E-book
58.28
drukowana A5
92.46
Coaching transpersonalny psychosyntezy

Bezpłatny fragment - Coaching transpersonalny psychosyntezy

Droga do dobrostanu i spełnienia w życiu


Objętość:
223 str.
ISBN:
978-83-8440-038-8
E-book
za 58.28
drukowana A5
za 92.46

Wszelkie prawa zastrzeżone. Stwierdzenia zawarte w tym przewodniku reprezentują profesjonalne opinie autorki, która poświęciła tej pracy ponad 50 lat swojego życia. Książka jest zapisem wieloletnich badań naukowych i praktycznych autorki, bazując na psychosyntezie, w tym przypadku ewaluacją programów autorskich nauczania jej w trakcie warsztatów grupowych i ich oceny przez uczestników. Miały one na celu zrozumienie funkcjonowania własnego organizmu oraz innych, w tym wielu swoich klientów przez lata, aby wykorzystać informacje do celów edukacyjnych dla tworzenia „modelu edukacji dla przyszłości”, aby po pierwsze nie szkodzić”.

Dziękujmy gwiazdom

za odwagę i wielkość tych, którzy szli przed nami

i pozostawili dostatecznie wyraźny ślad

dla wszystkich dusz wystarczająco wrażliwych, by nim podążać.

Ken Wilber

Rekomendacje

Roberto Assagioli, the founder of psychosynthesis said „As a rule, we live life more or less as it comes. Yet the business of living is in reality an art and should be the greatest of all arts.” Dr. Bialek’s work, as an internationally known psychosynthesis educator, author and practitioner, is in service of this goal. She has given psychosynthesis a fi rm ground on which to stand in Poland, and has contributed widely and across the globe to the building of psychosynthesis. This book brings psychosynthesis to its cutting edge, as it moves into the new and growing field of life coaching. Psychosynthesis has a goodness of fi t with coaching, as it orients towards purpose, meaning and values, claims the power of awareness and will, and supports all people

in becoming whole and healthy, in all ways. We will see more writing on psychosynthesis coaching in the coming years, but Dr. Bialek leads the way, publishing, what I believe to be, the first book devoted to this important, emerging field. Much gratitude goes to Ewa for her ongoing and powerful presence in this field.

Dr. Dorothy Firman,

Director of Training, The Synthesis Center,

Amherst, Massachusetts; Board Certifi ed Coach;

author of many books including, most recently,

Engaging Life: Living Well with Chronic illness.

(www.synthesiscenter.org)

◆ ◆ ◆


This book continues the ongoing elaboration of what Roberto Assagioli, the founder of Psychosynthesis, proposed half a century ago, using its theorical basis to produce new concepts and new visions. In Ewa Bialek’s book you can fi nd not only clear, effective tools for a new coaching practice, but also the broader field of meanings and purposes that can make such practice useful both for the client, the world and the coacher her/himself.

Ewa’s talent is to synthetize her personal experience with the theory of Psychosynthesis, as well as the inner individual level of consciousness with the social collective one, and to show clearly the deep bond between diff erent elements and levels of life, so that you are cought in a beautiful play, the play of service to life, to the world, to yourself… Besides, her profound huma feeling permeats her writing, in a way to touch the reader and make her/him feel at home.

Paola Marinelli,

Gruppo Alle Fonti

Istituto di Psicosintesi, Florence

◆ ◆ ◆


The present work of Ewa Bialek, especially focused on the area of coaching, is an extensive and heartfelt appeal to the consideration of the human being, in as full as possible spectrum of potentials, connected to all relations and the environment, in an

evolutionary and inclusive movement. In this way we have a framework for coaching and the training of coach/client as a whole interdependent person. Therefore a life or even more a transpersonal coaching expand beyond the obvious, operational boundaries of their areas in order to become an example of the importance of the model, which gives substance to any techniques or training tools, going even beyond

them, in a holistic multidimensional approach. In the exploration of this area (coaching) as it could be in other areas of applications, we fi nd, as basic point of reference, the inclusive model of psychosynthesis, which honors the paradigm of synthesis of the multiplicity of life: individually, relationally, socially and universally, including the spiritual / transpersonal dimension. This dynamic model well pragmatically comes into action in various fi elds of application: from therapy to coaching, from education to self development, from social contexts to environment and nature, towards an harmony and balance of the various components.

Psychosynthesis applied to coaching etc. goes along a vertical/horizontal axis: deeply and high, widely and roundly, searching for a not superfi cial adaptation, but for the core issues, the center and heart of things in a process of consciousness, together with the willingness to fi nd direction and meaning, being responsible for the journey in collaboration with life.

Through all that we need to face obstacles and our dark side, together with the light side and the qualities and resources of our essence: the Soul or Self, which needs to be embodied more and more in our existence.

In conclusion I want to express my compliments to the author of this further work, which clearly expresses not only the vitality of coaching nowadays, mostly needed when it is in connection to Life. It also shows the vitality of an applied psychosynthesis, becoming a psychology with a Soul, in the Heart of Life.

Massimo Rosselli M.D.,

President, European Federation

for Psychosynthesis Psychotherapy

https://psychosynthesis.net

◆ ◆ ◆


W obecnych czasach pojęcie coachingu staje się codziennością w różnych dziedzinach życia, w tym w przedsiębiorczości. Niemniej liczy się jego jakość, a przede wszystkim wiarygodność tych, którzy się nim zajmują. John Whitmore, autor najbardziej znanego podręcznika coachingu na świecie p.t. Coaching. Trening efektywności, zaleca coachom przejście treningów psychosyntezy, szczególnie tym, którym marzy się transpersonalne podejście w coachingu. Właśnie te treningi pozwolą im stać się liderami przyszłości, autentycznymi, sprawnymi, osadzonymi w wartościach, mających wizję. Oni, bazując na psychosyntezie, będą uosabiać wszystkie cechy coacha, niezbędne dla lidera nowych czasów. Ta książka daje nie tylko unikalny, ale i gruntowny opis, nie tylko mapy, ale i terytorium transpersonalnego coachingu w podejściu psychosyntezy.

Pragnę zauważyć, że ta kolejna książka nie jest dla wszystkich. Jest dla wybranych, dla koneserów duchowego rozwoju, którzy pragną odkrywać jego przestrzenie w sobie. Mimo tak wąskiego grona odbiorców, była jednak warta napisania, właśnie dla nich, ale być może również dla Ciebie! Książka prezentuje szerokie perspektywy rozwoju człowieka i jego wzrastania. Może Ci pomóc zobaczyć drogę do osiągnięcia spełnienia i stania się „idealnym modelem siebie”. Ten obraz jest zapisany w każdym z nas od zarania życia. Trzeba go jednak odnaleźć i wyrazić.

Do tego niezbędni są zarówno właściwi przewodnicy, struktura, jak i podążanie i stawianie sobie kolejnych celów. Ta książka jest właśnie o tym, o przewodnictwie, które psychosynteza oferuje zdrowym, samoaktualizującym się „liderom i liderkom jutra”.

Ewa Danuta Białek

Kilka słów o książce

Książka nie prezentuje procedury coachingu transpersonalnego, według której coach ma się poruszać w swojej pracy z klientem. Jest natomiast pewnego rodzaju mapą, która wyznacza punkty trasy i zachętą do eksplorowania terytoriów, które są zarówno przyszłością każdego człowieka, jak wyłaniających się trendów w coachingu. Jest też prezentacją terytorium, które wyłania się w trakcie przebytej drogi.

Każdy coach, który pragnie zgłębić, a może bardziej precyzyjnie — wyruszyć na wspinaczkę wzwyż, potrzebuje mapy (za K. Wilberem), jednakże tylko on sam może rozpoznać terytoria do których sukcesywnie będzie docierał i opisywał w swoim języku przekazu. Każdy poziom wspinaczki, na którym stanie, jest właściwy i godny poznania. Będzie też mógł sobie uświadomić, że w tej przestrzeni, którą pozna, nie kończy się droga. Jeśli będzie miał odwagę, podąży dalej, dzieląc swoją podróż na poznawane odcinki. W podobny sposób będzie prowadzić swoich klientów, mając na uwadze ich gotowość do podążania dalej.

Ale to, co jest najważniejsze we wzrastaniu zarówno coacha, jak i jego klientów, polega przede wszystkim na spięciu, jak klamrą, dwóch poziomów siebie: osobowegotranspersonalnego. To właśnie jest bezprecedensowe w podejściu psychosyntezy, połączenie w jedną całość siebie, wychodzące z centrum siebie. To potrzebuje czasu dla siebie, dedykacji procesowi, świadomości poszczególnych elementów, które mają być połączone razem. To właśnie jest znalezienie „drzwi” i budowanie pomostu w sobie, łącznika tego, co materialne i tego co duchowe, w celu złączenia ich w jedną całość, jedność własnego istnienia.

To przede wszystkim wymaga coachingu siebie — zadawaniu sobie znaczących pytań i czekaniu na odpowiedzi z wyższego wymiaru siebie, tego, do którego mamy otworzyć drzwi, aby dalej podążać.

Zanim więc zaczniesz eksplorowanie terenu, obejrzanego przez pioniera tego podejścia i jego następców (followers), którzy odważyli się skorzystać z pierwszej mapy, zachęcam Cię gorąco do zapoznania się z tą książką. Jest mapą z dołączonym indywidualnym opisem do tych nieznanych wymiarów siebie, abyś bardziej świadomie wyruszył w swoją duchową drogę. Twoim ekwipunkiem do tej podróży jest wyjątkowa dla siebie osobowość.

Transpersonalne, a więc ponadosobowe, często określane też jako duchowe podejście do rozwoju i samorealizacji człowieka datuje się od Williama Jamesa, następnie Abrahama Maslowa, a przede wszystkim od Roberto Assagiolego, twórcy psychosyntezy. Ten nowy na ówczesny okres nurt w psychologii, początkowo anonsowany jako psychologia humanistyczna, wkrótce stał się potrzebą czasów już za ich życia. To Maslow zaczął uświadamiać zdrowym ludziom, bazując na stworzonej przez siebie hierarchii potrzeb, że na jej szczycie znajduje się potrzeba samorealizacji, a więc potrzeba spełnienia siebie. Zdaniem Assagiolego ta potrzeba nieustannie aktualizuje się na przestrzeni życia, domagając się znalezienia znaczeń i sensu, a to jest istotą rozwoju człowieka i jego wzrastania wzwyż. W tym rozumieniu, oprócz potrzeby „mieć”, coraz bardziej ujawnia się potrzeba „być” w wielorakich aspektach życia i funkcjonowania. Powinny być one w równowadze, gdyż wtedy człowiek rozwija się harmonijnie. Ponadto realizuje on swoje potrzeby spełnienia, a nie cudze oczekiwania, np. rodziców czy wymagania rynku pracy, dopasowując do tych oczekiwań wykształcenie.

Obserwując przez lata sferę edukacji i przedsiębiorczości, zauważyłam tendencje do poszukiwania przez ludzi spełnienia i coraz bardziej wyłaniających się głębszych potrzeb. Nie są one precyzyjnie artykułowane, niemniej pojawiają się w życiu w postaci np. kryzysów egzystencjalnych, wypalenia zawodowego, czy sukcesu materialnego, okupionego ogromnym wysiłkiem, który nagle zamienia się w katastrofę, bankructwo lub kryzys wartości czy osobistego życia. Wali się wtedy cały świat człowieka, któremu wydawało się, że to, co osiągnął będzie tylko wzrastało i nigdy nie upadnie. Tymczasem wydarza się inaczej i dochodzi do załamania, a osoba popada w depresję lub zapada na zdrowiu. Musi wtedy przewartościować swoje priorytety i zacząć wszystko od nowa, z większą uważnością na siebie, na to, co się z niej „wynurza”.

Współcześnie mamy do czynienia z różnego rodzaju formami kształcenia zawodowego, znajdującymi się zwykle poza głównym nurtem nauczania. Całożyciowa edukacja, a szczególnie edukacja w biznesie i proponowane szkolenia oparte są z reguły na symulowanych przykładach, czy rozwiązaniach wyimaginowanych sytuacji. Nie skupia się ona na konkretnej osobie, jej szczególnym przypadku i tym, co prowadzi ją przez całe życie. Temu wyzwaniu wychodzi naprzeciw nowy, rozwijający się dopiero zawód coacha, który staje się pewnego rodzaju przewodnikiem w poszukiwaniu przez osobę ścieżek w jej drodze życia. Uczestniczymy bowiem w przełomowym momencie cywilizacyjnym, dotyczącym głębokich zmian w sposobie postrzegania człowieka i świata, a szczególnie zrozumienia jego istoty człowieczeństwa, podobnie jak patrzenia z perspektywy nieustannej ewolucji, a więc wzrastania.

Ze względu jednak na ciągły brak całościowego kształcenia, oraz postrzegania człowieka holistycznie, stosowane często techniki są fragmentaryczne, zredukowane do wąskiej sfery funkcjonowania jednostki, a nie całości jego działań. W tego rodzaju okrojonych szkoleniach bywa, że trener stara się pokazywać klientowi jakiś wyimaginowany obraz jego aktywności, iluzoryczne pożądanie czegoś mało konkretnego. Sugeruje coś, co nie jest drogą klienta, przykłada pewien schemat zaczerpnięty z różnych znanych mu technik do życia konkretnej przecież osoby, jako rozwiązanie do zastosowania w życiu klienta. A przecież nie chodzi o to, by dopasować klienta do czegoś, co jest wokół niego. Istotą ma być wydobycie z klienta tego, co w nim zawarte, odnalezienie jego „autentycznego ja” i dostrzeżenie przestrzeni czy miejsca na zewnątrz, które pasuje idealnie do tego, co reprezentuje ten człowiek sobą.

