna zostanie przekroczona, odpady stają się zanieczyszczeniami, które mogą uszkodzić oba systemy naturalne oraz zdrowie i dobrostan ludzi.

Pearce i Turner dokonują również rozróżnienia między zasobami wyczerpywalnymiodnawialnymi. Każde użycie tych pierwszych spowoduje wyczerpanie zapasów tych zasobów, ale zasoby odnawialne mają zdolność do samoodnowy. Wykorzystane w ramach tej wydajności zasoby odnawialne nie wyczerpią się i mogą wzrosnąć, osłabiając argumenty „ograniczonej bazy zasobów”, przemawiających za gospodarką o obiegu zamkniętym, koncepcji, stosowanej przez wspomnianego wcześniej Stahela.

Rysunek 6. Gospodarka o obiegu zamkniętym — pierwsze ujęcie modelowe

Pionierska praca Pearce’a i Turnera rzuciła wyzwanie otwartej, liniowej gospodarce, aby rozważyć powiązania między gospodarką a środowiskiem, przedstawiając pełny obraz gospodarki na schemacie blokowym ilustrującym przepływy między „wejściem” a „wyjściem” materiałów, energii i użyteczności. Była to pierwsza graficzna ilustracja GOZ, w której zidentyfikowano trzy ekonomiczne funkcje środowiska: jako generatora zasobów, pochłaniacza odpadówbezpośredniego źródła użyteczności. Zrobili pierwszy ważny krok, stwierdzając, że „istnieją gospodarki i istnieje środowisko naturalne. Nie wiemy jednak, co musi się wydarzyć, aby współistniały w równowadze”. Takie rozważania prowadzą do „pełnego obrazu” gospodarki o obiegu zamkniętym autorstwa obu autorów, który przedstawiono na rysunku 6.

Pojęcie kapitału naturalnego wprowadzone przez D. Pearce’a jest metaforą ilustrującą rolę przyrody w systemie ekonomicznym: produkcję w gospodarce należy rozpatrywać jako funkcję kapitału rzeczowego, kapitału ludzkiego i kapitału naturalnego. Ta koncepcja jest podobna do osiemnastowiecznej wizji ekonomicznej, która obejmowała (fizyczny) kapitał, pracę i ziemię. Kapitał naturalny jest powszechnie definiowany jako zasób zasobów, zarówno biotycznych (tj. społeczności organizmów żywych, takich jak rośliny, zwierzęta i mikroorganizmy), jak i abiotycznych (środowisko nieożywione), z których część jest odnawialna, a część nie (paliwa kopalne, minerały i rudy). W obszarze nauk o życiu kapitał naturalny jest bliski pojęciom ekosystemów i bioróżnorodności.

Ekosystem jest zdefiniowany w „Konwencji o różnorodności biologicznej” (Convention on Biological Diversity — CBD) jako dynamiczny kompleks zbiorowisk roślin, zwierząt i mikroorganizmów oraz ich nieożywionego środowiska, oddziałujących na siebie jako jednostka funkcjonalna. Różnorodność biologiczna jest definiowana jako „zmienność wśród żywych organizmów ze wszystkich źródeł, w tym między innymi ekosystemów lądowych, morskich i innych ekosystemów wodnych oraz kompleksów ekologicznych, których są częścią; obejmuje to różnorodność w obrębie gatunku, między gatunkami i ekosystemami”.

Kapitał naturalny należy zatem pojmować jako zbiór dynamicznych systemów, a jego utrzymanie można osiągnąć jedynie poprzez zachowanie funkcjonujących ekosystemów. Idea kapitału naturalnego zakłada, że ekosystemy poprzez towary i usługi, które ludzie z nich pozyskują, leżą u podstaw ludzkiego dobrobytu i tworzenia wartości w naszej gospodarce. Niektóre wspierają funkcjonowanie biosfery jako całości i przyczyniają się do utrzymania walorów funkcjonalnych Ziemi.

Dzięki koncepcji kapitału naturalnego można więc zrozumieć, że ekosystemy i różnorodność biologiczna, poprzez swoją rolę w tworzeniu wartości w gospodarce, stanowią elementy strategiczne zarówno dla organizacji prywatnych, jak i publicznych, i powinny być uwzględniane w ich procesach decyzyjnych.

Biorąc pod uwagę szerokie zastosowanie podręcznika Pearce’a i Turnera oraz dalsze omówienie tego problemu pod hasłem „ECOCAPITAL” w ilustrowanej książce z 1992 roku, można by pomyśleć, że idea cyrkularnej gospodarki była gotowa do dynamicznego startu. Tak się jednak nie stało. Do 2016 r. czasopismo ekonomiczne, Ecological Economics, założone w 1990 roku, umieściło mniej niż trzy artykuły na ten temat i żadne inne czasopismo ekonomiczne też tego nie zrobiło. Najwyraźniej nie nadszedł właściwy czas. Pomysł „uśpiono” na blisko dwadzieścia lat, zarówno pod względem użyteczności samego pojęcia, jak i możliwości intelektualnej dyskusji.

Od 1990 r. nastąpił bardzo niewielki rozwój koncepcyjny GOZ, choć wielu autorów, zwłaszcza w literaturze popularnej, upiększało ją różnymi ozdobnikami widocznymi w nazwach. Wymienionymi wcześniej przykładami może być „Biomimicry”, czy „Cradle to Cradle”. Godne uwagi jest to, że podobnie jak w przypadku cytowanego wcześniej artykułu Erkmana żadne z tych mniej akademickich ujęć problemu nie odnosiło się bezpośrednio do gospodarki o obiegu zamkniętym, chociaż wyraźnie dotyczyły one istoty tego pojęcia.

1.4. Okres poszukiwania uniwersalnej koncepcji (od roku 2012)

1.4.1. Nowe otwarcie dla rozwoju teorii

Wiek XX to okres prób ustalenia dokładnej definicji GOZ. Należy przypomnieć, że cytowani wcześniej Pearce i Turner (1990) oraz Ekins i inni (1992), opierają się na swoich diagramach, aby przekazać znaczenie „gospodarki o obiegu zamkniętym” ale nie podają jej werbalnej definicji. Tymczasem wydaje się oczywiste, że przed prezentacją, analizą i uzasadnieniem przydatności koncepcji GOZ i jej ewentualnej implementacji w potencjalnych studiach przypadków, należy ją właściwie zdefiniować. Znaczenie tego pierwszego i fundamentalnego kroku wiąże się głównie z faktem, że ta wyłaniająca się z „gąszcza” dyskusji i rozważań koncepcja będzie stosowana na całym świecie w celu radzenia sobie z pilnymi i bardzo trudnymi problemami, takimi jak wzrost liczby ludności na świecie, wyczerpywanie się surowców kopalnych, zmiany klimatyczne i wiele problemów związanych z postępującą degradacją środowiska.

Można wyobrazić sobie urzędników rządowych, którzy egzekwują określone przepisy i przyjmują plany działania na wiele lat w przyszłości w oparciu o „oficjalną” definicję GOZ, ale z drugiej strony przemysłowcy będą rozwijać kolejne, inne wizje „swoich” koncepcji. Wdrożenie w tym przypadku, będzie bardzo trudne, zwłaszcza w ramach zglobalizowanej sieci obejmującej podmioty i instytucje z różnych krajów, środowisk naukowych lub zawodowych i, co ważniejsze, o różnych celach — niekiedy sprzecznych.

Krytycznym aspektem definiowania GOZ jest zatem fakt, że ustawodawstwo, strategie rozwoju i polityki będą opracowywane i wdrażane później w oparciu o jakąś uniwersalną, powszechnie akceptowaną koncepcję, posiadającą cechy i charakter paradygmatu. Z dotychczasowych rozważań wynika jednak, że problematyka związana z GOZ ma charakter holistyczny i wielowymiarowy, a jej definicja zasadniczo zależeć będzie od tego, kto ją definiuje. Ekonomiści, przemysłowcy, biologowie, chemicy, ekologowie i technologowie produkcji będą forsować — jak się okaże — różne definicje GOZ. Tę listę należy uzupełnić oczywiście o organy rządowe różnych krajów i instytucje międzynarodowe, reprezentujące ich specyficzne aspiracje związane z omawianą koncepcją; koncepcją, która powinna być ponadto analizowana w trzech wymiarach; ekonomicznym, środowiskowym i społecznym.

Bez wątpienia szczególne miejsce i rolę w rozwoju i popularyzacji koncepcji GOZ należy przypisać Ellen MacArthur. Zasłynęła z bicia rekordu świata w samotnej żegludze non-stop dookoła świata w 2005 roku, aby później wykorzystać swoją popularność w obszarze niezwykle ważnym pod względem politycznym i społecznym. W 2010 roku założyła Fundację Ellen MacArthur (EMF) działając wspólnie z wieloma dużymi firmami i firmą konsultingową McKinsey. Swoją misję fundacja sformułowała w przedmowie do swojego pierwszego, przełomowego w aspekcie GOZ opracowania; „Fundacja Ellen MacArthur powstała, aby inspirować pokolenie do ponownego przemyślenia, przeprojektowania i zbudowania pozytywnej przyszłości. Fundacja uważa, że gospodarka o obiegu zamkniętym (podkreślenie autorów) zapewnia m.in spójne ramy dla przeprojektowania poziomu systemów i jako taka daje możliwość wykorzystania innowacji i kreatywności, aby realizować rozwój pozytywnej, naprawczej gospodarki”.

Fundację wspiera grupa „Partnerów Założycieli” — B&Q, BT, CISCO, NATIONAL GRID RENAULT. Każda z tych organizacji odegrała kluczową rolę w początkowym utworzeniu fundacji, inicjowaniu raportów i wspierania jej działalności w zakresie edukacji, komunikacji i pracy jako swojego rodzaju katalizator biznesowy. MCKINSEY & COMPANY, globalna firma konsultingowa w zakresie zarządzania, dostarczała dane analityczne do raportów. Oprócz wielu wiodących ekspertów akademickich i branżowych, wkład i wiedzę wniosła rozszerzona grupa organizacji. Byli wśród nich CATERPILLAR, CYBERPAC, DESSO, EPEA, FORESIGHT GROUP, ISE, MARKS & SPENCER, PRODUCT-LIFE INSTITUTE, RICOH, TURNTOOVESTAS. Taka struktura współpracujących podmiotów w zakresie kreowania i wzmacniania idei GOZ pozwalała na uzyskanie istotnej synergii i „siły rażenia” w merytorycznej ekspansji fundacji.

EMF wydała w 2013 i 2014 roku trzy publikacje zatytułowane „W stronę gospodarki o obiegu zamkniętym”; tom. 1: „Ekonomiczne i biznesowe uzasadnienie przyspieszonej transformacji”, następnie tom 2 „Szanse dla sektora dóbr konsumpcyjnych i tom 3 „Przyspieszenie powiększania skali w globalnych łańcuchach dostaw”.

Cztery osoby wymienione na stronie 26 w tomie 1 „Towards The Circular” Economy” to M.Braungart, W.Stahel, J.Benyus (wszyscy wcześniej cytowani ) oraz R. Clift, ówczesny dyrektor wykonawczy Międzynarodowego Towarzystwa Ekologii Przemysłowej (International Society for Industrial Ecology — ISIE). Co ciekawe, żadna z tych osób nie była ekonomistą! Przedmowę do tego opracowania napisał Janez Potočnik, ówczesny komisarz UE d/s środowiska (European Commissioner for the Environment). W połowie 2015 roku J. Potocnik przedstawił swój Pakiet Gospodarki o Obiegu Zamkniętym Komisji Europejskiej (Circular Economy Package from the European Commission) kiedy było już jasne, że dzięki aktywności EMF koncepcja GOZ trafiła do głównego nurtu — w polityce i w biznesie.

Fundacja Ellen MacArthur (EMF) została utworzona w szczytowym momencie europejskiego kryzysu związanego z długiem publicznym, aby zapewnić pomoc finansową rządom, które utraciły lub miały utracić dostęp do rynków finansowych. Działalność EMF od początku była skuteczna, ponieważ jej inicjatywy i raporty mobilizowały niektóre branże do przechodzenia w kierunku GOZ i podejmowania prób komercjalizacji tej koncepcji.

Fundacja działała i nadal działa również jako centrum współpracy dla firm i środowisk akademickich. Różne firmy konsultingowe wykorzystały możliwości GOZ dzięki wsparciu EMF. Koncepcja zyskała również popularność wśród decydentów, wpływając na rządy i agencje międzyrządowe na poziomie lokalnym, regionalnym, krajowym i międzynarodowym.

Co ciekawe, Niemcy już w 1996 roku były pionierem w integracji gospodarki o obiegu zamkniętym wraz z uchwaleniem „Ustawy o obiegu zamkniętym i gospodarce odpadami”. Następnie pojawiło się japońskie „Podstawowe prawo tworzenia społeczeństwa opartego na recyklingu” z 2002 roku, wdrażane pod hasłem „Changing from a One-Way Society to the Recycling-based Society” oraz chińska „Ustawa o promowaniu gospodarki o obiegu zamkniętym” z 2009 roku.

Organy ponadnarodowe również uwzględniły kwestie dotyczące GOZ — w szczególności unijną strategię gospodarki o obiegu zamkniętym z 2015 roku. Plan działania EU dotyczący GOZ (Circular Economy Action Plan — CEAP) był kompleksowym zbiorem działań legislacyjnych i pozalegislacyjnych przyjętych w 2015 r., których celem było przejście gospodarki europejskiej z modelu liniowego na model o obiegu zamkniętym. W planie działania określono 54 takie pozycje oraz cztery wnioski ustawodawcze dotyczące odpadów.

Po pierwszej serii wymienionych wcześniej publikacji EMF opublikowała również kilka następnych wartościowych książek, takich jak „Gospodarka o obiegu zamkniętym: bogactwo przepływów”, oraz książkę „Nowa dynamika: skuteczny biznes w obiegu zamkniętym”, która jest zbiorem wypowiedzi wybitnych specjalistów, takich jak A. Lovins, M. Braungart i W.Stahel. Nowe wydanie tej książki zatytułowane „Nowa dynamika 2: Efektywne systemy w gospodarce o obiegu zamkniętym” zostało opublikowane w 2016 roku, To świadczyło o dominującym, merytorycznym wsparciu dyskusji wokół koncepcji GOZ przez fundację.

Jedną z najczęściej wykorzystywanych wizualizacji GOZ jest tzw. „diagram motyla”, opracowany przez EMF i przedstawiający ciągły przepływ materiałów technicznych i biologicznych przez „okrąg wartości” ( por. rys.7 )

Istnieją dwa główne cykle — cykl technicznycykl biologiczny. W cyklu technicznym produkty i materiały są utrzymywane w obiegu dzięki procesom, takim jak ponowne użycie, naprawa, regeneracja i recykling. W cyklu biologicznym składniki odżywcze z materiałów biodegradowalnych wracają na Ziemię w celu regeneracji przyrody.

Po prawej stronie diagramu motyla znajduje się cykl techniczny, odpowiedni dla produktów, które są używane, a nie konsumowane. Każdy etap cyklu technicznego pozwala materiałom pozostać w użyciu, zamiast stać się odpadami. Diagram pokazuje, że mniejsze pętle wewnętrzne są otoczone większymi pętlami zewnętrznymi. Te wewnętrzne pętle są miejscem, w którym można uchwycić największą wartość, ponieważ zachowują one większą część wbudowanej wartości produktu, zachowując go w całości. Na przykład użytkowany smartfon jest wart więcej niż suma jego części, ponieważ czas i energia włożone w jego wyprodukowanie nie są stracone. Dlatego wewnętrzne pętle, takie jak udostępnianie, konserwacja i ponowne użycie, powinny mieć wyższy priorytet niż zewnętrzne pętle, w których produkt jest rozkładany i przerabiany. Pętle te oznaczają również możliwości szukania oszczędności dla klientów i przedsiębiorstw, ponieważ mogą wykorzystać produkty i materiały już znajdujące się w obiegu, zamiast inwestować w wytwarzanie nowych. Najbardziej zewnętrzna pętla, recykling, jest zatem ostatnim etapem GOZ, ponieważ oznacza to utratę wbudowanej wartości produktu poprzez zredukowanie go do podstawowych materiałów.

Po lewej stronie „diagramu motyla” znajduje się cykl biologiczny, który dotyczy materiałów, które mogą ulec biodegradacji i bezpiecznie powrócić na Ziemię. Cykl ten dotyczy głównie produktów, które są konsumowane, takich jak np. żywność. Jednak niektóre inne materiały ulegające biodegradacji, takie jak bawełna lub drewno, mogą ostatecznie przejść z cyklu technicznego do cyklu biologicznego, gdy ulegną degradacji do punktu, w którym nie będą już mogły być wykorzystywane do wytwarzania nowych produktów. Cykl biologiczny opisuje procesy, które przywracają składniki odżywcze do gleby i pomagają regenerować przyrodę.

Rysunek 7. „Diagram motyla” opracowany przez Fundację MacArthur.

Sercem cyklu biologicznego jest koncepcja regeneracji. To trzecia zasada gospodarki o obiegu zamkniętym. Zamiast ciągłej degradacji natury, jak to robimy w gospodarce liniowej, w GOZ budujemy kapitał naturalny. Możemy zarządzać gospodarstwami rolnymi i innymi źródłami zasobów biologicznych, takimi jak lasy i rybołówstwo w sposób, który przynosi pozytywne skutki dla przyrody. Wyniki te obejmują między innymi zdrowe i stabilne gleby, lepszą lokalną różnorodność biologiczną, lepszą jakość powietrza i wody oraz magazynowanie większej ilości węgla w glebie. Dobry przykład stanowią kaskady jako pętle cyklu biologicznego, wykorzystujące produkty i materiały już obecne w gospodarce. Może to oznaczać na przykład wykorzystanie produktów ubocznych żywności do produkcji innych materiałów. Powszechnie znane są kompostowanie fermentacja beztlenowa.

Od samego początku recykling był kluczowym elementem myślenia o GOZ, a nawet błędnie z nią utożsamianym. Z biegiem czasu wprowadzano różne zestawy R (z uwagi na możliwe do realizacji strategie GOZ opisywane w jęz. angielskim, np. Reduce, Recycle, Reuse, Rethink, Repair, Repurpose, etc.), aby przełożyć strategie GOZ na konkretne praktyki. Wszystkie elementy zbiorów (zestawów) zaczynają się od przedrostka „re-” (łac. „znowu”), dlatego w literaturze nazwano je zestawami R.

Zestawy R składają się zatem z praktyk, inaczej rodzajów działań, które mają decydujące znaczenie dla realizacji koncepcji GOZ w praktyce. Rysunek 8 przedstawia te okrężne praktyki w cyklu technicznym „diagramu motyla”. Praktyki cyrkularne w ramach R są zgodne z hierarchią postępowania z odpadami, w której praktyki wyższego rzędu powinny mieć wyższy priorytet, niż praktyki niższego rzędu, aby osiągnąć lepszy wpływ na środowisko.

Z biegiem czasu zestaw R powiększał się. Na przykład w inicjatywie rządu japońskiego z 2004 roku przyjęto zestaw 3R (redukcja, ponowne użycie, recykling). Dla odmiany w hierarchii postępowania z odpadami w Unii Europejskiej w dyrektywie z 2008 r. w artykule 4 wymieniono 4 strategie, inaczej zestawy R (redukcja, ponowne użycie, recykling, odzyskiwanie).

Do 2017 r. zidentyfikowano i w różnym zakresie wdrażano dziewięć rodzajów strategii R (zestawów R) przyczyniających się do realizacji idei obiegu zamkniętego w gospodarce (por.; rys. 8). Zestaw 9R został podzielony na rysunku 8 na trzy grupy strategii przejścia od gospodarki liniowej do GOZ: bardziej inteligentne wykorzystanie i wytwarzanie produktów, wydłużenie cyklu użytkowania produktów i ich części oraz użyteczne wykorzystanie materiałów.

Rysunek 8. Strategie cyrkularności w łańcuchu produkcyjnym, w kolejności priorytetów


Tablica 1. Strategie GOZ i zbiór praktyk cyrkularnych

W tablicy 1 przedstawiono opracowany zestaw R, składający się z dziesięciu praktyk cyrkularnych wraz z ich szczegółowym objaśnieniem i przyporządkowaniem do odpowiednich strategii GOZ (zestawu R).

Celem cyrkularnej gospodarki przemysłowej jest ochrona zasobów; wyzwaniem jest zatem optymalizacja zasobów materiałowych, energetycznych i wodnych zawartych w przedmiotach i materiałach. Aby to osiągnąć, niezbędne są skuteczne strategie techno-komercyjne w „erze R” dla towarów oraz możliwości innowacji naukowych i technologicznych w „erze D” dla materiałów.

„Era R” obejmuje techno-komercyjne strategie ponownego wykorzystania, naprawy, renowacji, ponownego wprowadzenia na rynek, przetworzenia i przeprogramowania przedmiotów, a także ponownego udoskonalania i recyklingu chemikaliów katalitycznych, takich jak oleje smarne (reuse, repair, restore, remarket, remanufacture and reprogramme objects as well as to re-refine and recycle catalytic chemicals, such as lubrication oils). Potrzebne są również towarzyszące temu innowacje w marketingu, kształtowaniu polityki i R-technologiach; możliwości ponownego wykorzystania wymuszają innowacje w sferze produkcji, ponieważ na przykład zużyte banknoty lub butelki nie są dostarczane w identycznych partiach i wymagają tolerancyjnych urządzeń (bankomaty, rozlewnie ), aby poradzić sobie z jakościowymi różnicami w ponownie wykorzystywanych produktach.

W. Stahel twierdzi jednak, że w pewnym momencie możliwości ery „zestawów R” zostaną wyczerpane. Kilka obiektów może stać się częścią dziedzictwa narodowego, ale większość przeniesie się do „ery D” (por.; rys. 9).

„Era D” obejmuje technologie i polityki mające na celu rozłączenie zespołów, depolimeryzację, usuwanie stopów, delaminację, rozwarstwianie, usuwanie powłok z materiałów w celu odzyskania atomów do ponownego użycia oraz dekonstrukcji i infrastruktury i wieżowców dla ponownego wykorzystania materiałów i powiązanych innowacji w technologiach D (de-link assemblies, depolymerise, de-alloy, de-laminate, de-laminate, de-coat materials in order to recover atoms for reuse; and to de-construct infrastructure and high-rise buildings in order to reuse materials, and related innovation in D-technologies).

Odpady i zasoby wtórne będą należeć do przeszłości, jeśli atomy lub cząsteczki będzie można poddać recyklingowi do poziomu jakości i czystości pierwotnego materiału, takiego jak sr-PET (samowzmacniający się PET), który można przetapiać i ponownie wykorzystywać w nieskończoność.

Rysunek 9. Struktura dojrzałej gospodarki przemysłowej o obiegu zamkniętym (niem. WinK, Wirtschaften in Kreisläufen).

Największa konkurencyjność i potencjał korzyści z innowacji cyrkularnych mogą pojawić się właśnie w „erze D”. Wiele nowych technologii i procesów w inżynierii chemicznej i materiałoznawstwie można opatentować; dochód korporacji pochodzi wtedy z licencjonowania wiedzy, zamiast ze sprzedaży materiałów. Kraje z przemysłem wydobywczym, górniczym przyglądają się tym opcjom, aby nie przegrać w konkurencji na starcie.

„Erze R” przypisano aktualnie największy potencjał korzyści społecznych z innowacji cyrkularnych. Ponowne wykorzystanie, naprawa i regeneracja oferują szerokie możliwości techniczno-ekonomiczne w regionalnej gospodarce wymagającej wykwalifikowanej siły roboczej. Społeczeństwo potrzebuje zatem innowacji politycznych: praca jest jedynym odnawialnym zasobem, który dodatkowo można wykształcić, ale jeśli nie zostanie wykorzystana, ulegnie degradacji. Zamiast okładać podatkami pracę, bardziej celowe wydaje się opodatkowanie tego, co jest społecznie niepożądane: emisje, zużycie zasobów nieodnawialnych i odpady.

Z uwagi na swoją pozycję polityczną jak również olbrzymie zaangażowanie merytoryczne w badania i propagowanie idei GOZ Fundacja Ellen MacArthur nie mogła nie podjąć próby zdefiniowania tej koncepcji. Można nawet zakładać, że w początkowym okresie działalności chodziło o prezentację swojego rodzaju benchmarku, który miał służyć wszystkim interesariuszom we wdrażaniu GOZ. W istocie tak się stało. W swoim podstawowym opracowaniu z roku 2012, po śródtytule 2. nazwanym „Od liniowej do okrężnej — przyspieszenie sprawdzonej koncepcji” zaprezentowano definicję GOZ. Brzmi ona następująco; „Gospodarka o obiegu zamkniętym to system przemysłowy, który z założenia i projektu ma charakter naprawczy (restorative) lub regeneracyjny ( regenerative) Zastępuje koncepcję „końca życia” (‘end-of-life’) renowacją, przesuwa się w kierunku wykorzystania energii odnawialnej, eliminuje stosowanie toksycznych chemikaliów, które utrudniają ponowne użycie, i ma na celu eliminację odpadów poprzez lepsze projektowanie materiałów, produktów, systemów, a w ramach tego modeli biznesowych”.

Definicja ta stanowić będzie podstawowy układ odniesienia do wielu innych, wybranych definicji, które zostaną zaprezentowane w kolejnej części opracowania.

