WSTĘP
Mamy już za sobą pierwsze 25 lat XXI wieku, sukcesy polskiej reprezentacji oraz niesamowite emocje polskich drużyn w Eurolidze.
Najpierw kultowe występy Śląska Wrocław w latach 2000—2004. Każde spotkanie było wielkim koszykarskim świętem. Hala Ludowa, Hala Orbita i elitarne drużyny na naszych parkietach. Trio wrocławskich muszkieterów, czyli Adam Wójcik, Dominik Tomczyk i Maciej Zieliński. Zagraniczni gracze sprowadzani z przeróżnym skutkiem, nawet z NBA. Odejścia Wójcika i trenera Andreja Urlepa, a później ich powroty, zmieniający się trenerzy i cała huśtawka nastrojów, który gracz i trener pomoże drużynie, czy nie okaże się klapą.
Następnie nowym „galaktikos” naszej ligi na długie lata został Prokom Trefl Sopot, a po przenosinach jako Asseco Prokom Gdynia. Adam Wójcik i Goran Jagodnik liderami Sopotu, także Filip Dylewicz ze wsparciem z ławki, a później amerykański kolektyw — Qyntel Woods, Daniel Ewing, Ronnie Burrell i David Logan jako gwiazdy Gdyni. Moim skromnym zdaniem nie było może w tych latach już takiej aury w Eurolidze jak z zapartym tchem występy Śląska Wrocław, ale za to z większymi sukcesami — szybkie awanse do TOP 16 i ten jeden kosmiczny sezon z wejściem do TOP 8.
Następnie 3 epizody: dwa sezony Stelmetu Zielona Góra i jeden Turowa Zgorzelec.
Sądząc po bilansach, nie spodziewałem się ciekawej atmosfery, bo mało zwycięstw i masa porażek, ale gdy przeglądałem poszczególne mecze — szczególnie Zielonej Góry — bardzo mnie zaskoczyło, jak zacięte to były spotkania i nawet udało się sprawić niespodzianki. Mimo że zaglądałem tylko w statsy i krótkie highlightsy, to przeważnie każdy mecz Stelmetu był ogniem walki.
Myślałem, że będę musiał przemęczyć się z tymi opisami, a tu jednak sporo się działo. Mateusz Ponitka i Łukasz Koszarek jako filary zielonogórskiego zespołu, a także Przemysław Zamojski, Aaron Cel, Szymon Szewczyk i Adam Hrycaniuk — liczny, silny polski trzon na elitarne zmagania.
Natomiast Damian Kulig jako lider Turowa Zgorzelec i ponownie Filip Dylewicz wraca do Euroligi.
Wymieniliśmy zawodników, ale warto też wspomnieć o znakomitych trenerach: wiecznie wzburzonym Andreju Urlepie, trochę spokojniejszym Eugeniuszu Kijewskim oraz również bardzo wymagającym Tomasie Pacesasie.
Niezapomniane emocje, piękne zwycięstwa, ale i też przepiękne porażki, wiele się działo, a polskie drużyny zadziornie walczyły z europejskimi markami. Gwiazdy Euroligi z lat 90. oraz później młodsze pokolenie z początku XXI wieku, które teraz stanowi o obliczu kontynentu i wojuje w Final Four.
Byli tu zawodnicy NBA, a nawet z mistrzowskiej drużyny Michaela Jordana — Rusty LaRue.
Po sezonie 2015/16 Euroliga zmieniła warunki uczestnictwa i nie mamy już swego przedstawiciela w najlepszej lidze Europy, a także nie zanosi się, aby to prędko się zmieniło.
Cóż, pozostały nam drugorzędne puchary, choć wcale nie mniej ważne.
Prześledźmy, jak radzili sobie mistrzowie Polski w topowej lidze Europy w latach 2000—2010 i 2013—16. Początkowo chciałem opisać każdy rok, ale później mając już fundamenty książki i najciekawsze sezony, musiałem odpuścić trzy lata Gdyni 2010—13, ponieważ to zajęłoby jeszcze więcej czasu, a tam i tak bez większych sukcesów.
Przy pisaniu moich pierwszych książek — „Drużyna Chicago Bulls po erze Michaela Jordana (I moja przygoda w Górniku Wałbrzych)” oraz „Drużyna NBA Vancouver Grizzlies” — niezwykle pomocna była strona „basketball-reference.com”. Teraz przy Eurolidze ratowała strona "proballers.com”, gdzie zachowano cały skarb statystyk europejskich drużyn.
Zapraszam na polską, euroligową podróż!
Mateusz Juszczyk
1. Zepter Idea Śląsk Wrocław 2000/01
SKŁAD: POZYCJA, WIEK, WZROST, KRAJ
Joe McNaull… ……C.… 28 — — 208 — — USA/POL
Adam Wójcik.........PF…30 — — 208
Dainius Adomaitis..SF.26 — — 201 — — Litwa
Maciej Zieliński.......SG.29 — — 198
Raimonds Miglinieks..PG, 30 — 192 — — Łotwa
==========================================
Dominik Tomczyk..PF/SF..26 — 204
Aleksandar Avlijas....SG… 28 — 198 — Bośnia/Serbia
Robert Kościuk………PG… 31 — 182
Tomasz Cielebąk…....PF.…24 — 204
Rafał Bigus………………C.…24 — 215
Sebastian Zwolak..SG/SF.. 18 — 198
Artur Bajer...................PF…17 — 197
Sean Marks………… C/PF… 25 — 208 — Nowa Zelandia
Harold Jamison…… C/PF…24 — 206 — USA
TRENER: Andrej Urlep (Asystent: Jacek Winnicki).
Mistrz Polski brał udział w Suprolidze.
1 kolejka: Asvel Lyon, Francja — 19.10.2000.
Suproliga dla polskiego zespołu zaczęła się od wyjazdu do Francji i starcie z Asvel Villeurbanne. Pierwsza kwarta dla gospodarzy i 10 pkt przewagi, ale wrocławianie świetnie zaczęli grać w drugiej i trzeciej części wychodząc na 2-punktowe prowadzenie. W czwartej jednak zacięli się w ataku zdobywając w tej części tylko 13 pkt. Asvel wykorzystał ten fakt i ostatecznie nieznacznie wygrał 74—70.
Gospodarze mieli problem z zatrzymaniem Adama Wójcika, gwiazdor Asvelu Yanno Bonato w trakcie spotkania stwierdził: „Musimy zrobić coś z tym Wójcikiem!”, stało się mottem wielu przeciwników w Suprolidze”. Tak, pozostałe drużyny widząc Śląsk Wrocław w swym terminarzu od razu planowały jak powstrzymać lidera Śląska.
Świetne spotkanie rozegrał Dominik Tomczyk trafiając na znakomitej skuteczności — za dwa 3/3, za trzy 5/7. Trójka naszych liderów:
Dominik Tomczyk..21 pkt, 4 reb, 2 ast
Adam Wójcik…..…..16 pkt, 3 reb, 1 ast
Maciej Zieliński..… 14 pkt, 4 reb, 4 ast, 4 stl.
2 kolejka: Cska Moskwa, Wrocław — 26.10.2000.
Pierwszy mecz domowy z CSKA Moskwa, który w składzie miał m.in. byłego zawodnika Chicago Bulls i mistrza NBA Rusty LaRue oraz Andreia Kirilenko, który po tym sezonie na długie lata trafi do Utah Jazz.
Dainius Adomaitis, skrzydłowy Zeptera — „Ich największym atutem jest stały skład. Wielu zawodników gra ze sobą w klubie lub reprezentacji już kilka lat. CSKA gra szybką koszykówkę, podobnie jak reprezentacja Rosji”.
Pierwsza połowa jeszcze wyrównana i tylko 2 pkt straty do rywali. W trzeciej kwarcie atak Śląska nie był skuteczny i tylko 10 zdobytych, natomiast goście powiększyli przewagę do 12 pkt. W czwartej odsłonie CSKA kontrolowało starcie i wygrało 84:69. „Armia Czerwona” zdobyła stolicę Dolnego Śląska. Obie drużyny dobrze kończyły atak za 2 pkt mając około 55% skuteczności, ale za trzy Śląsk miał tylko 25% przy 56% CSKA. Goście mieli aż 10 trójek więcej i to zadecydowało o zwycięstwie.
Liderzy CSKA: Igor Kudeil zdobył 31 pkt trafiając 8 trójek na 12 rzutów. Gintaras Einikis (17 pkt, 3 reb, 1 ast), Kirilenko zanotował wszechstronne statsy mając 7 pkt, 8 reb, 4 ast, 2 stl i 1 blok. Były znajomy Jordana Rusty LaRue miał 6 pkt i 1 ast.
W Śląsku prowadził:
Maciej Zieliński 13 pkt, 1 reb, 5 stl
Adam Wójcik… 12 pkt, 4 reb, 1 ast
Joe McNaull… 11 pkt, 6 reb. Bilans Zeptera: 0—2.
3 kolejka: Panathinaikos Ateny, Grecja (2.11.2000).
Wylot do Grecji na starcie z aktualnym mistrzem Euroligi, ale Śląsk nie dał się pogrążyć i przez całe spotkanie toczyła się równa batalia. Po 30 minutach gry był tylko 1 pkt więcej dla Aten. Niestety, ponownie wrocławianie nie dali rady w ostatnich 10 minutach, przegrywając tę kwartę 5 pkt i całe spotkanie 85:79.
Ale i tak brawa za walkę i zawziętość, Ateny naszpikowane gwiazdami Europy jak środkowy Zeljko Rebraca (6 pkt, 2 reb, 1 ast) i najlepszy gracz kontynentu skrzydłowy Dejan Bodiroga (17 pkt, 5 reb, 3 ast) nie pozwolili na niespodziankę w ich hali.
Dwa filary naszego zespołu w tym starciu:
Adam Wójcik………27 pkt, 9 reb, 1 ast
Dominik Tomczyk 16 pkt, 5 reb. Bilans Śląska: 0—3.
4 kolejka: KK Split, Chorwacja (9.11.2000).
W czwartej kolejce również udali się na wyjazd, tym razem Chorwacja. Wrocławianie po równej walce w końcu zmobilizowali się również w ostatniej odsłonie, którą wygrali, ale to jeszcze nie zepewniło im zwycięstwa — potrzebna była dogrywka. Tutaj także nie dali się prześcignąć i wywalczyli pierwsze zwycięstwo w suprolidze, 88—83. Aż pięciu naszych graczy miało dwucyfrową zdobycz punktową i Wójcik ponownie liderem. Szczególnie zaskoczył Robert Kościuk, który pewnie został wystawiony w końcówce dogrywki jako dobry wykonawca rzutów wolnych i będąc przymusowo faulowanym świetnie je wykorzystał — 9 na 10. Natomiast „Wujek Joe” sporo zamiatał piłek pod koszem — 14 zebranych.
Adam Wójcik 18 pkt, 9 reb, 2 ast
Robert Kościuk 11 pkt, 2 reb, 2 stl
R. Miglinieks 11 pkt, 2 reb, 3 ast
Maciej Zieliński 10 pkt, 3 reb, 2 ast
Joe McNaull 10 pkt, 14 reb, 2 ast. Bilans Zeptera: 1—3.
5 kolejka: Montepaschi Siena, Włochy (15.11.2000).
Teraz do domu na 5 kolejkę? Jeszcze nie, tym razem starcie ze Sieną we Włoszech. Przeciwnik miał same porażki na koncie i pewnie liczyli, że w rywalizacji ze Śląskiem odniosą pierwszą wygraną. I tak mogło być, wyrównana walka przez 30 minut, 4 pkt straty WKSu do Sieny i w czwartej kwarcie… nokaut naszej drużyny — Wrocław wygrał tę część aż 13 pkt (26—13) i drugie wywiezione zwycięstwo, 83:74. Śląsk słabo rzucał za trzy, ale za dwa miał aż 65% trafionych przy 45% gospodarzy.
Rozgrywający Raimonds Miglinieks rozdał aż 15 asyst.
Nasza dwucyfrowa czwórka dowódców to:
Adam Wójcik 19 pkt, 3 reb, 1 ast
Joe McNaull 15 pkt, 9 reb, 1 ast
Dominik Tomczyk 14 pkt, 5 reb
Maciej Zieliński 13 pkt, 3 reb, 1 ast. Bilans: 2—3.
6 kolejka: Lietuvos Rytas Wilno, Litwa (7.12.2000).
Starcie też poza granicami, wypad na Litwę. Również walka na styk i remis po pierwszej połowie, ale za to Śląsk zdominował trzecią kwartę wygrywając ją 10 pkt, potrafił utrzymać przewagę w ostatnich 10 minutach i kolejna wygrana, 101—91.
Zepter ponownie w dobrej dyspozycji rzutowej za 2 pkt, a nawet i za trzy trafiając 9 na 15. Mieli problemy z powstrzymaniem podkoszwych graczy rywali, a drużyna litewska rzucała aż 40 wolnych, ale trafili tylko 26. Robertas Javtokas (17 pkt, 7 reb) miał 5/9 z wolnych, a Giedraitis (17 pkt, 0 reb!) 5/8.
U nas rządził Wójcik i Tomczyk z powyżej 20 pkt na koncie, podkoszowy Harold Jamison miał aż 11 zbiórek i 5 pkt. Gospodarze szczególnie w pierwszej połowie nie mogli zatrzymać Wójcika, który uzbierał już 20 pkt:
„…w wysokie tony uderzył dziennik »Liteuvus Rytas« pisząc: „Wójcik sterroryzował naszą obronę”, a Sarunas Sakalauskas, trener mistrza Litwy, wściekał się na swoich graczy:
„Przecież Wójcik to nie jest nowa gwiazda w Suprolidze, wszyscy wiedzą na co go stać. Pilnowało go trzech moich graczy i nie potrafili go zatrzymać do przerwy, łapiąc na nim osiem fauli, a Wójcik dalej grał jak grał”.
Adam Wójcik 26 pkt, 4 reb, 1 blk
Dominik Tomczyk 21 pkt, 6 reb, 4 stl
R. Miglinieks 15 pkt, 2 reb, 4 ast
Maciej Zieliński 12 pkt, 5 reb, 1 ast. Bilans: 3—3.
