E-book
15.75
drukowana A5
35.65
Ewangelia Nikodema i Dzieła Jana

Bezpłatny fragment - Ewangelia Nikodema i Dzieła Jana

Historia Jozefa Cieśli


Objętość:
97 str.
ISBN:
978-83-8467-749-0
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 35.65

Dzieje Jana

Tłumaczenie

Tłumacze XIX wieku R. Lipsius i Max Bonnet

1. Richard Adelbert Lipsius (1830–1892)

Czas życia: 14 lutego 1830 (Gera) — 19 sierpnia 1892 (Jena)
Kim był: Niemiecki teolog protestancki, wybitny historyk Kościoła i patrolog. Profesor teologii w Wiedniu, Kilonii oraz Jenie.

Działalność i wkład:
Specjalizował się w badaniu tekstów gnostyckich, apokryfów Nowego Testamentu oraz patrystyce. W latach 1883–1890 opublikował monumentalne studium Die apokryphen Apostelgeschichten und Apostellegenden („Apokryficzne dzieje i legendy apostolskie”), które po dziś dzień stanowi fundament badań nad apokryfami. Zainicjował krytyczne wydanie greckich i łacińskich tekstów apokryficznych akt apostolskich, współpracując przy tym projekcie z Maxem Bonnetem.

2. Max Bonnet (Maximilien Alfred Bonnet, 1841–1917)
Czas życia: 3 listopada 1841 (Frankfurt nad Menem) — 20 lutego 1917 (Montpellier)
Kim był: Francuski philolog klasyczny, latinista i paleograf pochodzenia szwajcarsko-niemieckiego. Profesor na Uniwersytecie w Montpellier.

Działalność i wkład: Był cenionym badaczem łaciny późnoantycznej i wczesnośredniowiecznej (znany m.in. z przełomowej monografii Le Latin de Grégoire de Tours). Posiadał niezwykły kunszt edytorski i paleograficzny — odcyfrowywał, kolacjonował i opracowywał manuskrypty w bibliotekach w całej Europie. Odpowiadał za naukową edycję i rekonstrukcję krytyczną wielu kluczowych apokryfów nowotestamentowych (m.in. Dziejów Tomasza, Dziejów Andrzeja oraz Dziejów Jana).

.

Krytyczne wydanie Acta Apostolorum Apocrypha (Lipsk / Leipzig: Hermann Mendelssohn) zastąpiło wcześniejsze, przestarzałe opracowanie Constantina von Tischendorfa z 1851 roku. Znaczenie i charakterystyka:

.

Metoda naukowa: Edycja Lipsiusa-Bonneta ustanowiła wzorzec krytyki tekstu dla literatury apokryficznej. Autorzy porównali setki rękopisów greckich i łacińskich, tworząc tzw. aparat krytyczny (odnotowujący wszystkie warianty tekstowe i uszkodzenia manuskryptów).

.
Aktualność: Choć od tamtej pory odnaleziono nowe papirusy i fragmenty tekstów, wydanie Lipsiusa i Bonneta wciąż pozostaje podstawowym punktem odniesienia i do dziś jest przedrukowywane oraz cytowane w światowej patrystyce i biblistyce.

Polskie tłumaczenie — Czesław Czyż

Do tłumaczenia użyto AI

Tczew — Październik 2026

1. Czas i miejsce powstania

Wiek: II wiek n.e. 

Miejsce: Prawdopodobnie Azja Mniejsza (szczególnie rejony wokół Efezu i Smyrny, gdzie osadzona jest większość akcji apokryfu) lub Egipt.

Język oryginału: Grecki.

2. Autorstwo

Wstępnie tekst funkcjonował anonimowo, jednak od IV wieku tradycja chrześcijańska oraz krytyka patrystyczna przypisuje autorstwo Leucjuszowi Karinusowi (Leucius Charinus):

Kim był Leucjusz Karinus? Wczesnochrześcijańscy pisarze (m.in. Augustyn z Hippony, Epifaniusz z Salaminy oraz patriarcha Focjusz w IX w.) uważali go za ucznia apostoła Jana lub fikcyjną postać reprezentującą kręgi gnostyckie. Focjusz przypisywał mu autorstwo całego tzw. Corpus Leucianum (zestawu apokryficznych Dziejów Piotra, Pawła, Jana, Andrzeja i Tomasza).

