E-book
6.14
drukowana A5
25.7
Cały Twój...

Bezpłatny fragment - Cały Twój...

Listy do Beaty, część 1


3.6
Objętość:
155 str.
ISBN:
978-83-8155-609-5
E-book
za 6.14
drukowana A5
za 25.7

Listopad 2018

Był okropny listopadowy wieczór, jeden z tych momentów, kiedy naprawdę odechciewa się wszystkiego. Snułem się po mieszkaniu nawet nie rzucając cienia, zamyślony, nieswój, obcy.

Szukałem czegoś co zabiło by mi czas i znalazłem.

Uwielbiam wspominać bo przeważnie nadzieję wywołują właśnie wspomnienia. Podchodzę do komputera i otwieram folder ze zdjęciami, jest ich całe mnóstwo. Jedno z nich przykuło moją uwagę w szczególny sposób — to Ona…

Patrzę na nią i myślę, co się z Tobą stało? Gdzie jesteś? Jak żyjesz i dlaczego, jeszcze się nie spotkaliśmy? To wspomnienia sprzed pięciu lat, bo wtedy właśnie zacząłem Cię poznawać poprzez Twoje listy do mnie.


Nic nie pamiętam. Wszystko się jakoś pokruszyło, czuję ból, przeraźliwy, przeszywający ból!

…budzę się w szpitalu i widzę tylko Biblię, czarną książkę, którą podobno napisał Bóg.

Od tamtego czasu wszystko się pozmieniało, otarłem się o śmierć. Po moim wypadku zacząłem dostrzegać rzeczy, których nigdy wcześniej nie dostrzegałem.

Dopiero choroba powie ci jak bardzo kochasz żyć. Zacząłem nowe życie.


Dochodząc do zdrowia powoli planowałem swoje nowe życie, nowi ludzie, nowa praca i na pewno nie nowi przyjaciele, wszyscy się ode mnie odsunęli, nie ufam ludziom…


Jedna tylko myśl ciągle pozostawała mi w głowie — jej portret, jej zdjęcie, jej twarz, która teraz patrzy na mnie z mojego monitora.

Nie chcę w żaden sposób wracać do przeszłości, liczy się tu i teraz, ale co to? Nagle zauważam wiadomość. Jedna z wielu w skrzynce odbiorczej ale dla mnie w tym momencie najważniejsza jest tylko jedna :

Dobry wieczór Piotrze,

Dużo czasu minęło od naszego ostatniego listu a szkoda bo zawsze z miłą chęcią je czytałam, mam nadzieję, że wszystko u Ciebie dobrze, ze zdrowiem również? Pozdrawiam Beata

Patrząc raz po raz na fotografię i wiadomość i jeszcze raz na fotografię i ten skromny list, wmurowało mnie w fotel. Zaczęło się moje nowe życie.

To dopiero początek niewiarygodnych sytuacji, które się wydarzyły. W końcu napisała do mnie po pięciu latach, nagle, tak zwyczajnie kiedy ja patrzałem na jej fotografię. To musi być i jest magiczne. Teraz wiem, że nie mogę teraz tego tak zostawić. Nieodparte pragnienie by się w końcu z Nią spotkać, by Ją poznać — to jedyna myśl, która siedziała mi w głowie.

To „coś” co pozwala mi odnaleźć w moim nowym życiu prawdziwą, moją wymarzoną i wyśnioną — miłość.


Zaczynam pisać do niej codziennie, nie mogę dopuścić i spowodować aby moje nowe życie było dalej życiem — bez Niej.


Gdy wierzy się w magię niepostrzeżenie wkracza do twojego świata i rządzi nim niosąc szczęśliwe niespodzianki losu. Daje wam moje listy do Niej, abyście sami ocenili kim dla mnie jest ta kobieta.

