E-book
6.95
drukowana A5
33.64
drukowana A5
kolorowa
57.08
Działania Einsatzgruppen na terenie
Górnego Śląska w roku 1939

Bezpłatny fragment - Działania Einsatzgruppen na terenie Górnego Śląska w roku 1939


Objętość:
129 str.
ISBN:
978-83-8155-148-9
E-book
za 6.95
drukowana A5
za 33.64
drukowana A5
kolorowa
za 57.08

„Historia jest dla narodów trybunałem świata.”
Otto von Bismarck

Wstęp

Formacje Einsatzgruppen, czyli Grup Operacyjnych zostały po raz pierwszy powołane do istnienia w czasie tak zwanego Anschlussu Austrii w 1938 roku. Pierwotnie, ich nadrzęd­nym celem było utrzymanie porządku na ziemiach, które zostały wcielone do Trzeciej Rze­szy, tak więc można uznać je, za lepszą wersję policji. Formacje Grup Operacyjnych, składały się z przedstawicieli Waffen-SS — w skład których wchodziły już jednostki straży obozowej Totenkopf — policji kryminalnej, policji państwowej, policji porządkowej, tajnej policji pań­stwowej i służby bezpieczeństwa. W każdej grupie znaczącą przewagę liczebna mieli człon­kowie formacji Waffen-SS, co w pewnym stopniu tłumaczy narzucenie hierarchii i odpowied­nich struktur dla każdej z grup. Podczas działania na terenie Rzeczypospolitej od 1 września do 20 listopada 1939 roku, Einsatzgruppen ujawniły swoje prawdziwe oblicze. W czasie dzia­łań wojennych nadrzędną rolą Grup Operacyjnych była pacyfikacja terenów zajmowanych przez Wehrmacht. Gdyby nie te działania, na ziemiach podbijanych za pomocą Blitzkriegu, bardzo szybko mogłoby dojść do wszelkiego typu powstań narodowowyzwoleńczych. Einsat­zgruppen zajmowały się jednak nie tylko zwalczaniem osób związanych z działaniami party­zanckimi, ale również korzystając z wcześniej przygotowanych list proskrypcyjnych ekster­minowały dawnych powstańców śląskich, osoby niechętne partii nazistowskiej, oraz skutecz­nie wprowadzały w życie politykę rasową Trzeciej Rzeszy paląc synagogi i mordując Żydów. Grupy Operacyjne działające w Polsce przechodziły swój chrzest bojowy. Od 1940 roku to­warzyszyły niezwyciężonemu Wehrmachtowi, chroniąc jego tyły podczas działań wojennych we Francji, Holandii i na Bałkanach. Dopiero w 1941 roku, podczas realizacji planu Barba­rossa, Grupy Operacyjne pokazały na co je stać, dopuszczając się bezlitosnych prześladowań na mieszkańcach Litwy, Łotwy, Białorusi i Ukrainy, czego najbardziej znanym i spektaku­larnym przykładem jest masakra w Babim Jarze. Od momentu rozpoczęcia kontrofensywy so­wieckiej i otwarcia drugiego frontu Grupy Operacyjnej otrzymały jeszcze jedno zadanie, za­bezpieczanie tyłów cofającej się armii niemieckiej.

Zasadniczo skupiłem się na opisaniu działań Grup Operacyjnych w okresie od 1 wrze­śnia 1939 roku do 20 listopada tegoż roku, kiedy to Einsatzgruppen działały na terytorium rzeczypospolitej. Dla przybliżenia samej działalności grup oraz warunków, w których działały sięgnąłem kilkukrotnie poza ten półtoramiesięczny okres czasu. Wydarzenia, których dotyczy niniejsza praca, w przypadkach wielu osób, o których będzie mowa zaczną się jeszcze pod­czas I Wojny Światowej, czyli na wiele lat, przed powołaniem pierwszej Grupy Operacyjnej. Jako jedno z ważniejszych wydarzeń na pewno można uznać utworzenie Sztafet Ochronnych, z których wielu członków stało się niejako trzonem Einsatzgruppen, lub też wydarzenia roku 1939, kiedy to sześć grup wstąpiło na tereny Rzeczypospolitej, by rozpocząć działalność jako mobilne jednostki eksterminacyjne. Można uznać, że dzieje Grup Operacyjnych zakończyły się oficjalnie 8 maja 1945 roku, wraz z podpisaniem przez Trzecią Rzeszę kapitulacji, jednak historia nigdy nie pozwala narzucać sobie żelaznych klamer, które mogą ją ograniczać. W ten sposób Einsatzgruppen odżyły ponownie podczas jednego z procesów toczonych w Norym­berdze w 1948 roku i można śmiało uznać, że nie przestały istnieć do ostatnich wezwań, ma­jących miejsce na salach sądowych dopiero w 1992 roku. Spoglądając na samych członków Grup Operacyjnych, również można uznać, ze grupy, w których działali, istniały tak długo, jak długo żyli ich przedstawiciele. Jednym, jak rozstrzelany przez Norwegów w 1942 roku Gerhard Flesch, nie udało się nawet dotrwać do zakończenia wojny. Inni jak na przykład Franz Sommer, zostali oddani w ręce władzy sądowej krajów, w których wcześniej dopusz­czali się mordów, co jak można się domyślać kończyło się karą śmierci. Jeszcze inni jak Otto Rasch czy Bruno Streckenbach, zostali wykluczeni z procesów toczonych w swojej ze wzglę­du na zły stan zdrowia. Wielu dowódców Grup Operacyjnych popełniło w chwili zakończenia wojny samobójstwa, obawiając się prawdopodobnych procesów, czego przykładem możne być Karl-Heinz Rux, który zastrzelił się tego samego dnia, którego Trzecia Rzesza podpisała kapitulację. Równie wielu przedstawicieli Einsatzgruppen nie stanęło nigdy przed trybunałem sprawiedliwości i nie odpowiedziało za swoje postępowanie, mogąc dzięki temu dokończyć życia w ciszy i spokoju własnego domostwa.

