E-book
15.75
drukowana A5
25.53
Filozofowie Europy — Tom 1 — Italia. Mędrcy losu, rozumu i duszy

Bezpłatny fragment - Filozofowie Europy — Tom 1 — Italia. Mędrcy losu, rozumu i duszy

Objętość:
55 str.
ISBN:
978-83-8440-476-8
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 25.53

Wstęp

Dlaczego Italia była drugim sercem europejskiej filozofii

Gdy mówimy „starożytna filozofia”, niemal automatycznie myślimy o Grecji.

Platon, Arystoteles, Sokrates — te nazwiska brzmią jak fundament całej europejskiej myśli. I słusznie. Ale to tylko połowa historii.

Bo podczas gdy Grecy pytali:


„Czym jest prawda?”,


w Italii pytano coś równie ważnego:


„Jak żyć w świecie, którego nie kontrolujesz?”


To właśnie na ziemiach dzisiejszych Włoch — wśród Etrusków, w miastach południowej Italii i w sercu rodzącego się Rzymu — powstała filozofia losu, charakteru, prawa i wewnętrznej wolności. Filozofia ludzi, którzy nie siedzieli w akademiach, lecz rządzili imperiami, toczyli wojny, tracili bliskich i próbowali zrozumieć sens tego wszystkiego.

Italia była tyglem.

Tu spotkały się:

— etruska wizja kosmicznego porządku,

— pitagorejska matematyka duszy,

— rzymska etyka obowiązku,

— i wreszcie głęboka introspekcja późnej starożytności.

To nie była filozofia dla elit.

To była filozofia dla ludzi w środku życia.

Dlatego Seneka pisał o gniewie i strachu.

Dlatego Epiktet mówił o wolności nawet w niewoli.

Dlatego Marek Aureliusz notował swoje myśli po nocach, zmęczony rządzeniem światem.

A Plotyn próbował zajrzeć do samego wnętrza istnienia.

To nie są abstrakcyjne idee.

To są pytania, które nadal nosimy w sobie:

— Czy los nami rządzi?

— Czy mamy wpływ na swoje życie?

— Czy dusza jest czymś więcej niż ciało?

— Co znaczy być dobrym człowiekiem w złych czasach?

W tej książce spotkasz myślicieli, którzy nie tylko odpowiadali na te pytania — oni nimi żyli.

Italia była drugim sercem europejskiej filozofii.

Czas, by znów zaczęła bić w naszej pamięci.

Rozdział 1

Etruskowie i kosmiczne prawo świata

Na długo przed tym, zanim Rzym stał się imperium, a filozofowie zaczęli zapisywać swoje myśli na pergaminach, środkową Italię zamieszkiwał lud, który miał już gotową odpowiedź na jedno z najtrudniejszych pytań świata:

Czy wszechświat jest chaosem, czy porządkiem?

Etruskowie nie mieli wątpliwości.

Dla nich świat był systemem znaków.

Nie żyli w losowym kosmosie. Żyli w rzeczywistości, która — choć pełna niepewności — rządziła się niewidzialnym prawem. Nazywali je po prostu: porządkiem bogów.

Każde uderzenie pioruna, lot ptaka, dziwne zjawisko na niebie czy nagła choroba nie były przypadkiem. Były wiadomością.

Nie w sensie magii.

W sensie informacji.

Świat jako język

Dla Etrusków wszechświat był jak księga, która nieustannie się pisze.

Człowiek nie miał jej kontrolować — miał ją czytać.

Dlatego ich kapłani–mędrcy, zwani haruspikamiaugurami, nie byli wróżbitami w hollywoodzkim sensie. Byli tłumaczami rzeczywistości. Ich zadaniem było zrozumienie, co świat próbuje powiedzieć.

Kiedy wątroba zwierzęcia miała nietypowy kształt, nie oznaczało to „złego znaku”. Oznaczało, że coś w strukturze zdarzeń uległo napięciu.

Kiedy piorun uderzał w określonym miejscu — był to sygnał, że porządek świata w tym punkcie się poruszył.

Brzmi mistycznie?

A teraz pomyśl o tym tak:

Etruskowie wierzyli, że rzeczywistość jest systemem, a nie loterią.

To była jedna z pierwszych europejskich form filozofii systemowej.

Fatum — nie wyrok, lecz mapa

Jednym z najważniejszych pojęć etruskiej filozofii było fatum.

Dziś słowo „los” kojarzy się nam z czymś nieuchronnym. Ale dla Etrusków fatum było czymś innym:

było strukturą przyszłości.

Wyobraź sobie, że Twoje życie jest jak rzeka.

Nie możesz zmienić faktu, że płynie w dół — ale możesz wybrać, przy którym brzegu będziesz płynąć, jak ominiesz kamienie, gdzie zwolnisz, a gdzie przyspieszysz.

Fatum nie mówiło: „To musi się stać”.

Fatum mówiło: „Taka jest mapa możliwości”.

Człowiek miał wolną wolę — ale poruszał się w granicach większego porządku.

To zdumiewająco nowoczesna myśl.

