E-book
31.5
drukowana A5
81.69
drukowana A5
Kolorowa
115.24
Dobkowice. Dzieje wsi, majątku i mieszkańców

Bezpłatny fragment - Dobkowice. Dzieje wsi, majątku i mieszkańców


Objętość:
373 str.
ISBN:
978-83-8467-711-7
E-book
za 31.5
drukowana A5
za 81.69
drukowana A5
Kolorowa
za 115.24

„Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie

Święty i czysty, jak pierwsze kochanie.”


Adam Mickiewicz, „Pan Tadeusz”, Epilog

Pamięci mojego dziadka, Józefa Woty,

urodzonego 2 czerwca 1909 roku w Boratynie, męża i ojca, Polaka, którego nazistowski wymiar sprawiedliwości skazał na śmierć.

8 stycznia 1943 roku został stracony w więzieniu München-Stadelheim.

Przez ponad osiemdziesiąt lat nie znałem historii jego ostatnich miesięcy życia. Dopiero teraz, krok po kroku, z zachowanych dokumentów udało mi się odtworzyć drogę, która zakończyła się wyrokiem śmierci i egzekucją.

Nie mogę już zapytać go o tamten czas. Mogę jednak zrobić coś, czego nie zdołali odebrać mu jego oprawcy — przywrócić jego imię, jego historię i pamięć o nim.


Dziadku, tę książkę dedykuję Tobie.

Od autora

Poszukiwania zacząłem od historii własnej rodziny. Nazwiska, daty i dokumenty prowadziły do kolejnych mieszkańców i wydarzeń, aż z kwerendy genealogicznej powstała próba odtworzenia dziejów Dobkowic. Tutaj spędziłem dzieciństwo i młodość. Pamiętam dawne domy, pola, drogi i ludzi, których losy starałem się później odnaleźć w dokumentach.

Podstawę tej monografii stanowią materiały odnalezione w archiwach polskich i zagranicznych, księgi metrykalne, dokumenty katastralne i hipoteczne, akta administracyjne i sądowe, źródła kościelne, szkolne i konserwatorskie, dawna prasa, wykazy wojskowe oraz bazy genealogiczne. Ważnym uzupełnieniem były rodzinne fotografie, dokumenty prywatne i wspomnienia mieszkańców. Nie wszystkie wydarzenia udało mi się odtworzyć z jednakową dokładnością. Część źródeł jest niepełna, część wzajemnie sprzeczna, a część zachowała się tylko fragmentarycznie. Tam, gdzie brakowało podstaw do jednoznacznego rozstrzygnięcia, oddzielam informacje potwierdzone dokumentami od hipotez, rodzinnych przekazów i prawdopodobnych rekonstrukcji. Najwięcej ostrożności wymagały dzieje majątku i jego właścicieli, identyfikacja osób noszących te same nazwiska, lokalizacja dawnych obiektów oraz datowanie wydarzeń znanych jedynie ze źródeł pośrednich. Ważna była również pamięć mieszkańców. Rodzinnych opowieści nie zawsze można potwierdzić archiwalnie, ale często zachowują szczegóły, których nigdy nie zapisano w dokumentach urzędowych. Dlatego traktuję je jako ważne świadectwa historii lokalnej, zaznaczając wyraźnie, kiedy nie udało mi się znaleźć potwierdzenia źródłowego.

Ta książka nie jest ostatnim słowem o historii Dobkowic. W archiwach, rodzinnych szufladach i starych albumach z pewnością pozostają jeszcze dokumenty, fotografie i wspomnienia, które mogą uzupełnić przedstawione tutaj dzieje. Jeżeli dzięki tej monografii uda się przywrócić pamięć choćby o części ludzi, których nazwiska zatarł czas, wskazać miejsce nieistniejącego już domu, wyjaśnić pochodzenie rodzinnej fotografii albo zachęcić kolejne pokolenie do zainteresowania się historią własnej miejscowości, uznam, że praca ta spełniła swoje zadanie.

Jan Wota

Rysunek 1. Projekt herbu Dobkowic — propozycja autora.

Położenie i charakter miejscowości

Dobkowice są położone w południowej części gminy Chłopice, w powiecie jarosławskim, na południowy wschód od Boratyna. Wieś należy do zespołu miejscowości od wieków pozostających ze sobą w ścisłych związkach gospodarczych, parafialnych i rodzinnych. Szczególnie silne relacje łączyły Dobkowice z Boratynem, Łowcami, Tapinem, Chłopicami i Rokietnicą, natomiast Jarosław pełnił funkcję najważniejszego ośrodka miejskiego i administracyjnego dla tej części regionu.

Przez większą część swoich dziejów Dobkowice miały charakter rolniczy. Zabudowania wsi otaczały pola uprawne, łąki, drogi polne, miedze oraz niewielkie zbiorniki i stawy. Układ ten dobrze widać na XIX-wiecznych mapach katastralnych, które zachowały przebieg dróg, położenie zabudowań, granice parcel i podział gruntów. Mapy pokazują również stopniowe rozdrobnienie własności ziemskiej i zmiany układu osadniczego. Dobkowice pozostawały przy tym w stałym kontakcie z sąsiednimi miejscowościami. Mieszkańcy zawierali małżeństwa w okolicznych parafiach, nabywali i dziedziczyli ziemię w sąsiednich wsiach, podejmowali tam pracę i uczestniczyli we wspólnym życiu religijnym oraz gospodarczym. Dlatego historii Dobkowic nie da się oddzielić od dziejów Boratyna, Łowiec, Tapina i innych pobliskich miejscowości.

Na przestrzeni wieków zmieniał się nie tylko podział administracyjny, ale również sposób zapisywania nazwy wsi. W źródłach występują formy Dobkowice, Dobkowycze, Dubkowice, a w materiałach ukraińskojęzycznych także Добковичі i Дубковичі. Różnice wynikały z języka dokumentu, ortografii oraz sposobu, w jaki urzędnik lub pisarz zapisywał miejscową nazwę. Ma to praktyczne znaczenie przy kwerendzie archiwalnej. Szukanie wyłącznie współczesnej formy „Dobkowice” może prowadzić do pominięcia dokumentów z okresu galicyjskiego, międzywojennego albo sporządzonych w językach innych niż polski. Dlatego przy poszukiwaniach uwzględniam wszystkie znane warianty nazwy.

Rysunek 2. Fragment mapy z 1923 roku obejmujący Dobkowice

Pradzieje Dobkowic

W 2011 r., podczas badań archeologicznych poprzedzających budowę autostrady A4, na stanowiskach Dobkowice 37 i 39, położonych na północ od dzisiejszej zabudowy wsi, odkryto ślady osadnictwa pradziejowego. Najliczniejsze znaleziska pochodziły z początków epoki brązu. Wyniki badań szczegółowo opracowano i opublikowano w 2018 r. Odkrycia te przesunęły rozpoznaną historię osadnictwa w rejonie Dobkowic daleko przed pierwsze średniowieczne wzmianki pisane.

Najstarsze ślady obecności człowieka

Na stanowisku 37 najstarszym zabytkiem był pojedynczy wyrób krzemienny, który badacze wiążą ze schyłkowym paleolitem. Znaleziono go jednak w młodszym obiekcie, dlatego nie jest dowodem istnienia w tym miejscu osady z tego okresu. Potwierdza natomiast bardzo wczesną aktywność człowieka w okolicy Dobkowic. Lepiej udokumentowany jest neolit. Na obu stanowiskach znaleziono fragmenty naczyń z młodszej epoki kamienia, w tym ceramikę kultury ceramiki sznurowej. Materiał ten wskazuje, że okolice Dobkowic były wykorzystywane jeszcze przed powstaniem późniejszej osady z początków epoki brązu.

Osady kultury mierzanowickiej

Około 2200–2050 r. p.n.e. na obszarze dzisiejszych Dobkowic funkcjonowały osady kultury mierzanowickiej. Na stanowisku 37 rozpoznano 47 obiektów zaliczonych do tej kultury, a na stanowisku 39 — 21. Były to przede wszystkim jamy gospodarcze i nieliczne dołki posłupowe. Ich układ sugeruje istnienie niewielkich gospodarstw lub zagród. Pełne rzuty budynków mieszkalnych nie zachowały się, dlatego ich wygląd można jedynie rekonstruować. Rozmieszczenie jam i ślady kolejnego użytkowania wskazują jednak, że nie były to krótkotrwałe obozowiska, lecz miejsce zamieszkiwane przez dłuższy czas. Stanowiska 37 i 39 nie były odosobnione. W sąsiedztwie Dobkowic, Boratyna i Zamiechowa znane są kolejne ślady osadnictwa pradziejowego, czyli część większego mikroregionu osadniczego Podgórza Rzeszowskiego.

Gospodarka i życie codzienne

Mieszkańcy pradziejowych osad utrzymywali się przede wszystkim z rolnictwa i hodowli. Analizy szczątków roślinnych potwierdziły uprawę pszenicy płaskurki. Znaleziska kamieni żarnowych i rozcieraczy świadczą natomiast o przetwarzaniu zboża na miejscu. Duże znaczenie miała hodowla zwierząt. W materiale kostnym dominowało bydło, obok którego występowały owce lub kozy, świnie i psy. Znacznie rzadziej pojawiały się szczątki zwierząt dzikich, co wskazuje, że łowiectwo miało raczej znaczenie uzupełniające.

Liczne fragmenty naczyń pokazują, że ceramika była podstawowym elementem codziennego wyposażenia mieszkańców. Odkrywano także narzędzia kamienne i krzemienne oraz przedmioty wykonane z kości. Szczególnie cennym zabytkiem jest niemal kompletnie zachowany dzban odkryty na stanowisku 37.

Najstarsi mieszkańcy Dobkowic

W kilku jamach osadowych odkryto również szczątki ludzkie. Badaniom antropologicznym poddano szczątki siedmiu osób, przede wszystkim dzieci i ludzi młodych. Najstarszą z rozpoznanych osób była kobieta zmarła w wieku około 20–30 lat. W jednym z obiektów znaleziono szczątki trzech osób wraz z kościanymi szpilami i paciorkami, które mogły być elementami stroju. Inna jama zawierała szczątki osoby w wieku około 16–18 lat. Badanie izotopów strontu dało w jej przypadku wartości różniące się od większości analizowanych osób. Niewykluczone, że pochodziła spoza najbliższej okolicy, ale wynik nie pozwala tego jednoznacznie stwierdzić. Na stanowisku 39 szczególnie interesujący był obiekt 54, w którym znaleziono szczątki kilku młodych osób, fragmenty naczyń, przedmioty kamienne i liczne kości zwierzęce. Nietypowy charakter zespołu skłonił badaczy do rozważenia funkcji obrzędowej, jednak nie ma podstaw do określania tych znalezisk jako pewnych „ofiar rytualnych”. Analizy paleodiety wskazują, że mieszkańcy korzystali z pożywienia roślinnego i zwierzęcego, co jest zgodne z obrazem społeczności prowadzącej gospodarkę rolniczo-hodowlaną.

Najstarsze dzieje i średniowiecze

Rysunek 3. Dobkowice na przestrzeni wieków.

W 1361 r. Kazimierz III Wielki potwierdził Dymitrowi, synowi Matwieja Kaldofowicza, wcześniejszy przywilej dotyczący Boratyna i Dąbkowic. Dokument zachował się w przekazie opublikowanym w „Kodeksie dyplomatycznym Małopolski” i odwołuje się do wcześniejszego nadania księcia ruskiego Lwa. Pierwotnego aktu tego nadania nie znamy, dlatego nie udało mi się jednoznacznie ustalić dokładnej daty przejęcia dóbr. Nie ma też podstaw, aby na tej podstawie przesuwać pierwszą pewną wzmiankę o Dobkowicach do XIII wieku. Dokument z 1361 r. pokazuje jednocześnie ścisły związek Dobkowic z Boratynem. W późniejszej tradycji genealogicznej Matwiej Kaldofowicz i jego potomkowie zostali powiązani z rodem Boratyńskich herbu Korczak. Adam Boniecki, opierając się m.in. na średniowiecznych zapisach sądowych, podawał, że synem lub wnukiem Dymitra był Wołczek z Boratynia, odnotowany w 1436 r. jako podsędek przemyski. Stopnia tego pokrewieństwa nie udało mi się jednak jednoznacznie ustalić.