1.4.2. Przegląd wybranych definicji

Koncepcja CE cieszy się dużym zainteresowaniem zarówno pracowników naukowych jak i praktyków, ponieważ była i jest postrzegana jako podstawa operacjonalizacji dla firm do wdrażania szeroko dyskutowanej koncepcji zrównoważonego rozwoju. Ta ostatnia uznawana jest natomiast za zbyt ogólną, aby można ją było wdrożyć, i dlatego zaczęła tracić impet. Niektórzy autorzy piszą nawet z pewną przesadą, że „żyjemy dzisiaj w erze „zrównoważonego bełkotu” („sustainababble’), kakofonicznej obfitości zastosowań świata „zrównoważonego [rozwoju]”, co może oznaczać wszystko, od lepszego środowiska po cool.”

W literaturze istnieje wiele definicji gospodarki o obiegu zamkniętym. Kirchherr i inni w swoim przeglądzie i analizie literatury przedmiotu odkryli 114 definicji GOZ. Liczne propozycje zdefiniowania GOZ spływały ze środowisk akademickich, organizacji krajowych i międzynarodowych oraz środowisk gospodarczych. Fakt ten z jednej strony należy tłumaczyć okresem pojawienia się koncepcji, z drugiej zaś strony to wynik wysokich oczekiwań związanych z jej wdrożeniem, a więc problemów wzrostu gospodarczego, zrównoważonego rozwoju, ochrony środowiska, dobrobytu społecznego, etc.

Generalnie praktycy, liderzy biznesu, badacze, znane firmy consultingowe i prywatne fundacje operują własnymi definicjami GOZ, ponieważ koncepcja o tak dużej sile przyciągania jest zwykle stosowana przez różnych interesariuszy w zróżnicowany sposób. To sprzyja „zamazaniu” pojęcia, ponieważ często funkcjonuje ono w istotnie różnych światach myślenia.

Koncepcja zyskała również uznanie w ONZ. Chociaż termin „gospodarka o obiegu zamkniętym” nie pojawił się wśród 17-tu zrównoważonych celów rozwojowych (sustainable development goals — SDG), to koncepcje widoczne w dyskursie o GOZ, takie jak efektywne wykorzystanie zasobów, zmniejszenie wytwarzania odpadów i ślad materiałowy, odnajdujemy jako wskaźniki w ramach celu 12, dotyczącego zrównoważonej produkcji i konsumpcji.

— 2 grudnia 2015 r. Komisja Europejska przedstawiła pakiet wspierający przejście UE na gospodarkę o obiegu zamkniętym zatytułowany „Zamykanie pętli — plan działania UE na rzecz gospodarki o obiegu zamkniętym” jako dokument zawierający propozycje legislacyjne planów działania w sprawach takich jak surowce i odpady, jednak w raporcie nie zaproponowano jasnej definicji GOZ. Większość dyskusji dotyczyła korzyści wynikających z przechodzenia na ten system gospodarowania, w tym korzyści ekonomicznych, oszczędności energii, korzyści środowiskowych, lokalnych miejsc pracy i możliwości integracji społecznej.

W innych oficjalnych dokumentach UE podano pewne „praktyczne” definicje GOZ, w tym definicję stosowaną w publikacjach parlamentu UE stwierdzającą, że jest to „model produkcji i konsumpcji, który obejmuje ponowne użycie, naprawę, odnawianie i recykling istniejących materiałów i produktów w celu zachowania materiałów w gospodarce wszędzie tam, gdzie to możliwe. Odpady same w sobie staną się zasobem, w konsekwencji minimalizując rzeczywistą ilość odpadów. Generalnie sprzeciwiono się tradycyjnemu, liniowemu modelowi ekonomicznemu, który opiera się na schemacie „weź, wyprodukuj, zużyj — wyrzuć.”.

— Od 2015 roku Fundacja Izby Handlowej USA koncentruje swoje Forum Zrównoważonego Rozwoju na koncepcji GOZ, aby zbadać, jaki wpływ będzie miała ona na działalność firm, w jaki sposób innowacyjne modele biznesowe mogą przyspieszyć oszczędność kosztów i zbadać efekty w projektowaniu „od kołyski do kołyski”. Na forum 2015 roku zatytułowanym The Circular Economy: Unleashing New Business Value” GOZ została zdefiniowane jako „model, który koncentruje się na starannym zarządzaniu przepływami materiałów poprzez projektowanie produktu, logistykę zwrotną, innowacje w modelach biznesowych i współpracę międzysektorową.” Od 2017 roku organizatorzy zmienili tytuł swojego corocznego wydarzenia z Sustainability Forum na Sustainability and Circular Economy Summit, co odzwierciedlało rosnące zainteresowanie GOZ w USA.

— Światowe Forum Ekonomiczne w raporcie opublikowanym w 2014 roku zastosowało przedstawioną wcześniej definicję opracowaną przez Ellen MacArthur Foundation.

— Szczyt europejski dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym, to coroczne spotkanie naukowców, ekspertów branżowych i profesjonalistów z różnych środowisk, aby dyskutować o globalnych wyzwaniach związanych ze zrównoważonym rozwojem i rolą GOZ w rozwiązywaniu globalnych wyzwań. Pierwszy kongres odbył się w Barcelonie w 2016 roku. Organizatorzy szczytu zdefiniowali GOZ jako „koncepcyjne ramy zrównoważonego rozwoju, których celem jest produkcja towarów i usług przy jednoczesnym ograniczeniu zużycia i marnotrawstwa surowców, wody i źródeł energii.” Organizowane seminaria miały na celu tworzenie relacji między klientami, przedsiębiorcami, inwestorami, korporacjami i delegatami w celu znalezienia i rozwiązania wielu wspólnych problemów w ich branżach. Nowy model miał sprzyjać tworzeniu nowych możliwości biznesowych.

— Fiński Fundusz Innowacji SITRA jest niezależną fundacją publiczną, której celem jest promowanie zrównoważonego rozwoju w Finlandii i na całym świecie. Jednym z jej pionierskich przedsięwzięć związanych z GOZ była organizacja pierwszego w historii Światowego Forum Gospodarki o Obiegu Zamkniętym (World Circular Economy Forum) w czerwcu 2017 roku w Helsinkach. W jednej ze swoich publikacji SITRA stwierdziła, że GOZ „opiera się na zrównoważonym wykorzystaniu zasobów. Oznacza to monitorowanie, minimalizowanie i eliminowanie przepływów odpadów poprzez cyrkulację, a nie tylko zużywanie materiałów. W praktyce może to oznaczać niedodawanie takich substancji do surowców, które mogłyby uniemożliwić recykling pod koniec cyklu życia produktu, lub projektowanie produktu, które ułatwia efektywne sortowanie materiałów składowych po zakończeniu jego cyklu życia. Gospodarka o obiegu zamkniętym stara się opierać na energii odnawialnej i idzie dalej niż produkcja i konsumpcja dóbr czy usług.”

— WRAP (Waste and Resources Action Program) został utworzony w Wielkiej Brytanii w 2000 roku w celu promowania w kraju zrównoważonej gospodarki odpadami oraz przyspieszenia przejścia na zrównoważoną, oszczędną gospodarkę zasobami. Według WRAP „obieg zamknięty przekształca naszą gospodarkę odpadów w taką, w której eliminujemy odpady, zasoby cyrkulują i przyjmujemy przyjazne dla środowiska, niskoemisyjne, zasobooszczędne systemy i działania. W GOZ, zamiast zabierać zasoby z ziemi, wykorzystywać je raz i wyrzucać na wysypiska śmieci, zachowujemy je w użyciu jak najdłużej. Dbamy o to, aby czerpać z nich maksymalne korzyści przy jednoczesnym ograniczeniu negatywnego wpływu na środowisko. Obieg zamknięty oferuje potencjał „lepszej odbudowy”, przynosząc nowe miejsca pracy, zdrowy styl życia i „zielony” wzrost. W GOZ ograniczamy nasz wpływ na przyrodę i klimat, jednocześnie dbając o to, by gospodarki prosperowały, a obywatele prowadzili zdrowy, zrównoważony styl życia”.

Z drugiej grupy, definicji pracowników naukowych i specjalistów, w grupie których odnotowano szybki wzrost zainteresowania koncepcją GOZ w ostatnich latach, wybrano następujące przykłady;

— K. Webster opisuje główne cechy i mocne strony GOZ w następujący sposób:

1. „Gospodarka o obiegu zamkniętym jest globalnym modelem gospodarczym, który oddziela wzrost gospodarczy i rozwój od zużycia ograniczonych zasobów;

2. Rozróżnia i oddziela materiały techniczne i biologiczne, utrzymując je przez cały czas na poziomie najwyższej wartości;

3. Koncentruje się na efektywnym projektowaniu i wykorzystaniu materiałów w celu optymalizacji ich przepływu oraz utrzymywania lub zwiększania zasobów technicznych i naturalnych;

4. Zapewnia nowe możliwości dla innowacji w takich dziedzinach, jak projektowanie produktów, usługi i modele biznesowe, żywność, rolnictwo, biologiczne surowce i produkty;

5. Ustanawia ramy i elementy budulcowe dla odpornego systemu zdolnego do pracy w dłuższej perspektywie”.

— Zespół fińskich naukowców zaproponował w swoim artykule następującą

definicję GOZ: „Gospodarka o obiegu zamkniętym to gospodarka zbudowana ze społecznych systemów produkcji i konsumpcji, która maksymalizuje usługi wytwarzane z liniowego przepływu materiałów i energii w relacjach natura-społeczeństwo-natura. Odbywa się to poprzez wykorzystanie cyklicznych przepływów materiałów, odnawialnych źródeł energii oraz jej kaskadowych przepływów. Skuteczna gospodarka o obiegu zamkniętym przyczynia się do wszystkich trzech wymiarów zrównoważonego rozwoju. GOZ ogranicza przepustowość przepływów do poziomu, który natura toleruje, i wykorzystuje cykle ekosystemów w cyklach gospodarczych, szanując ich naturalne współczynniki reprodukcji”.

— Według Holenderskiej Rady d/s. Środowiska i Infrastruktury, niezależnej strategicznej rady doradczej rządu i parlamentu d/s zrównoważonego rozwoju, GOZ „wzmacnia następujące kwestie: zmniejszenie zużycia surowców, projektowanie produktów w sposób umożliwiający ich łatwą rozbiórkę i ponowne wykorzystanie po użyciu (ekoprojekt), przedłużając żywotność produktów poprzez konserwację i naprawy oraz wykorzystanie w produktach materiałów nadających się do recyklingu i pozwalających na odzyskiwanie surowców z przepływów odpadów. GOZ ma na celu tworzenie wartości ekonomicznej (wzrasta wartość ekonomiczna materiałów lub produktów), tworzenie wartości społecznej (minimalizacja niszczenia wartości społecznej w całym systemie, tj. zapobieganie niezdrowym warunkom pracy przy wydobyciu surowców materiałów i ponownego wykorzystania) oraz tworzenia wartości w obszarze środowiska naturalnego (odporność zasobów naturalnych).”

— Brytyjscy naukowcy i badacze z różnych szkół biznesu zasugerowali definicję, która brzmi następująco: „Gospodarka o obiegu zamkniętym jest modelem ekonomicznym, w którym planowanie, zaopatrzenie, produkcja i ponowne przetwarzanie są projektowane i zarządzane, zarówno jako proces, jak i wynik, w celu maksymalizacji funkcjonowania ekosystemu i dobrego samopoczucia człowieka.”

— Inni naukowcy zajmujący się produkcją i projektowaniem przemysłowym zdefiniowali GOZ jako „system regeneratywny, w którym zużycie zasobów i odpady, emisja i zużycie energii są minimalizowane poprzez spowalnianie, zamykanie i zwężanie pętli materiałowych i energetycznych. Można to osiągnąć poprzez długotrwałe projektowanie, konserwację, naprawę, ponowne użycie, regenerację, odnawianie i recykling.”.

— Naukowcy ze szwedzkiego Królewskiego Instytutu Technologicznego KTH, wykazali, że GOZ jest zasadniczo kwestionowaną koncepcją i zdefiniowali ją jako „inicjatywę na rzecz zrównoważonego rozwoju, której celem jest zmniejszenie liniowych przepływów materiałów i energii w społecznych systemach produkcji i konsumpcji poprzez zastosowanie cykli materiałowych, energii odnawialnej i jej kaskadowego przepływu do liniowego systemu. GOZ promuje cykle materiałów o wysokiej wartości wraz z bardziej tradycyjnym recyklingiem i rozwija koncepcje systemowe dla potrzeb współpracy producentów, konsumentów i innych podmiotów społecznych w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju”. Zdaniem autorów GOZ może zmaksymalizować usługi świadczone jedynie przez przepływ liniowy. Z zasad termodynamiki wynika, że ogólny przepływ w relacjach natura-społeczeństwo-natura zawsze pozostanie liniowy. Stwierdzają oni ponadto, że definicja, którą podają, jest jedynie „podbudową” tego, co następuje później, tzn. nie należy rozumieć jej jako definicji uniwersalnej i absolutnej.

— Kirchherr i inni (2017) bazując na analizie 114 znanych definicji GOZ zaproponowali próbę stworzenia definicji własnej, która miała godzić niedoskonałości definicji dotychczasowych. W ich wyobrażeniu „gospodarka o obiegu zamkniętym opisuje system gospodarczy oparty na modelach biznesowych, które zastępują koncepcję „końca życia” redukcją, alternatywnie ponownym wykorzystaniem, recyklingiem i odzyskiwaniem materiałów w procesach produkcji/dystrybucji i konsumpcji, działając w ten sposób na poziomie mikro ( produkty, firmy, konsumenci), poziomie mezo (parki ekoprzemysłowe) i poziomie makro (miasto, region, kraj i dalej), w celu osiągnięcia zrównoważonego rozwoju, co oznacza tworzenie jakości środowiska, dobrobytu gospodarczego i równości społecznej, z korzyścią dla obecnych i przyszłych pokoleń.” Wydaje się, że autorzy przyjęli taką definicję, aby zaakcentować to, co postrzegają jako różne aspekty GOZ oraz jako wyraz ambicji kierowania przyszłymi badaniami i praktyką w kierunku większej spójności i konsekwencji.

1.4.3. Krytyczna narracja wokół koncepcji GOZ

1.4.3.1. Spór w sferze ontologicznej


Na podstawie blisko stu wybranych publikacji naukowych i wybranych raportów H. Corvellec i inni starają się wykazać, że możliwości rozwoju okrężnych przepływów materiałów mogą być kwestionowane w odniesieniu do ich podstaw teoretycznych, praktycznych i ideologicznych, a także pod względem skutków społecznych i środowiskowych.

GOZ, choć często przedstawiana jako rewolucyjna innowacja, nie jest — jak pokazano — nową ideą. Jest to kolejna próba wyobrażenia i pogodzenia kompatybilności problemów gospodarczych i środowiskowych, które zostały już wyrażone przez terminy „zrównoważony wzrost”, „zielony wzrost”„zrównoważony rozwój” (por.; rozdział 2 opracowania), wyobrażenia o efemeryzacji lub dematerializacji gospodarki z lat 90. i 2000., a także przywołaną wcześniej koncepcję Komisji Brundtland, dotyczącą (jednoczesnego) zrównoważenia środowiskowego, społecznego i gospodarczego.

Cyrkularność jest postrzegana „raczej jako odnowiona, niż dziewicza koncepcja”.

Różne strategie mające na celu przedłużenie wykorzystania zasobów, zebrane razem pod szyldem GOZ, nie są indywidualnie nowe, a jeśli koncepcja oferuje jakąś nowość, to poprzez nowe ujęcie tych strategii, jak również możliwość ich połączenia.

GOZ opiera się na heterogenicznym zbiorze koncepcji naukowych i półnaukowych, takich na przykład jak „ekonomia ekologiczna, ekologia przemysłowa, projektowanie „od kołyski do kołyski”, ekonomia wydajnościowa, biomimikra, ekoefektywność, nauka o odporności, naturalny kapitalizm, bardziej czysta produkcja itp.”, które zostaną dokładniej przedstawione w rozdziale 2 opracowania.

Jak już wspomniano zinwentaryzowano ponad sto definicji cyrkularności, w wyniku czego termin ten oznacza różne rzeczy dla różnych podmiotów zainteresowanych koncepcją. Może to wynikać również z faktu, że koncepcja i jej zastosowanie zostały opracowane i proponowane prawie wyłącznie przez praktyków, czyli decydentów, przedsiębiorstwa, konsultantów biznesowych, stowarzyszenia biznesowe, fundacje biznesowe itd. Ponadto istnieją wyraźne różnice, podziały i wykluczenia między społecznościami badawczymi zaangażowanymi w badania GOZ, na przykład między naukowcami zajmującymi się inżynierią i biznesem. W związku z tym różne definicje są zazwyczaj przyjmowane do różnych zastosowań teoretycznych. W rezultacie GOZ charakteryzuje się narastającą fragmentacją pojęciową oraz postrzeganym brakiem paradygmatycznej siły.

Rezultatem jest przekonanie, że GOZ nie odnosi się do kwestii ontologicznych i epistemologicznych takich jak to, co jest uważane za wartości etyczne, które leżą u podstaw złożonych i wzajemnie powiązanych problemów środowiskowych, społecznych i ekonomicznych, przed którymi stoi dzisiaj świat. Rzeczywiście, łatwiej jest powiedzieć, czym GOZ nie jest, niż powiedzieć, czym jest. Według Korhonena i współautorów — GOZ „nie jest teorią, ale wyłaniającym się podejściem do produkcji i konsumpcji przemysłowej”. Jest to raczej zbiór pomysłów, „koncepcja parasolowa” (por.; pkt.1.5. opracowania), która wywołuje ekscytację i entuzjazm, ponieważ pozornie zapewnia nowe pomysły zdolne do rozwiązania wielu problemów, ale jest poddawana wzmożonej i koniecznej analizie, gdy próby operacjonalizacji wydobywają na powierzchnię nierozwiązywalne kwestie dotyczące jej definicji. Z tego powodu GOZ jest określana przez niektórych autorów jako „zbiór różnych spraw”, jako swojego rodzaju „łata”, którą można dostosować do zmieniających się okoliczności, jako niejasna narracja, czy jako hasło o niejasnej do końca treści.

Pojawiająca się krytyka pod adresem literatury promującej GOZ dotyczy także częstego ignorowania powszechnie ustalonej wiedzy. W szczególności zaniedbuje ona naukę termodynamiki, zgodnie z zasadami której nie można ani tworzyć, ani niszczyć materii; wszelkie zużyte zasoby muszą gdzieś trafić do systemu, jakim jest środowisko, nie można ich zniszczyć, a jedynie przekształcić i rozproszyć.

Cytowani autorzy piszą ponadto, że „sukces terminu GOZ może być postrzegany jako przykład społecznie konstruowanej ignorancji, w której opowieści ludowe są wykorzystywane do odpolitycznienia debaty na temat zrównoważonego rozwoju i kolonizowania przyszłości poprzez popieranie niewiarygodnych wyobrażeń socjotechnicznych. Zamiast nadal narzucać plany technokratyczne, tak jakbyśmy znali optymalne rozwiązanie, post-normalna nauka sugeruje raczej, że o wiele bardziej efektywne i odpowiedzialne jest przyjęcie elastycznego podejścia do zarządzania, badającego zdolność samoorganizacji systemów społeczno-ekologicznych”.

Przyszłość GOZ, w której odpady już nie istnieją, gdzie obieg materiałów jest zamknięty, a produkty poddawane są recyklingowi w nieskończoność, jest w praktycznym wymiarze niemożliwa: każda pętla wokół okręgu powoduje rozproszenie i entropię, straty ilościowe (fizyczne straty materialne, produkty uboczne) i straty o charakterze jakościowym (mieszanie, obniżanie jakości). Nowe materiały i energia muszą być „wstrzykiwane” do każdej okrężnej pętli. Innymi słowy, nawet systemy cykliczne zużywają zasoby oraz wytwarzają odpady i emisje, a energia wymagana do funkcjonowania GOZ wymaga przechodzenia na energię odnawialną, jeśli ma nastąpić przejście do obiegu materiałów okrężnych.

W konsekwencji termin „okrężny” może być mylący, jeśli przywołuje systemy przemysłowe modelowane zgodnie z rozumieniem natury jako systemu okrężnego, który jest stabilny, zamknięty i nie generuje odpadów w potocznym rozumieniu.

Natura może nas wiele nauczyć o recyklingu i gospodarkach o obiegu zamkniętym, w których odpady są wykorzystywane jako zasób pozwalający zachować wartość. Prawie wszystkie rośliny i zwierzęta stają się składnikami odżywczymi dla innych form życia, gdy ich cykl życiowy dobiegnie końca. Bloki budulcowe życia są poddawane recyklingowi w nieskończonym okręgu w przyrodzie. Bardzo niewiele z naszych własnych odpadów może w rzeczywistości stać się składnikami odżywczymi, które podtrzymują inne życie.

Odwoływanie się do natury w jakiejkolwiek próbie uzasadnienia zerowej ilości odpadów, eko efektywności, optymalizacji lub obiegu zamkniętego jest w najlepszym razie mylące. Ponadto wystarczalność zasobów nie może być traktowana jako odosobnione zjawisko, lecz musi być oceniana równolegle z przepływami energii. Przepływ energii stanowi największe zagrożenie dla planety pod względem zrównoważonego rozwoju (poprzez eutrofizację, destabilizację klimatu i zakłócenie sieci pokarmowej). Bez ciągłego przepływu energii przez planetę życie przestałoby istnieć, bez względu na to, czy cała materia pozostała na planecie. Wynika to z faktu, że naturalny recykling zależy od procesów kosztownych energetycznie, związanych z procesami redukcji i utleniania. Bez tej energii cykle biologiczne załamują się.

Ziemia nie jest systemem zamkniętym ani statkiem kosmicznym. Ziemia jest systemem otwartym. Nasz Wszechświat jest systemem zamkniętym, ale wszystko, co znajduje się we Wszechświecie, musi być zgodne z drugą zasadą termodynamiki, która mówi, że nieporządek (lub losowość molekularna) będzie wzrastać w układzie zamkniętym aż do punktu maksymalnego nieporządku i temperatury zera absolutnego.

Ograniczenia we właściwościach materiałów oraz technologiach wytwarzania i przetwarzania stanowią kolejną przeszkodę w zamykaniu pętli materiałowych, które wydają się być ignorowane. Rozpraszanie w środowisku, zanieczyszczanie oraz zużywanie się materiałów wyznaczają granice tego, jak konkretna działalność gospodarcza może stać się okrężna. Gospodarce o obiegu zamkniętym brakuje uznania i pełnego uwzględnienia złożoności odpadów, na przykład faktu, że odpady to zmieniająca się rzeczywistość, a nowe strumienie odpadów pojawiają się cały czas.

Obserwacje i analizy wykazują, że postrzeganie odpadów ma silny wpływ na ich zagospodarowanie i unieszkodliwianie, że rynki recyklingu są nieprzewidywalne i wykazują wysoki stopień zmienności, że toksycznych odpadów nie można poddać recyrkulacji i że znaczna część odpadów jest przetwarzana przez sektor nieformalny, szczególnie w krajach globalnego Południa.

Należy podkreślić, że na arenie gospodarczej, jak i biologicznej dominują odpady energetyczne, ale generalnie nie są one objęte praktykami recyklingu. Odpady energetyczne, takie jak odpady cieplne czy eutrofizacja, definiuje się jako każde zwiększenie przepływu energii przez system Ziemi w wyniku działalności człowieka. Odpady energetyczne są szczególnie poważnym problemem, prowadzącym do wielu niszczycielskich konsekwencji dla biosfery, w tym do odtleniania zbiorników wodnych. Odpad energetyczny często jest ignorowany, ponieważ energia nie jest ani substancją, ani przedmiotem, jak to określa większość definicji odpadów. Ostatecznie to energia stanowi walutę życia i biznesu, a przepływ energii zarówno przez gospodarkę ludzką, jak i naturalną kształtuje i kieruje obiema sferami. Dlatego ignorowanie strat energetycznych jest strategią o wątpliwej wartości i skutkach.

Odpady energetyczne zasadniczo leżą u podstaw potencjalnego niszczenia działalności człowieka. Chociaż zużycie energii przez człowieka doprowadziło do znacznego wzrostu poziomu dwutlenku węgla w atmosferze, problemy stwarza nie tylko zużycie energii przez ludzi, ale raczej podejmowane przez ludzi próby zwiększenia przepływu energii przez ekosystemy rolnicze oraz uwalnianie nadmiernych odpadów nawozowych do naturalnych ekosystemów. Inne odpady energetyczne obejmują energię cieplną uwalnianą w otwartym obiegu chłodzenia elektrowni termojądrowych, gdzie smugi termiczne zmniejszają stężenie rozpuszczonego tlenu w wodzie przyjmującej i mogą powodować znaczące zmiany w zaangażowanych ekosystemach, zmniejszając różnorodność biologiczną.

Krytycy uważają, że GOZ nie docenia również praktycznych trudności związanych z łączeniem strumieni odpadów z produkcją i zastępowaniem towarów pierwotnych dobrami wtórnymi. Traktowanie odpadów jako zasobu może nawet, paradoksalnie, zwiększyć popyt na odpady, zamiast zmniejszać ich ilość. „Innymi słowy, przyszłe odpady „już tu są”, więc prawdziwe podejście do GOZ powinno uwzględniać sposób, w jaki radzimy sobie z ogromnymi zapasami i związanymi z nimi materiałami wtórnymi”. Wydaje się jednak, że nie stanowi to problemu w przypadku unijnego pakietu dotyczącego GOZ, który zbytnio koncentruje się na stałych odpadach komunalnych, chociaż jest to tylko około 10% ich całkowitych ilości. Ogromny wzrost zapasów może powodować poważne szkody uboczne; relatywnie obniżyć znaczenie obiegów zamkniętych i recyklingu w przepływach odpadów.