Z racji tego, że rozwijający się coaching jest zespołem wielorakich podejść i metod, nie ma on specjalnych ram, dlatego każdy coach używa go według swojego przekonania czy przygotowania. Warto jest, aby szczególnie w procesie rozwoju osobowego i transpersonalnego coach dysponował osobistym doświadczeniem, czyli odbył pracę na sobie. Oczywiście wiele metod działa, nawet w minimalnym zakresie pomaga osobie potrzebującej. Często jedno zadane pytanie wiele zmienia. Chociaż po czasie okazuje się, że to nie jest wystarczające do tego, aby osoba osiągnęła istotnie konkretny efekt w swoim życiu, a przede wszystkim osiągnęła wewnętrzną spójność. To właśnie ta spójność pozwoli jej na stałe zachować całościową perspektywę widzenia siebie jako osoby w zmieniającym się świecie i będącej w stałym rozwoju. To klient, w trakcie swojego wzrastania, ma odkryć swoją wewnętrzną prawdę i podążyć za nią, bazując na ujawnionym kierunku swojego życia.

John Whitmore, który zaanonsował model Grow w coachingu transpersonalnym w biznesie, wywodzi się z psychosyntezy. Osoby, które zainteresowały się tego rodzaju podejściem, z reguły znają okrojony zakres psychosyntezy, oparty na kilkudziesięciu technikach, adaptowanych do tego modelu. Niestety nie jest to wystarczające, aby zarówno zrozumieć istotę tego sposobu, jak i wykorzystać w pełni możliwości samej osoby coachowanej dla jej własnego nieustannego rozwoju i samoaktualizacji. Ponadto, podobnie jak w terapii, wiele osób uzależnia się od terapeuty, który dzięki temu ciągnie profity ze swojej długotrwałej pracy z jednym klientem, tak i w coachingu te tendencje mogą się pojawić. Tymczasem sam proces ma prowadzić od początku do tego, aby klient zrozumiał, że wszystkie odpowiedzi są w nim, a zadaniem coacha jest jedynie pobudzić jego wewnętrzną motywację do rozwoju, pracy ze sobą, samoaktualizowania siebie nieustannie. Klient ma więc uświadomić sobie, że jego rozwój ma konkretny kierunek, za którym ma podążać sam, aby spełniać się stale, każdego dnia.

Osoby, które dostrzegły tę nową możliwość, jako wyjątkowo wartościowy znak nowych czasów, intuicyjnie czują „coś więcej”, coś, co kryje się w głębi modelu wzrastania, coś, co powinno być rozpoznane indywidualnie przez każdą z nich, aby odkryła drogę do swojego spełnienia. W tym właśnie kryje się cały urok podejścia psychosyntezy, że jest ono indywidualne, dopasowane jak „ręka i rękawiczka”, samonapędzające osobę do coraz głębszych i szerszych poszukiwań. Ta wyjątkowa droga pozwala człowiekowi „być” więcej, harmonizując całą resztę życia i jego samego w jedną spójną całość. Właśnie ten scalający duchowy aspekt, odkrywający znaczenie i sens własnego życia ujawnia się w nas nieustannie. Pozwala także rozumieć pojęcie duchowości, ponieważ w powszechnej świadomości (bez doświadczania tej przestrzeni indywidualnie) jest ona nadal dla wielu osób zagadką, często tematem tabu, kontrowersji, strachu i odrzucenia. Tymczasem ta sfera ma być odkrywaniem własnego sensu życia i swojego celu czy misji.

Jestem pionierką psychosyntezy w Polsce. Zajmuję się nią już 24 lata. Rozpoczynałam od siebie. Psychosynteza jest pewnym stylem życia, nieustanną psycho-syntezą siebie, dlatego coach ma być ewidentnym przykładem stosowania tych technik na sobie. Tymczasem w coachingu podkreśla się czasem, że coach jest osobą, noszącą „skrzynkę z narzędziami”, oferującą klientom uniwersalny sposób do zastosowania go w ich życiu. Niestety, sprawdza się to tylko w ograniczonym zakresie. Coach nie jest rzemieślnikiem, powinien stać się autorytetem, przewodnikiem, przykładem tego, że to zadziała w życiu drugiej osoby. Jego celem jest zaszczepienie w osobie zaciekawienia własnym rozwojem, tego, co pojawi się w nim spod spodu, gdy dotrze do tych pokładów siebie, które dotychczas nie były w nim poruszone, a tym bardziej odkryte. Ma sam, jako coach, zarówno poszukiwać, stawać się badaczem, jak i odkrywcą siebie. Ma także znajdować najbardziej optymalne dla siebie rozwiązania, stosując różnorodne możliwości.

To właśnie daje psychosynteza. Z jednej strony uświadamia osobie jej sfery rozwoju, z drugiej, pokazuje jak całościowe podejście do siebie, pozwala na uruchamianie w sobie możliwości nieustannego wzrastania. Klient ma jednocześnie dostrzec, że rozwój nie kończy się wraz z zakończeniem odwiedzin u coacha. Jest wzięciem odpowiedzialności w swoje ręce i nieustannym kierowaniem własnym rozwojem, stając się zarówno sterem, żeglarzem jak i okrętem, oraz liderem własnego wzrastania. To jest właśnie efekt coachingu — samoaktualizująca się osoba, poszerzająca i pogłębiająca samoświadomość.

W podejściu psychosyntezy każdy z nas ma cel w życiu, stąd wyzwaniem staje się przekraczanie barier do jego osiągnięcia. Wspomniany cel jest jak duchowa droga człowieka przez życie, prowadząca do celu podróży. Ten cel jest wyjątkowy i indywidualny, ujawniający się w procesie „stawania się” tym, kim każda osoba chciała by się stać. Każdy klient, który zgłasza się do coacha, jest traktowany z wyjątkowym szacunkiem dla jego wewnętrznej mądrości (psychosynteza zakłada, że „nauczyciel jest już w nim zawarty”), która jest w nim ukryta i wymaga jedynie wyłonienia tej sfery. Dzięki temu każda osoba jest w stanie zrozumieć własne życie, dokonywać właściwych wyborów, przekraczać bariery w rozwoju, nadawać kierunek swojemu spełnianiu.

Ze względu na to, że większość procesów psychicznych odbywa się na poziomie nieświadomym, podejście psychosyntezy i jej różnorodne metody pomagają docierać do tych „zakrytych” przestrzeni w każdym, ufając mądrości ciała, jak i duszy, która wie, dokąd osoba zmierza, co prowadzi do samorealizacji.

Coach pracuje głównie z klientami, którzy postrzegają siebie jako osoby zdrowe, niemniej jednak odczuwają brak satysfakcji z jakości życia — tęsknią za spełnieniem i głębszym sensem. Ten właśnie wewnętrzny impuls rozwoju nakazuje osobie potrzebę zmiany i nowych możliwości i bardziej spełniających ją wyborów. Staje się też głównym motywatorem do poszukiwania coacha, który, poprzez odpowiednie podejście, pomoże klientowi przekroczyć obecne status quo, aby zobaczył szerszą, pozytywną wizję swojego życia. Coach jest więc konfrontowany z całą osobą, wieloma przestrzeniami jej życia, także przeszłością, mającą odzwierciedlenie w „teraz”, także z perspektywą przyszłości.

Psychosyntetyczne podejście, z racji pracy z osobowością i wymiarem duchowym, wychodzącym z istoty siebie osoby, może wesprzeć ten proces, umożliwiając klientowi znalezienie i ugruntowanie tej części siebie, która jest dobra, mądra, pełna miłości, i kreatywna, połączona z jego celem. Metody psychosyntezy stymulują więc siły obecne wewnątrz osoby (niczym psychiczna ciąża), dla odkrywania siebie, tego kim się jest, uruchamiania wizji całości i „urodzenia siebie na nowo” — tej osoby, która połączy w sobie materię i ducha. A to przecież jest głównym sensem zarówno samorealizacji osoby jak i duchowego jej wzrastania i podążania za własnym rozwojem.

Przedmowa

Książka jest swoistą nowością na rynku księgarskim w Polsce, ponieważ prezentuje psychosyntezę „od podszewki”, bazując na praktyce, a nie teorii, która pojawia się sporadycznie w literaturze naukowej. Tym samym jest ona ciągle nieznanym w Polsce kierunkiem w psychologii rozwojowej. Jej historia ma już przeszło 100 lat i trwa od chwili jej zdefiniowania przez twórcę, doktora Roberto Assagiolego.. Moje pierwsze publikacje na temat psychosyntezy zaczęły pojawiać się od 1997 roku (pierwsza z nich pod patronatem Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego) (1). Ze względu na bujnie rozwijający się rynek coachingu i różnego rodzaju szkoleń rozwoju osobowego i duchowego, warto przybliżyć pewne aspekty psychosyntezy jako psychologii z duszą, umożliwiającą człowiekowi znalezienia kierunku w drodze do samorealizacji (2). Jest ona ważna zarówno dla studentów wybierających studia, w których funkcjonowanie człowieka odgrywa znaczącą rolę, jak i dla osób zainteresowanych personalnym i transpersonalnym rozwojem, w tym efektywnością we współczesnej przedsiębiorczości. Właśnie rozwój jest nasilającą się coraz bardziej potrzebą we wsparciu biznesowym, w celu przygotowania „liderów jutra”. (3,4).

Książka bazuje na długoletnim doświadczeniu w eksplorowaniu psychosyntezy na własny użytek, oraz na mojej praktyce z indywidualnymi klientami i grupami, dla których prowadziłam kursy psychosyntezy czy szkolenia, oparte na jej technikach (począwszy od 1997 roku). Jest też wyjściem naprzeciw ludzkim potrzebom do nieustannego rozwoju, podobnie jak i trendom rynku, które obecnie lansują ten kierunek w coachingu indywidualnych osób oraz grup zawodowych.

Niniejsza publikacja stanowi kamień węgielny, tym razem w aspekcie coachingu transpersonalnego z użyciem psychosyntezy. Pozwala dostrzec walory psychosyntezy jako spójnego, systemowego podejścia do rozwoju człowieka, włączającego wszystkie jego sfery funkcjonowania, niezbędne dla zrealizowania siebie w pełni. Od samego początku była też przez doktora Roberto Assagiolego dedykowana nie tylko terapii, ale także samoaktualizującym się zdrowym osobom, pragnącym osiągać wyższe i bardziej znaczące cele w życiu.

Przez wiele lat, będąc naukowcem w dziedzinie medycyny choroby, odczytywałam psychosyntezę krok po kroku. Uczyłam się jak powracać do zdrowia, odkrywając traumatyczne doświadczenia dzieciństwa. Początkowo była to droga do uświadomienia sobie, jak zarządzać sobą, a następnie — szlak powrotny do zdrowia i „bycia zdrową”. W końcu wykrystalizowała jako całożyciowa edukacja do zdrowia i harmonijnego rozwoju na wszystkich etapach i we wszystkich dziedzinach życia. Miałam okazję prowadzić swoje autorskie programy „edukacji zdrowotnej” i „edukacji o sobie” na różnych szczeblach kształcenia, rozpoczynając od nauczycieli przedszkolnych i szkolnych, dzieci, studentów wydziału pedagogiki i kierunku body&fitness& kosmetologia, a w końcu dedykowałam się programom dla kobiet 50+ i przygotowaniu „liderów jutra”.

Niezwykle ważne jest to, aby każda osoba, która ma zamiar eksplorować poziom ponad — i pozaosobowy drugiego człowieka, najpierw zapoznała się z teorią dla zrozumienia przestrzeni, z którymi będzie miała do czynienia. Nie jest to bowiem obojętna sfera oddziaływania, a bardziej sfera osobista i intymna drugiego człowieka, która prowadzi, podobnie zresztą jak cała edukacja, do jego zmiany. Musimy być tego świadomi i to nie tylko jako terapeuci, ale także edukatorzy, trenerzy, a więc coachowie.

Z tego też powodu nie będzie zaskoczeniem, jeśli rozpocznę książkę od słownika pojęć i ich wyjaśnienia. Jest to bowiem podstawa do zrozumienia zarówno treści książki i zasad coachingu transpersonalnego, jak i tego, co dzieje się współcześnie w świadomości indywidualnej osoby i grup społecznych, ich ewolucji. Jest to także od początku tej książki, śledzenie znaczeń do osiągania celów, o które tak bardzo chodzi zarówno osobie trafiającej do coacha transpersonalnego, podobnie jak samemu coachowi. Ma on bowiem za sobą syntezę i zintegrowanie własnych części osobowości i doświadczeń (tak przynajmniej być powinno), aby móc prowadzić odpowiedzialnie i skutecznie transpersonalny coaching, nie wywodząc klienta na manowce. Tak więc przywołanie pojęć używanych w osobowym i transpersonalnym rozwoju jest koniecznością. Stało się to możliwe, dzięki zgłębianiu przez lata psychosyntezy, jako drogi mojego rozwoju — stawania się i bycia nią, nieustanną psychosyntezą siebie.

W rozdziale pierwszym tłumaczę znaczenia poszczególnych pojęć i przestrzeni rozwoju, opisując ich doświadczanie. Nie jest to bowiem teoria, a praktyka życia i wszelkie teoretyczne opisy są nieadekwatne i nieprawdziwe, jeśli mijają się z praktyką. Ponadto prowadzenie klienta przez osobowe i duchowe terytoria to nie jest eksplorowanie codziennych przestrzeni bytu, a raczej wyjątkowych, rzadko świadomie doświadczanych każdego dnia.

Codzienność jest obecnie pełna pośpiechu i nieustannego stresu, a to nie sprzyja szerszemu i głębszemu doświadczaniu siebie, czyli dochodzeniu do transpersonalnej przestrzeni. Tymczasem, wkroczenie na te nieznane terytoria, przynosi inną zupełnie perspektywę, którą można wnieść do swojego życia i zacząć nią żyć w codzienności. Sfera przeżywania każdego dnia jest bowiem odmienna od wzmiankowanych tu przestrzeni nadświadomych, zawierających potencjały i możliwości człowieka, które może on osiągnąć, rozwijając się duchowo. Strefa, w której funkcjonuje na co dzień jest bardziej terenem eksplorowania piwnicy niż poddasza.