W 1443 r. przeprowadzono dział majątku pomiędzy synami Wołczka: Dymitrem, Hlebem i Andrzejem z Boratynia. Dymitr otrzymał Stobno i Bolanowice, natomiast Hleb i Andrzej pozostali przy Boratyniu i Dąbkowicach. Zapis ten potwierdza, że obie wsie nadal tworzyły wówczas wspólny kompleks własnościowy.

W 1448 r. przeprowadzono kolejny podział. Hleb miał zatrzymać Boratyn, a Andrzej otrzymać Dąbkowice, występujące w źródłach także jako Dubkowice lub Dubkowce. Boniecki właśnie od Andrzeja wyprowadza ród Dąbkowskich herbu Korczak, którego nazwisko miało powstać od nazwy posiadanej miejscowości. Rok wcześniej, w 1447 r., Andrzej występował jeszcze jako dziedzic Boratynia i zabezpieczał tam posag żonie Katarzynie. Zestawienie tych zapisów wskazuje, że rozdzielenie obu dóbr było procesem, a nie jednorazowym wydarzeniem.

Starsza literatura heraldyczna nie przedstawia tej genealogii jednolicie. Bartosz Paprocki w XVI-wiecznych „Herbach rycerstwa polskiego” wiązał początki Dąbkowskich z innym potomkiem Dymitra z Boratynia, Sieńkiem, któremu miał przypaść dział w Dąbkowicach. Przekaz powstał znacznie później niż opisywane wydarzenia i różni się od rekonstrukcji Bonieckiego opartej na zapisach sądowych z XV wieku. Dlatego przy ustalaniu kolejności właścicieli opieram się przede wszystkim na źródłach średniowiecznych, natomiast relację Paprockiego traktuję jako późniejszą tradycję genealogiczną, wymagającą ostrożności.

Zestawienie dokumentu z 1361 r. z zapisami z lat 1443–1448 wskazuje, że w XIV i XV wieku Dobkowice pozostawały częścią dóbr związanych z Boratynem i miejscowym środowiskiem ruskiej szlachty ziemi przemyskiej. Rok 1361 jest najstarszą pewną wzmianką pisaną o miejscowości, natomiast podziały z lat 1443–1448 pokazują moment, w którym Dąbkowice zaczęły funkcjonować jako wyraźniej wyodrębniony dział majątkowy. Z tym procesem wiążę początki linii Dąbkowskich, choć szczegóły jej najstarszej genealogii nadal trzeba porównywać z dokumentami pierwotnymi.

Właściciele dóbr i dwór w Dobkowicach

W kolejnych stuleciach Dobkowice nie tworzyły jednego, nieprzerwanie dziedziczonego majątku. W średniowieczu wieś była związana z Boratynem i rodem, z którego wyodrębnili się Dąbkowscy, a od czasów nowożytnych źródła coraz częściej pokazują podziały na części, udziały i odrębne prawa majątkowe. W XIX i na początku XX wieku rozdrobnienie to widać już wyraźnie w dokumentacji katastralnej, sądowej, wyborczej i tabularnej, czyli dotyczącej dóbr wpisanych do ksiąg tabularnych. Dlatego kolejne nazwisko w źródle nie zawsze oznacza właściciela całych Dobkowic. Często chodzi o właściciela części wsi, określonego kompleksu dóbr albo konkretnych praw majątkowych.

Rysunek 4. Oś chronologiczna właścicieli i posiadaczy dóbr Dobkowice. Oś ma charakter syntetyczny; wpisy dotyczą różnych części, udziałów i praw majątkowych, a stopień pewności poszczególnych ustaleń wyjaśniono w tekście i tabeli stanu badań.

Najstarsze uchwytne rody właścicielskie

Dymitr, syn Matwieja Kaldofowicza

Najstarsza uchwytna źródłowo linia własności prowadzi do Dymitra, syna Matwieja zwanego Kaldofowiczem. 28 czerwca 1361 r. Kazimierz III Wielki potwierdził mu wcześniejszy przywilej dotyczący Boratynia i Dobkowic. W zachowanym tekście znalazła się formuła mówiąca o „Dymitrze, synu Matwieja zwanego Kaldofowiczem” i o przywileju księcia Lwa odnoszącym się do kupna Boratynia i Dobkowic.

Dokument z 1361 r. wymienia Dobkowice i Dymitra jako ich posiadacza. Potwierdza wcześniejsze prawo, a nie nadaje go po raz pierwszy. Prawa Dymitra do tych dóbr miały więc podstawę w starszym przywileju.

W dokumencie nie podano patronimiku księcia Lwa. Najbardziej prawdopodobnym wystawcą wcześniejszego przywileju pozostaje Lew I Daniłowicz, książę przemyski i halicki, zmarły około 1301 r. Był on bezpośrednio związany z ziemią przemyską, a Iwan Krypiakewycz, omawiając własność ziemską za jego panowania, wymienia Dymitra Kaldofowicza jako posiadacza dokumentu księcia Lwa na kupno Boratynia, Dobkowic i użytkowanie lasu Rokitnica. Teoretycznie możliwe jest również wskazanie Lwa II Jurijowicza, zmarłego nie później niż w 1323 r., ale za tą identyfikacją przemawia przede wszystkim chronologia, a nie bezpośredni związek ze źródłem.

Wszystko wskazuje więc na to, że prawa Kaldofowiczów do Boratynia i Dobkowic były starsze niż zachowane potwierdzenie z 1361 r. Nie można jednak przesuwać udokumentowanej historii Dobkowic automatycznie do XIII wieku jako faktu pewnego. Pierwotny dokument księcia Lwa nie zachował się w znanej obecnie postaci, a jego wystawca nie został w transumpcie określony tak dokładnie, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości.

Wołczko z Boratynia i podział dóbr w XV wieku

Kolejnym dobrze uchwytnym ogniwem był Wołczko z Boratynia, podsędek przemyski. Dokładny stopień jego pokrewieństwa z Dymitrem Kaldofowiczem nie jest rozstrzygnięty. W literaturze genealogicznej występuje jako syn albo wnuk Dymitra. Pewniejsze od rekonstrukcji pokrewieństwa są natomiast dokumenty dotyczące jego synów.

W 1443 r. Dymitr, Hleb i Andrzej, synowie Wołczka, podzielili dobra rodzinne. Dymitr otrzymał Stobno i Bolanowice, natomiast Hleb i Andrzej pozostali przy Boratyniu i Dąbkowicach. W kolejnym podziale, przeprowadzonym w 1448 r., Hleb zatrzymał Boratyn, a Andrzej otrzymał Dobkowice. Od Andrzeja, stolnika halickiego, żonatego z Katarzyną, wyprowadzano późniejszy ród Dąbkowskich herbu Korczak.

To rozdzielenie jest ważne dla dalszej historii własności. Dobkowice przestały być tylko częścią wspólnego kompleksu Boratyn–Dobkowice i stały się gniazdem odrębnej linii rodzinnej. Nie oznacza to, że od tej chwili dobra były zawsze niepodzielne. Przeciwnie, późniejsze akta pokazują podziały, zastawy i prawa kilku osób do różnych części majątku.

Dąbkowscy herbu Korczak

Rysunek 5. Herb rodziny Dąbkowskich — Korczak

W drugiej połowie XV wieku Dąbkowscy pozostawali bezpośrednio związani z Dobkowicami. W 1468 r. Marcin Dąbkowski studiował w Akademii Krakowskiej. W 1492 r. w aktach pojawia się Andrzej określony jako „heres de Dupkovycze”, czyli dziedzic Dobkowic. Ponownie występuje on w 1500 r. W 1508 r. Adam Boniecki wymienia Annę Dąbkowską jako właścicielkę Dąbkowic.

Nie udało mi się jednoznacznie ustalić, w jaki sposób Anna weszła w posiadanie dóbr. W zapisie z 1492 r. pojawia się również Anna, żona Marcina z Borszowic, w związku z jej posagiem i wianem, ale dokument nie pozwala utożsamić jej bez wątpliwości z Anną Dąbkowską wymienioną pod 1508 r. Nie wiadomo również, czy Anna władała całymi Dobkowicami, czy tylko ich częścią.

Pod koniec XVI wieku Dobkowice nadal pozostawały w rękach Dąbkowskich. W 1590 r. jako dziedzice Dubkowic występują Stanisław i Wojciech Dąbkowscy, synowie Mikołaja. Boniecki odsyła w tym miejscu do księgi wyroków Trybunału Koronnego w Lublinie. Sam zapis potwierdza dziedziczne prawa braci, ale nie pozwala ustalić wielkości ich udziałów. Rok wcześniej Wojciech Dąbkowski został wymieniony jako dziedzic części Zamiechowa. Niewykluczone, że chodzi o tę samą osobę, jednak brak patronimiku nie pozwala uznać tej identyfikacji za pewną.

Marcin Oraczewski

Rysunek 6. Herb rodziny Oraczewskich — Śreniawa z krzyżem

Na początku XVII wieku pojawia się nazwisko Marcina Oraczewskiego, określanego w przekazie dotyczącym dziejów parafii jako właściciel Dobkowic około 1620 r. Informacja ta wiąże się z podporządkowaniem miejscowej ludności rzymskokatolickiej kościołowi w Łowcach i późniejszymi sporami o dziesięciny.

Wszystko wskazuje na to, że mógł to być Marcin Oraczewski z Przybysławic herbu Śreniawa, syn Piotra i Elżbiety Uleńskiej, mąż Anny Boratyńskiej. Jego pozycja publiczna jest dobrze poświadczona: 14 stycznia 1620 r. otrzymał instrukcję sejmikową do misji u hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Zbieżność czasu oraz małżeństwo z Boratyńską wzmacniają identyfikację, ale nie rozstrzygają jej.

Nie odnalazłem dotąd aktu sprzedaży, działu lub posagu pokazującego, w jaki sposób Oraczewski uzyskał prawa do Dobkowic. Niewykluczone, że miało to związek z małżeństwem z Anną Boratyńską, jednak bez dokumentu majątkowego nie mogę tego stwierdzić jako faktu.

Kossowscy z Głogowy i przejście praw do Drohojowskich

Rysunek 7. Herb Dołęga — herb Kossowskich z Głogowy.

Samuel Kazimierz Kossowski i Zofianna z Drohojowskich

Jednym z najlepiej poświadczonych właścicieli Dobkowic w drugiej połowie XVII wieku był Samuel Kossowski z Głogowy, w niektórych zapisach występujący jako Kosowski. Zestawienie strat po najeździe tatarskim z 1672 r. wymienia go przy Dobkowicach i wiąże z jego dobrami 4⅛ łanu, dwóch zagrodników, młyn oraz dziesięć domów. Osobno wymieniony został Michał Godlewski jako posesor. Sam zapis pokazuje więc, że właściciel i osoba faktycznie posiadająca lub zarządzająca częścią dóbr nie musieli być tą samą osobą.

Samuel należał do Kossowskich z Głogowy herbu Dołęga. W 1671 r. zeznał zapis wzajemnego dożywocia ze swoją żoną Zofianną Drohojowską. Ich małżeństwo ma podstawowe znaczenie dla dalszej historii Dobkowic, ponieważ córki tej pary weszły następnie do rodziny Drohojowskich i Starzechowskich.

Nowe informacje przynosi Kronika Drohojowskich Jana hr. Drohojowskiego. W 1676 r. Samuel i Zofianna oddali dobra Dubkowice w dwuletni zastaw Brylińskiej za 8000 zł. Nie była to sprzedaż — po upływie umówionego czasu i spłacie zobowiązania własność miała pozostać przy dotychczasowych właścicielach. W 1681 r. małżonkowie zastawili z kolei Zygmuntowi Drohojowskiemu na trzy lata część majątku nazywaną „Popostwem” za 3400 zł. W 1685 r. dług został spłacony, a Zygmunt wydał Kossowskim pokwitowanie.

Nazwa „Popostwo” zasługuje na osobne odnotowanie. Wskazuje na wydzieloną część dóbr, której nazwa mogła mieć związek z dawnym uposażeniem duchownego obrządku wschodniego. Sama nazwa nie wystarcza jednak do odtworzenia pochodzenia tego kompleksu gruntów. W tym miejscu potrzebne jest zestawienie akt majątkowych z dokumentacją cerkiewną i katastralną.

