Wstęp
Wszystkie opisane w książce sprawy pochodzą z praktyki opiniodawczej autora. Dane osobowe stron, świadków i pracowników zostały usunięte, nazwy zakładów pracy zastąpiono opisem rodzajowym, sygnatury spraw pominięto.
Stan prawny: sierpień 2026 r.
Przez czternaście lat wydawania opinii dla wydziałów pracy i ubezpieczeń społecznych nauczyłem się jednej rzeczy, której nie znalazłem w żadnym podręczniku. Sprawa o emeryturę pomostową rzadko rozstrzyga się na sali sądowej. Rozstrzyga się dużo wcześniej, w archiwum zakładowym, w teczce akt osobowych, w karcie oceny ryzyka zawodowego sporządzonej dwadzieścia lat temu przez człowieka, który nie przypuszczał, że ktokolwiek jeszcze do niej zajrzy. Rozstrzyga się w tym, czy pracodawca w 2009 roku wpisał stanowisko do wykazu prac w szczególnych warunkach, czy też uznał, że składka na Fundusz Emerytur Pomostowych jest zbędnym kosztem. Kiedy sąd powołuje biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, zwykle robi to dlatego, że wszystkie inne źródła dowodowe zawiodły.
Ta książka jest zapisem takiej właśnie pracy. Nie jest komentarzem do ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o emeryturach pomostowych i nie ma ambicji konkurowania z opracowaniami cywilistów ani specjalistów prawa ubezpieczeń społecznych. Jest natomiast próbą pokazania, co się dzieje między postanowieniem sądu o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego a wyrokiem. Co biegły ogląda, czego szuka, czego nie znajduje, jak liczy i dlaczego bardzo często musi napisać zdanie, którego ubezpieczony nie chce przeczytać.
Materiałem źródłowym są opinie, które sporządziłem na zlecenie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, VI Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, oraz Sądów Okręgowych w Toruniu i Poznaniu, a także jedna opinia sporządzona na etapie postępowania apelacyjnego. Wszystkie dane osobowe zostały usunięte. Zakłady pracy opisuję rodzajowo, przez wskazanie branży i wielkości, bez podawania firm. Sygnatury spraw pomijam. Zabieg ten był konieczny nie tylko ze względu na przepisy o ochronie danych osobowych, ale też dlatego, że przedmiotem tej książki nie są konkretni ludzie, tylko powtarzalne mechanizmy. Kanał rewizyjny w zakładzie naprawy taboru kolejowego jest ten sam w Bydgoszczy, w Ostrowie Wielkopolskim i w Nowym Sączu. Spór o to, czy jest on „pomieszczeniem o bardzo małej kubaturze z utrudnioną wentylacją”, toczy się w całym kraju.
Emerytura pomostowa jest świadczeniem szczególnym pod wieloma względami. Po pierwsze, wynika z uznania przez ustawodawcę faktu oczywistego dla każdego, kto zajmował się fizjologią pracy, że są rodzaje zatrudnienia, których człowiek po sześćdziesiątce nie jest w stanie wykonywać bezpiecznie, i to niezależnie od tego, jak dobrze zorganizowane jest stanowisko pracy. Po drugie, jest świadczeniem wąskim, opartym na zamkniętych wykazach, których sąd nie może rozszerzyć nawet wtedy, gdy uzna, że praca była wyjątkowo ciężka. Po trzecie wreszcie, przez pierwszych piętnaście lat obowiązywania ustawy miała charakter wygasający, co wywoływało poczucie niesprawiedliwości u ludzi urodzonych o kilka lat za późno. Ustawa z dnia 28 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2023 r. poz. 1667), która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2024 r., ten stan zmieniła. Uchylono warunek rozpoczęcia pracy w szczególnych warunkach przed dniem 1 stycznia 1999 r. Skutkiem tej zmiany jest, jak sądzę, trwałe zwiększenie liczby spraw sądowych, w których pojawia się pytanie o rzeczywisty charakter pracy. Wykazy pozostały bowiem zamknięte, a spory o kwalifikację nie zniknęły. Przeciwnie, dotyczą teraz również okresów zatrudnienia rozpoczętych po 1999 roku, dla których dokumentacja bywa lepsza, ale ocena ryzyka zawodowego bywa sporządzona pod z góry założoną tezę.
Konstrukcja książki jest następująca. Rozdziały od pierwszego do trzeciego mają charakter wprowadzający. Przedstawiam w nich genezę i obecny kształt regulacji, siatkę pojęciową ustawy oraz rolę biegłego w postępowaniu. Rozdziały czwarty i piąty są rozdziałami warsztatowymi. Omawiam w nich sposoby ustalania wydatku energetycznego oraz obciążenia układu mięśniowo-szkieletowego, a więc dwie wielkości, wokół których obraca się większość sporów w sprawach pomostowych. Piszę tam także rzeczy niewygodne dla mojego własnego środowiska, mianowicie o tym, jak łatwo jest metodą Lehmanna uzyskać taki wynik, jakiego się oczekuje. Rozdział szósty zawiera siedem studiów przypadku opracowanych na podstawie moich opinii. Rozdział siódmy poświęcony jest orzecznictwu, przede wszystkim Sądu Najwyższego, ale również Sądów Apelacyjnych i Okręgowych. Rozdział ósmy jest przeglądem branżowym. Zestawiam w nim grupy zawodowe, które w sporach o emeryturę pomostową pojawiają się najczęściej, wraz ze wskazaniem właściwej podstawy kwalifikacji i dokumentów, których należy szukać. Rozdział dziewiąty zbiera błędy, jakie popełniają pracodawcy, organ rentowy, ubezpieczeni i biegli. W rozdziale dziesiątym pozwoliłem sobie na kilka uwag de lege ferenda, do których uprawnia mnie chyba liczba spraw, w których widziałem, jak dobra intencja ustawodawcy rozbija się o brak jednej definicji.
Adresatami książki są przede wszystkim biegli sądowi z zakresu bhp oraz kandydaci na biegłych, dalej służby bhp w zakładach pracy, które muszą prowadzić wykaz stanowisk i ewidencję pracowników na potrzeby ustawy pomostowej, wreszcie pełnomocnicy stron i sami ubezpieczeni. Sędziom nie ośmielam się niczego doradzać, jeżeli jednak książka ta ułatwi sformułowanie tezy dowodowej w postanowieniu o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego, będzie to jej największa zasługa. Pytanie źle zadane biegłemu kosztuje strony kilka miesięcy i kilka tysięcy złotych.
Jest to trzecia moja książka. Pierwsza, „Procedury BHP w podmiotach leczniczych”, wydana w 2024 roku, powstała z potrzeby uporządkowania wymagań, jakie prawo stawia szpitalom i przychodniom. Druga, „Wypadki ciężkie i śmiertelne w świetle opinii biegłego sądowego” z 2025 roku, była poświęcona analizie przyczyn wypadków przy pracy w oparciu o orzecznictwo i opinie biegłych. Ta trzecia zamyka pewien cykl. We wszystkich trzech przypadkach punktem wyjścia było to samo przekonanie, że wiedza z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy jest wiedzą użyteczną tylko wtedy, gdy potrafi się ją odnieść do konkretnego stanowiska pracy, konkretnego człowieka i konkretnej dniówki roboczej.
Na koniec uwaga metodologiczna. W tekście wielokrotnie posługuję się pierwszą osobą liczby pojedynczej. Nie jest to zabieg stylistyczny. Opinia biegłego jest dowodem osobowym w tym sensie, że wyraża ocenę konkretnego człowieka posiadającego wiadomości specjalne, a nie stanowisko instytucji. Kiedy piszę „ustaliłem”, „obliczyłem” albo „nie podzielam poglądu”, biorę za to odpowiedzialność. Kiedy natomiast piszę „nie da się ustalić”, jest to również stanowisko biegłego, a nie unik. Opinia, która na podstawie szczątkowych dokumentów formułuje kategoryczne wnioski, jest opinią gorszą od tej, która uczciwie wskazuje granice możliwych ustaleń.
Orzecznictwo i publikatory aktów prawnych przywołane w tej książce zweryfikowałem w Systemie Informacji Prawnej LEX. Stan prawny i orzeczniczy odpowiada sierpniowi 2026 r. Zastrzegam jednak, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych orzecznictwo zmienia się szybko i przed powołaniem konkretnego judykatu w opinii należy sprawdzić, czy zachowuje aktualność.
Nakło nad Notecią, 2026 r.
1. Emerytury pomostowe w systemie zabezpieczenia społecznego
1.1. Od rozporządzenia z 1983 roku do ustawy z 2008 roku
Żeby zrozumieć, dlaczego sprawy o emerytury pomostowe są tak trudne dowodowo, trzeba cofnąć się do stanu prawnego, który obowiązywał przez ćwierć wieku i którego pozostałości do dziś zalegają w aktach osobowych polskich pracowników.