W celu zrozumienia przestrzeni funkcjonowania człowieka możemy porównać je do domu z piwnicą, parterem i poddaszem, z którego widać już tylko niebo. Piwnica, to najniższa sfera ludzkiej psyche, obejmująca przeszłe doświadczenia — przeszłość, i jest ona najczęściej eksplorowana w psychoanalitycznej terapii. W piwnicy znaleźć można między innymi lęki, fobie czy ukryte trudne wydarzenia. Psychosynteza, z powodu swoich psychoanalitycznych korzeni, eksploruje ją także w terapii, dla zrozumienia całości życia pacjenta, ale jest to dopiero początek drogi dalej. Teraźniejszość, a więc parter, zbudowana jest na zdarzeniach z przeszłości, bo one stanowią trzon naszego przeżywania. Weryfikujemy je w zasadzie rzadko, gdyż nie uczono nas, jak sobie radzić z trudnymi doświadczeniami, które zarówno sami przeżywamy od dzieciństwa, podobnie jak i dziedziczymy pokoleniowo. Nie wiemy więc też po co to było i czego miało nas nauczyć?

To, jak funkcjonujemy w codziennym życiu przypomina więc bardziej parter budynku z nieustannym przebywaniem w piwnicy, w sposób nieświadomy (bazując na zastanych tam wzorcach z przeszłości), powracaniu do niej, przywoływaniu jej i powtarzaniu wzorców.

To, co nas czeka, aby nie „odgrywać nieustannie tej samej melodii czy płyty”, jest przed nami. Nie musi to być terapia, wystarczy, gdy „uzdrowimy” naszą przeszłość z pewnych konfliktów czy nawyków, które nam nie służą w życiu i pracy. Dotyczy to oczyszczenia piwnicy, zrobienia w niej porządku, przetransformowania trudnych doświadczeń w znaczenie i siłę, w celu budowania lepszej przyszłości. Musimy więc wznieść się wyżejzobaczyć więcej, sięgnąć do sfery potencjałów, do których mamy dopiero dotrzeć. To, co wyżej, to pole wszelkich możliwości, gdy włączymy nowe umiejętności, zapomniane cechy i fundamentalne wartości oraz archetypowe energie życia, które są w nas obecne od zarania dziejów. Dzięki tym wszystkim atrybutom oraz wglądom, osiągniętym z powodu uruchomionej intuicji, jak i ustanowieniu centrum swojej tożsamości, będziemy mogli stale żyć w osiąganiu duchowej doskonałości. Ona będzie wyrażać nas w pełni, spełniając cel naszego przeznaczenia.

Ten kompleksowy opis pozwoli Ci Czytelniku na wyobrażenie sobie przestrzeni rozwoju, który ma być nieustannie harmonizowany, integrowany w odpowiednim porządku odśrodkowym, prowadząc coraz dalej, a jednocześnie wyżej, niczym podróżnika wspinającego się na szczyt góry. Po drodze widzi on tylko ograniczone często drzewami fragmenty krajobrazu, który jest jednak inny niż ten na dole, skąd wyruszył w drogę. W miarę wspinaczki zauważa on zmianę widoków, aż do momentu osiągnięcia szczytu góry. Tam nic mu już nie zasłania krajobrazu. Może podziwiać pełnię przestrzeni, widząc z góry to, co na dole, co jest „takie, jakie jest”, a nie jakie mu się wydawało, że jest. Ma jednocześnie dostęp do obszarów, które rozpościerają się nad nim, obrazując i doświadczając nieograniczonej przestrzeni spokoju, pewności i bezpieczeństwa, bycia częścią czegoś większego, współistnienia w całości, która nie ma kresu. Tutaj, na górze, doświadcza „bycia”, zamiast nieustannego osiągania, obserwowania różnorodności i swojego w niej miejsca, a jednocześnie stania w jedności siebie, która włącza go w całość istnienia.

To jest właśnie ten stan, w którym mamy się „stać” i w którym mamy „być”: bycia w jedności ze sobą i światem.

Życie jest doświadczaniem drogi podążania, uczestnictwem w czymś większym, a jednocześnie wyższym i głębszym. Ma być przeżywaniem duchowej przestrzeni w materii (fizyczności) i przywoływaniem jej do materii. Duchowa przestrzeń nie jest czymś oddzielonym od nas, oddzielającym duchowy wymiar od fizycznej sfery naszego istnienia. Jesteśmy nauczeni przeżywać ten wymiar gdzieś poza nami, często personifikując go w coś lub Kogoś. Ten duchowy wymiar jest żywym doświadczaniem tej sfery w nas każdego dnia, przywoływaniem go w życiu osobistym i zawodowym, rozumieniem jego sensu w podążaniu drogą życia i spełnianiu się. Jest więc częścią nas, ugruntowywaniem duchowych (transpersonalnych) wartości w życiu jako całości, personifikowaniu ich w sobie, stawaniu się nimi, emanowaniu nimi na zewnątrz, z siebie. Jest to też taniec tworzenia, pozostania sobą, wolnością wyborów tego, co robimy w życiu, bycia w zmianie i „zarządzania zmianą”.

Do tego rodzaju świadomości — do zarządzania zmianą we własnym życiu — trzeba dotrzeć samemu. Dopiero wtedy można pomagać innym wzrastać, doświadczywszy samemu tego procesu. Warto jest w tej wspólnej podróży korzystać też z poradników samoedukacji, stworzonych przez siebie lub korzystać z gotowych, których użyło się we własnej drodze wzrastania. To czyni coacha wiarygodnym, autentycznym autorytetem w procesie życiowej podróży. On ma agendę podróży, określającą cel swojego życia, a więc jest w stanie pomóc klientowi w przygotowaniu swojej własnej, poprzez zadawanie właściwych pytań i zaufanie do wewnętrznego procesu i „wywołującej roli jego „Ja” (Self).

Oddaję tę książkę w Twoje ręce Czytelniku, mając nadzieję, że podążysz za mną tą duchową drogą, uświadamiając sobie nadal nieotwarte w Tobie przestrzenie życia. Wierzę, że dzięki niej będziesz w stanie zrozumieć znaczenie i rolę włączania transpersonalnej przestrzeni we własne życie, nie pozostając jedynie na osobowym wzroście, bo to dopiero początek drogi.

Na kartach tej książki pokazuję też pewne ograniczenia wzrastania, o których nie ma świadomości przeciętny coach, który chciałby nazwać się transpersonalnym. O tych ograniczeniach duchowego wymiaru pisał twórca psychosyntezy, dr Roberto Assagioli. Jest to ważne, aby każdy coach czy trener osobowego lub duchowego rozwoju był ich świadomy, by mógł im zapobiec lub poradzić się odpowiednio do tego przygotowanych osób, gdyż tutaj liczy się jakość, a nie bylejakość.

Od tego momentu i na kolejnych stronach staję się Twoją przewodniczką duchowego wzrastania w tej fascynującej, a tak subtelnej podróży w głąb swojego istnienia.

Życzę Ci powodzenia w eksplorowaniu tej wyjątkowo ważnej dla każdego człowieka przestrzeni, dla dobra własnego i innych.


Autorka

1. Podstawowe pojęcia w transpersonalnej perspektywie rozwoju człowieka i transpersonalnym coachingu psychosyntezy

Zanim zaczniemy zastanawiać się nad szczegółowym opisem przestrzeni coachingu transpersonalnego w podejściu psychosyntezy, warto jest poświęcić czas na zapoznanie się z podstawowymi pojęciami, które przybliżą w telegraficznym skrócie psychosyntezę i możliwości, którymi dysponuje. Jest to moja ich interpretacja, jako długoletniego praktyka, zgłębiającego te przestrzenie w sobie i pracując z ludźmi, jak też odniesienia do oryginalnych źródeł psychosyntezy, zarówno w książkach jej twórcy, jak i notatkach odręcznych, zgromadzonych w Archiwum w Istituto di Psicosintesi we Florencji.

Z racji tego, że książka może trafić nie tylko do osób, mających już pewien kontakt z psychosyntezą, ale także do coachów czy doradców rozwoju duchowego, którzy nigdy nie słyszeli o psychosyntezie lub znają ją tylko z odniesień w piśmiennictwie, przytoczę słownictwo jako zasadniczy element książki, a nie jedynie dodatek, prezentowany zwykle na końcu, jako słownik pojęć. Ten rozdział ma bowiem walor edukacyjny, a nie jedynie informacyjny i jest ważną częścią procesu zrozumienia treści książki. Dzięki temu coach, jako przyszły profesjonalista w tej dziedzinie, będzie mógł w pełni uświadomić sobie, z jakimi poziomami pracuje, jakie są ich ograniczenia i perspektywy i co one znaczą zarówno w jego rozwoju, jak i we wspomaganiu klientów w osiąganiu kolejnych etapów osobowego i transpersonalnego spełniania siebie.

Bardzo istotne jest również słownictwo, używane w literaturze, i to zarówno w kontekście rozwoju człowieka, jak i jego wspieraniu, a w tym przypadku w psychosyntezie, jako że ma ona korzenie obcojęzyczne. Niezbędne jest ujednolicenie terminologii, żeby zapobiec licznym interpretacjom, wynikającym z tego, jakich tłumacz używa pojęć, nie weryfikując ich w dostępnej od wielu lat polskiej literaturze z tej dziedziny. Przywołam tutaj chociażby książkę J. Whitmore (5). Coaching efektywności, w której pojawiło się pojęcie „subosobowości”, chociaż we wcześniejszych polskojęzycznych publikacjach na temat psychosyntezy używano pojęcia „podosobowości”. To ostatnie pojęcie występuje również w hasłach psychosyntezy (mojego autorstwa), znajdujących się w Encyklopedii Pedagogicznej XXI wieku (6—13).

Chciałam jeszcze zatrzymać się chwilę nad samym słowem coach i coaching. Są to kolejne pojęcia zaczerpnięte z języka angielskiego z „całym dobrodziejstwem inwentarza”, a więc nie zaadaptowane do języka polskiego. A może jednak warto byłoby popracować nad tym, abyśmy nie zapominali, za Mikołajem Rejem, że „Polacy nie gęsi i swój język mają”. Szkoda byłoby, i tutaj odwołam się do psychosyntezy i mojego podejścia „unikalności w różnorodności”, aby w tym wielokulturowym języku, zatracić swoją wyjątkowość. Nie chodzi przecież o unifikację, a bardziej o pozostawienie siebie w tej wielości, pozostanie sobą. W języku polskim istnieje odpowiednik coacha — jest nim trener, choć bardziej przyjął się on w sporcie. Można by popracować nad bardziej odpowiadającym pojęciem dla „przewodnika rozwoju osobowego i duchowego osoby”. Ponadto w języku angielskim w mowie potocznej słowo coach oznaczało kiedyś karetę czy dyliżans, a obecnie funkcjonuje jako środek komunikacji publicznej, odpowiednik polskiego PKS.

Poniżej zamieszczam listę głównych pojęć, które są istotne zarówno w psychosyntezie i różnych przestrzeniach jej zastosowania (counselling, terapia, mentoring), jak i w coachingu transpersonalnym psychosyntezy. Zostały one wyliczone w porządku alfabetycznym, w celu łatwiejszego ich znalezienia i odpowiadają istocie tych pojęć, które starał się przekazać twórca psychosyntezy Roberto Assagioli (14).

Poniżej przedstawiam skrócone definicje oraz główne schematy, które staną się podstawą do wyjaśnienia w kolejnych rozdziałach zasadniczego tematu tej książki:


ASPEKT DUCHOWY — jest rozumiany w psychosyntezie jako psychiczna dojrzałość, która pozwala na rozwój uśpionych przestrzeni w każdym człowieku i ich ujawnienie. Dotyczy on takich stanów świadomości oraz aktywności człowieka jak np.: etyczne, estetyczne, heroiczne, hu­manitarne i altruistyczne.

ASSAGIOLI ROBERTO (1888—1974) — włoski lekarz psychiatra, psychoterapeuta i filozof, twórca możliwości rekonstrukcji osobowości człowieka — psychosyntezy, psychologicznego i egzystencjalnego podejścia do jego rozwoju. Psychosynteza skupia się nie tylko na psychicznych problemach, aby pomóc osobie je rozwiązać, ale przede wszystkim wspiera zdrową jednostkę, pragnącą realizować siebie. Staje się sztuką samowychowania i edukacji, w celu tworzenia lepszego świata. Przez długie lata swojego życia, badając medycynę i psychiatrię, Assagioli włączył się w takie dziedziny jak pedagogika, społeczna edukacja i mistycyzm, zgłębiając również systemy filozoficzne Wschodu (podobnie zresztą jak C.G. Jung).


CECHY MIĘDZYOSOBOWE (TRANSPERSONALNE) — wiele z wartości, czy cech, które możemy wyrażać w życiu, należy do cech osobowych i dotyczy wyłącznie nas. Inne zaś są wspólne dla wszystkich ludzi, czego jednak nie zawsze jesteśmy świadomi. Aby to odkryć, musimy przejść z poziomu osobowego, do poziomu międzyosobowego (transpersonalnego).


CECHY OSOBOWE — specyficzne dla jednostki cechy indywidualne, wyróżniające ją spośród innych ludzi. Zwykle identyfikuje się je na jednym lub dwu poziomach, niemniej dotyczą one wielu przestrzeni rozwoju człowieka.