27 grudnia 2018 roku — Spotkanie

Słoneczko,

Nie mogę wytrzymać i nie był bym sobą gdybym nie napisał do Ciebie…

Ten dzień 27 grudnia ja na pewno zapamiętam jako jeden ze szczęśliwszych w moim życiu i wiem, że teraz się śmiejesz ale tak naprawdę jest…

Powiem szczerze, że „takiej” Ciebie się nie spodziewałem, uśmiechniętej, pozytywnej i przede wszystkim w końcu mogę powiedzieć, że warto było czekać ...czekać na Ciebie te 5 lat, choć to brzmi banalnie nie potrafię tego inaczej nazwać…

Może za dużo dla Ciebie tych komplementów ale ja jestem szczery i wiem, że czasami na tym tracę mam nadzieję, że tym razem nie…

Wcześniej Ci już mówiłem, że warto rozmawiać i mówić sobie wszystko i właśnie to robię...jestem pod wrażeniem Twojej osoby i bardzo Ci dziękuję, że w jakimś stopniu obdarzyłaś mnie zaufaniem bo spotkaliśmy się, niby nie dużo niby to nic takiego ale… dla mnie to po prostu wyjątkowe wydarzenie, zresztą sama widzisz co ta chwila ze mnie zrobiła… ha ha ha

A tak na poważnie, to milo było Cię dotknąć, powąchać, przytulić choć chwilkę i móc patrzeć na Ciebie...choć nie powiem zmarzłem trochę ha ha ha ale rozgrzałaś mnie swą obecnością i uśmiechem, ale jak już Ci mówiłem, nie tylko taką Cię uwielbiam ale też będę otwarty na inne sytuacje, mam nadzieję że będzie ich mało ale na pewno się zdarzą i możesz być spokojna jestem w dobrym czasie i złym — pamiętaj

Nie przypuszczałbym, że po tylu latach spotkam kogoś kto potrafi we mnie „coś” obudzić…

Uffff pewnie kupę śmiechu masz jak to czytasz ale sto procent to właśnie we mnie siedzi po dzisiejszym spotkaniu…

Dzielę się tym z Tobą i mam nadzieję, że choć to takie „nie męskie” to mnie zrozumiesz …

No ok, napisałem to co czułem a resztę Ci powiem — mam nadzieję — jak pozwolisz mi się z Tobą spotkać ponownie…

Jeśli potrzebujesz czasu to ja to zrozumiem ale moja propozycja na np niedzielny obiadek jest aktualna jakby co…

Całuję Cię mocno i myślę o Tobie...Twój wariat Piotr… uś

Dobranoc…

28 grudnia 2018 roku — Piątek

Cześć najdroższa…

Słonko, tak sobie myślę, że napiszę do Ciebie, mam nadzieję że zrobi Ci się po prostu przyjemnie…

Ja jestem w domku i zjadłem kolacyjkę bo dziś jak to ja, nic nie jadłem w dzień, teraz przeglądnąłem internet i ...no właśnie i ciągle o Tobie myślę…

Strasznie się dzisiaj napracowałaś a znając Ciebie to pewnie nerwus przez cały dzień, musisz czasami wyluzować i staraj się na spokojnie ten chaos brać… u mnie czasami też jest młyn i wiem co to znaczy…

Mam nadzieję, że odpoczniesz i szkoda tylko, że Twój książę (czyli ja) nie może Ci zaserwować masażu (w gratisie) oczywiście ha ha ha

Odetchnęłabyś porządnie…

No ale może kiedyś się załapiesz na promocję ha ha ha …żartuję oczywiście dla Ciebie zawsze wersja „de lux”!! !