To zaniedbanie ugruntowanej wiedzy dotyczy tego, jak konkretni organizacyjni orędownicy GOZ rozumieją konsumpcję. Stwierdzono, że zwolennicy koncepcji i modeli biznesowych o obiegu zamkniętym przyjmują uproszczone rozumienie konsumpcji ograniczonej do zakupów i recyklingu oraz obywateli jako konsumentów i konsumentów jako użytkowników, w którym obywatele otrzymują rolę akceptowania (lub nie) praktyk, które zostały sformułowane w ich imieniu przez projektantów, inżynierów, ekonomistów i decydentów.

Strategie obiegu zamkniętego ignorują również znaczne ilości zużywanych materiałów i artefaktów, które są gromadzone w domach, firmach i infrastrukturze. Badania i praktyki GOZ skupiają się raczej na wytwarzanych przepływach, niż na zapasach. A jednak potencjalny „efekt odbicia”, lub efekt wtórny (rebound effect), znany również jako paradoks Jevonsa, (por.; pkt. 5.2.2. opracowania) jest jedną z nierozwiązanych kwestii dla GOZ, w której poprawa wydajności na poziomie poszczególnych produktów może być równoważona wzrostem produkcji i zużycia materiałów.

„Efekt odbicia” wywodzi się z literatury dotyczącej efektywności energetycznej i określa zjawisko, w którym poprawa efektywności energetycznej za pomocą technologii prowadzi do większego zużycia energii, co zmniejsza korzyści środowiskowe wynikające z poprawy efektywności. Takie ewentualne efekty substytucyjne mogą być szczególnie widoczne w gospodarkach rozwijających się.

Wreszcie krytyka wskazuje, że brakuje włączenia do wspólnej dyskusji rdzennych dyskursów z globalnego Południa, mimo że społeczności te mają również ambicje tworzenia systemów regeneracyjnych, które podtrzymują, odnawiają i szanują Ziemię. Wykluczenie to wiąże się z niebezpieczeństwem odtworzenia „antropocentrycznych i etnocentrycznych idei”, które wywodzą się z „zachodnich dyskursów środowiskowych”, w przeciwieństwie do pragnienia ekocentryzmu, które głosi gospodarka o obiegu zamkniętym.


1.4.3.2. Problem skutecznej implementacji GOZ


GOZ ma na celu utrzymanie gospodarki opartej na wzroście, zużyciu energii i technologii, unikając konieczności kwestionowania istniejącego systemu gospodarczego. Jednak zrównoważony rozwój musi obejmować kwestie społeczne, gospodarcze i środowiskowe, a każdy z tych elementów musi mieć pozytywny wpływ na pozostałe. GOZ jedynie „majstruje” przy obecnym sposobie działania, podczas gdy ten nigdy nie może zapewnić modelu ekonomicznego, który pozwala na zrównoważony rozwój środowiskowy i społeczny. Okręgi nie są spiralami; aby nastąpił wzrost, wymagane są spirale o coraz większych promieniach. Co więcej, spirale wzrostu gospodarczego tworzą równoważne spirale szkód dla środowiska.

Pomimo szerokiego poparcia, jakim cieszy się GOZ, dotychczas została ona wdrożona w ograniczonym zakresie. Koncepcja krąży szeroko jako idea i ideał, ze zidentyfikowanymi interesariuszami, skalami i wskazaniem wykorzystania w różnych sektorach; jednak „praktyczność” i faktyczna przydatność są ograniczone i kruche. Krytycy wyjaśniają to, wskazują na trudności wdrożeniowe, które występują na trzech poziomach; polityki, organizacjiindywidualnych konsumentów.

Na poziomie polityki, jeśli odniesiemy się do regulacji UE, praktyki gospodarcze o obiegu zamkniętym zostały opracowane bez jasnej dyskusji lub rozważenia granic systemu. Polityka UE w tym zakresie wyraża wyraźne ambicje materialne, podczas gdy ambicje w kwestiach sprawiedliwości społecznej i ochrony środowiska są bardziej rozproszone. Technocentryczna perspektywa opiera się na luce między dyskursem holistycznym, a polityką „końca rury”, które koncentrują się raczej na wzroście i konkurencyjności, niż na społeczno-ekologicznych wyzwaniach XXI wieku.

Instrumenty polityki są proponowane jedynie w celu promowania obiegu zamkniętego, a nie blokowania dziedzictwa gospodarki linearnej. Podobnie działania wdrożeniowe w sektorze odpadów opierają się na podejściu odgórnym, które promuje jedną, scentralizowaną technologię przetwarzania odpadów, która nie uwzględnia niskiej przewidywalności tego sektora i ogranicza możliwości dostosowania do zmieniających się okoliczności. Na przykład ambicje rządu chorwackiego, aby otworzyć duże centra gospodarowania odpadami wyposażone w mechaniczno-biologiczne oczyszczanie, były następstwem procesu decyzyjnego, który nie pozwalał na elastyczność w radzeniu sobie ze spadkiem koniunktury gospodarczej, zmianami w przepisach dotyczących odpadów i zmniejszonym popytem, które postawiły projekt pod znakiem zapytania i zostawił kraj ze zbędnymi ośrodkami gospodarki odpadami.

Mówiąc bardziej ogólnie, początkowe europejskie wysiłki na rzecz wdrożenia GOZ charakteryzowały się brakiem zaangażowania zainteresowanych stron oraz fragmentaryczną wizją i zarządzaniem, które uniemożliwiały systemowe wdrażanie rozwiązań. Ta niepewność względem granic systemu, nieprzewidywalność sektora odpadów i niejasne zarządzanie, przyczyniają się do trudności w pomiarze, ocenie i poprawie obiegu zamkniętego w gospodarce, zwiększając ryzyko rozwoju nieoptymalnych praktyk i utrudniając rozpoznanie, jaki rodzaj cyrkularnej przyszłości jest tworzony w odniesieniu do obiecanych ideałów.

Podobne kwestie pojawiają się na poziomie organizacyjnym cyrkularnych modeli biznesowych. Nierzadko przy ich dużej różnorodności zdarza się, że firmy ograniczają swoje wysiłki w tym zakresie tylko do niektórych części swojej działalności twierdząc, że promują obieg zamknięty. Należy ponadto zaznaczyć, że weryfikacja rynkowa liniowych modeli biznesowych jest możliwa, gdy jest zbywana określona ilość produktów lub usług, natomiast w przypadku modeli biznesowych w GOZ ta weryfikacja jest możliwa tylko w przypadku realnego, ciągłego zbytu produktów z recyklingu na rynku.

Istnieje również wiele barier dla rozwoju modeli biznesowych o obiegu zamkniętym, w tym bariery techniczne (nieodpowiednia technologia lub brak wsparcia technicznego i szkoleń), bariery ekonomiczne (wymogi kapitałowe, wysokie koszty początkowe lub niepewny zwrot i zysk), bariery instytucjonalne i regulacyjne (brak sprzyjającego systemu prawnego lub wadliwe ramy instytucjonalne) oraz bariery społeczne i kulturowe (nieelastyczność zachowań konsumentów i rutyna biznesowa). Problem barier utrudniających wdrożenie modeli biznesowych w GOZ zaprezentowano szerzej w pkt. 4.1.2. opracowania.

Niektóre cyrkularne modele biznesowe mogą działać tylko w bardzo specyficznych warunkach, na przykład bliskości przestrzennej między podmiotami. W niektórych modelach firmy zachowują tytuł własność produktów, co zwiększa wielkość zagrożonych, zainwestowanych zasobów w stosunku do czasu potrzebnego na walidację modelu biznesowego. Ponadto dla wszystkich modeli pozostają nierozwiązane problemy dotyczące tego, jak uniknąć liniowych blokad i jak radzić sobie z niezbędnymi kompromisami. Można to wyjaśnić w następujący sposób: chociaż istnieje relatywnie niewiele, ale często promowanych przykładów firm, które z powodzeniem integrują oferty, takie jak sprzedaż trwałych produktów z usługami naprawczymi (np. MIELE, CATERPILLAR); odsprzedaż używanych, naprawionych, odnowionych i regenerowanych produktów (np. ABB) lub zapewnianie dostępu i/lub rozwiązań opartych na wydajności i wynikach (np. XEROX, czy PHILIPS), są to zwykle marki premium, gracze niszowi lub firmy, które wdrażają takie rozwiązania poprzez spowolnienia przepływu zasobów w celu poprawy swojej reputacji i wizerunku przy jednoczesnym zapewnieniu długiego istnienia i konkurencyjności dzięki liniowym modelom biznesowym ukierunkowanym na wzrost (np. inicjatywy H&M dotyczące zwrotu odzieży lub inicjatywy producentów samochodów dotyczące współdzielenia eksploatacji samochodów).

Technologie liniowe zachowują swoją pozycję rynkową pomimo swojej nieefektywności, a innowacje o obiegu zamkniętym są trudne do skalowania ( por.; pkt. 4.2. opracowania). Modele biznesowe oparte na obiegu zamkniętym nie okazują się więc tak radykalne w praktyce, jak można sobie wyobrazić na podstawie teorii. W szczególności dotyczy to źródeł trwałych problemów z zasobami, które występują w globalnie rozdrobnionych i rozproszonych sieciach tworzenia wartości.

Biorąc pod uwagę ograniczenia podaży i zmienność cen, gorszą jakość, zanieczyszczenia, substancje odziedziczone i inne nierozłączne rodzaje niepewności w sferze zasobów wtórnych, trudno jest zrozumieć, dlaczego ktokolwiek na poziomie firmy „byłby zainteresowany wykorzystaniem odpadów jako zasobów w GOZ, zamiast dobrze funkcjonujących łańcuchów wartości z zasobami pierwotnymi”.

Na poziomie indywidualnych konsumentów GOZ napotyka podobne wyzwania strukturalne. W krytycznych analizach pojawia się pogląd, że niewiele uwagi poświęcono temu, co klienci cenią w cyrkularnych modelach biznesowych i jak reagują, ze wskazaniem, że brakuje im świadomości i zainteresowania ofertami cyrkularnymi.

Podmioty społeczne są niezwykle istotnymi elementami systemu GOZ, ich wartości i preferencje mają bezpośredni i pośredni wpływ na stopień realizacji celów tej koncepcji na poziomie systemu. Korhonen i współautorzy podkreślają również znaczenie decyzji aktorów społecznych wpływających na przepływ materiałów wtórnych, pod wpływem czynników kulturowych. Twierdzą, że definicja przepływów materialnych ma związek z ich charakterem uwzględniającym wymiar czasowy, przestrzenny i kulturowy. W związku z tym GOZ należy analizować w takim samym kontekście.

Nie tylko mechanizmy rynkowe są głównym regulatorem procesów transformacji; na przestrzeni dziejów normatywne i behawioralne aspekty funkcjonowania społeczeństwa zawsze zmieniały zasady gry. Zachowania społeczne są bowiem osadzone w dominującym systemie konsumpcji. Można zatem argumentować, że zrozumienie oczekiwań i zmian społecznych leży u podstaw transformacji procesów w kierunku GOZ. Świadomość społeczna staje się krytycznym parametrem wpływającym na decyzje zakupowe konsumentów. Elzinga i inni wskazują na przekonania, nawyki, wiedzę i normy społeczne — jako główne czynniki wpływające na postawy i sugerują wykorzystanie w dokładnych badaniach Theory of Planned Behavior (TPB), jako behawioralne ramy dotyczące przekonań, postaw i intencji.

Brak zainteresowania konsumentów jest częstym problemem w przypadku „zielonych ofert”. Jednak w odróżnieniu od np. zamiany paliw kopalnych na biopaliwa, GOZ wymaga radykalnego przeformułowania roli konsumenta — z konsumenta na użytkownika. W związku z tym zastąpienie tradycyjnej własności usługami zdematerializowanymi może nie być ani atrakcyjne dla konsumentów, ani zawsze wykonalne, a przy potencjalnie wielu towarach konsumenci mogą nie chcieć poświęcać wiele czasu na dokładne poznawanie ofert..

Założenie GOZ, że złożone i zdeterminowane na główny cel systemy mogą zostać przeprojektowane i zrekonstruowane w całości i masowo („en masse and in toto”) jest z założenia wadliwe. Ta wada może być tym bardziej prawdziwa, gdy przejście do obiegu zamkniętego ma uosabiać ekonomiczną ścieżkę do zrównoważonego rozwoju, a dokładniej, kiedy wrażenie, że iPhone staje się „stary i powolny” łączy się z przekonaniem, że iPhone jest „okrężny” lub „zielony” z założenia. Każdy krytyczny, polityczny impuls u konsumenta dbającego o środowisko może zostać stłumiony przez intensywne pragnienie najnowszego iProductu.

Konsumpcja w obiegu zamkniętym stawia konsumentów przed trudnymi do rozwiązania wyborami i kompromisami, podczas gdy podstawowa orientacja technologiczna GOZ i jej ekologiczna, modernistyczna idea stopniowego dostosowywania obecnego systemu produkcji do ograniczeń zasobów materialnych, ma tendencję do pomijania wymiarów czasowości i przestrzenności, w których zachodzi konsumpcja, a konkretnie; społeczno-polityczne aspekty konsumpcji oraz ewentualna potrzeba stylu życia zorientowanego na idee „odpowiedniości, czy niezbędnej akceptowalności”.

GOZ zakłada powstanie nowej kultury konsumpcji, ale bez wyraźnego powiązania z badaniami naukowymi. Naprawa tosterów i części garderoby w wymiarze indywidualnym może zmienić codzienne relacje materialne z używania i usuwania rzeczy (przedmiotów) na opiekę i zarządzanie, ale kwestie własności i władzy (np., kto najwięcej zyskuje na cyrkularności) pozostają pod względem systemowym niedoceniane.


1.4.3.3. Implikacje tzw. „paradoksu odpady — zasoby”


Jak wskazuje metaanaliza definicji gospodarki o obiegu zamkniętym jej fundament opiera się na następujących założeniach:

1. Jak najmniejsze wydobycie materiałów pierwotnych z Ziemi,

2. Wzrost efektywności energetycznej poprzez rozwój gospodarki niskoemisyjnej,

3. Dobrobyt gospodarczy i sprawiedliwość społeczna dla obecnych i przyszłych pokoleń.


Zatem „innowacje o obiegu zamkniętym”, które opierają model biznesowy na konsumpcji odpadów, nie przyczyniają się w pełni do GOZ, chyba że przyczyniają się do zmniejszenia wydobycia surowców pierwotnych z Ziemi. Jeśli ta sama wielkość produkcji jest kontynuowana, innowacja, która zamyka pętlę, w rzeczywistości nie powoduje, że system staje się mniej ekspansywny w eksploracji zasobów naturalnych, po prostu więcej „rzeczy” jest zatrzymywanych w zasobach systemu. Dlatego należy przyjąć odniesienie systemowe, aby docenić pełny obraz i przeanalizować możliwe kształtowanie się relacji „odpady-zasoby” w ramach GOZ z perspektywy transformacji procesów gospodarczych. W dłuższej perspektywie taka transformacja będzie obejmować głębokie zmiany instytucjonalne, ekonomiczne, prawne, behawioralne i infrastrukturalne.

W okresie przejściowym bardzo niepewne jest, w jaki sposób następuje zmiana systemu, ale nieuchronnie wyłania się ona z tarć między nowymi elementami, a elementami obecnymi, co skutkuje destabilizacją obecnego reżimu (por.; pkt 1.6. i 4.2.2. opracowania). Podczas takiego procesu przejściowego występuje okres, w którym elementy istniejącego systemu pozostają, ale początkowo eksperymentalne innowacje zaczynają się dalej instytucjonalizować. Obecna struktura (aktualny reżim) — zaczyna być kwestionowana przez alternatywne metody i modele (początkowo nisze), które mogą osłabić dotychczasową szczelność reżimu. Ta destabilizacja obecnego reżimu i pojawienie się niszowych alternatyw skutkuje powstaniem „strefy przejściowej” w całej dynamice zmian.

W strefie przejścia od gospodarki liniowej do GOZ zderzenia i tarcia między początkowymi elementami niszowymi i obowiązującego reżimu powodują zjawisko, które nazwano „paradoksem odpadów — zasobów” (The Waste-Resource Paradox — WRP). Rozpoznanie dynamiki i implikacji tego paradoksu zwiększa świadomość ryzyka i kompromisów w krokach podejmowanych w kierunku zamierzonego przejścia na GOZ.

W najszerszym znaczeniu „paradoks odpady-zasoby” jest zjawiskiem, czy zbiorem procesów polegających na tym, że określony materiał w dowolnym momencie można uznać za odpad lub zasób w zależności od;

— perspektywy podmiotów zajmujących się jego przetwarzaniem,

— praktyczności jego wykorzystania pod koniec cyklu życia,

— otaczającego go kontekstu kulturowego i geograficznego,

— kontekstu prawnego, na podstawie którego jest oceniany.


Produkcja materiału pod koniec procesu produkcyjnego lub cyklu życia nie jest z natury ani odpadem, ani zasobem i nie jest w pełni zdeterminowana przez etykietę materiału, wartość fizyczną lub potencjał wykorzystania. Jego etykieta i postrzegana wartość pieniężna często zależą całkowicie od tego, kto ustala reguły gry rynkowej i jakie standardy i ceny materiałów określa strona dominująca (np. rząd, kierownik firmy, pośrednik kontraktowy).

Chociaż poświęcono wiele uwagi i analiz przyspieszeniu wdrażania GOZ, to nie ma żadnych badań, które odnosiłyby się do zjawisk, czy przypadków polegających na tym, że określone innowacje w obiegu zamkniętym mogły by, wbrew logice i założeniom, wzmacniać gospodarkę liniową. Większość istniejących prac naukowych dotyczących modeli GOZ i konsumpcji koncentrowała się na identyfikacji czynników, które napędzają lub utrudniają realizację rozwiązań obiegu zamkniętego, i ewentualnie podzielały sceptycyzm dotyczący ich zbyt idealistycznego charakteru.

Ghisellini i inni (2016) argumentują, że polityka UE, ale także Chin, czy Japonii, koncentruje się głównie na promowaniu wydajnego i skutecznego gospodarowania odpadami, mającemu na celu poprawę wskaźników recyklingu. Nie wskazują jednak badań lub przykładów, jakie polityki można uznać błędnie za okrężne, gdy ich długoterminowe skutki mogą oznaczać niepożądane konsekwencje.

Zink i Geyer (2017) twierdzą, że podtrzymywanie pętli produkcji i konsumpcji w gospodarce poprzez utrzymywanie materiałów w gospodarce tak długo, jak to możliwe, może stwarzać problemy ograniczania obiegu materiałów, a możliwość wystąpienia (negatywnych) efektów wtórnych (rebound effects) stanowi realne zagrożenie. Jest też oczywiste, że dodatkowe koszty poprawy i udoskonalenia przepływu materiałów w obiegu zamkniętym osiągną punkt, w którym przekroczą one odpowiadające im równoległe korzyści dla społeczeństwa. Chociaż wszystkie te badania odnoszą się do potencjalnego zjawiska jakim jest „paradoks marnotrawstwa”, nie zostało ono dotychczas poddane dokładnej weryfikacji.

Aby zapobiec niezamierzonemu i niepożądanemu powrotowi do wzmocnionego zamknięcia gospodarki liniowej (pod pozorem obiegu zamkniętego), ważne jest ujawnienie niezamierzonych skutków zamykania się pętli i subiektywnego etykietowania materiału jako odpadu lub zasobu bez uprzedniego rozważenia wynikających z tego konsekwencji. Prezentowany paradoks wskazuje na problem, czy innowacje w obiegu zamkniętym rzeczywiście przyczyniają się do postępu w oczekiwanym rozwoju GOZ i jakie dalsze implikacje może mieć to dla sprawiedliwej transformacji w skali krajowej, czy nawet globalnej.

Greer R. i współautorzy postanowili dokładnie zbadać możliwość wystąpienia takiego ryzyka w warunkach gospodarki holenderskiej, która uważana jest za przykład zaawansowanych, wiodących na świecie strategii wdrażania zasad i praktyk GOZ. Pomimo tego, że wiele rządów i ich polityka uwzględniają przejście na GOZ– podobnie jak ambicja rządu holenderskiego jest, by do 2050 r. przejść w pełni na ten system (a waste free economy), nie jest oczywiste, że będziemy świadkami dojścia do radykalnie niższych poziomów wydobycia zasobów naturalnych, konsumpcji, odpadów i emisji. Jedną z możliwości, w jaki GOZ może przynieść odwrotny skutek, jest zwiększenie ogólnej produkcji i wykorzystania produktów, a tym samym zwiększenie negatywnego wpływu na środowisko.

Rysunek 10. Paradoks „odpadów — zasobów”

Aby przetestować i zbadać implikacje „paradoksu odpady-zasoby”, autorzy w ciągu 14 miesięcy lat 2018/2019 dokonali analizy praktyki gospodarki okrężnej wybranych firm, zbadali relacje między biznesem, a sferą polityki oraz przeprowadzili i opublikowali wywiady osobiste z członkami zarządów korporacji, przedstawicielami holenderskiego rządu i przedsiębiorcami pracującymi nad gospodarką okrężną.

Empiryczne obserwacje doprowadziły autorów do zdiagnozowania kontr-transformacyjnych innowacji wdrożonych pod szyldem obiegu zamkniętego. Gdy stwierdzili występowanie pewnego, oczywistego wzorca przekształcania odpadów w zasoby, osiągnęli punkt wyjścia do konceptualizacji pojawiającego się paradoksu. Twierdzą, że prowadzi to do określonych implikacji ekonomicznych, społecznych, materialnych i energetycznych, wymiarów istotnych z punktu widzenia GOZ.

Przekształcanie odpadów w zasoby może potencjalnie przyczynić się do rozwoju GOZ, zgodnie z ogólnymi zamierzeniami. Problem polega jednak na tym, że decydenci, inwestorzy, przedsiębiorcy lub konsumenci zakładają, że ten pozytywny wkład jest naturalnie prawdziwy — gdy materiał, który tradycyjnie się marnuje, zamiast tego staje się wkładem do innego produktu lub procesu, zamykając w ten sposób pętlę.

Weryfikację „paradoksu odpady-zasoby” autorzy przeprowadzili m. inn. na przykładzie projektu i aplikacji „Too Good to Go” realizowanego przez duńskiego przedsiębiorcę i mającego na celu oszczędzanie marnowanej żywności. Koncepcja tego biznesu polegała na pozyskiwaniu pozostałej żywności z supermarketów, kawiarni i restauracji na koniec dnia, zbieraniu i jej odsprzedaży konsumentom po cenie niższej, niż pierwotna u sprzedawcy. Jest to przykład kaskadowania, które — jako ogólna koncepcja — przyczynia się do rozwoju GOZ. Okazało się jednak, że w zbyt małym stopniu zachęca to firmy do dokonywania możliwie dokładnych szacunków dziennej sprzedaży produktów i żywności. Świadomość, że nadal mogą zarobić na zamówionej nadwyżce, stanowi finansowy czynnik zniechęcający do ograniczania odpadów, ponieważ w ten sposób eliminowane są koszty pozbywania się nadmiernych zapasów.


Kaskadowanie może spowolnić pętle, ale bardziej efektywnym scenariuszem byłoby przede wszystkim uniknięcie niepotrzebnej nadprodukcji żywności i skumulowanych kosztów w całych łańcuchach dostaw. Tymczasem dzięki integracji z projektem „Too Good to Go” codzienna nadprodukcja żywności przestaje być problemem finansowym.

Należy nadmienić, że dzięki aplikacji „Too Good To go”, od lipca 2019 roku do idei ograniczania marnowania żywności włączyło się prawie 800 tys. użytkowników w 18 miastach Polski, przy udziale znanych sieci detalicznych, a koncepcja jest dość popularna w Europie, natomiast rzadko w USA. W promocji aplikacji Duńczycy wykazują, że w ciągu 3,5 roku od „uratowania” pierwszego posiłku w Kopenhadze, firma „Too Good To Go” zaoszczędziła 29 mln posiłków i uniknęła równowartości ponad 72 000 ton emisji gazów cieplarnianych, co odpowiada emisji 15 000 pojazdów na rok. Dzięki 18 milionom użytkowników zwanych „wojownikami odpadów” oraz 38 000 restauracji, supermarketów i kawiarni w 14 krajach, firmie udaje się zaoszczędzić jeden posiłek na sekundę i z roku na rok stale się rozwija.

Innym ciekawym przykładem prezentowanym przez autorów jest model biznesowy fundacji społecznej GroenCollect” z oddziałami w kilku dużych miastach w Holandii, która zbiera z gospodarstw domowych, barów i innych firm różne rodzaje odpadów po bardzo niskiej cenie lub nieodpłatnie i wykorzystuje je jako swojego rodzaju cenny wkład w swoich procesach produkcyjnych (biogaz, plastikowe granulki do drukarek 3D, i inne). W przemyśle spożywczym w Holandii, gdy tylko produkt uboczny związany z żywnością opuści ściany budynku, w którym powstał, jest prawnie traktowany jako odpad.

Model biznesowy GroenCollect firmy opiera się na możliwości bezpłatnego odbierania marnowanej żywności i tworzenia produktów, przynoszących zyski. Jeśli jednak większe firmy wytwarzające odpady zaczną zdawać sobie sprawę, że w rzeczywistości oferują zasób (ponieważ jest to wkład w coś opłacalnego) — a nie odpady — mogą żądać za nie opłat. W kontekście potencjalnego wykorzystania odpadów w takiej skali, że powstaje na nie znaczący popyt i w związku z tym przypisuje się im określoną cenę, przedsiębiorstwa wytwarzające odpady mogłyby faktycznie czerpać zyski z ich produkcji, podczas gdy MŚP i start-upy o niewielkich marżach zysku (przed przypisaniem odpadom ceny) mogą wycofać się z działalności, gdy ich koszty zasilania materiałowego wzrosną z uwagi na inne warunki pozyskiwania odpadów. Taka logika postępowania oznacza zagrożenie egzystencji innowacyjnych MŚP wspierających rozwój GOZ. W tym sensie „paradoks odpady-zasoby” w wyniku rzeczywistego utowarowienia odpadów mógłby stworzyć nową barierę rynkową, zwłaszcza dla nowych start-upów i MŚP wspierających rozwój GOZ.