CENTRUM OSOBOWE (osobowe ja) — świadome ja, miejsce czystej świa­domości siebie, jednoczące centrum osobowości, dotyczące wszystkich funkcji psy­chicznego życia, zawierające świadomość osobowego jawolę. W psychosyntezie jest to podsta­wowa jednostka osobowości, niezależne jądro istoty ludzkiej od dzieciństwa aż do śmierci. Dochodzi się do niego po usunięciu ze świadomości treści obecnych w danej chwili. Człowiek odczuwa wtedy nadal wewnętrzną spójność, tożsamość, poszerzając ją jednak znacznie. Jest to przestrzeń czystej świadomości siebie, własnego ja (świadoma, osobowa jaźń — świadome ja). Ja jest odbiciem Wyższego Ja i jego projekcją na pole osobowości. Daje ono prawdziwy sens toż­samości, indywidualności. Jest ono samo-świadome, może patrzeć na siebie. Osobowe „ja” jest w centrum „jaja” (patrz niżej — diagram jaja Assagiolego) i reprezentuje stałe centrum tożsamości (reżyser, dyrektor). Jest to ta część osoby, która doświadcza.


DEZIDENTYFIKACJA — wyjść poza, stanąć z boku, znaleźć się w roli ob­serwatora. Istnieje podstawowa zasada: „możemy zdominować i kontro­lować wszystko, z czego się wyłączymy (zdezidentyfikujemy); może nas zdominować wszystko, z czym się identyfikujemy”. Zamiast identyfikowa­nia się z zawartością świadomości, można stać się świadomością (czy­stą świadomością siebie, poza wszelkimi odczuciami). Jest to centralna koncepcja w psychosyntezie, służąca uświadomieniu sobie identyfikacji z myślami, uczuciami, wrażeniami, wyobrażeniami, rzeczami materialnymi, których stajemy się częścią lub nimi samymi i dokonanie świadomego aktu woli — dezidentyfikacji.

DOSKONALENIE SIEBIE — proces uruchamiany wewnętrznie, jako pewien popęd do kształtowania siebie na miarę swoich potrzeb i marzeń. Wynika z pragnienia stawania się lepszym, doskonalszym, ale nie na czyjś wzór czy w celu zaspokojenia czyichś wymagań, ale dla samego siebie.


DOŚWIADCZANIE — wchodzenie w ćwiczenie czegoś, polegające na coraz bardziej głębokim zanurzaniu się w proces obserwowania i odczuwania siebie, to co jest określane też jako „kopanie głębiej”, dla odnajdowania siebie, swojej tożsamości.


DUCHOWOŚĆ — pojęcie wywodzące się z odkrywania i doświadczania bardziej niż definiowania czym jest, gdyż to wywołuje najczęściej liczne kontrowersje. Jest to świadomość duchowej przestrzeni, istniejącej poza materialnym światem codzienności, doświadczana w sobie, jako coś „więcej”, „pełniej” i „wyżej” (duchowa świadomość), wychodząca poza normalną rzeczywistość (transcendencja). Bycie duchowym to przyjęcie wartości i zachowań, które są głęboko humanistycz­ne, dążące do rozwoju i demokratyczne, dotyczące znaczenia i celu życia, mające odniesienia w osobowym i pozaosobowym wzroście.


DUCHOWY ROZWÓJ — droga prowadząca od zintegrowanej osobowości do głębszych i wyższych wymiarów człowieczeństwa. Obejmuje ona do­świadczanie poziomu nadświadomego, które prowadzi do kontaktu z Wyższym (duchowym, transpersonalnym) Ja.

INTEGRACJA OSOBOWOŚCI — dynamiczny proces o zasadniczym zna­czeniu dla wychowania i samowychowania, prowadzący do harmonizowa­nia funkcji psychicznych wokół jednoczącego centrum (centrum oso­bowego) i wyrażania pełnej natury człowieka: zmysłowej, fizycznej, emocjonalnej, umysłowej i duchowej. Psychosynteza stawia nacisk na proces syntezy, wymagający integrującego centrum, gdzie synteza może zaistnieć. Inte­gracja osobowości zachodzi według specyficznego porządku i planu, który jest niepowtarzalny dla każdej osoby. Jest to zgodne z wyższą naturą każdej osoby, która jest podstawowym czynnikiem rozwoju i wzrostu oraz integracji każdego indywidualnie. Nie ma żadnego zewnętrznego modelu, który słu­żyłby za wzorzec.


JAJO ASSAGIOLEGO — model konstrukcji psychicznej człowieka, zwany „diagramem

„jaja”

Ryc. 1 Jajo Assagiolego


Model ten prezentuje drogi rozwoju człowieka od przeszłości — zawartej w „piwnicy” (niższa nieświadomość), teraźniejszości (ja osobowe) do przyszłości — realizując „idealny model siebie”, zawarty w Wyższym Ja (transpersonalnym Ja, zwanym autorem, duszą, wewnętrznym przewodnikiem, nauczycielem wewnętrznym). Osobowe ja jest w centrum jaja (pole samoświadomości, jaźń — tego, czego jesteśmy świadomi w danej chwili, co pozwala nam je poszerzać), natomiast transpersonalne Ja — na jego szczycie. Wokół jaźni mamy pole świadomości (4), to, czego jesteśmy świadomi. Pozostałe elementy stanowią tło.


KOPANIE GŁĘBIEJ — doświadczanie siebie, polegające na „zanurzaniu się” w swoje doznania, tak aby zobaczyć czy poczuć coś nowego, czego dotychczas jeszcze nie doświadczaliśmy. Z tym łączy się termin odkopywania tego, co w nas już zawarte i wymaga jedynie odkrycia (łac. „educere”). Jest to uczestniczenie w procesie stałego zgłębiania nieświadomości do kolejnych poziomów (określenie głębiej wyznacza kierunek, nie kończy się na powierzchownym odkopaniu). Jest to imperatyw kategoryczny w celu zrozumienia istoty siebie, źródła swojej tożsamości (duchowej natury, duszy). Jest niczym schodzenie po schodach, nie mając świadomości końca tego procesu, mając jednak odwagę i zaufanie w Wyższą Mądrość (Higher Self, Bóg, Logos) i wierząc w sens życia i uczenia się z niego. Z tego też powodu termin „kopanie” nie precyzuje, że jest to nieustający proces, dlatego dodaję tu wyróżnik, w postaci — jeszcze „głębiej”.


MODEL GWIAZDY — diagram funkcji psychicznych człowieka w postaci gwiazdy, której centralną pozycję zajmuje wola, będąca narzędziem oso­bowego ja. Determinuje ona używanie wszystkich funkcji we właściwy sposób.

1. Wrażenia

2. Emocje/ uczucia

3. Impulsy/ pragnienia

4. Wyobraźnia

5. Intelekt

6. Intuicja

7. Wola /wokół osobowego „ja”/

8. Osobowe „ja” /punkt na schemacie wewnątrz/

Ryc. 2. Wykres funkcji psychicznych. Model gwiazdy


NADŚWIADOMOŚĆ — wyższa nieświadomość; region, z którego człowiek otrzymuje zarówno wyższą inspirację i intuicję, wyższe funkcje psychiczne, tzw. odmienne stany świadomości, jak i energie duchowe, wywołujące obja­wienia filozoficzne, artystyczne, estetyczne, inspiracje naukowe, inicjują­ce moralne, altruistyczne, humanitarne, bohaterskie czyny. Jest to źródło wartości i uczuć wyższych (m.in. miłości altruistycznej), geniuszu, stanów kontemplacyjnych, olśnienia i ekstazy. Z nadświadomości pochodzą impul­sy i energie, które kształtują wspólny rozwój jednostki i społeczeństwa, stopień wiodący w górę w ludzkiej ewolucji. Przychodzą w tzw. doświad­czeniach szczytowych — transcendencji. Kiedy obecność nadświadomości pojawia się w doświadczaniu samoświadomości, uzyskujemy natchnie­nie, intuicję lub przeżywamy szczytowe doświadczenia.

Assagioli rozwinął techniki przywoływania nadświadomości, które poma­gają ludziom kontaktować się bezpośrednio z uśpioną pozytywną i kon­struktywną energią ich samych.


POLA ENERGII — Aby bardziej zrozumieć swoją tożsamość, warto posłużyć się kolejnym schematem. Nosi on nazwę pól energii. Poniższy diagram ilustruje pięć komponentów istoty ludzkiej:

— fizyczny

— emocjonalny

— umysłowy

— jaźń personalna (osobowe ja)

— jaźń transpersonalna (Wyższe Ja)

Ten schemat jest zbliżony do jaja Assagiolego i reprezentuje energię w każdej osobie (pola energii), wychodząc naprzeciw psychoenergetyce.

— Jaźń personalna

— Pole fizyczne

— Pole emocjonalne

— Pole umysłu

— Pole transpersonalne

— Jaźń transpersonalna


Ryc. 3. Pola energii


Patrząc z perspektywy pól energii, możemy zauważyć, że rozwój osobowości dotyczy dwóch podstawowych jakości:

— wzrastania

— wyborów.

Im mniej jesteśmy świadomi, tym mniej mamy wyborów, a im bardziej jesteśmy świadomi, tym większe mamy szanse na osiągnięcie spełnienia.

Pole nr 1 to niższa świadomość, która zawiera wszystko to, co działo się w przeszłości od urodzenia aż do teraz. (podświadomość, piwnica). Większość psychologów koncentruje się na pracy na tym poziomie (tzw. piwnica Freuda, psychoanaliza).

Kluczem w tej przestrzeni jest pytanie: gdzie już byłem? Jednak chodzi nam przede wszystkim o to, aby obejrzeć tę przestrzeń w kontekście całego życia, aż do chwili obecnej, co się rozwija, a nie co mi jest? i co mam teraz? i na tym się zatrzymywać.

Pole nr 2 — to obszar nieświadomości bliskiej, którą możemy w każdej chwili obserwować, gdy tego zechcemy, ale i samoświadomości (w samym centrum), poszerzający się w miarę rozwoju obszar teraz, tego co jest realne, im bardziej to przywołujemy do „teraz”. Mamy wtedy większą świadomość siebie.

Pole nr 3 — odnosi się do obszaru przyszłości, potencjałów, najwyższych zdolności. Jest to źródło kreatywności. Ta sfera jest nieświadoma, ale możemy uczynić ją świadomą. Jesteśmy w stanie wznieść się do niej lub otworzyć się na nią i rozumieć ją jako najwyższą z ludzkich cech. Jest to sfera transpersonalna, wchodząca w zakres przywoływania w psychologii transpersonalnej. Psychosynteza jest właśnie pomostem między tą dziedziną, a psychoanalizą, pozwalającym zrozumieć przestrzeń pozaosobową i jej możliwości poznania. Psychosynteza używa różnorodnych technik do przywoływania wartości do swojego życia.

Gdy czemuś poświęcamy uwagę, dajemy temu energię. To do nas przychodzi, materializuje się. Energia idzie za myślą, więc wywołuje pragnienie posiadania. „Zbliżamy więc” (przywołujemy) coś do siebie i wkrótce zaczyna to funkcjonować w naszym życiu.

Z opisanego procesu wynika, że aby coś osiągnąć, należy o tym myśleć, a niebawem zacznie to uczestniczyć w naszym życiu. Możemy to robić nieustannie, zaczynając jakiś proces i pozwolić temu działać, a więc przesunąć z nieświadomości do świadomości.

Pole nr 4 — to pole myśli, zawierające energię mentalną, którą emanujemy na zewnątrz. Im bardziej pracujemy nad swoimi przekonaniami, tym bardziej zmieniamy nasze myśli, poszerzamy i podwyższamy energię, która staje się bardziej „lekka”.

Pole nr 5 — to pole transpersonalne, i dotyczy ono terytorium, które jest poza przestrzenią osobową i wkracza w obszar relacji międzyludzkich i z innymi bytami natury. Stajemy się wtedy częścią systemu Wszechświata, złączeni w jedność, będąc częścią pola energii miłości, która łączy wszystko i wszystkich.

Pole nr 6 — to jaźń transpersonalna, inaczej zwana Wyższym Ja lub Wyższą Jaźnią. Dla niektórych jest to wewnętrzny przewodnik lub wewnętrzny nauczyciel. W technice teatru wewnętrznego psychosyntezy nazywa się tę część Autorem (15).

W psychosyntezie spotyka się wiele technik, pozwalających doświadczyć tego wymiaru, np. można użyć symboli. Symbole są językiem nieświadomości, która reaguje na nie. Jednym z symboli jest słońce, jako symbol życia, energii, bezwarunkowej miłości (świeci na wszystkich jednakowo). Z przytoczonego wcześniej schematu jaja Assagiolego widać wyraźnie, że obydwa obszary: niższe i Wyższe Ja są połączone linią przerywaną. Jeśli uświadomimy sobie ten obszar, to możemy do niego wracać. Często nie jesteśmy dedykowani połączeniu. Jesteśmy skupieni na czymś innym, a tymczasem łączność zależy tylko od nas. Musimy to połączenie sami uruchomić i utrzymywać. Wchodzenie w centrum siebie jest przygotowaniem do słuchania, poprzez wyciszenie siebie i do połączenia z poziomem pozaosobowym.


POLE ŚWIADOMOŚCI — część rzeczywistości uświadamiana w sposób bez­pośredni. Oznacza nieprzerwany strumień wrażeń, obrazów, myśli, uczuć, pragnień i bodźców, które można bezpośrednio obserwować, analizować, osądzać.


PODOSOBOWOŚCI — elementy osobowości składające się na jej całość: jakości, społeczne role, nastawienia, indywidualne nawyki, typowe sła­bości. Nie jest to teoretyczna koncepcja, lecz egzystencjalna rzeczywi­stość, doświadczana praktycznie. Podosobowości mogą być uświadamiane jako pojedyncze role (np. matka, córka, ojciec, teściowa, pracownik, mała dziewczynka lub chłopiec), zachowanie (krytyk, komik, perfekcjonista) lub identyfikacje, np. z grupą, kulturą, rasą, ideologią. Zamiast wyrażać siebie w całości (pełni), jednostka wyraża jedynie tę część, powodując tym samym wewnętrzne konflikty w sobie lub blokując wyrażanie innych części. Zwykle wyrażamy przede wszystkim część dominującą. Aby mogła powstać zintegrowana osobowość (synteza), musi być jednoczące centrum, wokół którego może się to wydarzyć.