Współczesna ocena naukowa: Badacze (m.in. Theodor Zahn, Eric Junod, Jean-Daniel Kaestli) uważają, że to właśnie Dzieje Jana są pierwotnym rdzeniem, z którego wywodzi się imię Leucjusza. Chociaż sam tekst nie podaje imienia autora, styl i teologia wskazują na wykształconego hellenistycznego chrześcijanina z Azji Mniejszej.

3. Historyczne ślady Dziejów Jana

Tertulian (ok. 155–220 n.e.): W dziele De praescriptione haereticorum (36, 3) wspomina o wrzuceniu apostoła Jana do gorącego oleju w Rzymie i jego cudownym ocaleniu. Motyw ten (obecny we wstępnych tradycjach związanych z legendą o Janie) pokazuje, że narracje wokół postaci apostoła krążyły już pod koniec II wieku.

Klemens Aleksandryjski — (150—215) Odwołuje się do tego dzieła

Euzebiusz z Cezarei (ok. 265–339 n.e.): W Historii Kościoła (III, 25, 6) wymienia „Dzieje pod imieniem Jana” wśród pism apokryficznych i heretyckich, co potwierdza, że księga była dobrze znana i rozpowszechniona w Kościele na długo przed IV wiekiem.

Augustyn z Hippony (354–430 n.e.): W swoich pismach anty-manichejskich (Contra Adversarium Legis et Prophetarum) cytuje niemal dosłownie tzw. Hymn Chrystusa (rozdziały 94–96 Dziejów Jana), zarzucając manichejczykom używanie tego starożytnego apokryfu.

Dzieje Jana

Rozdział 1 „Gdy cesarz Domicjan objął władzę nad Rzymianami, ujawnił swoje wielkie okrucieństwo wobec wielu ludzi i po raz drugi po Neronie wzniecił prześladowanie chrześcijan. W tym czasie Żydzi, ulegając zawiści i pałając nienawiścią do świętego apostoła i ewangelisty Jana, udawszy się do Domicjana, wnieśli skargę przeciwko chrześcijanom i oskarżyli samego Jana, mówiąc: »Zniweczył on kult naszych ojców i odciągnął cały Efez od czci bogów i cesarzy«.”

Rozdział 2 „Gdy zaś [Domicjan] usłyszał te słowa [oskarżeń od Żydów], przepełnił się gniewem i gniewnie wydał rozkaz, aby natychmiast uwięziono świętego Jana, a zakutego w kajtany odesłano pod strażą z Efezu do Rzymu. Kiedy go prowadzono, święty mąż ani trochę się nie smucił, lecz radował się w Duchu Świętym, dziękując Panu, że został uznany za godnego cierpieć zniewagi dla imienia Tego, w którego uwierzył.”

Rozdział 3 „Gdy przybyli do Rzymu i przedstawili cesarzowi sprawę świętego Jana, ten rozkazał natychmiast przyprowadzić go przed swoje oblicze. Kiedy zaś sprowadzono apostoła, Domicjan ze srogością i pełen gniewu rzekł do niego: »Czy to ty jesteś owym Janem, który znieważa nasze prawa i niszczy kult bogów, a wprowadzasz jakąś nową, niesłychaną naukę?«. Święty Jan zaś z wielkim spokojem i odwagą odpowiedział: »Jeśli chcesz poznać prawdę, cesarzu, posłuchaj słów moich. Albowiem nie głoszę własnej nauki, lecz nakaz Tego, który mnie posłał — Chrystusa, Syna Boga żywego«.”

Rozdział 4 „Gdy Domicjan to usłyszał, zapytał: »Kimże jest owy Chrystus, którego nazywasz Synem Boga? Czy jest On królem?«. Święty Jan odpowiedział: »Jego królestwo nie jest z tego świata, lecz wieczne i niebiańskie. On zaś przyjdzie pod koniec wieków, aby sądzić żywych i umarłych, i odda każdemu według jego uczynków«. Wtedy cesarz, uznawszy te słowa za zuchwalstwo i obawiając się utraty swej władzy, rozkazał niezwłocznie poddać go próbie i skazać na śmierć.”