Implikacje gospodarcze paradoksu dotyczą zwłaszcza tych startupów i MŚP, których modele biznesowe zapewniają niewielką marżę zysku i opierają się na bezpłatnym lub niskopłatnym zbieraniu odpadów. Zamiast zniechęcać do nadprodukcji poprzez systemy opłat za przetwarzanie odpadów lub inne środki regulacyjne, nastąpiła sytuacja odwrotna — stały popyt na „nadmierne” odpady może ograniczać tempo wdrażania GOZ.

Szczególny dylemat społeczny — bezpośrednio powiązany z „paradoksem odpady-zasoby” — autorzy zidentyfikowali w wymiarze globalnym na przykładzie branży elektronicznej. Różnice między krajami w definiowaniu tego, co stanowi odpad, a co zasób, może skutkować poważnymi implikacjami społecznymi w przypadkach, gdy ten paradoks ma miejsce na arenie międzynarodowej. Obrazowym przykładem jest fakt, że w większości krajów globalnej Północy zużyte urządzenie elektroniczne (np. laptopy, tablety, telefony komórkowe) jest uznawane za odpad. Te „odpady” są następnie wyrzucane i zbierane, a następnie często „eksportowane” do wybranych krajów globalnego Południa, gdzie są traktowane jako zasób do pozyskania cennych metali.

Taktowanie e-odpadów jest bezpośrednią implikacją społeczną wynikającą z analizowanego paradoksu wykraczającego poza granice państw i normy kulturowe, polegającego na tym, że duże społeczności ludzi są być może nieświadomie negatywnie dotknięte w wyniku systematycznego, międzynarodowego przenoszenia działalności, w ramach której e-odpady są ponownie przekształcane w zasoby. Globalnie, e-śmieci są ogromnym problemem. W 2022 roku ludzie wyrzucili około 62 mln ton zużytej elektroniki, co wystarczyłoby na wypełnienie linii ciężarówek rozciągającej się nad równikiem. Ale jest też okazja, ponieważ te ciężarówki zawierają ponad 91 mld dolarów cennych metali, szacuje ONZ.

Jednym z najbardziej zanieczyszczonych slumsów na świecie, będącym gospodarzem prawdopodobnie największego nieformalnego wysypiska odpadów elektronicznych na świecie jest AGBOGBLOSHIE. OLD-FADAMA-SCRAPYARD, bardziej znany jako AGBOGBLOSHIE, znajduje się w Akrze, w Ghanie. W ciągu ostatnich 20 lat teren ten rozwinął się w duże złomowisko, gdzie nieformalny sektor przetwarza głównie odpady elektroniczne (e-waste) i złom metalowy. Jednak niebezpieczne metody przetwarzania, takie jak otwarte spalanie kabli i pianek oraz spuszczanie cieczy z nabojów lub akumulatorów na ziemię, narażają pracowników i mieszkańców na niebezpieczne chemikalia, takie jak metale ciężkie, dioksyny, furany i inne trwałe zanieczyszczenia organiczne. W tym rejonie Ghany biedota miejska Akry spędzała lata na odzyskiwaniu części i metali wydobytych z elektroniki złomowanej przez Europę i USA. Zidentyfikowano obszar o powierzchni 31,3 ha, zatrudniający około 2000 pracowników w ponad 300 nieformalnych małych przedsiębiorstwach. W lipcu 2021 roku rząd zburzył to olbrzymie złomowisko e-odpadów, ale rozproszony po tym fakcie proceder zmienił tylko lokalizacje.

Podobnie jak w AGBOGBLOSHIE, inne obszary Ghany, Kenii, NigeriiLiberii importują e-odpady z UE, gdzie nieformalne podmioty zajmujące się recyklingiem angażują się w takie prace, jak otwarte spalanie kabli i części z tworzyw sztucznych w celu uwolnienia miedzi i innych metali. Chociaż górnictwo miejskie (urban mining) może ograniczyć wydobycie pierwotnych pierwiastków ziem rzadkich i metali krytycznych, toksyczne pozostałości po ręcznym demontażu i sortowaniu pozostają obciążeniem dla środowiska. Chodzi o stężenia toksycznych odpadów, uszkodzone ekosystemy i szkody wyrządzone organizmom pracowników, co podkreśla społeczną niesprawiedliwość obecnych praktyk występujących w tym sektorze.


Jak wynika z czwartego raportu Global E-waste Monitor (GEM) ONZ, ilość odpadów elektronicznych na świecie rośnie pięć razy szybciej, niż udokumentowany recykling tego typu odpadów. Rekordowa ilość 62 mln ton (Mt) odpadów elektronicznych została wyprodukowana w 2022 r., co stanowi wzrost o 82 % w porównaniu z rokiem 2010; na dobrej drodze do wzrostu o kolejne 32%, do 82 mln ton, w roku 2030. Miliardy dolarów wartościowych zasobów strategicznych zostały zmarnowane. Recykling odpadów elektronicznych zaspokaja zaledwie 1% zapotrzebowania na pierwiastki ziem rzadkich.

Tymczasem w 2022 r. prawidłowo zebrano i poddano recyklingowi mniej niż jedną czwartą (22,3%) rocznej masy elektrośmieci, co oznacza, że nie udało się odzyskać zasobów naturalnych o wartości 62 mld dolarów i że ryzyko zanieczyszczenia środowiska dla społeczności na całym świecie wzrosło. Ponieważ przewiduje się tak intensywny wzrost e-odpadówe-złomu należy pilnie rozważyć społeczne implikacje paradoksu przynoszące efekty sprzeczne z zasadami sprawiedliwej GOZ.

W ramach GOZ główny nacisk kładzie się na przepływy materiałów, a nie energii. Naraża to politykę i przedsiębiorstwa wdrażające ten system na ryzyko przenoszenia obciążeń, gdy ogólny wpływ na środowisko niekoniecznie jest zmniejszany poprzez ograniczenie produkcji odpadów, ale raczej przenoszony na inny etap cyklu życia lub rodzaje odpadów. Druk 3D jest niezwykle energochłonny, dlatego analizy cyklu życia tworzyw sztucznych wskazują, że spalanie na koniec ich życia może być często bardziej efektywne dla środowiska niż recykling. Ponadto tworzywa sztuczne składowane w pojemnikach do recyklingu są często kierowane do zakładów zamorskich w celu ostatecznego ponownego przetworzenia, co wymaga znacznego zużycia paliwa i energii w transporcie. Ilustruje to kompromis wynikający z „paradoksu odpady-zasoby”, dokładniej zamiana zużycia materiałów na zużycie energii.

Poza opisanymi przypadkami autorzy wskazali również na sytuacje, w których próba zmniejszenia ilości odpadów materiałowych skutkuje zwiększonym zużyciem energii. Wykazali to na przykładzie „Precious Plastic”, platformy zajmującej się recyklingiem tworzyw sztucznych i drukiem 3D. Precious Plastic to platforma społecznościowa uruchomiona w Holandii w 2012 r., która łączy różne rodzaje działalności potrzebne do rozwiązania problemu odpadów z tworzyw sztucznych, zasoby specjalistów, maszyny, wiedzę, technikę itp. Platforma łączy punkty zbiórki odpadów z tworzyw sztucznych, miejsca pracy związane z recyklingiem, w których ludzie mają dostęp do sprzętu i maszyn, społeczność ludzi dzielących się wiedzą oraz globalną sieć wspólnych działań.

Podobnie jak wiele innych podobnych firm, dzięki platformie w procesach produkcyjnych odpady przetwarzane są na plastikowe granulki, które są następnie wykorzystywane jako filamenty do drukarek 3D — powodując nowe zapotrzebowanie na wyższe zużycie energii. Dzięki drukarkom 3D możliwe jest wykonanie uprzednio zaprojektowanych przedmiotów, takich jak: biżuteria, figurki i zabawki. Do ich wykonania służy tak zwany filament, czyli różnokolorowe tworzywo sztuczne, które zostaje stopione w drukarce i przyjmuje zgodne z projektem kształty.

Tworzywa sztuczne są bardzo trudne do właściwego recyklingu ze względu na jego złożoność i różnorodność. Każdy rodzaj wymaga unikalnego pojemnika do sortowania, temperatury ogrzewania i procesu recyklingu. Większość konsumentów nie wie jak, nie ma czasu lub nie chce sortować każdego unikalnego rodzaju plastiku według potrzeb; skutkuje to bardzo niską wartością mieszanki tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu, nie nadających się do większości potencjalnych zastosowań.

Pomimo powszechnego występowania, „paradoks odpadów — zasobów” (WRP) do tej pory pozostawał niezauważony i niedostatecznie zbadany. Świadomość występowania tego zjawiska jest kluczowa w procesie społecznych wysiłków na rzecz przejścia od gospodarki liniowej do GOZ, aby zrozumieć potencjalne długoterminowe i systemowe implikacje przekształcania odpadów w zasoby. Te dylematy WRP mają poważne implikacje dla narzędzi oceny oddziaływania na środowisko i ich modelowania. Na przykład jednym z najbardziej ugruntowanych i najlepiej rozwiniętych narzędzi jest analiza i ocena cyklu życia (life cycle assessment — LCA), stosowana do oceny wpływu produktu lub usługi na środowisko w całym cyklu życia (podczas pozyskiwania surowców, procesu produkcji, użytkowania i utylizacji produktu). LCA z natury dotyczy jednego produktu lub procesu, ale GOZ należy badać przez pryzmat systemu. Ta niespójność zakresów może prowadzić do mylących wyników, na przykład gdy LCA wskazywała by na poprawę efektywności środowiskowej produktu, co może mieć negatywny wpływ netto przy rozważaniu innych zapasów i przepływów w całym systemie.

WPR ujawnia niektóre komplikacje związane z „alokacjami” w LCA, tj. wyraźne etykietowanie odpływu jako produktu ubocznego (produktu wartościowego) lub odpadu (niezamierzony strumień wprowadzany do systemu bez pozytywnej wartości ekonomicznej) lub wkład w inny produkt. Ilustruje również braki i niekonsekwencje w „rozgraniczeniach” między tym, co jest zawarte w systemie produktowym, a tym, co jest wykluczone.

Podstawowym etapem analizy LCA jest przeprowadzenie szczegółowego bilansu zużycia materiałów i energii (strumienie wejściowe) oraz generowanych emisji i odpadów (strumienie wyjściowe). Wykonanie takiego badania może przyczynić się nie tylko do zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko, ale także wymiernych oszczędności finansowych (np. poprzez identyfikację najmniej efektywnych etapów cyklu produkcyjnego), co z kolei pozwala na wdrożenie działań naprawczych.

Metoda LCA opiera się na danych ilościowych. Interpretacja tych informacji i przełożenie ich na wpływ na środowisko wymaga użycia programów obliczeniowych, które mają wbudowane metody śladu środowiskowego. Metoda pozwala na ocenę zagrożeń środowiskowych (m.in. wyczerpywanie się zasobów, zmiany klimatyczne, eutrofizacja, toksyczność dla lądu, utrata różnorodności biologicznej itp.) oraz poszukiwanie rozwiązań minimalizujących te obciążenia środowiskowe.

1.5. Gospodarka cyrkularna jako „koncepcja parasolowa”

P. HirschD. Levin definiują koncepcję parasolową jako „szeroką koncepcję lub ideę używaną luźno w celu ujęcia i wyjaśnienia zestawu różnorodnych zjawisk”. Koncepcje „parasolowe” tworzą relację między wcześniej istniejącymi koncepcjami, które uprzednio nie były ze sobą powiązane lub nie były powiązane w sposób proponowany przez koncepcję „parasolową”, skupiając uwagę na określonej wspólnej jakości lub charakterystyce pojęć, które ona obejmuje. Nazwa takich koncepcji, czyli „parasolowa”, sugeruje pewien rodzaj zachowawczości, czy intelektualnego bezpieczeństwa przy ich definiowaniu. HirschLevin podają jako przykłady ogólnych koncepcji organizacyjne uczenie siękulturę organizacyjną. Drugim przykładem przywołania tej etykiety jest kapitał społeczny. Pojęcie to jest również szeroko stosowane poza naukami o organizacji, na przykład niektórzy autorzy używają go do opisania odpornościzdolności adaptacyjnych w dziedzinie zarządzania środowiskowego. Fakt, że koncepcja „gospodarki o obiegu zamkniętym” jest pojęciem „parasolowym”, czyli na swój sposób asekuracyjnym, bezpiecznym, ma dwie konsekwencje:

— koncepcje parasolowe mogą służyć jako katalizator dalszego zdobywania wiedzy i badań w celu wypełnienia istniejącej luki w wiedzy oraz

— wszystkie koncepcje „parasolowe” rozwijają się w podobny sposób. W kontekście istotności rozważań interesujący jest głównie ten drugi element.


Rozwój koncepcji „parasolowej” zwykle przebiega przez cztery różne fazy:

1) okres entuzjazmu, w którym wszyscy witają z wielkim zainteresowaniem

pojawienie się nowego terminu „parasolowego” — łączącego niepowiązane dotąd ze sobą idee i koncepcje;

2) okres, w którym kwestionowana jest ważność koncepcji „parasolowej”. W tym drugim okresie istnieje wiele możliwych definicji i nie ma wypracowanych i dostępnych rzeczywistych ram, w których można osadzić aplikowanie nowej koncepcji;

3) dalsze prace starają się dostarczyć koncepcji kolejne (teoretyczne) wsparcie,

4) w konsekwencji koncepcja albo upada, albo rozwija się jako koncepcja spójna lub też nadal pozostaje koncepcją sporną, nadal kontestowaną.


W.B. Gallie stworzył teorię „zasadniczo kwestionowanych koncepcji”, (“essentially contested concepts”). W swoim wystąpieniu z 1956 roku wyraźnie stwierdza, że dla niego koncepcje „zasadniczo kwestionowane” to te, które prowadzą do niekończących się sporów między interesariuszami o ich „właściwe” zrozumienie i użycie. Literatura akademicka zwraca uwagę, że według Gallie koncepcja jest „zasadniczo kwestionowana”, jeśli istnieje porozumienie między różnymi zainteresowanymi stronami co do celów wykorzystania koncepcji, ale nie ma zgody w następującym zakresie;

1) jak należy zdefiniować pojęcie,

2) jakie należy stosować metody analizy w celu uchwycenia dynamiki zmian pojęcia,

3) jakie są podstawowe „kamienie węgielne” koncepcji,

4) jaka metodologia badawcza jest pożądana lub użyteczna.


Z punktu widzenia przydatności „zasadniczo kwestionowanej koncepcji” dla zrozumienia charakteru koncepcji GOZ może posłużyć wykaz siedmiu cech przypisanych przez Gallie swojej koncepcji”:

1) ocenianie (appraisiveness),

2) złożoność wewnętrzna (internal complexity),

3) różnorodna opisywalność (diverse describability),

4) otwartość (openness),

5) wzajemne uznanie (reciprocal recognition),

6) oryginalny wzór, jako przykład (original exemplar),

7) progresywna konkurencja (progressive competition).


Pierwsza cecha (ocena) implikuje, że pojęcie niesie ze sobą wartościowe (normatywne) dokonania lub osiągnięcia. Dwoma paradygmatycznymi przykładami tego pozytywnego wartościowania pokazanymi przez Gallie są demokracja i sprawiedliwość społeczna. Z dyskusji i analiz dotyczących GOZ wynika również, że koncepcja oznacza w praktyce możliwości uruchomienia użytecznego potencjału nie tylko w wymiarze krajowym, co potwierdza również polityka realizowana przez Unię Europejskiej.

Druga (wewnętrzna złożoność) i trzecia (zróżnicowana opisywalność) właściwość są często traktowane razem, ponieważ są ze sobą powiązane. Niektórzy autorzy uważają, że „wewnętrzna złożoność” oznacza zbiór różnych, często nakładających się na siebie, różnych stosowanych kryteriów. GOZ w kontekście wewnętrznej złożoności jest koncepcją kontestowaną, w rezultacie charakteryzuje się różnorodnością opisów i używaniem różnego rodzaju argumentów na rzecz tego, jakim jej cechom należy nadać najwyższy priorytet lub wagę w stosowanych aplikacjach. Przepływy w GOZ tworzą złożone międzysektorowe i międzyorganizacyjne sieci i stymulują różne zainteresowania i preferencje zaangażowanych aktorów.

Czwarta cecha koncentruje się na otwartości koncepcji. Oznacza to, że zmieniające się okoliczności mogą prowadzić do rewizji treści pojęcia. Takie zmienne okoliczności mogły/nie mogły być wcześniej przewidziane. Dotyczy to również GOZ, gdy uświadomimy sobie fakt, że wiedza na temat wpływu człowieka na środowisko naturalne jest niepełna i ciągle się zmienia. Korhonen i współautorzy przytaczają przykłady wynalazków powszechnie podziwianych i nagradzanych, by stwierdzić po 70. latach ich destrukcyjny wpływ na stratosferyczną warstwę ozonową.

Wzajemne uznanie jest piątą cechą „zasadniczo kwestionowanej koncepcji”. Oznacza to, że różne strony — które mają odmienne zdanie na temat prawidłowej treści lub wykorzystania pojęcia — uznają również, że stosowanie, za którym opowiadają się, jest kwestionowane przez drugą stronę/strony. Dla Galliego chodzi głównie o to, aby każda ze stron mogła zobaczyć, na podstawie jakich kryteriów inni popierają (właściwą) treść koncepcji i w jakimś sensie akceptować taki stan rzeczy.

Gallie definiuje szóstą cechę (oryginalny wzór) jako wyprowadzenie dowolnego pojęcia z pierwotnej wersji, której kluczowe znaczenie (autorytet) jest uznawane przez wszystkich wykorzystujących to pojęcie. Tutaj Gallie ma to na myśli, że wszyscy wykorzystujący konkretne pojęcie mają skłonność do odwoływania się do (historycznego) autorytetu, tj. pioniera. Ważny jest natomiast „szerszy autorytet”, który może być zbiorem różnych i niezależnych tradycji badawczych, z których wszystkie wydają się być zgodne, co do znaczenia treści podstawowego przesłania, chociaż niekoniecznie używają dokładnie tego samego. Użyteczną odpowiedzią na tę nie do końca jasną, a nawet krytykowaną cechę Galliego jest pogląd, że wspólny rdzeń (definicji, koncepcji) koncentruje się na wielu paradygmatycznych przykładach, które w rzeczywistości stanowią zakotwiczenie koncepcji.

W odniesieniu do GOZ autorytet stanowią cytowana wcześniej praca K. Bouldinga na temat „statku kosmicznego Ziemia” (1966), jak również Georgescu-Roegena na temat termodynamiki w systemach ekonomicznych (1971), czy artykuł autorstwa Froscha i Gallopoulosa (1989) w Scientific American pt. „Strategies for Manufacturing”. Szerszy wkład w budowę autorytetu ma również dorobek tych dziedzin naukowych, które akcentują znaczenie cykli materiałowych i regeneracyjnego wykorzystania zasobów, chociaż używają różnych koncepcji i metodologii badawczych ( np. ekologia przemysłowa, czy biomimikra).

Z analizowaną szóstą właściwością wiąże się wiele dyskusji, ponieważ Gallie używa terminu zarówno sensu lato, jak i sensu sricte. Interpretacja sensu lato oznacza — w skrócie — że na oryginalny wzór składają się także różne cechy, którym różne strony przypisują różne wartości. Sam więc oryginalny wzór może przybierać różne formy. Z kolei interpretacja sensu stricte zakłada, że zasadniczo sporna koncepcja jest zakotwiczona w jakiejś pierwotnej, transcendentnej, niekwestionowanej i w pełni określonej manifestacji pojęcia. Należy podkreślić, że w kontekście „zasadniczo kwestionowanej koncepcji” różne strony dyskutują na temat prawidłowego użycia lub interpretacji pojęcia, dlatego ma ono charakter otwarty.

Gallie twierdzi, że w rezultacie trwających sporów koncepcyjnych „można oczekiwać wyraźnego podniesienia poziomu jakości argumentów w sporach zaangażowanych stron”. W tym sensie wyodrębnił siódme kryterium, określone mianem progresywnej konkurencji, które oznacza, że praca nad oryginalnym wzorcem powinna być kontynuowana, ponieważ zainteresowane strony korzystają z możliwości konkurencji w tych działaniach. Pomimo wewnętrznej złożoności i zróżnicowanego opisu spornych pojęć, w rzeczywistości możliwy jest osąd wybranych koncepcji jako lepszych od innych, a więc możliwy do wyjścia poza relatywizm. Przeważa argumentacja, że praktyczne zamknięcie takiego procesu jest korzystne dla badań społecznych, a osiągnięcie wspólnego rozumienia koncepcji nauk społecznych przyczynia się do spójności pojęciowej w badaniach.

Podsumowując, GOZ kwalifikuje się jako „zasadniczo kwestionowana koncepcja” w rozumieniu Galliego i jego interpretatorów. Pomaga to w jej zrozumieniu i stwarza możliwość jej konstruktywnego wykorzystania. Istnienie różnych i sprzecznych poglądów na temat GOZ nie powinno być zatem wykorzystywane jako negatywny argument dla celowości dalszych prac teoretycznych i szczegółowych analiz sektorowych. Prace nad GOZ mogą stymulować postęp w zakresie rozwiązań korzystnych dla zrównoważonego rozwoju. Fizyczne przepływy materiałów i energii przekraczają granice procesowe, organizacyjne, sektorowe i administracyjne, a udane aplikacje GOZ można osiągnąć jedynie dzięki zrozumieniu związanych z tym złożoności, w tym zróżnicowanych interesów i preferencji podmiotów oddziałujących na te przepływy. Oznacza to również, że zarządzanie i podejmowanie decyzji w tym zakresie jest bardzo trudne.

Naukowcy doszli do wniosku, że GOZ znajduje się obecnie w fazie „kwestionowania jej ważności”. Stąd oczywisty wniosek, że obecnie jest jeszcze duża doza niepewności, co do przyszłego kształtu koncepcji GOZ. Wydaje się, że tak jest w rzeczywistości. Biorąc pod uwagę podobny przebieg rozwoju koncepcji „parasolowych” może oznaczać to, że przyszłość GOZ jako stan uświadomionej niepewności, pozostanie przez jakiś okres trwały.

Strategie wydłużania życia zasobów (resources life extension strategies — RLES) wpasowane w koncepcję GOZ jako strategie przedłużania życia (Life Extension Strategies — LES) są popularne wśród praktyków przemysłowych, organów regulacyjnych, decydentów i naukowców z różnych branż. Mogą przynosić określone korzyści; ekonomiczne (zmniejszenie nakładów kapitałowych, skrócenie przestojów majątku produkcyjnego, poprawa ogólnej efektywności urządzeń oraz wzrost dochodów), techniczne (przywracanie stanu systemów oraz poprawa wykrywania i monitorowania usterek), społeczne (tworzenie miejsc pracy) i środowiskowe (redukcja emisji i innych zanieczyszczeń).

Postrzegając strategię wydłużania życia zasobów (RLES) jako istniejące wcześniej koncepcje GOZ, ich zdolność do przedłużania życia zasobów jako wspólną jakość, podkreślaną przez ich wspólne grupowanie funkcji i celów oraz właściwe i efektywne wykorzystanie tych strategii jako działania, które próbują to wyjaśnić — staje się oczywiste, że GOZ jest zgodna z charakterem definicji koncepcji „parasolowej”. Uznanie GOZ za koncepcję parasolową jest także zgodne z opinią Międzynarodowego Centrum Cyklu Życia Produktów, Procesów i Usług (CIRAIG) w Kanadzie, która wyraźnie określa GOZ jako parasol konceptualny. Syntetyczna konkluzja CIRAIG jest przekonująca, może służyć za znakomite podsumowanie prowadzonych rozważań i brzmi następująco; „GOZ to wielopoziomowa, społecznie skonstruowana koncepcja, którą można uznać za paradygmat zmian, nowy zestaw narzędzi, konceptualny parasol (podkreślenie autorów) lub dyscyplinę portmanteau ( kufer podróżny). Jest to pomysł lub koncepcja, która jest obecnie rozwijana, z frapującą i elastyczną treścią oraz niewyraźnymi granicami, czerpiącą z wielu bogatych źródeł koncepcyjnych.

W odpowiedzi na niedobór zasobów i malejące zyski GOZ stanowi atrakcyjną odpowiedź na kryzysy gospodarcze, ale udaje jej się pominąć niektóre ważne kwestie, takie, jak społeczny wymiar zrównoważonego rozwoju. Krótko mówiąc, GOZ oferuje zintegrowane ramy, które łączą ekonomię, środowisko i społeczeństwo i dając „drugi oddech” przydatnym koncepcjom zrównoważonego rozwoju zapewniają także silną wizję biznesową popartą przykładami liderów tej koncepcji. Czy jest wystarczająco solidna, aby przejść próbę wielopoziomowego wdrożenia, czy potrafi zintegrować brakujące wymiary, czy jest w stanie właściwie mierzyć własny postęp, czy wzbogaca obecną i przyszłą debatę na temat zrównoważonego rozwoju, to pytania, które ciągle czekają na odpowiedź”..

