E-book
6.83
drukowana A5
22.71
Erotyki i nie tylko

Bezpłatny fragment - Erotyki i nie tylko

wydanie drugie


Objętość:
98 str.
ISBN:
978-83-8245-581-6
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 22.71

Wstęp

Niestety coraz częściej mi się zdarza,

Że z prozy jakieś wierszydło wychodzi

Mówią, że jeszcze nie trzeba lekarza

Bo ta przypadłość nikomu nie szkodzi….

Prolog

Grechuta śpiewem zadawał pytanie

Trudno dziś stwierdzić czy odpowiedź znalazł

My też nie wiemy czy nasze kochanie

Z przyjaźnią idzie zawsze w parze naraz.

Jedno jest pewne, że siła przetrwania

Może mieć ujście w zwykłej namiętności

Tak pewnie było od świata zarania

I to pomogło przetrwać nam ludzkości.

Też nie potrafię gatunku oceniać

Tej grafomanii na tematy tabu.

Zadziwia ilość nazw dla przyrodzenia

Inne organy nazwami nie wabią.


Sprawdź jak często właśnie tak nazywasz miłego:

Klejnocik, bat, buc, drąg, fiut, wąż lub coś innego,

Kłusownik, wódz, zaganiacz, rozbójnik albo flet

pała, pędrak, pistolet, pingwin, pokemon, pręt,

szlaban, sztyncel, trąba, saksofon czy na niego mówisz

grzechotnik, fujarka, interes albo duży..

to ciągle nie wszystko bo nazw jest ponad kopa

Lufa, wariat czy śmierdziel pasuje do chłopa

korkociąg, lanca, laska, mały, koń czy laga

fiut, ptaszek, przyjaciel, wisielec oraz knaga.

Wymienione tu nazwy to tylko połowa

Gdy wymienisz je wszystkie zaboli cię…,,głowa”.

źródło:.. https://joemonster.org/

Miła określeń ma mniej ale za to barwne:

broszka, brzoskwinka, cipka, dziurka czy nie ładne?

szantażystka, kuciapka, muszla, różyczka,

wsadźba, trufla, szczeżuja, eden,, puderniczka,

kokoszka, zagajnik, bruzdka, rufa, wspólniczka

albo grzechotka, mona, szparka, grota, piczka.

pociurynka, pierożek, szamszurka, motylek

studnia, jamka, mona, małpiatka …i tyle.

Można jeszcze coś dodać lecz trzeba uważać

Aby zbędnym wyrazem piękna nie narażać

lipiec 2020

Lepiej dwom niż jednemu…

Boy –Żeleński już dawno, przed ponad 100 laty.

Bardzo dobrze opisał co to jest ambaras

Młodych dotyka często powodując straty

Bo źle jest kiedy dwoje nie bardzo chce naraz.

Ale próby należy ciągle podejmować

Psalmista pisał, że lepiej dwom niż jednemu

Bo gdy jeden upadnie drugi się nie chowa

Tylko rękę mu poda, pomoże bliźniemu.

Babcie kiedyś wiedziały i często mówiły

Daj mu trochę pamiętaj by było niewiele

Gdy będzie chciał coś więcej niech zrobi wesele.

Panny nie zawsze swym babciom wierzyły

Sama wiesz o co chodzi posiadasz atuty

Nie musisz zbyt się starać bo wystarczy często..

Odpowiednio powoli zdejmować swe buty

Wyprostujesz co trzeba i będzie tam gęsto.

Ty też stawiasz warunki, emocje dozujesz..

On jest sztywny, gotowy do szansy życiowej

Lecz co tu kryć też mocno jego potrzebujesz

Pewnie staniesz otworem dla przygody nowej.

Czy to Kuba czy Konrad cel zawsze jednaki

Narzędziem będą gesty, słowa nawet myśli

Za każdym razem moment pojawi się taki

W którym ciała się złączą i zamiar się ziści.