Podstawowym aktem regulującym wcześniejsze emerytury dla pracowników zatrudnionych w warunkach uciążliwych było rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.). Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie delegacji zawartej w ustawie z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, a po wejściu w życie ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 1998 r. Nr 162, poz. 1118 ze zm.) zachowało moc obowiązującą na podstawie art. 32 ust. 4 tej ustawy oraz przepisu przejściowego art. 184.
Do rozporządzenia dołączono dwa wykazy. Wykaz A obejmował prace w szczególnych warunkach, których wykonywanie uprawniało do niższego wieku emerytalnego, wykaz B zaś prace, których wykonywanie uprawniało do emerytury na jeszcze korzystniejszych zasadach. Wykazy te były podzielone na działy odpowiadające gałęziom gospodarki: górnictwo, energetyka, hutnictwo, chemia, budownictwo, transport, łączność, gospodarka komunalna, rolnictwo, przemysł lekki, przemysł drzewny, służba zdrowia. Były to wykazy obszerne, sformułowane językiem gospodarki planowej i odnoszące się do technologii, z których wiele już nie istnieje.
Charakterystyczne dla tej regulacji było oparcie kwalifikacji na kryterium branżowo-stanowiskowym. Nie badano, ile energii pracownik zużywa w ciągu zmiany roboczej. Pytano, w jakim dziale gospodarki i na jakim stanowisku pracuje. Kierowca samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony był objęty wykazem A, działem VIII, i nie miał znaczenia, czy jeździł po autostradzie z ładunkiem paczek, czy woził beczkowóz po nieutwardzonych drogach. Praca „przy oczyszczaniu ścieków i filtrów otwartych” była ujęta w wykazie A, dziale IX, pozycji 2 i również nie wymagała żadnych pomiarów.
Z punktu widzenia biegłego to rozwiązanie miało oczywistą zaletę i równie oczywistą wadę. Zaletą była prostota. Wadą było to, że w wykazach znalazły się prace, które w miarę postępu technicznego przestały być uciążliwe, a jednocześnie nie znalazły się prace, które uciążliwe pozostały lub się takimi stały. Kierowca ciągnika siodłowego z 1983 roku i kierowca ciągnika siodłowego z 2008 roku to dwa różne zawody, choć nazwa stanowiska ta sama. To spostrzeżenie legło u podstaw zmiany filozofii, jaką przyniosła ustawa pomostowa.
Trzeba jeszcze dodać, że rozporządzenie z 1983 r. wcale nie odeszło do lamusa. Nadal ma ono znaczenie w trzech obszarach. Po pierwsze, przy ustalaniu prawa do emerytury w obniżonym wieku na podstawie art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, a więc w odniesieniu do okresów zatrudnienia poprzedzających dzień 1 stycznia 1999 r. Po drugie, przy ustalaniu prawa do rekompensaty, o której mowa w art. 21–23 ustawy o emeryturach pomostowych. Po trzecie, w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy, takich jak układy zbiorowe pracy i regulaminy wynagradzania, które nadal potrafią odsyłać do wykazów z 1983 roku przy przyznawaniu dodatków za pracę w warunkach szkodliwych lub dodatkowych przerw w pracy. W takich przypadkach decydująca powinna być treść tych aktów, przy czym w razie wątpliwości pierwszeństwo mają obecnie obowiązujące przepisy ustawy pomostowej.
Ta wielotorowość jest źródłem nieporozumień, z którymi biegły spotyka się w niemal każdej sprawie. Ubezpieczony przynosi na rozprawę świadectwo pracy w szczególnych warunkach wystawione przez pracodawcę na druku odwołującym się do wykazu A, działu IX, pozycji 2, i jest głęboko przekonany, że dokument ten przesądza sprawę. Nie przesądza. Zaświadczenie takie potwierdza kwalifikację według rozporządzenia z 1983 roku i może mieć znaczenie dla rekompensaty albo dla emerytury z art. 184, ale nie przenosi się automatycznie na grunt ustawy pomostowej. Katalog prac uprawniających do emerytury pomostowej nie jest tożsamy z katalogiem wynikającym z rozporządzenia z 1983 roku. Zdanie to powtarzam w opiniach tak często, że mógłbym je wstawiać z szablonu, i za każdym razem bywa ono dla strony zaskoczeniem.
1.2. Cel ustawy z 19 grudnia 2008 roku i jej pierwotnie wygasający charakter
Ustawa z dnia 19 grudnia 2008 r. o emeryturach pomostowych (Dz. U. Nr 237, poz. 1656; obecnie tekst jednolity Dz. U. z 2024 r. poz. 1696) weszła w życie z dniem 1 stycznia 2009 r. i wprowadziła zupełnie inne podejście do kwalifikacji prac.
Punktem wyjścia stała się definicja zawarta w art. 3 ust. 1, zgodnie z którą pracami w szczególnych warunkach są prace związane z czynnikami ryzyka, które z wiekiem mogą z dużym prawdopodobieństwem spowodować trwałe uszkodzenie zdrowia, wykonywane w szczególnych warunkach środowiska pracy, determinowanych siłami natury lub procesami technologicznymi, które mimo zastosowania środków profilaktyki technicznej, organizacyjnej i medycznej stawiają przed pracownikami wymagania przekraczające poziom ich możliwości, ograniczony w wyniku procesu starzenia się jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego, w stopniu utrudniającym ich pracę na dotychczasowym stanowisku.
Definicja ta jest długa i przyznaję, przy pierwszej lekturze mało czytelna, ale zawiera cztery elementy, których łączne wystąpienie warunkuje kwalifikację. Musi istnieć czynnik ryzyka. Czynnik ten musi być zdolny wywołać trwałe uszkodzenie zdrowia w związku z wiekiem pracownika. Warunki muszą być determinowane siłami natury albo procesami technologicznymi. Wreszcie i ten element bywa pomijany, zastosowanie dostępnych środków profilaktyki nie może wystarczyć do usunięcia problemu. Emerytura pomostowa nie jest bowiem świadczeniem przyznawanym za pracę szkodliwą, tylko za pracę, której nie da się w rozsądny sposób dostosować do możliwości starszego pracownika.
Poradnik Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Centralnego Instytutu Ochrony Pracy „Zasady kwalifikacji prac w szczególnych warunkach i o szczególnym charakterze”, opracowany w czerwcu 2009 roku, ujmuje to dobitnie. Emerytura pomostowa nie może być traktowana jako środek zapobiegania oddziaływaniu czynników szkodliwych na organizm, ponieważ w odniesieniu do czynników szkodliwych działania podjęte na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego są ewidentnie spóźnione. Ustawa nie dotyczy zatem pracy w warunkach oddziaływania szkodliwych czynników środowiska pracy, takich jak substancje chemiczne, hałas, wibracje czy promieniowanie elektromagnetyczne, gdyż te są regulowane innymi przepisami prawa pracy. Nie dotyczy również czynników niebezpiecznych, które nie stawiają przed pracownikami wymagań przekraczających poziom ich możliwości ograniczony w wyniku starzenia się.
To rozróżnienie ma dla praktyki opiniodawczej znaczenie zasadnicze i wracam do niego w rozdziale drugim. Powiem tu tylko, że pytanie „czy praca była szkodliwa” i pytanie „czy praca była pracą w szczególnych warunkach w rozumieniu ustawy pomostowej” to dwa różne pytania, na które można udzielić dwóch przeciwstawnych odpowiedzi, nie popadając w sprzeczność. Praca lakiernika w kabinie z prawidłową wentylacją jest szkodliwa i nie jest pracą w szczególnych warunkach w rozumieniu ustawy. Praca nurka jest pracą w szczególnych warunkach i przy zachowaniu procedur nie musi być szkodliwa.
Drugim rozwiązaniem systemowym było oparcie kwalifikacji na zamkniętych wykazach: załączniku nr 1 zawierającym czterdzieści pozycji prac w szczególnych warunkach oraz załączniku nr 2 zawierającym dwadzieścia cztery pozycje prac o szczególnym charakterze. Wykazy te, o czym szerzej w rozdziale drugim, nie podlegają uzupełnianiu ani rozszerzającej wykładni.
Trzecim, i z perspektywy społecznej najbardziej dotkliwym rozwiązaniem, było nadanie ustawie charakteru wygasającego. W pierwotnym brzmieniu art. 4 pkt 5 wymagał, aby ubezpieczony przed dniem 1 stycznia 1999 r. wykonywał prace w szczególnych warunkach lub prace w szczególnym charakterze w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 3 ustawy pomostowej albo art. 32 i art. 33 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Oznaczało to, że krąg uprawnionych był zamknięty i z każdym rokiem malał. Osoba, która podjęła pracę w kanale ściekowym w 2001 roku, nie miała szansy na emeryturę pomostową, choćby przepracowała w nim trzydzieści lat. Ustawa miała charakter przejściowy, o czym wielokrotnie pisałem w opiniach, ograniczając prawo do uzyskania świadczenia do osób urodzonych po dniu 31 grudnia 1948 r., które prace w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze rozpoczęły przed dniem 1 stycznia 1999 r.