21 marca 1695 r. Samuel Kossowski z Głogowy, chorąży zatorski, zapisał w urzędzie grodzkim przemyskim sumę 2000 zł zabezpieczoną na wsi Dobkowice z czynszem siedmioprocentowym. Informację zachował późniejszy inwentarz sum funduszowych klasztoru karmelitów bosych w Przemyślu. Ten zapis potwierdza, że jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych XVII wieku Samuel dysponował prawem pozwalającym obciążyć Dobkowice zobowiązaniem finansowym.

Eleonora i Anna Kossowskie

Z małżeństwa Samuela Kossowskiego i Zofianny Drohojowskiej pochodziły m.in. Eleonora i Anna. Eleonora została żoną Mikołaja Drohojowskiego, a po jego śmierci wyszła za Jerzego Starzechowskiego. Anna poślubiła Jana Parysa Drohojowskiego. W ten sposób prawa majątkowe Kossowskich zostały splecione z dwiema liniami Drohojowskich.

W 1701 r. Katarzyna Ortyńska uzyskała egzekucję na Dobkowicach, które Kronika Drohojowskich określa jako majątek należący do obu sióstr z Głogowy, Eleonory i Anny. W przypadku Anny sytuacja jest szczególnie dobrze uchwytna. Po jej śmierci połowę Dobkowic odziedziczyły dzieci z małżeństwa z Janem Parysem Drohojowskim — Józef i Anna Eleonora. 31 marca 1702 r. Jan Parys, działając w imieniu małoletnich dzieci, oddał odziedziczoną po matce połowę Dobkowic w trzyletni zastaw Janowi Drohojowskiemu, pułkownikowi JKM, za 24 000 zł.

Kwota była znaczna. Sam fakt trzyletniego zastawu nie oznacza jednak, że pułkownik Jan został właścicielem Dobkowic. Przejął czasowe posiadanie określonego udziału jako zabezpieczenie wierzytelności. W jego biografii Kronika powtarza tę informację, pisząc wprost, że „wziął Jan majątek Dobkowice w trzyletni zastaw” za 24 000 zł.

Jerzy Starzechowski

Rysunek 8. Herb Starzechowskich — Nieczuja.

Jerzy Starzechowski h. Nieczuja pojawia się w historii Dobkowic przez małżeństwo z Eleonorą Kossowską, wdową po Mikołaju Drohojowskim. Eleonora była jedną z dziedziczek praw po Kossowskich, a zachowana w Archiwum Państwowym w Przemyślu jednostka „Transakcje do dóbr Dobkowice Jerzego Starzechowskiego z Drohojowskimi” obejmuje dokumenty z lat 1698–1752.

Zestawienie genealogii z tym zespołem akt wskazuje, że nie chodziło o pojedynczą transakcję, lecz o wieloletnie rozliczenia praw, sum i zobowiązań związanych z Dobkowicami. Nie udało mi się jeszcze jednoznacznie ustalić, które prawa Jerzy wykonywał jako mąż Eleonory, które wynikały z jej dożywocia, a które mogły być przedmiotem późniejszych cesji.

Rysunek 9. Herb Jelców — Leliwa

Po śmierci Eleonory Jerzy Starzechowski poślubił Mariannę z Jelców. W latach 1738–1739 Marianna, już jako wdowa, prowadziła sprawy majątkowe z Drohojowskimi przed Trybunałem Koronnym. Z tego względu nazwisko Starzechowskich trzeba zachować w osi własności, ale nie jako prosty etap: „Kossowscy — Starzechowscy — Drohojowscy”. W rzeczywistości prawa tych rodzin przez pewien czas nakładały się na siebie.

Drohojowscy h. Korczak

Rysunek 10. Herb Drohojowskich — Korczak.

Zygmunt Drohojowski — zastawnik „Popostwa”

Pierwszym dobrze uchwytnym Drohojowskim wykonującym prawa do części Dobkowic w omawianym ciągu był Zygmunt, syn Andrzeja Drohojowskiego i Teofili z Zabawy. W 1681 r. wziął od swojej siostry Zofianny Kossowskiej i jej męża Samuela w trzyletni zastaw część Dobkowic nazywaną „Popostwem”. Zastaw opiewał na 3400 zł. W 1685 r. Kossowscy spłacili zobowiązanie, a Zygmunt wydał pokwitowanie.

Zygmunt nie powinien więc być wpisywany do osi jako właściciel całych Dobkowic. Był zastawnikiem wyodrębnionej części majątku. To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ bez niego kolejne nazwiska tworzyłyby pozorną, ale nieprawdziwą sukcesję właścicieli.

Jan Parys Drohojowski i Anna Kossowska

Znacznie trwalszy związek z dobrami powstał przez małżeństwo Jana Parysa Drohojowskiego z Anną Kossowską, córką Samuela i Zofianny. Anna była współdziedziczką Dobkowic, a po jej śmierci połowa majątku przeszła na ich dzieci — Józefa i Annę Eleonorę.

Jan Parys sam nie stał się przez to właścicielem całych Dobkowic. W 1702 r. występował jako ojciec i przedstawiciel małoletnich dzieci, kiedy ich połowę dóbr oddawał w zastaw pułkownikowi Janowi Drohojowskiemu. Ten szczegół pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego w kolejnych dziesięcioleciach przy Dobkowicach pojawia się kilka osób z tego samego rodu — nie były one kolejnymi właścicielami całej wsi, lecz wykonywały różne prawa do części majątku.

Józef Drohojowski i Aniela Borejkówna

Najważniejszą postacią tej linii w pierwszej połowie XVIII wieku był Józef Drohojowski, syn Jana Parysa i Anny z Głogowy Kossowskiej. W 1731 r. poślubił Anielę Boreykównę, córkę Jana Boreyki i Anny z Ołtarzowa. 1 października 1732 r. występował jako cześnik mielnicki, a 14 sierpnia 1749 r. jako podstoli żydaczowski.

W dotychczasowym materiale znajduje się również dokument z 19 lutego 1730 r., w którym Józef z Drohojowa Drohojowski został określony jako „chorąży przemyski” i dziedzic Dobkowic oraz Tapina. Informacja ta budzi moje wątpliwości. Kronika Drohojowskich rozróżnia kilku Józefów i Józefa, syna Jana Parysa, konsekwentnie określa później jako cześnika mielnickiego i podstolego żydaczowskiego, nie chorążego przemyskiego. Sam dokument z 1730 r. pozostaje bardzo ważny dla Dobkowic, lecz przed ostatecznym przypisaniem go do konkretnego Józefa trzeba sprawdzić oryginalny zapis, tytulaturę oraz ewentualne błędy w późniejszej publikacji.

Bez wątpliwości z Dobkowicami łączy Józefa materiał z lat czterdziestych i pięćdziesiątych XVIII wieku. W maju 1748 r., gdy przebywał w Lublinie w związku ze sprawą spadkową po Kossowskich, Aniela Boreykówna pisała do niego list z Dobkowic. W 1751 r. Kronika nazywa Dobkowice wprost „majątkiem Józefa” i podaje, że dobra były wydzierżawione najpierw Teresie Wiśniowskiej, a następnie Ramułtowi. Wzmianka pochodzi z protokołów sporządzonych w sprawie budynków folwarcznych w Dobkowicach.

Józef zmarł pod koniec 1752 r. 31 stycznia 1753 r. Aniela występowała już jako wdowa. Z małżeństwa pozostali dwaj synowie: Andrzej i Dominik. To oni przejęli dalsze prawa do majątku.

Andrzej i Dominik Drohojowscy

W 1765 r. bracia przeprowadzili dział majątkowy. Kronika Drohojowskich, powołując się na wyciąg tabularny Dobkowic oznaczony jako Ar. 911, podaje, że Dobkowice otrzymał młodszy Dominik, wraz z Tapinem. Nie był to jednak stan trwały. Autor wyraźnie zaznacza, że Dobkowice później wróciły do Andrzeja, który w 1784 r. występował w procesie z Horodyskim jako właściciel Dobkowic. Oprócz nich posiadał także Kosienice.

Dominik był mężem Antoniny Kopystyńskiej, córki Jakuba, podczaszego bracławskiego, i Katarzyny z Zielonków. Umowę małżeńską na przeżycie zawarli 23 sierpnia 1765 r. Dominik nie żył już w 1777 r. Ich jedynym synem był Mikołaj.

Andrzej pozostawił liczniejsze potomstwo. Jego żoną była Konstancja Ulińska. Wśród dzieci znajdowali się m.in. Ignacy Mikołaj, Jan Pius Józef oraz Aniela, która została żoną Bazylego Ustrzyckiego. Ta ostatnia koligacja jest interesująca w świetle późniejszej obecności Ustrzyckich w Dobkowicach. Nie ma jednak podstaw, aby na jej podstawie samodzielnie wyprowadzać XIX-wieczne prawa Waleriana Ustrzyckiego do majątku.

Mikołaj Drohojowski, Baltazar i „część w Dobkowicach”

Mikołaj, syn Dominika i Antoniny Kopystyńskiej, w późniejszym dokumencie występuje pod pełniejszym imieniem Mikołaj Marcin Jan Nepomucen. Był mężem Barbary Górskiej. W 1822 r. zgłosił się do spadku po żonie we własnym imieniu i w imieniu synów Baltazara i Mateusza.

8 marca 1836 r. w Tapinie sporządził testament. Synowi Baltazarowi zapisał dobra Tapin i „część w Dobkowicach”. Drugiemu synowi Mateuszowi Eustachemu Władysławowi oraz córce Marii, żonie Stanisława Sobolewskiego, przeznaczył po 12 000 zł. Draganówkę i Poczapińce polecił podzielić pomiędzy dzieci.

Kronika podaje, że po podziale z 1765 r. Dobkowice przeszły od Dominika do Andrzeja, a jednocześnie w testamencie z 1836 r. syn Dominika rozporządzał „częścią w Dobkowicach”. Niewykluczone, że między tymi wydarzeniami doszło do kolejnej transakcji lub podziału praw. Nie udało mi się tego jednoznacznie ustalić.

Baltazar poślubił Honoratę Mroczkowską. Ich synami byli Stanisław, określony przez Jana Drohojowskiego jako właściciel Tapina, oraz Zygmunt. W dokumentacji z drugiej połowy XIX wieku obaj przedstawiciele tej gałęzi ponownie pojawiają się przy Tapinie i części Dobkowic.

Drohojowscy w drugiej połowie XIX wieku

W 1861 r. przy Dobkowicach i Tapinie wymieniano spadkobierców Baltazara Drohojowskiego. Osiem lat później sytuację pokazuje już źródło sądowe. „Gazeta Lwowska” z 28 kwietnia 1869 r. ogłosiła publiczną sprzedaż dóbr Tapin i części Dobkowic, wskazując Edwarda Stanisława Drohojowskiego i Zygmunta Drohojowskiego jako współwłaścicieli. Cena wywoławcza wynosiła 27 110 zł reńskich.

Imię „Edward Stanisław” wymaga sprawdzenia w zestawieniu z genealogią Baltazara. Kronika Drohojowskich wymienia jego syna Stanisława, właściciela Tapina, i Zygmunta. Niewykluczone, że Edward Stanisław i Stanisław to ta sama osoba posługująca się dwoma imionami, ale bez aktu metrykalnego lub hipotecznego nie należy tego przesądzać.

W latach 1877–1880 pojawia się seria postępowań egzekucyjnych dotyczących udziałów w Tapinie i części Dobkowic. W 1878 r. ogłoszenia dotyczyły połowy dóbr Tapin i połowy części Dobkowic Stanisława Edwarda hr. Drohojowskiego. W maju 1880 r. zarządzono licytację jego połowy dóbr na 3 czerwca. Roszczenie wekslowe wynosiło 14 200 zł, a wartość szacunkowa 70 597 zł 3¼ ct.

Równolegle prowadzono postępowanie wobec Zygmunta Drohojowskiego. W lipcu 1879 r. C. k. Sąd Obwodowy w Przemyślu zarządził przymusową sprzedaż połowy dóbr Tapin, części Dobkowic i należącego do nich lasu, określonych jako własność Zygmunta. Licytacje wyznaczono na 28 sierpnia, 25 września i 27 października 1879 r. Wierzytelność Galicyjskiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego wynosiła 31 340 zł 27 ct, a cena wywoławcza 33 250 zł.

Zestawienie tych ogłoszeń wskazuje, że nie chodziło o prostą zmianę właściciela ze Stanisława na Zygmunta. Obaj mieli odrębne udziały lub prawa w kompleksie Tapin–Dobkowice i obaj byli objęci osobnymi postępowaniami. Dokładny układ można odtworzyć dopiero z ksiąg tabularnych i akt egzekucyjnych.