Rozdział 5 „Rozkazano więc przygotować wielki kocioł pełen wrzącego oleju. Kiedy naczynie mocno się rozgrzało i olej gwałtownie wrzał, oprawcy schwytali świętego Jana i wrzucili go w sam środek kotła. On jednak, chroniony łaską Bożą, pozostał całkowicie nietknięty i wolny od wszelkiego cierpienia, jakby znajdował się w chłodnej rosie, wielbiąc i dziękując Bogu.

„Rozdział 6 „Gdy cesarz i obecni przy tym urzędnicy zobaczyli ten niezwykły cud — że ogień stracił swoją moc, a wrzący olej nie uczynił apostołowi żadnej szkody — ogarnął ich ogromny lęk. Domicjan zaś, nie śmiejąc wydać na niego wyroku śmierci z obawy przed gniewem niebios, a zarazem nie chcąc uchodzić za pokonanego, zmienił wyrok i nakazał wygnać go na wyspę zwaną Patmos.”

Rozdział 7 „Święty Jan został więc osadzony na okręcie i wyprawiony pod strażą na wyspę Patmos. W czasie rejsu marynarze i żołnierze, widząc jego łagodność, opanowanie oraz nieustanną modlitwę, zdumiewali się nad nim. Kiedy zaś podczas podróży skończyła się im woda pitna i wszyscy cierpieli z powodu pragnienia, Jan pomodlił się do Pana i zamienił morską, słoną wodę w słodką, tak że wszyscy mogli się napić i zyskać siły.”

Rozdział 8 „Widząc to wydarzenie, wszyscy przebywający na statku padli do jego stóp, prosząc o przebaczenie za przykrości, które mu wyrządzili, i wyznając wierzenie w Boga, którego Jan głosił. On zaś pouczył ich o wierze w Pana naszego Jezusa Chrystusa, umocnił w prawdzie i zachęcił, aby żyli w czystości i bojaźni Bożej.”

Rozdział 9 „Gdy przybyli na wyspę Patmos, Jan został przekazany miejscowemu zarządcy. Wyspa ta była miejscem surowym i opuszczonym, przeznaczonym dla skazańców i wygnańców. Święty apostoł jednak nie ustawał w swojej posłudze, lecz natychmiast zaczął nauczać mieszkańców wyspy, uzdrawiać chorych i uwalniać cierpiących od duchów nieczystych.”

Rozdział 10 „Wkrótce wieść o nim rozeszła się po całej wyspie, a wielu mieszkańców, widząc znaki i cuda dokonywane przez jego ręce, odwracało się od bałwochwalstwa i przyjmowało wiarę w Chrystusa. To właśnie na tej wyspie, będąc w zachwyceniu ducha w dzień Pański, święty Jan ujrzał wspaniałe objawienia i spisał księgę zwaną Apokalipsą.”

Rozdział 11 „Gdy zaś po pewnym czasie cesarz Domicjan został zamordowany z powodu swojego okrucieństwa, a władzę nad Rzymianami objął sprawiedliwy Nerva, wydał on dekret odwołujący wszystkich wygnańców z miejsc ich osadzenia i przywracający im majątki. Wtedy to święty Jan, uzyskawszy wolność, postanowił opuścić wyspę Patmos i powrócić do Azji, aby umocnić założone przez siebie kościoły.”

Rozdział 12 „Wstąpiwszy więc na statek, przybył ponownie do Efezu. Mieszkańcy miasta, dowiedziawszy się o jego przybyciu, wyszli mu na spotkanie z wielką radością, niosąc gałązki i śpiewając dziękczynne pieśni, bowiem bardzo boleli nad jego długą nieobecnością. Jan zaś wstąpił do miasta, błogosławiąc lud i uzdrawiając wszystkich cierpiących na rozmaite choroby.”