Uzasadnienie tego rozwiązania było takie, że emerytury pomostowe mają być pomostem dla pokolenia, które wchodziło na rynek pracy w realiach starego systemu i miało uzasadnione oczekiwanie wcześniejszego przejścia na emeryturę. Kolejne pokolenia miały być chronione przez poprawę warunków pracy, a nie przez świadczenia. Założenie to okazało się w praktyce zbyt optymistyczne. Postęp techniczny rzeczywiście zlikwidował część uciążliwości, w zakładach naprawy taboru kolejowego kanały rewizyjne w dużej mierze zastąpiono podnośnikami platformowymi, ale nie zlikwidował pracy pod ziemią, pracy nurka, pracy przy gaszeniu pożarów ani pracy w kanałach ściekowych w starej zabudowie miejskiej.
1.3. Nowelizacja z 28 lipca 2023 roku i stan prawny obowiązujący od 1 stycznia 2024 roku
Ustawą z dnia 28 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2023 r. poz. 1667) ustawodawca zniósł wygasający charakter emerytur pomostowych. Zasadnicza część przepisów weszła w życie z dniem 1 stycznia 2024 r.
Istota zmiany polega na uchyleniu art. 4 pkt 5 ustawy pomostowej, a więc warunku wykonywania pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze przed dniem 1 stycznia 1999 r. Wcześniej, bo z dniem 20 kwietnia 2022 r., uchylony został art. 4 pkt 7, który wymagał, aby z pracownikiem nastąpiło rozwiązanie stosunku pracy; nie uczyniła tego jednak nowelizacja z 2023 r., lecz ustawa z dnia 9 marca 2022 r. W konsekwencji obecne brzmienie art. 4 przewiduje, że prawo do emerytury pomostowej przysługuje pracownikowi, który spełnia łącznie następujące warunki:
1) urodził się po dniu 31 grudnia 1948 r.;
2) ma okres pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze wynoszący co najmniej 15 lat;
3) osiągnął wiek wynoszący co najmniej 55 lat dla kobiet i co najmniej 60 lat dla mężczyzn;
4) ma okres składkowy i nieskładkowy, ustalony na zasadach określonych w art. 5–9 i art. 11 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, wynoszący co najmniej 20 lat dla kobiet i co najmniej 25 lat dla mężczyzn;
5) (uchylony);
6) po dniu 31 grudnia 2008 r. wykonywał pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 3;
7) (uchylony).
Zachowany pozostał art. 49, stanowiący, że prawo do emerytury pomostowej przysługuje również osobie, która po dniu 31 grudnia 2008 r. nie wykonywała pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 3, spełnia warunki określone w art. 4 pkt 1–4 i 6 oraz art. 5–12, a w dniu wejścia w życie ustawy miała wymagany okres pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 3.
Konsekwencje tej zmiany dla praktyki opiniodawczej są znaczące i, moim zdaniem, dotąd niedoceniane. Do końca 2023 roku sprawy dotyczyły niemal wyłącznie okresów zatrudnienia sprzed 1999 roku, czyli okresów, dla których dokumentacja bhp albo nie istniała, albo została zniszczona po upływie terminów przechowywania. Biegły był skazany na rekonstrukcję warunków pracy na podstawie zeznań świadków i wiedzy o technologiach epoki. Po nowelizacji do sądów trafiają sprawy dotyczące okresów bieżących, dla których pracodawca ma obowiązek posiadać ocenę ryzyka zawodowego, wykaz stanowisk pracy oraz ewidencję pracowników wykonujących prace w szczególnych warunkach. Zmienia to charakter sporu. Nie idzie już o to, czy dało się coś ustalić, tylko o to, czy dokumenty, które istnieją, są rzetelne.
I tu pojawia się problem, o którym trzeba mówić otwarcie. Ocena ryzyka zawodowego oraz ocena wydatku energetycznego są dokumentami sporządzanymi na zlecenie pracodawcy i przez pracodawcę opłacanymi. Pracodawca, który zakwalifikuje stanowisko do prac w szczególnych warunkach, musi opłacać za tego pracownika składkę na Fundusz Emerytur Pomostowych w wysokości 1,5% podstawy wymiaru. Interes ekonomiczny pracodawcy jest zatem oczywisty i przeciwstawny interesowi pracownika. Nie twierdzę, że dokumenty są fałszowane. Twierdzę natomiast, że metoda, którą powszechnie stosuje się do wyliczania wydatku energetycznego, pozostawia tak szeroki margines oceny, iż uzyskanie wyniku poniżej progu ustawowego jest w większości przypadków kwestią doboru założeń. Wykazuję to w rozdziale czwartym na konkretnym przykładzie, w którym z tego samego chronometrażu dnia pracy uzyskałem wynik ponad dwukrotnie wyższy niż firma zewnętrzna wykonująca ocenę na zlecenie zakładu.
1.4. Prace o szczególnym charakterze i obniżony wiek emerytalny
Obok podstawowej konstrukcji z art. 4 ustawa przewiduje kilka reżimów szczególnych, o których wspominam skrótowo, ponieważ w praktyce biegłego z zakresu bhp pojawiają się rzadziej.
Artykuł 5 dotyczy pracowników wykonujących prace w powietrzu, w szczególności personelu pokładowego statków powietrznych, i obniża wiek do 50 lat dla kobiet i 55 lat dla mężczyzn przy piętnastoletnim okresie pracy. Artykuł 6 odnosi się do prac pod ziemią wykonywanych stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Artykuł 7 dotyczy prac przy przetwórstwie azbestu i produkcji wyrobów zawierających azbest oraz prac w hutnictwie. Artykuł 8 obejmuje prace nurków, kesoniarzy i płetwonurków. Artykuł 9 dotyczy pracowników wykonujących prace rybaków morskich. Artykuł 10 obejmuje pracowników zatrudnionych przy przetwórstwie ołowiu i kadmu. Artykuł 11 dotyczy nauczycieli, wychowawców i innych pracowników pedagogicznych zatrudnionych w placówkach wskazanych w ustawie o systemie oświaty. Artykuł 12 zaś dotyczy pracowników wykonujących prace w szczególnych warunkach w podmiotach leczniczych, w szczególności personelu medycznego zespołów ratownictwa medycznego.
Z punktu widzenia dowodowego reżimy te są prostsze, ponieważ mają charakter podmiotowy. Decyduje stanowisko i rodzaj podmiotu zatrudniającego, a nie pomiar czynnika ryzyka. Biegły z zakresu bhp jest w nich potrzebny rzadko. Zdecydowana większość spraw, w których sądy powołują biegłego mojej specjalności, dotyczy pozycji 21, 28, 29, 36 i 38 załącznika nr 1 oraz pozycji 13 i 14 załącznika nr 2, a więc pozycji wymagających ustalenia wielkości mierzalnej albo oceny technicznej charakteru sterowania procesem.
1.5. Rekompensata z art. 21–23 ustawy pomostowej
Osobnym instrumentem, który ustawa pomostowa wprowadziła i który regularnie pojawia się w sprawach kierowanych do biegłego, jest rekompensata.
Zgodnie z art. 21 ust. 1 rekompensata przysługuje ubezpieczonemu, jeżeli przed dniem 1 stycznia 2009 r. ma okres pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze w rozumieniu przepisów ustawy o emeryturach i rentach z FUS, wynoszący co najmniej 15 lat. Datę tę podkreślam, bo bywa pomijana: piętnastu lat nie da się „dozbierać” okresami późniejszymi. Praca wykonywana po 31 grudnia 2008 r. może budować staż do emerytury pomostowej, ale nie do rekompensaty. Art. 21 ust. 2 stanowi, że rekompensata nie przysługuje osobie, która ma ustalone decyzją prawomocną prawo do emerytury na podstawie przepisów ustawy o emeryturach i rentach z FUS lub przepisów odrębnych. Słowa „decyzją prawomocną” niosą tu cały ciężar. Wyłączenie nie działa wobec każdego, kto teoretycznie spełnia przesłanki emerytury; sięga wyłącznie tam, gdzie prawo zostało już formalnie stwierdzone i decyzja stała się prawomocna. Rekompensata przyznawana jest w formie dodatku do kapitału początkowego, o czym stanowi art. 23 ust. 1, i wypłacana wraz z emeryturą; jej wysokość oblicza się według wzoru z art. 22 ust. 1, w którym współczynnik uwzględnia, jaka część wymogów do wcześniejszej emerytury została spełniona do dnia 31 grudnia 2008 r.