7 kolejka: Ulker Stambuł, Hala Ludowa (13.12.2000).
Po ciężkich zmaganiach wyjazdwych, ale z pozytywnym rezultatem ekipa Adreja Urlepa powróciła w końcu do Wrocławia na domowe starcie z turecką drużyną. Śląsk kończył trzy kwarty na plusie, szczególnie druga wygrana 10 pkt i w ostatniej odsłonie prowadząc 13 pkt utrzymali bezpieczną przewagę wygrywając 79:69. Pierwsze zwycięstwo w Hali Ludowej wywalczone w drugim starciu oraz czwarte zwycięstwo z rzędu. Zepter dalej z bardzo dobrą dyspozycją za 2 pkt — 58% przy 48% rywali. Gorzej za trzy, poniżej 30%, ale i Ulker na szczęście też nie trafiał. Liderzy Zeptera:
Maciej Zieliński 18 pkt, 4 reb, 3 ast
Dainius Adomaitis 15 pkt, 1 reb, 1 stl
Dominik Tomczyk 14 pkt, 7 reb, 1 ast
Adam Wójcik 10 pkt, 8 reb, 2 ast, 3 stl
Harold Jamison 9 pkt, 11 reb, 3 stl
Raimonds — 8 ast. Bilans Zeptera: 4—3.
8 kolejka: Alba Berlin, Niemcy (21.12.2000).
Zepter świetnie zagrał w drugiej kwarcie wygrywając ją 9 pkt i po pierwszej połowie 6 pkt na ich korzyść. Jednak w trzeciej i czwartej odsłonie pozwoliliśmy się dogonić, ale na remis i potrzebne było overtime. W doliczonym czasie gry nie zdołaliśmy nawiązać walki jak w Sienie i zeszliśmy z parkietu pokonani, 86:78. Do porażki przyczyniła się dużo słabsza skuteczność z gry — tylko 37%, Alba 41. Nasza trójka liderów:
Adam Wójcik 19 pkt, 8 reb, 1 ast, 3 stl
Dainius Adomaitis 14 pkt, 7 reb, 2 ast
R. Miglinieks 7 pkt, 2 reb, 10 ast. Bilans Śląska: 4—4.
9 kolejka: Maccabi Rannana, Wrocław (3.01.2001).
„Sylwestrowy” mecz Śląska Wrocław, showtime w pierwszej kwarcie i prowadzenie… 31—5!!! W kolejnych dwóch nie było zlitowania, dodaliśmy kolejne 15 i przewaga aż… 41 pkt!
Czwarta odsłona już na totalnym luzie gdzie rywale mogli trochę odrobić straty i wygrana ostateczna Zeptera 95:68.
Co tu dużo pisać — skuteczność Śląska za dwa 81% (30/37), Maccabi 34%. Kosmiczny występ Macieja Zielińskiego —
30 pkt, 3 reb, 4 ast, 3 stl, 2 blk w tylko 23 minuty.
Dalej Adam Wójcik (15 pkt, 2 reb, 1 ast), Dainius Adomaitis (10 pkt, 7 reb, 1 ast), Dominik Tomczyk ( 9 pkt, 6 reb, 3 ast). Harold Jamison najwięcej nazbierał (8 reb), a Miglinieks dalej asystuje (10 ast), Robert Kościuk (6 pkt, 4 ast). Mogła sobie pograć reszta ławki rezerwowej — Tomasz Cielebąk (8 pkt, 3 reb), także „juniorzy” Śląska — Sebastian Zwolak (1 reb) i Artur Bajer (2 pkt, 1 reb). Bilans Zeptera: 5—4.
Zakończyła się pierwsza runda spotkań i teraz czas na rewanże. Zepter zanotował bilans 5—4 i zajmował 4 miejsce w grupie na 10 drużyn — 8 wychodziło dalej. Atmosfera w drużynie musiała być naprawdę optymistyczna mając teraz więcej spotkań domowych i widoki na wysokie miejsce w grupie.
RUNDA REWANŻOWA 2000/01
10 kolejka: Asvel Lyon, Wrocław (11.01.2001.).
Zepter dobrze wszedł w spotkanie wygrywając pierwszą kwartę 10 pkt, za to w drugiej i w trzeciej Asvel odegrał się i po 30 minutach wyszedł na 2-punktową przewagę. W decydującej kwarcie znów wrocławianie przeszli do uderzenia zdobywając 24 pkt i jednocześnie zatrzymując gości na zaledwie 12 i całe spotkanie na korzyść Zeptera, 89—79.
Adam Wójcik 21 pkt, 5 reb,
Dainius Adomaitis 17 pkt, 3 reb, 3 stl,
Dominik Tomczyk 14 pkt, 2 reb, 5 ast,
Maciej Zieliński 14 pkt, 2 reb, 4 ast. Dalej świetnie zbierał Harold Jamison (4 pkt, 12 reb), a Miglinieks precyzyjnie asystuje (12 pkt, 8 ast). Bilans Zeptera: 6—4.
11 kolejka: Cska Moskwa, Rosja (18.01.2001).
Gospodarze wygrywają pierwszą kwartę 22—10 i nie oddają już prowadzenia do końca spotkania. Zepter gonił, ale koniec końców gospodarze z wygraną, 72—65. Nie udało się zdobyć Moskwy, ale Śląsk dzielnie o to walczył. Andrei Kirilenko znów wszechstronnie — 9 pkt, 6 reb, 3 ast, 2 stl, 2 bloki. Były byczek Rusty LaRue nie zdobył punktów pudłując trzy rzuty, ale nadrobił to trzema asystami, dwoma zbiórkami i jednym przechwytem w 17 minut.
Skuteczność po naszej stronie tylko 34% (Cska 42) i tylko pięciu graczy Śląska punktowało w tym meczu mając zaledwie trzech rezerwowych:
Adam Wójcik 22 pkt, 5 reb, 4 ast
Aleksandar Avlijas 15 pkt, 6 reb, 1 ast
Harold Jamison 11 pkt, 7 reb, 1 ast
Maciej Zieliński 10 pkt, 3 reb, 1 ast
Dainius Adomaitis 7 pkt, 6 reb, 1 ast. Miglinieks 8 ast, 4 reb.
Zupełnie nie siedział rzut Tomczykowi — 0/10 i zabrakło tych punktów na koniec spotkania. Bilans Zeptera: 6—5.
Wracamy teraz do Wrocławia i seria 4 domowych spotkań w tym trzy z zespołami z którymi udało się wygrać na ich terenie, a więc obiecująco się zapowiadało. Niestety, kontuzje dopadły niektóych graczy oraz „zniknięcia” i Śląsk dysponował skromną ławką rezerwowych.
12 kolejka: Panathinaikos Ateny, Wrocław (1.02.2001).
Rewanż z aktualnym mistrzem Euroligi i Zepter prowadził po pierwszej kwarcie 23:18. Jednak później było już z górki dla Aten, Śląsk zatrzymał się w ataku i goście mogli odrabiać straty wychodząc na bezpieczne prowadzenie i wygrana Aten 76:62. Znowu zawiodła skuteczność z gry — Śląsk 39%, Ateny 48. Śląsk przez kontuzje miał w składzie tylko dwóch rezerwowych. Zabrakło Adomaitisa, Cielebąka oraz „nieobecnego” Jamisona, który wyleciał do USA… i nie wrócił, bez żadnego kontaktu. Adomaitis zderzył się poważnie z Joe McNaullem na treningu i nie był w stanie zagrać przeciwko elitarnej drużynie.
Lider greckiego zespołu, Dejan Bodiroga prawie nie schodził z parkietu, grając 38 minut nagromadził 22 pkt, 9 reb, 5 ast. Trójka naszych:
Maciej Zieliński 16 pkt, 6 reb, 3 stl
Adam Wójcik 14 pkt, 6 reb, 1 ast
Aleksandar Avlijas 13 pkt, 2 reb, 3 ast
Zbiórki: 9 Joe McNaull, Asysty: 5 Miglinieks.
Po meczu dyrektor Panathinaikosu wręczył wizytówkę Wójcikowi z zapytaniem czy nie chciałby do nich dołączyć. Oczywiście, Wójcik chciał, ale to jeszcze nie był ten czas, musiał to przemyśleć na spokojnie. Bilans Zeptera: 6—6.
13 kolejka: KK Splitt, Wrocław (8.02.2001).
Kontuzjowani zawodnicy Śląska próbują reperować zdrowie, aby móc zagrać szerszym, normalnym składem z chorwacką drużyną. Adomaitis jakoś pozbierał się, a Jamison dalej nie wrócił, ale przynajmniej się odezwał. Z powodu jego braku udało się sprowadzić Seana Marksa do końca sezonu, choć była klazula w umowie z możliwością powrotu do nba jeśli trafi się okazja.
Ok, teraz 3 spotkania i rywale spokojnie w zasięgu Śląska. Pierwszy z Chorwacji — KK Split. Pierwsza połowa nie zapewniała pewnej wygranej i nieznacznie prowadzili goście. Śląsk w drugiej zabrał się do odrabiania strat, ale dalej mecz toczył się na styk. Ostatnia kwarta to dalej nieustępliwi goście nie pozwalający Śląskowi odzyskać prowadzenia i niestety niewielka wygrana Splitu, 72—75. Zepter miał lepszą skuteczność z gry, ale zawalił pod bronionym koszem pozwalając na 11 zbiórek w ataku, zaś sam miał tylko 2 w tym aspekcie. Także dwa razy więcej strat od rywali spowodowało nieznaczną porażkę.
Adam Wójcik 17 pkt, 2 reb, 2 blk
Maciej Zieliński 11 pkt, 6 reb, 6 ast
Sean Marks 10 pkt, 4 reb, 1 blk.
Bilans: 6—7. Szkoda, ale jedziemy dalej.
14 kolejka: Montepaschi Siena, Wrocław (15.02.2001).
Zabrakło Joe McNaulla, natomiast Wójcika powaliło przeziębienie i niepewne było jego wystąpienie w tym starciu, a jak nawet to w jakim stopniu będzie mógł walczyć na boisku — jednak zagrał.
Rywale wiedzieli o sytuacji Wójcika i liczyli na możliwość wygranej. Pierwsza kwarta dla rywali 17—23 i niepewność czy znów dojdzie do porażki. Ale kolejne trzy kwarty to już przejęcie kontroli nad spotkaniem przez Śląsk, każda na plusie i ostateczne zwycięstwo 10 pkt, 82—72.
Heh, Wójcik rozegrał swój flu-game jak Jordan w 97. Rzucił 32 pkt na świetnej skuteczności — 75% za dwa, 80% za trzy i „najsłabiej” na rzutach wolnych, 72%. Po meczu Wójcik przyznał, że z bieganiem nie było dobrze, ale za to rzuty dobrze mu się wykonywało.
„Ostatnie trzy minuty publiczność w Hali Ludowej ogląda na stojąco, oklaskując zespół i skandując: „A-dam Wój-cik, A-dam Wó-jcik”.
Trener rywali stwierdził, że Wójcik ich zdemolował. Jak przyznał, mieli tylko jednego zawodnika, który mógłby zatrzymać Adama, ale mu się to nie udawało i łapiąc faule musiał szybciej schodzić z parkietu. Przyznał, że Wójcik jest wyjątkowy: „W naszej lidze na pozycji 4 i 5 grają bardzo silnie zbudowani zawodnicy podkoszowi. To są wielcy mężczyźni, którzy zdecydowanie lepiej czują się pod samym koszem niż na obwodzie. A Wójcik jest inny. Może walczyć zarówno jako typowa czwórka w strefie podkoszowej, jak i grać na obwodzie. We Wrocławiu »zamordował« nas właśnie z obwodu”.
Sam trener Andrej Urlep, który zwykle nie chwali swych zawodników, był pod ogromnym wrażeniem gry Wójcika: „Rzadko to robię, ale muszę powiedzieć, że to, co zrobił Wójcik w drugiej połowie było fenomenalne, tym bardziej, że był chory i nie trenował z zespołem”. Szybko się jednak zreflektował: „Podkreślam, że mecz nie wygrał Wójcik, ale drużyna z charakterem”. Hehe, po chwilowym uniesieniu zaraz pochwalił cały zespół. Nasi liderzy:
Adam Wójcik 32 pkt, 2 reb, 1 ast
Maciej Zieliński 19 pkt, 3 reb, 1 ast
Dominik Tomczyk 18 pkt, 5 reb, 1 ast
Zbiórki: Sean Marks 6, Asysty: Miglinieks 8. Bilans: 7—7
15 kolejka: Lietuvos Rytas Wilno, Wrocław (22.02.2001).
Niełatwy przebieg spotkania i Wrocław wygrywa tylko 1 pkt pierwsze dwie kwarty i skromne 2-punktowe prowadzenie po pierwszej połowie, jak i pokorny wynik, tylko 31—29.
W drugiej połowie Śląsk zaczął lepiej punktować, ale niestety Wilno jeszcze skuteczniej, trzecia kwarta przegrana 22—31 i prawie takie samo zakończenie czwartej, 32—21. Śląsk nie dał rady powstrzymać ataku gości, którzy eksplodowali w drugiej połowie, czego nie zdołał w taki sam sposób odpowiedzieć. Wysoka przegrana 74—92 i przewaga własnej hali niewykorzystana.
Adam Wójcik 17 pkt, 9 reb, 2 ast
Joe McNaull 14 pkt, 9 reb, 2 ast
Adomaitis 14 pkt, 2 ast. Bilans: 7—8.
16 kolejka: Ulker Stambuł, Turcja (1.03.2001).
Śląsk nie dał się przygnieść i cały przebieg spotkania to wyrównana walka. Zadecydowały ostatnie minuty gry i dwie nieudane akcje Adama Wójcika — próbował na siłę wejść z półdystansu w dwutakcie pod kosz, oddając jednak niecelne rzuty, co przyczyniło się do porażki, 88—92.
