E-book
13.65
drukowana A5
44.67
drukowana A5
Kolorowa
66.4
Egzorcyzmy Opętania i Stygmaty

Bezpłatny fragment - Egzorcyzmy Opętania i Stygmaty

Opowiadanie o opactwie w Tyńcu

Objętość:
161 str.
ISBN:
978-83-8189-098-4
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 44.67
drukowana A5
Kolorowa
za 66.4
Zmagania zła z dobrem

Egzorcyzmy Opętania i Stygmaty

Opisy egzorcyzmów pochodzą, częściowo ze źródeł i publikacji pism a także publikacji biblijnych, oraz modlitw egzorcystycznych kościoła rzymskokatolickiego. Ilustracje pochodzą, po części z portalu pix bey.

Duch potrafi się materializować

Ową księgę spisałem na podstawie autentycznej historii pewnej niewiasty, zwanej Kasią z Wieliczki wedle Krakowa, a opętaną złym duchem w samym opactwie na Tyńcu, tam też ową książkę napisałem a wydałem w samym królwskim mieście Krakowie, jako jej autor i skryba króla naszego.

Duchy i demony wywodzą się ze strachu przed ostatecznym czasem
Szatani porywają grzeszników

Diabeł i szatan w Nowym Testamencie

Aby też objaśnić co się w owym opowiadaniu znajduje, potrzebujemy też chyba ale i niezbyt koniecznie, lub też w przypadku jakiej niewiedzy, uprzednio zasięgnąć niezbednych informacji z naszego pisma świętego, zwanego Starym i Nowym Testamentem a zawartych w naszej księdze biblijnej która w każdej chałupie winna się znajdować. Ale że też i nie wszędzie się owa mądra księga znajduje, wobec czego spieszę jako skryba opata tynieckiego tymczasowo owemu wypożyczonemu z niezbędnym egzorcyzmów wyjaśnieniem,

Duch we drzwiach

Jako że było w naszej historii chrześcijańskiej od zawsze tak, iż od samego zarania chrześcijaństwa szatan czy diabeł, jak go byśmy nie nazywali. Jest od zawsze, nazywany księciem królestwa grzechu, i złym duchem tego świata. Całe to zmaterializowane i duchowe zło działa w synach buntu żyjących według doczesnego sposobu tego świata, oraz według sposobu władcy mocarstwa powietrza, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu. Ma władzę nad śmiercią, i trzyma w niewoli ludzi, gdyż mają w sobie lęk przed śmiercią. Jest też nazwany bogiem tego świata, zaślepiającym umysły niewierzących. Chrześcijanie są wezwani, by walczyć z dominacją diabła w świecie, powiadają uczeni w piśmie mężowie tak. Oto obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw zwierzchnościom złego, głównie zaś, przeciw władzom piekieł, i przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc do walki przepasawszy biodra wasze mieczem prawdy i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość głoszenia dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, a to jest słowo Boże, wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu Najświętszym! Nad tym właśnie takoż czuwajcie z całą waszą uwagą, zaś zważajcie bacznie na liczbę 666, bowiem pod tą cyfrą zawsze kryje się sam szatan.

Szaleństwo we wsi pogoń za rybą

Wierzenia
Wyjaśnienia i opisy zjawisk opętania, egzorcyzmów, oraz stygmatyzacji ciała i ducha

Le, auteur Militi Christi

Na sam początek rzec trzeba tylko na to wszystko co tu opisałem jedną rzecz dodać, jako że historia tu opisana jest zupełnie prawdziwa jak i nieco albo i bardziej niż niesamowita. Tak, jako że nic inaczej nie jest, a wszystko opisałem zgodnie z prawdą, widzianą własnymi zawsze ciekawskimi ślepiami. Albowiem mamy w tej historii do czynienia po prostu ze zwykłym złem i samym szatanem oraz opętaniem przez siły nieczyste ducha i ciała. Które zwalczać nam trzeba w imieniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Zmówimy przeto wspólnie. In nomine Patris et Filis et Spiritus Sanctus… Amen. Zaś po tym jako że ja sam jestem niejako uczestnikiem egzorcyzmów i jako tako, już zabezpieczony od wszelkiego złego, mogę rozpocząć swoją opowieść. Jako że odbyło się dokładnie tak właśnie, jakom opisał w tej tu księdze. Działo się to wszystko w królewskim od dawien dawna opactwie Benedyktyńskim na Tyńcu pod samym Krakowem, a miało to miejsce tuż po wojnie z Krzyżakami na polach Grunwaldu w 1410 roku, gdzie, m i ja był pod rozkazami obecnego księdza arcybiskupa Mikołaja Trąby. Jako kancelista owego i pisarz koronny. W opactwie na Tyńcu byłem zaś na jesieni, jako że w miesiącu październiku pamiętam, ciepło jeszcze jako w lipcu, w roku 1411 w całej okolicy było.