W urzędowym wykazie większych posiadłości z 1889 r. przy pozycji „Tapin, Dobkowice” występuje Maria Drohojowska z Hermanów. Źródło potwierdza, że mimo egzekucji z poprzedniej dekady nazwisko Drohojowskich nadal pozostawało związane z tym kompleksem dóbr. Nie podaje jednak wielkości udziału ani sposobu jego nabycia.

XIX wiek — Wieniawscy, Ustrzyccy i podział dóbr

Ignacy Wieniawski

W zestawieniu właścicieli ziemskich z 1833 r. przy Dobkowicach występuje Ignacy Wieniawski jako dziedzic. Na obecnym etapie jest to zapis odosobniony. Nie udało mi się ustalić jego herbu, genealogii ani sposobu nabycia dóbr.

Zapis z 1833 r. poprzedza potwierdzoną w katastrze obecność Ustrzyckich w 1852 r. Niewykluczone, że Ignacy Wieniawski posiadał część Dobkowic. Zakresu jego praw nie udało mi się jednoznacznie ustalić.

Walerian Ustrzycki

W operacie katastralnym Dobkowic z 1852 r. Walerian Ustrzycki został zapisany jako „Gutsherr”, czyli właściciel dóbr. Jest to źródło administracyjne sporządzone dla konkretnej gminy katastralnej, dlatego jego wartość jest większa niż późniejsze zestawienia genealogiczne. Dokumentacja parcelowa pokazuje zarazem istnienie dużej własności ziemskiej odrębnej od gospodarstw chłopskich.

W 1864 r. jako dziedzic Dobkowic pojawia się Włodzimierz Ustrzycki. W 1867 r. „Dobkowice część” wiązano już z Bronisławą Kotkowską z domu Ustrzycką, córką Waleriana Ustrzyckiego i Antoniny Unichowskiej. Zestawienie tych informacji wskazuje, że w obrębie rodziny następował dalszy podział praw, a część majątku przeszła wraz z Bronisławą do Kotkowskich.

W rękopiśmiennym spisie zatytułowanym „Szlachta” przy Włodzimierzu Ustrzyckim, pod rokiem 1869, zapisano „dziedz. Dobkowice Cyrk. Przemyśl”. W tym samym zestawieniu bezpośrednio po nim wymieniono Walerego Ustrzyckiego, przy którym pod rokiem 1860 podano Czelatyce. Informacje te wskazują, że w połowie XIX wieku zarówno Dobkowice, jak i pobliskie Czelatyce pozostawały związane z przedstawicielami rodziny Ustrzyckich. Sam rękopis nie wyjaśnia jednak charakteru ani momentu nabycia tych dóbr.

Nie ma jednak podstaw, aby na tej podstawie uznać, że całe Dobkowice przeszły wprost od Waleriana do Bronisławy. W drugiej połowie XIX wieku równolegle funkcjonowała część tapinska związana z Drohojowskimi, a źródła tabularne zaczynają rozróżniać „Dobkowice” i „Dobkowice część”.

Rysunek 11. Nagrobek Bronisławy z Ustrzyckich Kotkowskiej (1836–1893) oraz Eugeniusza Kotkowskiego (1861–1912). Inskrypcja na cokole wymienia Eugeniusza jako właściciela dóbr Dobkowice.

„Dobkowice”, „Dobkowice część” i „część Tapińska”

Źródła z końca XIX wieku pokazują już wyraźnie, że nazwa Dobkowice występowała w księgach gruntowych przy kilku odrębnych prawach. W 1883 r. przygotowywano nową księgę gruntową dla gminy katastralnej Dobkowice, a w 1884 r. wymieniono odrębnie majętności tabularne „Dobkowice” i „Dobkowice część”.

W 1895 r. wykaz praw propinacyjnych zapisał osobno „Dobkowice (część) Łowce i Ludków” oraz „Dobkowice (połowa)”. Propinacja była prawem do produkcji i sprzedaży alkoholu, związanym dawniej z własnością dóbr. Wpisy te nie opisują wszystkich gruntów, ale potwierdzają, że również prawa gospodarcze były podzielone.

Pod koniec XIX i na początku XX wieku źródła rozróżniają dwa kompleksy własnościowe: dobra „Dobkowice” i „Dobkowice część” oraz Tapin z częścią Dobkowic, zwaną częścią Tapińską. Nie można zatem traktować wszystkich wymienianych posiadaczy jako kolejnych właścicieli całej wsi.

Rysunek 12. Ustrzyccy — Kotkowscy. Hipoteza przejęcia majątku na podstawie drzewa genealogicznego

Kotkowscy h. Ostoja

Rysunek 13. Herb Kotkowskich — Ostoja

Apolinary i Bronisława Kotkowscy

Apolinary Kotkowski, mąż Bronisławy Ustrzyckiej, był ziemianinem związanym z kilkoma majątkami, m.in. Hawłowicami Dolnymi, Rozborzem Okrągłym, Świebodną i Dobkowicami. W 1859 r. odnotowano jego wpłatę na galicyjski korpus ochotników w powiecie jarosławskim. Sam ten fakt nie określa jeszcze zakresu jego praw do Dobkowic, ale małżeństwo z Bronisławą Ustrzycką pokazuje drogę, którą część własności Ustrzyckich znalazła się w kręgu Kotkowskich.

Urzędowy wykaz większych posiadłości z 1889 r. wymienia Bronisławę Kotkowską przy „Dobkowice część”, a także przy Ciemięrzowicach, Odebrance i Hnatkowcach. Bronisława zmarła w 1893 r. W wykazie z 1896 r. przy „Dobkowice część” figurowała już masa spadkowa po niej.

Władysław Witold i Antoni Walery Kotkowscy

Na przełomie XIX i XX wieku przy Dobkowicach pojawiają się Władysław Witold i Antoni Walery Kotkowscy. W 1899 r., a następnie w Dzienniku urzędowym do „Gazety Lwowskiej” z 21 lutego 1900 r., byli wykazywani wspólnie przy większej posiadłości „Dobkowice”. Nie podano wielkości ich udziałów, dlatego nie ma podstaw, aby któregokolwiek z nich w tym momencie określać jako wyłącznego właściciela wszystkich dóbr.

Bardzo ważne doprecyzowanie przynosi Skorowidz powiatu jarosławskiego na rok 1902 Augusta Szczurowskiego. Dla „obszaru dworskiego Dobkowice”, liczącego 19 mieszkańców i 3 domy, jako przełożonego obszaru wymieniono „Kotkowski Wit.”, a w tabeli administracyjnej jako właściciela Dobkowic wskazano Witolda Kotkowskiego. Osobno zapisano „Dobkowice część tapińska”: obszar liczył 6 mieszkańców i 1 dom, przełożonym był Aleksander Ablewicz w Tapinie, natomiast właścicielem w zestawieniu pozostawał Walery Ustrzycki.

To rozróżnienie ma duże znaczenie. W 1902 r. główny obszar dworski Dobkowice był związany z Witoldem Kotkowskim, natomiast część Tapińska nadal należała do Ustrzyckiego. Aleksander Ablewicz nie był jej właścicielem, lecz przełożonym obszaru dworskiego.

W styczniu 1903 r. ogłoszono licytację połowy majętności „Dobkowice” i „Dobkowice część”, objętych wykazami hipotecznymi nr 487 i 488. Ogłoszenie określało je jako dotychczasową własność Władysława Witolda Kotkowskiego. Połowę nieruchomości oszacowano na 170 784 korony 50 halerzy, przynależności na 31 409 koron 50 halerzy, a najniższą cenę licytacyjną ustalono na 134 796 koron. Termin wyznaczono na 27 stycznia 1903 r.

Zestawienie źródeł z lat 1900–1903 wskazuje więc, że po okresie współwłasności lub wspólnego wykazywania Witolda i Antoniego Walerego pozycja Władysława Witolda została w dokumentacji hipotecznej określona dokładniej. Nie oznacza to jeszcze, że posiadał on sto procent obu ciał tabularnych — przedmiotem licytacji była połowa.

Eugeniusz Piotr Kotkowski

W wykazie z 1908 r. przy pozycji „Dobkowice i Dobkowice część” figuruje Eugeniusz Piotr Kotkowski. W tym samym zestawieniu Waleryan Emilian August Ustrzycki został przypisany do „Dobkowice, część Tapińska, Zamiechów”. Pokazuje to dalsze funkcjonowanie dwóch równoległych kompleksów własnościowych.

Eugeniusz Piotr Kotkowski zmarł 21 czerwca 1912 r. Mimo to jego nazwisko pojawia się również w wykazie opublikowanym w maju 1913 r. przy „Dobkowice i Dobkowice część”. Informacja ta budzi moje wątpliwości, jeśli miałaby być odczytywana jako dowód jego osobistego posiadania w 1913 r. Możliwe, że urzędowy wykaz oparto na nieaktualnym stanie wpisów albo na prawach pozostających jeszcze formalnie przy zmarłym przed zakończeniem postępowania spadkowego. Bez księgi gruntowej nie należy tego rozstrzygać.

Część Tapińska po Ustrzyckich

Na początku XX wieku Waleryan Emilian August Ustrzycki występował przy posiadłości określanej jako „Dobkowice część Tapińsko”. W 1901 r. wymienia go w tym charakterze Dziennik urzędowy do „Gazety Lwowskiej”, a rok później Skorowidz Szczurowskiego wskazuje Walerego Ustrzyckiego jako właściciela części tapińskiej.

W 1908 r. przy jego nazwisku zestawiono „Dobkowice, część Tapińsko, Zamiechów”. W 1913 r. sytuacja była już inna. „Dobkowice część Tapińska” przypisano Jakóbowi Reichowi, Herselowi Fastowi i Józefowi Mohrenbergowi, natomiast Waleryan Ustrzycki występował przy Zamiechowie.

Zmiana musiała więc nastąpić pomiędzy zestawieniami z 1908 i 1913 r. Nie udało mi się jednoznacznie ustalić, czy była skutkiem sprzedaży, licytacji, podziału spadkowego czy innej czynności prawnej.

Mniejsze własności w granicach gminy

Nie każda osoba posiadająca nieruchomość w Dobkowicach była właścicielem dóbr ziemskich. Dobrym przykładem jest Maria Wawrzynkiewicz. W maju 1894 r. Sąd Powiatowy w Radymnie ogłaszał licytację jej nieruchomości objętej wykazem hipotecznym nr 59 gminy Dobkowice. Cena wywoławcza wynosiła 500 zł, wadium 50 zł.

Tego rodzaju wpisy są ważne dla historii własności we wsi, ale nie powinny być włączane do osi właścicieli majątku na równi z Ustrzyckimi, Kotkowskimi czy Drohojowskimi. Pokazują natomiast, że księga gruntowa obejmowała wiele niezależnych własności i że pojęcie „właściciel Dobkowic” bez doprecyzowania może być mylące.

Okres międzywojenny — Franciszek Kotkowski i Jan Aresin

Franciszek Kotkowski

W wykazie majątków ziemskich województwa lwowskiego opublikowanym w projekcie „Europa w Rodzinie. Ziemiaństwo polskie w XX wieku” przy Dobkowicach wymieniono Franciszka Kotkowskiego. Źródło ma charakter wtórny i nie zostało dotąd skonfrontowane z księgą gruntową Dobkowic. Nie udało mi się również jednoznacznie ustalić, do której gałęzi Kotkowskich należał i jaki był zakres jego praw. Wpis trzeba więc zachować jako ważny trop dla okresu międzywojennego, ale nie budować na nim pewnej sukcesji po Eugeniuszu Piotrze Kotkowskim.

Jan Aresin

Rysunek 14. Herb rodziny Aresin według „Genealogie und Heraldik bürgerlicher Familien Österreich-Ungarns”, t. II, Wiedeń 1902, s. 8.

W latach trzydziestych XX wieku z Dobkowicami był już bezpośrednio związany Jan Aresin. „Tygodnik Jarosławski” z 1 września 1935 r. wymieniał Aresina z Dobkowic wśród właścicieli ziemskich i organizacji wspierających półkolonie letnie dla dzieci z gmin powiatu jarosławskiego. Jest to świadectwo jego obecności w lokalnym środowisku ziemiańskim.