Nie jest możliwością, by tak obszerna i wciąż nie do końca zbadana tematykę jaką stanowią Grupy Operacyjne, przedstawić w krótkiej i zwięzłej pracy. Jednym z powodów jest wciąż nikła ilość prac wydanych w języku polskim. Do typowych monografii przetłumaczonych i wypuszczonych na polski rynek księgarski, należą przede wszystkim prace Richarda Rhode’a i Jochena Böhlera,, przy czym praca Rhode’a poświęcona została przede wszystkim działaniom Grup Operacyjnych w czasie operacji Barbarossa. Pewne informacje na temat Grup Operacyjnych można również znaleźć w pracach Szymona Datnera,, a także w już dość wiekowych i jak na razie jednych z lepszych prac poświęconych działaniom Sztafet Ochronnych,. Wiadomości na temat działań Einsatzgruppen na terenie Śląska można znaleźć w pracach Andrzeja Szefera, Ryszarda Kaczmarka, i Bartłomieja Warzechy. Szczątkowe informacje na temat Grup Operacyjnych są również zawarte w publikacjach Stevena Zalogi, oraz pracy powstałej pod redakcją Anety Dąbrowskiej. Tematyce szkolenia i tworzenia pierwszych oddziałów Waffen-SS i zarazem oddziałów strażników obozowych poświęcił swoją pracę Chris Mann. Paul Maracin natomiast podjął się próby przedstawienia głównych uczestników oraz samego przebiegu wydarzeń tak zwanej Nocy Długich Noży. Do kwestii umundurowania odniosła się w swoim artykule Agnieszka Ucińska, co można uzupełnić wiadomościami o uzbrojeniu zawartymi w pracach Frencha MacLean’a i Rogera Forda. Próby wytłumaczenia niezwykle ważnego przy omawianiu jednostek eksterminacyjnych procesu brutalizacji, podjął się amerykański kryminolog Lonnie Athens. Warte uwagi kwestie sytuacji w armii podnosi praca pod redakcja Krzysztofa Kurka oraz praca Philippe’a Massona. Pozostaje jeszcze kwestia tak zwanych materiałów źródłowych, z których znakomita większość znajduje się w berlińskich archiwach. Zostało rzecz jasna podjętych kilka prób publikacji raportów Grup Operacyjnych, jednak zbiory te ukazały się w języku niemieckim lub angielskim. Pierwszymi publikowanymi aktami dotyczącymi Einsatzgruppen, które ukazały się w języku polskim, są te, które znalazły się w załączniku do pracy Böhlera. Pozostają jeszcze bardzo szczegółowe zbiory informacji zamieszczone na wszelkiego rodzaju stronach internetowych. Jednym z największych zbiorów artykułów dotyczących II Wojny Światowej mogą poszczycić się portale Insomnia, Trzecia Rzesza, Holocaust oraz Vaterland. Przy czym trzeba wspomnieć, iż portal Holocaust jest zgodnie z nazwą w całości poświęcony martyrologii narodu żydowskiego. Biogramy dowódców zamieszczone zostały na portalach Geocities, Allesperts, DWS oraz Zim­bio. Kwestie umundurowania, barw i wyposażenia zostały poruszone przez autorów stron 1939, Obserwacje Militarni.

Niniejsza praca składa się z 5 rozdziałów. Pierwszy rozdział poświęciłem idei i genezie powstania formacji Grup Operacyjnych, od chwili utworzenia Sztafet Ochronnych, przez rozwój jednostek obozowych Totenkopf, do momentu powołania Einsatzgruppen, które miały wkroczyć na tereny Rzeczypospolitej. Wraz z omawianiem formacji SS-Totenkopf, przedstawiłem bliżej sylwetkę jej twórcy i zarazem twórcy systemu obozowego, który bez najmniejszych zmian obowiązywał do końca istnienia Trzeciej Rzeszy, Theodora Eicke. Na końcu rozdziału opisałem pokrótce wszystkie Grupy Operacyjne, które działały na terenie Rzeczypospolitej.

W drugim rozdziale zwróciłem uwagę na umundurowanie i uzbrojenie jakim posługiwały się mobilne jednostki eksterminacyjne, opisując zalety jak i wady zarówno broni krótkiej jak i długiej. Przybliżyłem tez rodzaje pojazdów, które służyły Grupom Operacyjnym do przemieszczania się, a także wszelkiego sprzętu będącego na wyposażeniu grup. Postarałem się również przybliżyć stopnie kształcenia i wprowadzania w życie zachowań agresywnych wśród członków Einsatzgruppen.

Trzeci rozdział poświęciłem Einsatzgruppe I, która działała na terenie Śląska. Przedstawiłem w nim główne dowództwo grupy, a także dowódców poszczególnych oddziałów, które wchodziły w jej skład. Zwróciłem tez uwagę na obszar działań grupy i czyny, których się dopuściła, co poparłem materiałem źródłowym.

W czwartym rozdziale przedstawiłem drugą z grup działających na Śląsku, Grupie Operacyjnej do Zadań Specjalnych. Tak jak w przypadku Einsatzgruppe I, tak i w tym przypadku przedstawiłem kadry grupy, a także okoliczności jej powstania. Przy omawianiu Einsatzgruppe zur besonderen Vervendung postarałem się przedstawić działania oddziałów tejże grupy na terenach Śląska.

W ostatnim rozdziale skupiłem się na losach Grup Operacyjnych tuż po wydaniu rozporządzenia o ich rozwiązaniu. Wziąłem też pod uwagę koleje losów poszczególnych dowódców działających na terenie Rzeczypospolitej po zakończeniu wojny. Zwróciłem też uwagę na wydarzenia, które stały się następstwem działań Grup Operacyjnych.