Rozdział 13 „Gdy wchodził do bramy miejskiej, oto niesiono ciało pewnej wdowy imieniem Druzjanna, która była żoną Andronika, męża znamienitego i wierzącego. Zmarła ona w nadziei na ponowne ujrzenie apostoła przed śmiercią, lecz nie doczekała jego przybycia. Całe miasto i płaczący krewni odprowadzali ją na miejsce spoczynku.”

Rozdział 14 „Widząc to, święty Jan zlitował się nad płącącym ludem i kazał tym, którzy nieśli marze, aby zatrzymali się i położyli ciało na ziemi. Następnie wzniósł oczy ku niebu i rzekł: »Panie Jezu Chryste, któryś przez swoją moc zwyciężył śmierć i podniósł ludzkość z upadku, usłysz głos sługi twego i przywróć życie tej niewiastce, aby wszyscy poznali, że Ty jesteś jedynym prawdziwym Bogiem«.

„Rozdział 15 „Gdy to powiedział, natychmiast zmarła Druzjanna usiadła na marach, odzyskała mowę i poczęła wielbić Boga. Zdumienie i strach ogarnęły cały tłum, który widział ten cud, i wszyscy z wielkim okrzykiem zawołali: »Jeden jest Bóg głoszony przez Jana, Bóg żywy i prawdziwy!«. Druzjanna zaś wstała i udała się wraz z apostołem do swego domu.”

Rozdział 16 „Gdy Jan przebywał w domu Andronika i Druzjanny, zebrało się wokół niego wielu braci z Efezu oraz okolicznych miast. Apostoł zaś przez wiele dni nauczał ich słowa prawdy, umacniał w wierze i nakazywał zachowywać przykazania Pana, mówiąc: »Dzieci moje, miłujcie się wzajemnie i nie ustawajcie w dobrych czynach, albowiem Pan jest blisko i odda każdemu według jego pracy«.

„Rozdział 17 „Po tych wydarzeniach, gdy kościoły w całej Azji zażywały pokoju i wzrastały w liczbie wiernych, niektórzy z braci z sąsiednich miejscowości przybyli do Efezu, prosząc apostoła, aby udał się z nimi i nawiedził ich wspólnoty, które pragnęły posłuchać jego nauki i otrzymać jego błogosławieństwo. Jan zaś, prowadzony przez Ducha Świętego, wyruszył w drogę wraz z towarzyszącymi mu braćmi.”

Przypisy

Od rozdziału 18 następuje bezpośrednie przejście do pierwotnego, najstarszego tekstu apokryficznego z II wieku, który zachował się we fragmentach.

Rozdział 18 (Pierwszy zachowany fragment pierwotnego apokryfu z II w.) „...ukazał ci się; wiedz bowiem, że odzyskasz swoją małżonkę. Stań zatem wraz z nami, którzy przybyliśmy tu z jej powodu, i módl się do Boga, którego widziałeś objawiającego ci się w snach. Co więc jest, Lykomedesie? Obudź się i ty, i otwórz swoją duszę! Zrzuć z siebie ten ciężki sen: błagaj Pana, wzywaj Go za swoją żonę, a On ją wskrzesi. On jednak upadł na ziemię i płacząc, zemdlony lamentował…”

Rozdział 19 „Widząc to, Jan zlitował się nad nim i rzekł: »Panie Jezu Chryste, spójrz na łzy tego człowieka i na jego boleść, i podnieś go z prochu, aby poznał Twoją moc i łaskę«. I natychmiast ujął Lykomedesa za rękę, i podniósł go, mówiąc: »Wstań i stań mocno na nogach, a ujrzysz chwałę Boga!«. On zaś, odzyskawszy siły, podniósł się i padł do stóp apostoła.”

Rozdział 20 „Wtedy Jan, obróciwszy się ku ciału zmarłej Kleopatry, żony Lykomedesa, rzekł do niej silnym głosem: »Kleopatro, w imię Jezusa Chrystusa, wstań i wielbij Boga!«. I natychmiast zmarła otworzyła oczy, podniosła się i usiadła. Widząc to, Lykomedes wraz ze wszystkimi obecnymi napełnił się wielką radością i oddał chwałę Bogu, wyznając wiarę w Pana Chrystusa.”