Rysunek 15. Fotografia przedstawiająca Jana Aresina

Najpewniejszy dokument własnościowy pochodzi z 1939 r. 11 lutego Rada Ministrów objęła przymusowym wykupem 90 ha z nieruchomości Dobkowice i Rokietnica należących do Jana Aresina. Sam wykaz nie określa całkowitej powierzchni posiadłości ani nie dowodzi, że procedurę wykupu zakończono przed wybuchem wojny. Potwierdza jednak bezpośrednio, że Jan Aresin posiadał ziemię w Dobkowicach.

Źródła czeskie i austro-węgierskie dokumentują rodzinę Aresin-Fatton i osobę Jana lub Johanna Aresina-Fattona. Zbieżność imienia i środowiska ziemiańskiego jest interesująca, ale dotąd nie odnalazłem dokumentu, który bezpośrednio łączyłby tę osobę z dobkowicką nieruchomością. Utożsamienie pozostaje więc hipotezą.

5 czerwca 1948 r. „Monitor Polski” opublikował ogłoszenie Sądu Okręgowego w Przemyślu, w którym wymieniono Marię Aresin, córkę Heleny z Pawelskich, lat 44, wyznania rzymskokatolickiego, określoną jako „właścicielka majątku” i poprzednio zamieszkałą w Dobkowicach. Zapis nie określa, jaki dokładnie majątek posiadała ani czy jej prawa były samodzielne, wspólne czy wynikały z sukcesji po Janie Aresinie. Potwierdza natomiast, że rodzina Aresinów pozostawała w dokumentacji urzędowej bezpośrednio związana z Dobkowicami także po wojnie.

Dwór w Dobkowicach

Rysunek 16. Plan założenia dworskiego na podstawie mapy katastralnej z 1852 roku.


Rysunek 17. Rekonstrukcja cyfrowa dworu w Dobkowicach w przeddzień II wojny światowej na podstawie fotografii z epoki.

Zachowany zespół fotografii z rodzinnego zbioru Aresinów pozwala odtworzyć wygląd nieistniejącego dziś dworu w Dobkowicach. Po latach fotografie przywiozła do Dobkowic wnuczka Jana Aresina i przekazała je mojej rodzinie, dlatego ich pochodzenie jest dobrze udokumentowane. Pokazują nie tylko bryłę dworu, ale również park, ogród, gospodarstwo i ludzi związanych z majątkiem. W tej monografii zestawiam je w galerii „Dwór w Dobkowicach w przeddzień wojny”.

Architektura dworu

Najpełniejsza fotografia pokazuje — według zachowanego rodzinnego opisu — elewację wschodnią dworu. Budynek był murowany i otynkowany, zasadniczo parterowy, lecz przykryty bardzo wysokim dachem z użytkowym poddaszem. Jego reprezentacyjny charakter wynikał nie z bogatej dekoracji, lecz z proporcji bryły, symetrii otworów oraz silnie zaakcentowanej części środkowej. Na dachu widoczne są trzy kominy i okno lub lukarna poddasza. Centralna partia elewacji była wysunięta przed lico ściany i tworzyła rozbudowaną strefę wejściowo-tarasową. Na parterze widoczna jest otwarta przestrzeń wsparta na podporach, nad nią balkon lub taras, a całość zamyka niewielki trójkątny fronton. Detal ten nadaje budynkowi wyraźny, klasycyzujący charakter. Druga fotografia, wykonana przy przeciwnej elewacji, pokazuje szerokie schody oraz masywną, gładką kolumnę. Jeżeli rodzinny opis kierunków elewacji jest prawidłowy, była to strona zachodnia. Obie fotografie wskazują, że dwór posiadał co najmniej dwie wyraźnie opracowane strefy wejścia lub kontaktu z ogrodem. Okna miały formę wysokich pionowych prostokątów z podziałami kwaterowymi. Elewacje były stosunkowo gładkie, a dekoracja skupiała się przede wszystkim przy wejściach i części centralnej. Widoczny cokół wskazuje na wyniesienie parteru ponad poziom terenu, co odpowiada praktyce budowlanej stosowanej w siedzibach ziemiańskich.

Przed dworem rozciągała się uporządkowana przestrzeń reprezentacyjna z trawnikiem oraz łukowo prowadzoną drogą lub alejką podjazdową. Na podstawie zachowanych fotografii można więc określić obiekt jako rozległą, klasycyzującą siedzibę ziemiańską: parterową, murowaną, z wysokim dachem, użytkowym poddaszem i reprezentacyjnymi wejściami.

Park i ogród dworski

Park i ogród dworski liczyły około 4 hektarów powierzchni.

Na fotografiach widać, że dwór był częścią rozbudowanego założenia parkowo-ogrodowego. W najbliższym otoczeniu znajdowały się stare drzewa liściaste, krzewy, trawniki i regularnie utrzymywane rabaty. Duże rozmiary części drzew sugerują, że niektóre nasadzenia były starsze niż okres Jana Aresina i mogły pochodzić z wcześniejszych faz funkcjonowania majątku. Po obu stronach prostej alejki ustawiono długi ciąg drewnianych ram. Nie widać na nich przeszkleń ani ścian, dlatego nie ma podstaw, aby nazywać tę konstrukcję oranżerią lub szklarnią. Wszystko wskazuje na to, że była to pergola albo rusztowanie do prowadzenia roślin pnących. Wzdłuż alejki rosły liczne kwiaty, być może róże, ale czarno-biała fotografia nie pozwala pewnie oznaczyć gatunku.

Regularny układ alejki, rabat i konstrukcji ogrodniczych wskazuje na planowe urządzenie i systematyczną pielęgnację ogrodu. Nie udało mi się ustalić, kto wykonywał te prace. Rozmiar założenia pokazuje jednak, że jego utrzymanie wymagało stałej pracy mieszkańców lub pracowników majątku.

W bezpośrednim sąsiedztwie domu znajdował się bardziej uporządkowany ogród, dalej przechodzący w swobodniejszy park z wysokimi drzewami i otwartymi przestrzeniami. Dwór był więc częścią większego założenia dworsko-parkowo-ogrodowego, a nie odosobnionym budynkiem.

Ludzie Dobkowic utrwaleni na fotografiach dworskich

Na jednej z fotografii widać grupę ponad dwudziestu kobiet ustawionych przed dworem. Z rodzinnego przekazu wynika, że były związane z pracą w majątku, choć samo zdjęcie nie pozwala rozstrzygnąć, które z nich były stałymi pracownicami, a które uczestniczyły w pracach sezonowych. Zdjęcie zachowało więc nie tylko architekturę dworu, ale również wizerunki osób związanych z majątkiem i wsią.

Ubiory kobiet są dokumentem kultury materialnej końca lat trzydziestych. Widać jasne bluzki, ciemne spódnice, fartuchy i chusty, ale także stroje bardziej miejskie. Nie ma podstaw, aby uznać je za jednolity uniform. Fotografia pokazuje raczej współistnienie tradycyjnego ubioru wiejskiego z modą okresu międzywojennego.

Inne zdjęcia przedstawiają trzy młode kobiety przy ścianie dworu oraz portret kobiety należącej do rodziny właściciela. Zestawienie tych fotografii pozwala dostrzec różnice stylu ubioru i sposobu pozowania, ale nie powinno być podstawą do zbyt daleko idących wniosków o statusie społecznym poszczególnych osób bez ich identyfikacji.

Moja mama, Augustyna Wota z domu Kaszycka, rozpoznawała większość osób na tych fotografiach. Nazwisk nie zapisano. Dziś nie mogę już jej o nie zapytać, dlatego identyfikacja tych osób pozostaje niepełna.

Praca na polach majątku dworskiego

Jedna z fotografii pokazuje żniwa na polach majątku. Widać grupę kobiet i mężczyzn pracujących przy zbiorze zboża oraz kosiarza z kosą wyposażoną w pałąk ułatwiający układanie ścinanych źdźbeł. Zdjęcie dokumentuje tradycyjny, ręczny etap prac: koszenie, zbieranie zboża i przygotowywanie go do wiązania w snopy. Ubiory mają wyraźnie roboczy charakter, a w dalszej części pola widoczni są kolejni pracownicy.

Brak maszyny żniwnej w kadrze nie dowodzi, że majątek nie posiadał sprzętu mechanicznego; fotografia potwierdza jednak, że przynajmniej część zbioru wykonywano ręcznie. Jest to ważne świadectwo gospodarki folwarcznej u schyłku lat trzydziestych, której funkcjonowanie nadal w dużej mierze opierało się na pracy ludzi i sezonowej mobilizacji mieszkańców.

Dwór w Dobkowicach w przeddzień wojny — galeria

Dwór po 1944 r. i przebudowa w 1986 r.

Rodzinny zespół fotografii Aresinów pokazuje bryłę dworu, park, ogród, pracowników i pola majątku w ostatniej fazie funkcjonowania założenia przed wojną i parcelacją. Po 1944 r. dawny dwór przeznaczono na szkołę; ten etap opisuję szerzej w rozdziale poświęconym oświacie.

W 1986 r. budynek poddano bardzo głębokiej przebudowie. Współczesnej bryły nie traktuję więc jako dworu zachowanego w niezmienionej formie. Tym większą wartość mają fotografie wykonane przed przebudową.

Rysunek 18. Schemat interpretacyjny funkcjonalnego układu zespołu dworsko-folwarcznego. Stan na rok 1939.

Kataster z 1852 r. i lokalizacja dworu

Mapa katastralna Dobkowic z 1852 r. jest podstawowym źródłem do rekonstrukcji przestrzennej majątku. Zestawienie mapy z protokołem parcel budowlanych wskazuje, że właściciel dóbr dysponował skupiskiem większych parcel, odpowiadającym charakterowi zespołu dworsko-folwarcznego. W południowo-wschodniej części historycznej zabudowy widoczna jest koncentracja większych budynków i terenów zielonych, odmienna od układu wąskich gospodarstw chłopskich. Sama mapa nie pozwala jednak bez dodatkowego przyporządkowania numerów parcel wskazać z całkowitą pewnością funkcji każdego obiektu.

Plansza źródłowa rozdziału. Pełne opisy wycinków 1–10 poniżej.

Wycinek źródłowy 1 Publiczna sprzedaż dóbr Tapin i części Dobkowic Edwarda Stanisława i Zygmunta Drohojowskich. „Gazeta Lwowska”, nr 96, 28 IV 1869, s. 605.

Wycinek źródłowy 2 Licytacja połowy dóbr Tapin i części Dobkowic Stanisława Edwarda Drohojowskiego, wyznaczona na 3 VI 1880 r. „Gazeta Lwowska”, nr 101, 3 V 1880, s. 7.

Wycinek źródłowy 3 Zygmunt Drohojowski jako właściciel połowy dóbr Tapin, części Dobkowic i lasu. „Gazeta Lwowska”, nr 168, 22 VII 1879, s. 7.

Wycinek źródłowy 4 Waleryan Emilian August Ustrzycki przy posiadłości „Dobkowice część Tapińsko”. Dziennik urzędowy do „Gazety Lwowskiej”, nr 164, 20 VII 1901, s. 8.

Wycinek źródłowy 5 Władysław Witold i Antoni Walery Kotkowscy wspólnie przy posiadłości „Dobkowice”; Eugeniusz Piotr Kotkowski przy Ciemięrzowicach. Dziennik urzędowy do „Gazety Lwowskiej”, nr 41, 21 II 1900, s. 10.

Wycinek źródłowy 6 Odrębne majętności tabularne „Dobkowice” i „Dobkowice część” w projekcie nowych ksiąg gruntowych. „Gazeta Lwowska”, nr 41, 19 II 1884, s. 8–9.6

Wycinek źródłowy 7 Odrębne pozycje związane z Dobkowicami w wykazie praw propinacyjnych. „Gazeta Lwowska”, nr 57, 10 III 1895, s. 14.

Wycinek źródłowy 8 Eugeniusz Piotr Kotkowski przy „Dobkowice i Dobkowice część”. Dziennik urzędowy do „Gazety Lwowskiej”, nr 112, 18 V 1913, s. 8.

Wycinek źródłowy 9 Jakób Reich, Hersel Fast i Józef Mohrenberg przy „Dobkowice część Tapińska”. Dziennik urzędowy do „Gazety Lwowskiej”, nr 112, 18 V 1913, s. 8.

Wycinek źródłowy 10 Mapa katastralna Dobkowic, 1852 r. — źródło do rekonstrukcji układu własności i zabudowy.