Z racji wciąż ukazujących się publikacji, które rozbudowują naszą wiedzę na temat Grup Operacyjnych, które działały na terenach Rzeczypospolitej. Co prawda znakomita większość ukazujących się prac dotyczących Einsatzgruppen stanowi o ich działaniach podczas operacji Barbarossa, a to za sprawą dobrze rozbudowanych archiwaliów pozostawionych przez te formacje. Jednak wraz z postępem badań prowadzonych w berlińskich archiwach ujawniane są coraz to nowsze dokumenty ukazujące działania Grup Operacyjnych w Polsce, które wkrótce również zaowocują nowymi publikacjami dotyczącymi działań mobilnych jednostek eksterminacyjnych na terenie Rzeczypospolitej, a zwłaszcza na Śląsku.

I Od początku…

Gdy 1 września 1939 oddziały nowej, odrodzonej armii niemieckiej wkroczyły na tereny Drugiej Rzeczypospolitej Polskiej, nikt nie zdawał sobie sprawy, ze zniszczeń których dokona ona na terenach z takim trudem odbudowywanej po 123 trzech latach Rzeczypospolitej. Czy na pewno to jednak sama armia — następca Reichswehry — Wehrmacht dokonał tak wielkich spustoszeń wśród mieszkańców Rzeczypospolitej? W pamięci osób, które przetrwały wojnę, nie miało to znaczenia, czy osoba, która strzela do jego rodaków, to żołnierz, SS-man, czy członek innej organizacji. Wystarczyło, żeby mówił w języku niemieckim, albo miał na sobie mundur barwy feldgrau by został uznany przez ofiary za Niemca, a to prowadziło do uproszczonego wniosku, że wszyscy Niemcy są i byli źli. Nie możemy jednak tak podchodzić do tej sprawy. Mordy na ludności cywilnej zamieszkującej tereny Rzeczypospolitej, a zwłaszcza Górnego Śląska, były w znacznej mierze nie zasługą doskonale wyszkolonych i wyposażonych żołnierzy Wehrmachtu, lecz fanatycznie wiernych Führerowi i ideologii członków paramilitarnej organizacji stworzonej pierwotnie do ochrony partii rządzącej — SS, w ramach której w niedługim czasie powstały zorganizowane na wzór wojskowy, oddziały bojowe — Waffen-SS. Jednostki Waffen-SS, u progu wojny działające w randze pułków, miały zabezpieczać zaplecze frontu przed niepożądanymi działaniami szalonych mieszkańców ziem zajmowanych, którzy nie chcieli oddać się pod opiekę Trzeciej Rzeszy. Te właśnie pułki SS, które okryły się złowrogą sławą już w pierwszych dniach września 1939 roku, przeobrażą się w oddziały, które będą zajmowały się tylko i wyłącznie eksterminacją krnąbrnej ludności cywilnej i każdego podejrzanego elementu zamieszkującego nowo zajęte tereny. Tymi nowymi oddziałami będą grupy operacyjne SS i policji — Einsatzgruppen.

I.1 Sztafety Ochronne

Za początek historii jednostek SS można uznać już zwerbowanie sił kapitana Sturmabteilung Ernsta Röhma. Formacje SA zostały powołane w 1920 roku, jako bojówki mające strzec przedstawicieli NSDAP oraz utrudniać egzystencję partiom o charakterze lewicowym. Organizowana na wzór włoskiej milicji faszystowskiej SA, szybko zaczęła się jednak wymykać spod kontroli, stając się zamiast zbrojnym ramieniem partii, prywatnym wojskiem Ernsta Röhma.