Rozdział 21 „Gdy Kleopatra powstała, rzekła: »Prawdziwie wielki jest Twój Bóg, o człowiecze Boży, i nie ma innego Boga prócz Niego! Albowiem gdy przebywałam w krainie umarłych, widziałam Cię stającego przed Panem i proszącego za mną, a On rzekł do Ciebie: „Oto daję ci jej duszę, abyś zyskał także jej męża”«. Wtedy Lykomedes wraz z żoną padli na twarz przed Janem, dziękując mu i prosząc, aby zamieszkał w ich domu i pouczył ich o drodze zbawienia.”

Rozdział 22 „Jan zaś wszedł do ich domu wraz z braćmi, którzy z nim przybyli. Lykomedes natychmiast kazał przygotować wielką ucztę i zaprosił wielu swoich przyjaciół oraz znamienitych obywateli miasta, aby wraz z nim radowali się i słuchali słów apostoła. Jan zaś, ustawiwszy przed nimi chleb i wodę, modlił się i dziękował Bogu, czyniąc znak krzyża nad darami.”

Rozdział 23 „I zaczął mówić do zgromadzonych: »Mężowie, bracia i przyjaciele, nie myślcie, że znaki te i cuda dokonują się naszą własną mocą lub mądrością. To Pan nasz, Jezus Chrystus, sprawca wszelkiego życia, zlitował się nad nami i objawia swoją chwałę, abyście odwrócili się od martwych bożków i znikomych marności tego świata, a uwierzyli w Boga Żywego, który stworzył niebo i ziemię«.”

Rozdział 24 „Pewien zaś malarz, będący bliskim przyjacielem Lykomedesa, ujrzawszy wspaniałość i łagodność oblicza Jana, zapragnął namalować jego portret. Nie mówiąc nic apostołowi, stanął w ukryciu i przyglądając się uważnie jego rysom, sporządził wizerunek na desce, po czym ukrył go w swojej komnacie, przyozdabiając kwiatami i świecami.”

Rozdział 25 „Gdy Jan przechodził obok komnaty Lykomedesa, ujrzał otwarte drzwi i zobaczył portret przyozdobiony wieńcami oraz palące się przed nim świece. Zdumiony wstąpił tam i zapytał: »Co to za obraz i komu oddajecie tu cześć? Czyżby któryś z waszych bogów został tu przedstawiony?«. Lykomedes zaś odpowiedział: »To twój wizerunek, ojcze, który kazałem namalować z miłości i wdzięczności ku tobie, abyśmy mieli cię zawsze przed oczami«.

„Rozdział 26 „Jan zaś, spojrzawszy w lustro, które mu przyniesiono, i przyjrzawszy się swojemu obliczu, a potem wizerunkowi na desce, rzekł do Lykomedesa: »Żywy jest Pan Jezus Chrystus, że ten obraz jest do mnie podobny! Jednak uczyniłeś coś nieodpowiedniego, mój synu. Namalowałeś bowiem jedynie martwy obraz mojego cielesnego kształtu, który jest tylko powłoką i przemija. Lecz obrazu mojej duszy, który winien być odmalowany w twoim wnętrzu, nie dostrzegasz«.”

Rozdział 27 „»Albowiem ten, kto chce stworzyć prawdziwy wizerunek Chrystusa i Jego sług, musi malować go nie farbami na desce, lecz cnotami w własnej duszy: wiarą, miłością, czystością, łagodnością i pokojem. Taki obraz jest żywy, nie niszczeje i nie podlega zepsuciu. Zostaw więc te wieńce i świece, bo oddawanie czci wizerunkom z drewna i farby jest zwyczajem pogańskim, niedostojnym tych, którzy poznali Boga Žywego«.”

Rozdział 28 „Gdy Jan to powiedział, Lykomedes usłuchał jego słów i usunął świece oraz wieńce z przed obrazu, prosząc apostoła o przebaczenie za swoją niewiedzę. Jan zaś uściskał go i błogosławił, pouczając go wraz z domownikami o prawdziwym duchowym oddawaniu czci i służbie Bogu, która dokonuje się w duchu i w prawdzie.”