PODWYŻSZANIE SENSU „JA” (ja lub Ja) — dotyczy nie tylko rozwoju horyzontalnego (poszerzanie sfery informacji i wpływów), ale także wertykalnego — wzrastania wzwyż. Tym samym „ja” wzrasta.


POTRZEBA — wewnętrzne doznanie czegoś, czego nam brakuje i co pcha nas do „odsłonięcia” tego, co nam przeszkadza lub nie pozwala doznać lub czegoś zrozumieć. Jest to wewnętrzna chęć dotarcia do czegoś, co jest głębiej, a czego tak naprawdę sobie nie uświadamiamy. Im bardziej poddajemy refleksji zdarzenia w życiu czy poszczególne doświadczenia, tym bardziej widzimy kierunek w „wewnętrznym wołaniu”


POZIOMY ROZWOJU — w psychosyntezie można określić jako płaszczy­zny, pola, pojedyncze szczeble w rozwijającej się osobowości. Poznanie danego poziomu rozwoju stanowi podstawę do pracy nad sobą. In­trygująca jest świadomość siebie na każdym z poziomów, gdyż ujawniają one różne oblicza nas samych. Każdy poziom ma swoją pamięć zda­rzeń (pamięć ciała, pamięć komórkowa), swój wewnętrzny kod informacji tego, co się z nami dzieje. Poziomy te mogą ewoluować, przekształcać się lub można przechodzić z jednego poziomu na drugi. Poziomy rozwoju nie klasyfikują ludzi, nie porównują ich między sobą, gdyż każdy człowiek je posiada i sam dokonuje oceny, na jakim poziomie się znajduje.


PSYCHOSYNTEZA — całościowa i twórcza koncepcja człowieka, jego roz­woju i wzrostu w ewoluującym Wszechświecie, „psychologia posiadają­ca duszę”, psychologia samorealizacji. W miarę rozkwitu psychologii transpersonalnej psychosynte­za stała się pomostem łączącym dotychczasowe osiągnięcia i wyjściem w sferę „nowego”, psychologii nie tylko „podziemi” (piwnicy), ale i „wyżyn”. Znalazła zastosowanie nie tylko w terapii, ale przede wszystkim w całożyciowej edukacji, oraz w innych naukach związanych z człowiekiem (w tym zarządzaniu).


PSYCHOSYNTEZA OSOBOWA — proces polegający na harmonizowaniu i integrowaniu (syntezie) podosobowości, ciała, umysłu i emocji, stąd osoba zaczyna działać efektywniej, nie tylko w pracy, ale w osobowych relacjach, rozwijając dobrze zintegrowaną osobowość. Osobowe ja jest integrującym centrum.


PSYCHOSYNTEZA TRANSPERSONALNA — w trakcie tego procesu zogni­skowanie scentralizowanej osobowości przenosi się z osobowego ja na Transpersonalne Ja. Przejmuje ono jakby priorytet, stając się nowym cen­trum. Zarówno osobowa, jak i transpersonalna psychosynteza zachodzą w czasie życia czło­wieka nieświadomie i są naturalnym procesem ewolucji. Mogą zachodzić świadomie, poprzez pracę nad sobą, a więc poszerzanie i podwyższanie samoświadomości.


ROZWÓJ — proces nieustannej zmiany odbywa się zwykle na poziomie nieświadomym. Mimo, że niedostępny jest naszym oczom, to stale drążymy meandry naszego jestestwa. Rozwój jest niekończącym się procesem, odbywającym się w każdej osobie, jej „stawaniem się”. Jeśli rozwój jest nieświadomy (nie kontrolowany, dokąd ma prowadzić), odbywa się chaotycznie, bez nadawania mu kierunku. Ma on swój indywidualny wyraz. Nie można stworzyć na nikogo procedury, która określi warunki, w jakich ma się rozwijać. Rozwój bowiem dotyczy każdej osoby i tego, co się z niej „wynurza”. Gdy rozwijamy się świadomie, „stajemy się” nie tylko rozumną, ale przeżywającą i duchową istotą, syntetyzującą w całość swoje doświadczenia, poszukującą ich głębszego sensu. Zaczynamy mieć wpływ na budowanie zdrowej tożsamości, rozumiejąc kim jesteśmy i dokąd zmierzamy.


ŚWIADOMOŚĆ OSOBOWA — przepływ różnych stanów psychofizycznych, dotyczący kręgu spraw codziennych.


ŚWIADOMOŚĆ TRANSPERSONALNA — głęboka świadomość. Może ujaw­nić się spontanicznie lub na skutek jakiegoś wstrząsającego wydarzenia, np. choroby lub śmierci kogoś bliskiego. Objawia się jako przejście od zainteresowania własnym statusem do odczuwania potrzeby spełnienia i rozpoznania głębszego sensu życia oraz zainteresowania sprawami ogó­łu (uniwersalnymi). Uzyskujemy dzięki temu widzenie i świadomość wzajemnych zależności w perspektywie globalnej, doświadczanie uniwersalności, praw­dziwego aspektu bycia.


TYPY OSOBOWOŚCI — w psychosyntezie wyróżnia się siedem typów osobowości, które określają poszczególną jednostkę. Zwykle pojawiają się trzy dominujące typy, które często wyrażają różnorodne cechy, nie zawsze ze sobą skoordynowane, niemniej każda z nich potrzebuje zarówno wyrażenia, jak i wzrostu.


WARTOŚCI TRANSPERSONALNE — najwyższe wartości etyczne, estetycz­ne, bohaterskie, humanitarne i duchowe, ponadosobowe cechy, uniwer­salne dla całej ludzkości, przekraczające różnice osobowościowe, rasowe, kulturowe, ponadnarodowe.


WOLA I WYBORY — to wyjątkowo ważne odkrycie Assagiolego, odnoszące się do ba­dania natury i opracowania ćwiczeń woli. Jego rozumienie woli różni się bardzo od innych koncepcji funkcjonujących dotychczas w psychologii. Patrząc na wolę jako wyrażenie osobowego ja lub Wyższego Ja, Assagioli stwierdził bardzo ścisłe połączenie między wolą i źródłem tożsamości. Psychosynteza stawia wolę w centralnej pozycji, jako funkcję „ja”. Tego rodzaju interpretacja pozwala na jej zwierzchnictwo nad innymi funkcjami psychicznymi, poprzez jej regulacyjną moc. Wola jest kierowana przez prawa psychologiczne i prawa uniwersalne.

Assagioli stworzył wykres psychicznych funkcji człowieka w postaci dia­gramu gwiazdy (vide wyżej), w której centralną pozycję zajmuje wola. Determinuje ona używanie wszystkich funkcji psychicznych we właściwy sposób.

Wola posiada ścisłe połączenie ze świadomością osobowego ja, razem tworzą jednoczące centrum osobowe. Poprzez ak­tywność woli osobowe ja może regulować wszystkie funkcje psychofizycznej całości. Przechodząc z poziomu osobowego na poziom transpersonalny, mamy do czynienia z Wolą Wyższego Ja. W modlitwie chrześcijanie wyrażają to w następujących słowach: „bądź wola Twoja


WZRASTANIE WZWYŻ — rozumienie procesu rozwoju w kategoriach stałego podwyższania samoświadomości, który nigdy się nie kończy i prowadzi wciąż wyżej i wyżej. Jest to wzrost poza normalnie odczuwany poziom, ponad ego, w sferę potencjalnych możliwości. U Roberto Assagiolego odpowiada wspinaczce wysokogórskiej i dotyczy odważnych, tych, którzy wierzą w siebie i wyższy porządek.


ZABLOKOWANIE WZRASTANIA — repression of the sublime — polega na wyparciu, niemożności zaakceptowania transpersonalnych przeżyć, swojej wyższej natury.

2. Prawa psychodynamiki — prawa psychoenergetyczne Roberto Assagiolego

Nie sposób pracować z psychosyntezą, jeśli nie pozna się praw psychodynamiki. Pozwalają one bowiem zrozumieć działanie poszczególnych funkcji psychicznych i wzajemnych ich zależności oraz umiejętne sterowanie tym, co z tych funkcji wynika. Assagioli wyróżnił dziesięć praw, tzw. praw psychodynamiki, zwanych też prawami psychoenergetycznymi. Ze względu na to, że Assagioli zawsze starał się wyjaśnić głębokie procesy odbywające się w organizmie, do ich interpretacji użył opisów pochodzących z wielu odniesień do znanych autorów, i bazował także na prawach uniwersalnych, które stają się dzięki temu spójne z przytoczonymi tu prawami psychodynamiki. Przywołanie tych praw pomaga uświadomić sobie organizm ludzki jako system współzależności, w którym każda funkcja ma wpływ na inną, a ona na kolejną i wszystkie razem. Oto te prawa (16):

1. Wyobrażenia lub obrazy mentalne i myśli (przekonania, idee) mają tendencję do tworzenia fizycznych warunków i zewnętrznych aktów, które korespondują z nimi.

Prawo to można wyrazić inaczej: Każde wyobrażenie ma w sobie element motoru (napędu), a więc centralna myśl uwalnia, daje życie oczekującemu systemowi mięśniowemu (za W. Jamesem).

Na podstawie tego prawa jesteśmy w stanie zrozumieć wszelkie psychosomatyczne wpływy, za­równo fizjologię, jak i patologię, a więc też terapię. Wyjaśnia ono także siłę sugestii lub perswazji, co może być wykorzystywane w oddziaływaniach masowych do sugerowania konkretnych zakupów (marketing), podobnie jak w polityce (choć często nieświadomie, jako manipulacja). Centralnie umieszczona wola może zmobilizować energie wyobraźni i myśli, używając ich do stworzenia działania. Wola może być więc używana celowo i świadomie przez osobę do wybo­rów i koncentracji na wyobrażeniach, które pomagają stworzyć pożądane działania. Może być używana, często bezwiednie, przez ro­dziców i nauczycieli, czasem wbrew rozwojowi dziecka.

2. Postawy, ruch i działania mają tendencję do wywoływania odpowiadających wyobrażeń i myśli, one zaś (zgodnie z następnym prawem) wywołują lub intensyfikują odpowiadające emocje i odczucia.

Jak wiadomo wola jest czynnikiem, który może poruszać ciało i w ten sposób wywoływać odpowiednie wyobra­żenia i myśli. To one intensyfikują emocje i odczucia. Poprzez świadomy i celowy ruch każda osoba może wywołać lub wzmocnić pozytywny i po­żądany stan wewnętrzny. To prawo może być używane nieświadomie, np. bezwiedne podniesienie głosu czy agresywne zachowania w złości mają tendencję do rzeczywistego prowokowa­nia złości u innych ludzi, w tym dzieci.

3. Myśli (idee) i wyobrażenia mają tendencję do budzenia emocji i wrażeń, które z nimi korespondują.

To prawo odpowiada ściśle pierwszemu prawu. Tu myśli (idee) i wyobrażenia wywołują emocje i wrażenia. Centralnie umieszczona wola może zmobilizować energię emocji czy odczuć poprzez użycie odpowiednich myśli i wyobrażeń. Jeśli osoba przekazuje otoczeniu informacje o prawdopodobnym niebez­pieczeństwie, jej komunikat wywołuje strach. U dorosłego o silnej osobowości sprowokowany strach prowadzi do szukania skutecz­nych środków ochrony; u osób emocjonalnych i słabych następuje zablokowanie działania (paraliż działaniowy). Zwykle mamy w dzieciństwie utrwalone wzorce, które mogą uniemoż­liwiać lub zaburzać odwagę do podejmowania ryzyka, szczególnie w sytuacjach zagrożenia. Szczególnie ważne jest to w sytuacjach dotyczących bezpośrednio nas, np. jakiegoś zachowania (komunikaty marketingowe) lub zdrowia czy choroby. Jeśli osoba zostanie „postawiona pod przysłowiową ścianą, w postaci jedynej decyzji dla siebie lub zastraszona diagnozą, powstaje w niej paraliż do jakiegokolwiek działania innego niż sugerowane. Warto więc sięgnąć do wzorca podejmowania decyzji i go zmienić.

4. Emocje i wrażenia mają tendencje do wzbudzania i intensyfikowania myśli i wyobrażeń, które im odpowiadają lub są z nimi związane.

Emocje wywołane przez myśli (idee) i wyobrażenia (prawo 3) mogą wzbudzać lub zintensyfikować powiązane z nimi przekonania. Jest to proces sprzężenia zwrotnego, który może działać zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Jeśli działa nega­tywnie, to np. lęk przed chorobą może wywołać chorobę, poprzez wyzwala­nie serii wyobrażeń, które są same w sobie groźne, ponieważ prowadzą do depresji; z drugiej strony działają jak przysłowiowe perpetum mobile, kreując wciąż nowe obrazy choroby, aż do sprowokowania odpowiadających fizycz­nych warunków, a więc objawów psychosomatycznych.

5. Potrzeby, impulsy, popędy i pożądania mają tendencję do wywoływania odpowiednich wyobrażeń, myśli i emocji.

Wyobrażenia i myśli wywołują działanie (prawo 1). Jednym z przy­kładów działania tego prawa jest „racjonalizacja” w psychoanalizie. Jeśli istnieje silne pożądanie, wpływa ono na umysł, aby znaleźć uzasadnienie lub raczej pseudouzasadnienie do jego spełnienia. Ten proces leży również u podstaw tzw. myślenia życzeniowego. Można nauczyć się być bardziej świadomym własnych pożądań. Zamiast być przez nie pociąganym lub wierzyć, że mają jakiś ważny powód, można zacząć oceniać ich pseudopo­wody i zdecydować z pozycji centralnej woli, czy chcemy, czy nie chcemy iść za nimi.