Fotografia 1: Dowódca SA — Ernst Röhm

Widząc zagrożenie ze strony rosnących w siłę brunatnych koszul, Adolf Hitler postanowił powołać wierną sobie organizację mająca strzec jego osoby. Już w 1923 roku powołano Stoβtrupp Adolf Hitler. Już sama nazwa formacji wyraźnie wskazywała komu miała ona służyć. Nowy oddział Hitlera dał też szansę na ujawnienie swoich zdolności przyszłym SS-manom, którzy mieli mieć znaczący wpływ na samo istnienie oddziałów SS oraz funkcjonowanie Trzeciej Rzeszy. Byli to Josef Sepp Dietrich — twórca oddziałów SS-Leibstandarte Adolf Hitler — i Rudolf Hess. Stoβtrupp jednak nie istniał zbyt długo. Już w listopadzie 1923 roku, Hitler nie chcąc dopuścić do ogłoszenia separatystycznej deklaracji niepodległości dla Bawarii, ogłosił rewolucję narodową, i wyruszył na czele swoich zwolenników w stronę Ministerstwa Wojny w Monachium. Wydarzenie to znane jako pucz monachijski zakończyło się niepowodzeniem. Trzytysięczna kolumna zwolenników Hitlera, na czele której poza przyszłym kanclerzem można było dostrzec generała Ericha Ludendorfa, Hermana Göringa, a także jeszcze szerzej nieznanego fanatyka, jakim był Heinrich Himmler, została zatrzymana i ostrzelana przez żołnierzy Reichswehry. W wyniku interwencji armii zginęło szesnaście osób, w tym dowódca Stoβtrupp, Ulrich Graf. Był też pozytywny odzew całej akcji. Nieznany dotąd szerzej człowiek o olbrzymich ambicjach politycznych jakim był Adolf Hitler stał się osobą znaną w całej Republice Weimarskiej, a Niemiecka Narodowo-Socjalistyczna Partia Robotnicza zaczęła się cieszyć coraz większym zainteresowaniem społeczeństwa. 10 listopada 1924 roku odbył się proces przywódców puczu monachijskiego, który Hitler wykorzystał jako możliwość swojej manifestacji politycznej. W jego wyniku skazano Adolfa Hitlera na pięć lat więzienia, jednak w uznaniu zasług wyszedł już po kilku miesiącach, krótki pobyt w więzieniu wykorzystał jednak na napisanie najważniejszej dla narodowych socjalistów książki, jaka było Mein Kampf. W tym też czasie zdelegalizowano Sturmabteilung i rozwiązano Stoβtrupp. Kapral Hitler będąc nadal pod wielkim wrażeniem lojalności i sprawności jaką posiadała jego pierwotna organizacja, postanowił powołać do istnienia nowe oddziały mające strzec jego osoby i dowództwa partii. W ten sposób powołano do istnienia Schutzstaffeln. Od SA poza elementami umundurowania — czarne czapki z lamówką, opaski na ramię, czarne spodnie i czarne krawaty ze szpilką ozdobioną swastyką — różniły się też formą organizacji. Podczas gdy Sturmabteilung była organizacją masową, SS stawało się formacją coraz bardziej elitarną, do której wstęp mieli tylko nieliczni. Od samego początku pojawiła się też wyraźna niechęć obu organizacji względem siebie. SA traktowała nowy twór Hitlera jako konkurencję, która przyćmiewa wielkość i znaczenie brunatnych koszul, i którą trzeba zniszczyć. SS nie pozostawało jednak dłużne, uważając bojowników za gorszych od siebie. Ciągłe wewnętrzne walki między SS — które zgodnie z decyzją Hitlera nadal było podległe organizacji Röhma — a Sturmabteilung, doprowadziły do obalenia trzech naczelnych dowódców Sztafet Ochronnych — Juliusa Schrecka, Josepha Berchtolda i Erharda Heidena. W tym też czasie na Reichsführera SS mianowano Heinricha Himmlera. Ten zamknięty w sobie fanatyczny dziwak, znany już z marszu w pierwszym szeregu podczas puczu monachijskiego, który nigdy nie brał udziału w żadnej walce i w żaden sposób nie odpowiadał aryjskim ideałom, które były brane pod uwagę przy rekrutacji do SS, miał od tej pory stać się czołowym krzewicielem idei krwi, wierności i honoru, twierdząc przy tym, że każdy jest żołnierzem i że tylko prawdziwi aryjczycy mają prawo do życia w Wielkich Niemczech. Gorliwość okazywana w wypełnianiu wszelkich powierzonych sobie zadań, umiejętność utrzymywania ścisłego porządku w dokumentach organizacji i bezwzględne zapatrzenie w Führera wyniosły Himmlera na najwyższe stanowisko w SS, czyniąc z niego ostatniego Reichsführera SS w historii formacji. Heinrich Himmler będący pod wpływem historii o walkach zakonu Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego z poganami, zafałszowanej historii średniowiecza i rycerskich tradycji, dążył do przekształcenia SS w organizację mającą wszelkie cechy odrodzonego zakonu krzyżackiego, którego barwami dalej byłaby biel i czerń, a znakiem rozpoznawczym zaczerpnięta z germańskiej mitologii podwójna runa Sieg oznaczająca zwycięstwo. Kolejnym krokiem podjętym przez Himmlera w ramach organizacyjnych, było nadanie nowego znaczenia elitarności przypisywanej SS. Dotąd o przynależności, do którejkolwiek z elitarnych grup decydowało wykształcenie lub pieniądze, natomiast o przynależności do SS miała decydować możliwość wylegitymowania się czystością rasy do co najmniej trzeciego pokolenia wstecz.

Himmler widząc wzrost zainteresowania swoją czarną gwardią i dostrzegając potrzebę pozyskania pieniędzy, pozyskał wielu cenionych finansistów i przemysłowców czyniąc ich w zamian za odpowiednie opłaty honorowymi członkami SS. Rozrost i wzrastanie w siłę nowej organizacji poważnie zachwiało słabnącą formacją Röhma, co doprowadziło do wzniecenia buntu przez berlińskie jednostki SA przeciwko Hitlerowi, w 1931 roku. Stanowcza postawa SS i niemieckiego społeczeństwa, któremu nie spodobało się wystąpienie SA przeciwko własnej partii, doprowadziły do stłumienia buntu. Stłumienie buntu dodatkowo podniosło prestiż Sztafet Ochronnych i zaowocowało przystąpieniem ponad 28 tysięcy nowych członków. Wśród nich był również pozbawiony sumienia, przyszły morderca zza biurka i szef Służby Bezpieczeństwa SS Reinhardt Tristian Eugen Heydrich. Od tego momentu SS stała się potęgą prowadzoną przez zdecydowanych aniołów zła, którzy zamienili skrzydła na czarne mundury.

Fotografia 2: Reichsführer SS Heinrich Himmler

Ostateczną rozprawą z SA stały się wydarzenia tak zwanej Nocy Długich Noży, kiedy to od 30 czerwca do 3 lipca 1934 roku dokonano likwidacji dowództwa oraz ważniejszych członków tej organizacji. Podczas samej akcji, polegającej na aresztowaniu, osadzeniu w więzieniach, błyskawicznych procesach, w których zapadał tylko jeden rodzaj wyroku oraz sprawnie przeprowadzanych egzekucjach będących natychmiastowym wykonaniem wyroków. W czasie akcji został rozstrzelany między innymi Ernst Röhm, który został zastrzelony przez ważną dla nas postać, jaką był Theodor Eicke, ale o nim za chwilę. Noc długich noży doprowadziła do całkowitego upadku brunatnych koszul i wzrostu praktycznie niczym nieograniczonej siły i wpływów Sztafet Ochronnych.