Oprócz zdolności do grupowania zbioru pojęć, dwa dodatkowe aspekty ram koncepcji „parasolowej” są szczególnie istotne w odniesieniu do GOZ: potencjalnie katalityczna funkcja, jaką ta koncepcja może pełnić w danej dziedzinie lub debacie, a także fakt, że takie koncepcje mają tendencję do rozwijania się w jakiś przewidywalny sposób. Po pierwsze, koncepcje „parasolowe” zwykle pojawiają się, gdy danej dziedzinie lub dyscyplinie brakuje przewodnich teorii lub paradygmatu rozwoju. W tym kontekście mogą działać jako katalizator w wypełnianiu tej luki w wiedzy, tworząc nową jednostkę poznawczą, jak również nową przestrzeń dyskursywną. Tworzenie jednostki poznawczej odbywa się poprzez skierowanie uwagi na jakąś wspólną cechę elementów składowych pojęcia „parasolowego”, a tym samym wyodrębnienie tych cech z tła i zidentyfikowanie istoty (rdzenia) zjawiska. Jest to upraszczający ale jednoczący akt, który ustanawia dyskursywny pomocny instrument, swojego rodzaju oparcie odnoszące się do konkretnego interesującego nas zjawiska, a tym samym wyraźniej określa to zjawisko. Ten akt tworzy również przestrzeń dyskursywną: generuje (metafizyczną) przestrzeń lub platformę, na której można badać zjawisko i gdzie ta eksploracja jest uważana za znaczącą i ważną.

Po drugie, koncepcje parasolowe zwykle rozwijają się po przewidywalnej trajektorii. Ta trajektoria rozpoczyna się od sformułowania koncepcji „parasolowej” poprzez zgrupowanie, połączenie, czy włączenie wcześniej istniejących koncepcji. Ta faza charakteryzuje się entuzjazmem, ponieważ „nowa” koncepcja pozornie rozwiązuje problem zbyt wielu niepowiązanych ze sobą koncepcji, zapewniając nowe spoiwo, które je łączy. Po tej fazie koncepcja „parasolowa” jest zwykle kwestionowana, gdy próby jej operacjonalizacji ujawniają nierozwiązane kwestie dotyczące jej definicji i oceny skutków praktycznych wdrożeń. Na tym etapie pojawia się mnogość definicji, brak odpowiednich narzędzi i multiplikacja różnych wskaźników, co rodzi pytania o charakter wiążącej koncepcji „parasolowej”. Prowadzi to do dalszych prac w postaci dodatkowego opracowania teoretycznego. Funkcja katalityczna i przewidywalna trajektoria rozwojowa koncepcji „parasolowych” stanowią zachętę do wypełnienia luki w wiedzy, którą GOZ próbuje wypełnić, oraz do analizy i oceny, w jakim miejscu trajektorii rozwoju koncepcja obecnie się znajduje.

1.6. Przydatność „teorii bloków rozwojowych” dla wyjaśnienia procesów kształtowania gospodarki cyrkularnej

1.6.1. Koncepcja „bloków rozwojowych” Dahmena

Jak już przekonywał Boulding w eseju „Ekonomia nadchodzącego statku kosmicznego Ziemia” (“The Economics of the Coming Spaceship Earth”), a później ten sam autor (1992) w pozycji „Ku nowej ekonomii(Towards a New Economics”), system przemysłowy jest otwartym, dynamicznym, ewoluującym systemem, który nie jest odizolowany od ekosystemów naturalnych. Co więcej, ekologiczne zasady i ewolucyjne wzorce rozwoju systemu, prezentowane przez Ringa, znajdują odzwierciedlenie w GOZ, zaczynając od poglądu, że rozwój gospodarczy nie może postępować bez uwzględnienia podstawowych praw i zasad ewolucji ekologicznej.

Krytykowany liniowy model produkcji oznacza dziedzictwo niezrównoważonego systemu społeczno-gospodarczego. Jako zrównoważona alternatywa GOZ zyskała popularność wśród polityków i przedsiębiorców ze względu na swoją wizję regeneracji wartości ekonomicznych w materiałach, eliminację szkód środowiskowych i tworzenie korzyści społecznych.

Globalny system przemysłowo-gospodarczy znajduje się w ciągłym procesie transformacji, a GOZ nie jest osiągalna poprzez indywidualne próby zmiany modelu biznesowego firmy. Aby mogła zostać w pełni urzeczywistniona, musi oznaczać systemową zmianę w całej firmie, branży lub gospodarce i wymaga radykalnej zmiany wartości, norm i zachowań społecznych. Tak więc rozwój GOZ polega również na rozumieniu i przezwyciężaniu napięć wywołanych przez transformacyjną presję.

Aby w pełni wdrażać GOZ, należy wykorzystać ewolucyjne wzorce przemiany struktur przemysłowych. Transformacja struktur przemysłowych ewoluuje poprzez okresy intensywnych zmian następujących po przełomach technologicznych, a następnie stabilizują się w stopniowym postępie, aż do następnej nieciągłości. Procesy te obejmują ery „fermentu”, charakteryzujące się zmiennością i selekcją, osiągające kulminację w dominujących projektach. Z czasem branże wykazują również wzorce konwergencji i dywergencji, przy czym niektóre branże stają się bardziej powiązane, podczas gdy inne pozostają bardziej odizolowane. Transformacja strukturalna obejmuje zmiany na dużą skalę, ponieważ nowe i wiodące sektory wyłaniają się jako siły napędowe tworzenia miejsc pracy i modernizacji technologicznej.

Chociaż ewolucyjne wzorce przemiany struktur przemysłowych są w zasadzie nieobecne w debacie nad GOZ, nie są one nowe. Możliwość wyjaśnienia tych procesów pojawia się w postaci „bloku rozwojowego” (Development Block — DB).

Struktura „bloku rozwojowego” pomocna dla opisu zmian struktur przemysłowych została opracowana przez szwedzkiego ekonomistę ewolucyjnego E. Dahména. „Blok rozwojowy” wprowadza zestaw pojęć, które łączą ewolucyjną teorię ekonomii z analizą charakteru zmian przemysłowych i technicznych. Teoretyczną podstawą DB jest dynamika Schumpetera. Jest ściśle związana z teorią cykli koniunkturalnych i koncentruje się na transformacji branż, firm i technologii. Analizuje związki przyczynowo-skutkowe poprzez uchwycenie ewolucji zasadniczych aspektów systemu przemysłowego, który niekoniecznie musi być specyficzny dla określonej branży lub technologii.

Proponując ramy DB, Dahmén przedstawił transformację przemysłową jako wprowadzanie nowych elementów do istniejącego systemu, takich jak nowe technologie, regulacje, podmioty, produkty, rynekusługi. Siły transformacji prowadzą do nierównowagi, która skutkuje napięciami i nierównomiernym rozwojem w obrębie i pomiędzy gałęziami przemysłu. W rezultacie w istniejących strukturach i starych częściach systemu występują określone zakłócenia. Dwoisty charakter transformacji można postrzegać jako historyczny proces sekwencyjnych ruchów między dwiema skrajnymi sytuacjami; możliwościami i koniecznością, w których presja transformacyjna dotyczy więcej niż jednego sektora przemysłowego. Presja ta jest pozytywna, gdy istnieją korzystne możliwości rozwoju gospodarczego i przemysłowego, lub negatywna w przypadku, gdy istnieje opór w związku z trudnymi wymogami dotyczącymi procesów dostosowania i adaptacji. Dahmen definiuje „blok rozwojowy” jako „sekwencję komplementarności, która poprzez szereg strukturalnych napięć, tj. nierównowag, może doprowadzić do sytuacji zrównoważonej”.

Na rysunku 11 pokazano skład elementów koncepcyjnych dla potrzeb badania transformacji przemysłowej. Należą do nich komplementarność, presja transformacyjna, napięcia strukturalne i przedsiębiorczość, a także dynamika instytucjonalna. Komplementarność, to zależności między powiązanymi ze sobą aktorami w „bloku rozwojowym”. Aktorzy, to firmy, instytucje, branże, przedsiębiorcy i inne organizacje, które są komplementarne w rozwoju systemu gospodarczego/przemysłowego. Spójny rozwój komplementarności w „blokach rozwojowych” jest niezbędny w procesie transformacji. Brak równowagi między rozwojem komplementarności, a także łączne efekty wewnętrznych i zewnętrznych presji transformacyjnych, tworzą napięcia (pozytywne i negatywne) w systemie przemysłowym.

Rysunek 11. Komponenty modelu analitycznego bloku rozwojowego i ich główne zależności

A. Nuvolari definiuje komplementarność jako klastry powiązanych ze sobą technologii, które wzajemnie się stymulują. Przykładem jest ewolucja technologii informacyjno-komunikacyjnych, w której DB może być skonstruowany w procesie koewolucji sprzętu półprzewodnikowego, komputerowego i oprogramowania sieciowego.

M. NovotnyS. Laestadius przedstawiają przykłady presji transformacyjnych według Dahména jako;

— pojawienie się nowych rynków;

— eksploatacja nowych surowców i energii;

— zanik starych produktów/usług (stare rynki); oraz

— zamknięcie starych źródeł surowców i energii.


W rezultacie mogą powstać napięcia między dostępnymi zasobami, a zdolnościami wymaganymi do wykorzystania nowych możliwości biznesowych. Tym samym faza nierównowagi systemu jest napędzana presjami transformacyjnymi i nieciągłościami w tempie rozwoju różnych komplementarności. Napięcia strukturalne mogą powtarzać się w czasie w różnych warunkach i analizowane na różnych poziomach; firmy, branży lub instytucji. Inne odniesienie może dotyczyć analizy napięć na poziomie technicznym, organizacyjnym i społecznym. Różne branże nie rozwijają się w tym samym tempie; niektóre branże są pionierami, podczas gdy inne pozostają w tyle. Dahmén podkreśla, że czynniki takie, jak stan instytucjonalny (np. regulacje rządowe) mogą powodować opóźnienie w osiągnięciu równowagi i eliminacji napięć strukturalnych.

Naukowcy, którzy stosują model analityczny DB, zazwyczaj koncentrują się na określonych okresach lub miejscach procesu rozwoju przemysłowego, aby zidentyfikować siły napędowe transformacji. Na przykład Novotny i Laestadius wskazują na napięcia strukturalne wywołane przez innowacje produktowe i procesowe, które mogą być wzajemnie powiązane i komplementarne, tworząc nowy blok rozwojowy w przemyśle biomasy opartej na drewnie. Z tego powodu Andersen i Markard (2020) kładą nacisk na przydatność DB i koncepcję okresowych napięć w celu kształtowania współzależności multi technologicznych podczas procesu transformacji.

1.6.2. Wykorzystanie koncepcji dla wyjaśnienia ewolucji gospodarki cyrkularnej

Jak wspomniano na wstępie, „blok rozwojowy” jako model analityczny może ułatwić identyfikację i wyjaśnienie ścieżek transformacji przemysłowej z perspektywy ewolucyjnej w odniesieniu do GOZ. GOZ jako rozwijający się system można postrzegać jako dynamiczne napięcie strukturalne, które inicjuje presję transformacyjną w dominującym obecnie systemie produkcji przemysłowej. W „bloku rozwojowym” kluczowe siły napędowe procesów transformacji stanowią czynniki polityczne i inne czynniki instytucjonalne. Transformacja w kierunku GOZ wiąże się z różnymi napięciami strukturalnymi charakteryzujących się zróżnicowanym charakterem kontekstów politycznych i instytucjonalnych.

Tworzenie i wdrożenie zasad GOZ w ChinachEuropie może służyć jako przykład tego, jak różne rozwiązania instytucjonalne (np. różne priorytety polityki środowiskowej i programy zrównoważonego rozwoju) skutkują różnymi schematami transformacji w gospodarce. I tak, perspektywa GOZ dla Chin została rozwinięta wokół kwestii zanieczyszczenia i w kontekście szybkiego wzrostu gospodarczego kraju. UE koncentruje się bardziej na możliwościach biznesowych wraz z implikacjami w zakresie efektywności gospodarowania zasobami. Rząd chiński wytworzył presję na transformację, przyjmując podejście odgórne i uchwalając zestaw zachęt i kar na poziomie klastrów krajowych, regionalnych i przemysłowych, kontrolując procesy za pomocą rozbudowanego zestawu wskaźników. Niektórzy naukowcy zajmujący się zarządzaniem uważają nawet Chiny za siłę napędową „zielonej globalnej zmiany”, za którą podążają inne gospodarki wschodzące, razem napędzając szóstą falę ekoinnowacji.

W przeciwieństwie do tego rozwiązania, kraje europejskie kładły nacisk na inicjatywy oddolne, rozwijające konkurencyjność przemysłu poprzez innowacyjne rozwiązania techniczne i biznesowe. Celem jest sprostanie takim wyzwaniom, jak zmiany klimatyczne, ale również kształtowanie świadomości społecznej w odniesieniu do powszechnego zjawiska konsumpcjonizmu. W europejskim kontekście instytucjonalnym napięcia strukturalne i komplementarność są związane z równoległym rozwojem różnych elementów strategii GOZ. Obejmują one zachęty przemysłowe do korzystania z energii odnawialnej, przepisy środowiskowe i system zachęt za bardziej czystą produkcję/technologie, platformy i sieci przemysłowe wymiany materiałów na poziomie regionalnym, krajowym i lokalnym. Należy wskazać również na tworzenie systemów przemysłowych bez odpadów poprzez zachęcanie do przejrzystości i wykorzystanie bezpiecznej bazy danych materiałów oraz wspieranie świadomości konsumpcyjnej (np. przeprojektowanie produktu/procesu z zachętami do napraw i wymagań dotyczących etykietowania produktów).

Uogólniając, chińska perspektywa na GOZ jest szeroka, obejmuje zanieczyszczenia i inne problemy obok odpadów i obaw o zasoby, i stanowi odpowiedź na wyzwania środowiskowe stworzone przez szybki wzrost i industrializację. Natomiast europejska koncepcja ma węższy zakres środowiskowy, koncentrując się bardziej na odpadach i zasobach oraz możliwościach dla biznesu.

Te odmienności nie przeszkodziły obu stronom na podjęcie ścisłej współpracy w tej dziedzinie za pośrednictwem memorandum o porozumieniu. W kwietniu 2024 UE i Chiny określiły w nim wspólną mapę drogową dla GOZ, m. inn. wymianę rozwiązań dotyczących systemów zarządzania i narzędzi polityki, takich jak eko projektowanie, eko etykietowanie, rozszerzona odpowiedzialność producenta i „zielone” łańcuchy dostaw, a także strategiczną wymianę najlepszych praktyk w kluczowych obszarach (parki przemysłowe, chemikalia, tworzywa sztuczne i odpady) oraz wymiana informacji na temat inwestycji i finansowania GOZ.

W obliczu potrójnego kryzysu planetarnego, a więc utraty różnorodności biologicznej, zmiany klimatu i zanieczyszczenia środowiska, Chiny i UE mają wspólny interes i ważną rolę w promowaniu alternatywnych ścieżek rozwoju i dobrobytu, które nie przyczyniają się do zubożenia naszego środowiska.

Podstawowe zasady GOZ przejawiają się w powiązaniu dynamiki rozwoju gospodarczego i ekologicznego. Powiązanie to zostało w szczególności dogłębnie zbadane w literaturze GOZ z ekologicznego punktu widzenia, koncentrując się na przepływach (throughput) energii i materiałów, aby sprostać wymaganiom rozwoju przemysłowo-gospodarczego. GOZ podkreśla znaczenie zamykania pętli technicznych i biologicznych w cyklicznym systemie przepływów materiałów i energii, a nie przepływów liniowych.

Terminologia strategii ewolucyjnej Ringa ujmuje ewolucyjny wzorzec rozwoju gospodarczego i ekologicznego. Jak przedstawiono na rysunku 12, wzorzec ewolucyjny opiera się na przepływach podstawowych elementów, takich jak energia, materiały, informacja, przestrzeń i czas. Zatem proces ewolucyjny można analizować mierząc zmiany w przepływach wymienionych składników zarówno w układzie społeczno-gospodarczym, jak i ekologicznym. Można argumentować, że GOZ może być postrzegana jako strategia ewolucyjna, która obejmuje przepływ tych samych podstawowych elementów.

Rysunek 12. Ekologiczne i ekonomiczne zasady rozwoju systemu

Dzieje się tak, ponieważ jest ona głęboko zakorzeniona w koncepcji zamykania przepływów materiałowych, zmniejszania zapotrzebowania na surowce pierwotne i utrzymywanie materiałów w pętli. Jednocześnie GOZ zakłada energooszczędne systemy przemysłowe i wytwarzanie energii odnawialnej, a przede wszystkim regenerację i rozszerzenie wartości ekonomicznej poprzez innowacyjne modele biznesowe.

Czas i przestrzeń to kluczowe wymiary umożliwiające odblokowanie ewolucyjnego wzorca rozwoju środowiskowego i gospodarczego. Środowiskowe i społeczne skutki działań gospodarczych stają się widoczne przez cały czas i często w nieoczekiwanych przestrzeniach geograficznych. Czas obrazuje stopniowy wzrost złożoności systemu oraz potrzebę ochrony zasobów i odnowy ekologicznej.

Podsumowując, GOZ zajmuje się tym, jak utrzymać złożone, ewoluujące systemy środowiskowe i gospodarcze, które są ze sobą z natury powiązane. Dlatego celowe jest przedstawienie ewolucyjnych ram procesów transformacji w odniesieniu do tej koncepcji.

Rysunek 13. Trójwymiarowa przestrzeń ewolucyjnej transformacji w kierunku gospodarki cyrkularnej

Ramy te oznaczają integrację ewolucyjnych aspektów transformacji ku GOZ z perspektywy ekonomicznej i ekologicznej. Składają się one z dwóch głównych części:


— Trójwymiarowej przestrzeni transformacji ewolucyjnej w kierunku GOZ;

— Dynamiki ewolucyjnej transformacji w kierunku GOZ.


Pierwsza część jest przedstawiona na rysunku 12 i pokazuje trzy wymiary, reprezentujące ekologiczne i ekonomiczne fundamenty ewolucji. Przepływy podstawowych składników w dużej mierze opierają się na pracach Bouldinga Ringa, na idei strategii ewolucyjnych, zasadach ekologicznych, w tym na przepływie energii i materiałów w ekosystemie oraz na fakcie, że wartości ekonomiczne, aspekty kulturowe i społeczne rozwijają się w sposób ewolucyjny.

Dwa pozostałe wymiary ramy ewolucyjnych procesów transformacji generowane są w oparciu o oryginalną koncepcję dynamiki napięć strukturalnych i komplementarności w procesach transformacyjnych „bloków rozwojowych”. Te dwa ujęcia pozwalają zidentyfikować i przeanalizować współzależności i procesy bezwładu na różnych poziomach systemu gospodarczego w procesach rozwoju GOZ w okresie transformacji.

Kluczowymi elementami są topologia i intensywność przepływów energii, materiałów, ekonomicznych łańcuchów wartości oraz wartości społecznych w systemie GOZ. Określają one stan systemu na różnych etapach procesu transformacji, zarówno w wymiarze czasowym, jak i przestrzennym. Są to główne zasady ekologiczne, które wyjaśniają ewolucyjne wzorce rozwoju w systemie, który z ekologicznego punktu widzenia jest podstawą GOZ. Ocena przepływów istotnych elementów może być wykorzystana do pokazania sekwencji niezrównoważenia i względnie zrównoważonych faz w systemie GOZ, a tym samym do śledzenia przekształceń w czasie i przestrzeni.

Zasady GOZ wymagają z jednej strony efektywnego wykorzystania energii, z drugiej zaś wytwarzania energii odnawialnej. Dlatego stan cyrkularności systemu można zrealizować poprzez pokazanie przepływów energii i dostępności OZE. Cel ten należy jednak rozpatrywać z perspektywy systemowej. W niektórych przypadkach działalność przemysłowa zmierzająca do rozpowszechniania technologii energii odnawialnej z systemowego punktu widzenia nie zawsze jest celowa. Może doprowadzić do ekstensywnego wykorzystania energii w innych częściach systemu. Jednym z przykładów jest dyfuzja systemów fotowoltaicznych. Panele słoneczne zawierają metale ziem rzadkich i z ekonomicznego oraz środowiskowego punktu widzenia zaleca się ich odzyskiwanie pod koniec okresu użytkowania paneli. Jednak do tej pory ta technologia wytwarzania energii była powiązana z energochłonnymi pracami związanymi z pozyskaniem surowców oraz produkcją, jak również wyzwaniem w zakresie gospodarowania odpadami po zakończeniu cyklu życia paneli. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) szacuje, że do 2030 roku ilość odpadów z paneli fotowoltaicznych na świecie osiągnie 8 milionów ton. Zużyte panele fotowoltaiczne zawierają cenne materiały takie jak szkło, aluminium i krzem. Wszystkie te cenne materiały mogą zostać poddane recyklingowi, a wskaźnik odzysku — dzięki innowacyjnym i energooszczędnym technologiom — przekracza 95%.

Podobnie jak w przypadku przepływów energii, zamknięcie pętli materiałowej jest dużym krokiem w transformacji w kierunku GOZ. Tym samym element ten odzwierciedla stan przepływu materiałów w systemie oraz ewentualne obszary i miejsca wypływu. Możliwość jak najdłuższego utrzymania materiałów w cyklu użytkowania jest celem GOZ; jednak idea ta powinna zostać wdrożona wraz ze zmniejszeniem zużycia materiałów pierwotnych, zwiększeniem wykorzystania materiałów pochodzenia biologicznego oraz eliminacją ponownego wykorzystywania materiałów wymagających dużych nakładów energii (energochłonnych). Pod tym względem podejście do projektowania cyrkularnego jest podstawowym etapem, który promuje produkcję materiałów/produktów wielokrotnego użytku i energooszczędnych.

Aby stworzyć zamknięty system odzysku materiałów, jedna z najwyraźniejszych inspiracji projektowych pochodzi z samych systemów biologicznych. Naturalne ekosystemy ewoluowały przez setki milionów lat, aby zapewnić cechy, które obecnie chcemy naśladować w systemach przemysłowych: cyrkularność w systemach zamkniętych, kaskadowanie energii na poziomie troficznym, wydajny obieg materiałów, solidna topologia sieci, stabilna współzależność między gatunkami i zróżnicowane przepływy materiałów. Obieg składników odżywczych jest podstawową cechą większości systemów ekologicznych, w których powszechnie obserwuje się, że odpady z jednego rodzaju organizmu stają się wkładem dla innych w systemie.


Oczekuje się, że transformacja w kierunku GOZ przyczyni się do rozwoju gospodarczego poprzez generowanie nowych wartości ekonomicznych. Transformacja w kierunku zamkniętych łańcuchów wartości powinna być zawsze uwzględniana w badaniach transformacji GOZ. Jednym z istotnych wyzwań związanych z ponownym wykorzystaniem materiałów i produktów jest pozycjonowanie cenowe, które wymaga różnych pomiarów wartości ekonomicznych. Działalność biznesowa, taka jak np. naprawa, regeneracja, odnawianie i recykling, to procesy o wartości dodanej, które zużywają energię, czas i inne niezbędne zasoby. Fakt ten nie jest jednak zbyt jasny dla klientów, którzy nie mogą powiązać ceny ponownie użytych materiałów/produktów z wartościami dodanymi. Z drugiej strony, istniejące narzędzia pozycjonowania cenowego nie są w stanie łatwo nadać wartości ekonomicznej czemuś, co konwencjonalnie nie mogłoby mieć żadnej wartości w dominującym liniowym systemie społeczno-gospodarczym. Ta zmiana wartości ekonomicznej skutkuje konkurencją między aktorami i tworzeniem innowacyjnych modeli biznesowych, które umożliwiają uchwycenie nowych wartości ekonomicznych. Tworzenie wartości gospodarczej o obiegu zamkniętym trwa i zmienia się w czasie, co jest głównym motorem rozwoju GOZ.

Aktorzy w społeczeństwie odgrywają znaczącą rolę w transformacji w kierunku GOZ. Dlatego ważne jest, aby zrozumieć i przeanalizować zmiany w ich zachowaniu i preferencjach; chodzi o fenotypy stymulujące wartości cyrkularne jako kluczowe elementy w badaniach transformacji przemysłowej. Zaangażowanie aktorów społecznych ułatwia wdrażanie zasad GOZ, może też wywołać zachowania niepożądane. Dlatego organizacje ekonomii społecznej powinny proponować innowacyjne i przełomowe sposoby reagowania na te wyzwania, dzięki wspieraniu współpracy lokalnej, elementom społecznościowym i partycypacyjnym, a także faworyzowanie rozwiązań w perspektywie długoterminowej.

Komplementarność systemu pokazuje ewolucyjne podejście zmian gospodarczych i przemysłowych w procesie transformacji w kierunku GOZ. Można to zrozumieć tylko na poziomie systemu, który wskazuje na koewolucję przedsiębiorców, innowatorów, przemysłowców, aktorów społecznych i decydentów. Komplementarności systemowe ukazują granicę współzależności i interakcji między podmiotami na poziomie mikro, mezo- lub makro. Koncepcja komplementarności systemowej została zaadaptowana, jak wiadomo, na podstawie oryginalnych pomysłów Dahména w postaci „bloków rozwojowych”. Pojęcie komplementarności ogranicza się do pewnych współzależności podczas transformacji przemysłowej na poziomie mikro; jednak w odniesieniu do GOZ należy rozszerzyć granice wykorzystania tej koncepcji na poziom systemowy. Ten wymiar pozwala wtedy wyjaśnić dynamikę współzależności między różnymi elementami systemu GOZ w procesach transformacji (np. rozwój technologii, modeli biznesowych, infrastruktury i struktury instytucjonalnej).