Rozdział 29 „W tym samym czasie u bram domu Lykomedesa zebrał się wielki tłum chorych, cierpiących na rozmaite dolegliwości oraz opętanych przez złe duchy, gdyż wieść o wskrzeszeniu Kleopatry rozeszła się po całym Efezie. Jan wychodził do nich codziennie, kładł na nich ręce, modlił się i uzdrawiał ich wszystkich w imię Jezusa Chrystusa.”

Rozdział 30 „Zdumieni mieszkańcy miasta widząc te cudowne dzieła, przynosili swoich bliskich nawet na posłaniach i kładli ich na ulicy, aby choć cień apostoła lub dotyk jego szat spoczął na nich. Wielu z nich odrzucało wiarę w pogańskich bogów i prosiło o przyjęcie do wspólnoty wierzących w Chrystusa.”

Rozdział 31 „Gdy Jan przebywał w Efezie i nauczał tłumy, zebrała się przed nim wielka rzesza starych kobiet, chorych oraz cierpiących na rozmaite słabości. Wśród nich znajdowało się także wielu opętanych przez duchy nieczyste, którzy krzyczeli i głośno wzywali imienia apostoła. Jan zaś, stanąwszy pośród nich, uzdrawiał ich wszystkich mocą Chrystusa, tak że zapanowała wielka radość w całym mieście.”

Rozdział 32 „Pewien człowiek, imieniem Andronik, mąż wpływowy i szanowany w Efezie, ujrzawszy cuda dokonywane przez Jana, rzekł do niego: »Błagam cię, o człowiecze Boży, wstąp do mojego domu i uwolnij moją żonę Druzjannę, która od dawna cierpi z powodu ciężkiej choroby i dręczona jest przez złego ducha«. Jan zaś, nie zwlekając, udał się wraz z nim do jego posiadłości.”

Rozdział 33 „Kiedy Jan wszedł do komnaty, w której leżała Druzjanna, złe duchy poczęły wołać przez jej usta: »Co masz do nas, Janie, sługo Boga Najwyższego? Przybyłeś tu, aby nas wygnać i zadać nam męki przed czasem?«. Jan zaś rozkazał im silnym głosem: »Milczcie i wyjdźcie z tej niewiasty w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa!«. I natychmiast demony opuściły ją z wielkim wrzaskiem.”

Rozdział 34 „Druzjanna zaś natychmiast odzyskała pełnię zdrowia, wstała z posłania i padłszy na twarz przed Janem, poczęła dziękować Bogu. Zarówno ona, jak i jej mąż Andronik wraz z całym domem uwierzyli w Chrystusa i oddali swoje życie służbie Panu, stając się gorliwymi opiekunami ubogich i potrzebujących w Efezie.”

Rozdział 35 „Jan zaś przebywał w ich domu przez wiele dni, codziennie łamiąc chleb z brćmi, modląc się i pouczając ich w tajemnicach Królestwa Bożego. Upominał ich, aby strzegli swej czystości, unikali chciwości oraz miłowali się wzajemnie, albowiem po tym rozpoznają wszyscy uczniów Chrystusa, jeśli miłość wzajemną mieć będą.”

Rozdział 36 „Gdy Jan tak nauczał i umacniał braci, nadszedł dzień święta w świątyni Artemidy. Wszyscy mieszkańcy Efezu przyodziali się w złote i błyszczące szaty i tłumnie zmierzali do świątyni. Jan zaś, prowadzony duchem, również udał się do świątyni i stanął na podwyższeniu, odziany w skromną szatę, pośród tych, którzy składali ofiary.”

Rozdział 37 „Gdy tłum ujrzał go tak odmiennego od pozostałych, począł szydzić i podszedł do niego, chcąc go skrzywdzić. Jan zaś wstąpił na wyższy stopień i rzekł głośno do całego ludu: »Mężowie efescy! Dlaczego tak szalejecie za tą świątynią i składacie ofiary niemym bożkom? Oto stoicie przyodzani w złoto i jedwabie, lecz wasze dusze są w nędzy i ciemności. Przekonajcie się dzisiaj o bezsilności waszej bogini!«”

Rozdział 38 „Zatrzymawszy się na chwilę, Jan wzniósł oczy ku niebu i zawołał: »Boże, którego imię głoszę, niechaj ta świątynia i jej bogini okażą się niczym przed Twoim obliczem, aby ten lud poznał, że Ty jesteś jedynym prawdziwym Bogiem!«. Gdy tylko skończył modlitwę, nagle zatrzęsła się ziemia pod świątynią, a wielki ołtarz Artemidy pękł na pół.”