I.2 „Trupia Główka”

Wspomniany już Theodor Eicke urodził się 17 października 1892 roku. Swoją wartość jako żołnierz przedstawił już podczas pierwszej wojny światowej, kiedy służąc w Armii Cesarstwa Niemieckiego otrzymał Krzyż Żelazny I klasy. Po wojnie wstąpił do policji, a w 1928 roku został członkiem Niemieckiej Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotniczej i dowodzonego przez Ernsta Röhma Sturmabteilung. Po upływie dwóch lat przeniósł się z SA do Sztafet Ochronnych. Dzięki wrodzonym talentom organizacyjnym szybko pozyskał zaufanie i uznanie Heinricha Himmlera. W 1933 roku został mianowany dowódcą obozu koncentracyjnego w Dachau. Opracował tam specyficzne zasady funkcjonowania obozów, które stały się podstawowymi we wszystkich później budowanych obozach. Według zasad Eickego, więzień przestawał być człowiekiem, a stawał się elementem układanki tworzącej potężne imperium Trzeciej Rzeszy. Będąc komendantem obozu w Dachau, otrzymał również Eicke przywilej dobrania sobie ludzi godnych pełnienia tego zaszczytnego zadania, jakim było uświadamianie więźniów o popełnionych przez nich błędach. Stworzony przez Theodora system organizacji straży obozowej, kodeks dyscyplinarny i kary przeznaczone dla więźniów, stały się później podstawowym kanonem wprowadzanym do każdego nowo powstającego obozu. Odpowiednie przygotowanie żołnierzy do pełnienia służby obozowej w tak zwanych oddziałach trupiej główki, doprowadziło do stworzenia bezlitosnych i brutalnych wykonawców rasowej polityki Hitlera. W uznaniu zasług jako bezwzględnego komendanta obozu, Himmler zlecił mu osobiste zabójstwo dowódcy SA. Za poprawne odegranie swojej roli podczas Nocy Długich Nocy, został awansowany do stopnia SS-Gruppenführera i podniesiony do stanowiska Inspektora Obozów Koncentracyjnych i Dowódcy Oddziałów Wartowniczych, będąc tym samym odpowiedzialnym za zarządzanie całym systemem obozowym i stając się odpowiedzialnym jedynie przed Heinrichem Himmlerem. Zlikwidował wtedy wszystkie istniejące obozy koncentracyjne, pozostawiając jedynie największe w Dachau, Sachsenhausen, Buchenwaldzie i Ravensbrück. W tym samym roku kazał stworzyć obóz koncentracyjny w Mauthausen w Austrii. We wszystkich obozach ujednolicono organizację, upodabniając je do obozu w Dachau. Dzięki działaniom Eickego, cały system obozowy stał się dla Trzeciej Rzeszy poważnym zapleczem gospodarczym, wykorzystującym niewolniczą pracę jeńców. Przez ciągłą rozbudowę formacji obozowych doprowadził do przyznania im statusu dywizji. Jednak dopiero w 1939 roku otrzymał oficjalne pozwolenie na sformowanie z jednostek Totenkopfverbände większej jednostki działającej na zasadach panujących w formacjach wojskowych. Tak powstała 3 Dywizja SS-Totenkopf. Warto przypomnieć, że formacje SS nigdy nie były formacjami wojskowymi a jedynie paramilitarnymi. Na czele samej dywizji stanęli żołnierze, którzy wcześniej jako członkowie Totenkopfverbände, przeszli brutalne i rygorystyczne szkolenie, by być zdolnymi do sprawowania odpowiedniej opieki nad elementem osadzanym w obozach koncentracyjnych. Podczas wojny Eicke wykazał się wielką dbałością o swoich podwładnych, organizując sprzęt, którego nie mogły pozyskać inne dywizje SS, a także samemu dając przykład odwagi na polu bitwy. Nie przeszkodziło to jednak dywizji Eickego w dokonywaniu licznych i okrutnych mordów na ludności zamieszkującej podbijane tereny. Theodor Eicke zginął w lutym 1943 roku, podczas trzeciej bitwy o Charków, kiedy to jego samolot zwiadowczy został zestrzelony. Propaganda nazistowska uczyniła z niego bohatera narodowego.

Fotografia 3: SS-Gruppenführer Theodor Eicke

I.3 Geneza Grup Operacyjnych

Pierwszymi członkami grup operacyjnych powołanych do zabezpieczania zaplecza frontu, byli w pierwszej kolejności członkowie załóg obozów koncentracyjnych, a także członkowie ochotniczych formacji militarnych, takich jak Freikorps i Selbschutz, które już po zakończeniu pierwszej wojny światowej zostały powołane do zwalczania ruchów narodowych i umacniających się partii lewicowych na terenach Republiki Weimarskiej i ziemiach, do których obywatele niemieccy rościli pretensje. Główną siłą Freikorpsów były kadry rozwiązanej Armii Cesarstwa, które zawiedzione w swoich nadziejach, pozbawione pracy, która mogłaby ułatwić im egzystencję w powojennych warunkach, zaciągały się do ochotniczych formacji militarnych, stworzonych do zwalczania niemieckiego ruchu rewolucyjnego i wyzwoleńczo-patriotycznych zrywów ludności polskiej. Mimo katastrofalnej sytuacji państwa, członkowie Freikorpsów byli sowicie zaopatrywani w żołd i wyposażani w broń i amunicję. Einsatzgruppen składały się z też z członków formacji policyjnych. Można wśród nich było znaleźć przedstawicieli Gestapo, Kripo, Orpo, SD i Waffen-SS (wspomniane wyżej jednostki szkolone przez Eickego w ramach Totenkopfverbände). Sama nazwa grupy operacyjne obejmuje specjalne jednostki policyjne podległe wyłącznie Reichsführerowi SS. Einsatzgruppen swoje działania na wielką skalę rozpoczęły dopiero po przejściu na tereny krajów nadbałtyckich, czego największym i najbardziej przerażającym przykładem jest do dnia dzisiejszego masakra w Babim Jarze, gdzie 29 i 30 września 1941 roku Einsatzgruppe C pod dowództwem SS-Brigadeführera doktora Otto Rascha i SS-Standartenführera Paula Blobela zamordowały 33 771 Żydów pochodzenia ukraińskiego.

