E-book
Bezpłatnie
drukowana A5
9.54
...Do ciebie szepczę (gdybym tylko mogła..)

Bezpłatny fragment - ...Do ciebie szepczę (gdybym tylko mogła..)


5
Objętość:
33 str.
ISBN:
978-83-8221-399-7
E-book
Bezpłatnie
drukowana A5
za 9.54

Pobierz bezpłatnie

***


Oblubienica…

W przykrótkiej halce

Poodrapane ramiona..

Bogom uciec chce…

Najdalej przez las

Przez strumień…

Chłoszczących gałęzi nie widzi..

Strach …

...Deszcz na twarzy...mokre coś

Nie może nikt zobaczyć łez

Że znajdzie …że nie wypuści…

Że on..

Że bóg…

Wziął ją sobie…

Że wyśnił..

Od reinkarnacji do reinkarnacji …

Tylko ona

W rozpuszczonych włosach gałąź…

Serenady ptasich treli..

Zdradziły ją…

Cisza głupie ...cicho

Uciec chce

Za nią krok..

Co raz bliżej szept …

Przez puszczę przemknął wiatr …

Zginęła ...przepadła…

We krwi ma go…

Piersi wymknęły się z objęć materiału..

Wyschniętych warg zdrada …

Jego.

Tylko jego …

Na mokrej trawie …

Oddaje mu swą kobiecość..


Agata Maria


*****

Nie rzucajcie we mnie kamieniami

Żyć jest ludzką powinnością

Tak jakby jutro miał się skończyć świat

Poddaję się losowi

Nikt i nic mi nie pomoże

Nikomu nie pozwolę ze mnie brać…

Być choć trudno

Wiem…

Jestem....jedną z wielu gwiazd…

Kiedyś zgasnę…

Nie rzucajcie kamieni

Ja rozumiem, no jasne, że tak…

Walcz i bądź…

To ważne… po lecie zawsze jest zima

W promieniach słońca się ogrzej

Ja mogę marznąć…

Nie zatrzymam kamieni…

Wezmę je na siebie

Dobranoc…

Możesz spokojnie spać


Agata Maria


****


Mój Boże…

Nie wiedziałam że boleć może aż tak

Skóra parzy i kwasem w się rozlał

W żyłach ten nie potrzebny

Kawałek szkła

Okruch nadziei

W tłumie szarych

W sklepowych witrynach

Nie odbijam się już

Za życia martwym

Przez stulecia

Bez celu

Ulicą.


Agata Maria


***


Cześć Boże

Nie mówię „panie” bo co raz mniej mi na tobie zależy

Co raz mniej szacunku do ciebie mam

Twój krzyż jest równie ciężki jak mój

Od pięciu lat cię proszę

O te ręce duże w moich

I te malutkie z dwóch ciał

Te oczy najdroższe

Tą zieleń co obok w innych murach śpi

Prosiłam pokornie

Bądź wola twoja czyli jaka

Wszystkich słuchasz tylko nie mnie

Na kolana padałam, łzy piłam

Bo je mi dałeś …

Wbijasz we mnie nóż

Słowami innych mówisz teraz tak ma być

Potem jak umrzesz będzie lepiej

W niebiesiech tylko nie tu

Fałszerzu ludzkich dusz

Udajesz, że odchodzi cię cokolwiek

Boże…

Dla ciebie jestem nikim

Tą gorszą

Czekasz tylko aż.się odważę

Garść tabletek

Samochodów błysk

Powiesz… „sama chciałaś”

Mogłaś żyć

To nic, że jesteś w oczach Boga zerem

Męcz się…

A ja tylko chciałam te ręce co wczoraj

Już tylko moje

Te włosy, które głaskałam

Już zawsze…

Co dzień… z dwóch ciał jedno

Z dwóch dusz jedna po kres


Agata Maria

***

Trzecia rano

Pościel na podłodze

Kołdra pomięta jeszcze drży

Nie nadążam za sobą

Butelka zimnego piwa do piersi

Ostudzić ciało chcę

Ognisty demon je ogarnął

W oczy zagląda i się śmieje

...Nie zaśniesz mała..