Na poziomie mikro współzależności w procesie transformacji mają charakter rozwoju pojedynczego produktu, procesu produkcyjnego lub modelu biznesowego pojedynczej firmy. Zasadnicze komplementarności na tym poziomie mogą obejmować nowe strategie projektowania, innowacyjne materiały oraz technologie produkcji dla potrzeb stosowanych modeli biznesowych. Literatura dostarcza takich przykładów.

Te komplementarności pozwalają na to, aby zmiany w strukturze produktów pozwalały przykładowo na demontaż, aby były biodegradowalne i produkowane wydajnie pod względem energetycznym. Bez tych zmian nie można skutecznie wdrożyć nowych modeli biznesowych i procesów produkcyjnych. Podobnie zdolności organizacyjne i instytucjonalne, takie jak zarządzanie finansami, zdolności administracyjne oraz rozwój nowych partnerstw i współpracy przemysłowej, są niezbędne do rozwoju nowych modeli biznesowych.

Na poziomie mezo typowymi jednostkami analizy są zmiany przemysłowe w łańcuchach dostaw, elementy symbiozy w tworzonych parkach (klastrach) przemysłowych oraz charakter przemysłowej polityki regionalnej. Stąd różne rodzaje komplementarności na tym poziomie ułatwiają proces transformacji poprzez rozwój sieci przemysłowych, kooperacji i obiektów infrastrukturalnych. GOZ wymaga bowiem nowych relacji przemysłowych i nowych konfiguracji łańcuchów dostaw, aby tworzyć rozwiązania umożliwiające zamknięcie pętli materiałowych. Otwiera możliwości dla nowych form współpracy przemysłowej w celu wymiany i dzielenia się zasobami. Zależy to od zainteresowań aktorów i ich zaufania do nowych działań biznesowych oraz pojawienia się nowych procesów i aktorów. Modele biznesowe o obiegu zamkniętym, technologie, a nawet nowe regulacje nie będą skuteczne bez systemowych zmian w dominującej infrastrukturze przemysłowej, relacjach, przejrzystej wymianie danych i platformach przemysłowych, łączących współpracujące podmioty.

W przypadku skali makro przedmiotem analiz są procesy transformacji przemysłowej oraz zmiany strukturalne w skali krajowej, międzynarodowej lub globalnej. Dlatego też komplementarności badane na tym poziomie definiuje się jako zsynchronizowane (zintegrowane) ustawodawstwo krajowe, regionalne i międzynarodowe. Wdrażanie zasad GOZ wymaga wsparcia różnych instytucji i decydentów. Istotnymi problemami mogą być na przykład sprzeczne przepisy eksportowe i importowe w odniesieniu do odpadów przemysłowych/domowych, definicja materiałów wtórnych lub wytyczne i standardy, które utrudniają wdrożenie logistyki zwrotnej między krajami.

Studium przypadku przeprowadzone przez Bukhari i współautorów wyjaśnia ewolucję polityki instytucjonalnej w krajach afrykańskich, która zmieniła dynamikę rynku i ograniczyła import odpadów z Europy. Niejednoznaczność w definicji materiałów wtórnych i ich wartości ekonomicznej może opóźnić wzrost popytu rynkowego i wprowadzić zakłócenia w mechanizmach cenowych. Infrastrukturę społeczną można również omawiać na poziomie makroekonomicznym, pokazując, że akceptacja i świadomość społeczna to najwolniej rozwijające się elementy transformacji społeczno-przemysłowej.

Jak wcześniej nadmieniono, Dahmén twierdził, że procesy transformacji tworzą określone rodzaje napięć w przedsiębiorstwach, branżach i instytucjach, które są stymulowane przez presję transformacyjną, albo pozytywną (szanse), albo negatywną (konieczność), w celu uruchomienia mechanizmów adaptacyjnych. Generalnie są one powodowane brakiem spójnego rozwoju komplementarności.

Źródła tych napięć i ich rozkład są różne w kontekście procesów GOZ. Mogą więc występować napięcia (tarcia) w sferze rozwoju technicznego, innowacji organizacyjnych,strukturach przemysłowychsystemach regulacyjnych, które mają sprzyjać ścieżkom dochodzenia do GOZ. Te „tarcia” nazywamy umownie napięciami cyrkularnymi (okrężnymi). Mogą one wystąpić z powodu konkurencji i oporów tradycyjnej gospodarki liniowej wobec GOZ, a także braku skutecznych rozwiązań systemowych, sprzyjających nowym rozwiązaniom. Instytucjonalno-przemysłowa GOZ zakłada zmiany strukturalne w instytucjach i branżach, które z reguły nie przebiegają płynnie i nie prowadzą do harmonijnego postępu wszystkich elementów systemu.

Ponadto napięcia okrężne wiążą się z wąskimi gardłami, takimi jak brak wymaganej infrastruktury przemysłowej i zdolności do opracowywania nowych rozwiązań w produkcji. Na tradycyjne instytucje i systemy regulacyjne wpływ mają również dominujące systemy przemysłowe, oddziałujące na regulacje (np. systemy podatkowe, wspieranie rządowych spółek zależnych) tak, aby sprzyjały ich rozwojowi. W konsekwencji zmiana niektórych fragmentów systemów instytucjonalnych powoduje niedopasowanie do części systemów dominujących i w efekcie powstawanie napięć cyrkularnych.

Organizacyjno-techniczne napięcia cyrkularne mogą wystąpić w wyniku wdrażania sprzecznych innowacji organizacyjnych i technicznych. Na przykład rozwój technologii regeneracji produktów nie odpowiada istniejącym liniowym strukturom organizacyjnym. Podobnie dominujące technologie liniowe i metodologie projektowania, utrudniają rozpowszechnianie innowacyjnych cyrkularnych modeli biznesowych.

Historycznie rzecz biorąc, zmiany technologiczne są procesami ewolucyjnymi, wynikającymi ze stopniowych ulepszeń istniejących systemów produkcji. Jednak takie przyrostowe zmiany prowadzą do napięć cyrkularnych i opóźnień w procesie transformacji. Modele biznesowe firm również wywołują napięcia cyrkularne w obliczu dylematu wyboru między szacowaniem nowych wartości cyrkularnych przy jednoczesnym wykorzystaniu wartości liniowych.

Na rysunku 14 pokazano dynamikę interakcji między trzema wymiarami ewolucyjnymi (przepływy podstawowych elementów, napięcia cyrkularne i komplementarności systemowe). Generalnie proces transformacji składa się z kilku etapów przejściowych, które mogą skutkować zmianą stanu systemów GOZ. Jest to spowodowane nierównomiernym rozwojem komplementarności ze względu na różne zakresy systemu, a także presjami transformacyjnymi w systemie (bloki rozwojowe GOZ). Podczas procesu transformacji system doświadcza kilku nierównowag spowodowanych napięciami cyrkularnymi. Rodzaje i stopnie powstających i rozwiązywanych napięć zależą w dużej mierze od jakości przedsiębiorczości i czynników instytucjonalnych systemu. System osiąga tymczasową równowagę, gdy niektórym częściom systemu udaje się zmienić swój skład przemysłowy, strukturę firm, rozwiązania rynkowe i umiejętności adaptacyjne. Stan systemu GOZ, doświadczającego procesów transformacji można zmierzyć, skupiając się na cykliczności podstawowych elementów systemu, którymi są przepływy energii, materiałów, ekonomiczne łańcuchy wartości oraz ewolucja wartości społecznych. Ponadto za pośrednictwem tej części systemu można badać dynamiczny wzorzec zmian w wymiarze ekonomicznym i ekologicznym GOZ.

Uogólniając, istotę GOZ możemy postrzegać jako splot dynamiki ekologicznej, takiej jak przepływy materiałów i energii oraz ewolucyjnych procesów gospodarczych i przemysłowych, gdzie napięcia i komplementarność mają charakter centralny, co przedstawiono na rysunku 15.

Przepływy materiałów w granicach GOZ wykazują wysoką dynamikę i nie podążają w jednym kierunku. Wielu analityków twierdzi, że możliwości ograniczenia zużycia surowców pierwotnych są ograniczone i wskazują na niewystarczającą dostępność surowców wtórnych dla obecnego i przyszłego wolumenu produkcji przemysłowej. Ponadto jakość i ilość odzysku materiałów wpływa na rzeczywisty przepływ dostępnych surowców wtórnych do przemysłu.

Równoważenie przepływu zasobów odnawialnych i recykling materiałów jest głęboko zakorzeniony w wizji GOZ. Warto wspomnieć, że badacze, np. Georgescu-Roegen odwołują się do „czwartego prawa” i wzrostu entropii w układach zamkniętych, aby uzasadnić argument przeciwko możliwości całkowitego zamknięcia pętli przepływu energii i materiałów.


Krytycy „czwartego prawa” argumentują, że Ziemia jest systemem otwartym, przyjmującym przepływ nieskończonej energii słonecznej, która może być wykorzystywana do działań w pętli zamkniętej, ponieważ energia słoneczna to nie tylko energia odnawialna, ale nieskończone źródło energii. Jednak J.S. Avery stwierdza, że „proces gospodarczy jest tylko procesem zamiany cennego zasobu naturalnego (niska entropia) w odpad (wysoka entropia)”.

Rysunek 14. Ewolucyjna dynamika transformacji w kierunku rozwoju gospodarki o obiegu zamkniętym

Procesy ekonomiczne (produkcja) zamieniają zatem niską entropię pierwotnych dóbr i usług w wysoką entropię dóbr i usług finalnych. Co więcej, pomysł projektowania produktów o znacznie dłuższej trwałości (ponowne wykorzystanie, regeneracja i recykling) nie zawsze może przyczyniać się do odpowiednich ekologicznych przepływów materiałów i energii. Nawet trwałe produkty, które nie psują się szybko pod koniec swojego cyklu życia, zużywają więcej użytecznej energii i uwalniają więcej entropii. (szczegóły — poz. 5.5. monografii)

Stale kurczące się zasoby niskiej entropii w środowisku człowieka są główną przyczyną niedoboru dóbr. Procesy produkcyjne charakteryzują się tym, że zmniejszają zasoby o niskiej entropii, więc zasadniczą cechą zjawisk ekonomicznych jest ich nieodwracalność. Prowadzi to do wniosku, że — w przeciwieństwie do tego, co głosi konwencjonalna ekonomia — przepływy ekonomiczne nie tworzą okrężnego przepływu dochodów, ale raczej są jednokierunkowe.

Rysunek 15. Pozycjonowanie warunków ramowych w odniesieniu do ekonomii ewolucyjnej i ekologicznej

Wysoka entropia może być emitowana do środowiska zarówno w wyniku naturalnych procesów fizycznych, jak i procesów gospodarczych. Te ostatnie charakteryzują się tym, że wynikają z celowych działań człowieka, a ich słuszność jest — jak wiadomo — dyskusyjna.

Kiedy do GOZ podchodzi się z perspektywy ewolucyjnej, prawie niemożliwe jest uniknięcie istotnej roli czasu i przestrzeni. W związku z tym stosowanie systemowego długoterminowego podejścia do oceny krótkoterminowego, średnioterminowego i długoterminowego wpływu działań o obiegu zamkniętym na środowisko oraz ich wkładu w globalny zrównoważony rozwój sieci — staje się dużym wyzwaniem. Historia wdrażania praktyk przyjaznych środowisku potwierdza, że istnieje tendencja do przemieszczania/przesuwania (np. geograficznego lub czasowego) problemu lub po prostu zmiany jego początkowego charakteru. Dlatego istnieje potrzeba systemowej i ewolucyjnej perspektywy zrozumienia tych wpływów poprzez uwzględnienie właściwych granic systemu oraz systemowego i ewoluującego charakteru zjawiska. Pominięcie dynamiki czynników społecznych i ich wpływu na procesy przechodzenia do GOZ może skutkować negatywnymi skutkami dla konsumpcji i skali ekonomicznej GOZ, takimi np. jak wzrostem produkcji netto, ogólnym zużyciem zasobów oraz wzrostem ilości odpadów.

Ewolucyjne i dynamiczne aspekty wartości ekonomicznych oraz nowa dynamika rynku znajdują również odzwierciedlenie w zasadach GOZ, która generuje nową wartość ekonomiczną poprzez innowacyjne mechanizmy tworzenia, dostarczania i przechwytywania wartości cyrkularnych. Dynamiczny przepływ wartości ekonomicznej jest zgodny z niedoborem zasobów naturalnych, a także z jakością i dostępnością materiałów wtórnych, które tworzą dynamikę popytu i cen rynkowych. Obecne mechanizmy wyceny zasobów naturalnych zachęcają podmioty przemysłowe do lewarowania ceny w oparciu o wyczerpywanie się zasobów. W ten sposób paradygmat GOZ może przynieść zmiany w mechanizmach cenowych, które są istotnymi bodźcami do zmniejszenia zużycia zasobów naturalnych poprzez innowacje technologiczne i wykorzystanie materiałów wtórnych.

2. CHARAKTERYSTYKA KONCEPCJI EKOLOGICZNYCH POWIĄZANYCH Z GOSPODARKĄ CYRKULARNĄ

2.1. Relacje między „zieloną gospodarką” i „biogospodarką”

2.1.1. „Zielona gospodarka”

Jako holistyczna i wielosektorowa koncepcja GOZ jest z natury inkluzywna, dlatego w licznych badaniach analizowano jej związek z innymi „zielonymi koncepcjami”, w tym symbiozą przemysłową, ekologią przemysłową lub eko przemysłem oraz gospodarką biogospodarką. Inne pojęcie, często badane obok GOZ, to zdecydowanie pojęcie zrównoważonego rozwoju.

„Zielona gospodarka” (ZG), gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ) i biogospodarka to popularne narracje w dyskusjach na temat zrównoważonego rozwoju (podr. autora) w polityce, badaniach naukowych i biznesie na poziomie makro. Te trzy narracje oferują trzy różne recepty na osiągnięcie celów ekonomicznych, społecznych i ekologicznych, promując w ten sposób różne ścieżki transformacji zrównoważonego rozwoju. Powszechnie wiadomo, że żadna z trzech narracji, pojedynczo, nie oferuje kompleksowego „pakietu” rozwiązań. Jednak rozpatrywane łącznie, jako narracje oparte na współpracy, wskazują na społeczeństwo i gospodarkę oparte na procesach odnawialnych/reprodukcyjnych, i na łagodnych procesach wspierających różnorodność biologiczną, dostarczając materialnych i niematerialnych korzyści, spełniających gospodarcze i społeczne wymagania wszystkich ludzi teraz i w przyszłości.

Oprócz promowania energii niskoemisyjnej (abiotycznej, pochodzącej z litosfery), ZG opowiada się za tym, aby procesy ekologiczne zachodzące w systemach naturalnych i półnaturalnych wykorzystać z korzyścią dla ludzi, bez narażania na szwank trwałości tych ekosystemów. Takie korzystne procesy ekologiczne, czyli usługi ekosystemowe, w dużej mierze wspierają funkcjonowanie naszej gospodarki i społeczeństwa, jednak często są niewidoczne lub lekceważone.

Choć obecne w literaturze naukowej już od dziesięcioleci, zainteresowanie wobec ZG została odnowiona po konferencji RIO +20 w 2012 roku, z silnym impulsem politycznym Organizacji Narodów Zjednoczonych, a także instytucji międzynarodowych, takich jak Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), Bank Światowy, Światowa Organizacja Handlu (WTO) i Światowa Rada Biznesu ds. Zrównoważonego Rozwoju (WBCSD). Popularność i rozmach ZG był związany z kryzysem finansowym z 2008 r., z ideą przekierowania kapitału publicznego i prywatnego na finansowanie „zielonych aktywności”, a nie zwykłej „szarej gospodarki”. „Zielone” działania obejmują rozwiązania mające na celu „zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i zanieczyszczeń, poprawę efektywności energetycznej i zasobów oraz zapobieganie utracie różnorodności biologicznej i usług ekosystemowych.” Definicja UNEP stwierdza, że ZG „skutkuje poprawą dobrostanu ludzi i równości społecznej, przy jednoczesnym znacznym zmniejszeniu zagrożeń dla środowiska i niedoborów ekologicznych. Mówiąc najprościej, ZG oznacza gospodarkę niskoemisyjną, oszczędzającą zasoby i realizującą społeczne włączenie.” Redukcja ubóstwa i równość społeczna również stanowią istotne kwestie w ZG. Ubodzy mieszkańcy obszarów wiejskich, zwłaszcza w gospodarkach wschodzących, są w dużej mierze zależni od usług ekosystemowych. W ten sposób ochrona i odbudowa systemów naturalnych i półnaturalnych może zmniejszyć ubóstwo i podatność na zagrożenia.

Zgodnie z głównym nurtem ZG, jej działania mają być wdrażane — w stosownych przypadkach — poprzez rynki (np. inwestycje/dezinwestycje, podatki/zachęty, płatności i rekompensaty) oraz dobrowolne uczestnictwo (np. certyfikacja i standardy), łącznie z instrumentami regulacyjnymi i innymi instrumentami polityki. Obejmują one takie środki, jak;

— inwestycje w niekopalniane surowce (zazwyczaj pochodzenia abiotycznego) i efektywne wytwarzanie i zużycie energii;

— wycofanie się z dotacji na paliwa kopalne lub niezrównoważone praktyki zarządzania użytkowaniem gruntów;

— zarządzanie zasobami naturalnymi i ustalanie cen, w tym ustalanie cen emisji dwutlenku węgla lub wody

— projekty związane z podatkiem od emisji dwutlenku węgla i sekwestracją dwutlenku węgla oraz płatności lub rekompensaty za usługi ekosystemowe.


„Zielona gospodarka” jest również gospodarzem niektórych elementów GOZ, takich jak ograniczenie nakładów materiałowych i energetycznych w procesie produkcji, recykling i ponowne użycie, bardziej ekologiczne łańcuchy dostaw lub współwłasność.

Autorzy raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego twierdzą, że „zielony” rozwój gospodarczy nie jest sprzecznością lecz koniecznością. Według modelu przygotowanego przez instytut, wpływ wzrostu wskaźnika rozwoju „zielonej gospodarki” na wzrost PKB per capita w krajach UE w latach 2011—2019 wyniósł 0,22 co oznacza, że rozwój „zielonej gospodarki” ma niewielki, ale pozytywny wpływ na rozwój gospodarczy.

Mimo początkowego, ale również późniejszego entuzjazmu dla tej koncepcji, w wielu publikacjach na świecie prezentowanych jest również wiele opinii krytycznych. Według M. Gilberta i D.Millera inicjatywa „zielonej gospodarki” przedkłada wzrost gospodarczy nad sprawiedliwość społeczną i ekologię; w najlepszym razie ma nadzieję je zharmonizować. Twierdzą, że „zielona zmiana” jest zarówno konieczna dla ludzkości, jak i opłacalna dla przedsiębiorstw. Koncepcja ta zakłada:

— Zmniejszenie śladu ekologicznego człowieka o 50 % do 2050 roku,

— Rozwój odnawialnych źródeł energii,

— Funkcję motoru wzrostu gospodarczego,

— Eliminację światowego ubóstwo poprzez tworzenie ”zielonych” miejsc pracy,

— Zapewnienie sprawiedliwości społecznej,

— Zapewnienie uzupełnienia niedoboru funduszy klimatycznych dla biednych krajów,

— Ochronę środowiska.


A więc wszystko na raz! Krytyka koncepcji ZG wynika z obserwacji, że niemożliwe jest osiąganie wszystkich celów jednocześnie. Oprócz niewystarczającej pomocy rządowej i pożyczek Banku Światowego, kraje i właściciele ziemscy uzyskaliby dochody z kredytów węglowych na ochronę lasów, użytkowanie gruntów, oraz płatności za usługi ekosystemowe (payments for ecosystem services — PES). Zrozumienie wartości naszego środowiska, nawet w dolarach, to nie to samo, co globalne dobro wspólne (powietrze, woda, ziemia, lasy) sprzedawane jako towar w formie „kredytów węglowych”. Handel emisjami bardzo różni się od „zielonej księgowości” oddziałującej na środowisko i zalecanej przez The Economics of Ecosystems and Biodiversity (TEEB). TEEB to globalna inicjatywa oceniająca koszty utraty różnorodności biologicznej i związanego z tym spadku usług ekosystemowych na całym świecie. Może pomóc decydentom rozpoznać, zademonstrować i uchwycić wartości usług ekosystemowych i różnorodności biologicznej. Jesteśmy zależni od „usług ekosystemowych” dostarczanych przez naturę za darmo. Chodzi o takie usługi — produkty jak słodka woda, żyzna gleba, czyste powietrze, rybołówstwo drewno. Jednak wzrost liczby ludności, zmiana diety, urbanizacja i wiele innych czynników niszczą ekosystemy i powodują spadek bioróżnorodności. Najbardziej zagrożeni na świecie są najbiedniejsi, ale straty dotykają nas wszystkich, wpływając na zdrowie, samopoczucie i życie.

Ustalenie ceny kapitału naturalnego może wydawać się bezduszne. Ale przyroda i jej usługi wymykają się cenom i dlatego są ignorowane lub niewykrywane przez rynki. W naszym systemie gospodarczym ten brak wyceny pieniężnej jest źródłem problemu.

Jeśli uda nam się wykazać wartość przyrody w kategoriach ekonomicznych, może to pomóc wszystkim, w tym decydentom i przedsiębiorstwom w podejmowaniu decyzji uwzględniających pełne koszty i korzyści proponowanego wykorzystania ekosystemu, a nie tylko koszty, które pojawiają się na rynkach w formie dóbr prywatnych.

Raport o różnorodności biologicznej i kryzysach klimatycznych został opublikowany 10 czerwca 2021 r. Był to pierwszy w historii efekt współpracy między naukowcami, której celem jest wspólne zajmowanie się kryzysami dotyczącymi różnorodności biologicznej i klimatu oraz ich połączonymi skutkami społecznymi. Różnorodność biologiczna tworzy sieć życia, od której jesteśmy zależni w tak wielu kwestiach — żywności, wody, leków, stabilnego klimatu, czy wzrostu gospodarczego. Ponad połowa światowego PKB jest zależna od natury. Ponad 1 miliard ludzi polega na lasach w kwestii utrzymania, a ląd i ocean pochłaniają ponad połowę wszystkich emisji dwutlenku węgla.

Kiedy działalność człowieka powoduje emisję gazów cieplarnianych, około połowa emisji pozostaje w atmosferze, podczas gdy druga połowa jest absorbowana przez ląd i ocean. Te ekosystemy — i zawarta w nich bioróżnorodność — są naturalnymi pochłaniaczami węgla, zapewniając tzw. rozwiązania oparte na naturze w kwestii zmiany klimatu. Torfowiska — tereny podmokłe, takie jak bagna i mokradła — zajmują zaledwie 3 % powierzchni lądu na świecie, ale przechowują dwa razy więcej węgla niż wszystkie lasy. Ochrona i przywracanie torfowisk oznacza utrzymywanie ich w stanie wilgotnym, aby węgiel nie utleniał się i nie unosił się do atmosfery.

Siedliska oceaniczne, takie jak trawy morskie i namorzyny, mogą również sekwestrować dwutlenek węgla z atmosfery w tempie nawet czterokrotnie wyższym niż lasy lądowe. Ochrona, zarządzanie i przywracanie lasów, na przykład, oferuje około dwóch trzecich całkowitego potencjału łagodzenia wszystkich rozwiązań opartych na naturze. Pomimo ogromnych i ciągłych strat lasy nadal pokrywają ponad 30 % powierzchni planety. Około jednej trzeciej redukcji emisji gazów cieplarnianych potrzebnych w następnej dekadzie można by osiągnąć, poprawiając zdolność natury do pochłaniania emisji.

Niektórzy sceptycy koncepcji ZG, np. w krajach Ameryki Łacińskiej, posuwają się również do opinii skrajnych. Twierdzą, że ZG jest odpowiednikiem „zielonego kapitalizmu”, który zamierza przekształcić naturę w towary, którymi można handlować w ramach modelu merkantylistycznego, pomijając zrównoważony rozwój środowiska. Zwolennicy „zielonego kapitalizmu” argumentują, że z uwagi na kurczenie się zasobów paliw kopalnych i większości innych zasobów naturalnych, gospodarce światowej nieuchronnie grożą niedobory. Ponieważ zasoby stają się coraz rzadsze, a tym samym droższe, wszystkie firmy będą musiały znaleźć rozwiązania, jak robić „więcej za mniej”. Według „zielonego kapitalizmu” pozytywnym aspektem jest to, że zużywanie mniejszej ilości zasobów — energii, surowców, wody — jest dobre nie tylko dla planety, ale także dla zysków. Im mniej firma wydaje na nakłady i bardziej wydajnie prowadzi swoją działalność, tym większy będzie margines działalności i sposób na zwiększenie zysków. W związku z tym taka troska nie dotyczy środowiska i dobrobytu społecznego per se, ale zysków ekonomicznych dla przedsiębiorstw.

Zrównoważony rozwój (por.; pkt. 2.6.opracowania) był obietnicą ekologicznej modernizacji obciążonego kryzysem kapitalizmu wraz z pewnymi elementami o charakterze społecznym, co również jest podnoszone w „zielonej gospodarce”. W przedstawionych niżej 10 tezach znajdziemy odpowiedź, dlaczego „zielona gospodarka” może zawieść w realizacji postulatu „zazieleniania” gospodarki, co wynika z panujących uwarunkowań reprodukcji kapitalistycznej oraz niekwestionowanej wiary w pokonanie istniejących sprzeczności.