Fantazje mogą być różne w tej ars amandi

Rozmaite figury kreuj też w tej sztuce

Zawsze jednak pamiętaj o babci nauce

Po wielkich uniesieniach- jak nie wiesz to zgadnij.

Dlaczego Stwórca ludziom przyjemność dał w darze

Wiedział pewnie, że człowiek swe życie przekaże.

A tymczasem ta sfera bywa też na sprzedaż.

Starsza poucza młodszą: nie zapłaci nie dasz.

Interes z interesu istnieje od wieków.

Jest to dzieło szatana widoczne w człowieku.

Zachętą być nie może ani też alibi..

Raczej przestrogą aby nie wpaść w jego tryby..

wrzesień 2020

Erotyk na styk

Widzę jak zwiewną sukienkę rozwiewa

Wiatr pieści twe włosy i dekolt rozchyla

Zazdroszczę wiatrowi, wszystko mi nabrzmiewa

Chcę się zamienić w jurnego motyla.


Nagle ta postać smukłą dłoń wyciąga

Daje w mą stronę sygnał jednoznaczny

Dam się natychmiast w tę przygodę wciągnąć

Kąsek wydaje mi się bardzo smaczny.

Idę ostrożnie by wrażeń nie spłoszyć

Jestem już blisko nimfa do mnie krzyczy:

Kopsnij mi szluga bo nie wziąłem dosyć

Dziwne, że chłop w sukni? Mogę Cię zaliczyć


Chwycił mnie za gardło i ryknął: ach ty fiucie

Nie wiesz, że płeć się nie liczy a tylko uczucie!?

lipiec 2020

Erotyk podróżny

Wybrał się w podróż z Warszawy do Kutna

Stolica z tyłu na trasie jest czysto.

Zjechał na chwilę a tam dama smutna

Rzuca nań spojrzenie powłóczyste.


Podeszła bliżej: ja mam prośbę wielką

Nieśmiałym głosem cedzi każde słowo

Muszę być w Kutnie dziś za cenę wszelką

Fatygę skompensuję honorowo.


Ruszyli razem ona włosy gładzi

Dekolt poprawia szuka coś przy udach

A lewą rękę w jedno miejsce kładzie

Bieg chce przełączyć lecz tym się nie uda?


Kierowca krzyknął bardzo zaskoczony

Bo w czasie jazdy biegów nie przekłada

Zjedziemy z trasy bo jestem zmęczony.

A ona na to: to się dobrze składa.


Bardzo go prosi by fotel rozłożył

Ona to samo zrobiła z udami

On na początku troszeczkę się strwożył

Co później było chyba wiecie sami.


Spytała grzecznie czy ma długi jeszcze

Bo ma pomysły jak je skompensować

Zmienię pozycję bo tu mała przestrzeń

Ale ty za to nie będziesz żałować.


I to by trwało jeszcze parę godzin

Pojawiła się nawet pierwsza gwiazda

Bywa, że życie może coś osłodzić

Gdy się obudził krzyknął: ale jazda.

21-07-2020

Erotyk przydrożny

Jadąc trasą dopadło mnie zmęczenie

Siedząc przy aucie szum dostojny słyszę

Patrzę przed siebie czy mam urojenie?

Zalotnym krokiem biodrami kołysze


Ubrana skąpo nogi aż po szyję

Ręką poprawia bląd włosy faliste

Serce mi wali a nie wiem czy żyję

Lecz nie wiem czy jej zamiary są czyste.


Stoi nade mną widzę ma atuty

Palec ma w buzi-to niehigieniczne

Wszystko stwardniało lecz leżę jak struty

Nie pogadamy… chyba, że fizycznie.


Wreszcie mówi: chodź dobrze się poczujesz?

Tu wylicza metody, które koją

Ja się spokojnie zajmę twoim wujem

Skąd ona może znać rodzinę moją.


W rozmowie musiał pojawić się cennik

Nie mam gotówki a jedynie kartę.

No co za facet do tego bezczelny.