Adam Wójcik 21 pkt, 8 reb, 2 ast
Dainius Adomaitis 18 pkt, 5 reb, 3 ast. Bilans 7—9.
17 kolejka: Alba Berlin, Wrocław (8.03.2001).
Powrót do domu na rewanż z Albą Berlin z którymi przegrali w Niemczech i… 15 pkt w plecy po pierwszej połowie. Drugie 20 minut to nieznaczne odrabianie strat. Alba zacięła się w ataku, ale Śląsk nie potrafił tego zdecydowaniej wykorzystać i kolejna porażka na koncie, i we własnej hali, 76—85. Zabrakło Dominika Tomczyka, który nie wystąpił w tym spotkaniu, ale świetnie zagrał Joe McNaull gromadząc 20 pkt i 11 zbiórek, będąc najlepszyk grajkiem wrocławskiej drużyny. Według statystyk o wygranej Berlina zadecydowały rzuty wolne, mając aż 24 celne na 26 prób (92%), natomiast Śląsk tylko 12/21 (57%). Dobrze grała ekipa Urlepa mając o jeden więcej trafiony rzut z gry od rywali, ale w osobistych już tak się nie powodziło. Alba Berlin była na fali pokonując wcześniej we własnej hali Panathinaikos Ateny, a teraz wygrana w Hali Ludowej. Bilans Śląska: 7—10.
18 kolejka: Maccabi Raanana, Izrael (14.03.2001).
Ostatni mecz to wyprawa do Izraela na starcie z najsłabszą drużyną grupy. Śląsk miał zepewniony awans, ale musieli wywalczyć zwycięstwo, aby w TOP16 nie zderzyć się z liderem drugiej grupy, też z Izraela — Maccabi Tel Awiw.
Najsłabszy rywal, gospodarze mieli krótką ławkę rezerwowych, tylko trzech zmienników, a więc tutaj liczyliśmy na wiekszą szansę pozytywnego rezultatu, pomimo braku dalej Dominika Tomczyka. Ale Raanana nie odpuściła sobie tego meczu, nie pozwolili na łatwą wygraną, a nawet sami mogli radośniej pożegnać się z Suproligą.
Zacięte spotkanie, ciężka batalia w ostatniej kwarcie i potrzebna była dogrywka. Niestety, nasi rywale przejęli kontrolę w doliczonym czasie gry i wygrali 89—82. Duży zawód, nie odnieśliśmy zwycięstwa i tym sposobem zajęliśmy ostatnie, gwarantowane 8 miejsce i potężny rywal czychający w fazie pucharowej TOP16.
GRUPA A
1. PANATHINAIKOS ATENY 13—5
2. CSKA MOSKWA 12—6
3. KK SPLIT 12—6
4. ÜLKER STAMBUŁ 11—7
5. ALBA BERLIN 9—9
6. ASVEL LYON VILLEURBANNE 9—9
7. LIETUVOS RYTAS WILNO 7—11
8. ZEPTER IDEA ŚLĄSK WROCŁAW 7—11
9. MONTEPASCHI SIENA 6—12
10. MACCABI RAANANA 4—14
Bilans końcowy 7—11. Po pierwszej rundzie 5—4, w rewanżowej 2—7. Co ciekawe, mieli taki sam bilans meczowy z Lietuvos Wilno, po 7—11, a więc przesądziła bezpośrednia rywalizacja w której Wilno przejechało się po Śląsku we Wrocławiu i zajęli 7 miejsce. Szóste z bilansem 9—9 zajął… Asvel Lyon, których pokonaliśmy dwa razy. Widać, że potrafili nadrobić porażki z innymi zespołami. Alba Berlin też 9—9, a więc jakbyśmy ograli ich w Hali Ludowej to 5—6 miejsce byłoby w zasięgu. Pomimo kontuzji domowe spotkania nie okazały się naszym atutem.
Latem 2000r. miałem tygodnik Basket z okładką Wójcika z jego dwoma synami i terminarz Zeptera w Suprolidze w którym ołówkiem zaznaczałem wyniki spotkań.
TOP 16
1 mecz — Maccabi Tel Awiw, Izrael (27.03.2001).
Awansując do najlepszej szesnastki polecieli ponownie do Izraela i tam niespodziewanie Śląsk nie tylko nawiązał walkę, ale i nawet prowadził, pachniało sensacją.
Śląsk przez trzy kwarty toczył niespodziewanie wyrównaną walkę z wielką szansą na sprawienie ogromnej niespodzianki. Harold Jamison (22 pkt, 11 reb) szczególnie prowadził wrocławski zespół w tym meczu, ale w 4 kwarcie rywal pomału przejął stery i ostatecznie umknął przed porażką, 81—75 dla gospodarzy po przełomowej ostatniej kwarcie 28—17.
2 mecz — Maccabi Tel Awiw, Hala Ludowa (29.03.2001).
Do niespodzianki nie doszło we Wrocławiu. Maccabi pewnie wygrało drugie spotkanie aż 85—62. Goście oddali dwa razy więcej rzutów i tyle samo trafionych, także mieli tylko 9 strat, zaś Zepter często gubił piłkę, aż 20 razy. W tych starciach zabrakło dalej Dominika Tomczyka. Szkoda, słodko-gorzki sezon w suprolidze. W pełnym składzie mogliby zająć wyższe miejsce i awansować dalej trafiając na „słabszego” rywala, zaś kontuzje zatrzymały potencjał Wrocławia na lepsze zakończenie.
Drugi trener Maccabi, David Blatt: „W pierwszym meczu trener Urlep i Zepter zrobili wielką robotę, zwłaszcza jeśli chodzi o taktykę. Teraz my dostosowaliśmy się do założeń rywala i od początku przejęliśmy inicjatywę. Z całym szacunkiem dla Śląska, to my mamy więcej lepszych i bardziej doświadczonych graczy”.
„Przed meczem mieliśmy dwa główne cele: ograniczyć poczynania Wójcika i wywierać presję na Miglinieksa. To nam się udało”.
Trener Zeptera Andrej Urlep potwierdził wyższość rywali: „Niestety, trochę brakuje nam klasowych zawodników. W zespole powinno być 10—12 graczy prezentujących europejski poziom. A Maccabi pokazało dziś, dlaczego zakończyło rozgrywki grupy B na pierwszym miejscu”.
Maccabi Tel Awiw nie tylko pokonał wrocławski zespół, ale i też wygrał całe rozgrywki pokonując w finale Panathinaikos Ateny.
FINAL FOUR SUPROLIGI
O 3 MIEJSCE: Efes Pilsen Stambuł 91:85 CSKA Moskwa
FINAŁ: Maccabi Tel Awiw 81—67 Panathinaikos Ateny
1. MACCABI TEL AWIW
2. PANATHINAIKOS ATENY
3. EFES PILSEN STAMBUŁ
4. CSKA MOSKWA
Szczególnymi zawodnikami Maccabi byli Nate Hoffman, który został MVP Suproligi oraz Anthony Parker.
Hoffmana zapamiętałem z Magic Basketball, skarb kibica 96—97 gdzie był w składzie LA Clippers, a Parker później ponownie powrócił do NBA, w latach 2006—2012 grał po trzy sezony w Toronto Raptors oraz Cleveland Cavaliers.
Harold Jamison ze Śląskiem Wrocław zdobył mistrzostwo Polski. Rok wcześniej troszku pograł w Miami Heat, a po przygodzie we Wrocku trafił jeszcze na trochę gierek do LA Clippers. Nowozelandczyk Sean Marks wrócił na długie lata do NBA, grając m.in. w San Antonio Spurs z którymi zdobył mistrzostwo w 2005 roku pokonując w finale Detroit Pistons 4—3.
STATYSTYKI
SKŁAD: — — — — PTS — REB — AST — MIN — GM
Joe McNaull…………10.6 — 7.6 — 0.6 — — 23.2 — 13
Adam Wójcik……….17.2 — 5.2 — 1.2 — — 26.7 — 20
Dainius Adomaitis…..9.3 — 3.1 — 0.9 — — 26.8 — 19
Maciej Zieliński..…..13.1 — 3.8 — 2.2 — — 29.4 — 20
Raimonds Miglinieks.7.0 — 2.4 — 7.0 — — 28.4 — 20
==============================================
Dominik Tomczyk……11.6 — 4.0 — 1.0 — — 24.4 — 16
Robert Kościuk……..….3.7 — 1.0 — 1.2 — — 14.1 — 20
Aleksandar Avlijas……5.6 — 1.8 — 1.1 — — 17.4 — 20
Harold Jamison…………8.8 — 8.3 — 0.8 — — 25.0 — 25
Sean Marks………………3.9 — 3.1 — 0.3 — — 13.1 — 11
Tomasz Cielebąk……….2.0 — 1.3 — 0.0 — — 5.6 — 9
Sebastian Zwolak…….…0.0 — 1.0 — 0.0 — — 2.0 — 1
Artur Bajer…………………0.7 — 0.3 — 0.0 — — 2.3 — 3
Raimonds Miglinieks z najlepszą średnią asyst w Suprolidze.
Player of the Year — Nate Hoffman ( Maccabi Tel Awiw)
Final Four MVP — Ariel McDonald (Maccabi Tel Awiw)
Top Scorer — Miroslav Berić ( Partizan)
Finals Top Scorer — Dejan Bodiroga ( Panathinaikos)
FINAL FOUR EUROLIGI 2000/01
1. Kinder Bolonia — MVP FINAŁU: Manu Ginobili
2. Tau Ceramica
AEK Ateny i PAF Bolonia bez meczu o brązowy medal.
FINAL FOUR PLK 2000/01
1. Zepter Idea Śląsk Wrocław
2. Anwil Włocławek
3. Prokom Trefl Sopot
4. Hoop Blachy Pruszyński Pruszków
MVP sezonu regularnego i finału PLK — Adam Wójcik.
EMANUEL GINOBILI — 1977, 198 cm, 93 kg, SG.
Przebojowy sezon 24-letniego Argentyńczyka. Wywalczył mistrzostwo Euroligi i ligi włoskiej 2001, a także uznany MVP obydwu rozgrywek. Także zdobywca Pucharu Włoch 2001.
Od sezonu 2002 zawodnik San Antonio Spurs i już w pierwszym roku zdobył mistrzostwo NBA 2003.
Kolejny sukces, wraz z reprezentacją Argentyny zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach 2004.
W NBA kolejne osiągnięcia, uczestnik meczu gwiazd 2005 i następne wywalczone mistrzostwo 2005.
Kolejne tytuły zdobywał w 2007 i 2014 roku.
Cała kariera w barwach San Antonio Spurs (2002—2018).
2. Idea Śląsk Wrocław 2001/02
SKŁAD: — POZYCJA, WIEK, WZROST, KRAJ
Gintaras Einikis…… C — 32 — 208 — — Litwa
Andrej Fetisow......PF/SF, 29 — 207 — — Rosja
Dainius Adomaitis… SF, 27 — 202 — — Litwa
Maciej Zieliński..........SG, 30 — 198
Michael Hawkins.......PG, 29 — 184 — — USA
=======================================
Dominik Tomczyk..PF/SF, 27 — 204
Fred Vinson……….……SG, 30 — 196 — — USA
Paweł Wiekiera……..…SF, 23 — 205
Rafał Bigus……………..C — 25 — 214
Robert Skibniewski...PG — 18 — 182
Vladan Alanovic……..SG — 34 — 194 — Chorwacja
Andrzej Adamek........PG — 29 — 189
W TRAKCIE SEZONU
Piotr Szybilski……………C — 28 — 207
Tomas Pacesas..............PG — 30 — 190 — Litwa
Aleksandr Miloserdov..SG — 21 — 193 — Rosja
Aleh Kojenets………………C — 24 — 208 — Białoruś
Michael Wright............PF/C — 22 — 201 — USA
TRENER: Pierro Bucchi (asystent: Jacek Winnicki).
Pod koniec zeszłych rozgrywek FIBA i ULEB uzgodnili o połączeniu Suproligi z Euroligą i teraz Śląsk Wrocław jako mistrz kraju miał zapewniony udzial w Eurolidze.
Utworzono 4 grupy po 8 zespołów, a więc tym razem Śląsk miał do rozegrania 14 spotkań. Trafił do grupy A mając takie potęgi jak Benetton Treviso, Maccabi Tel Awiw, Olympiakos Pireus, Efes Pilsen Stambuł. Pozostałe drużyny to Unicaja Malaga, Spirou Basket i ponownie Alba Berlin.
Trzęsieniem ziemi we Wrocławiu było odejście Adama Wójcika do greckiego klubu Peristeri Ateny.
„Podpisanie kontraktu z Peristeri i odejście ze Śląska było jedną z najtrudniejszych decyzji w karierze — opowiada Adam. Ale uznałem, że to dla mnie wielka szansa i gdybym z niej nie skorzystał, mógłbym tego żałować do końca życia. Nie ukrywałem przecież, że zawsze chciałem mierzyć się z najlepszymi, szukać kolejnych wyzwań, próbować sił w najlepszych klubach Europy. Pomyślałem, że los daje mi kolejny znak i może droga do największych wiedzie przez Peristeri. […] Potraktowałem to wyłącznie jako sportowe wyzwanie. Liga grecka w której przede mną nie grał żaden Polak, należy do najlepszych w Europie, grając więc w Peristeri, nie tylko w eurolidze, ale także na co dzień w lidze, miałem mierzyć się z najlepszymi”.
Dzięki kwocie sprzedaży lidera Śląska mogli liczyć na pozyskanie solidnych zawodników. I tak się stało, sprowadzili dwóch graczy podkoszowych z Cska Moskwa — Rosjanina Andrieja Fetisowa oraz Litwina Gintarasa Einikisa. Rzeczywiście, moskiewski zaciąg mógł robić wrażenie.