Rozdział 39 „I oto w tym samym momencie wielki posąg Artemidy osunął się i rozbił na tysiące kawałków, a znaczna część dachu i kolumn świątyni zawaliła się na ziemię. Ponadto kapłan Artemidy, który stał przy ołtarzu i składał ofiarę, został rażony i padł martwy na miejscu.”

Rozdział 40 „Na ten widok cały tłum ogarnął ogromny strach i przerażenie. Ludzie poczęli uciekać ze świątyni, wołając jednym głosem: »Jeden jest Bóg Jana! Jeden jest Bóg, który nas ratuje, bo bożek Artemidy rozpadł się w proch!«. Płakali i prosili Jana, aby zmiłował się nad nimi i nauczył ich drogi do prawdy.”

.

Rozdział 41

„Gdy kapłan Artemidy leżał martwy, a całe miasto trwało w wielkim wzburzeniu i trwodze, niektórzy z obecnych rzekli do Jana: »Jeśli Twój Bóg jest żywy i prawdziwy, wskrześ także tego kapłana, który zginął, abyśmy wszyscy bez wątpliwości uwierzyli w Niego!«. Jan zaś odpowiadając rzekł: »Nasz Bóg nie jest Bogiem odpłaty ani zniszczenia, lecz Bogiem miłosierdzia i zbawienia. Abyście więc poznali, że Chrystus pragnie życia, a nie śmierci grzesznika, przywrócę go do życia«.”

Rozdział 42 „I podejrzewszy do ciała zmarłego kapłana, Jan ujął go za rękę i rzekł: »Wstań w imię Jezusa Chrystusa!«. Natychmiast kapłan otworzył oczy, podniósł się i stanął na nogach. Widząc to, powalił się do stóp apostoła, wołając: »Wierzę w Twojego Boga, który wyrwał mnie ze szponów śmierci!«. Wtedy cały tłum zgromadzony w zburzonej świątyni wybuchnął głośnym okrzykiem chwały na cześć Boga Żywego.”

Rozdział 43 „Mieszkańcy Efezu poczęli znosić przed podium, na którym stał Jan, wszystkie swoje pogańskie księgi, amulety oraz wizerunki bożków, i podpalili je na oczach wszystkich. Wielu z nich ze łzami w oczach prosiło o chrzest i przyjęcie do wspólnoty wierzących, wyrzekając się dotychczasowego pogańskiego życia.”

Rozdział 44 „Jan zaś poprowadził ich nad rzekę i udzielił im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Przez całą noc i kolejny dzień nie przestawał ich nauczać, łamać z nimi chleba i składać dziękczynienia Bogu za łaskę i nawrócenie, jakie objawiły się w mieście Efez.”

Rozdział 45 „Po tych wydarzeniach Jan powrócił do domu Andronika, gdzie zebrało się wielu braci. Usiadłszy pośród nich, zaczął ich pouczać mówiąc: »Moi umiłowani, nie trwajcie w wierze jedynie z powodu cudów, które widzieliście na własne oczy. Cuda bowiem są dla niewierzących, aby ich poruszyć, lecz prawda i życie wieczne należą do tych, którzy zachowują przykazania Miłości«.”

Rozdział 46 „»Uważajcie na siebie i na swoje serca, aby nie wkradły się do nich pyszna chciwość, zazdrość czy pożądliwość ciała. Albowiem ten, kto służy tym rzeczom, znowu staje się niewolnikiem pogaństwa, choćby mienił się chrześcijaninem. Bądźcie czystego serca i łagodni, jak Pan nasz Chrystus był pośród nas«.