Kataster, pola, stawy i życie wsi w okresie galicyjskim

Galicyjski kataster pozwala odtworzyć dziewiętnastowieczny krajobraz Dobkowic: granice i drogi, parcele budowlane i gruntowe, ogrody, pola, łąki oraz powierzchnie wodne. Sama mapa nie wystarcza jednak do wskazania konkretnych gospodarstw. Dopiero jej zestawienie z protokołami parcelowymi i wykazami właścicieli pozwala połączyć przestrzeń z konkretnymi osobami i częściami majątku. Trzeba przy tym rozróżnić kilka systemów numeracji. Numer parceli gruntowej, numer parceli budowlanej i późniejszy numer domu nie są tym samym oznaczeniem. Dlatego dawnych gospodarstw nie przypisuję do współczesnych posesji bez połączenia mapy z protokołem parcel budowlanych, protokołem gruntowym i dokumentacją hipoteczną.

Podstawa katastralna i zakres zachowanych źródeł

Dla Dobkowic zachował się wyjątkowo obszerny zespół materiałów katastralnych. W Archiwum Państwowym w Przemyślu seria „Dobkowice” (56/126/0/247) obejmuje lata 1851–1874 i składa się z dziesięciu jednostek archiwalnych. Znajdują się w niej m.in. oryginalny protokół parcel budowlanych z 1852 r., protokół parcel gruntowych, alfabetyczny wykaz, dokumenty dworskie, opisy granic, zestawienie sposobu użytkowania ziemi oraz szkice polowe „Feld Brouillons”. Zachował się także protokół obliczeniowy z lat 1873–1874, co daje możliwość badania zmian zachodzących po wykonaniu pierwotnego pomiaru.

Oprócz szkiców polowych istnieje osobna mapa katastralna zatytułowana „Dorf Dobkowice in Galizien Przemysler Kreis” z 1852 r.. Kolejne materiały pokazują, że obraz źródłowy jest jeszcze bardziej złożony: w 1854 r. sporządzono mapę „Tapin sammt Ortschaft Dobkowice in Galizien”, a w 1855 r. powstała następna mapa Dobkowic, już z określeniem powiatu podatkowego Radymno, przechowywana obecnie w Archiwum Państwowym w Rzeszowie. Te trzy zespoły kartograficzne powinny być analizowane łącznie, ale bez założenia, że przedstawiają dokładnie ten sam zakres terytorialny lub własnościowy.

Tabela. Najważniejsze materiały katastralne dotyczące Dobkowic z lat 1851–1874.

Układ osadniczy, pola i parcele

Mapa z połowy XIX wieku ukazuje wieś jako układ zabudowy powiązanej z drogami, za którą rozciągają się długie, wąskie pasy gruntów. Taki obraz dobrze oddaje stopień rozdrobnienia własności oraz sposób organizacji przestrzeni rolniczej. Same granice działek nie mówią jednak, kto faktycznie użytkował ziemię ani czy kilka parcel tworzyło jedno gospodarstwo. Do tego konieczne jest zestawienie mapy z protokołem gruntowym i alfabetycznym wykazem posiadaczy.

Przy większej własności ziemskiej jeden numer parceli nie oznacza całego majątku. Zespół dworsko-folwarczny mógł obejmować jednocześnie działki budowlane, pola, łąki, ogrody i powierzchnie wodne rozproszone w kilku częściach obrębu. Dlatego przypisanie konkretnego obiektu do dworu wymaga zestawienia numerów z protokołami katastralnymi.

Księgi gruntowe pozwalają uchwycić również pojedynczych mieszkańców i ich spory o nieruchomości. W 1901 r. Michał Biłka z Dobkowic wniósł do Sądu Powiatowego w Radymnie pozew przeciw Józefowi Zgłobickiemu o własność i wpis prawa do części nieruchomości w księdze gruntowej gminy Dobkowice. Ponieważ miejsce pobytu pozwanego było nieznane, sąd ustanowił jego kuratorem Marcina Kornaka z Dobkowic. Samo ogłoszenie nie pozwala odtworzyć granic spornej działki, ale potwierdza obu mieszkańców oraz funkcjonowanie lokalnego obrotu i sporów własnościowych.

Podobny, lecz bardziej szczegółowy zapis pochodzi z 1911 r. W postępowaniu egzekucyjnym wystawiono na licytację dwie nieruchomości Michała Tarnawskiego, zapisane w księdze gruntowej Dobkowic pod numerami 25 i 179. Wartość pierwszej określono na 5619 koron, drugiej na 2266 koron. Ogłoszenie pokazuje, że obok wielkiej własności ziemskiej funkcjonował odrębny system wpisów dotyczących konkretnych gospodarstw i osób, którego nie można utożsamiać z dobrami tabularnymi właścicieli dworu.

Stawy i wody w krajobrazie historycznym

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów dziewiętnastowiecznego obrazu Dobkowic są rozległe powierzchnie wodne widoczne na materiałach katastralnych. Traktuję je jako ważną część dawnego krajobrazu gospodarczego, jednak sama barwa i forma na mapie nie wystarczają do rozstrzygnięcia, czy wszystkie były stawami hodowlanymi, zbiornikami gospodarczymi czy terenami okresowo zalewanymi. Funkcję poszczególnych obiektów weryfikuję w protokole gruntowym i zestawieniu sposobu użytkowania ziemi. Porównanie szkiców polowych z późniejszymi mapami i współczesnym ukształtowaniem terenu może pomóc ustalić, które zbiorniki zanikły, zostały osuszone lub przekształcone w grunty rolne.

Dobkowice i Tapin w dokumentacji katastralnej

Mapa z 1854 r. nosi tytuł „Tapin sammt Ortschaft Dobkowice in Galizien”, czyli „Tapin wraz z miejscowością Dobkowice w Galicji”. Sam tytuł potwierdza, że w dokumentacji kartograficznej występował zespół obejmujący Tapin i część związaną z nazwą Dobkowice. Nie wystarcza jednak do wyprowadzenia wniosku o własności całej wsi ani o pełnej zależności administracyjnej Dobkowic od Tapina.

Materiał ten jest natomiast bardzo ważny przy wyjaśnianiu późniejszych określeń takich jak „Dobkowice część” i „Dobkowice część Tapińska”, pojawiających się w źródłach własnościowych z końca XIX i początku XX wieku. Zestawienie map z 1852, 1854 i 1855 r. może pomóc ustalić, czy nazwy te odpowiadały trwałemu podziałowi przestrzennemu, odrębnym ciałom tabularnym czy jedynie różnym sposobom ewidencjonowania praw majątkowych.

Poczta, komunikacja i łączność — rok 1873

Przygotowania do uruchomienia urzędu pocztowego w Rokietnicy prowadzono już latem 1873 r. „Dziennik Polski” z 19 sierpnia, powołując się na część urzędową „Gazety Lwowskiej” z 16 sierpnia, wymienił konkurs na posadę ekspedienta przy tamtejszym urzędzie pocztowym, czyli pracownika zajmującego się obsługą i odprawą przesyłek. Następnie „Gazeta Narodowa” z 11 października poinformowała, że naczelny dyrektor poczt galicyjskich nadał posadę pocztmistrza w Rokietnicy Feliksowi Krokowskiemu, dotychczasowemu ekspedytorowi pocztowemu.

Od 16 listopada 1873 r. Dobkowice należały do okręgu doręczeń nowo uruchomionego urzędu pocztowego w Rokietnicy. Obwieszczenie L. 21271 wymieniało w jego zasięgu Rokietnicę, Tuligłowy, Czelatyce, Boratyn, Dobkowice, Maćkowice, Kosienice i Tapin. Urząd obsługiwał pocztę listową, przesyłki wartościowe oraz przekazy pieniężne.

Połączenie z Jarosławiem zapewniała codzienna piesza poczta posłańcza. Z Rokietnicy wyruszała o godz. 16.00 i docierała do Jarosławia o godz. 20.00. W przeciwnym kierunku wychodziła z Jarosławia o godz. 6.40 i przybywała do Rokietnicy o godz. 10.40. Obwieszczenie pozwala dokładnie datować objęcie Dobkowic okręgiem doręczeń urzędu pocztowego w Rokietnicy.

Urząd w Rokietnicy połączono z działającą już pocztą w Jarosławiu. Według szematyzmu na 1874 r. jarosławskim urzędem kierował Jan Kossonoga, a jego obsadę urzędniczą stanowili ponadto Ignacy Szymański, Szymon Grudziński, Romuald Godlewski i Ignacy Malinowski. W mieście działała również stacja telegraficzna, której naczelnikiem był Włodzimierz Kowaszewicz. W jej obsadzie wymieniono asystentów Juljusza Schindlera i Seweryna Kurowieckiego.

Udział mieszkańców Dobkowic w akcji pomocy dla rannych żołnierzy w 1878 r.

Latem 1878 r. Austro-Węgry rozpoczęły wojskowe zajmowanie Bośni i Hercegowiny, zgodnie z uprawnieniami przyznanymi monarchii na kongresie berlińskim. Wojska przekroczyły granicę 29 lipca, lecz napotkany opór sprawił, że działania zbrojne trwały do października. Używane w ówczesnych wykazach dobroczynnych określenie „armia okupacyjna” odnosiło się do oddziałów uczestniczących w tej kampanii. Pomoc dla rannych żołnierzy i ich rodzin stała się przedmiotem zbiórek prowadzonych także w Galicji.

Akcja miała szeroki zasięg i łączyła działalność społeczną z pośrednictwem administracji. Jak wynika z opracowania opartego na aktach starostwa bialskiego, inicjatywę podjęło jedno z wiedeńskich stowarzyszeń patriotycznych. Rozpowszechniano afisze, obwieszczenia oraz odezwy cesarza Franciszka Józefa i cesarzowej Elżbiety. Cesarzowa zachęcała do tworzenia kobiecych towarzystw pomocy. W poszczególnych miejscowościach zbierano pieniądze, bieliznę i materiały opatrunkowe, a dochody przeznaczane na wsparcie rannych uzyskiwano również z przedsięwzięć dobroczynnych. W Oświęcimiu powstał siedemnastoosobowy Komitet Dam; zgromadzoną bieliznę przerabiano na bandaże pod nadzorem miejscowego lekarza wojskowego, a następnie przesyłano do starostwa. Organizowano także koncert na rzecz zbiórki. Przykład ten przybliża sposób prowadzenia podobnych działań w Galicji, choć nie przesądza o ich przebiegu w Dobkowicach.

Wpływające dary odnotowywano w prasie. Już 17 września 1878 r. „Gazeta Lwowska” drukowała pierwszy wykaz datków na rannych żołnierzy armii okupacyjnej i ich rodziny. Wymieniono w nim między innymi dochód z przedstawienia teatru amatorskiego w Bochni oraz pieniądze i materiały opatrunkowe przekazywane za pośrednictwem starostw. Kolejne zestawienia dokumentowały udział gmin, osób prywatnych, duchownych, instytucji i lokalnych komitetów.

Dobkowice zostały wymienione w piątym wykazie, opublikowanym 7 listopada 1878 r. w dodatku do „Gazety Lwowskiej”. Za pośrednictwem c. k. starostwa w Jarosławiu pomoc rzeczową przekazała grupa gmin, do której należały również między innymi Czelatyce, Tuligłowy, Tapin, Laszki, Radymno, Pawłosiów i Wiązownica. W tej samej pozycji odnotowano gminę izraelicką w Jarosławiu oraz osoby prywatne. Łącznie darczyńcy ci przekazali 174 kg bandaży, bielizny i szarpii. Źródło nie rozdziela tej masy pomiędzy poszczególnych ofiarodawców, dlatego nie można ustalić wielkości wkładu Dobkowic.

Charakter darów wskazuje na praktyczne potrzeby opieki nad rannymi. Obok bandaży i bielizny zbierano szarpie — dawny materiał opatrunkowy przygotowywany z nitek wyskubanych ze skrawków płótna lnianego lub bawełnianego. Pomoc mogła więc obejmować zarówno przekazanie posiadanych tkanin, jak i pracę przy przygotowaniu opatrunków. W przypadku Dobkowic wykaz nie pozwala jednak stwierdzić, kto przygotowywał materiały ani kto organizował ich zebranie.

Wzmianka z 1878 r. dokumentuje udział gminy Dobkowice w ponadlokalnej akcji pomocy, prowadzonej z udziałem administracji powiatowej. Pokazuje zarazem, że następstwa odległej kampanii wojskowej znajdowały oddźwięk w życiu miejscowych społeczności. Nazwiska dobkowickich darczyńców i szczegóły zbiórki pozostają nieznane, lecz sam udział gminy został utrwalony w opublikowanym zestawieniu.