„Zarówno Einikis, jak i Fetisow to świetni gracze, absolutna europejska czołówka na swoich pozycjach. Złośliwi twierdzą, że obaj mogliby występować w słynnym Detroit Pistons sprzed lat. I to nie ze względu na swoje umiejętności, zespół z Detroit w latach osiemdziesiątych zwany był w Stanach „Bad Boys”, czyli źli chłopcy. W gwarze młodzieżowej — nerwowe roczniki. Zawodnicy Pistons zarówno na boisku, jak i poza nim byli twardzi, wybuchowi, często kontrowersyjni. Podobne opinie krążą o Einikisie i Fetisowie”.
Mimo to Śląsk bez Wójcika był trudny do wyobrażenia: „Media też nie wierzyły, że Wójcika można tak łatwo zastąpić: „To był szok dla wszystkich: kibiców, klubu i trenera. Wraz z odejściem Wójcika, jednego z symboli koszykarskiego Wrocławia, skończyła się w Śląsku pewna epoka. Epoka pasma sukcesów nierozerwalnie związanych z tym zawodnikiem”, pisano”.
Nadzieje pokładano w nowych nabytkach podkoszowych.
Andriej Fetisow: „Witam wszystkich, nie wiem co mam powiedzieć. Teraz podpiszemy kontrakt” — zaczął nieśmiało po angielsku nowy nabytek Idei Śląska. Szybko się jednak okazało, że Fetisow jest błyskotliwy nie tylko pod koszem, ale także podczas rozmowy. — „Co sądzę o Wójciku? To bardzo dobry gracz, o czym świadczyć może fakt, że otrzymał ofertę z Grecji. Mam go zastąpić w Śląsku i chcę grać tak dobrze jak on, a może nawet jeszcze lepiej” — podkreślał bohater spotkania”.
Również sprowadzono amerykańskich obwodowych z przygodą w nba. Rozgrywającego Michaela Hawkinsa oraz rzucającego Freda Vinsona. Oprócz Wójcika inni ważni zawodnicy opuścili Śląsk Wrocław — Joe McNaull przeszedł do Prokomu Trefl Sopot, a Miglinieks do Cska Moskwa. Totalne przeobrażenie pierwszej piątki w której pozostał tylko Maciej Zieliński.
Przystępując do Euroligi i marząc o awansie nie było łatwo. Teraz z ośmiogrupowych zespołów wychodziły tylko 4, a więc trzeby byłoby wygrywać z rywalami z drugiej półki praktycznie wszystkie starcia i gdzieś szukać niespodzianki w bataliach z elitą. W Suprolidze wychodziło z dwóch grup 8 na 10 zespołów, a tu z czterech grup tylko 4 na 8.
1 kolejka: Spirou Basket, Belgia (10.10.2001).
W pierwszej euroligowej potyczce pokonali pewnie na wyjeździe belgijską drużynę, 71—53. Obie ekipy dobrze spisywały się pod koszem i na dystansie za 2 pkt, ale gospodarze zawalili przy rzutach za 3 pkt trafiając 3 na 16 oddanych, a także zabrakło punktów na linii rzutów wolnych — 12/20 (60%). Natomiast Śląsk w miarę trafiał za trzy (9/23) co pomogło im odnieść zwycięstwo. Liderami Śląska byli nowi wysocy zawodnicy — Fetisow i Einikis. Pięciu najlepszych naszych players wg efektywności z gry:
Andrei Fetisov 15 pkt, 6 reb, 2 ast — eff 24
Gintaras Einikis 17 pkt, 6 reb, 2 ast — eff 19
Dominik Tomczyk 11 pkt, 3 reb, 1 ast — eff 11
Dainius Adomaitis 8 pkt, 3 reb, 1 ast — eff 8
Michael Hawkins 6 pkt, 2 reb, 4 ast — eff 6
Bilans Wrocławia: 1—0 na dzień dobry i jedziemy dalej.
2. kolejka: Maccabi Tel Awiw, Hala Ludowa (18.10.2001).
Do Wrocławia przybył pogromca Śląska z zeszłego sezonu i mistrz Suproligi Maccabi Tel Awiw, a więc pierwszy mecz domowy, euroligowy zaczynamy z grubej rury.
Pierwsza połowa nie okazała dobrego basketu naszego zespołu. Proste straty, bałagan w ataku i wynik tylko 34—29 dla rywali, ale koncert zaczął się w drugiej połowie… i to w wykonaniu Śląska. W obronie i w ataku WKS wskoczył na wysokie obroty wygrywając trzecią część 19—10 i obejmując niespodziewanie prowadzenie. W czwartej odsłonie nie złapali zadyszki i jeszcze częściej zdobywali punkty, na co Maccabi nie zdołało skutecznie odpowiedzieć i sensacyjna wygrana stała się faktem. Mistrz Suproligi pokonany, 79—65.
Trener Bucchi: „Dobrze rzucaliśmy za trzy punkty, ale to dlatego, że równie dobrze graliśmy piłką. Wszystkie celne rzuty za trzy punkty były oddane z przygotowanych pozycji”.
Śląsk podtrzymał formę rzutową z pierwszego meczu, szczególnie za 3 pkt, trafiając na 50% skuteczności (13—26), a rywale ponownie nie nawiązali równej walki w tym aspekcie — 3 trafione na 17 oddanych.
Trener Maccabi, David Blatt: „Śląsk wygrał zasłużenie. W pierwszej połowie to my kontrolowaliśmy tempo gry, ale później zagraliśmy słabo w defensywie. Zostawiliśmy rywalowi za dużo miejsca na obwodzie, a sami słabo rzucaliśmy za trzy punkty. Ale to jest normalne na boisku rywala.
O zwycięstwie Śląska zadecydowało to, że w decydujących momentach zagrał niskim składem. To jest dobra decyzja, gdy się trafia z dystansu. A Śląsk dziś trafiał”.
Ponownie Śląsk potrafił zatrzymać rywali na niskiej zdobyczy punktowej, a sami mogli więcej zdziałać w ataku.
„W całym meczu Maccabi zdobyło 65 punktów, co oznacza, że zagraliśmy dobrze w obronie. Przede wszystkim poradziliśmy sobie z ich zagraniami dwójkowymi — powiedział po meczu trener Śląska Piero Bucchi”.
Maccabi nie zdołało nawiązać walki w drugiej połowie, rozkręcająca się gra Śląska oraz doping kibiców powaliło mistrzów Suproligi.
„Gdy zespół ma przewagę w zbiórkach i dobrze rzuca z dystansu to te dwa elementy decydują o zwycięstwie — dodawał obrońca Maccabi Tal Burstein. — My po przerwie mieliśmy problemy z konstrukcją własnego ataku. Poza tym kibice bardzo pomagali gospodarzom, a w takich sytuacjach zawsze gra się trudniej”.
Ponownie Andrei Fetisow był najlepszym graczem Śląska i Dominik Tomczyk także w gronie liderów. Tak samo z nim co do efektywności z gry był Amerykanin Fred Vinson, w końcu wypalił i porządny mecz w jego wykonaniu. Top 5 players our team:
Andrei Fetisow 17 pkt, 9 reb, 3 ast — eff 23
Dominik Tomczyk 13 pkt, 7 reb, 1 blk — eff 18
Fred Vinson 18 pkt, 5 reb, 3 stl — eff 18
Dainius Adomaitis 17 pkt, 5 reb, 1 ast — eff 17
Maciej Zieliński 6 pkt, 5 reb, 2 ast — eff 10.
U rywali tylko dwójka liderów zanotowało podwójną zdobycz i to ledwo powyżej 10 pkt — Nadav Henefeld i Anthony Parker rzucili po 11 pkt. Ubiegłoroczny MVP Suproligi Nate Hoffman tylko 7 pkt i 5 reb — eff 9. Bilans Idei: 2—0.
3. kolejka: Olympiakos Pireus, Grecja (24.10.2001).
Grecy nie mogli zlekceważyć polskiej drużyny i od razu wzięli się do roboty wygrywając pierwszą kwartę 11 pkt, a po pierwszej połowie prowadzili już 15. Śląsk ocknął się w trzeciej kwarcie rzucając aż 26 pkt, a rywali zatrzymał na 17. Strata wynosiła 6 pkt i losy spotkania jeszcze nie były przesądzone przed startem ostatnich 10 minut. Jednak Olympiakos lekko zamroczony dał popis w ostatniej odsłonie po obu stronach parkietu. Nawrzucali 32 pkt, pozwalając Śląskowi na połowę z tego i ostatecznie pewna wygrana Pireusu 101—79. Nie do zatrzymania było dwóch amerykańskich graczy — James Forrest (27 pkt, 5 reb — eff 26) oraz Alphonso Ford (24 pkt, 5 reb, 4 ast — eff 23). Druga dwójka liderów, których bardziej kojarzę to Theodoros Papaloukas (15 pkt, 2 reb, 9 ast — eff 23) oraz Dimitris Papanikolaou (13 pkt, 7 reb, 2 ast — eff 18).
Trójka liderów Śląska z efektywnością powyżej 10 to Maciej Zieliński (17 pkt, 5 reb, 1 ast — eff 18), Gintaras Einikis (12 pkt, 9 reb, 2 ast — 15 eff) Andrei Fetisow (15 pkt, 4 reb, 1 ast — 13 eff).
Bilans WKS: 2—1. Kolejny wstrząs nastał, pomimo dobrych wyników zespół opuścił trener Pierre Bucchi, a jego miejsce zastąpił Chorwat Jasmin Repesa.
4 kolejka: Efes Pilsen Stambuł, Hala Ludowa (31.10.2001).
Kolejny arcytrudny rywal i ponownie strata powyżej 10 pkt do rywali. Śląsk musiał nadrobić 11-punktową stratę do przeciwników i stopniowo wykonywali to mając ponownie 6 pkt mniej — tak jak z Olympiakosem. W czwartej odsłonie toczono równą batalię odrabiając tylko jeden punkt i ostatecznie nasza przegrana, 79—74.
Marcus Brown prowadził turecki atak zdobywając 20 pkt (2 reb, 4 ast — eff 21). Jednym z liderów był także Mehmet Okur, przyszły zawodnik nba, wieloletni gracz Utah Jazz — 11 pkt, 3 reb, 1 ast — eff 10.
Liderem gospodarzy był ponownie Andrei Fetisow (18 pkt, 5 reb, 3 ast — eff 21) oraz rozgrywający Michael Hawkins, który tym razem zdobył aż 18 pkt (2 reb, 5 ast — eff 20). Sprawiał kłopoty rywalom w obronie, bo aż 10 razy rzucał wolne trafiając z tego 9. Trzeci znaczący gracz to Maciej Zieliński — 8 pkt, 6 reb, 1 ast — eff 13.
Bilans Idei: 2—2
5 kolejka: Alba Berlin, Niemcy (7.11.2001).
W Albie nie mógł wystąpić George Zidek i to zwiększało szanse na wywiezienie zwycięstwa, ale za to Śląsk grał bez swego lidera, Andrei Fetisowa.
Asystent trenera, Jacek Winnicki: „Na pewno postaramy się w tym meczu wykorzystać fakt, że zabraknie w Albie Żidka. Będziemy na pewno próbowali często grać pod kosz rywali i dużo czasu gry przewidujemy dla Gintarasa Einikisa oraz Rafała Bigusa. Jednak zadecyduje na pewno obrona. Jeżeli zagramy w niej twardo i agresywnie powinno być dobrze. Być może nie zagrają Pesić i Demirel, ale nie można się na to nastawiać. Mecz z zeszłego sezonu? Ja nigdy nie wypowiadam się na temat pracy sędziów. Z pewnością nasi koszykarze z każdym treningiem coraz lepiej rozumieją filozofię koszykówki Repesy. Krok po kroku następuje postęp. Na pewno nie będzie w zespole rewolucji, a tylko korekty”.
Ale pierwsza połowa dalej dużo na minusie — 14 pkt. W drugiej połowie Alba nieco zacięła się, ale Śląsk nie potrafił na wiele więcej w ataku wygrywając drugą połowę tylko 3 pkt i ostatecznie przegrywając 75—64. W każdej statystyce — za dwa, trzy i jeden punkt Alba niewiele więcej trafiła i to dało im zwycięstwo. Także proporcje asyst i strat dużo gorzej dla wrocławian (10 ast, 18 strat) wobec Berlina (18/12), przyczyniło się do negatywnego rezultatu. Derrick Phelps poprowadził niemiecką drużynę do wygranej mając 16 pkt, 7 reb, 7 ast (eff 28).
WKS nieśli Gintaras Einikis (15 pkt, 5 reb — eff 16), Maciej Zieliński (14 pkt, 6 reb, 2 ast — eff 14) oraz Dominik Tomczyk (8 pkt, 5 reb, 1 ast — eff 12).
Bilans Wrocławia: 2—3.
6 kolejka: Benetton Treviso, Włochy (14.11.2001).
Kolejne wyzwanie też na wyjeździe, tym razem Włochy. Wrocławianie przystępowali do tego starcia z okrojonym składem. Na ławce tylko 3 rezerwowych, Śląsk nawiązał równą walkę w pierwszej połowie i nie schodzili do szatni z 10-pkt stratą, ale na remis. W drugiej połowie Benetton podobnie grał w ataku, ale za to Ślask osłabł ze zdobywaniem punktów. Trzecia kwarta przegrana 9 pkt i też ostatnia z siedmioma na minusie i porażka 88—72. Liderami Treviso byli zawodnicy z przeszłością i przyszłością w NBA.
Malutki, błyskotliwy Tyus Edney (178cm), nagromadził 23 pkt, 2 reb, 4 ast i eff 21. — mi.in. w latach 1995—1998 w Sacramento Kings i Boston Celtics. Drugi współlider Jorge Garbajosa 12 pkt, 9 reb, 1 ast i eff 21, będzie niebawem grał dla Toronto Raptors (2006—08). Bostjan Nachbar 18 pkt, 4 reb, 2 ast — po tym sezonie pójdzie na dwa lata do Houston Rockets, później NO Hornets (2004—06) i na końcu New Yersey Nets (2006—08).