Strategie ZG nie będą w stanie pokonać społecznych i ekologicznych sprzeczności kapitalizmu, w najlepszym razie są w stanie te sprzeczności zrewidować. Innymi słowy: kapitalistyczne sposoby produkcji nie działają zgodnie z reprodukcyjnymi potrzebami ludzi i przyrody, które w rzeczywistości stanowią ograniczenia dla procesu produkcji. „Zielona gospodarka” będzie w stanie jedynie przesunąć te granice. W tym sensie skrócona wersja przedstawionych niżej tez może stanowić przyczynek do dyskusji i poszukiwań emancypacyjnej i społeczno-ekologicznej transformacji globalnych sposobów produkcji i sposobów życia.

Podobnie jak w przypadku koncepcji zrównoważonego rozwoju, zwolennicy ZG obiecują pogodzenie ekonomii, ekologii i potrzeb społeczeństwa. Dlatego Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP) zatytułował swój programowy raport na konferencję RIO+20 w roku 2011 „Ku zielonej gospodarce. Drogi do zrównoważonego rozwoju i eliminacji ubóstwa”. Dominujące miejsce „zielonej gospodarki” w agendzie Rio+20, kosztem zrównoważonego rozwoju w ogóle, stanowiło ilustrację pewnego lęku: nawet jeśli „zielona gospodarka” nie miała na celu zastąpienia zrównoważonego rozwoju, stała się de facto jego „słabszą” wersją.

Obecna debata na temat „zielonej gospodarki” różni się od dyskusji i strategii dotyczących zrównoważonego rozwoju (ZR) na początku lat 90. Po pierwsze, dziś baza technologiczna ZG jest znacznie bardziej rozwinięta. Po drugie, w ośrodkach kapitalistycznych koncepcja ta jest uznawana za możliwe rozwiązanie powtarzających się kryzysów ekonomicznych i finansowych (ostatni, głęboki w roku 2009). „Zielona gospodarka” wydaje się najbardziej interesująca właśnie ze względu na konstruktywną siłę kryzysów. Jak zwykle w tego typu debatach, jako światełko nadziei identyfikowane są siły odpowiedzialne za kryzys: zwłaszcza rynki i kapitał, a także orientacja na ustawiczny wzrost i konkurencyjność gospodarek.

Z pomocą „zielonej gospodarki” siły napędowe społecznie i ekologicznie kontestowanego kapitalizmu nie są kwestionowane, przeciwnie, mają być wykorzystane dla potrzeb „zielonej” konwersji. W kontekście zaprezentowanych rozważań niżej przedstawiono 10 tez, wykazujących zbiór kontrowersji wokół koncepcji „zielonej gospodarki”. Są one następujące;


Teza 1. Ścisłe oddzielenie wzrostu gospodarczego od niszczenia środowiska nie jest możliwe w kapitalizmie.

Teza 2. „Zielona gospodarka” maskuje asymetrie w osiąganych zyskach i relacje władzy. Wymiar społeczny sprowadza się do kwestii wzrostu gospodarczego, „zielonych” miejsc pracy i ograniczania ubóstwa

Teza 3. Strategie „zielonej gospodarki” opierają się na rozwiązaniach technologicznych.

Teza 4. „Zielona gospodarka” odpolitycznia debatę wokół transformacji społeczno- ekologicznej,

Teza 5. „Zielona gospodarka” forsuje utowarowienie przyrody pod pozorem jej ochrony,

Teza 6. „Zielona gospodarka” faworyzuje instrumenty rynkowe w celu przeciwdziałania nadmiernemu wykorzystaniu zasobów, ekosystemów i „pochłaniaczy”. Globalny kapitalizm zamienia atmosferę, oceany czy lądy w złoża nadmiernie eksploatowanych zasobów — a więc w „pochłaniacze”.

Teza 7. Niemcy są doskonałym przykładem ustanowienia hegemonicznej formy „zielonej gospodarki”, nawet z partią polityczną o tej samej nazwie,

Teza 8. „Zielona gospodarka” jest społecznie i przestrzennie selektywna i ekskluzywna,

Teza 9. Społeczeństwo oparte na solidarności opiera się na radykalnych decyzjach demokratycznych, a nie na logice wartości i cen „zielonej gospodarki”,

Teza 10. Dyskurs o „zielonej gospodarce” należy skonfrontować z publiczną krytyką i praktycznymi działaniami ruchów społeczno-ekologicznych.


Niektórzy badacze krytykują ZG jako „zasadniczo neoliberalny projekt mający na celu mocne zakorzenienie logiki rynkowej w centrum społeczno-technicznych przemian ku zrównoważonej i niskoemisyjnej przyszłości”. Innymi słowy, ograniczenia ZG obejmują silne skupienie się na rozwiązaniach technologicznych i rynkowych na rzecz „zielonego wzrostu”, które są uważane za niewystarczające do rozwiązania obecnych problemów zrównoważonego rozwoju. Czasami są określane wręcz sprawcami trudnych do rozwiązania problemów.

„Zielona gospodarka” redefiniuje ideę prymatu ekonomii jako decydującej odpowiedzi na obecne kryzysy. Ekonomia stała się walutą polityki, mówią jej zwolennicy. W konsekwencji zamierzają naprawić ułomność gospodarki rynkowej poprzez rozszerzenie rynku. „Zielona gospodarka” chce więc, aby rynek obejmował problemy, które wcześniej były poza jego zakresem, poprzez redefinicję relacji między naturą (przyrodą), a gospodarką.

Mamy więc paradoks; naprawienie niedoskonałości (zawodności) rynku ma nastąpić poprzez powiększenie zakresu mechanizmu rynkowego. Zamiast przemyśleć biznes na nowo, „zielona gospodarka” chce na nowo zdefiniować naturę, mierząc ją i rejestrując, przypisując jej wartość i umieszczając w bilansie — w oparciu o globalną, abstrakcyjną walutę: kredyty węglowe. Rezultatem jest nowa wersja koncepcji natury jako kapitału naturalnego i ekonomicznych usług ekosystemów — a nie zmiana dotychczasowego sposobu prowadzenia biznesu.

W związku z powyższym ZG jest krytykowana za niewystarczający radykalizm w opowiadaniu się za strategiami transformacyjnymi, a nie tylko pozorowanymi, adaptacyjnymi. Na przykład indywidualne zachowania obywateli i konsumentów oraz wzorce konsumpcji pozostają kwestią ważną, chociaż marginalną. Choć procesy wdrożeniowe były prowadzony pod egidą ONZ (United Nations Environment Programme) i mocno wspierane, niektórzy eksperci nadal postrzegają koncepcję ZG jako posiadającą wewnętrzne ograniczenia strukturalne, podatne na wstrzymanie realizacji kluczowych celów w zakresie „zazieleniania” gospodarki, głównie w sferze społecznej.

W literaturze pojawiły się inne poważne obawy dotyczące niszczącego wpływu wpływowych graczy geopolitycznych i przemysłowych, realizujących wysoce selektywne schematy wdrażania „zielonej gospodarki”, sektorowo i regionalnie.. Wreszcie, oprócz uniwersalizacji zachodniego modelu produkcji, globalizacja pociąga za sobą coś, co można nazwać „imperialnym sposobem życia.” Zglobalizowane rynki liberalne są wpisane w codzienne praktyki, w których dostęp do taniej siły roboczej i często niezrównoważonych towarów jest znormalizowany Szczególnie nie jest to kwestionowane w czasach kryzysowych, wręcz uniwersalizuje się wśród światowych klas wyższych i średnich. Wystarczy wskazać na udział światowych korporacji w globalnych łańcuchach wartości i wielkości osiąganych zysków.

Niebezpieczeństwo polega na tym, że strategie ZG będą realizowane kosztem innych sektorów i regionów, np. wzrost OZE kosztem destrukcyjnej produkcji oleju palmowego w niektórych krajach, czy biopaliw w Brazylii. Ważne pytania brzmią następująco;

— jaka jest dynamika selektywności „zazielenienia” gospodarki?

— Czyje interesy są zagrożone? Czyje interesy są wykluczone, a nawet represjonowane?

— Jakie formy wykluczenia będą powiązane z „zieloną gospodarką”?


Nie oznacza to, aby w ogóle nie wykorzystywać zasobów naturalnych, ani prosić kraje bogate w zasoby o zakazanie lub ograniczenie eksportu składników naturalnych przyrody jako nakładów dla procesów gospodarczych i dobrobytu w innych częściach świata. Niezbędna jest jednak wiedza, w jakich warunkach odbywa się „zazielenienie” gospodarki, jakie interesy społeczne są wzmacniane (osłabiane) i jaki paradygmat gospodarki i dobrobytu jest promowany.

Nasuwa się pytanie o różnicę, albo wyjaśnienie relacji między gospodarką o obiegu zamkniętym a „zieloną gospodarką (GOZ vs ZG). Według Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) GOZ reprezentuje największą część „zielonej gospodarki”, która zasadniczo zajmuje się dobrem człowieka. ( por.; rysunek 16 ). Z jednej strony GOZ odnosi się do modelu przemysłowego opartego na gospodarce odpadami, zapobieganiu powstawaniu odpadów i efektywnemu gospodarowaniu zasobami. Ponowne wykorzystanie, recykling i regeneracja surowców uzyskanych z odpadów jest zatem głównym celem GOZ, alternatywnie ich pozyskanie z produktów naturalnych. Z drugiej strony, jak wcześniej pisano, „zielona gospodarka” ma na celu zachowanie naturalnych surowców, ale koncentruje się również na szeroko zakrojonym i integracyjnym dobrobycie ludzi, zdolnym do zachowania kapitału naturalnego planety i naturalnych ekosystemów generujących potencjalny dobrobyt.

W związku z powyższym „zieloną gospodarkę” można zdefiniować jako ewoluujący system gospodarczy opierający się na produkcji, dystrybucji towarów i usług w celu osiągnięcia dobrobytu ludzi i sprawiedliwości społecznej w długim okresie, a zagrożenia dla środowiska i niedobory ekologiczne są znacząco zredukowane dla przyszłych pokoleń, chroniąc ekosystemy planety.

Jak zauważają niektórzy autorzy, koncepcje „gospodarki o obiegu zamkniętym”„gospodarki zielonej” mają tę samą zasadę; „dostosować lub przekształcić obecną gospodarkę w bardziej zrównoważoną.” Można spotkać także mniej pojemne rozumienie tej koncepcji. Na przykład Santeramo twierdzi, że problematyka gospodarki o obiegu zamkniętym dotyczy głównie przemysłu spożywczego, ze szczególnym uwzględnieniem perspektywy produktowo-procesowej, natomiast problematyka „zielonej gospodarki” ma związek przede wszystkim z sektorem rolnym, z naciskiem na przejście do zrównoważonego rozwoju tego sektora.

Rysunek 16. „Zielona gospodarka” jako integrujące ramy polityki dotyczącej wykorzystania materiałów.

Ważnym strategicznym podejściem do osiągnięcia stanu „zielonej gospodarki” jest tzw. „oddzielenie” („decoupling”). Oddzielenie wzrostu gospodarczego można analizować w kategoriach wykorzystania zasobów (resource decoupling) lub wpływu na środowisko (impact decoupling). Wydaje się, że OECD była pierwszą organizacją międzynarodową, która przyjęła koncepcję „oddzielenia zasobów” (resource decoupling), traktując ją jako jeden z głównych celów w swoim dokumencie programowym „Strategia środowiskowa na pierwszą dekadę XXI wieku” (przyjętym przez ministrów środowiska OECD w 2001 r.). OECD definiuje decoupling (oddzielenie) po prostu jako zerwanie powiązania między „środowiskowym złem” i „ekonomicznym dobrem”. Znacznie wcześniej Światowa Rada Biznesu na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju (World Business Council for Sustainable Development — WBCSD) stosowała termin „ekoefektywność” (efektywność ekologiczna), osiąganą poprzez dostarczanie towarów i usług o konkurencyjnych cenach, które zaspokajają ludzkie potrzeby i zapewniają jakość życia, przy jednoczesnym stopniowym zmniejszaniu wpływu dóbr fizycznych na środowisko i intensywność zasobów w całym cyklu życia”. Tak więc, bez wzmianki o terminie „oddzielenie”, substancja była już stosowana, w tym podejście oparte na cyklu życia. Decoupling odnosi się do zdolności gospodarki do wzrostu bez odpowiedniego wzrostu presji środowiskowej. Terminy „zielona gospodarka” i „zielony wzrost” są często używane do opisania tego zjawiska.

Międzynarodowy Panel ds. Zasobów w dokumencie UNEP z 2011 r., „Oddzielenie wykorzystania zasobów naturalnych i wpływu na środowisko od wzrostu gospodarczego” (“Decoupling Natural Resource Use and Environmental Impacts from Economic Growth”) przedstawił stanowisko w sprawie istoty „oddzielenia”. W dokumencie podano istotne definicje, przede wszystkim dokonano rozróżnienia „oddzielenia zasobów” i „oddzielenia wpływu” (resource decoupling and impact decoupling) oraz oddzielenia bezwzględnego i względnego (relative and absolute decoupling). W schematyczny sposób te zależności przedstawiono na rysunku 17.

Używamy niezrównoważonych ilości zasobów naturalnych Ziemi. Musimy poprawić tempo produktywności zasobów („robić więcej za mniej”) i szybciej, niż wynosi tempo wzrostu gospodarczego. To jest problem wskazujący na istotę „oddzielenia”. Chodzi o osiągnięcie bardziej zrównoważonego wykorzystania zasobów naturalnych poprzez zmniejszenie negatywnego wpływu na środowisko generowanego przez ich wykorzystanie, przy jednoczesnym zapewnieniu wzrostu gospodarczego. Stąd „oddzielne” traktowanie wykorzystania zasobów od jego wpływu od wzrost gospodarczy. W wielu gospodarkach rosnąca produkcja (wzrost PKB) zwiększa presję na środowisko, na jego obciążenie. Gospodarka, która byłaby w stanie utrzymać wzrost gospodarczy przy jednoczesnym zmniejszeniu ilości zużywanych zasobów, takich jak woda, czy paliwa kopalne, i jednocześnie wyeliminować degradację środowiska, zostałaby uznana za „oddzieloną”. W rezultacie dla oceny ogólnego stanu „presja środowiskowa” jest często mierzona za pomocą ogólnej emisji zanieczyszczeń, a „oddzielenie”, czy raczej jego poziom, za pomocą emisyjności produkcji gospodarczej.

„Oddzielenie zasobów” jest ważne, gdy danego zasobu jest mało, a jego dalsze wyczerpywanie się mogłoby udaremnić postęp społeczny. Oznacza ono zmniejszenie stopnia wykorzystania zasobów (podstawowych) na jednostkę działalności gospodarczej. Ta „dematerializacja” polega na wykorzystaniu mniejszej ilości zasobów materialnych, energetycznych, wodnych i gruntowych dla uzyskania tego samego wyniku ekonomicznego. To właśnie prowadzi do zwiększenia ich efektywności wykorzystania. Przykłady absolutnego długoterminowego „oddzielenia” od produkcji są rzadkie, ale ostatnio niektóre kraje uprzemysłowione „oddzieliły” wzrost PKB zarówno od emisji CO2 związanych z produkcją, jak również — w mniejszym stopniu — z konsumpcją.

„Oddzielenie wpływu” (impact decoupling) ma miejsce wtedy, gdy wpływ działalności gospodarczej na środowisko jest zmniejszany. „Oddzielenie wpływu” jest ważne, gdy wykorzystanie zasobów stwarza zagrożenie dla zdrowia ludzi i ekosystemu. Na przykład w sektorze wodnym następuje ważne „oddzielenie zasobów” na obszarach, gdzie zasoby wodne są zagrożone, a dalsze ich wyczerpywanie się stanowi przeszkodę dla rozwoju społecznego. Nadmierne korzystanie z wody może stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi lub ekosystemów zarówno wtedy, gdy woda jest pobierana ze środowiska naturalnego, zakłócając funkcje ekosystemu, jak i wtedy, gdy woda jest wykorzystywana jako pochłaniacz zanieczyszczeń lub medium transportujące zanieczyszczenia.

Rysunek 17. Dwa aspekty oddzielenia; graficzna prezentacja „oddzielenia zasobów” i „oddzielenia wpływu”

Istnieją sprzeczne opinie na temat tego, czy poprawa wydajności technologicznej i innowacji umożliwi całkowite oddzielenie wzrostu gospodarczego od degradacji środowiska. Z jednej strony, eksperci wielokrotnie twierdzili, że intensywność wykorzystania zasobów (tj. zużycie energii i materiałów na jednostkę PKB ) można radykalnie zmniejszyć, umożliwiając dalszy wzrost gospodarczy bez nadmiernego wyczerpywania się zasobów i zmniejszanie zanieczyszczeń. Z drugiej strony analiza historyczna poprawy efektywności technologicznej wykazała, że wzrost gospodarczy prawie zawsze wyprzedzał poprawę efektywności wykorzystania energii i materiałów, w dużej mierze z powodu „efektu odbicia” (reboud effect) lub paradoksu Jevonsa skutkującego wzrostem netto wykorzystania zasobów i wzrostem zanieczyszczeń. Problem ten dokładniej przedstawiono w pkt. 5.2.2. opracowania.

W cytowanym dokumencie z 2011 r. rozróżnia się również „rozdzielenie względne i bezwzględne”. „Względne oddzielenie” ma miejsce, gdy tempo wzrostu wykorzystania zasobów lub odpowiedni parametr oddziaływania jest niższy, niż tempo wzrostu odpowiedniego miernika ekonomicznego (np. PKB, wartości dodanej w relacji do wykorzystanych zasobów ). Zależność jest nadal dodatnia, ale elastyczność tej relacji jest mniejsza od jedności. Przykład „oddzielenia zasobów” przedstawiony na rysunku 17 jest przykładem „oddzielenia względnego”, ponieważ tempo wykorzystania zasobów rośnie, ale wolniej niż tempo wzrostu gospodarczego.

„Całkowite (bezwzględne) oddzielenie” ma miejsce wtedy, gdy zużycie zasobów lub wpływ na środowisko spada(-ją), niezależnie od tempa wzrostu wybranego miernika ekonomicznego. Bezwzględne redukcje wykorzystania zasobów mogą wystąpić tylko wtedy, gdy tempo wzrostu produktywności zasobów przekracza tempo wzrostu miernika ekonomicznego. Empiryczne dowody na ciągłe absolutne oddzielenie są rzadkie. Jedynymi krajami, które najwyraźniej osiągnęły całkowite oddzielenie zużycia materiałów od wzrostu gospodarczego w dłuższych fazach, jest kilka gospodarek importujących o wysokich dochodach, takich jak JaponiaW. Brytania. Gdy ich wskaźniki zużycia materiałów i intensywności zostaną skorygowane z uwzględnieniem handlu międzynarodowego, sukces w „rozdzieleniu” jednak znika”.

Wydajność materiałowa, czyli ilość materiałów podstawowych potrzebnych na jednostkę działalności gospodarczej, spada od około 2000 r. z powodu przesunięcia produkcji światowej z gospodarek bardzo wydajnych materiałowo do gospodarek mniej wydajnych. Ten globalny trend ponownego łączenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem materiałów, napędzany przez uprzemysłowienie i urbanizację na globalnym Południu, zwłaszcza w Azji, ma negatywny wpływ na szereg problemów środowiskowych i społecznych.

„Względne oddzielenie” wydaje się być dość powszechne. Natomiast przy „absolutnym oddzieleniu” wykorzystanie zasobów spada, niezależnie od tempa wzrostu czynnika gospodarczego. Ta ostatnia zależność jest pokazana przez „środowiskową krzywą Kuznetsa”, z której wynika, że jeśli poziom dochodów przekroczy pewne wartości (Income Turning Point — ITP), wpływ produkcji i konsumpcji na środowisko maleje. Z reguły zaczynają także rosnąć nakłady na ochronę środowiska. Prowadzone od ponad 20 lat badania empiryczne, w dużej mierze potwierdzają tego typu zależność w wielu obszarach ochrony środowiska.

Różne kategorie zasobów mają bardzo różny wpływ na środowisko. Pewien postęp w kierunku „oddzielenia” poczyniono w przypadku minerałów budowlanych, rud i minerałów przemysłowych, paliw kopalnych i biomasy. Recykling, ponowne użycie i większa wydajność mogą pomóc w osiągnięciu „rozdzielenia”. W krajach i na rynkach gospodarczych, w których można stwierdzić „oddzielenie”, jednym z wyjaśnień może być przejście do gospodarki opartej na usługach. „Oddzielenie” może być dobrą strategią wzrostu gospodarczego w krajach rozwijających się, aby w przyszłości uniknąć stania się gospodarkami intensywnie korzystającymi z zasobów. Wraz ze wzrostem zarówno liczby ludności, jak i dobrobytu w tej grupie krajów, perspektywa znacznie wyższego poziomu zużycia zasobów daleko wykracza poza to, co jest prawdopodobne do utrzymania, jeśli zostanie zrealizowana przy wszystkich ograniczonych zasobach światowych. Jeżeli wszyscy mieszkańcy Ziemi mają prawo do dobrobytu, to potrzebujemy jeszcze dwie Ziemie — tłumaczył kiedyś filozof Z. Bauman.

Badania nad zrównoważonym rozwojem analizują sposoby zmniejszenia zasobochłonności (ilości zasobów, np. wody, energii lub materiałów) potrzebnych do produkcji, zużycia i usunięcia jednostki towaru lub usługi), niezależnie od tego, czy można to osiągnąć poprzez lepsze zarządzanie ekonomiczne, projektowanie produktów, czy nową technologię.

Należy na koniec podkreślić, że „Nowy konsensus UE w sprawie rozwoju” (The new EU Consensus on Development ) potwierdził zaangażowanie w promowanie gospodarki ekologicznej i jej znaczenie dla osiągnięcia kluczowych celów rozwoju UE, w tym wzmocnienia inwestycji na rzecz wzrostu, miejsc pracy i przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Duża liczba działań UE w ramach współpracy międzynarodowej przyczynia się do przejścia na „zieloną gospodarkę” w krajach partnerskich.

2.1.2 Biogospodarka

W ciągu ostatnich dwudziestu lat decydenci polityczni Unii Europejskiej przywiązywali dużą wagę do zrównoważonej (bio)gospodarki o obiegu zamkniętym, mając na celu ograniczenie stosowania produktów petrochemicznych, łagodzenie zmian klimatu, zmniejszenie zależności od importu zasobów naturalnych oraz promowanie lokalnych gospodarek. Skupienie się na biogospodarce jest widoczne w wielu inicjatywach politycznych UE, na czele z „Europejskim Zielonym Ładem”, oraz programach badawczych, np. europejskim wspólnym przedsięwzięciu na rzecz bioprzemysłu.

Opracowano wiele strategii biogospodarki na poziomie regionalnym i krajowym, większość z nich w Europie, ale także w USA, Afryce Południowej czy Tajlandii. Kraje te są również chętne do intensywnego politycznego promowania rozwoju swoich biogospodarek, wykorzystując sprzyjające środki polityczne. Tam, gdzie brakuje wyznaczonej strategii dotyczącej biogospodarki, rządy często zajmowały się tym tematem w powiązanych strategiach. Jednym z przykładów jest Holandia, gdzie jest ona powiązana ze strategią GOZ.

Ponadto biogospodarka jest postrzegana jako ważny element zrównoważonej konsumpcji i produkcji, który zyskuje na znaczeniu na poziomie krajowym, unijnym i światowym. Zrównoważony rozwój łączy konsumpcję i produkcję i ma trzy główne wymiary: gospodarkę, społeczeństwo i środowisko. Jak już wcześniej wspomniano, wszystkie trzy wymiary są uwzględnione w globalnych ramach Sustainable Development Goals (SDG) zapoczątkowane przez ONZ w 2015 roku.

Biogospodarka ma charakter międzysektorowy, międzynarodowy i interdyscyplinarny, co znajduje odzwierciedlenie w różnych definicjach. Sposób definiowania tego terminu i wyznaczania jego działań zależy od interesariuszy naukowców, decydentów, organizacji pozarządowych czy sektora prywatnego. Bugge i in. zidentyfikowali trzy wizje biogospodarki, tj. wizję biotechnologii, wizję biozasobów i wizję bioekologii, które są powiązane z różnymi podmiotami i odzwierciedlają ich priorytety w biogospodarce. Ponadto uważa się, że biogospodarka ma charakter wszechobecny, nie tylko sektor, ale coraz bardziej zintegrowana z codziennym życiem, podobnie jak cyfryzacja. Stanowi to wyzwanie dla monitorowania i pomiaru biogospodarki, do czego niezbędny jest jasny zakres.

Consortium SAT-BBE przeprowadziło konsultacje on-line z Komisją Europejską w sprawie biogospodarki, które odbyły się w okresie od lutego 2011 r. do maja 2011 roku. Zainteresowane strony doszły do wniosku, że definicja biogospodarki powinna być na tyle szeroka, aby obejmowała koncepcję zrównoważonego rozwoju, uwzględniając aspekty środowiskowe, kwestie społeczne i gospodarcze, w tym ekosystemowy wymiar biogospodarki. W szczególności zajęto się także czynnikami stymulującymi rozwój biogospodarki. W rezultacie tych konsultacji KE sformułowała definicję, która została opublikowana w „Komunikacie w sprawie innowacji na rzecz zrównoważonego wzrostu: biogospodarka dla Europy”. Brzmi ona następująco; „biogospodarka obejmuje produkcję odnawialnych zasobów biologicznych i ich przekształcanie w żywność, paszę, bioprodukty i bioenergię. Obejmuje rolnictwo, leśnictwo, rybołówstwo, przemysł spożywczy i celulozowo-papierniczy, a także część przemysłu chemicznego, biotechnologicznego i energetycznego. Jej sektory mają duży potencjał innowacyjny dzięki wykorzystaniu szerokiego zakresu nauk (nauki o życiu, agronomii, ekologii, nauki o żywności i nauk społecznych), technologii prorozwojowych i przemysłowych (biotechnologia, nanotechnologia, technologie informacyjno-komunikacyjne (ICT) oraz inżynieria) jak również wiedzy lokalnej i ukrytej”.