Nie zaśniesz…

Zapach kadzidełka

Piżmo skóry

Próbuję z siebie wyjść…

Jedną pierś podnoszę

Potem drugą unoszę lekko

Znałam wcześniej je

Sprawdzam biodra

Tak jakby znajome

Teraz parzą

Krzyczą na mnie

Winna winna jesteś ty

Wszystko zepsułaś

Ogniem krew w żyłach śpiewa

Chcę jeszcze… jeszcze

Teraz zaraz,

Mocniej … powoli

Prześcieradło pogniecione

Otwarte okna

Tłumię krzyk

Rozrywa płuca

Wyżej wyżej....nie potrafię

Od nowa uciekam przed namiętnością

Tylko ciało parzy

Pożądanie zabiera je do tańca

Trzecia rano…

Za wcześnie na sen

Zmysły związały mnie…

Splątane ręce we włosach

Na szyi puls wzywa …spróbuj

Mało mi… mało

Spróbować ciebie chcę

Powoli...smak poznawać na nowo

Szaleństwo oplątało ciała jękiem

…Nie wytrzymam ...brak mi sił

Poddaję się… oddaję ciało

Wiem, że je chcesz

Spełniaj fantazję swoją

Tą najgorętszą, najbardziej chcianą ja wiem

Bierz …oto moje ciało

Poddałam się już

Przyjdź i rób z nim co chcesz…


Agata Maria

***

A co było gdybym zasnęła w twoich rękach

Tam … najbezpieczniej mi

Wtuliła w zapach na karku

Głaszcząc udo rysowała bym ornament

Gdybym w ciebie się schowała

…We mnie tylko drżenie …

Co by było … gdybym była twoją krwią

Oddechem…

Zanim zbudzi się świt

Najlepiej mi w tobie

Nie liczę poranków ani nocy

Godziny stawiam w szeregu

Gdybym tylko była twoją ucieczką

Milczenie… I wiatr

Dotknij. …

Ucieknę z tobą

Chowam cię w sobie, we krwi

Jeszcze na skórze ślad wędrówek

Motyli

Pocałunki rąk…

I moich i twoich…

Gdybym ukryła się w twoich oczach

W ciszy skryła

Gdybym była myślą

Co by było…

Każda minuta nosi imię

W lustrze oczu przeglądam nagość

I widzę ogień…

Ogniem jesteśmy


Agata Maria


***

Bo ja jestem płomieniem

Wybuchem wulkanu

Sama o siebie się czasem potykam

Czasem parzy mnie własna skóra

Gdybym tylko mogła naciągnąć struny

Milczenie też ma swoją pieśń

A ja nie potrafię grać

Z siebie wychodzę …

Chcę jeszcze głębiej wejść

Rozpalam się bez słów

Ogień ogniem gasić czasem można

Inaczej nie działa nic

Świat pogubił się

Elektryczność we mnie zamieszkała

Iskrami łapie za ręce

Ogień i ból

Roztopiony ołów przez ciało przelewa się

Strachem jestem tym milczącym

Bojaźń oczy zmienia w mrok

Sama ze sobą się kłócę

Czasem chcę siebie chwycić wpół

Nie wypuścić już nigdy więcej

W dwie ręce piersi biorę ...malutki pąk

A one się tulą…

Róża wychyla się do słońc


Agata Maria

***

Gdybym nagle miała odejść

Gdybym nie być miała

Światła tylko pogaszę, zaparzę kawę

Jak zwykle jak gdyby nigdy nic

Odrobinę perfum na kark

Pocałunek niczyj zostawię

Przyszły rok dla nikogo

Gdybym zniknąć miała nagle

Rozsypać się w proch

Nie składać się już z niczego

Nie wkładać sukni

Bez okrycia być

Zostawię tylko włączone radio

Zapach nicości

Na skórze prąd

Jak gdyby nigdy nic

Gdybym miała nagle odejść

Wybiorę ciemność

Tam nie trzeba żyć…

.....pm


Agata Maria


***

Oddałabym ci jęków pełną chwilę

Sztorm nocy

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
Bezpłatnie
drukowana A5
za 9.54

Pobierz bezpłatnie