W naszej drużynie dowodził Maciej Zieliński (12 pkt, 3 reb, eff 15), Andrei Fetisow (9 pkt, 4 reb, 3 ast — eff 12) i Michael Hawkins (13 pkt, 4 reb, 4 ast — eff 10). Ponownie taki sam zestaw asyst do strat WKSu (10/18) zaś gospodarze (23/15) i skuteczność 41% naszej drużyny wobec 54 Treviso nie mogło skutkować pozytywnym zakończeniem. Czwarta porażka z rzędu…
Przygodę z wrocławską drużyną zakończył Amerykanin Fred Vinson. Nie spełnił oczekiwań jako strzelec, trafiając na niskiej skuteczności i z małą ilością punktów w Eurolidze i w polskich rozgrywkach. Jedynie akurat odpalił w sensacyjnym, zwycięskim meczu przeciwko Maccabi w Hali Ludowej. Po latach miło wspominał nasz zespół i miasto:
„Pamiętam ludzi, byli bardzo, bardzo mili. Fani byli niesamowici. Pamiętam mecz z Maccabi, który wygraliśmy. Nigdy nie zapomnę tej ekscytacji na trybunach, kiedy kibice dopingowali nas przy każdym rzucie”.
Zespół opuścił też Vladan Alanovic oraz… trener Repesa!!! Nie odpowiadało mu nastawienie do jego osoby jak i współpraca z zawodnikami i postanowił odejść.
Do Wrocławia powrócił… Andrej Urlep, zostając już trzecim trenerem Śląska w tym sezonie. Pierwszy szkoleniowiec Pierro Bucchi został zwolniony po trzech miesiącach pracy, a zastępca jego Jasmin Repesa poprowadził WKS zaledwie w czterech spotkaniach. Klub ponownie zwrócił się z propozycją poprowadzenia zespołu do końca sezonu do Andreja Urlepa, na co ten zgodził się i zarówno bardzo ucieszył się z możliwości powrotu do Wrocławia.
„Przede wszystkim cieszę się, że znów jestem we Wrocławiu — powiedział zaraz po podpisaniu kontraktu ze Śląskiem, Andrej Urlep. — To miasto wyjątkowe, kochające koszykówkę, szczycące się wspaniałymi kibicami i niepowtarzalną atmosferą. Nie zastanawiałem się długo, gdy otrzymałem ofertę z klubu”.
Nowy-dawny trener co do szans Idei Śląska na awans mocno określił rzeczywistość:
„Nasze szanse na wyjście z grupy są bardzo małe — ocenił wczoraj Urlep. — Ale pamiętajmy, że w w Eurolidze grają najlepsze drużyny i najlepsi gracze, a Śląsk jest w najmocniejszej grupie. To nie tak, że przegrywamy, bo jesteśmy słabi. Może się zdarzyć, że Śląsk rozegra wspaniały mecz i zejdzie z placu pokonany. Po prostu rywale są bardzo mocni. Teraz musimy przede wszystkim popracować nad tym, by od nowa stworzyć drużynę, znaleźć zespołowego ducha. Wcześniej zawodnicy za często grali dla siebie. Popracujemy, a wyniki przyjdą. Najważniejsza jest obrona, bo dzięki niej się wygrywa. Czeka nas przy niej najwięcej pracy. Ale trzeba też pamiętać o ataku, bo dla niego kibice przychodzą do hali”.
Klub także sprowadził litewskiego, charyzmatycznego rozgrywającego Tomasa Pacesasa.
Potrzebny był jeszcze jeden gracz podkoszowy i na oku mieli Amerykanina Michaela Wrighta. Bilans WKS: 2—4
7 kolejka: Unicaja Malaga, Wrocław (4.12.2001).
W końcu powrót na dwa domowe mecze z zespołami w naszym zasięgu, ale dalej z krótką rezerwą, tylko trzech na zmianę.
Pierwsza połowa to męczarnia obu zespołów w zdobywaniu kosza, jednak Śląsk prowadzi 30—24. Trzecia kwarta to przebudzenie Malagi w ataku zdobywając 24 pkt, a Ślask dalej na niskiej fali z pierwszej połowy — 13.
Start czwartej kwarty to 4 pkt straty i próba gonienia rywali. Niestety, WKS podtrzymał formę z pierwszych 30 minut zdobywając w decydującej odsłonie tylko 15 pkt przy 16 rywali i porażka 63—58.
Nie był to dzień rzutowy obu ekip, bo tylko po 40% skuteczności. Wrocławianie znowu mieli więcej strat niż asyst (14/8), Malaga na remis w tym aspekcie, po 7.
Zabrakło agresywności bądź goście twardo bronili, bo nasi tylko 7 razy rzucali wolne z czego 6 trafili, a Malaga potrafiła sprawiać problemy w naszej defensywie i aż 24 osobiste, ale tylko 13 trafionych. I zbiórki, brakowało zastawienia pod tablicą i bilans w tej kwestii 10 do 3 dla Malagi.
Trzecim liderem rywali był Frederic Weis (6 pkt, 6 reb, eff 9), francuski center mierzący 218 cm wzrostu nad którym przeleciał, wykonał wsad Vince Carter na olimpiadzie w Sydney 2000.
Z ciekawszych zawodników, ale bez większych zasług w tym spotkaniu to… Mario Bennett, były skromny grajek m.in. LA Lakers oraz przyszły zadymiarz polskiej ligi — 26-letni Milan Gurovic. Bilans WKS: 2—5.
Liderzy Śląska to Dominik Tomczyk (11 pkt, 4 reb — eff 14) oraz Maciej Zieliński (15 pkt, 4 reb, 2 ast — eff 13).
Zakończyła się pierwsza runda z nieciekawym bilansem WKSu i po zamieszaniu ze składem i trenerami drużyny. Zobaczymy czy w euroligowym rewanżu z trenerem Urlepem Śląsk odniesie więcej zwycięstw i powalczy o możliwość awnasu do TOP 16.
RUNDA REWANŻOWA 2001/02
8 kolejka: Spirou Charleroi, Wrocław (11.12.2001).
Rywal z którym konkretnie rozprawiliśmy się w Belgi i który miał tylko jedną wygraną na koncie, a więc po nieudanych spotkaniach liczono na trzecie zwycięstwo, przełamanie i przerwanie 5 porażek z rzędu.
Pierwsza połowa mogła wskazywać, że może być dobrze, gdyż drugą kwartę wrocławianie wygrali 10 pkt i schodzili z 9 na plusie do szatni. Jednak role odwróciły się w trzeciej odsłonie, Spirou porządnie zaczął grać w ataku zatrzymując odpowiedzi gospodarzy i wyszli na 1-pkt prowadzenie na ostatnie 10 minut. Czwarta kwarta — Śląsk prowadził 84—75 i… „W Charleroi fenomenalnie zagrał Jacques Stas. Po rzutach 30-letniego rozgrywającego na 11s przed syreną zrobiło się tylko 84:81 dla Śląska. Wrocławianie mieli piłkę i udało im się ją wyprowadzić spod kosza. Hawkins podał pod deskę rywali do niepilnowanego Fetisowa, a ten spudłował. Kontrę wyprowadził Stas i niemal równo z syreną oddał rzut rozpaczy, po którymi piłka wpadła do kosza. Kibice zamarli”.
Dogrywka — także w doliczonym czasie gry nie było lekko i niestety to zespół z Belgi zdołał wywieźć wygraną, pokonując gospodarzy 1 pkt, 95—94, rewanżując się za wysokie niepowodzenie u siebie w pierwszej kolejce.
„Belgowie wygrywali już 93:87. Koszykarze Śląska zdołali jednak odrobić stratę. Wydawało się, że jednak wygrają, gdy 6 sekund przed końcem objęli prowadzenie 94:93. Trener gości Giovanni Bozzi wziął czas. Potem jego podopieczni przeprowadzili drugą w meczu szaloną akcję. Po wyprowadzeniu piłki spod kosza ta trafiła do Stasa, który dograł ją do Pottera. Skrzydłowy Charleroi wbiegł pod kosz i 0,4 s przed syreną zakończył akcję wsadem.
Jak cicho może być w Hali Ludowej, mogliśmy się przekonać zaraz po niecelnym rzucie Macieja Zielińskiego spod własnego kosza”.
Tutaj rywale zdecydowanie lepiej zagrali za 2 pkt, trafiając prawie połowę rzutów, natomiast Śląsk w tym względzie miał tylko 41%.
Zawiodła nas skuteczność, pięknie zbieraliśmy w ataku mając aż 10 zebranych piłek więcej pod koszem rywali, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać przy ponownej akcji. W końcu byliśmy na plusie pod względem asyst i strat (19—13), ale bez triumfalnego zakończenia. Pewnie wszyscy do okoła, od kibiców przez drużynę i zarząd klubu łapali się za głowę po przegranej ze słabym rywalem i notując mizerny bilans.
Andrei Fetisow (16 pkt, 8 reb, 1 ast, eff 21), Michael Hawkins (16 pkt, 4 reb, 5 ast — eff 21). Dominik Tomczyk przepraszał za tę porażkę, a wściekły Andrej Urlep domagał się zmian w składzie.
Bilans WKS: 2—6 (szósta porażka z rzędu).
9 kolejka: Maccabi Tel Awiw, Izrael (19.12.2001).
Maccabi musiało uważać na Śląsk, bo ostatnie trzy spotkania z przeróżnym przebiegiem starć. I tak było, w pierwszej kwarcie Śląsk dzielnie walczył i wynik 18—20 dla gospodarzy. Druga odsłona nieco słabsza i WKS przegrywa po pierwszej połowie 41—33. Druga połowa była już dużo gorsza w ataku w wykonaniu wrocławian, a Maccabi grało podobnie jak w pierwszych 20 minutach wypracowując 16-pkt prowadzenie.
W czwartej części nic się nie zmieniło, obie drużyny nie błyszczały w zdobywaniu punktów i ostatecznie Maccabi wygrało 75—56. Maccabi zagrało na 45% skuteczności z gry, Śląsk tylko 30%. Trójka nie była mocną stroną obu drużyn, ale Maccabi zdecydowanie lepiej zagrało w pomalowanym i na dystansie za dwa pkt oraz w zestawieniu asyst i strat byli dwa na plusie, a Śląsk 9 na minusie i to przyczyniło się do kontrolowanej, pewnej wygranej gospodarzy.
Anthony Parker i Arriel Mcdonald najbardziej przyczynili się do zwycięstwa. Parker miał 20 pkt, 8 reb, Ariel zaś 18 pkt, 1 reb, 3 ast. Nate Hoffman w 21 minut zanotował 7 pkt i 3 reb.
Jedynym ich problemem było zatrzymanie najlepszego zawodnika Śląska… Michaela Wrighta, który nagromadził bojowe statsy — 20 pkt, 14 reb i 2 ast i miał najlepszą efektywność w tym meczu — 29. Świetny, pierwszy występ.
Teraz przerwa świąteczna Bożego Narodzenia Zbawiciela Jezusa Chrystusa i… znów trzęsienie ziemi we wrocławskim klubie — Fetisow i Einikis zwolnieni. Andrej Urlep nie był zadowolony z zaangażowania tych dwóch zawodników i nawet groził, że opuści zespół, jeżeli nie dojdzie do zmian, więc pozbycie się tych dwóch zawodników trzeba było wykonać. Także proponował, aby sprowadzić Miglinieksa wobec zawodzącego Hawkinsa. Bilans Wrocławia: 2—7 (siódma z rzędu przegrana).
10. kolejka: Olympiakos Pireus, Grecja (8.01.2002).
Kolejny arcytrudny rywal, ale Śląsk nie pozwolił drużynie z Grecji na lekki spacer. Pierwsza połowa to tylko 4-pkt przewaga wielkiego Olympiakosu, ale po trzeciej części prowadzili już 10 pkt, a więc Śląsk marząc o wygranej musiał zdecydowaniej zagrać po obu stronach parkietu. Odrabiali stratę, ale nie zdołano prześcignąć Pireusu. Nadrobili 5 pkt i tą samą różnicą przegrali to spotkanie, 80—75. Niewielka przegrana, ale to Amerykanin Alphonso Ford pogromił swą grą mając 28 pkt, 3 reb i 5 ast i prawie nie schodząc z parkietu, grając 37 minut i tylko 3 razy stracił piłkę. Kolejni liderzy, ale dalecy punktowo to Patrick Femerling (6 pkt, 7 reb), Theodoros Papaloukas — 10 pkt, 2 reb i 2 ast.
Śląsk prowadził ponownie Michael Wright (18 pkt, 11 reb) oraz Michael Hawkins (24 pkt, 1 reb, 6 ast), mający taką samą efektywność z gry — 24. Druga para liderów to Dominik Tomczyk (12 pkt, 5 reb, eff 12) oraz Dainius Adomaitis (9 pkt, 4 reb, 2 ast — eff 6). Bilans Idei: 2—8.
11. kolejka w Turcji: Efes Pilsen Stambuł (15.01.2002).
Podobny mecz jak w Tel Awiwie. Oba zespoły trafiły po 3 razy tylko za 3 pkt, bombardując kosz praktycznie po 20 razy, ale pod koszem i na dystansie za 2 to ponownie lepszy był rywal Śląska. Tylko 51 pkt wrocławian, ale i Turcy nie zachwycili w ataku, tylko 63 pkt, ale pożegnali nas z 9 porażką z rzędu. Michael Wright trzeci raz z rzędu najlepszym graczem — 14 pkt, 10 reb, ale eff tylko 11, zaniżona przez masę strat — 6.
Drugim „the best” graczem był…. Rafał Bigus, który zagrał aż 18 minut i jako drugi miał dwucyfrową efektywność z gry — 10. Bigus zanotował 4 pkt, 7 reb i 1 ast. Dwucyfrową eff miało 3 zawodników Efesu, ale dużo większą. 26 miał Kaspars Kambala (23 pkt, 8 reb), Marcus Brown 16 (17 pkt, 5 reb, 1 ast), Kaya Peker 10 (6 pkt, 5 reb). Przyszły środkowy Jazz Mehmet Okur zaliczył 4 pkt, 4 reb, 1 ast — eff 7.
Bilans Idei: 2—9.
Ostatnie, pozostałe trzy mecze Idea Śląsk musiał sobie radzić bez Macieja Zielińskiego.