Grupy operacyjne, w których stanowczą większość stanowili przedstawiciele Waffen-SS przyjęły strukturę organizacyjną odpowiadającą tejże formacji. Tak więc każda Grupa Operacyjna stawała się odpowiednikiem batalionu, który dzielił się na Einsatzkommanda (odpowiedniki kompanii), a te z kolei na jeszcze mniejsze: Sonderkommanda, Tailkommanda (odpowiednik plutonu) i Nebenstelle. Zgodnie z postanowieniami konferencji Dowództwa Sił Lądowych z Reinhardtem Heydrichem z dnia 5 lipca 1939 roku, w czasie planowanego ataku na Polskę, zaplecze frontu miały zabezpieczać specjalne Grupy Operacyjne liczące do 500 osób każda. Każda z tych grup miała być podzielona na pięć podstawowych oddziałów (Kommand), liczących po 100 osób. Zgodnie z założeniem w pierwszym rzucie miały powstać cztery grupy, które byłyby przydzielone do głównych armii prowadzących natarcie. Dowódcami poszczególnych Einsatzkommand zostawali z reguły kierownicy placówek Gestapo, którym podlegało 100 osób tworzących oddział. Warto tutaj wspomnieć, że na Śląsku w tworzeniu grup operacyjnych policji i służby bezpieczeństwa brały udział wszystkie placówki Gestapo. Natomiast dowódcami grup operacyjnych zostawali wyżsi funkcjonariusze służby bezpieczeństwa. Tak więc jako pierwsze czyste grupy operacyjne przystosowane do pełnienia swojego zadania polegającego na eksterminacji przedstawicieli władzy, inteligencji i czynnika krnąbrnego, powstały początkowo, zgodnie z założeniem, cztery grupy.

Głównym zadaniem Grup Operacyjnych było zabezpieczanie tyłów szybko posuwającej się armii oraz niedopuszczanie do jakichkolwiek ruchów powstańczych. Pierwszymi jednostkami, które podjęły się tego zadania w chwili wybuchu wojny, i których działalność miała się stać uwerturą do działań Einsatzgruppen, były pułki stworzone z członków załóg obozów koncentracyjnych w Dachau, Buchenwaldzie, Oranienburgu i Mauthausen. Jednostki te, zwane SS-Totenkopfverbände, zostały podzielone na pułki: Oberbayern, Brandenburg, Thüringen oraz Germania. SS-Regiment Germania został przydzielony do 14. Armii, pułki OberbayernThüringen zostały przydzielone 10. Armii i objęły swym działaniem tereny pomiędzy Górnym Śląskiem a Wisłą. Pułk Brandenburg połączony z 8. Armią przesuwał się przez Poznań i środkowo-zachodnią Polskę. Pierwsze sformowane do walki oddziały SS stworzono z osób, nie mających do tej pory do czynienia z realnym niebezpieczeństwem, innym niż zesłani do obozowych baraków więźniowie. Można je śmiało uznać za pierwowzór Grup Operacyjnych. Grupy te wprawiały się podczas kampanii wrześniowej w swym niecnym procederze, który miały w następnych miesiącach wojny rozciągnąć na wszystkie niegermańskie narody, podbijane przez Trzecią Rzeszę.

Według wydanego przez Heinricha Himmlera w dniu 22 sierpnia 1939 roku rozkazu, nowo powołane grupy miały zająć się likwidacją polskich władz i inteligencji w ramach akcji Tannenberg. Jednak rozkaz został wyjątkowo szybko rozciągnięty przez samych członków Grup Operacyjnych na tak zwane elementy podejrzane, szabrowników, buntowników, a także Żydów. Według zapisów Reinhardta Heydricha, z dnia 27 września 1939 roku, działania trupich główek doprowadziły do śmierci co najmniej 10 000 cywilów, uznanych za niebezpiecznych, w tym ludności pochodzenia żydowskiego.

Pierwszą Grupę Operacyjną sformowano w Wiedniu, a na jej czele postawiono Brunona Streckenbacha. Podczas kampanii wrześniowej Einsatzgruppe I została oddelegowana na wschodnie tereny Górnego Śląska, gdzie miała zabezpieczyć obszar przemysłowy przed powstańcami, a następnie przenieść się do Małopolski, by nie dopuścić do sytuacji, w której tyły Wehrmachtu byłyby niechronione.

W Opolu sformowano Einsatzgruppe II, której dowódcą został SS-Obersturmbannführer doktor Emanuel Schäfer. Emanuel urodził się w 1900 roku. W 1933 roku wstąpił do Sturmabteilung, w tym samym czasie był również aktywnym członkiem służby bezpieczeństwa. W trzy lata później opuścił upadłe Oddziały Szturmowe i został członkiem Sztafet Ochronnych, gdzie dzięki wsparciu Heydricha został awansowany do stopnia SS-Oberführera. Grupa Schäfera została powołana do istnienia we wrześniu 1939 roku i została przydzielona do 10. Armii działającej w Grupie Armii Południe. Głównymi rejonami działań II grupy operacyjnej były okolice Opola, Radomska i Końskiego. Wbrew założeniom, grupa nie została podzielona na cztery oddziały a jedynie na dwa. Einsatzkommando 1/II dostał SS-Oberbannsturmführer Otto Sens, dowódcą Kommanda 2/II został natomiast SS-Sturmbannführer Karl-Heinz Rux. Cała grupa została rozwiązana 20 listopada 1939 roku, zostając zarazem przeniesiona do Lublina, gdzie przyjęła obowiązki lokalnej komórki Służby Bezpieczeństwa. Jeśli wierzyć obliczeniom poczynionym na potrzeby procesu norymberskiego, dowódca II Einsatzgruppe miał na sumieniu wydanie wyroku na 6280 osób.