6. Uwaga, zainteresowanie, afirmacje i powtarzanie umacnia myśli (idee), wyobrażenia i psychologiczne tworzenie, na których są one skupione.

Każda z tych funkcji wywołuje konkretne oddziaływanie. Uwaga powoduje, że pomysły stają się bardziej jasne i dokładne. Zainteresowanie pobudza uwydat­nienie przekonania czy wyobrażenia. Zaczynają one znajdować coraz więcej miejsca w świadomości, co pobudza uwagę. Podobnie uwaga wzbudza zainteresowa­nie (zjawisko sprzężenia zwrotnego). Powtarzanie działa jak przybijanie gwoź­dzia młotkiem. Za każdym razem zanurza się on coraz głębiej i przynosi umocowanie myśli czy wyobrażenia, aż stają się dominujące. Ważna jest więc jakość wypowia­danych słów i określonych działań. Im częściej są one powtarzane, tym łatwiej zapadają w pamięć osoby, do której są skierowane.

7. Powtarzanie działania intensyfikuje popęd czy pobudkę do dalszego powtarzania i czyni je łatwiej wykonalnymi, aż stają się nieświadome.

Bywa, że mamy problemy z powtarzaniem jakiegoś działania. Uważamy, że nie ma to zbytniego sensu. Tymczasem powtarzanie powoduje zapamiętywanie, a w końcu powstanie nawyku. Czasami jednak działania mogą być pożyteczne, albo szkodliwe. Nawyki ograniczają człowieka, tworzą z niego „utarty szlak”.

8. Myśli (idee), wyobrażenia, emocje, odczucia i dążenia oraz ich kombinacje grupują się, tworząc kompleksy i podosobowości, które znajdują i używają różnych środków do osiągnięcia swoich celów, czasem bez świadomości i niezależnie od niej, a nawet przeciw świadomej woli.

Wiele funkcji może oddziaływać jednocześnie. Powstają w ten sposób tzw. podosobowości — role rodzinne, osobiste i społeczne. To prawo Charles Baudoin nazwał „prawem finalizmu świadome­go”. Jest ono używane w sugestii i autosugestii. To prawo jest wyjątkowo ważne, gdyż jako ludzie rzadko jesteśmy świadomi psychologicznych lub psychofi­zjologicznych mechanizmów, które nami sterują i wywołują fizyczne zmiany i zewnętrzne działania. Zna­jąc swoje kompleksy, możemy nad nimi pracować, modyfikować je i harmonizować w całość siebie, nie pozwalając aby one nas zdominowały. Pokazuje to też naturę spontaniczności.

9. Pożądania, popędy, dążenia i emocje są ukierunkowane i domagają się wyrażenia.

Popędy i dążenia tworzą dynamiczny aspekt psychologicznego życia, ale ich natura jest zróżnicowana. Powinny być więc roz­poznane i zbadane obiektywnie. Musimy być jednak świadomi, w jaki spo­sób, odpowiedni i nieszkodliwy dla siebie i innych wyrazić te dążenia, pożądania, czy emocje. Gdy będą zablokowane, mogą spowodować stres psychiczny, który wyrazi się w ciele jako choroby psychosomatyczne. W psychosyntezie istnieje wiele technik konstruktywne­go ich wyrażania. Psychiczne energie, które są niewyrażone i niezużyte do działania, akumulują się w ciele, działając w nim na poziomie nieświadomym i prowokują fizyczne objawy. Stają się źródłem wielu psychologicznych i psychoso­matycznych problemów. Noszą jednocześnie klucz do świadomej transforma­cji i sublimacji różnych popędów, np. seksualnych czy agresywnych.

10. Energie psychiczne znajdują wyrażenie: a) bezpośrednie (rozładowanie) — katharsis; b) pośrednie — poprzez symboliczną akcję; c) poprzez proces transmutacji.

Wyrażenie bezpośrednie jest najbardziej naturalnym i zdrowym zaspo­kojeniem podstawowych potrzeb. Symboliczne działanie może być też satysfakcjonujące i uwalniające, podobnie jak bezpośrednie wyrażenie (np. odre­agowanie negatywnych emocji). Formami transmutacji są transformacja i sublimacja. Mają one specjalne znaczenie i dają szybkie rozwią­zania wielu ludzkich problemów. Transformacja energii jest naturalnym procesem znanym od najdawniejszych lat jako tzw. horyzontalna wertykalna. Zachodzi ona na wielu poziomach funkcjonowania człowieka, w tym metabolicznym czy biologicznym, gdzie odbywa się stale (np. procesy re­gulacyjne) oraz psychologicznym. Szczególnie ważna jest transfor­macja dążenia do walki i agresji, ponieważ pozwala na eliminowanie międzyludzkich konfliktów i zapobiega wojnom. Podobnego rodzaju zastosowanie ma transformacja i sublimacja energii seksualnych.

3. Historia proponowanego podejścia

Szczegółowa historia powstania psychosyntezy jest zupełnie nieznana przeciętnemu czytelnikowi w Polsce (17), ale także wielu studentom psychologii, oraz osobom, które zaczynają swoją przygodę z coachingiem transpersonalnym, który bazuje na psychosyntezie. Z tego też powodu warto przybliżyć niektóre znaczące fakty z biografii twórcy psychosyntezy — Roberto Assagiolego, które pozwolą na zrozumienie tej wyjątkowo ważnej dziedziny nie tyle nauki, ile sztuki wspomagania i filozofii życia, niezbędnej nie tyle dla terapii, ile przede wszystkim dla rozwoju i samorealizacji współczesnego człowieka. Biografia, którą przytaczam zawiera znaczące sytuacje, oraz osoby, które zaważyły na stworzeniu tej koncepcji, wykraczające poza przyjmowane dotychczas ramy myślenia i prowadzącej w nieznane ówcześnie regiony poznania, nie zawsze akceptowane przez współczesnych Assagiolego. Dotyczy to zresztą także współczesnych czasów, gdy używa się fragmentów biografii twórcy psychosyntezy, szczególnie ezoterycznych aspektów jego teorii i przyjmuje je jako całość systemu, który stworzył. Wzbudza to lęk i niezrozumienie opinii publicznej, w tym także środowiska nauki. Widzimy to zresztą po skutkach, a więc braku tej teorii i praktyki w podstawowym nauczaniu na wydziałach psychologicznych, a przecież jej fundamenty Assagioli zbudował już w 1910 roku, a więc ponad 115 lat temu.

Sporo miejsca poświęcam też porównaniom różnych systemów wschodnich i ich odniesieniom, znajdowanym w psychosyntezie, także w podejściu Carla Gustawa Junga, który najczęściej jest wymieniany we współczesnych czasach jako ikona duchowego rozwoju. Zapomina się przy tym o Assagiolim, twórcy psychosyntezy i jego głębszej i szerszej syntezie — psychologii z duszą (18).

Psychosynteza w wielu krajach świata ma swoje liczne odniesienia w różnych dziedzinach nauki i aktywności człowieka. Niestety w Polsce została ona przeoczona. A jeśli już ją zauważono, to była deprecjonowana, zaliczana do New Age, nieustannie podkreślano też jej ezoteryczne pochodzenie i traktowano przez lata z wielką rezerwą. Od pewnego czasu różni autorzy wspominają o niej wyrywkowo, bardziej teoretycznie niż praktycznie, stąd ciągle zrozumienie jej jest niedostateczne.

Z tych też powodów, zajmując się psychosyntezą wiele lat, a szczególnie jej zastosowaniem w kształceniu, czuję się zobligowana do przybliżenia zarówno postaci Roberto Assagiolego, jak i jego wyjątkowego na ówczesne czasy podejścia, będącego syntezą wielu dziedzin. Przytoczę z jego biografii dość liczne wydarzenia, znaczące dla całego jej obrazu (19,20).

Roberto urodził się w Wenecji 27 lutego 1888 roku, jako syn wykształconych rodziców. Ojciec jego zmarł wcześnie i matka po raz drugi wyszła za mąż, a jej partner usynowił Roberto. Uzyskał on klasyczną edukację, 5 lat uczył się greki, 8 lat łaciny, podobnie jak i innych języków. W domu posługiwano się angielskim, włoskim i francuskim, znał więc te języki bardzo dobrze. Zaczął też poznawać niemiecki w wieku lat 8, a rosyjski i sanskryt na Uniwersytecie we Florencji. Jako Włoch, znał dobrze twórczość Dante Alighieri, a zwłaszcza Boską Komedię, która wywarła na nim szczególne wrażenie, czytał także teksty Platona. Wpływy tych autorów można znaleźć w psychosyntezie.

Rodzina żyła w Wenecji, aż do pójścia Roberto na studia medyczne we Florencji w 1904 r. Rodzice zabierali małego Roberto w liczne podróże po Europie i Rosji. Dzięki temu mógł poznać wiele kultur, które miały wpływ na kształtowanie się jego przyszłych poglądów na świat i człowieka. Od młodzieńczych lat Roberto był też miłośnikiem wspinaczek wysokogórskich, które stały się potem drogowskazem „wzrastania wzwyż” w psychosyntezie.

Mając 15 lat Roberto Assagioli napisał pierwszy artykuł, który został zamieszczony w Giornale di Venezia. Kolejne jego prace ukazywały się już od 1906 r., a więc jeszcze przed ukończeniem studiów medycznych. Zarówno Wenecja jak i Florencja były w tych czasach miejscem licznych spotkań artystów i intelektualistów. Przyczyniło się to do rozwoju kultury, sztuki, architektury i muzyki, oraz myśli humanistycznej i religijnej. Taka atmosfera wpływała istotnie na dojrzewanie młodego Roberto Assagiolego. Zaowocowało to zamiłowaniem zarówno do muzyki, sztuki, piękna natury, jak i znalazło swoje odbicie w jego późniejszych poglądach. Już wkrótce młody Assagioli stał się aktywnym członkiem grona intelektualistów we Florencji.

Assagioli, już od początku swojej pracy publicystycznej pracował na pograniczu medycyny, edukacji i religii. Te dziedziny stały się potem podstawą psychosyntezy. W notatkach z tego okresu, które są dostępne obecnie w archiwum Istituto di Psicosintesi we Florencji można znaleźć informacje, że Assagioli uczestniczył w międzynarodowych konferencjach na temat historii religii, podobnie jak moralnej edukacji w Anglii w 1908 r., co zostało opisane w czasopiśmie Scientia. Spotkał tam wielu orientalistów, a wśród nich m.in. Coomarasswamyego. Uczestniczył także w Międzynarodowym Kongresie Filozoficznym, co wpłynęło na jego zainteresowanie podejściem niemieckiego mistyka J.G. Hamanna i amerykańskiego transcendentalisty R. E. Emersona.

Początek XX wieku był czasem wielu odkryć oraz badań w różnych dziedzinach wiedzy, filozofii, religii i technologii. Pojawiały się też prace nad naturą człowieka i jego nieświadomością (Freud). Assagioli wziął udział w I Międzynarodowym Kongresie Psychiatrii w Amsterdamie w 1907 r.

Assagioli od młodości gromadził wiele materiałów z różnych dyscyplin, które miały znaczący wpływ na tworzenie jego późniejszych poglądów i teorii. W tym okresie był identyfikowany z gronem psychoanalityków obok Freuda i Junga, co zostało potwierdzone w listach między tymi ostatnimi. Prowadził też wiele wykładów oraz dyskusji w Italian Philosophical Society.

W latach 1907—1910 Assagioli pisał tezy do swojej pracy doktorskiej La psicoanalisi, korzystając z doświadczeń Bleulera i Junga. Jego celem było stworzenie naukowej psychologii, obejmującej zrozumienie całej natury człowieka, włączając wolę, radość, mądrość, podobnie jak impulsy i popędy. Jeszcze w początku 1909 r. Assagioli opublikował artykuł The psychology of ideas-Forces and PsychagogyRivista di Psicologia Applicata (The Applied Psychology Review). W tym artykule zaprezentował wizję człowieka i psychologii, która (jak to sam określił w 1971 r.) zawierała główne założenia psychosyntezy w zarodku(21). W ciągu kolejnych lat system rozrastał się i był wyrażany w różnych aspektach jego bogactwa i piękna całości. Jednym z pragnień Assagiolego było praktyczne podejście w psychologii i pomoc człowiekowi w odkrywaniu jego bogactwa, zrozumienia życia, realizowania się w pełni.

Po skończeniu studiów medycznych Assagioli udał się do Zurichu, aby specjalizować się w psychiatrii. Stał się członkiem Della Societa Freud w Zurichu. W 1910 r. zakończył pisanie swoich tez krytycznych na temat teorii psychoanalizy, a w 1910 roku środowisko akademickie zaakceptowało jego tezy.

Dając życie psychosyntezie, Assagioli pozwalał jej wzrastać, praktykując ją na sobie, pracując z pacjentami, także z uczniami i współpracownikami. W tym czasie prezentował swoje przemyślenia na temat biologicznej struktury i emocjonalnego oraz umysłowego podłoża ludzkiej natury i praw psychodynamiki w wielu wystąpieniach, artykułach i broszurach. Było to wtedy znacznie przed czasem, kiedy oficjalna medycyna czy psychiatria była daleka od uznania jakiegokolwiek psychosomatycznego podejścia do choroby czy aspektów duchowego rozwoju. Środowisko, w którym się obracał zaczęło także uważać, że Assagioli w swoich przemyśleniach znacznie wyprzedził epokę.

W czasie I wojny światowej Assagioli był lekarzem wojskowym.