12 kolejka: Alba Berlin w Hali Ludowej (29.01.2002).
I pytanie, czy Śląsk zdoła wygrać, aby uniknąć 10 porażki z rzędu. Pierwsza kwarta jeszcze na remis po 21, ale druga i trzecia to już Śląsk dyktował warunki mając 11-pkt prowadzenie. Sami może nie zachwycali w ataku, ale za to w obronie nie pozwolili Albie na zbytnie zdobywanie punktów — tylko 15 i 11 w tych dwóch kwartach. Ostatnia część jednak sprawiła problemy gospodarzom, ponieważ Alba rzuciła prawie 20 pkt, za to Śląsk przystygnął w ataku, ale 11 pkt dystansu Berlin nie nadrobił i w końcu zwycięstwo po naszej stronie, 71—66. I to udało się osiągnąć grając w okrojonym składzie, bez Zielińskiego i mając tylko trzech rezerwowych.
Po 35 minut zagrał Michael Hawkins (17 pkt, 2 reb, 7 ast — eff 22), Michael Wright (20 pkt, 14 reb, 1 ast — eff 20) oraz Dainius Adomaitis (16 pkt, 2 reb, 1 ast — eff 13). Wobec braku podstawowych zawodników mogli nacieszyć się grą center Piotr Szybylski, grając 17 minut (7 pkt, 4 reb — eff 8) oraz obecny trener Górnika Wałbrzych i zdobywca Pucharu Polski 2025 z tym teamem Andrzej Adamek. Zagrał aż 27 minut mając 2 pkt, 2 reb, 5 ast — eff 3). Nie siedziało mu w tym meczu z gry, ale razem z Hawkinsem mieli tylko po jednej stracie.
Bilans Idei: 3—9.
13 kolejka: Benetton Treviso, Hala Ludowa (5.02.2002).
Śląsk umknął przed 10 porażką, ale teraz na drodze potężny włoski klub. Benetton Treviso zawitało do Wrocławia, kontrolowali spotkanie wygrywając każdą z trzech kwart, mając 13-pkt prowadzenie. Ale czwarta odsłona to przebudzenie gospodarzy w ataku rzucając 31 pkt i najsłabsza w wyknaniu gości — 20. Jednak zabrakło niewiele do sprawienia niespodzianki i przegrana tylko 2 pkt, 93—91.
Obie drużyny zagrały na bardzo dobrej skuteczności, bombardując kosz rywali praktycznie tyloma samymi rzutami za dwa i nawet za trzy — po 33. Dwucyfrową efektywność z gry miało pięciu graczy Idei. Najbardziej błyszczał Dainius Adomaitis ( 14 pkt, 11 reb, 5 ast — eff 27), Michael Wright eff 19 (19 pkt, 7 reb, 1 ast). Po eff 18 miał Michael Hawkins oraz Paweł Wiekiera. Dziesiątkę miał Piotr Szybilski (12 pkt, 4 reb), Andrzej Adamek jako rezerwowy sporo pograł (24 minuty) mając 3 pkt, 1 reb, 2 ast — eff 2.
Nie zdołali ponownie zatrzymać przyszło-dawnych zawodników nba. Bostjan Nachbar odbierał nadzieje kibicom w Hali Ludowej trafiając 6 na 9 za trzy i 3 na 4 za dwa, jego 28 pkt, 3 reb, 1 ast (eff 27).
Malutki Tyus Edney miał 14 pkt i więcej zbiórek niż asyst, 4—1 i jego eff 16. Jorge Garbajosa 13 pkt, 2 reb i 2 ast — eff 11. Zupełnie nie wyszedł mecz przyszłej czołówce draftu Nikoloz Tskitishvili — 0 pkt, 3 reb, 0 ast, 2 straty i 0/1 gry w 10 minut, eff 1. Ale jego zespół wygrał i bilans Idei: 3—10.
14 kolejka: Unicaja Malaga, Hiszpania (12.02.2002).
Oba zespoły nie miały już szans na awans do najlepszej 16 i to był mecz na pożegnanie z Euroligą. Pierwsza połowa to chyba zmowa obu drużyn — „my gramy lepiej w pierwszej, a wy w drugiej”. Drobne żarty z mej strony, bo pierwsza kwarta zdecydowanie dla Śląska 22—12, by w drugiej prawie na odwrót dla Malagi, 23—12 i nasi przegrywają jednym pkt po pierwszych 20 minutach.
Śląsk wygrywa trzecią kwartę samemu nie błyszcząc w ataku, zaś Malaga totalnie nie mogła zdobywać kosza i Śląsk wygrywa 15—8. Na 4 i pół minuty przed końcem starcia Idea wygrywała 58:50 by w ostatniej minucie… stracić prowadzenie, 64:65 dla gospodarzy.
Śląsk miał ostatnią okazję na objęcie prowadzenia i to się udało. Faulowany Adomaitis wykorzystał dwa osobiste, a następnie szczęśliwie dla nas gospodarze nie trafili spod kosza i mogliśmy cieszyć się z wygranej na otarcie łez.
Michael Hawkins 13 pkt, 2 reb, 2 ast — eff 15
Aleksandr Miloserdov 9 pkt, 3 reb, 5 ast — eff 15
Dainius Adomaitis 16 pkt, 3 reb, 2 ast — eff 13
Aleh Kojenets 10 pkt, 7 reb, 1 ast — eff 12
Michael Wright 12 pkt, 8 reb — eff 11.
Ostateczny bilans Idei Śląska Wrocław: 4—10.
Początek i koncówka Euroligi to były najlepsze spotkania. Wpierw dwie wygrane, a później… error, brak sygnału i znowu wrócił prąd w ostatnich trzech spotkaniach wygrywając dwa i mając szanse nawet na trzy zwycięstwa.
Czy była szansa awansu? Raczej nie, bo nawet jakby ograli u siebie Spirou i Malagę to i tak brakowałoby trzech wygranych do czwartej przechodzącej drużyny Efesu, który miał 9 zwycięstw na swoim koncie. Gdzie jeszcze szukać wygranych? Na wyjeździe w Berlinie, a także z Benettonem u siebie i z Efesem gdyby była lepsza skuteczność, ale to mega gdybanie.
Ta grupa to dwa światy — 4 potężne drużyny „final four” i cztery z niższej półki. Szansa byłaby jakby więcej drużyn wychodziło, przynajmniej 5, a nie 4 wtedy nastałaby zażarta walka o 5 miejsce. Ale „nie ma co gdybać” (tak jak nazywa się program Michalaka i Gielo), cztery drużyny wychodziły i tyle…
1. Benetton Treviso 11—3,
2. Maccabi Tel Awiw 10—4,
3. Olympiakos Pireus 10—4
4. Efes Pilsen Stambuł 9—5
5. Unicaja Malaga 6—8
6. Idea Śląsk Wrocław 4—10
7. Alba Berlin 3—11
8. Charleroi Spirou 3—11
SKŁAD: — — — — PTS — REB — AST — MIN — GM
Michael Wright……14.4 — 8.6 — 0.5 — — 27.5 — 8
Dominik Tomczyk….9.6 — 4.6 — 0.5 — — 23.0 — 11
Dainius Adomaitis..10.8 — 4.1 — 1.4 — — 30.4 — 14
Maciej Zieliński………9.8 — 3.9 — 1.6 — — 28.9 — 11
Michael Hawkins…..11.7 — 2.2 — 5.0 — — 32.0 — 14
=============================================
Paweł Wiekiera………3.3 — 1.9 — 0.2 — — 11.1 — 9
Rafał Bigus……………..1.9 — 2.8 — 0.2 — — 9.4 — 9
Andrzej Adamek..……0.7 — 0.4 — 1.1 — — 11.6 — 7
Tomas Pacesas…..……3.0 — 1.2 — 1.4 — — 15.4 — 5
Piotr Szybilski…………6.3 — 3.0 — 0.0 — — 17.7— 3
Aleksandr Miloserdov.7.3 — 2.0 — 2.0 — — 21.7 — 3
Aleh Kojenets……….….3.0 — 3.3 — 0.3 — — 15.8 — 4
Vladan Alanovic………2.3 — 0.7 — 1.5 — — 12.5 — 6
Robert Skibniewski……0.0 — 0.0 — 1.3 — — 7.3 — 3
Fred Vinson………………7.2 — 2.7 — 0.5 — — 20.3 — 6
Gintaras Einikis…………9.0 — 4.4 — 0.8 — — 22.1 — 9
Andrej Fetisow…………12.4 — 5.5 — 1.8 — — 27.1 — 8
FINAL FOUR EUROLIGI 2001/02
1. PANATHINAIKOS ATENY
2. KINDER BOLONIA
BENETTON TREVISO, MACCABI TEL AWIW (Bez meczu o brąz), MVP FINAL FOUR: Dejan Bodiroga (P. Ateny)
FINAL FOUR PLK 2001/02
1. IDEA ŚLĄSK WROCŁAW
2. PROKOM TREFL SOPOT
3. STAL OSTRÓW WIELKOPOLSKI
4. ANWIL WŁOCŁAWEK
MVP FINAŁÓW: Michael Wright
MVP SEZONU: Dominik Tomczyk
3. Idea Śląsk Wrocław 2002/03
SKŁAD: POZYCJA, WIEK, WZROST, KRAJ
Aleksander Koul… C — 27 — 213 — Białoruś
Dominik Tomczyk..PF — 28 — 204
Dainius Adomaitis..SF — 28 — 202 — Litwa
Maciej Zieliński.......SG — 31 — 198
Raimonds Miglinieks..PG, 32 — 192 — Łotwa
==========================================
Paweł Wiekiera… ……SF — 24 — 205
Robert Skibniewski.....PG — 19 — 182
Alan Gregov...................PG — 32 — 191 — Chorwacja
Andrius Giedraitis........SG — 29 — 196 — Litwa
Randy Holcomb……….SF/PF, 23 — 204 — USA
Richard Lugo……………C — 29 — 208 — Wenezuela
Kestutis Marciulionis..PG — 26 — 188 — Litwa
Danny Lewis...................PG — 32 — 185 — USA/ANGLIA
PRZYBYLI W TRAKCIE SEZONU:
Sean Colson.....................PG — 27 — 183 — USA
Acie Earl……… ……C — 32 — 208 — USA
Alvin Jones… ………C — 24 — 211 — USA
TRENER: Zvi Sherf (asystent: Jacek Winnicki)
Do Śląska powrócił Raimonds Miglinieks.
Złowiono ciekawego gracza, Amerykanin z angielskim paszportem, mvp ligi izraelskiej — Danny Lewis. Pomimo że jego drużyna przegrała finał tamtejszej ligi to jednak został uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem. To bardzo intrygujące, że nie np. Anthony Parker. Prezes G. Schetyna:
„Lewis to przede wszystkim uniwersalny koszykarz. W statystykach ma wysoki procent celnych rzutów z gry. Gra równo, bo nie notuje słabych spotkań. Bardzo chciał go mieć w zespole Zvi Sherf, a my interesowaliśmy się tym koszykarzem już przed kilkoma laty, gdy jeszcze grał w Anglii.
Jeszcze nie wiemy, czy będzie grać w pierwszej piątce, czy zostanie zmiennikiem. Raczej zastąpi Pacesasa”.
Były wątpliwości co do jego gry w obronie:
Prezes Schetyna: „Do tych wszystkich opinii zarówno dobrych jak i złych podchodzę z dystansem. Wiemy ze Stanów Zjednoczonych, że Lewis potrafi grać w obronie. Co innego, gdy zawodnik musi robić w zespole wszystko, a co innego, gdy jest częścią drużyny. Rozmawialiśmy z nim kilka razy i sprawiał bardzo dobre wrażenie”.
Heh, pisząc pod koniec poprzedniego rozdziału, że jakby 5 drużyn wychodziło to Śląsk miałby szanse, a teraz sprawdzając grupę Śląska widzę, że zmieniono system i… pięć drużyn wychodzi z grupy. Może zmiarkowano się, że będzie ciekawiej jak również z 5 miejsca będzie można awansować. Zmniejszono ilość drużyn z 32 do 24 widząc, że niektóre nie nadają się na tym poziomie np. angielski klub Kinder London Towers przegrał wszystkie 14 spotkań i byli 356 pkt na minusie.
Pewnie zrezygnowano z tych ostatnich i większości przedostatnich. Teraz dolne drużyny do końca będą walczyć o awans. Utworzono trzy grupy po 8 drużyn, do TOP 16 przechodziło pięć najlepszych z każdej i 6 najlepsza z tych trzech.
1. kolejka: Olympiakos Pireus, Wrocław (8.10.2002).
Trudny rywal na rozgrzewkę, ale Śląsk nazwiązał walkę w pierwszej połowie przegrywając tylko 5 pkt, ale trzecia i czwarta kwarta też na minusie i przegrana 19 pkt, 91—72.
Wrocław zagrał na bardzo dobrej skuteczności za dwa pkt (50%), ale totalnie nie wyszło za linią 3 pkt. W tym względzie mieli tylko 5 celnych na 20 rzutów, Tomczyk tylko 1 na 5, a Zieliński, Wiekiera, Adomaitis razem 0/7. Pireus celnie trafiał trójki z ponad 50% skutecznością (10 na 18) i to zapewniło im zwycięstwo w tym starciu.
Liderami Pireusu był Demarco Johnson (15 pkt, 11 reb — eff 21) i Christos Charissis (15 pkt, 4 reb, 1 ast — eff 17).
Dziwnie na zero zagrał Raimonds Miglinieks przez 19 minut. Na zero w punktach, rzutach, asystach i jeszcze dwie straty.
Trójka najlepszych graczy Śląska:
Andrius Giedtraitis 18 pkt, 4 reb, 2 ast — eff 23
Dominik Tomczyk.. 13 pkt, 5 reb, 3 ast — eff 14
Danny Lewis………11 pkt, 2 reb, 5 ast — eff 11
Teraz czekały ich 4 mecze wyjazdowe z rzędu.
2 kolejka: Asvel Lyon-Villeurbanne, Francja (16.10.02).