Choroby zakaźne zwierząt i zagrożenia hodowli (1895–1911)

Urzędowe wykazy weterynaryjne publikowane w „Gazecie Lwowskiej” pozwalają dziś znacznie dokładniej odtworzyć zagrożenia hodowli. W 1895 r. Dobkowice pojawiają się przy pomorze świń w raportach obejmujących co najmniej: 3–10 lipca, 10–17 sierpnia, 17–23 sierpnia, 3–10 września, 10–17 września oraz 27 września–3 października. Nie dowodzi to jednego nieprzerwanego ogniska, ale pokazuje długotrwałe lub nawracające zagrożenie w sezonie 1895 r.

Skala problemu widoczna jest także w zarządzeniach handlowych. We wrześniu 1895 r. powiat jarosławski należał do obszarów zamkniętych z powodu pomoru świń. Dopuszczono specjalny wywóz zdrowych świń do Wiednia-St. Marx: transport miał odbywać się całymi wagonami, z paszportami, certyfikatami zdrowia, numerem domu zagrody pochodzenia, plombowaniem wagonów i obowiązkową dezynfekcją ramp oraz dróg dopędowych. Źródło nie wymienia imiennie dobkowickich gospodarzy, ale dobrze pokazuje gospodarcze konsekwencje epizootii dla całego powiatu.

Na przełomie 1897 i 1898 r. pryszczycę odnotowano w obszarze dworskim Dobkowic. Wykazy z początku stycznia i z połowy stycznia 1898 r. nadal wymieniają „Dobkowice (ob. dwor.)”, co pozwala powiązać zagrożenie z częścią dominialną miejscowości.

Kolejna dobrze udokumentowana fala wystąpiła w latach 1910–1911. Już w sprawozdaniu za 19–26 listopada 1910 r. zapisano „Dobkowice gm. i ob. dw. (22 zagr.)”; identyczną liczbę 22 zagród przynosi raport z początku grudnia. W 1911 r. wykazy pokazują wzrost liczby zagród ujętych przy Dobkowicach: 20, 25, 26, następnie 29 i 31. Liczba zagród nie oznacza liczby chorych zwierząt ani liczby padłych sztuk; jest wartością administracyjnego wykazu epizootycznego.

Rysunek 19. Pryszczyca w gminie i obszarze dworskim Dobkowic — 22 zagrody w raporcie za 19–26 XI 1910 r. „Gazeta Lwowska”, nr 271, 29 XI 1910, s. 12.

W połączeniu z dokumentami z 1938 r. wcześniejsze wykazy pokazują, że choroby zakaźne zwierząt były problemem powracającym. Nie ma jednak podstaw, aby mechanicznie utożsamiać wcześniejsze raporty z późniejszym administracyjnym pojęciem „okręgu zapowietrzonego” ani wyprowadzać z nich liczby padłych czy chorych sztuk bez dodatkowych akt weterynaryjnych.

Plansza źródłowa rozdziału. Opis wycinka 11 poniżej.

Wycinek źródłowy 11 Obwieszczenie o uruchomieniu urzędu pocztowego w Rokietnicy i włączeniu Dobkowic do jego okręgu doręczeń. „Gazeta Lwowska”, nr 268, 21 XI 1873, s. 8.

Dobkowice w strukturach kościelnych i parafialnych

Życie religijne, duchowieństwo, wierni, majątek i świątynie

na tle Boratyna, Łowiec i sąsiednich parafii

Wielowyznaniowe Dobkowice

Dzieje religijne Dobkowic kształtowały trzy wspólnoty wyznaniowe: rzymskokatolicka, wschodnia — najpierw prawosławna, a następnie greckokatolicka — oraz żydowska, określana w dawnych źródłach jako ludność wyznania mojżeszowego. Ich liczebność, organizacja i znaczenie zmieniały się w kolejnych stuleciach, lecz wszystkie trzy są poświadczone źródłowo i wszystkie należą do historii mieszkańców wsi.

Rzymscy katolicy z Dobkowic byli związani przede wszystkim z parafią w Łowcach. Wierni obrządku wschodniego posiadali własną tradycję cerkiewną, udokumentowaną co najmniej od początku XVI wieku, a w XIX i pierwszej połowie XX wieku Dobkowice występowały jako filia greckokatolickiej parafii św. Mikołaja w Boratynie. Żydowscy mieszkańcy Dobkowic nie tworzyli natomiast odrębnej gminy wyznaniowej we wsi, lecz pozostawali związani z żydowskimi instytucjami wyznaniowymi i metrykalnymi w Radymnie.

Zależności te nie powinny być przedstawiane jako prosty podział terytorialny. Sieć wyznaniowa okolicy była znacznie bardziej złożona. W samym Boratynie mieszkali również rzymscy katolicy należący do parafii w Rokietnicy, w Łowcach funkcjonowała społeczność greckokatolicka podporządkowana parafii w Ostrowie, a ludność żydowska z Dobkowic podlegała strukturze gminnej i metrykalnej w Radymnie. Dlatego odtworzenie życia religijnego wsi wymaga wyjścia poza jej granice administracyjne.

Dlatego przy dziejach religijnych Dobkowic uwzględniam również sąsiednie parafie i gminy wyznaniowe, jeżeli ich działalność bezpośrednio dotyczyła mieszkańców wsi. Chodzi przede wszystkim o Łowce, Boratyn i Ostrów, a w przypadku mieszkańców wyznania mojżeszowego także Radymno.

Według historii parafii Dobkowice w 1785 r. we wsi mieszkało 184 grekokatolików, którzy mieli stanowić 59,9% ogółu ludności. W 1831 r. odnotowano 262 osoby tego obrządku, natomiast dla okresu poprzedzającego II wojnę światową lokalne opracowanie podaje liczbę 587 grekokatolików. Dane te należy zestawiać ze schematyzmami kościelnymi, metrykami i spisami państwowymi, ponieważ sposób przypisywania wiernych do filii i miejscowości ulegał zmianom.

Najstarsza tradycja cerkiewna Dobkowic

Cerkiew istniejąca już na początku XVI wieku

Rok 1507 jest najstarszą datą wiązaną w literaturze z cerkwią w Dobkowicach. Nie odnalazłem dotąd osobno zidentyfikowanego dokumentu pierwotnego z tego roku. Datę przyjmuję za rekonstrukcją sieci parafialnej prawosławnej diecezji przemyskiej przeprowadzoną przez Zdzisława Budzyńskiego i przywoływaną również w badaniach Mychajła Hruszewskiego.

Zapis z 1507 r. wskazuje, że obecność obrządku wschodniego w Dobkowicach nie była zjawiskiem późnym. Miejscowa cerkiew należała do najstarszych instytucji wsi, a jej początki sięgały okresu, kiedy struktury kościelne na ziemi przemyskiej dopiero przyjmowały późniejszy kształt.

Jakub i Jan Kaczanowscy — popostwo dobkowskie w 1730 roku

19 lutego 1730 r. Józef z Drohojowa Drohojowski, chorąży przemyski i dziedzic Dobkowic oraz Tapina, wystawił dokument, w którym Jakuba Kaczanowskiego określono jako „prezbitera dobkowskiego”. Jest to pierwszy duchowny, którego mogę z całą pewnością związać bezpośrednio z Dobkowicami.

Nie był więc parochem Boratyna obsługującym Dobkowice, lecz miejscowym duchownym związanym bezpośrednio z istniejącym tutaj popostwem i cerkwią św. Mikołaja.

Jakub znajdował się wówczas u schyłku życia. Dokument wymienia również jego syna Jana Kaczanowskiego, określanego jako „popowicz dobkowski”. Dziedzic przewidywał dla niego przejęcie popostwa po otrzymaniu święceń i zabezpieczał mu materialne podstawy przyszłej posługi.

Dokument z 1730 r. dowodzi, że Jan Kaczanowski został wyznaczony na następcę ojca, ale nie potwierdza jeszcze, że rzeczywiście przyjął święcenia i objął urząd. Dlatego traktuję go jako przewidywanego następcę na popostwie dobkowskim, a nie jako bezspornie urzędującego parocha.

Uposażenie miejscowego duchownego

Akt z 1730 r. wymienia ziemię na łanie pańskim przy granicy boratyńskiej, łąkę obok „Iwankowego pola”, dwa ogrody z sadami oraz świadczenia należne popostwu, czyli gospodarczemu uposażeniu miejscowego duchownego. Jest to jedno z najpełniejszych źródeł do gospodarczej organizacji dawnej cerkwi w Dobkowicach.

Każda osiadła i pusta rola miała przekazywać po kopie żyta. Popostwo korzystało jednocześnie ze zwolnień od części czynszów dworskich, danin gromadzkich, podwód i robocizn.

Była to zatem nie tylko funkcja duszpasterska, lecz także odrębne gospodarstwo stanowiące materialne zaplecze miejscowego duchownego.

Fundacja miała również wymiar religijny. Jan Kaczanowski oraz jego następcy mieli modlić się za fundatora i jego zmarłych poprzedników, a w każdą sobotę odprawiać jedną służbę Bożą w ich intencji.

Dokument pokazuje więc bardzo wyraźnie trzy elementy organizacji dawnego życia cerkiewnego: miejscowego duchownego, gospodarcze uposażenie popostwa oraz patronat właściciela dóbr.

Jerzy Kondrowicz

W zgromadzonej przeze mnie bazie duchownych znalazłem jeszcze jedną postać związaną bezpośrednio z Dobkowicami.

23 lipca 1757 r. Angela Drohojowska przedstawiła Jerzego Kondrowicza do święceń i instytucji przy cerkwi dobkowskiej. W źródle został określony jako przyszły paroch dobkowski.

Zapis z 1757 r. potwierdza ciągłość miejscowego popostwa ponad ćwierć wieku po dokumencie dotyczącym Kaczanowskich. Podobnie jak w przypadku Jana Kaczanowskiego sama prezentacja nie dowodzi jednak, że Jerzy Kondrowicz przyjął święcenia i faktycznie objął urząd.

Na podstawie odnalezionych dotąd źródeł mogę odtworzyć następujący najstarszy ciąg personalny:

Luka pomiędzy tym okresem a początkiem XIX wieku pozostaje jednym z ważniejszych zadań mojej dalszej kwerendy.

Dawne grunty cerkiewne w krajobrazie Dobkowic

Dokument z 1730 r. pozwala próbować odtworzyć położenie majątku popostwa. Dwa najważniejsze punkty orientacyjne to granica z Boratynem oraz „Iwankowe pole”.

Do lokalizacji dawnych gruntów podstawowe znaczenie mają szkice polowe „Feld Brouillons” Dobkowic z 1852 r., przechowywane w Archiwum Państwowym w Przemyślu pod sygnaturą 56/126/0/247/10.

Sama mapa nie wystarcza jednak do przypisania konkretnej parceli dawnemu popostwu. Konieczne jest zestawienie jej z „Original Grundparzellen-Protocoll”, „Original Bauparzellen-Protocoll”, alfabetycznym wykazem właścicieli, protokołem parcel zagrodowych oraz pozostałymi częściami operatu katastralnego.

Dopiero zgodność lokalizacji, nazwiska właściciela, rodzaju użytkowania i późniejszej własności kościelnej może stanowić podstawę identyfikacji.

Rysunek 20. Mapa katastralna Dobkowic. Przy analizie dawnego uposażenia cerkiewnego szczególne znaczenie ma pas gruntów w pobliżu granicy z Boratynem. Źródło: Archiwum Państwowe w Przemyślu, sygn. 56/126/0/247/10.

Dobkowice jako filia parafii greckokatolickiej w Boratynie

W XIX wieku sytuacja była już odmienna od tej znanej z XVIII-wiecznych dokumentów. Dobkowice występują w schematyzmach jako filia parafii św. Mikołaja w Boratynie.

Schematyzmy pozwalają wskazać kilku parochów i administratorów Boratyna, którzy obsługiwali również grekokatolików z Dobkowic.

Parochowie i administratorzy Boratyna związani z Dobkowicami

Rysunek 21. Duchowni parafii greckokatolickiej w Boratynie

Najstarszym obecnie odnalezionym XIX-wiecznym parochem Boratyna bezpośrednio łączonym w schematyzmie z filią Dobkowice jest Józef Jedynak, ur. w 1792 r., wyświęcony w 1821 r. Schematyzmy potwierdzają go w Boratynie w 1828 i 1833 r. W drugim z tych roczników Dobkowice liczyły według zestawienia 274 grekokatolików.