Instytucja ta ma charakter kompensacyjny w ścisłym znaczeniu. Nie jest świadczeniem za pracę szkodliwą, tylko wyrównaniem utraty możliwości nabycia prawa do wcześniejszej emerytury wskutek zmiany przepisów. Co istotne dla biegłego, przesłanka piętnastoletniego okresu pracy w szczególnych warunkach oceniana jest tu według rozporządzenia z 1983 roku, a nie według załączników do ustawy pomostowej. Jest to jedyny w zasadzie obszar, w którym stary wykaz nadal decyduje bezpośrednio o prawie do świadczenia.
Od 2024 r. definicja rekompensaty z art. 2 pkt 5 oraz brzmienie art. 21 ust. 2 zostały zmienione. Zmiana odzwierciedla praktykę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, polegającą na odmowie rekompensaty tylko tym osobom, którym prawo do emerytury pomostowej zostało potwierdzone decyzją, a nie każdemu, kto teoretycznie spełniał przesłanki. Opisał to Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 maja 2025 r., II USK 411/24. Odrębnym zagadnieniem, rozstrzyganym na gruncie art. 2 pkt 5 w związku z art. 4 i art. 49, jest znaczenie rozwiązania stosunku pracy jako warunku realizacji prawa do emerytury pomostowej — zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2025 r., II PUNPP 1/24, oraz postanowienie z dnia 5 marca 2025 r., II USK 114/24.
Konsekwencja praktyczna jest taka, że biegły opiniujący w sprawie o rekompensatę musi zmienić układ odniesienia. Nie liczy wydatku energetycznego i nie sprawdza kategorii OWAS, tylko bada, czy stanowisko odpowiada opisowi zawartemu w wykazie A rozporządzenia z 1983 roku, i czy praca była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Sprawa opisana w podrozdziale 6.7, dotycząca operatorki elektronicznych monitorów ekranowych typu CRT w zakładzie poligraficznym, jest typowym przykładem takiego postępowania i pokazuje, jak łatwo pomylić oba porządki prawne.
1.6. Obowiązki płatnika składek i ich znaczenie dowodowe
Nie sposób opisywać spraw o emerytury pomostowe bez omówienia obowiązków, jakie ustawa nałożyła na pracodawców, ponieważ to właśnie ich niewykonanie generuje większość sporów.
Zgodnie z art. 41 ust. 4 pkt 1 i 2 ustawy pomostowej płatnik składek jest obowiązany prowadzić wykaz stanowisk pracy, na których są wykonywane prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, oraz ewidencję pracowników wykonujących takie prace, za których jest przewidziany obowiązek opłacania składek na Fundusz Emerytur Pomostowych. Zgodnie z art. 41 ust. 6 płatnik jest obowiązany powiadomić pracowników o dokonaniu wpisu do ewidencji lub o nieumieszczeniu w niej. Pracownikowi, którego nie umieszczono w ewidencji, przysługuje skarga do Państwowej Inspekcji Pracy.
Cytowany już poradnik CIOP-PIB i MPiPS zwraca uwagę na rzecz, którą warto podkreślić. Aby zrealizować obowiązek sporządzenia wykazu i ewidencji, pracodawca nie musi podejmować dodatkowych ustaleń ani wykonywać odrębnych pomiarów. Wypełniając bowiem prawidłowo obowiązki kodeksowe dotyczące oceny ryzyka zawodowego, o których mowa w art. 226 Kodeksu pracy, ma wszelkie dane niezbędne do sporządzenia wykazu i ewidencji na potrzeby ustawy pomostowej. Ocena ryzyka zawodowego jest bowiem w Polsce podstawowym obowiązkiem pracodawcy od 1996 roku, wynikającym z dyrektywy ramowej 89/391/EWG, wdrożonej przepisami Kodeksu pracy oraz ogólnymi przepisami bhp.
Praktyka wygląda inaczej. W kilku sprawach, w których opiniowałem, w aktach nie było żadnej oceny ryzyka zawodowego dla spornego stanowiska. W jednej ze spraw dotyczącej zakładu gospodarki komunalnej stwierdziłem to wprost, zwracając uwagę sądu, że oceny takie pozwoliłyby zakwalifikować ciężkość pracy w poszczególnych zakładach i na poszczególnych stanowiskach, a ich brak istotnie ogranicza możliwości ustaleń. Zwróciłem też uwagę, że wiele zakładów pracy nie umieszczało w rejestrach pracowników wykonujących prace w warunkach szczególnych i o szczególnym charakterze z uwagi na ponoszenie dodatkowych kosztów w postaci składek na Fundusz Emerytur Pomostowych.
Jest to stwierdzenie mocne i podtrzymuję je. Składka w wysokości 1,5% podstawy wymiaru, przy zatrudnieniu kilkudziesięciu operatorów, daje w skali roku kwotę, którą zarząd spółki komunalnej zauważa. Kiedy zaś decyzję o kwalifikacji podejmuje się na podstawie dokumentu sporządzonego przez firmę zewnętrzną wybraną w procedurze najniższej ceny, a dokument ten opiera się na metodzie z natury szacunkowej, wynik bywa przewidywalny. Skutki ponosi pracownik piętnaście lat później, kiedy okazuje się, że nie figurował w ewidencji, choć wykonywał tę samą pracę co kolega z sąsiedniego zakładu, w którym kwalifikacji dokonano inaczej.
Z tego wynika bardzo praktyczna wskazówka warsztatowa. Biegły badający sprawę pomostową powinien zawsze ustalić, czy pracodawca prowadził wykaz i ewidencję, kiedy je sporządzono, kto sporządził stanowiącą ich podstawę ocenę ryzyka i czy w tym samym zakładzie inne, podobne stanowiska zostały zakwalifikowane odmiennie. Odpowiedź na ostatnie pytanie bywa najbardziej wymowna.
2. Siatka pojęciowa ustawy pomostowej
2.1. Dwie kategorie prac i dlaczego nie wolno ich mieszać
Ustawa posługuje się dwiema kategoriami, które w potocznym języku bywają traktowane wymiennie, a w rzeczywistości opierają się na całkowicie odmiennych kryteriach.
Prace w szczególnych warunkach, zdefiniowane w art. 3 ust. 1, są kategorią przedmiotową. Decyduje o nich czynnik ryzyka występujący w środowisku pracy. Wykaz zawiera załącznik nr 1.
Prace o szczególnym charakterze, zdefiniowane w art. 3 ust. 3, są kategorią podmiotową. Ustawodawca określa je jako prace wymagające szczególnej odpowiedzialności oraz szczególnej sprawności psychofizycznej, których możliwość należytego wykonywania w sposób niezagrażający bezpieczeństwu publicznemu, w tym zdrowiu lub życiu innych osób, zmniejsza się przed osiągnięciem wieku emerytalnego na skutek pogorszenia sprawności psychofizycznej, związanego z procesem starzenia się. Wykaz zawiera załącznik nr 2.
Różnica jest zasadnicza i przekłada się bezpośrednio na metodykę opiniowania. W przypadku prac w szczególnych warunkach biegły mierzy, oblicza i porównuje z progiem. W przypadku prac o szczególnym charakterze biegły ocenia, czy pracownik ponosił określony rodzaj odpowiedzialności i czy skutki jego ewentualnego błędu wykraczały poza teren zakładu pracy. Są to dwa różne zadania i wymagają dwóch różnych warsztatów.
Zdarza się, że pełnomocnik ubezpieczonego formułuje wniosek dowodowy tak, jakby chodziło o jedną kategorię, a sąd, powtarzając brzmienie wniosku w postanowieniu, utrwala ten błąd. Otrzymuję wówczas pytanie: „czy praca ubezpieczonego była pracą w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze”. Odpowiadam na oba pytania osobno, ponieważ inaczej opinia byłaby niepełna, ale kosztuje to dodatkową pracę i, co gorsza, bywa źródłem nieporozumień przy ocenie opinii.
2.2. Czynniki ryzyka determinowane siłami natury
Zgodnie z art. 3 ust. 2 pkt 1 pracami w szczególnych warunkach determinowanymi siłami natury są:
a) prace pod ziemią,
b) prace na wodzie,
c) prace pod wodą,
d) prace w powietrzu.
Kwalifikacja tych prac nie nastręcza w praktyce większych trudności, ponieważ cztery związane z nimi czynniki ryzyka są jednoznacznie identyfikowalne. Górnik pracuje pod ziemią albo nie. Rybak morski pracuje na wodzie albo nie. Nurek pracuje pod wodą albo nie. Nie wymaga to pomiarów ani wykładni.
Wyjątkiem, z którym zetknąłem się kilkakrotnie, są sytuacje graniczne dotyczące pracy pod ziemią. Pytanie, czy praca w podziemnym kanale ściekowym, w tunelu ciepłowniczym albo w garażu podziemnym jest pracą pod ziemią w rozumieniu art. 3 ust. 2 pkt 1 lit. a, wydaje się na pierwszy rzut oka trywialne, a nie jest. Ustawodawca odrębnie ujął w załączniku nr 1, w pozycji 36, „ciężkie prace fizyczne w podziemnych kanałach ściekowych”, co dowodzi, że nie uznał tych prac za objęte ogólną kategorią prac pod ziemią. Gdyby uznał, pozycja 36 byłaby zbędna. Argument z zakazu wykładni synonimicznej jest tu, moim zdaniem, rozstrzygający.