Fotografia 4: Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego z liśćmi dębu

Einsatzgruppe III powstała we Wrocławiu. Na stanowisko dowódcy powołano urodzonego w 1906 roku SS-Oberführera doktora prawa Hansa Fischera. Pierwszym znaczącym osiągnięciem w wojskowej karierze Fischera było otrzymanie stopnia SS-Untersturmführera w roku 1934. Natomiast pierwszym ważnym zadaniem, którego miał się podjąć młody oficer, zostało kierownictwo Einsatzgruppe III podczas kampanii wojennej przeciwko Polsce. Za zasługi podczas kampanii wrześniowej Fischer został w grudniu 1939 roku mianowany Inspektorem Sipo w Wiedniu, skąd w 1941 roku został przeniesiony do Sttugartu, a w 1944 roku do Berlina. Grupę Fischera powołano do istnienia we wrześniu 1939 roku i przydzielono do 8. Armii. Również ta Grupa Operacyjna była podzielona na dwa Kommanda, przy czym odziałem 1/III dowodził SS-Sturmbannführer doktor prawa Wilhelm Schrapwinkel, a oddziałem 2/III SS-Sturmbannführer doktor prawa Fritz Liphardt. Einsatzgruppe III została rozwiązana 20 listopada 1939 roku, przy czym Kommando 1/III stało się pierwszą komórką służby bezpieczeństwa w Radomiu, a Kommando 2/III zostało dołączone do komórki SD w Lublinie, której podwaliną była II Grupa Operacyjna.

Czwartą Grupę Operacyjną, sformowano w Drawsku Pomorskim w pierwszych dniach września 1939 roku, a dowództwo nad nią powierzono SS-Brigadeführerowi Lotharowi Bertelowi. Podzielona na dwa komanda została przypisana 4. Armii. Dowództwo nad Einsatzkommandem 1/IV przypadło SS-Sturmbannführerowi doktorowi Helmutowi Bischoffowi, zaś przełożonym Kommanda 2/IV został SS-Sturmbannführer doktor Walter Hammer. Einsatzgruppe IV, tak jak i pozostałe grupy operacyjne, została rozwiązana 20 listopada 1939 roku, stając się zarazem komórką Służby Bezpieczeństwa w Warszawie.

3 września 1939 roku została utworzona na Śląsku Grupa Operacyjna do Zadań specjalnych, na czele której stanął Udo von Woyrsch. Nadrzędnym zadaniem tej grupy było zabezpieczenie Śląska przed ewentualnymi zrywami narodowościowymi lokalnej ludności oraz zapewnienie jak najszybszego i jak najlepszego przygotowania zajętego terenu do wcielenia w granice Trzeciej Rzeszy.

W Olsztynie powołano do istnienia Einsatzgruppe V pod dowództwem SS-Brigadeführera Ernsta Damzoga. Damzog urodził się w 1882 roku w Strasburgu. Za walki w czasie pierwszej wojny światowej otrzymał Krzyż Żelazny I klasy. Do SS wstąpił dopiero w 1933 roku, a w cztery lata później został członkiem NSDAP. W roku 1940 otrzymał szpangę do posiadanego już Krzyża Żelaznego. Jego grupa działała na zapleczu 3. Armii i w przeciwieństwie do poprzednich grup, składała się z trzech Einsatzkommand. Dowódcą Einsatzkommanda 1/V został SS-Sturmbannführer doktor Heinz Graefe, oddziałem 2/V kierował SS-Sturmbannführer doktor prawa Robert Schefe, natomiast Einsatzkommando 3/V przypadło SS-Sturmbannführerowi doktorowi prawa Waltherowi Albathowi. Einsatzgruppe V została rozwiązana razem z pozostałymi grupami 20 listopada 1939 roku.

W pierwszej dekadzie września we Frankfurcie nad Odrą stworzono ostatnią grupę dla terenów polskich, Einsatzgruppe VI. W skład tej działającej w okolicach Poznania grupy wchodziły również dwa Einsatzkommanda, nad którymi dowództwo powierzono SS-Sturmbannführerowi Franzowi Sommerowi i SS-Sturmbannführerowi Gerhardowi Fleschowi. Einsatzkommando 1/VI zostało jednak przeniesione do Łodzi, gdzie operowało do czasu swojego rozwiązania. Grupa została rozwiązana 20 listopada 1939 roku. Cała grupa była podporządkowana urodzonemu w 1905 roku w Miśni SS-Oberführerowi Erichowi Neumannowi. Neumann jeszcze tego samego roku, w którym objął dowództwo nad Einsatzgruppe VI otrzymał Żelazny Krzyż I klasy, oraz Żelazny Krzyż II klasy. Doświadczenie, które zdobył podczas kampanii wrześniowej pozwoliło mu na zastąpienie SS-Gruppenführera Arthura Nebego na stanowisku kierownika Einsatzgruppe B (działającej na terenie Białorusi) w roku 1941. Funkcję tę pełnił do 1943 roku.