Assagioli był człowiekiem wyjątkowo oczytanym, nazywanym przez najbliższe otoczenie geniuszem. Tworząc psychosyntezę, bazował na wielu źródłach, wymieniał też poglądy z wieloma badaczami. Sam także studiował m.in. sanskryt, aby zrozumieć oryginalne mistyczne teksty bez przekłamań, związanych z tłumaczeniem. Wśród tekstów źródłowych znalazły się prace takich myślicieli jak: W. James, B. Croce, H. Bergson P.D. Ouspensky, H. Keyserling, R. Tagore, mistycy: Sufi I. Khan, uczeń Zen D.T, Suzuki, badaczka tybetańska A.D. Neel czy A. Bailey, jak i: V. Frankl, R. Desoille, S. Freud, C.G.Jung, A. Adler, E.Fromm, A. Maslow, C. Rogers, I. I. Progoff, F. Pearls, R.W. Emerson, M. Montessori, R. Steiner, W. E. Frankl, M. Buber i wielu innych. Z wieloma z nich korespondował, często odwoływał się do ich przemyśleń w swoich artykułach czy wystąpieniach publicznych.

Bogatym źródłem dla wprowadzenia idei duszy, czy obecnie artykułowanej świadomości jaźni do psychologii stały się dla Assagiolego teksty świętych ksiąg i duchowych mistrzów, zarówno Wschodu jak i Zachodu, klasyczna filozofia grecka (szczególnie Platon), teorie neoplatońskie, Boska Komedia Dantego, mistycyzm J. Eckharta i mistyków chrześcijańskich (Św. Jan od Krzyża, Św. Augustyn, Św. Piotr, Św. Franciszek z Asyżu, Biblia), hinduizmu, buddyzmu, jogi, vedanty. Wszystko to dało mu szeroką perspektywę do tworzenia psychosyntezy, jej zastosowania terapeutycznego czy edukacyjnego. W okresie międzywojennym Assagioli stworzył krąg osób badających duchowy aspekt życia.

Zarówno liczne kontakty, jak i wiedza dawały ogromną perspektywę dla psychosyntezy, a tym, co można szczególnie podkreślić były:

— Wielopoziomowy model ludzkiej psyche z licznymi podosobowościami,

— Centralna pozycja „ja” jako punktu odniesienia w celu integracji osobowości,

— Nadanie znaczenia woli, będącej w świadomym centrum, pośrodku chaosu i przeciwstawnych zdarzeń w życiu osoby, zdolnej do wyborów i określenia celu,

— Istnienie transpersonalnej rzeczywistości: wyższej nieświadomości, jako źródła inspiracji, intuicji, kreatywności i oświecenia,

— Zgłębianie patologii wzrastania (repression of the sublime), która zdaniem Assagiolego pochodziła bardziej z duchowego, niż psychologicznego poziomu,

— Stworzenie wielu aktywnych technik do osobowego i transpersonalnego wzrastania,

— Użycie wyobraźni do poznania nieświadomości i poszerzania świadomości oraz transformacji neurotycznych wzorców zachowań,

— Koncepcja naturalnej tendencji w każdym człowieku w kierunku syntezy (syntropii), spontanicznej integracji przestrzeni psyche.

Assagioli był zainteresowany zarówno duchowymi wglądami, jak i wiedzą wszechczasów, którą intensywnie zgłębiał. Miało to ogromny wpływ na rozrastanie się psychosyntezy, a szczególnie jej głęboką perspektywę służącą rozpoznaniu duszy (Self). Ta perspektywa była przedmiotem empirycznej weryfikacji, zarówno samego Assagiolego, jak i jego współpracowników. Może być także weryfikowana w życiu każdego człowieka. Nie jest ona dogmatem do przyjęcia. Assagioli od samego początku zwracał uwagę na neutralność psychosyntezy zarówno od ezoterycznych, jak i religijnych zapatrywań. Stwarzał więc podłoże do zaakceptowania tego podejścia przez ludzi o różnym światopoglądzie, pozwalając im żyć bardziej satysfakcjonująco i rozwijać swój potencjał. Miała być ona dostępną do rozwoju każdego człowieka we wszystkich jego wymiarach ludzkich. Jedynym źródłem tego celu miało być więc personalne doświadczenie, pozwalające na dokonanie wyboru, wolnego od jakiejkolwiek indoktrynacji.

Z racji tego, że psychosynteza stała się eksperymentalnym podejściem, jej transpersonalne aspekty mogły zaistnieć jako uprawomocniony przedmiot badań na polu psychologii.

W 1920 Roberto Assagioli poślubił Nelle Ciappetti, a w 1923 r. urodził im się syn Ilario. Małżeństwo Assagiolego trwało 40 lat.

Między 1920 a 1930 r. Assagioli był w kontakcie z Jungiem, Keyserlingiem i Buberem, z którym łączyły go bliskie więzi. Wyraźnie też podkreślał zarówno inspiracje jak i różnice przemyśleń i poglądów innych autorów, które zawarł w swoich publikacjach. Jung jednak nigdy nie wspomniał o Assagiolim. Współpracując z Freudem (głównie listownie) i Jungiem, Assagioli zauważył, że każdy z nich (włącznie z nim) był zainteresowany stworzeniem naukowego podejścia w psychologii, dlatego nazywali się naukowcami.

W roku 1926 Assagioli ufundował w Rzymie l’Istituto di Cultura e Terapia Psichica (the Institute of Psychic Culture and Therapy). Wykład inauguracyjny dotyczył woli i miał tytuł: „Come si educa la volonta”. W kolejnych latach Assagioli kontynuował zainteresowania tzw. psychagogiką, czyli podejściem psychopedagogicznym. W tym obszarze widział możliwość zastosowania psychosyntezy, głównie w edukacji i wychowaniu oraz społecznych działaniach w świecie. Miało to się wyrazić w ogólnoświatowej inicjatywie The Will Project, dedykowanej pokojowi na świecie. W roku 1933 l’Istituto di Cultura został przemianowany na Istituto di Psicosintesi.

Instytut miał na celu rozwijanie, stosowanie i uczenie różnych technik psychoterapii oraz treningów psychologicznych, które zarówno pozwalały pacjentom osiągnąć własną psychosyntezę, jak i były stosowane w edukacji studentów. W 1927 roku Instytut opublikował artykuł Assagiolego w języku angielskim p.t. „A New Method of Treatment — Psychosynthesis”. Zawierał on różnorodne możliwości zastosowania psychosyntezy w terapii, od konkretnych chorób poczynając (w tym uzależnień), poprzez zmiany nastroju, poszukiwanie sensu życia, usprawnianie pamięci, kontroli nad emocjami i zachowaniem, a kończąc na wychowaniu i edukacji dzieci. W Instytucie były prowadzone także coroczne kursy, np. The energies latent in us and their use in education and medicine, które umożliwiały pracę z transformacją energii psychicznej, w celu osiągnięcia harmonijnej syntezy.. W roku 1936 powstały po raz pierwszy kursy korespondencyjne dla indywidualnych osób. Zainteresowania relacjami umysłu, ciała i duszy i zastosowania tego w edukacji są kontynuowane do dnia dzisiejszego we wszystkich centrach psychosyntezy we Włoszech

W latach 30-tych Assagioli opublikował dwa artykuły, będące potem pierwszymi rozdziałami książki Psychosynthesis. Ukazały się one w prestiżowym kwartalniku The Hibbert Journal w języku angielskim. Na przełomie 1933—34 roku pojawił się kolejny artykuł Dynamic psychology and psychosynthesis, w którym Assagioli dokonał porównania Junga, Janet, Freuda i Adlera. W artykule tym po raz pierwszy zaprezentowany był diagram „jaja” — obraz natury człowieka, który do dnia dzisiejszego jest podstawowym schematem w psychosyntezie. Diagram ten ukazuje wyraźnie połączenie nieświadomości z realizacją transpersonalnego Ja, a więc podstawową pracę w psychosyntezie. Jest to szczególnie istotna struktura, niezbędna jednostkom, które pragną żyć w wolności i kontrolować własne siły psychiczne.

W swoich refleksjach nad człowiekiem Assagioli wychodził od analizy, a następnie integracji osobowości jednostki do społecznej syntezy, uwzględniając rodziny i grupy społeczne i narody, aż do stworzenia całej „ludzkiej rodziny”.

W 1934, a następnie w 1937 roku Assagioli uczestniczył w Konferencjach w Ameryce, na których prezentował swoje poglądy na temat psychosyntezy i psychoanalizy.

Na przełomie 1937—38 r. pojawił się kolejny artykuł R. Assagiolego w Hibbert Journal p.t. Spiritual development and its attendant maladies, w którym prezentuje rozwój indywidualnego człowieka w poszukiwaniu sensu i duchowego przebudzenia. Omawia w nim także problemy związane z tym procesem, np. „ciemną noc duszy” oraz potencjalną wizję wyzwolenia i łaski. Na każdym etapie tej „podróży” mogą zaistnieć zarówno komplikacje, jak i możliwości terapii. Tego rodzaju podróż jest wewnętrzną potrzebą każdego człowieka, który poszukuje sensu, często poprzez cierpienie. Artykuł ten jest rozdziałem książki Psychosynthesis i nosi tytuł Self-realization and psychological disturbances.

Ze względu na swoją działalność pokojową w skali międzynarodowej, w 1938 roku Istituto di Psicosintesi został zamknięty, a w 2 lata później Assagioli został aresztowany i skazany na zesłanie w głąb Włoch. W więzieniu napisał książkę, w której zawarł swoje duchowe refleksje na temat wewnętrznej wolności p.t. Liberta in prigione, która została opublikowana dopiero przez Isitituto di Psicosintesi w 2015 roku, jako „prison diary” — Freedom in Jail. W roku 1951 na skutek gruźlicy kości i cierpień, spowodowanych pobytem w nazistowskim więzieniu, zmarł syn Assagiolego Ilario. Napisał on wiersze zatytułowane Diario Spirituale.

Dopiero od roku 1946 teoria psychosyntezy rozprzestrzeniła się po świecie w takich krajach jak Francja, Szwajcaria, Anglia i Ameryka, i to zarówno poprzez konferencje, jak i artykuły publikowane w czasopismach w latach 50-tych XX wieku w wielu językach. W roku 1957 Istituto di Psicosintesi reaktywował swoją działalność we Florencji, a następnie zostały powołane inne ośrodki, m.in. w Rzymie i Bolonii. Od tego czasu powstało wiele centrów, nie tylko w samych Włoszech, ale i na świecie, m.in. w Villeneuve (Szwajcaria — 1958), Wiedniu (1961), Londynie (1964 i 66) i kolejne w różnych krajach w dalszych latach.

.Dwie książki R. Assagiolego zostały wydane w 1964 i 1974 roku. Ze względu na swoje zainteresowania badawcze, Assagioli gromadził wiele publikacji, napisanych zarówno przez filozofów, terapeutów, jak i przedstawicieli środowiska katolickiego, dotyczących duchowości. Przejawiało się to w licznych odniesieniach, zarówno w jego odręcznych notatkach, zgromadzonych obecnie w archiwum Instytutu, jak i w jego książkach i artykułach. Biblioteka w jego domu we Florencji, będąca siedzibą Istituto di Psicosintesi do dnia dzisiejszego jest otwarta dla publiczności.

Assagioli był do końca swojego życia odwiedzany przez tysiące ludzi z różnych krajów, czerpiących z jego mądrości, humoru i oryginalności, a jego prace przepełnione były bezwarunkową miłością i szacunkiem do człowieka.

Działalność Assagiolego od 1961 r. dotyczyła 5 różnych sfer:

— Indywidualna kultura i działalność człowieka w wielu dziedzinach,

— Psychoterapia jako treningi dla lekarzy i terapeutów,

— Edukacja rodziców i nauczycieli,

— Relacje międzyludzkie: par małżeńskich, dzieci i rodziców, nauczycieli i uczniów, terapeutów i pacjentów,

— Grupowe i społeczne relacje: szczególnie między indywidualnościami i grupą, między grupami, mając na uwadze całą ludzkość.

Pracując z różnymi elementami psychiki, Assagioli uświadamiał każdemu człowiekowi poziomy jego rozwoju oraz jego drogę: skąd przychodzi, kim jest i dokąd zmierza, nadając temu głębokie indywidualne życiowe znaczenie. Był to największy wkład Assagiolego w psychologię — stworzenie modelu świadomości /ludzkiej psyche/ z osobowym i duchowym (Wyższym) Ja.

O psychosyntezie zaczęto mówić, że jest tym dla człowieka, czym fotosynteza dla roślin, oświetleniem jego życiowej drogi i jej sensu dla jednostkowego życia i życia jako całości.

Podstawową ideą psychosyntezy, a tym samym każdego człowieka jest odkrycie i właściwe użytkowanie jego woli, pozwalającej na dokonywanie właściwych wyborów, zgodnie z jego predyspozycjami i życiową drogą. Jest to druga zasługa Assagiolego, włączająca program treningu woli, w którym każdy może doświadczać różnych jej stadiów i jakości.

Trzecim wkładem Assagiolego w psychosyntezie, służącej integracji osobowości są techniki pracy z podosobowościami, odkrycie ich słabych i mocnych stron, oraz ich integracja i synteza wokół jednoczącego centrum oraz wykorzystanie harmonijne wszystkich fizjologicznych funkcji psychicznych.

Assagioli był zdeterminowany stanem świata, podobnie jak istnieniem w nim jednostki oraz relacjami między nimi. Uważał świat za jedną wielką rodzinę, a syntezę traktował jako fundamentalny proces odkrywania łączności między jednostką a światem

Z perspektywy wielu lat życia i różnych wydarzeń, w które był włączony, można uznać, że Assagioli uczestniczył w rewolucji w psychologii XX wieku. Na początku XX wieku powstała psychoanaliza, a następnie psychologia głęboka. Będąc w grupie pionierów psychoanalizy, szczególnie zainteresował się ideą procesów nieświadomych. Skupił się na jej rozbudowywaniu, przekraczając znacznie ortodoksyjne wtedy podejście psychoanalityczne. Drugą rewolucją była psychologia humanistyczna i transpersonalna w latach 60-tych XX w., której pionierem stał się Maslow. Zamiast koncentrować się na patologii (psychoanaliza) lub podobieństwach między ludźmi i zwierzętami (behawioryzm), humanistyczny i transpersonalny punkt widzenia obejmował zarówno całość człowieka jak i nieustanny rozwój ludzkiego potencjału, poszerzanie świadomości, podobnie jak koncentrowanie się na takich wartościach, jak zdrowie, miłość i radość.