2.3. Czynniki ryzyka determinowane procesami technologicznymi
To jest właściwe pole pracy biegłego z zakresu bhp. Zgodnie z art. 3 ust. 2 pkt 2 pracami w szczególnych warunkach determinowanymi procesami technologicznymi są:
a) prace w warunkach gorącego mikroklimatu, prace wykonywane w pomieszczeniach, w których wartość wskaźnika obciążenia termicznego WBGT wynosi 28°C i powyżej, przy wartości tempa metabolizmu pracownika powyżej 130 W/m²;
b) prace w warunkach zimnego mikroklimatu, prace wykonywane w pomieszczeniach o temperaturze powietrza poniżej 0°C;
c) bardzo ciężkie prace fizyczne, prace powodujące w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny u mężczyzn powyżej 8400 kJ, a u kobiet powyżej 4600 kJ;
d) prace w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego;
e) ciężkie prace fizyczne związane z bardzo dużym obciążeniem statycznym wynikającym z konieczności pracy w wymuszonej, niezmiennej pozycji ciała; przy czym ciężkie prace fizyczne to prace powodujące w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny u mężczyzn powyżej 6300 kJ, a u kobiet powyżej 4200 kJ, a prace w wymuszonej pozycji ciała to prace wymagające znacznego pochylenia i (lub) skręcenia pleców przy jednoczesnym wywieraniu siły powyżej 10 kG dla mężczyzn i 5 kG dla kobiet (według metody OWAS pozycja kategorii 4) przez co najmniej 50% zmiany roboczej.
Pięć czynników, z których trzy wymagają pomiaru albo obliczenia. Kwalifikacja pracy do tej grupy jest możliwa wyłącznie po stwierdzeniu występowania w jej przebiegu czynnika ryzyka określonego w art. 3 ust. 2 pkt 2. Nie wystarczy, że praca została wymieniona w załączniku nr 1. Muszą być spełnione dwa warunki łącznie, ujęcie pracy w wykazie oraz wystąpienie czynnika ryzyka. Pogląd ten znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych, między innymi w wyroku WSA w Gliwicach z dnia 8 maja 2012 r., IV SA/Gl 587/11, wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 9 kwietnia 2013 r., IV SA/Wr 769/12 oraz wyroku NSA z dnia 19 grudnia 2014 r., I OSK 1867/13.
Zwracam szczególną uwagę na literę e. Jest to jedyna pozycja, w której ustawodawca wymaga łącznego spełnienia dwóch niezależnych kryteriów mierzalnych, wydatku energetycznego powyżej 6300 kJ oraz kategorii 4 według metody OWAS utrzymywanej przez co najmniej połowę zmiany roboczej. W praktyce oznacza to, że pracownik może mieć wydatek energetyczny 7000 kJ i nie wykonywać ciężkiej pracy fizycznej w rozumieniu ustawy, jeżeli jego pozycja robocza mieści się w kategorii 1 lub 2. I odwrotnie. Może pracować w skrajnie wymuszonej pozycji przez sześć godzin i nie spełniać przesłanki, jeżeli wydatek energetyczny wynosi 5000 kJ. Konstrukcja ta bywa dla stron zaskakująca i wymaga w opinii wyraźnego, wyodrębnionego omówienia.
2.4. Prace o szczególnym charakterze — art. 3 ust. 3
Definicja z art. 3 ust. 3 odwołuje się do trzech elementów, szczególnej odpowiedzialności, szczególnej sprawności psychofizycznej oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego, w tym zdrowia lub życia innych osób.
Najwięcej sporów budzą pozycje 13 i 14 załącznika nr 2. Pozycja 13 obejmuje prace przy bezpośrednim sterowaniu procesami technologicznymi mogącymi stwarzać zagrożenie wystąpienia poważnej awarii przemysłowej ze skutkami dla bezpieczeństwa publicznego. Pozycja 14 obejmuje prace przy bezpośrednim sterowaniu procesami technicznymi mogącymi spowodować awarię techniczną z poważnymi skutkami dla bezpieczeństwa publicznego.
Warto zatrzymać się na tym rozróżnieniu, bo bywa ono zacierane zarówno w pismach procesowych, jak i w opiniach. Obie pozycje wymagają tego samego elementu podstawowego, bezpośredniego sterowania procesem. Nie wystarczy obsługa urządzenia, konserwacja, dozór ani sama obecność przy instalacji. Różnica leży w tym, czym pracownik steruje i jakie zdarzenie może wywołać. Spotykam się z twierdzeniem, że pozycja 13 obejmuje każdego, kto pracuje w zakładzie zaliczonym do zakładu o zwiększonym albo o dużym ryzyku. Jest to nieporozumienie. Kwalifikacja zakładu nie jest przesłanką ustawową, lecz narzędziem dowodowym, które pozwala wykazać, że sterowany proces technologiczny rzeczywiście mógł wywołać poważną awarię przemysłową, a nie zdarzenie o skutkach zamkniętych w granicach zakładu.
Ustalenie tej skali wymaga sięgnięcia po kryteria z przepisów ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska oraz rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 29 stycznia 2016 r. w sprawie rodzajów i ilości znajdujących się w zakładzie substancji niebezpiecznych, decydujących o zaliczeniu zakładu do zakładu o zwiększonym lub dużym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej (Dz. U. z 2016 r. poz. 138). Jest to zadanie obliczeniowe, wymagające ustalenia rodzajów i ilości substancji niebezpiecznych oraz zastosowania zasady sumowania. Co bardzo istotne, a co bywa pomijane, obliczenie musi uwzględniać także zakłady sąsiednie, jeżeli zachodzi między nimi możliwość wystąpienia efektu domina. Opisuję to szczegółowo w podrozdziale 6.6.
Kwalifikacja według pozycji 14 wymaga natomiast oceny czysto technicznej. Sformułowanie, że prace przy bezpośrednim sterowaniu procesami technicznymi mogą spowodować awarię techniczną, oznacza konieczność istnienia związku przyczynowego między sterowaniem procesem technicznym a możliwością spowodowania awarii. Nie wystarczy zatem, że pracownik przebywa w zakładzie, w którym awaria jest możliwa. Musi on osobiście, bezpośrednio, sterować procesem, którego zakłócenie awarię wywoła.
To rozróżnienie okazało się rozstrzygające w kilku sprawach, w których opiniowałem, w tym w sprawie operatorów oczyszczalni ścieków. Ustalenie, kto faktycznie siedzi przy pulpicie w dyspozytorni, a kto tylko wykonuje polecenia wydawane z dyspozytorni, przesądza o kwalifikacji. Wracam do tego w podrozdziale 6.1.
Pomocne jest tu stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 9 maja 2019 r., III UK 115/18. Sąd Najwyższy uznał, że pracy montera maszyn i urządzeń hutniczych, zajmującego się konserwacją i pracami montażowymi, nie można kwalifikować jako pracy o szczególnym charakterze, ponieważ nie polega ona na bezpośrednim sterowaniu procesami technicznymi. Sąd wskazał ponadto, że skutki awarii pieca hutniczego zasadniczo ograniczają się do terenu zakładu pracy, a huta nie jest podmiotem kluczowym dla bezpieczeństwa publicznego. Wykładnia pojęcia „bezpieczeństwo publiczne” jest zatem restrykcyjna i wymaga wykazania, że skutki awarii przekroczyłyby granicę zakładu i dotknęły osoby postronne.
2.5. Zamknięty charakter wykazów
Jest to zagadnienie, które w rozmowie z ubezpieczonym wywołuje najwięcej goryczy, a którego biegły nie może obejść.
Za trafny należy uznać prezentowany w orzecznictwie pogląd, że wykaz prac w szczególnych warunkach zawarty w załączniku nr 1 ma charakter zamknięty i nie podlega uzupełnieniu. Oznacza to, że cech pracy w szczególnych warunkach nie mogą posiadać inne prace, choćby sposób ich wykonywania i ich jakość mogły obniżyć się z wiekiem. Stanowisko takie zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r., II UK 164/11 oraz Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 23 stycznia 2014 r., III AUa 604/13.
Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał również, że przepisy o wcześniejszym przechodzeniu na emeryturę mają charakter wyjątkowy i podlegają wykładni ścisłej. W wyroku z dnia 6 grudnia 2018 r., II UK 387/17, Sąd Najwyższy stwierdził, przywołując z aprobatą stanowisko Sądu Apelacyjnego, że prawo materialne wymaga wykładni ścisłej ze względu na przyczynowe uzasadnienie uprawnienia do wcześniejszej emerytury, a systemowo potwierdza ją ograniczenie uprawnień przez przyjęcie ustawy o emeryturach pomostowych, która nie ujmuje już pracy w kanałach remontowych przy naprawie pojazdów mechanicznych w wykazie prac w szczególnych warunkach.