Czytnik mam owszem ale mocno zdarty.

19.07.2020

.

Erotyk delegacyjny

Raz w delegacji spotkała go gratka

Po przywitaniu czas bliżej się poznać

Znalazł się w grupie gdzie była mulatka

Oj to się skończy falą różnych doznań.

.

.


Kate miała na imię i same zalety

2x90; osy talia

Tworzyły w głowie impulsy podniety

Nieczuły na to mógł być tylko wariat.


Jak dojść na górę, w nogawce nabrzmiewa

Uff ..dotarliśmy, tam się okazało,

Że jej koniecznie czegoś zachciewa

W języku polskim mówiła dość mało.


Wiemy to wszyscy by się bliżej poznać

Nie są potrzebne pięknych słów strumienie

Ważne by czytać intensywność doznań.

Mowa wręcz szkodzi, lepsze jest milczenie.


Powolnym krokiem poszła do łazienki

On zaraz w oknach opuszcza zasłony.

Wyszła szybko nie tylko bez sukienki

Ooh — mocno westchnął bardzo podniecony.


Palcem wskazała na kanapę w rogu

Posłusznie idzie z sercem gdzieś w przełyku

Leży a ona przyciska mu nogą

Aksamit wszędzie on czuję w dotyku.


Zrobiła szpagat, otchłań obok nosa

Wyczuwa tętno i niezwykłe skurcze

nos na kuciapce porządkuje włosy

Nie stać go będzie na pomysły twórcze.


Chwyciła szybko twardego wariata

Właściciel fiuta chciał jej coś powiedzieć

Usta zakryła mu środkiem szpagata

Rzekła: masz robić to i cicho leżeć.

.


On już był blisko dochodził do szczytu

Drzwi zbir otworzył, kij trzyma starannie

Zdążył wykrzyknąć: hola! No bez kitu!

Ocknął się goły… również materialnie.

23-07-2020

Erotyk w naturze

Chciał ciut spokoju na natury łonie

Poszedł na łąkę położył na sianie

Patrzy… w oddali idąc w trawie tonie

Dziewczęca postać. Czy będzie spotkanie?


Powieki opadły, zmógł go sen twardy.

A we śnie widzi nogi aż po szyję

Biodra i piersi też ponad standardy

Serce mu wali nie wie czy przeżyje.


Ona przysiadła blisko jego twarzy

Zobaczył z bliska tę otchłań rozkoszy

Teraz już tylko o jednym zamarzył

Lecz zjawę boi się zbyt szybko spłoszyć.


Ona zważywszy, że delikwent śpiący

Sama interes wzięła w swoje ręce

Kręciła trochę tak jakby niechcący

Przysiadła na nim robiąc coś naprędce.


On przez sen chwycił obfitości ciała

Szukał schronienia w bardzo jędrnym biuście

Ona w działaniu tak się rozszalała

Że widać było rozkoszy czeluście.


Nagle ktoś krzyczy i z widłami leci

I prosto w niego mocno nimi rzucił

Szczęście nie trafił, ale krzyczy: śmieciu

Nie będziesz nigdy córki bałamucił.

23-07-2020


Motto:

mąż o żonie: jest piękna ponętna i miła

jednego jej brakuje-oby obcą była

Erotyk domowy

Spotkał ją raz całkiem mimochodem

Odtąd randkować na stałe zaczęli.

Kontaktowali się miłości kodem

By mąż lub żona się nie dowiedzieli.


Któregoś razu ona proponuje

Przyjdę do ciebie w islamistki burce

Ten pomysł jego troszeczkę szokuje

Spotkamy się jak zwykle przy mej furtce.


Przyszła punktualnie –w poważnym stroju

Jemu włożyła opaskę na oczy

Nastrój intymny panuje w pokoju

A może czymś chce go dzisiaj zaskoczyć


Światła przyćmione sesja rozpoczęta

On wszystko czuje po dotyku zmysłach

Aksamit ciała, zapach to przynęta

Szuka powoli by radość nie prysła.