Podobny przebieg meczu, pierwsze trzy kwarty na minusie i 11-pkt strata, a w ostatniej odsłonie tylko 4 na plusie i niestety porażka, 87—80. Śląsk dobrze grał za 2, ale Asvel miał dwie trójki oraz 5 wolnych więcej co dało im wygraną.
Andrius Giedraitis 24 pkt, 1 reb, 2 ast — eff 25
Aleksander Koul 14 pkt, 0 reb, 0 ast w 13 minut — eff 13
Richard Lugo 10 pkt, 4 reb, 1 ast — eff 12.
Bilans 0—2. Przed 3 kolejką pracę stracił trener Zvi Sherf, a funkcę pierwszego szkoleniowca objął długoletni asystent Jacek Winnicki. I wyruszył na bojowy chrzest euroligowy… do Madrytu z miejscowym Realem.
3 kolejka: Hiszpania, Real Madryt (23.10.2002).
Jaki plan przyjąć aby nawiązać walkę?
„Kluczem do zwycięstwa będzie powstrzymanie szybkiego ataku Realu — mówił przed spotkaniem trener Jacek Winnicki”.
Wyrównana pierwsza połowa i tylko 3-pkt prowadzenie Realu, ale jak widzieliśmy, przeważnie trzecia i czwarta kwarta to budowa przewagi naszych rywali… jednak nie tym razem. Śląsk niespodziewanie przeszedł do kontrataku wygrywając trzecią część 6 pkt (24—18) i teraz to oni byli 3+ na prowadzeniu. Czy da się wytrwać w ostatnich 10 minutach?
Oczywiście nerwówka pod koniec meczu przy remisie po 77, ale Śląsk dał radę, nawet zwiększył przewagę w decydującej chwili o 3 pkt i sensacyjna wygrana stała się faktem, 85—79.
Real nie dysponował dobrym celownikiem mając tylko 14 trafionych za dwa pkt przy 22 Śląska, a także trafili tylko 5 razy za trzy, a Śląsk 7.
Za to co się działo w rzutach wolnych, Real aż 47 razy rzucał osobiste trafiając 36, Śląsk 29 prób i 20 trafił. WKS miał problem z zatrzymaniem centra Derricka Alstona, który 16 razy rzucał wolne, tylko 9 trafiając. Za to Real często wysyłał na osobiste Gedraitisa, ten dużo lepiej się spisał: 12—15, w tym 6 celnych w kluczowej chwili.
„Litewski obrońca wielokrotnie brał na siebie ciężar gry, a w decydujących momentach nie stracił głowy i wykazał się żelaznymi nerwami. Nie podtrzymał co prawda serii celnych rzutów osobistych w Eurolidze, ale za to w ostatnich sekundach trafił wszystkie sześć rzutów, pieczętując zwycięstwo mistrzów Polski”.
W Realu krótko na parkiecie na 7 minut pojawił się 17-letni Polak, Maciej Lampe — 3 pkt (3/4 wolne), za dwa 0/1 i za trzy 0/2, dwie zbiórki, po jednej w ataku i obronie — eff 1.
Założenie trenera Winnickiego udało sie zrealizować — „Wrocławianie przez całe spotkanie zwalniali tempo akcji i nie poszli z rywalem na wymianę ciosów, co mogłoby się skończyć samozagładą. Tym razem rywal był świetnie rozpracowany, a po wrocławianiach wyraźnie było widać, że wiedzieli, co mają zagrać zarówno w obronie, jak i w ataku”.
Mega sensacyjne zwycięstwo, chyba pierwsza elitarna wygrana wyjazdowa. To zobaczmy statsy, pierwsza piątka efektywności:
Richard Lugo 15 pkt, 9 reb, 0 ast — eff 21
Andrius Giedraitis 25 pkt, 3 reb, 1 ast — eff 19
Dominik Tomczyk 5 pkt, 5 reb, 1 ast — eff 11
Pawieł Wiekiera 9 pkt, 1 reb, 0 ast — eff 10
Aleksander Koul 6 pkt, 2 reb, 1 ast — eff 8
Druga piątka:
Dainius Adomaitis 10 pkt, 1 reb, 0 ast — eff 7
Randy Holcomb 9 pkt, 5 reb, 0 ast — eff 4
Raimonds Miglinieks 1 pkt, 2 reb, 6 ast — eff 4
Robert Skibniewski 0 pkt, 1 reb, 2 ast — eff 2
Maciej Zieliński 3 pkt, 2 reb, 1 ast — eff 1. Bilans: 1—2.
4 kolejka: Virtus Bolonia, Włochy (29.10.2002).
Śląsk i tutaj podtrzymał formę, pierwsza połowa tylko 4 pkt więcej dla gospodarzy. Przełomu jednak nie udało się urzeczywistnić, zeszło powietrze z naszych przegrywając trzecią kwartę 28—14. Czwarta część kontrolowana przez gospodarzy, tego już nie udało się odrobić i przegrana 86—70.
WKS trafił tylko 3 razy za trzy, przy 9 celnych Virtusu.
Trójka najlepszych graczy WKS:
Randy Holcomb 12 pkt, 8 reb, 0 ast — eff 11
Dominik Tomczyk 11 pkt, 6 reb, 1 ast — eff 11
D. Adomaitis 12 pkt, 1 reb, 1 ast — eff 9. Bilans WKS: 1—3.
5 kolejka: Partizan Belgrad, Serbia (5.11.2002).
Niezaciekawie było po pierwszej kwarcie, 19—10 w plecy. Druga to odmienny stan, atak Śląska wypalił, ale w obronie zbytnio nie zatrzymano rywali i tylko 3 pkt odrobione. Po trzeciej kwarcie było 8 pkt straty i zostało ostatnie 10 minut.
Mogło się zdawać, że niesiona energicznym dopingiem drużyna gospodarzy tylko przypieczętuje wygraną, ale tak się nie stało. Śląsk dalej dobrze punktował, nie zaciął się w ataku i potrafił też zatrzymać skuteczne natarcia rywali. WKS wygrał tę kwartę 26—17 i cały mecz jednym punktem, 86—85.
„Wreszcie w czwartej kwarcie mistrzowie Polski znaleźli sposób i na zdobywanie punktów, i na zatrzymanie Vujanicia. W obronie stanęli strefą, a lidera gospodarzy indywidualnie pilnował Randy Holcomb. Amerykanin okazał się jednak jednym z bohaterów meczu również w ataku, bo właśnie po jego akcjach oraz innego dotąd notorycznie zawodzącego zawodnika Kestutisa Marculonisa wrocławianie objęli drugie prowadzenie w meczu (76:75). Litwin wymuszał faule, trafiał w ważnych momentach i nic dziwnego, że po udanych akcjach cieszył się jak dziecko”.
Tak, Marciulionis w końcu zaznaczył się pozytywnie w grze. Natomiast decydujące punkty dla WKSu za trzy zdobył Dominik Tomczyk, a gospodarze mając piłkę meczową nie wykorzystali ostatniej szansy.
„Ostatnie minuty były niezwykle dramatyczne, a oba zespoły mogły wcześniej zapewnić sobie bezpieczną przewagę. Wszystko jednak decydowało się w ostatnich sekundach. Najpierw Dominik Tomczyk trafił na pół minuty przed końcem za trzy punkty, ale piłkę mieli jeszcze gospodarze. Niecelny rzut oddał jednak House, a na koniec mistrzowie Polski wygrali piłkę po wznowieniu. Później musieli opuszczać parkiet, osłaniając głowy, bo na parkiet poleciały różne przedmioty”.
Tak, serbski kocioł, doping i temperament tamtejszych kibiców jak nie najlepszy w Europie to na pewno w czołówce. Serbowie więcej zdobywali punktów za dwa, ale za to WKS prawie dwukrotnie więcej trafił za trzy — 11 do 6.
Jednym z liderów Partizanu był przyszły zawodnik New Yersey Nets i Boston Celtics — Nenad Krstic (14 pkt, 3 reb — eff 12). W Śląsku aż czterech zawodników miało dwucyfrową efektywność z gry.
Dainius Adomaitis 14 pkt, 2 reb, 4 ast — eff 19
Randy Holcomb 17 pkt, 5 reb, 0 ast — eff 17
Paweł Wiekiera 13 pkt, 2 reb, 1 ast — eff 14
Dominik Tomczyk 9 pkt, 8 reb, 1 ast — eff 14.
Po 9 eff z gry miał Giedraitis (9 pkt, 3 reb, 1ast) i Zieliński (6 pkt, 4 reb, 3 ast). Także Robert Skibniewski ze sporą ilością minut na boisku, bo aż 28 i niezłe jego statsy — 5 pkt, 1 reb, 5 ast, (eff 6) i bez straty. Bilans Idei: 2—3.
6 kolejka: Ulker Stambuł, Wrocław (12.11.2002).
Podobny przebieg spotkania jak z Partizanem. Po 30 minutach Śląsk przegrywał 6 pkt i trzeba było zmobilizować siły na ostatnią kwartę. Turecki zespół jednak nie dał się przechytrzyć i ostatecznie to goście z dobrymi nastrojami, wygrana 93—84. Oba zespoły dobrze spisywały się ze skutecznością z gry, ale wydaje się, że Ulker był trochę bardziej błyskotliwy, bo aż 35 razy rzucali osobiste, Śląsk tylko 18 prób. Nasi trzej prowadzący:
Dominik Tomczyk 17 pkt, 7 reb, 1 ast — eff 23
Richard Lugo 11 pkt, 4 reb, 2 blk — eff 16
Maciej Zieliński 14 pkt, 2 reb, 5 ast — eff 14.
Bilans WKS: 2—4.
7 kolejka: Cska Moskwa, Rosja (3.12.2002).
Rywal i miejsce może przerażać, ale to jak potoczył się skrajnie ten mecz może dziwić. Pierwsza kwarta to jeszcze rozpoznawanie przeciwnika i 17—11 dla „Armii Czerwonej”, ale druga i trzecia to zacięte kałaszniki obu drużyn.
Śląsk w drugiej kwarcie zdobył tylko 8 pkt, zaś gospodarze 19. Po przerwie za to Moskwa w okopach i tylko ich… 7 punktów. WKS nie zdołał tego zdecydowanie wykorzystać trafiając dalej pokornie, tylko 13 pkt. Sześć odrobionych, ale dalej 11 na minusie.
Za to ostatnia kwarta to już pogrom Cska. Wyszli twardo z okopów i rozstrzelali nas w ataku, zdobywając aż 30 pkt, a WKS dalej wycofany, tylko 13 zdobytych i końcowy biedny wynik 73—45. Taki trochę wynik w stylu Bulls z 1999 po erze Jordana gdy przegrali u siebie 49—82 z Miami Heat.
Do zwycięstwa gospodarzy poprowadził Rosjanin Viktor Khryapa (9 pkt, 13 reb, 2 ast — eff 25), który za dwa lata trafi do Portland Trail Blazers, a później na taki sam okres do Chicago Bulls. Rosjanin Sergiej Monia (7 pkt, 4 ast — eff 7) też spróbuje swych sił w nba, ale tylko jeden rok w Portland Trail Blazers. Inny czołowy zawodnik to Grek Theodoros Papaloukas (11 pkt, 2 ast — eff 9), który w tym sezonie przybył do Cska z Olympiakosu Pireus. Za parę lat z rosyjską ekipą będzie triumfował w Eurolidze (2006 i 2008). Amerykański rozgrywający z rosyjskim paszportem J.R. Holden nagromadził 13 pkt, 1 reb, 6 ast i eff 8.
Co prawda Śląsk zagrał bez swojego podstawowego gracza Dominika Tomczyka i byłego zawodnika Cska Raimondsa Miglinieksa, ale raczej nie spodziewano się aż tak niskiej zdobyczy punktowej. W prasie było bezlitośnie, zero zmiłowania po takim wyniku.
„Tak żenującego występu w wykonaniu wrocławian, jak wczoraj w Moskwie, jeszcze w tym sezonie nie było. Najlepszy polski zespół w pojedynku z jednym z faworytów Euroligi wypadł jak zbieranina juniorów, którzy nie za bardzo wiedzą w co grają. Całe szczęście, że koszykarze CSKA popełniali błędy, jakich na co dzień nie robią (dla przykładu najlepszy strzelec John Holden trafił tylko 3/14 rzutów za trzy punkty), bo na grę wrocławian zabrakłoby określenia. Tak skończyło się „tylko” na kompromitacji. Śląska nie usprawiedliwia nawet brak dwóch podstawowych graczy Raimondsa Miglinieksa (kontuzja) i Dominika Tomczyka (choroba). Obaj mają zawsze ogromny wpływ na grę zespołu, ale chyba nie po to tworzono podobno najsilniejszy zespół w historii, aby bez dwóch koszykarzy robić z siebie pośmiewisko”.
Nic nie funkcjonowało w ataku Ślaska, a do tego aż 19 strat.
„Mecz był beznadziejny, a kaseta z jego zapisem powinna zostać albo spalona, albo schowana głęboko do szafy. Chyba że ktoś chciałby ją wykorzystać jako antypromocję koszykówki oraz Euroligi. O wiele częściej kompromitowali się wrocławianie… Akcje mistrzów Polski były przeprowadzane na stojąco, bez żadnego pomysłu. Jak wreszcie ktoś zdecydował się na indywidualne zagranie, to najczęściej nie trafiał, bo musiał rzucać z wymuszonej pozyccji”.
J.R. Holdenowi włączył się chyba 3p contest, bo aż 14 rzutów za trzy i tylko trzy trafione. Ciekawe jak na to trener patrzył, ale widocznie to mu nie przeszkadzało, bo nie ściągał Holdena z parkietu i zagrał prawie całe spotkanie — 34 minuty. Czy po prostu WKS nie nadążał w obronie i Holden zostawał bez opieki za trzy i po prostu głupio byłoby nie rzucić?
Holden mógł sobie porzucać i grać prawie cały mecz, ale za to druga skrajna sytuacja po naszej stronie. Oberwało się Robertowi Skibniewskiemu od trenera Jacka Winickiego za to, że on raz będąc na wolnej pozycji… oddał rzut. Nie trafił i za to w szatni został tak ostro zbesztany przez trenera Winnickiego, że aż polały się łzy.