Jest to orzeczenie o dużym znaczeniu praktycznym i wracam do niego dwukrotnie, w podrozdziale 6.3 przy omawianiu sprawy ślusarza wagonowego i w rozdziale siódmym. Sąd Najwyższy powiedział w nim wprost, że pominięcie w nowym wykazie pracy, która figurowała w wykazie starym, jest świadomym zabiegiem ustawodawcy, a nie luką do wypełnienia w drodze wykładni.
Praktyczna konsekwencja dla biegłego jest następująca. Jeżeli Sąd pyta, czy dana praca odpowiada pozycji X załącznika nr 1, biegły ma obowiązek zbadać, czy odpowiada. Nie ma natomiast żadnego umocowania, by twierdzić, że praca „powinna” być objęta wykazem, choć nie jest. Zdarzało mi się w opiniach napisać, że praca ubezpieczonego była obiektywnie ciężka, uciążliwa i wyniszczająca, a mimo to nie spełnia kryteriów ustawowych. Nie jest to sprzeczność. Jest to opis rzeczywistości, w której ustawodawca postawił granicę w konkretnym miejscu.
2.6. Przesłanka wykonywania pracy stale i w pełnym wymiarze czasu pracy
Zgodnie z art. 3 ust. 4 i 5 ustawy pomostowej za pracowników wykonujących prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze uważa się pracowników wykonujących po dniu 31 grudnia 2008 r. taką pracę w pełnym wymiarze czasu pracy.
Zanim przejdę dalej, muszę zwrócić uwagę na rozróżnienie, które w praktyce bywa zacierane, także w opiniach biegłych, w tym w moich wcześniejszych. Ustawa pomostowa mówi wyłącznie o pełnym wymiarze czasu pracy. Słowa „stale” w art. 3 ust. 4 nie ma. Zwrot „stale i w pełnym wymiarze czasu pracy” pochodzi z §2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. i rządzi innym porządkiem: emeryturą z art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z FUS oraz rekompensatą z art. 21–23 ustawy pomostowej. Sąd Najwyższy wprost przyjął, że ustawodawca świadomie odszedł od przesłanki stałości przy emeryturze pomostowej i że o kwalifikacji rozstrzyga wykonywanie pracy w pełnym wymiarze, a nie liczba dni czy miesięcy.
Praktyczny wniosek jest taki. W sprawie o emeryturę pomostową biegły bada pełny wymiar czasu pracy, w sprawie o rekompensatę albo o emeryturę z art. 184, pracę wykonywaną stale i w pełnym wymiarze, według wykazów z 1983 roku. Wszystko, co piszę niżej o czynnościach wykonywanych poza środowiskiem objętym wykazem, zachowuje aktualność w obu porządkach, bo dotyczy tego samego pytania, czy pracownik rzeczywiście wykonywał pracę opisaną w wykazie przez całą dniówkę. Zmienia się tylko podstawa, którą należy powołać. Tytuł tego podrozdziału zachowuję w brzmieniu tradycyjnym, bo takim posługują się akta i pisma procesowe, ale przy formułowaniu wniosków opinii warto tę różnicę zaznaczyć, organ rentowy potrafi ją wykorzystać.
Przesłanka ta jest w moim doświadczeniu najczęstszą przyczyną negatywnego wyniku opinii. Rzadko zdarza się, by pracownik przez całą dniówkę roboczą wykonywał jedną czynność. Typowy operator oczyszczalni ścieków, typowy ślusarz wagonowy, typowy kierowca pojazdu asenizacyjnego wykonują w ciągu zmiany kilkanaście różnych czynności, z których tylko część odpowiada opisowi z wykazu.
Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą, którą przywołuję w opiniach, wyłącznie takie czynności pracownicze, które są wykonywane w warunkach bezpośrednio narażających na szkodliwe dla zdrowia czynniki, kwalifikują pracę jako wykonywaną w szczególnych warunkach. Znaczące są przy tym stopień uciążliwości owych czynników oraz wymagania wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne i otoczenia. Jedynie, jeśli czynności te wykonywane są stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, okres ich wykonywania jest okresem pracy uzasadniającym prawo do świadczeń.
Orzecznictwo wypracowało jednak istotne złagodzenie tej reguły, którego biegły nie może pominąć. Wykonywanie części czynności poza środowiskiem opisanym w wykazie nie przerywa stałości pracy, jeżeli czynności te są integralną częścią pracy podstawowej albo mają charakter incydentalny, krótkotrwały i uboczny. Tak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 grudnia 2018 r., II UK 387/17, a linię tę potwierdza postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2018 r., III UK 211/17.
Granica jest przy tym wyznaczona ostro i nie przebiega według proporcji czasowej. W sprawach dotyczących kanałów remontowych Sąd Najwyższy przyjął, że pracownik wykonujący naprawy zarówno w kanale, jak i poza nim nie spełnia warunku stałej pracy w pełnym wymiarze nawet wtedy, gdy w kanale spędza sześć albo siedem godzin z ośmiogodzinnej dniówki. Rozstrzyga charakter czynności wykonywanych poza kanałem, a nie ich udział procentowy.
Praktyczna konsekwencja dla warsztatu jest następująca. Chronometraż nie może poprzestać na podaniu, ile minut pracownik przebywał w środowisku objętym wykazem. Każdą czynność wykonywaną poza tym środowiskiem należy przypisać do jednej z trzech kategorii. Czynność niezbędna do wykonania czynności podstawowej (pobranie narzędzia, przygotowanie stanowiska, sprawdzenie efektu pracy), czynność incydentalna i krótkotrwała, wreszcie samodzielne zadanie robocze o innym charakterze. Dwie pierwsze kategorie stałości nie przerywają. Trzecia, przerywa, i to niezależnie od tego, ile czasu zajmowała.
Ustalenie tej okoliczności wymaga chronometrażu dnia pracy. Nie ma innej drogi. Zeznanie świadka, który po dwudziestu latach twierdzi, że kolega „praktycznie cały czas pracował w kanale”, jest z fizjologicznego punktu widzenia mało wiarygodne i w jednej ze spraw powiedziałem to wprost. Świadek, emerytowany mistrz produkcji, wyjaśnił, że ubezpieczony pracował średnio sześć godzin z podniesionymi rękami. Z punktu widzenia fizjologii człowieka tego rodzaju praca w tak długim okresie czasu jest mało prawdopodobna, z uwagi na zmęczenie i osłabienie mięśni obręczy barkowej i kończyn górnych. Nie oceniałem wiarygodności zeznania, bo to wyłączna kompetencja sądu. Wskazałem natomiast, że twierdzenie to jest niezgodne z wiedzą o wydolności układu mięśniowo-szkieletowego, a to już jest wypowiedź mieszcząca się w zakresie wiadomości specjalnych.
2.7. Relacja przepisów pomostowych do rozporządzenia z 1983 roku
Wracam do zagadnienia zasygnalizowanego w rozdziale pierwszym, ponieważ w praktyce opiniodawczej wymaga ono osobnego, wyraźnego omówienia w każdej niemal opinii.
Katalog prac, które można zakwalifikować do wykonywanych w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, w przypadku ustalania prawa do emerytury pomostowej nie jest tożsamy z katalogiem wynikającym z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. Różnice są trojakiego rodzaju.
Po pierwsze, część prac ujętych w rozporządzeniu z 1983 roku w ogóle nie znalazła odpowiednika w załącznikach do ustawy pomostowej. Sztandarowym przykładem są prace w kanałach remontowych przy naprawie pojazdów mechanicznych, o czym mowa w cytowanym wyżej wyroku SN II UK 387/17. Innym przykładem, na który zwracałem uwagę w opinii dotyczącej oczyszczalni ścieków, są prace „przy oczyszczaniu ścieków i filtrów otwartych” z wykazu A, działu IX, pozycji 2. Takiego wyróżnienia przedmiotowego prac nie ma w załączniku nr 1 do ustawy pomostowej i nie występuje ono również w załączniku nr 2, opartym zasadniczo na kryterium podmiotowym.
Po drugie, część prac została w ustawie pomostowej ujęta węziej, przez dodanie kryterium mierzalnego. Prace przy wywozie nieczystości stałych i płynnych oraz prace na wysypiskach i wylewiskach nieczystości figurują w załączniku nr 1 pod pozycją 38, ale z zastrzeżeniem, że muszą być „związane z bardzo ciężkim wysiłkiem fizycznym”. Kierowca beczkowozu, który pod rządami rozporządzenia z 1983 roku kwalifikował się bez pomiarów, musi obecnie wykazać wydatek energetyczny przekraczający 8400 kJ.