Po nim administrację parafii objął Michał Łazurkiewicz, ur. w 1807 r., wyświęcony w 1832 r. Jest potwierdzony w rocznikach z lat 1835–1838. W 1838 r. przy Dobkowicach wykazano 281 wiernych obrządku greckokatolickiego.

W latach 1840–1849 parochem Boratyna był Mikołaj Baczyński. W jego przypadku występuje drobna sprzeczność źródłowa dotycząca daty urodzenia. Schematyzmy z 1840 i 1846 r. podają rok 1800, natomiast rocznik z 1849 r. drukuje 1806. Wobec zgodności dwóch wcześniejszych źródeł w bazie przyjąłem rok 1800, zachowując późniejszy zapis jako prawdopodobny błąd druku.

Najpóźniej w 1852 r. parafię objął Sylwester Kulmatycki, ur. w 1817 r., wyświęcony w 1844 r. Jego posługę potwierdzają schematyzmy aż do 1873 r.

Posługę Sylwestra Kulmatyckiego potwierdzają odnalezione roczniki z lat 1852–1873. Nie udało mi się jednoznacznie ustalić, do kiedy pełnił ten urząd.

Luka 1874–1905

Okres po Sylwestrze Kulmatyckim pozostaje jednym z najważniejszych nierozwiązanych fragmentów historii parafii w Boratynie.

Eliasz Lewicki

W schematyzmie z 1906 r. jako paroch Boratyna występuje Eliasz Lewicki, urodzony w 1874 r. i wyświęcony w 1900 r. Dobkowice były wówczas wymienione jako filia i liczyły według tego zestawienia 265 grekokatolików.

Rocznik potwierdza urząd Lewickiego w 1906 r., lecz sam jeden zapis nie pozwala jeszcze określić dokładnego początku i końca jego posługi.

Teodor Jarka

Najlepiej udokumentowanym parochem Boratyna z XX wieku jest Teodor Jarka, ur. w 1886 r., wyświęcony w 1912 r.

W latach 1914–1917 występował jako administrator parafii, a od 1917 r. jako jej paroch. Pozostał związany z Boratynem do 1934 r.

Jego działalność ma szczególne znaczenie dla Dobkowic, ponieważ przypada na okres budowy nowej miejscowej cerkwi oraz dramatycznych wydarzeń polsko-ukraińskich po zakończeniu I wojny światowej.

24 listopada 1918 r. Teodor Jarka został aresztowany w Boratynie podczas nabożeństwa. Następnie przewieziono go przez Jarosław do Krakowa i osadzono w obozie internowania w Dąbiu.

W dokumentach władz pojawiały się wobec niego zarzuty o charakterze politycznym. Zupełnie inaczej przedstawiali jego działalność parafianie.

15 lutego 1919 r. przedstawiciele Boratyna, Dobkowic i Tapina wspólnie wystąpili o uwolnienie swojego parocha. Podkreślali, że parafia została pozbawiona duszpasterza, wierni mają utrudniony dostęp do sakramentów, a dzieci zostały bez nauki religii.

Jarka został zwolniony 14 kwietnia 1919 r., a następnego dnia powrócił do Boratyna.

Petycja z 15 lutego 1919 r. potwierdza, że mieszkańcy Dobkowic razem z wiernymi z Boratyna i Tapina zabiegali o uwolnienie swojego parocha.

Ostatni okres parafii boratyńskiej

W 1934 r. Teodor Jarka opuścił Boratyn i przeszedł do Pełnatycz. Nazwisko jego następcy lub następców nie zostało jeszcze bezpiecznie ustalone.

W 1942 r. ukraińska prasa nadal wymieniała Boratyn jako siedzibę parocha i cerkwi macierzystej. Nie podała jednak nazwiska duchownego.

Według dalszych ustaleń parafia greckokatolicka w Boratynie przestała funkcjonować najpóźniej wiosną 1945 r., w związku z powojennymi przesiedleniami ludności.

Liczebność grekokatolików w Dobkowicach

Tabela. Dane demograficzne zachowane w schematyzmach i opracowaniach.

Szczególnie ostrożnie należy traktować liczbę 680 osób z 1932 r. Nie ma podstaw do poprawiania jej jako błędu odczytu, ponieważ właśnie tak została wydrukowana w schematyzmie. Jednocześnie jest ona tak wyraźnie wyższa od wcześniejszych danych, że prawdopodobnie odzwierciedla inny sposób terytorialnego grupowania wiernych wokół filialnej świątyni, a nie nagły wzrost liczby grekokatolików mieszkających wyłącznie w granicach Dobkowic.

Podobnie różnica pomiędzy 205 osobami w 1854 r. a 261 w 1855 r. jest zbyt duża, aby bez dodatkowych źródeł interpretować ją wyłącznie jako rezultat zmian demograficznych.

Ostateczne rozstrzygnięcie będzie wymagało zestawienia schematyzmów z metrykami, spisami ludności i dokumentacją przesiedleń.

Dzwonnica bez cerkwi i budowa świątyni św. Jana Chrzciciela

Źródła z początku XX wieku pozwalają uchwycić przerwę pomiędzy dawną cerkwią św. Mikołaja a późniejszą świątynią św. Jana Chrzciciela.

W 1902 r. w Dobkowicach odnotowano dzwonnicę, ale nie cerkiew. Ten sam stan występuje jeszcze w schematyzmie z 1918 r., w którym zapisano wprost „dzwonnica bez cerkwi”. Oznacza to, że starej świątyni znanej z XVIII wieku w tym czasie już nie było.

Nowa cerkiew otrzymała wezwanie św. Jana Chrzciciela.

Problem daty budowy

Najbardziej przekonujący jest rok 1919. Jeszcze w 1918 r. kościelne źródło statystyczne stwierdza brak cerkwi, natomiast schematyzm z 1932 r. wymienia już istniejącą cerkiew św. Jana Chrzciciela i podaje przy niej rok budowy 1919.

Dat 1903 i 1915 nie usuwam z monografii. Zachowuję je jako alternatywne datowania występujące w dokumentacji konserwatorskiej, ale w narracji historycznej pierwszeństwo przyznaję rokowi 1919.

Dawna cerkiew św. Jana Chrzciciela

Cerkiew była drewnianą świątynią filialną. Po II wojnie światowej została przejęta do użytkowania przez katolików obrządku łacińskiego i przez kilkadziesiąt lat pełniła funkcję głównej świątyni mieszkańców Dobkowic.

Biała karta dokumentuje rzut budynku i jego usytuowanie na działce ewidencyjnej nr 1212.

W 1962 r. — według historii parafii — świątynię wydłużono o około 8 metrów. W 1970 r. pożar zniszczył dach oraz kopułę nad nawą. Podczas odbudowy pierwotnej kopuły nie odtworzono; zastąpiła ją mniejsza sygnaturka.

Dzisiejsza bryła budynku nie odpowiada więc w pełni pierwotnej formie cerkwi z początku XX wieku. Jest rezultatem kilku etapów przebudowy i użytkowania przez dwie wspólnoty wyznaniowe.

Wojna, przesiedlenia i zanik miejscowej wspólnoty greckokatolickiej

II wojna światowa i pierwsze lata powojenne zamknęły wielowiekowy etap historii Dobkowic.

Historia parafialna podaje, że w 1945 r. z Dobkowic ewakuowano 67 rodzin, obejmujących 259 osób, a w 1946 r. wysiedlono dalsze 62 rodziny liczące 244 osoby. W innych zestawieniach występuje również liczba 66 rodzin i 260 osób. Liczb tych nie sumuję automatycznie. Mogły odnosić się do różnych momentów sporządzania spisów, kolejnych etapów przesiedleń albo częściowo do tych samych rodzin. Pełne odtworzenie procesu wymaga imiennej bazy przesiedleńców połączonej z metrykami, wykazami gospodarstw i dokumentacją przejmowanego mienia.

Wraz z wyjazdem większości mieszkańców obrządku greckokatolickiego przestała funkcjonować dotychczasowa organizacja cerkiewna wsi. Sama świątynia pozostała jednak i wkrótce rozpoczął się nowy etap jej historii.

Mieszkańcy wyznania mojżeszowego

Trzecim składnikiem religijnego krajobrazu Dobkowic była niewielka społeczność żydowska. Nie tworzyła ona w samej wsi odrębnej gminy wyznaniowej. Co najmniej w okresie autonomii galicyjskiej Dobkowice należały do struktur żydowskich skupionych w Radymnie. Obwieszczenie C.K. Namiestnictwa z 14 września 1876 r. wymienia wieś w okręgu Izraelickiego Okręgowego Urzędu Metrykalnego w Radymnie, a wykaz z 1891 r. zalicza Dobkowice do 31 miejscowości należących do Izraelickiej Gminy Wyznaniowej w Radymnie.

Co najmniej od okresu autonomii galicyjskiej żydowscy mieszkańcy Dobkowic byli związani ze strukturami wyznaniowymi i metrykalnymi w Radymnie. Dlatego podstawowej dokumentacji metrykalnej trzeba szukać właśnie tam. W Archiwum Państwowym w Przemyślu zachowały się księgi urodzeń, małżeństw i zgonów Izraelickiej Gminy Wyznaniowej w Radymnie z końca XIX i początku XX wieku. Nie odnalazłem dotąd źródła potwierdzającego istnienie w samych Dobkowicach osobnej synagogi, domu modlitwy ani cmentarza żydowskiego. Wszystko wskazuje na to, że centrum instytucjonalnym tej społeczności pozostawało Radymno.

Najdokładniejszy obraz liczebności daje pierwszy powszechny spis ludności z 30 września 1921 r. Dobkowice liczyły wówczas 592 mieszkańców. Pod względem wyznania zapisano 472 rzymskich katolików, 98 grekokatolików i 22 osoby wyznania mojżeszowego. W osobnej rubryce narodowościowej 521 osób podało narodowość polską, 62 ruską, a 9 żydowską.

Różnica pomiędzy 22 osobami wyznania mojżeszowego a 9 osobami deklarującymi narodowość żydowską jest ważna interpretacyjnie. Pokazuje, że wyznania nie można automatycznie utożsamiać z deklarowaną narodowością. W spisie z 1921 r. część żydowskich mieszkańców Dobkowic musiała więc wskazać inną narodowość niż żydowska. Dla monografii jest to istotne świadectwo złożoności tożsamości mieszkańców wsi w pierwszych latach II Rzeczypospolitej.

W toku kwerendy udało się również wydobyć ze źródeł nazwiska konkretnych osób. Szczególnie wyraźny jest trop rodziny Mohl. Księga meldunkowa Krzywczy odnotowuje Esterę Ringiel z domu Mohl, urodzoną 18 stycznia 1882 r. w Dobkowicach, córkę Benjamina Mohla i Lei z domu Merzel. Estera została później żoną Mozesa Ringiela i mieszkała w Krzywczy. Zapis ten nie tylko potwierdza jej dobkowickie pochodzenie, lecz także ujawnia imiona rodziców, a więc kolejne pokolenie żydowskiej rodziny związanej z Dobkowicami.

W niemieckich bazach ofiar prześladowań nazistowskich występuje także Georg Mohl, urodzony 1 października 1891 r. w Dobkowicach, odnotowany jako zamordowany w Auschwitz. W tej samej bazie pojawia się Mirel Minna Mohl, urodzona 17 maja 1886 r. w Dobkowicach i oznaczona jako ofiara zamordowana. W przypadku Mirel Minny dostępny indeks nie podaje jednak równie szczegółowego przebiegu losów, dlatego informację tę traktuję jako bardzo ważny trop wymagający jeszcze sprawdzenia w dokumencie pierwotnym. Nie mam też obecnie podstaw, aby automatycznie łączyć Georga i Mirel Minnę z rodziną Benjamina Mohla wyłącznie na podstawie wspólnego nazwiska i miejsca urodzenia.

II wojna światowa zakończyła ciągłość tej niewielkiej społeczności. Historia miejscowej parafii podaje, że Żydzi mieszkali w Dobkowicach do wybuchu wojny, należeli do Gminy Wyznaniowej w Radymnie, a w czasie okupacji zostali wywiezieni i po wojnie nie powrócili do wsi.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 31.5
drukowana A5
za 81.69
drukowana A5
Kolorowa
za 115.24