Do celu zmierza nadzwyczaj ostrożnie

W głowie buzują wciąż kosmate myśli

Ona pomaga jemu rozpiąć spodnie

Bo już za chwilę cel główny się ziści.


A może dzisiaj na 69?

Niech ta pozycja ciebie dziś przekona

Skąd wiesz, co lubię najbardziej z tych zajęć?

Ano bo właśnie jestem twoja żona.

lipiec 2020

Erotyk firmowy

Szef wezwał personel i oznajmił krótko

Musimy zmienić nasze zachowanie

Dla dobra firmy nie może być smutku

Miast nienawiści musi być kochanie.


By wiarygodność swoją ugruntować

Po tej rozmowie zaraz w poniedziałek

W celu szlachetnym aby nie żałować

Zaprosił jedną z kilku sekretarek.


Weszła nieśmiało zaszczytem dotknięta

Poprawia włosy faluje spódniczką

Siądź na kanapie nie bądź tak przejęta

I nie udawaj, że jesteś dziewiczka.


Szef nie ma czasu, wdraża zarządzenie

Pani odwagi nabrała i czuje

Jak szef rozbiera ją dzikim spojrzeniem

Ale też ręką ciało obmacuje.


On nie ma czasu na wstępne rozmowy

Dziewczę układa na dywanie perskim

Rozporek rozpiął- drugi,,szef” gotowy

Stara się przy tym być bardzo rycerskim.


Uda się same rozchyliły nieco

,,Szef” pod wrażeniem sztywny jest zupełnie

Ta sytuacja mocno go podnieca

Najwyższa pora aby się zagłębić.


Nagle trzask drzwi… żona wpada z hałasem

— Szef stał jak wryty, widok go zasmucił-

Co ty wciąż robisz z tym swoim kutasem

Powiesz znów żeś się potknął i przewrócił?

22.07.2020

.

.

Erotyk małżeński

Dwa małżeństwa w tej samej firmie pracowały


Po pracy bardzo często wzajem odwiedzały

Nazwiska pospolite Kogut oraz Nowak

Pracownicy szeptali-o trójkątach mowa-

Męża z żoną kolegi żony z kumplem jego.

Dość długo tej sielance nie brakło niczego.

Jutro wyjeżdżam-Kogut rzekł z pokorą.

Nowakowa w tym czasie poczuła się chorą

Żona Koguta wie -bez wątpliwości cienia

Poszła do Nowaka sprawdzić podejrzenia.

Wzięli urlop, Nowak dostał klucze od jej domu.

Wyszli każde z osobna idą po kryjomu.

Po cichu otworzyli drzwi w werandzie bocznej

Szli schodami na górę w atmosferze mrocznęj.

Na dole słychać tylko jęki i stękanie.

Kogutowa mu rzecze: rób swoje zadanie

Spodnie trudno mu ściągnąć bo się zahaczyły

Powoli… mamy czas pomogę ci mój miły

Zgrabnym ruchem chwyciła to co tak haczyło

On zaczął pieścić ciało -twardo się zrobiło.

Ustami pieścił usta schodził coraz niżej

Do celu wyprawy miał już coraz bliżej

Jej piersi, brzuch falują ciało też wibruje

Nowak mroczne zakątki mocno penetruje

Ona okrakiem trzyma go żeby nie wyszedł

W wilgotnej otchłani sprawdza z czym do niej przyszedł.

Sprawdzenie się powiodło ona jęczy głośno

Nowak stęka rytmicznie zrobiło się sprośno.

Trudno określić jak długo rozkosz by trwała

Gdyby nie Nowakowa w trakcie ich spotkała.

Chciała wejść na górę chyba do łazienki

I słyszy podniecone westchnienia i dźwięki

Kogutowa: ja z dołu też słyszałam jęki.

Mamy więc ładny remis wśród przyjaciół zgoda

Wyjdźmy sobie na taras bo piękna pogoda.