Człowiek pomiędzy światami

Etruskowie nie widzieli człowieka jako władcy natury.

Widzieli go jako ogniwo.

Pomiędzy:

— światem bogów

— światem żywych

— światem przodków

Istniały trzy poziomy rzeczywistości, które przenikały się nieustannie.

To nie było „życie i śmierć”.

To był ciągły proces.

Dlatego śmierć nie była końcem — była zmianą stanu.

Dusza przechodziła dalej, a przodkowie pozostawali częścią wspólnoty.

Czas nie był linią. Był kręgiem.

Dlaczego Rzym ich słuchał

Rzymianie podbili Etrusków militarnie.

Ale nigdy nie podbili ich intelektualnie.

To właśnie od Etrusków Rzym przejął:

— system wróżb państwowych

— pojęcie boskiego porządku

— ideę, że państwo musi być zgodne z kosmosem

Kiedy Senat podejmował decyzję, zawsze pytano najpierw:

czy to jest zgodne z porządkiem świata?

To był etruski dar dla Europy.

Pierwsza wielka lekcja Italii

Zanim w Italii pojawił się Pitagoras, Seneka czy Marek Aureliusz, już istniała tu fundamentalna myśl:

Świat nie jest przypadkiem.

Jest strukturą, którą można zrozumieć.

To właśnie z tej wizji wyrośnie później:

— rzymskie prawo

— stoicka dyscyplina

— filozofia obowiązku

— i poszukiwanie sensu w chaosie

To był początek wszystkiego.

Rozdział 2

Pitagoras — gdy liczby stały się duszą świata

Pitagoras nie był tylko matematykiem.

Był człowiekiem, który jako pierwszy w Europie powiedział coś radykalnego:

„Rzeczywistość nie jest zbudowana z materii.

Jest zbudowana z relacji.”

A relacje — można opisać liczbami.

To był moment, w którym świat przestał być tylko mitem, a stał się strukturą.

Człowiek, który przybył z Wschodu

Pitagoras urodził się w Grecji, ale swoje dzieło stworzył w Italii — w mieście Kroton, na południu półwyspu.

Tam założył szkołę, która była jednocześnie:

— wspólnotą

— zakonem

— uniwersytetem

— i laboratorium duszy

Uczniowie nie tylko słuchali wykładów.

Oni żyli filozofią.

Mieli wspólne posiłki.

Wspólne ćwiczenia.

Wspólną dyscyplinę.

Bo Pitagoras wiedział:

nie da się zrozumieć świata, jeśli nie uporządkujesz samego siebie.

Kosmos jako muzyka

Jednym z największych odkryć Pitagorasa było to, że harmonia muzyczna podlega matematycznym proporcjom.

Jeśli skrócisz strunę o połowę — dźwięk podwaja wysokość.

Jeśli o dwie trzecie — tworzy inny interwał.

Z tego zrodziła się myśl rewolucyjna:

piękno nie jest subiektywne — jest matematyczne

Skoro muzyka jest liczbą, to może…

cały kosmos jest muzyką?

Tak powstała idea:

„muzyki sfer”

Wszechświat jako gigantyczna symfonia proporcji.

Nie chaos.

Harmonia.

Liczba jako zasada bytu

Dla Pitagorejczyków:

— 1 — oznaczało jedność

— 2 — dualność

— 3 — ruch

— 4 — stabilność

— 10 — pełnię kosmosu

Nie były to tylko symbole.

To były prawa rzeczywistości.

Człowiek, który żył w sprzeczności ze sobą, był jak źle nastrojony instrument.

Człowiek harmonijny — był w zgodzie z kosmosem.

To była filozofia wewnętrznej spójności.

Dusza, która wędruje

Pitagoras nauczał czegoś, co dla ówczesnego świata było szokiem:

dusza nie umiera.

Przechodzi przez kolejne życia, ucząc się i dojrzewając.

Twoje obecne życie jest tylko jednym rozdziałem.

Dlatego tak ważne było, jak żyjesz:

— czy jesteś uczciwy

— czy opanowany

— czy świadomy

Bo to kształtuje następny rozdział Twojej duszy.

Dlaczego to narodziło się w Italii?

Italia była miejscem, gdzie:

— etruska wizja kosmosu

— spotkała się z grecką matematyką

I z tego związku narodziło się coś nowego:

filozofia jako nauka o strukturze istnienia

Nie mit.

Nie religia.

System.

Dziedzictwo Pitagorasa

Bez Pitagorasa:

— nie byłoby Platona

— nie byłoby harmonii kosmosu

— nie byłoby idei, że świat da się opisać matematycznie

A bez tego:

nie byłoby nowoczesnej nauki.

Rozdział 3

Cyceron — sumienie Rzymu

Jeśli Pitagoras pokazał, że wszechświat ma strukturę,

to Cyceron zapytał:

„Jak w tym świecie powinien żyć człowiek?”

Nie był mnichem.

Nie był pustelnikiem.

Był politykiem, prawnikiem i mówcą, który każdego dnia walczył o kształt Republiki.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 25.53