Po trzecie, część prac pojawiła się w ustawie pomostowej po raz pierwszy, jak choćby prace personelu medycznego zespołów ratownictwa medycznego czy prace przy bezpośrednim sterowaniu procesami technicznymi mogącymi spowodować awarię techniczną.
Wniosek dla biegłego jest prosty, choć jego przekazanie stronie bywa trudne: świadectwo pracy w warunkach szczególnych wystawione według rozporządzenia z 1983 roku nie stanowi dowodu spełnienia przesłanek ustawy pomostowej. Może stanowić dowód w sprawie o rekompensatę albo o emeryturę z art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Konsekwentnie, brak takiego świadectwa nie wyklucza prawa do emerytury pomostowej, jeżeli pomiar czynnika ryzyka wypadnie pomyślnie.
2.8. Słownik pojęć technicznych używanych w opiniach
Poniżej zestawiam definicje pojęć, którymi posługuję się w dalszej części książki, a które w opiniach umieszczam standardowo we wstępie. Praktyka ta wynika z doświadczenia. Opinia, w której biegły posługuje się terminem „obciążenie statyczne” bez wyjaśnienia, jest opinią gorzej rozumianą, a w konsekwencji częściej kwestionowaną.
Bezpieczeństwo i higiena pracy — powszechnie używana nazwa określająca zbiór przepisów, jak i zasad dotyczących bezpiecznego wykonywania pracy, a także osobna dziedzina wiedzy zajmująca się kształtowaniem właściwych warunków pracy.
Przepisy bhp — w polskim modelu prawa przepisy bhp wchodzą w skład szerszego pojęcia ochrony pracy, utożsamianego z ogółem regulacji prawnych stosunków pracy. Ochrona pracy w znaczeniu ukierunkowanym na warunki pracy o charakterze technicznym to ogół norm prawnych służących zabezpieczeniu danej osoby przed utratą życia, a także eliminujących lub ograniczających niekorzystny wpływ pracy na zdrowie fizyczne i psychiczne.
Wydatek energetyczny — miara ciężkości pracy; ilość energii produkowanej przez organizm podczas wykonywania czynności roboczej. Stanowi zasadniczy wskaźnik intensywności wysiłku fizycznego o charakterze dynamicznym, podstawę do ilościowej oceny wartości wykonywanej pracy, a zarazem kryterium klasyfikacji według jej uciążliwości. Wyrażany w kilodżulach lub kilokaloriach w okresie przeciętnego ośmiogodzinnego dnia pracy.
Chronometraż — pomiar czasu wykonywania poszczególnych operacji (czynności) składających się na określoną pracę.
Metoda tabelaryczna (chronometrażowo-tabelaryczna) — metoda oparta na badaniach G. Lehmanna i jego uczniów. Podstawą metody jest analiza dokładnego czasu pracy. Wydatek energetyczny określa się na podstawie analizy czasu pracy, pozycji ciała oraz wykorzystywanych przy wysiłku grup mięśniowych.
Obciążenie statyczne — wysiłek powstały w warunkach bezruchu, przy długotrwałym skurczu mięśni. Charakteryzuje się długotrwałym napięciem mięśni w fazie skurczu, podczas którego nie ma dużego wydatkowania energii, ale w mięśniach gromadzi się znaczna ilość produktów przemiany materii, powodujących szybki rozwój zmęczenia.
Monotypowość — jednostajność ruchów pracownika. Jeśli te same ruchy są stale powtarzane, angażują one te same grupy mięśni, co przyspiesza procesy zmęczeniowe i utrudnia regenerację.
Pozycja wymuszona — pozycja narzucona konstrukcją stanowiska pracy lub rodzajem wykonywanych czynności, której nie można modyfikować zgodnie z preferencjami pracownika.
Pozycja niewymuszona — pozycja, która może być zmieniana lub modyfikowana zgodnie z poczuciem wygody pracownika, bez wpływu na jakość wykonywanej pracy.
OWAS (Ovako Working Posture Analysing System) — metoda oceny obciążenia układu mięśniowo-szkieletowego wynikającego z przyjmowanej pozycji podczas pracy, oparta na wyznaczeniu położenia trzech głównych części ciała: pleców, ramion i nóg podczas pracy w pozycji statycznej, określeniu obciążenia zewnętrznego oraz obliczeniu czasu, w którym nieruchoma pozycja jest utrzymywana.
Zakład o zwiększonym ryzyku (ZZR) — zakład, w którym występuje jedna lub więcej substancji niebezpiecznych w ilości równej lub większej niż określona w kolumnie 2 odpowiedniej tabeli załącznika do rozporządzenia w sprawie kryteriów kwalifikacyjnych, ale mniejszej niż wartości określone w kolumnie 3, przy uwzględnieniu zasady sumowania.
Zakład o dużym ryzyku (ZDR) — zakład, w którym występuje jedna lub więcej substancji niebezpiecznych w ilości równej lub większej niż określona w kolumnie 3 odpowiedniej tabeli załącznika do rozporządzenia w sprawie kryteriów kwalifikacyjnych, przy uwzględnieniu zasady sumowania.
Poważna awaria — zdarzenie, w szczególności emisja, pożar lub eksplozja, powstałe w trakcie procesu przemysłowego, magazynowania lub transportu, w których występuje jedna lub więcej niebezpiecznych substancji, prowadzące do natychmiastowego powstania zagrożenia życia lub zdrowia ludzi lub środowiska albo powstania takiego zagrożenia z opóźnieniem.
Efekt domina — sytuacja, w której zdarzenie awaryjne w jednym zakładzie może spowodować zdarzenie awaryjne w zakładzie sąsiednim, wskutek czego skutki obu zdarzeń kumulują się.
3. Biegły sądowy z zakresu BHP w sprawie o emeryturę pomostową
3.1. Dlaczego sąd powołuje biegłego
Sąd powołuje biegłego wtedy, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych. W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych dotyczących emerytur pomostowych wiadomości specjalne potrzebne są zwykle w trzech konfiguracjach.
Pierwsza to spór o wielkość mierzalną. Ubezpieczony twierdzi, że jego wydatek energetyczny przekraczał 8400 kJ, organ rentowy przedstawia dokument, z którego wynika 6230 kJ. Sąd nie ma narzędzi do rozstrzygnięcia tego sporu bez pomocy osoby, która potrafi zweryfikować chronometraż, sprawdzić przyjęte wartości jednostkowe i ocenić, czy metoda została zastosowana prawidłowo.
Druga to spór o charakter techniczny czynności. Czy otwarty kanał wagonowy jest „pomieszczeniem o bardzo małej kubaturze z utrudnioną wentylacją”? Czy operator urządzeń technologicznych „bezpośrednio steruje procesami technicznymi”? Czy dana instalacja mieści się w pojęciu zakładu o zwiększonym ryzyku? To są pytania techniczne, choć ubrane w słowa ustawy.
Trzecia to rekonstrukcja warunków pracy sprzed dwudziestu, trzydziestu czy czterdziestu lat, gdy dokumentacja nie zachowała się lub nigdy nie powstała. Jest to zadanie najtrudniejsze i obarczone największą niepewnością, o czym piszę w podrozdziale 3.6.
Wspólnym mianownikiem tych trzech sytuacji jest to, że sąd nie oczekuje od biegłego rozstrzygnięcia sprawy, tylko dostarczenia mu podstawy faktycznej wyrażonej w kategoriach, którymi posługuje się ustawa.
3.2. Granice kompetencji biegłego
To zagadnienie ma dla mnie znaczenie zasadnicze i formułuję je w każdej opinii, zwykle już w części określającej zakres opracowania. Cytuję fragment, którym posługuję się od kilku lat:
„Biegły z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy dokonuje oceny technicznej i zawodowej charakteru wykonywanej pracy, warunków jej wykonywania, organizacji procesu pracy, narażeń zawodowych oraz obciążeń ergonomicznych. Do kompetencji biegłego nie należy rozstrzyganie o prawie strony do świadczenia emerytalnego, dokonywanie wiążącej wykładni przepisów prawa ani zastępowanie sądu w ocenie prawnej materiału dowodowego. Ocena spełnienia przesłanek prawa do emerytury pomostowej pozostaje wyłączną kompetencją sądu. Rolą biegłego jest natomiast przedstawienie specjalistycznej oceny dotyczącej rzeczywistego charakteru pracy oraz warunków jej wykonywania. Biegły nie dokonuje oceny wiarygodności zeznań stron ani świadków, gdyż pozostaje to wyłączną kompetencją sądu. Biegły odnosi się wyłącznie do możliwości technicznej, organizacyjnej, ergonomicznej oraz zawodowej wykonywania deklarowanych czynności.”