Furta do tajemnicy

Byłem przeto świadkiem i obserwatorem opętania w pełni, przez złe moce i duchy pewnej w sumie bogobojnej, a pięknej jak anioł niewiasty, imieniem Katarzyna z wioski Wieliczki, nieopodal samego Krakowa położonej. Której to musiałem, albo i nie? Pomagać w wyzwoleniu się ze złego ducha, jako spisującego owe obrzędy ojcu egzorcyście, a opatowi tego świętego miejsca. Nie wiem wprawdzie po kiego grzyba mnie tam ksiądz Mikołaj Trąba wyekspediował. Nie mogę się jednakoż oprzeć wrażeniu że specjalnie to uczynił z obawy, abym to czasem nie wrósł w stołek przy swoim pulpicie w kancelarii króla, jako że owego księdza arcybiskupa na miejscu przecie nie było. Jednak co by nie chciał uczynić mój chlebo słabo dawca, zmylił się w kierunkach swojej operacji wojennej przeciwko swojemu pisarczykowi. Bowiem ja sam zawsze, bardzo chętnie przebywałem w towarzystwie niemal jak jakiegoś świętego inkwizytora, naszego nowego ojca opata, zakonu Benedyktynów na Tyńcu.

Odrzwia od celi ojca Dzierżysława

Szlachetnego opata Dzierżysława z za Lasa. W czym najbardziej mnie doprowadzał do wesołości, jego własny herb szlachecki i zawołanie rycerskie. Bowiem zawsze widział ja, owego dobrotliwego księdza i zakonnika ze zgromadzenia Benedyktynów, jak oto samotrzeć wyłazi z gromem w oczach, z za lasa owego co miał go w zawołaniu swoim, jeno, że ów ksiądz był też zawsze w dość dobrym humorze. Wobec czego raz na jedną niedzielę, lubo dużo częściej a zależnie od potrzeby. Zawsze dość chętnie jechałem z Krakowa do Tyńca, kiedy tylko byłem tam przez owego opata wezwany. Biorąc wprzódy swoją szkapę za pysk krótko jak trzeba, oraz wdziawszy moją starą czarną sukmanę akademicką. Jechałem co koń wyskoczy, przez jakieś, niecałe dwie litanie zmawiane w drodze, do owego Tyńca. Co też czasu nie zajmowało przecież zbyt wiele, bo samo opactwo na Tyńcu niemal, na rzut kamieniem było od Krakowa położone od wielu wieków

Szatan usiłuje zawładnąć niewiastą

Zaś nowy opat Tyniecki ów Ojciec Dzierżysław jako że wprzódy przepędziwszy na dobre cztery wiatry, swojego chyba niezbyt prawego poprzednika, opata Tynieckiego Mikołaja, a to pewnie z powodu jako król nasz zawsze powiadał, niezbyt świętego. Zaś dlatego też chyba powodu, objął we władanie opactwo Tynieckie jakoś w pierwszej połowie w 1411 roku. Oraz pewnikiem za tą przyczyną że od owego poprzednika swego opata Mikołaja, raczej Niemcem jechało na dobrą milę. Ojciec Dzierżysław wylazł przeto z za lasa do Tyńca, niemal jak by to rzec, zaraz po podpisaniu w lutym tego roku, niezbyt korzystnego pokoju z Krzyżakami przez naszego króla w Toruniu. Oraz niemal po rzezi, jaki ci zbójcy z czarnymi krzyżami na białych płaszczach, uczynili na polskich mieszkańcach Polskiego grodu Gdańska, pomimo zawartego z nimi pokoju, przez naszego dobrotliwego w sumie króla Władysława II z rodu Jagiełłów litewskich.

Alegoria szatana
Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 44.67
drukowana A5
Kolorowa
za 66.4