W 2011 roku nawiązał do tego spotkania gdy dziennikarz nawiązywał do jego rzutów.
„Dużo pracuje pan nad swoim rzutem? Kiedyś mówiło się, że Skibniewskiego można odpuszczać, bo pudłuje z półdystansu i za trzy, ale ostatnio trafia pan regularnie.
„Mój rzut to dla mnie bardzo ważny temat, bo kiedy trafiłem do Śląska, to w rozgrywkach kadetów, a potem juniorów praktycznie w każdym meczu byłem czołowym strzelcem. Nie miałem z tym żadnych problemów i nieważne było czy rzucam za dwa, czy za trzy. I w końcu doszło do kontrowersyjnej sytuacji, o której wcześniej nie mówiłem — w grudniu 2002 roku graliśmy w Eurolidze w Moskwie z CSKA. Trenerem był wówczas Jacek Winnicki, który objął zespół po Zvim Sherfie. W pewnym momencie dostałem piłkę na obwodzie, miałem czystą pozycję do rzutu za trzy. Rzuciłem, nie trafiłem. A trener Winnicki opieprzył mnie strasznie. Tak, że w szatni normalnie się popłakałem. Na szczęście miałem w tamtej drużynie fajnych kolegów — Dainius Adomaitis i Maciej Zieliński pocieszali mnie i mówili, żebym robił swoje. Od tamtego momentu zaczęło się jednak to, że robiłem to, co kazał trener Winnicki, a on powtarzał, żebym organizował grę i nie patrzył na kosz. Z meczu na mecz, z sezonu na sezon wpłynęło to na moją psychikę tak, że przestałem wierzyć w swój rzut. I to jest po części wyjaśnienie tego braku odwagi, o którym mówiłem wcześniej — w pewnym momencie kariery nie potrafiłem udźwignąć tego psychicznie, dałem się w ten sposób ograniczyć”.
Holden zrobił sobie nieskuteczny „3pt contest” i grał prawie cały mecz, a Robert został zmiażdżony za jeden rzut z wolnej pozycji — takie przeciwstawne sytuacje. Z resztą ciekawy wywiad Roberta i warto cały przeczytać.
Nastroje wokół klubu znowu nie napawały optymizmem.
„W tym sezonie w Idei tradycji kadrowych rewolucji stało się zadość. 21 października Izraelczyka Zvi Sherfa zastąpił po wielu latach asystowania bardziej utytułowanym szkoleniowcom Jacek Winnicki (w roli drugiego pięć tytułów mistrzowskich). Miał wejście smoka — pokonał w Madrycie Real. Potem wszystko wróciło do normy. — Nasza gra wymaga wielu korekt. Nie układa się tak, jak byśmy sobie tego życzyli, jednak wciąż jesteśmy w grze — twierdzi coach”.
Bilans WKS: 2—5.
RUNDA REWANŻOWA
8 kolejka: Olympiakos Pireus, Wrocław (10.12.2002).
Grecki zespół również nie pozwolił na odebranie sobie zwycięstwa. Po trzech kwartach prowadzili 14 pkt, a w ostatnich 10 minutach przetrzymali przebudzenie WKSu i wygrali 7 pkt, 78—71. Ponownie Christos Charissis i Demarco Johnson poprowadzili swoją drużynę do wygranej. Czwartym ważnym zawodnikiem był Amerykanin Maurice Evans, który po zeszłorocznym pobycie w Minnesota Timberwolves trafił teraz na dwa lata do Europy, po czym wróci na sporo sezonów do nba. Nasza trójka liderów:
Andrius Giedraitis 14 pkt, 2 ast, 2 stl — eff 15
Dominik Tomczyk 16 pkt, 4 reb, 2 stl — eff 12
Aleksander Koul 12 pkt, 5 reb, 1 stl — eff 11.
Bilans 2—6.
9 kolejka: ASVEL Lyon-Villeurbanne, Wrocław (17.12.02).
Pierwsza kwarta dla francuskich gości, 4 pkt na plusie, ale „showtime” w kolejnych 20 minutach należał do Śląska Wrocław. Drugą kwartę wygrali 10 pkt, 22—12. Czy to przez dobrą obronę czy po prostu brak wykończenia skutecznie akcji z wypracowanej pozycji to niewiadomo, ale jest iskra nadziei na pozytywny rezultat. Po przerwie Śląsk utrzymał kontrolę nad spotkaniem i po trzeciej kwarcie prowadzili jeszcze wyżej, 11 pkt. To co Panowie, spokojnie dowieziemy przewagę do końca spotkania? Nie, musi być troszku dreszczyku emocji. ASVEL rzucił się do ataku i to była ich najlepsza punktowo kwarta — 26. Nas zatrzymali dalej poniżej 20 pkt, ale nie na tyle, aby ograć gospodarzy. Przewga drastycznie stopniała, ale jednak to Śląsk górą, tylko 2 pkt, 75—73. UFF, potrzebne było to zwycięstwo na poprawę humoru. ASVEL był spokojnie w naszym zasięgu i ostatecznie udało się to wykonać.
Nasza najlepsza piątka graczy:
Andrius Giedraitis 16 pkt, 2 reb, 2 ast — eff 16
Maciej Zieliński 15 pkt, 2 reb, 3 ast — eff 15
Dainius Adomaitis 12 pkt, 6 reb, 2 ast — eff 15
Dominik Tomczyk 8 pkt, 4 reb, 1 ast — eff 11
Kestutis Marciulionis 10 pkt, 1 reb, 3 ast — eff 10.
W tym spotkaniu wystąpili nowe nabytki wrocławian. Potężny środkowy, Amerykanin z rocznym pobytem w 76ers Alvin Jones (211 cm, 120 kg), przyzwoicie się zaznaczył w grze — 5 pkt, 5 reb, 1 blk, 1 stl — eff 7 przez 18 minut. Drugi nowy gracz to chorwacki rozgrywający Alan Gregov, tylko 2 minuty na boisku. Bilans WKS: 3—6.
Przerwa świąteczna Bożego Narodzenia Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Szukano pewnie dynamicznego rozgrywającego, aby mógł trochę bardziej rozruszać atak wrocławian. Przed Sylwestrem na testy trafił kolejny amerykński player z przygodą w nba, Sean Colson.
„27-letni Amerykanin już trenował z zespołem mistrzów Polski. Najpierw był bardzo przerażony zimnem panującym w hali przy ul. Mieszczańskiej, ale później zaimponował szybkością, grą jeden na jednego i podaniami. Na razie nikt nie chce jednak wystawiać mu ocen dotyczących ewentualnej przydatności do zespołu”.
Heh, i ja grałem na mieszczańskiej jako młodzik, junior Górnika Wałbrzych, ale czy tam było zimno to raczej nie przypominam sobie takiego doświadczenia. Tutaj w młodzikach zdobyłem swoje pierwsze punkty w karierze, w drugim występie. Dalej co do Colsona:
„Jest na to jeszcze zdecydowanie za wcześnie, bo na razie miał z nami praktycznie jeden trening — twierdzi drugi trener Idei Śląska Jerzy Chudeusz. — Mogę jedynie potwierdzić, że ma tyle wzrostu, ile miał mieć i wygląda tak, jak miał wyglądać. Ale z oceną jego wartości sportowej musimy się jeszcze wstrzymać. Przez najbliższe dni będziemy mu się uważnie przyglądać, a decyzja zapadnie po Nowym Roku”.
Postanowiono dać mu szansę i został do końca sezonu, natomiast pożegnano Danny Lewisa i Richarda Lugo.
10 kolejka: Real Madryt, Wrocław (8.01.2003).
Hmm kolejny rywal „w naszym zasięgu”, skoro wygraliśmy na wyjeździe to zaraz zobaczymy czy powtórzymy to we własnej hali.
Pierwsza kwarta wskazywała, że to co się stało w Hiszpani to wypadek przy pracy, bo tutaj Real ostro zaczął i wygrywał 26—14. Druga kwarta na remis i schodzimy do szatni z 12 pkt na minusie. Trzecia kwarta to powtórka z Moskwy, Real zaledwie wygrzebał… 5 pkt, ale Śląsk też tego byczo nie wykorzystał zdobywając tylko 14. Ostatnie 10 minut i trzy pkt do nadrobienia. Real oprzytomniał po poważnym kryzysie w poprzedniej odsłonie i znowu rzucił ponad 20 pkt, nie pozwalając naszym na przekroczenie tej granicy i wygrana Madrytu 6 pkt, 71—65. Dwumecz na remisie po 1:1 i tak samo z bilansem punktowym, w Madrycie wygrana naszych także 6 pkt, a więc przy tym samym bilansie na koniec rundy zasadniczej będą się liczyć małe punkty.
W drużynie Realu wystąpił były jednosezonowy gracz Chicago Bulls Dragan Tarlac, ale środkowy nie zawojował pod koszem — 2 pkt, 5 reb, 2 straty i eff tylko 1 w 12 minut. Dwójka naszych liderów:
Aleksander Koul 7 pkt, 2 reb, 1 ast — eff 12
Dominik Tomczyk 10 pkt, 5 reb — eff 11. Bilans WKS: 3—7.
11 kolejka: Virtus Bolonia, Wrocław (17.01.2003).
Idea dobrze wkroczyła w spotkanie wygrywając pierwszą kwartę 20—16, ale goście po kolejnych dwóch odsłonach wyszli na skromne 4-pkt prowadzenie. Decydujące 10 minut i… „showtime”. Śląsk dalej skutecznie atakował kosz rywali (25 pkt) oraz w obronie najlepiej zagrali zatrzymując włoską ekipę tylko na 13 pkt i ważne wyrwane zwycięstwo, 80—72. Udało się tego dokonać mając tylko trzech zmienników na ławce. Liderzy WKS:
Andrius Giedraitis 16 pkt, 8 reb, 2 ast — eff 25
Dominik Tomczyk 16 pkt, 7 reb, 1 ast — eff 21
Maciej Zieliński 13 pkt, 2 reb, 4 ast — eff 15
Dainius Adomaitis 8 pkt, 6 reb, 1 ast — eff 12
Aleksander Koul 6 pkt, 7 reb, 2 ast — eff 11
Paweł Wiekera 8 pkt, 2 reb — eff 8
Sean Colson jak J.R. Holden urządził sobie nieskuteczny „3p contest” i także zagrał 34 minuty. Colson miał przepięknie 1 na 10 za trzy, lepiej za dwa (3/7) i wolne 4/5 — 13 pkt, 3 reb, 5 ast, tylko 1 strata i eff 7. Bilans WKS 4—7.
12 kolejka: Partizan Belgrad, Wrocław ( 28.01.2003).
Boom! Po pierwszej połowie Śląsk na prowadzeniu z 13 pkt na plusie. Damy radę to utrzymać? Tak jest! Trzecia kwarta tylko 4 pkt odrobione przez gości, a ostatnie 10 minut kwarta na remis i ponownie zwycięstwo na naszym koncie, 83—74.
Andrius Giedraitis 22 pkt, 4 reb, 2 ast — eff 25
Sean Colson 16 pkt, 1 reb, 3 ast — eff 14
Dominik Tomczyk 14 pkt, 5 reb, 1 ast — eff 14
Paweł Wiekiera 7 pkt, 4 reb,1 stl — eff 10
Aleksander Koul 8 pkt, 1 reb, 1 blk — eff 8.
Nowym podkoszowym grajkiem został Acie Earl z dłuższym pobytem w nba — 14 minut, 4 pkt, 2 reb, 1 stl i eff 4.
Bilans WKS: 5—7.
13 kolejka: Ulker Stambuł, Turcja (4.02.2003).
Po 30 minutach gry WKS przegrywał 14 pkt i każda kwarta na minusie. Jedynie w ostatniej odsłonie Ulker złapał zadyszkę słabiej punktując, ale Śląsk odrobił tylko 5 pkt i końcowy rezultat na korzyść tureckiej drużyny, 79—70. Za dwa i jeden pkt graliśmy podobnie, ale Ulker miał cztery trójki więcej i tyle samo mniej strat i te detale przyczyniły się do naszej porażki. Nasz nowy rozgrywający dobrze punktował i asystował mając tylko jedną stratę, jednak to nasi rywale górą.
Sean Colson 26 pkt, 2 reb, 5 ast — eff 23
Dominik Tomczyk 14 pkt, 7 reb, 1 ast — eff 16
Dainius Adomaitis 8 pkt, 9 reb, 1 ast — eff 14.
Bilans WKS: 5—8.
Po tym spotkaniu chyba już straciliśmy szanse na awans. Nawet jakbyśmy wygrali ostatnią, ciężką batalię to przy korzystnych dla nas wynikach pozostałych drużyn zrównalibyśmy się ogólnym bilansem zwycięstw, ale niestety decydowałyby bezpośrednie starcia i małe punkty. Z Virtus Bolonia i Asvel Lyon ponieśliśmy dwucyfrowe porażki, a u siebie wygrywaliśmy poniżej 10 pkt. Z Realem Madryt taki sam bilans meczowy i bezpośredniej rywalizacji, ale w bilansie punktowym ogólnym mieliśmy dużo więcej na minusie, a więc bez szans na TOP 16, ale okazja na godne pożegnanie się z Euroligą, pokonanie rosyskiej drużyny i zmazanie plamy z Moskwy.
14 kolejka: Cska Moskwa, Hala Ludowa (11.02.2003).
Dobrze weszliśmy w spotkanie wygrywając pierwszą kwartę 6 pkt, w drugiej na minusie, ale prowadziliśmy po pierwszych 20 minutach 2 pkt i ciekawie zapowiadała się druga połowa. Niestety, ostygliśmy w szatni i na parkiecie przegrywając trzecią kwartę 23—11, i moskwianie w natarciu. Ostatnie 10 minut to wyrównana batalia i ostatecznie nie udało się naszej drużynie sprawić niespodzianki, przegraliśmy z Cska 73—84.