II Wyposażenie i uwarunkowania

Zatwierdzenie przez Hitlera rozkazu wyjmującego Waffen-SS w czasie wojny spod jurysdykcji sądów wojskowych w dniu 17 października 1939 roku, odebrało Wehrmachtowi ostatnią możliwość kontrolowania czarnych formacji. Do chwili wydania tego rozkazu, dowódcy armii wierzyli, że wyrażając zgodę na działanie u swego boku grup operacyjnych, będą mogli utrzymać ich działania pod swoją kontrolą. Zgoda wydana przez Wehrmacht na działanie Einsatzgruppen ograniczała się do wyjątkowej bierności i obojętności dowództwa armii wobec masowych mordów przeprowadzanych przez członków grup szturmowych. Bierność jednak była prezentowana wyłącznie przez dowództwo Wehrmachtu. Pierwszą próbą powstrzymania zbrodniczych zapędów grup operacyjnych było pismo wysłane przez Alfreda Boehm-Tettelbacha do generała pułkownika Johannesa Blaskowitza, dowódcy 8. Armii, w sprawie działań podejmowanych przez pułk Brandenburg wobec ludności polskiej. Przerażony treścią raportu Blaskowitz wykonał listę zbrodni popełnianych przez pułk trupiej czaszki i przesłał ją wraz z raportem autorstwa generała porucznika Alfreda Boehm-Tettelbacha do naczelnego dowódcy armii niemieckiej generała Walthera von Brauchtischa. Generał Brauchtisch w celu wyjaśnienia tej sprawy spotkał się z Heinrichem Himmlerem, dowódcą Sztafet Ochronnych, któremu podlegał pułk Brandenburg. Właśnie to spotkanie doprowadziło do skierowania przez Himmlera próśb o wyjęcie spod jurysdykcji Wehrmachtu jednostek SS. Skutkiem tych próśb był rozkaz z 17 października 1939 roku. Formacje Einsatzgruppen będąc zlepkiem członków formacji policyjnych, służby bezpieczeństwa i Sztafet Ochronnych, musiały nosić jednolite umundurowanie, które wyróżniałoby je spośród gromad żołnierzy Wehrmachtu, a także wyposażenie niezbędne do pełnienia funkcji mobilnych jednostek eksterminacyjnych.

II.1 Umundurowanie

Mobilne jednostki eksterminacyjne oficjalnie podlegały służbie bezpieczeństwa, co wiązało się z obowiązkiem wkładania mundurów przypisanych tejże służbie. Były to standardowe mundury barwy zwanej feldgrau, co można tłumaczyć jako polowy szary. Dokładnie jest to barwa, która można umieścić pomiędzy ciemną zielenią i szarym. Stosując obecnie używany przez lakierników system RAL barwa feldgrau jest oznaczana numerem 7009. Podstawową wersję umundurowania stanowiły regulaminowe spodnie, bluza mundurowa, kurtka i płaszcz wykonane z materiałów zawierających dużą ilość sztucznych włókien, wśród których wyraźnie dominował kord. Ubrania wykonane z takiego materiału były co prawda wytrzymałe, ale nie trzymały ciepła i przepuszczały wodę. Standardowym hełmem był Stahlhelm M 35 tradycyjnie malowany barwą feldgrau. Farba pokrywająca hełmy nie była jednak najlepszej jakości, przez co z czasem zaczynała błyszczeć, stwarzając niebezpieczeństwo dla żołnierzy. Członkowie formacji piechoty stosowali rozmaite formy ukrywania niedoskonałości hełmu, między innymi przez przywiązywanie do niego paskami od chlebaka liści. Hełm wzoru 1935 tłoczono z blachy stalowej grubości jednego i dwóch dziesiątych milimetra podczas procesu złożonego z siedmiu operacji.

Fotografia 5: Żołnierze Einsatzgruppe w pełnym umundurowaniu

Mundur nie różnił się więc prawie wcale od mundurów noszonych przez Wehrmacht. Praktycznie jedynym wyróżnikiem był całkowity brak naszywek określających stopień na pagonach, oraz brak naszywek określających przynależność do któregoś z rodzajów broni noszonych na patkach kołnierzyka, a także naszyty na lewym rękawie bluzy lub kurtki czarny romb z wyhaftowanymi na nim literami SD oznaczającym przynależność do służby bezpieczeństwa. Jedynie członkowie Grup Operacyjnych pochodzący z formacji SS mieli prawo noszenia na prawym pagonie i prawej patce kołnierzyka oznaczenia swojego stopnia w formacji.

II.2 Uzbrojenie

Niestety nie zachowały się żadne dokumenty traktujące o wyposażeniu grup operacyjnych. W tej sytuacji z pomocą przychodzi historyk wojskowości, French MacLean, który wysunął propozycję wyposażenia jakie mogli posiadać członkowie Einsatzgruppen, opierając się całkowicie na standardowych procedurach zbrojeniowych Trzeciej Rzeszy. Jako potwierdzenie dla swoich tez przywołuje jako przykład Einsatzgruppe A działającą od 1941 roku na froncie wschodnim. Sugerując się badaniami MacLean’a możemy uznać za prawdopodobne, iż takim samym uzbrojeniem posługiwały się Grupy Operacyjne towarzyszące armii podczas działań w Polsce w roku 1939.

Fotografia 6: Pistolet Walther P38

Zgodnie z propozycją MacLean’a i informacjami o wyposażeniu jednostek SS-Totenkopf, które jak wiemy wchodzi w skład Grup Operacyjnych, możemy uznać, że pistoletami typowymi dla oficerów były Walther P38 oraz Luger Mauser model 1908. Sugerując się mobilnością jednostek Einsatzgruppen można śmiało wysunąć twierdzenie, że w pistolety byli wyposażeni nie tylko oficerowie, ale również niżsi rangą członkowie grup. Twierdzenie to można uzasadnić w następujący sposób: oddziały grup operacyjnych jako jednostki całkowicie mobilne, całą drogę przebywały w samochodach, a jak możemy przypuszczać w żadnym samochodzie nie ma na tyle miejsca, by każdy z żołnierzy mógł mieć przy sobie karabin, który jest jego podstawowym narzędziem eksterminacji. Tak więc każdy żołnierz musiał być wyposażony w dodatkową broń, której mógłby użyć podczas ewentualnego ataku, co z kolei potwierdza tezę mówiąca o posiadaniu przez wszystkich członków Einsatzgruppen broni bocznej. Jako broń długą MacLean proponuje karabiny Mauser Kar 98b oraz pistolety maszynowe Bergmann 9 mm Model 35/1s MP 38s, których równie chętnie jak żołnierze używali również oficerowie jednostek SS-Totenkopf, co potwierdza w swojej monografii Chris Mann.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.95
drukowana A5
za 33.64
drukowana A5
kolorowa
za 57.08