W latach 60-tych kiedy Assagioli poznał Fromma, Rogersa i Maslowa, zaistniał na polu międzynarodowym i jego praca znalazła wielkie uznanie. Stał się członkiem Board of Editors The Journal of TransPersonal Psychology wraz z Frankem, Maslowem, Progoffem, Grofem i innymi naukowcami z wielu ośrodków uniwersyteckich na świecie. Assagioli uczestniczył też w Ruchu Rozwoju Ludzkiego Potencjału, zapoczątkowanym w tym czasie przez Maslowa i krąg skupionych wokół niego naukowców. W ten sposób tworzyły się zręby psychologii transpersonalnej, której „ojcem” stał się właśnie Maslow.

W połowie lat 60-tych zorganizowano wiele konferencji poświęconych edukacji, na których poruszano problemy młodzieży. Brali w nich udział również pracownicy innych instytutów psychosyntezy. Powstały też centra psychosyntezy w Indiach, Japonii i Argentynie. Assagioli często bywał w Anglii, na różnego rodzaju konferencjach. Był też inspiratorem powstania w latach 1964—65 Psychosynthesis in Education, An Association for Personal and Spiritual Integration w Londynie, utworzonego przez Robertsona, dedykowanemu nauczaniu psychosyntezy. W latach 1960 i 1961 zorganizowano International Conventions on Psychosynthesis w Villeneuve, niedaleko Montreux w Szwajcarii, a w 1967 r. w Rzymie.

W latach 1960—70 powstały kolejne centra psychosyntezy, np. w Padwie, w Ameryce: Kalifornii, Vermont, Kentucky, Bostonie, a następnie w Holandii, Kanadzie i Meksyku, a także w 1966 w Argentynie — w Buenos Aires (J. Aleandri M.D. — Association Argentina de Psicosintesis, a w 1968 Instituto de Biopsicosintesis), oraz w 1965 Indian Institute of Psychosynthesis w Moradabadzie (stworzone przez Prof. J.P. Atreya). Według koncepcji Assagiolego nie są one zależne od żadnego centralnego ośrodka, a jedynie od kraju i osoby wiodącej, gdyż Assagioli uważał, że nie powinno się nikomu niczego narzucać lub wymuszać przyjęcia gotowej struktury. Obecnie jest 106 zarejestrowanych ośrodków nauczania psychosyntezy na świecie oraz 10 organizacji non-profit psychosyntezy.

Nauczanie psychosyntezy w Polsce datuje się od 1997 roku, kiedy to powołałam Stowarzyszenie „Edukacja dla Przyszłości” i prowadziłam autorskie programy, dofinansowywane przez MEN (22). W 2004 roku otworzyłam Instytut Psychosyntezy w Warszawie, który prowadzi kursy korespondencyjne i stacjonarne, jak też konsultacje indywidualne i coaching.

W jednym z numerów The New Yorker Murphy z Essalen Institute w Kalifornii opisał swoje spotkanie z Assagiolim w Rzymie. Postrzegał go jako bliskiego duchowo z Maslowem, z jego humanistyczną psychologią. Uważał też, że jest zgodny w myśleniu z Aurobindo. „To co Aurobindo nazywa jogą, Maslow samo-aktualizacją, Perls organismic integralnością, Assagioli nazywa psychosyntezą”. Według Murphy’ego każdy z nich wyraża podobną ideę, a „zakwitnięcie” jest naturalną tendencją ewolucji, która przenika zarówno kosmos jak i człowieka. Naszym celem, jako ludzi jest stanie się tego świadomym. Murphy uważał Assagiolego za człowieka o wielkiej europejskiej kulturze, za prawdziwego mędrca, jakiego kiedykolwiek spotkał.

Assagioli zmarł w 1974 roku w wieku 86 lat. Pracował wtedy nad swoją książką Transpersonal Self, którą zostawił nie dokończoną. Książka została wydana 13 lat po jego śmierci pod tytułem Transpersonal Development (23).

Gdy w latach 60-tych Assagioli rozpoczął swoje podróże po świecie, miał okazje często spotykać Junga. Nawiązali ze sobą dość ścisły kontakt, korespondując, a nawet bywając u siebie. Assagioli w swoich pracach teoretycznych często powoływał się na osiągnięcia Junga, chociaż podkreślał różnice dotyczące zrozumienia różnych aspektów psychoduchowego rozwoju człowieka.

Mimo, że w wielu późniejszych pracach Assagiolego pojawiają się dane na temat porównań do Junga, niemniej najbardziej kompleksowe opracowanie tych różnic i podobieństw znalazło swój wyraz w serii trzech wykładów Assagiolego, wygłoszonych w Instytucie Psychosyntezy we Florencji w roku 1966.

Assagioli uważał Junga za bardzo przenikliwego badacza i zdolnego terapeutę, o umyśle wolnym od wcześniejszych koncepcji i akademickich więzów. Cenił go za m.in. głębokie odczuwanie, głód wiedzy, prawość i skromność, połączone z rozpoznawaniem zarówno swoich ograniczeń, jak i innych ludzi.

W podstawowym schemacie ludzkiej psyche — w “jaju” Assagiolego podobieństwa do Junga dotyczą obecności Self. U Assagiolego jest to Transpersonal Self = Higher Self. U Junga jest to Self. Jednak u Assagiolego przekracza ono „jajo”. Definicja Assagiolego jest inna niż Junga. Nie jest to bowiem całkowicie psyche. Jest to odpowiednik Atmana, zawierający i zarządzający życiem psychicznym, ale w jego istocie leżący powyżej i ponad psyche. Jest to zgodne z niedualnymi szkołami, takimi jak Advaita Vedanta czy Zen Buddyzmu..„Ja” to promieniujące Self (Higher Self).

Assagioli podkreślał najbardziej istotną różnicę w podejściu Junga, odnosząc się do schematu jaja. U Junga nie ma centrum osobowego, a ego jest centrum psyche, z 4 funkcjami psychicznymi; nie ma tu „ja” (personal self). Koncepcja Junga jest podobna jak u Freuda.

U Assagiolego „ja” — osobowe ja (personal „i”) jest projekcją transpersonalnego Ja („I” — „Ja”, Transpersonal Self TS = Higher Self HS)), które jest prawdziwym centrum tożsamości.

U Junga w czasie procesu indywiduacji, ego, transformowane przez energie archetypów nieświadomości zbiorowej (szczególnie przez archetyp Self), podlega procesowi oczyszczania i dojrzewania, który jest zakończony etapem koniunkcji, zjednoczenia psyche i Self.

U Assagiolego jest to bardziej spójne z tradycją Vedanty lub tantryczną, („Ja” jako projekcja TS), ale nie prowadzi do tego samego poziomu, — czyli sadhana. Samo-świadomość praktykowana systematycznie jest drogą do samorealizacji (każdy wzrasta, realizując prawdziwą naturę, którą jest HS = TS).

U Junga jest to bardziej spójne z Zachodnią tradycją. Psyche to kompleks psychomentalny, „jajo” bez Transpersonal Self, bez słońca Higher Self. Psyche/soul tęskni za kontaktem (fuzją) z Self/Bogiem, co jest doświadczane jako „inny”. Jungiści mogą powiedzieć ”jestem psyche obecnie zredukowanym do świadomości ego, ale przechodzącym przez proces oczyszczania, dojrzewania, poszerzania i wzrostu”. Psyche u Junga jest skomplikowane i różnorodne. Podkreślał on relatywną autonomię różnych psychicznych składowych i istnienie różnych podosobowości lub — jak on je nazywał „person” — (z łaciny — masek). Niemniej robił rozróżnienie między nimi, co odpowiada społecznym, interpersonalnym rolom i funkcjom, czy „wewnętrznej osobowości”. Ta ostatnia to rodzaj zachowania, dotyczący procesów psychicznych.

Assagioli nazywał zewnętrzne zachowania lub charakter — personą; natomiast wewnętrzne postawy nazywał animą lub duszą (vide Psychological Types).

Jung wyróżniał 4 podstawowe funkcje psychiczne: doznania (sensation), uczucia (feeling), myśli i intuicję.

Assagioli uważał także intuicję za psychiczną funkcją i podkreślał konieczność jej rozwijania. Dostrzegał, że można wyróżnić różne jej typy i pochodzenie z różnych poziomów, zarówno z osobowego, jak i duchowego. (O tym ostatnim pisał też Jung).

U Assagiolego oprócz tych czterech funkcji, w których doznania są percepcją za pomocą zmysłów zewnętrznej rzeczywistości, są jeszcze inne funkcje psychiczne, np. wyobraźnia (imagination) i fantazje, oraz grupa funkcji dynamicznych (hormic — z greck. orme znaczy tendencje czy impulsy): instynkty (instincts), skłonności (tendencies), popędy (impulses), pragnienia (desires), dążenia (aspirations). Wszystkie one prowadzą do działania.

Jung przywiązywał wagę do wyobrażeń i symboli, ale pominął wyobraźnię jako taką. Podłączył ją do czterech wymienionych przez siebie funkcji.

Assagioli włączył do aktywnych tendencji wolę. Istnieje bowiem według niego zasadnicza różnica między siłą napędową (drives), popędami (impulses), pragnieniami (desires), a wolą. Wszystkie one są stale w konflikcie z wolą.

Wola jest u Assagiolego najbliżej (intymnie) związana z „ja” — podmiotem, centrum świadomości. Wszystkie funkcje są funkcjami życia (living), samo-świadomego bytu, „ja”. „Ja” czuje i myśli, wyobraża, pragnie i ma wolę.

Dla Assagiolego wszelkie podziały są statyczne, np. u Junga występuje podział na introwertyków i ekstrawertyków. Według Assagiolego mniej chodzi o typy (statyczne), ile bardziej o przeważający kierunek życiowego zainteresowania, a stąd konsekwentnych ocen, wyborów, decyzji i działań. Podział Junga według Assagiolego jest mało adekwatny (nie ma „czystych” form — są to patologie) do rzeczywistych typów spotykanych w życiu.

U Assagiolego zarówno życie w sensie kosmicznym jak i w indywidualnym dąży do równowagi między skupianiem i rozpraszaniem. Według niego częściowo odpowiada to introwersji i ekstrawersji. Zarówno w integracji osobowości, jak i w celu psychosyntezy jest ambiversion, a więc jednoczesność, zdolność do naprzemiennego skupiania i rozpraszania (ekstrawersji i introwersji), podnoszenie się na wyższy poziom świadomości. Właśnie wola, i to zarówno na poziomie osobowego ja, jak i Wyższego Ja ma funkcję regulacyjną kolejnego rozpraszania i skupiania, zgodnie z potrzebami, możliwościami i zadaniami. Zdaniem Assagiolego jest to osobowa manifestacja kosmicznej miłości, równoważenia między osiadaniem i rozpraszaniem, a więc ekspansją. Ma to swój wyraz np. w rozwoju dziecka. Od najmłodszego wieku (kiedy dziecko jest introwertyczne), rozpoczyna się różnicowanie. Dziecko staje się następnie ekstrawertyczne, nastawione w kierunku świata zewnętrznego. Dojrzewanie natomiast to ponowny proces introwersji, aby kolejno w okresie młodzieńczym przejść do ekstrawersji. Dojrzałość, a szczególnie starszy wiek to ponowny powrót do introwersji, do swojego wewnętrznego świata, kontemplacji itp.

Z tego podziału Junga na intro- i ekstrawertyków powstało 8 typów klasyfikacji ludzi (sensory, emotional, mental, intuitive), włączając intro- i ekstrawersję (cztery każdego typu).

Zdaniem Assagiolego tego rodzaju różnicowanie prowadzi do schematyzmu, szufladkowania ludzi, czyli robienia z nich przedmiotów, a nie podmiotów. Według niego jedna osoba może być np. ekstrawertyczna fizycznie, a introwertyczna emocjonalnie i ekstrawertyczna mentalnie. Należałoby zwrócić uwagę raczej na dwie modalności lub postawy: aktywną lub pasywną. Jung podnosił zresztą ten temat, ale go nie rozwinął.

Według Assagiolego aktywność i pasywność ma zasadnicze znaczenie. Np. bierny ekstrawertyk o wysokiej wrażliwości, podlegający wpływom i zdominowany przez innych, jest różny od aktywnego ekstrawertyka, który chce zdominować rzeczy i innych, wymuszając na nich swoją wolę. Są to więc różne typy.

Assagioli uważał, że istnieją też pojęcia określone przez niego jako subversionsupra-version. Subversion — to tendencja do zgłębiania nieświadomości, skierowanie w dół, do jej niższych aspektów (głębokiej psychologii) (schodzenie do podziemi) i może być porównane do sportów podwodnych. (Freud).

Supra-version (spoglądanie do góry) — to zainteresowanie i poszukiwanie wyższych aspektów psyche, w kierunku nadświadomości, duchowych doświadczeń. Można to porównać do wspinaczki wysokogórskiej.

Jung rozpoznał i zademonstrował istnienie w człowieku naturalnej tendencji kierowania się do góry, autentycznej potrzeby, którą nazwał instynktowną, prowadzącą do duchowej satysfakcji. Podkreślał też, że pominięcie lub stłumienie tej potrzeby może być powodem poważnych neuropsychicznych i psychosomatycznych problemów.

Assagioli uważał także psychikę, podobnie jak Jung, za bardzo skomplikowaną, której nie można w żaden sposób opisać z jednego punktu widzenia. Jedynie suma różnorodnych czynników daje pewien zarys koncepcji psyche istoty ludzkiej, która jest jego zdaniem członkiem czwartego królestwa natury.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 58.28
drukowana A5
za 92.46