Zastrzeżenie to nie jest formalnością. Wynika z wielokrotnie potwierdzonego w orzecznictwie poglądu, że nie mogą być uznane za dowód w sprawie wypowiedzi biegłego wykraczające zarówno poza zakres udzielonego mu przez sąd zlecenia, jak i poza ustawowo określone zadania, a sąd jest związany opinią biegłego wyłącznie w zakresie jego wypowiedzi dotyczących wiadomości specjalnych, nie zaś kwestii zastrzeżonych do wyłącznej kompetencji sądu, czyli ustalenia i oceny faktów oraz sposobu rozstrzygnięcia sprawy. Stanowisko takie zajął między innymi Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 21 maja 2013 r., V ACa 150/13.
W praktyce granica ta bywa cienka, zwłaszcza w dwóch punktach.
Pierwszy dotyczy oceny zeznań. Biegły nie ocenia wiarygodności świadka. Może jednak, i moim zdaniem powinien, wskazać, że treść zeznania jest niezgodna z wiedzą specjalistyczną. Różnica polega na tym, że w pierwszym przypadku biegły mówi „świadek kłamie”, w drugim „opisany przez świadka sposób wykonywania pracy jest z punktu widzenia fizjologii pracy mało prawdopodobny, a to z następujących powodów”. Ta druga wypowiedź mieści się w zakresie wiadomości specjalnych. W sprawie ślusarza wagonowego napisałem wprost, że nie jestem uprawniony do oceny zeznań świadka w trakcie procesu, bo są to wyłącznie kompetencje sądu, po czym wyjaśniłem, dlaczego twierdzenie o sześciu godzinach pracy z podniesionymi rękami budzi wątpliwości fizjologiczne. Sąd otrzymał w ten sposób materiał do własnej oceny, a nie gotową ocenę.
Drugi punkt dotyczy wniosku końcowego. Kusi, by napisać: „ubezpieczonemu przysługuje prawo do emerytury pomostowej”. Nie wolno tego robić. Poprawna formuła brzmi: „pracy ubezpieczonego na stanowisku X w okresie Y nie można uznać za pracę w szczególnych warunkach w rozumieniu poz. Z załącznika nr 1 do ustawy o emeryturach pomostowych”, a jeszcze lepiej, z zaznaczeniem, że ocena prawna i kwalifikacja tego okresu pozostaje w kompetencji sądu.
3.3. Postanowienie dowodowe i pytania sądu
Jakość opinii zależy w znacznym stopniu od jakości postanowienia dowodowego. Jest to spostrzeżenie może niewygodne dla sądów, ale prawdziwe i chciałbym je uzasadnić przykładami.
Pytanie dobrze sformułowane: „Czy w okresie od 1 lutego 2022 r. do 31 grudnia 2022 r. ubezpieczony wykonywał prace przy wywozie nieczystości stałych i płynnych oraz prace na wysypiskach i wylewiskach nieczystości związane z bardzo ciężkim wysiłkiem fizycznym w rozumieniu poz. 38 załącznika nr 1 do ustawy o emeryturach pomostowych, a jeżeli tak, czy prace te wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracy?” Pytanie takie wskazuje okres, pozycję wykazu i przesłankę stałości. Biegły wie, co ma zbadać.
Pytanie źle sformułowane: „Czy praca ubezpieczonego była pracą w warunkach szczególnych?” Brak okresu, brak wskazania podstawy prawnej (rozporządzenie z 1983 r. czy ustawa pomostowa?), brak wskazania pozycji wykazu. Biegły musi zgadywać, a jeżeli zgadnie źle, konieczna będzie opinia uzupełniająca.
Szczególnie cenne bywa dopuszczenie w postanowieniu dowodu na okoliczności wskazane w pytaniach obu stron. W praktyce Sądu Okręgowego spotykałem takie rozwiązanie wielokrotnie. Pełnomocnik ubezpieczonego formułuje swoje pytania, pełnomocnik organu rentowego swoje, a sąd dopuszcza dowód na wszystkie te okoliczności. Opinia jest wtedy dłuższa, ale zamyka spór, ponieważ każda ze stron otrzymuje odpowiedź na własne pytanie i nie może twierdzić, że jej stanowisko zostało pominięte. Zalecam wskazywanie w opinii kart akt, na których pytania te się znajdują, w formacie „k. 41”, „k. 44”, co ułatwia sądowi kontrolę kompletności opinii.
Osobno wspomnę o pytaniach, na które biegły z zakresu bhp nie może odpowiedzieć. Typowym przykładem jest pytanie: „Czy ubezpieczony wykonywał pracę związaną z czynnikami ryzyka, które z wiekiem mogą z dużym prawdopodobieństwem spowodować trwałe uszkodzenie zdrowia?” Pytanie to, choć wprost przepisane z art. 3 ust. 1 ustawy, w części dotyczącej trwałego uszkodzenia zdrowia wykracza poza specjalizację biegłego z zakresu bhp. Odpowiedź na nie należy do biegłego z zakresu medycyny pracy. W jednej z opinii odpowiedziałem, że z oceny ryzyka zawodowego na spornym stanowisku wynika, iż przeciążenie układu ruchu przy demontażu i montażu maźnic oszacowano jako małe, a poziom ryzyka jako dopuszczalny, wobec czego wykonywana praca nie powinna z wiekiem spowodować trwałego uszkodzenia zdrowia, zaznaczając jednocześnie, że jednoznaczna odpowiedź na to pytanie wykracza poza moją specjalizację i powinien się w tej kwestii wypowiedzieć biegły lekarz. Uważam to za jedyne poprawne rozwiązanie. Biegły, który odpowiada na pytanie spoza swojej dziedziny, naraża opinię na skuteczne zakwestionowanie.
3.4. Materiał dowodowy — czego zwykle brakuje
Po kilkudziesięciu opiniach jestem w stanie wymienić z pamięci listę dokumentów, których w aktach sprawy o emeryturę pomostową najczęściej nie ma, zakresy obowiązków i karty stanowiskowe, oceny ryzyka zawodowego dla spornego stanowiska z okresu objętego sporem, chronometraż dnia pracy, dokumentacja ergonomiczna, dokumentacja technologiczna dotycząca organizacji pracy, dokumentacja pomiarowa dotycząca wydatku energetycznego, dane techniczne sprzętu (masa i długość przewodów asenizacyjnych, wymiary kanału, ciężar podzespołów), dane o czasie wykonywania poszczególnych czynności, wykaz stanowisk pracy w szczególnych warunkach i ewidencja pracowników. Brak powyższej dokumentacji ma istotne znaczenie dla zakresu możliwych ustaleń i formułę tę wpisuję do opinii w części opisującej materiał dowodowy. Nie jest to zastrzeżenie asekuracyjne. Jest to informacja dla sądu, że wnioski będą sformułowane z określonym stopniem prawdopodobieństwa, a nie kategorycznie. Z drugiej strony w aktach niemal zawsze znajdują się dokumenty, które strony przeceniają, świadectwo pracy w szczególnych warunkach wystawione według rozporządzenia z 1983 r., zaświadczenie wystawione po latach przez byłego pracownika działu kadr, zeznania świadków składane po dwudziestu i więcej latach, ocena wydatku energetycznego sporządzona metodą tabelaryczną przez firmę zewnętrzną.
Każdy z tych dokumentów ma wartość dowodową, ale żaden nie przesądza sprawy samodzielnie. Świadectwo dotyczy innego porządku prawnego. Zaświadczenie wystawione po latach przez byłą pracownicę kadr nie jest dokumentem pracodawcy i, co istotniejsze, nie znajduje zwykle oparcia w zachowanej dokumentacji kadrowej. Zeznania świadków bywają rozbieżne i, jak wskazywałem, nie zawsze zgodne z wiedzą o fizjologii pracy. Ocena wydatku energetycznego metodą tabelaryczną jest obarczona błędem, o którym piszę w rozdziale czwartym.
3.5. Pozyskiwanie dokumentów spoza akt sprawy
Zagadnienie procesowo delikatne, w praktyce nieuniknione.
W sprawie dotyczącej operatora urządzeń technologicznych w miejskiej oczyszczalni ścieków musiałem poszerzyć zakres dokumentów wykraczających poza dokumenty zgromadzone w aktach sprawy o dokumenty uzyskane od pracodawcy ubezpieczonego. Bez tych dokumentów sporządzenie opinii byłoby po prostu niemożliwe. Uzyskałem ocenę wydatku energetycznego na stanowisku operatora, ocenę obciążenia układu mięśniowo-szkieletowego, ocenę zagrożenia miasta opracowaną przez wydział zarządzania kryzysowego urzędu miasta, korespondencję z inspektorem do spraw bhp zatrudnionym u pracodawcy oraz pisemne wyjaśnienia kierownika zakładu oczyszczania ścieków.
Kwestia ta wymaga trzech uwag.
Po pierwsze, biegły ma prawo żądać przedstawienia materiałów niezbędnych do wydania opinii, ale powinien czynić to za pośrednictwem sądu albo, jeżeli pozyskuje dokumenty bezpośrednio, wyraźnie to w opinii ujawnić i dołączyć je jako załączniki. Ukrycie źródła jest błędem, który podważa całą opinię.