Definicja biogospodarki przyjęta przez Komisję w jej aktualizacji strategii dotyczącej biogospodarki z 2018 r. rozszerza definicję Komisji z 2012 r., obejmując szerszy wachlarz produktów, sektorów i łańcuchów wartości. Ponadto strategia podkreśla, że „aby odnieść sukces, europejska biogospodarka musi „mieć w sercu” zrównoważony rozwój i obieg zamknięty”, podkreślając znaczenie obu koncepcji.

Global Bioeconomy Summit podaje z kolei inną często używaną definicję. Szczyt gromadzi ministrów i przedstawicieli rządów z Azji, Afryki, Europy, Ameryki Południowej i Północnej, ekspertów d/s polityki międzynarodowej z ONZ, OECD oraz Komisji Europejskiej, a także przedstawicieli wysokiego szczebla z nauki i przemysłu. Podczas Światowego Szczytu Biogospodarki w 2018 roku zdefiniowano biogospodarkę jako „[…] produkcję, wykorzystanie i ochronę zasobów biologicznych, w tym powiązanej wiedzy, nauki, technologii i innowacji, w celu dostarczania informacji, produktów, procesów i usług we wszystkich sektorach gospodarki mających na celu rozwój w kierunku zrównoważonej gospodarki”.

European Bioeconomy Alliance, międzysektorowy nadrzędny sojusz różnych stowarzyszeń przemysłu ze sfery biogospodarki (The European Vegetable Oil and Protein Meal Industry), proponuje kompleksową definicję biogospodarki, która brzmi następująco; „biogospodarka obejmuje produkcję odnawialnych zasobów biologicznych za pomocą innowacyjnych, wydajnych technologii i ich przetwarzanie na żywność, paszę, bioprodukty i bioenergię Pod tym względem jest biologicznym motorem przyszłej GOZ, która opiera się na optymalnym wykorzystaniu zasobów i produkcji surowców pierwotnych z surowca pochodzącego ze źródeł odnawialnych”.

Definicja ta obejmuje więc koncepcję GOZ i podkreśla związek między gospodarką o obiegu zamkniętym a biogospodarką w tym sensie, że postęp w biogospodarce stymuluje przechodzenie w kierunku GOZ.

Oprócz terminu „biogospodarka” istnieją znane powiązane terminy, jak „zielona gospodarka”„gospodarka o obiegu zamkniętym”. Rysunek 18 pokazuje związki i charakter nakładania się tych pojęć. Gospodarka ekologiczna jest ogólnie uważana za koncepcję ogólną i jest rozumiana jako „skutkująca poprawą dobrostanu ludzi i sprawiedliwości społecznej, przy jednoczesnym znacznym ograniczeniu zagrożeń dla środowiska i niedoborów ekologicznych”. Opisaną szeroko w poprzednim punkcie pracy „zieloną gospodarkę” można rozumieć, najprościej mówiąc, jako gospodarkę niskoemisyjną, zasobooszczędną i sprzyjającą włączeniu społecznemu”. Generalnie rzecz ujmując biogospodarka jest uważana za część „zielonej gospodarki” (por.; rysunki 18 i 19, rysunki 22 i 23).

Ogólnie rzecz biorąc, biogospodarka jest często bardziej związana ze wspieraniem światowego wzrostu gospodarczego i rozwojem technologicznym, niż z koncentrowaniem się wyłącznie na ograniczeniach wzrostu w wyniku niedoboru zasobów, ich wyczerpywania się i oczekiwanego wzrostu liczby ludności.

Rysunek 18. Relacje między „biogospodarką”, „zieloną gospodarką” i „gospodarką o obiegu zamkniętym” (GOZ).

Postęp w naukach biologicznych jest głównym motorem podaży rozwiązań w biogospodarce. Obecnie szeroki wachlarz zastosowań biotechnologii i bioinżynierii, obok technologii rekombinacji DNA, jest wykorzystywany do ulepszeń w sektorach żywności i pasz, biopaliw, materiałów, chemikaliów i farmaceutyków. Inżynieria genetyczna prawdopodobnie odegra kluczową rolę w dalszym rozwoju zastosowań niespożywczych, ale wykorzystanie nowoczesnej biotechnologii nie jest pozbawione kontrowersji. Polityki związane z zastosowaniem nowoczesnej biotechnologii mogą mieć dalekosiężne implikacje, które należy wziąć pod uwagę przy ocenie wpływu, np. technologii GMO.


Inną ważną siłą napędową podaży związaną z innowacjami w biogospodarce jest szerokie i rosnące zastosowanie technologii informacyjnych i komunikacyjnych (ICT). Nauki biologiczne, a zwłaszcza sekwencjonowanie i analizy genomu, dostarczają znacznych ilości danych. Narzędzia do przechowywania danych i analizy informacji są kluczowymi czynnikami umożliwiającymi innowacje w biogospodarce, takie jak fenotypowanie, inteligentna hodowla, diagnostyka medyczna, odkrywanie i eksploracja genomu oraz opracowywanie terapii. Technologie informacyjno-komunikacyjne posuwają również do przodu rolnictwo, leśnictwo i zarządzanie rybołówstwem. Wykorzystanie technologii blockchain, na przykład poprzez rozproszoną bazę danych zawierającą zapisy uporządkowane w zaszyfrowanych mniejszych zbiorach danych, umożliwi poprawę łańcuchów dostaw produktów rolno-spożywczych.

Rysunek 19. Relacje między „zieloną gospodarką”, biogospodarką i GOZ

Pojawiły się nowe łańcuchy wartości biogospodarki oparte na rosnącym wykorzystaniu zasobów naturalnych i odnawialnych w zastosowaniach innych, niż żywność. Centralnym ogniwem tych nowych łańcuchów wartości są biorafinerie. W ostatnich dziesięcioleciach opracowano kilka definicji biorafinerii. Według Departamentu Energii USA biorafineria to „ogólna koncepcja zakładu przetwórczego, w którym surowce z biomasy są przetwarzane i wydobywane w spektrum cennych produktów”. Inne źródła definiują biorafinerię bardziej szczegółowo, wzorując się na definicji rafinerii ropy naftowej stosowanej w przemyśle petrochemicznym. Brzmi ona następująco; „biorafineria to zakład realizujący zrównoważone przetwarzanie biomasy w spektrum produktów rynkowych (żywność, pasze, materiały, chemikalia) i energię (paliwa, energia elektryczna, ciepło), wykorzystując w sposób zintegrowany szeroką gamę technologii konwersji”.

W całej UE działa około 2362 zakładów przetwarzania biomasy, w tym: celulozowo-papiernicze (21,4%), chemikalia pochodzenia biologicznego (19,9%), drewno (18,5%), biometan (14,3%), płynne biopaliwa (12,8%), skrobia i cukier (7,6%) oraz kompozyty i włókna (5,5%). Plony rolne i pozostałości rolne stanowią obecnie główną biomasę wykorzystywaną w biorafineriach wykorzystujących materiały i substancje chemiczne, ale szacuje się, że największy potencjał wzrostu mają te, które zasilane są biomasą drzewną lub lignocelulozową. Szacuje się, że udział produktów biologicznych w rynku chemicznym UE wynosi zaledwie 3%. ( podkr. autora).


W UE około 800 biorafinerii działa na różnym poziomie dojrzałości (tj. komercyjne, demonstracyjne, pilotażowe i badawczo-rozwojowe). Liczba ta nie obejmuje jednak biogazowni, których w samych Niemczech jest około 12 tysięcy. Największa koncentracja geograficzna biorafinerii występuje w północno-zachodniej Europie, a surowce rolne są najczęściej wykorzystywanym wsadem produkcyjnym. Jednak rodzaj zasilania i produkty finalne biorafinerii mogą się znacznie różnić. Na przykład w biorafinerii celulozowni KRAFT z surowców drzewnych można wytwarzać szeroką gamę produktów ubocznych, takich jak olej talowy, terpentyna, bioelektryczność, gaz produktowy, kwas siarkowy i biogaz, a w biorafinerii cukru lub skrobi, głównymi produktami podstawowymi są cukier fermentujący i pasza dla zwierząt.

Koncepcja biorafinerii jest ważną częścią łańcucha wartości wielu bioproduktów i ma tę zaletę, że pracuje w znacznie niższej temperaturze, co pozwala na budowę mniejszych jednostek w porównaniu z rafineriami opartymi na paliwach kopalnych. Schemat pracy biorafinerii przedstawiono na rysunku 20.

Rysunek 20. Zintegrowany łańcuch wartości zaawansowanych biopaliw

Rysunek 21 prezentuje w sposób graficzny problematykę koncepcyjnego ujęcia biogospodarki, którą należy postrzegać jako proces dynamiczny, a nie statyczny. Po lewej stronie rysunku znajdują się czynniki podażowe i popytowe, które determinują rozwój biogospodarki. Instrumenty polityki, strategie i regulacje prawne na górze stanowią instrumenty administracji rządowych, mające na celu oddziaływanie na ten rozwój. U dołu rysunku umieszczono dostępne zasoby do produkcji biomasy, takie jak ziemia, woda i siła robocza, które wpływają na rynek biomasy wyodrębniony w centrum rysunku. W centrum rysunku wskazano na różne zastosowania biomasy, mające charakter głównych stymulatorów procesów. Ponadto uwzględniono odpady/produkty uboczne, których wykorzystanie jest kluczem do zrównoważonej biogospodarki o obiegu zamkniętym.

Koncepcja biogospodarki od początku była łączona z koncepcjami gospodarki o obiegu zamkniętym. Biogospodarka jest postrzegana jako część GOZ i odnosi się do przekształcania zasobów biologicznych w produkty i materiały. Potocznie te procesy określa się również mianem bioprodukcji. Dlatego w niektórych definicjach biogospodarki nacisk kładzie się na innowacyjne bioprodukty, takie jak biopolimery i biotworzywa, podczas gdy w innych na tradycyjne bioprodukty, takie jak biotekstylia, produkty z drewna, masa celulozowa i papierowa.

Rysunek 21. System związków relacyjnych w ramach funkcjonowania biogospodarki.

Synergie między koncepcjami biogospodarki i GOZ są znaczące. Kilka europejskich stowarzyszeń branżowych, takich jak Konfederacja Europejskiego Przemysłu Papierniczego (CEPI) i Europejskie Stowarzyszenie Przemysłu Biotechnologicznego (EuropaBio) wspierają koncepcję „biogospodarki o obiegu zamkniętym” oraz promują większą integrację obu koncepcji zamiast rozwijania obu równolegle

Komisja Europejska wprowadziła termin „biogospodarka o obiegu zamkniętym” (circular bioeconomy) po to, aby połączyć koncepcje biogospodarki i GOZ i dzięki temu pokazać ograniczenia wzajemnych „nakładek” merytorycznych. W konsekwencji takiego intelektualnego zabiegu „biogospodarkę o obiegu zamkniętym” rozumie się jako sui generis „skrzyżowanie” biogospodarki i GOZ, co pokazano na rysunku 22, z zaznaczeniem wspólnych problemów do rozwiązania.

Rysunek 22. Istota „biogospodarki o obiegu zamkniętym”

Termin „biogospodarka o obiegu zamkniętym” jest najczęściej używany w odniesieniu do sektora leśnego, ponieważ drewno jest zwykle wykorzystywane do trwałych zastosowań i stosunkowo łatwo można je poddać recyklingowi. Niektórzy autorzy badali wykorzystanie biogospodarki o obiegu zamkniętym w sektorze rolnictwa; w takich przypadkach autorzy mają tendencję do szukania sposobów wykorzystania odpadów resztkowych jako surowca dla chemikaliów o wartości dodanej, nawozów lub zastosowań energetycznych.

Biogospodarka musi być starannie i w sposób przemyślany wdrażana i kontrolowana poprzez ciągłe monitorowanie zrównoważenia jej elementów za pomocą zbioru różnych wskaźników, a także ocenę kluczowych czynników środowiskowych i społecznych, takich jak emisje gazów cieplarnianych, bioróżnorodność, zatrudnienie i bezpieczeństwo żywnościowe. Krytyczna ocena krajowych metod stosowanych do pomiaru, monitorowania i raportowania wkładu biogospodarki w gospodarkę ogółem nie dostarcza zadawalających informacji Wyniki pokazują, że cele dotyczące biogospodarki określone w strategiach często odzwierciedlają priorytety kraju i przewagi komparatywne. Jednak często brakuje kompleksowych rozwiązań do pomiaru i monitorowania postępów biogospodarki.

Tablica 2. Zrozumienie cech modeli „gospodarki zielonej”, gospodarki o obiegu zamkniętym i biogospodarki w kontekście zrównoważonego rozwoju

Większość krajów mierzy jedynie udział w produkcie krajowym brutto (PKB), obrotach i zatrudnieniu sektorów objętych ich definicją biogospodarki, co może dawać niepełny obraz.

Biogospodarka ma nieco odważniejszą strategię dotyczącą osiągania wzrostu gospodarczego i rozwoju; zapewnienie podstawowych celów, takich jak redukcja wskaźników ubóstwa lub zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego, to aspekty powiązane z oceną ekonomiczną i ewaluacją.

Pod względem zrównoważonego rozwoju biogospodarka była postrzegana jako atrakcyjny model przejścia na alternatywną macierz energetyczną. Jednak przyspieszona produkcja biopaliw w ostatniej dekadzie miała szereg negatywnych skutków, nie tylko dla bezpieczeństwa żywnościowego (priorytet produkcji żywności w celu wytwarzania energii, a nie spożycia przez ludzi), ale także dla zanieczyszczenia zasobów wodnych, zanieczyszczenia gleby w wyniku stosowania nawozów i przejścia z tradycyjnych upraw na uprawy o wysokiej wydajności. Np. kraje Ameryki Łacińskiej i Azji Południowo-Wschodniej były zachęcane do uprawy roślin w celu produkcji biopaliw zamiast żywności. W porównaniu z paliwem kopalnym, biopaliwo produkowane z oleju palmowego ma większy wpływ na środowisko, emitując trzy razy więcej gazów cieplarnianych z powodu ekspansji gruntów pod uprawę. Kontrastuje to z jednym z głównych celów środowiskowych, tj. ochroną, odbudową i konserwacją lasów. Polityki, które zachęcają do stosowania biopaliw i je promują, muszą zostać poddane gruntownej ocenie, ponieważ lokalne lub regionalne zachowania rynkowe mogą zwiększać niestabilność, co prowadzi do większej zmienności cen produktów rolnych i pośrednich zmian w użytkowaniu gruntów w krajach mniej uprzemysłowionych.

W wymiarze środowiskowym gospodarka cyrkularna i biogospodarka koncentrują się na zarządzaniu zasobami, podczas gdy zielona gospodarka zaczyna od analizy procesów ekologicznych w celu zmniejszenia ryzyka środowiskowego i niedoboru ekologicznego. W wymiarze ekonomicznym gospodarka cyrkularna ma na celu oddzielenie wzrostu gospodarczego od presji środowiskowej, podczas gdy biogospodarka kładzie nacisk na przetwarzanie i ulepszanie surowców biologicznych w celu wspierania nowych łańcuchów wartości. Koncepcje te są nadal ograniczone przez ich wzrost gospodarczy, ograniczenia we wzajemnych powiązaniach między biosferą, a jednostkami oraz konkretne oceny aspektów środowiskowych, społecznych i ekonomicznych zrównoważonego zarządzania. W syntetycznym ujęciu ich możliwości można zapisać następująco;

— gospodarki „zielona i cyrkularna” analizują i proponują działania, które równoważą zachowania społeczeństwa i środowiska.

— „biogospodarka” może osiągnąć granice niezrównoważonego rozwoju, jeśli będzie zarządzać zasobami biologicznymi w sposób nieskończony.

— „zielona”, „cyrkularna” i „biogospodarka” nie odnoszą się w sposób precyzyjny do metodologii osiągnięcia zrównoważonego rozwoju.

— Wszystkie trzy rodzaje (zielona, cyrkularna i biogospodarka) proponują wykonalne, ale niewystarczające strategie pod względem ekonomicznym, środowiskowym i społecznym.


Warto nadmienić, że obszernej wiedzy na temat koncepcji zrównoważonej biogospodarki oraz jej globalnych skutków i perspektyw (perspektywa przemysłowa, środowiskowa, społeczna i geopolityczna) dostarcza książka zatytułowana „Zrównoważona biogospodarka: zielona rewolucja przemysłowa”.

2.2. Ekologia przemysłowa i symbioza przemysłowa

Chociaż idee dotyczące ekologii przemysłowej (ang. industrial ecology — IE, skrót w j. pol. — EP) istnieją co najmniej od lat czterdziestych XX wieku, jej oficjalne narodziny można odnieść do artykułu naukowego R. FroschaN. Gallopoulosa z 1989 roku, gdzie autorzy sugerowali potrzebę wdrażania „ekosystemu przemysłowego”, w którym „zużycie energii i materiałów jest zoptymalizowane, odpady i zanieczyszczenia są zminimalizowane, a każdy produkt procesu produkcyjnego pełni ekonomicznie opłacalną rolę”. Konkretne, rzeczywiste wdrożenie tej koncepcji, jako pewien dłuższy proces z udziałem 9-ciu branż, rozpoczęło się już w 1972 r. w Danii, w gminie KALUNDBORG i nadal trwa, co zaprezentowano w pkt. 2.2.opracowania.

Idea ekologii przemysłowej polega na „zrozumieniu, jak działa system przemysłowy, w jaki sposób jest regulowany i jak kształtuje się jego interakcja z biosferą; następnie, na podstawie tego, co wiemy o ekosystemach, określa się proces jego restrukturyzacji, aby był zgodny ze sposobem funkcjonowania naturalnych ekosystemów”. Pojęcie „ekologii przemysłowej” opiera się zatem na prostej analogii z naturalnymi systemami ekologicznymi. Robert M. White, były prezes Narodowej Akademii Inżynierii, określił ten model ekonomiczny jako „przepływy materiałów i energii w działalności przemysłowej i konsumenckiej, wpływ tych przepływów na środowisko oraz wpływ czynników ekonomicznych, politycznych, regulacyjnych i społecznych na przepływy, wykorzystanie i transformację zasobów”. Chodzi o to, że przemysł może być postrzegany jako ekosystem stworzony przez człowieka, który działa w sposób podobny do ekosystemów naturalnych, gdzie odpady lub produkt uboczny jednego procesu jest wykorzystywany jako wkład do innego procesu. Celem dla wspólnego działania branż jest przejście z systemu liniowego na cykliczny lub zamknięty. Gdy chodzi natomiast o skalę, ekologia przemysłowa jest stosowana głównie na poziomie lokalnym, z fizyczną bliskością między firmami partnerskimi.

Nie ma jednej jasnej definicji ekologii przemysłowej, a ich różne wersje mają różne implikacje pod względem kwalifikujących się zasobów i działań, w tym podmiotów, granic systemu geograficznego, oczekiwanych wyników oraz dynamicznego charakteru koncepcji. Na przykład dla Erkmana, niemal klasyka koncepcji ważne jest, że chodzi o pewne ramy koncepcyjne, a także narzędzia wdrożeniowe. Autor stwierdza również, że „ekologia przemysłowa nie zajmuje się tylko kwestiami zanieczyszczenia i środowiska, ale uważa za równie ważne wybór technologii, ekonomię procesów, wzajemne relacje przedsiębiorstw, finansowanie, ogólną politykę rządu i całe spektrum zagadnień, które są zaangażowane w zarządzanie przedsiębiorstwami komercyjnymi”. Jedno z zastosowań tej koncepcji nazywa się symbiozą przemysłową, która jest związkiem między dwoma lub więcej zakładami przemysłowymi lub przedsiębiorstwami, w których odpady lub produkty uboczne jednego stają się surowcem (wkładem) dla systemu produkcyjnego dla drugiego.

„Symbioza przemysłowa” (Industrial Symbiosis — SP) jest centralnym elementem nadrzędnej dziedziny ekologii przemysłowej (Industrial Ecology, w j. polskim — EP), której celem jest zmniejszenie wpływu działalności przemysłowej na środowisko. naturalne. To dwa obszary działania, których zaangażowanie ma na celu zapewnienia innowacyjnych rozwiązań, metod i narzędzi aby wspierać przemysł ciężki, ale także inne branże w racjonalizacji procesów wykorzystania zasobów w procesie przechodzenia na GOZ. W pewnym stopniu ekologia przemysłowa uważa się nawet za fundament GOZ. Rzeczywiście, podobnie jak ekologia przemysłowa, GOZ traktuje system przemysłowy jako część większego ekosystemu, w którym przepływy materiałów i energii muszą być zoptymalizowane w celu ograniczenia wydobycia zasobów naturalnych i ograniczenia negatywnego wpływu na środowisko, a tym samym przejścia w kierunku rozwiązań bardziej systemowych. Aktualny entuzjazm wielu organizacji wobec GOZ sprawia, że znaczenie polityki w ramach ekologii przemysłowej staje się wyraziste. Co ciekawe, Murray twierdzi, że koncepcja GOZ na początku została sformułowana w niemal identyczny sposób jak ekologia przemysłowa z trzema poziomami inicjatyw (czysta produkcja na poziomie firmy, parki ekoprzemysłowe z symbiozą przemysłową oraz metabolizm przemysłowy w miastach/gminach).

Odrębny sposób myślenia rozpoczął się na początku lat 70., inspirowany kryzysem naftowym wywołanym przez OPEC. Ekonomia środowiska, kładąca duży nacisk na ekonomię starała się zbadać, w jaki sposób można zarządzać środowiskiem w sposób umożliwiający kontynuację wzrostu gospodarczego. W latach 80. postęp w gospodarce doprowadził do wyodrębnienia się drugiej szkoły, ekonomii ekologicznej, i rozwinięcia podejścia skoncentrowanego bardziej na ekologii. Z tej grupy wyłoniła się trzecia szkoła, która uważała, że społeczne aspekty zrównoważonego rozwoju nie są wystarczająco rozpoznawane. Nazwano to ekonomią społeczno-ekologiczną. Interesującą różnicą między GOZ, a większością innych szkół zrównoważonego rozwoju jest to, że wyłoniła się ona przede wszystkim z ustawodawstwa (przynajmniej w warunkach chińskich), a nie z inicjatywy grupy naukowców, którzy „odeszli” od jednej dziedziny i rozpoczęli kształtować nową (tak np. wyłoniła się ekonomia ekologiczna z ekonomii środowiskowej). To pozwala zrozumieć, dlaczego GOZ nie ma jeszcze swojego czasopisma, czy redakcji, ponieważ są to normalne działania inicjowane przez grupy naukowców.

„Symbioza przemysłowa” (SP), wyłaniająca się poddziedzina ekologii przemysłowej, zyskała duże zainteresowanie wśród naukowców, zwłaszcza w dziedzinie ekonomiki produkcji, głównie ze względu na pilną konieczność zmniejszenia śladu środowiskowego działalności przemysłowej poprzez ograniczenie odpadów stałych, emisji płynnych i gazowych, zmniejszając ich zapotrzebowanie na wodę i energię oraz ograniczając zużycie zasobów nieodnawialnych. Wynika to również z opisu profesor M.R. Chertow z Yale, autorytetu w dziedzinie ekologii przemysłowej, według której „koncepcja ta angażuje tradycyjnie odrębne branże w kolektywne podejście do przewagi konkurencyjnej obejmującej fizyczną wymianę materiałów, energii, wody i/lub produktów ubocznych. Kluczem do symbiozy przemysłowej jest współpraca i synergiczne możliwości oferowane przez bliskość geograficzną.” Potwierdzają to przykłady z praktyki. Symbioza przemysłowa występuje najczęściej w branżach wytwarzających jednorodne przepływy materiałów, takich jak przemysł chemiczny. Niektóre z tych ścisłych relacji rozwijają się organicznie. Najczęściej są one jednak wynikiem starannie zaplanowanych parków przemysłowych, które łączą jedną firmę z drugą rurociągami lub dostawami przez samochody ciężarowe na krótkie odległości.

Kilku praktyków symbiozy przemysłowej powołuje się jednak na fakt, że może ona istnieć pomiędzy aktorami dość odległymi od siebie. W związku z tym zaproponowano zaktualizowaną definicję, twierdząc, że bliskość geograficzna nie jest „ani konieczna ani wystarczająca”, rozszerzając jednocześnie granice SP na przepływy nie fizyczne, takie jak informacje, wiedza, technologieusługi.

Symbioza przemysłowa nie jest obcą koncepcją w gospodarce. Od dziesięcioleci firmy i branże współpracują ze sobą, łącząc siły, aby działać efektywniej i obniżać koszty produkcji. Parki chemiczne dostarczają prawdziwych przykładów takich przemysłowych ekosystemów, w których firmy zlokalizowane obok siebie i obsługując różne procesy dzielą się swoimi obiektami, sieciami komunalnymi, (ko)produktami, a także swoimi usługami, takimi jak konserwacja i logistyka. Istnieje wiele przykładów sieci „symbiozy przemysłowej” pokazujących, że koncepcja umożliwia ulepszenia, dzięki którym zasoby są lepiej wykorzystywane, oferując korzyści gospodarcze, środowiskowe i społeczne. Najbardziej znanym przykładem takich sieci jest park ekoprzemysłowy Kalundborg, opisany dokładniej w pkt. 2.2. opracowania

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 33.08
drukowana A5
za 106.52
drukowana A5
Kolorowa
za 160.19