„Rozdział 47 „Gdy Jan tak przemawiał, pewien młodzieniec stojący w tłumie, imieniem Stachys, padł na kolana i rzekł: »Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przed tobą! Pałałem niegodziwą żądzą do pewnej niewiasty i chciałem zadać jej gwałt. Lecz Twoje słowa przeniknęły moją duszę jak miecz i obnażyły moją niegodziwość. Przebacz mi i módl się za mną!«.”

Rozdział 48 „Jan spojrzał na niego z głębokim współczuciem, podniósł go z ziemi i uściskał, mówiąc: »Niech Pan wybaczy ci twoje przewinienie, mój synu, albowiem nie ukryłeś swego grzechu, lecz wyznałeś go z szczerym żalem. Wiedz, że Chrystus przybył na świat nie po to, by zatracać grzeszników, lecz by ich uzdrawiać i dawać im nowe serce«.”

Rozdział 49 „Gdy Jan skończył pouczać młodzieńca i przebaczył mu w imię Pana, wszyscy obecni oddali chwałę Bogu za Jego wielkie miłosierdzie. Przez kolejne dni apostoł umacniał braci, nawiedzał chorych w ich domach i uzdrawiał cierpiących na wszelkie dolegliwości, tak że w całym Efezie i okolicznych wioskach imię Chrystusa było wielbione.”

Rozdział 50 „Po pewnym czasie Jan postanowił udać się z Efezu do Smyrny, aby tam również nawiedzić bratnie wspólnoty i zanieść im słowo pociechy. Wraz z nim w drogę ruszyli niektórzy z jego uczniów i braci, w tym Prochor oraz Andronik.”

Rozdział 51 „Gdy byli w drodze i nastał wieczór, przybyli do pewnej opuszczonej gospody, w której postanowili przenocować. Gospodarz wyznaczył im jedną komnatę, w której znajdowało się pojedyncze posłanie. Bracia prosili Jana, aby położył się na nim i odpoczął po trudach podróży, sami zaś ułożyli się na ziemi.”

Rozdział 52 „Gdy Jan położył się na posłaniu, zaczął być mocno gryziony i dręczony przez wielką chmarę pluskiew, które gnieździły się w słomie. Nie mogąc zasnąć z powodu ich natarczywości, Jan wstał, stanął pośród komnaty i rzekł do nich głośno: »Mówię wam, wy stworzenia: opuśćcie tej nocy to mieszkanie i idźcie na zewnątrz, zachowując spokój, dopóki ja i moi bracia nie dokończymy naszego odpoczynku!«.”

Rozdział 53 „Gdy to powiedział, usiadł i zasnął głębokim snem, a bracia śmiali się po cichu, widząc, że przemawiał do robactwa. Kiedy jednak nastał świt i bracia obudzili się pierwsi, ujrzeli niezwykły widok: tuż za progiem komnaty cała gromada pluskiew stała nieruchomo w zwartej grupie, czekając na zewnątrz i nie przekraczając progu.”

Rozdział 54 „Zdumieni bracia obudzili Jana i pokazali mu to stworzenie. Jan zaś spojrzał na nie, uśmiechnął się i rzekł: »Oto te małe stworzenia usłuchały głosu człowieka i zachowały posłuszeństwo, zachowując spokój poza drzwiami! Ponieważ więc byłyście posłuszne i nie przeszkadzałyście nam w odpoczynku, wróćcie teraz na swoje miejsca«.”

Rozdział 55 „Gdy Jan to wyrzekł i dał im znak ręką, cała chmara pluskiew natychmiast ruszyła ze swojego miejsca, pospiesznie weszła do komnaty i schowała się z powrotem w szparach łóżka. Bracia zaś, widząc to zdarzenie, napełnili się wielkim podziwem i chwalili Boga, który poddał stworzenie słowu swego świętego apostoła.”

Rozdział 56 „Gdy wyruszyli w dalszą drogę z owej gospody, Jan wraz z towarzyszącymi mu braćmi przybył do Smyrny. Mieszkańcy i bracia przebywający w tym mieście przyjęli ich z wielką radością. Apostoł przebywał tam przez kilka dni, pouczając wspólnotę, umacniając wiarę w Chrystusa i uzdrawiając chorych, po czym postanowił powrócić do Efezu.”

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 35.65