W szlafrokach wszyscy siedli winkiem się częstują

Nie muszą się ukrywać bo już nie polują

Dwa trójkąty też tworzą figurę z przyszłością

Następne pokolenia przyjmą to z radością

Wystarczy odrobiny pozbyć się pruderii

A odkryjemy w sobie pokłady energii.

Jak tam śluby ktoś spyta bardzo rezolutnie

To dawno i nieprawda odpowie mu butnie.

Świat zwierząt często daje przykłady wierności

Człowiek ma rozum, ona ginie przy nagości.

24-07-2020

Erotyk koleżeński

Spotkali się jakoś dziwnie przypadkiem

Renia oko puściła mimochodem

Wzrok Kazia za nią chodził ukradkiem

Ona rzekła wprost: jesteś samochodem?


Wsiedli w samochód no i pojechali

Lato upojne dawało znać o sobie

Widać jezioro i plażę w oddali

Renia rzekła: ja z chęcią ci to zrobię.


Koszulkę zdjęła a także spódniczkę

Jemu gabaryt powiększył się nagle

Trudno powiedzieć czy spotkał prawiczkę

Pomyślał szybko: tu rozwinę żagle.


Renia mówi: idź umyj to co trzeba

Higiena ważna; nie chcę mieć zajadów

Ciuchy zostawił, z wody zerknął w niebo

Gdy się odwrócił nie było już śladu.


Samochód kurz zostawił zabrakło zaś ubrań

Przekonał się jak łatwo można zrobić durnia

Niedługo z Renią przyjechała żona Zosia

Nie zdołał jej przekonać, zaufania posiać

Prowokację tę razem urządziły skrzętnie.

Czy teraz żonę będzie kochał znów namiętnie?

październik 2020r.

Erotyk uzupełniający-czyli braki i nadmiary

Feminy wrzeszczą, że wszyscy są równi

W sile rozumu i szczegółach ciała

Tak kiedyś pletli komuniści durni

Rozumna wie, że braki ma i miała.

W Świecie wszystko do równowagi dąży

To co w nadmiarze braki uzupełnia

Z tych uzupełnień niejedna jest w ciąży

Inna zaś bywa satysfakcji pełna.


Wciąż pozostaje dość drobny dylemat

Czy nadmiar stać by uzupełnić braki

Lecz to pytanie to znów inny temat

Teraz zaznaczę tylko pewne znaki.

.

.

.

.

.


Kiedyś mówili: patrz na długość nosa

W swej pamięci pomnóż ją przez zwykłe,,π”

Po wszystkim sprawdzisz czy nie grał herosa

Nosek ty kłamczuszku inny mi się śnił.


Spotkali się raz w miejscu ustronnym bo

Dyskusja zeszła na różnice ciała

On jej proponuje uzupełnić to

Ona z ciekawości ciut spąsowiała.


Nadmiar się zwiększył mając pewien zamiar

Spodnie opadły jakoś mimochodem

Rączką chwyciła delikatnie nadmiar

Żar z niego kipi już nie ciągnie chłodem.


On jej nie przeszkadza a wręcz przeciwnie

Już wypełniony lecz co dalej z brakiem

On ma dylemat… już go chyba wyjmę

Ona cierpliwie siedzi wciąż okrakiem.


Przekomarzali się tak co sekundę

Słychać wciąż było podejrzane jęki

On po chwili krzyknął: kończę pierwszą rundę

Nadmiar skurczył się to sygnał dość męski.


Nadmiar nagle przestał być nadmiarem

Kontakt z tym brakiem pewnie był przyczyną

On nieco wiedział-nie zdziwił się wcale

Dzięki tym próbom ludzie nie wyginą.

październik 2020

Erotyk nieśmiały

On przed maturą zaległości widzi

Maj tuż on wie, że wiedza mu nie wpadnie

Ona po studiach trochę z niego szydzi

Przyjdź dziś wieczorem umyj się dokładnie.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 22.71