Jestem też troszkę zmęczony ale szczęśliwy wiesz bo mogłem wczoraj spojrzeć na Ciebie, w Twoje oczy i dotknąć Cię ...brakuje mi Ciebie choć nie wiem jak to mam wytłumaczyć racjonalnie ale lepiej nie, nie da się…

Może kiedy nabierzesz troszkę siły będziesz mogła chwilkę pomyśleć czy mam szansę Ciebie spotkać w najbliższym czasie — bardzo bym chciał oczywiście ale pamiętam co mówiłem do Ciebie — nic na siłę …ja jestem dla Ciebie — i będę kiedy tylko zechcesz… wiesz marudzę i marudzę bo Ty niedługo wyjeżdżasz i ...no wiesz ...no wiesz

Staram się powstrzymywać ale przed Tobą nie będę — jestem bardzo szczęśliwy, że Jesteś…

Odpoczywaj kochana…

Zawsze możesz na mnie liczyć i święcę dla Ciebie… życzę sobie abyś Ty czuła się „bezpiecznie” ze mną i przy mnie…

Czekam na Ciebie...nie śpię, czekałem na twój list… znak…

Mam nadzieję, że odpoczniesz i uda nam się zobaczyć w niedzielę...nie mogę się doczekać, nie mogę się doczekać twojego zapachu, ciepła, dotyku Twoich dłoni…

Ten wyjazd jest dla Ciebie bardzo ważny więc trzymam kciuki za Ciebie i Twoją siostrę… pojedź i pozałatwiaj wszystko pozytywnie — będę się denerwował ale wiem że wszystko będzie dobrze,

Spotkamy się i pójdziemy gdzieś coś zjeść, może włoska kuchnia hmmm czemu nie?

Uwielbiam Cię …za to że Jesteś i chcę żebyś wiedziała, że bardzo mi zależy abyś była zadowolona i szczęśliwa…

Porozmawiamy oj tak i pośmiejemy się …oj tak słonko...musimy pogadać

Buziaki moja Ty „czarodziejko”

Do jutra, śpij spokojnie…

29 grudnia 2018 roku — Sobota

Słoneczko,

Dzień bez listu do Ciebie to dzień stracony, więc kilka słów popłynie, ciekawe czy jesteś tym zmęczona czy lubisz czasami poczytać ode mnie listy…

Dziś jest mi strasznie smutno, bo bardzo dużo ciszy i nie wiem czy u Ciebie wszystko w porządku, czy nic się nie stało a może po prostu jesteś zmęczona?

Może kiedyś uda mi się Ciebie przekonać do wylewania do mnie swoich małych i dużych problemów… od tego też jestem!

Dzisiaj dużo myślałem o Tobie i o Twoim wyjeździe i siostrze chcę Ci przekazać dla niej dużo życzeń zdrowia i żeby miała wiarę to pomagaaaa!!!

A huraaaa bo właśnie dzwoniłaś jak pisałem ten list i teraz to już mnie tak rozkręciłaś, że ja zaraz zwariuje…

Jutro się zobaczymy i będę mógł Ci to wszystko powiedzieć w oczy… uwielbiam Twoje oczy, spojrzenie i ten uśmiech...to jest prawdziwa nagroda dla mnie — czasami tak myślę.

Jestem niezwykle dumny i szczęśliwy, że mogę być przy Tobie…


Buziaki kochana...do jutra...całuję Cię!!!

29 grudnia 2018 roku — Prawdziwy

Najdroższa Moja,

Wszystko co mówię do Ciebie, wszystko co odczuwam jest jak najbardziej prawdziwe, ja jestem bardzo prawdziwy i taką mam naturę to chyba ważne i chcę żebyś to wiedziała…

Nie wiem ale czasami zadajesz sobie pytania różne co do tego co się teraz zadziało ale nie staraj się wnikać w to wszystko — chyba najłatwiej jest to przyjąć do siebie — to szczęście znaleźć Ciebie i mam nadzieję, że kiedyś też mi to powiesz…

Czasami boję się Ci mówić tyle i tak dużo o swoich odczuciach co do Ciebie i faktu, że Cię poznałem i zobaczyłem, nie chciałbym abyś czuła się zmęczona tymi słowami, obiecaj mi że jak będzie za dużo to mi to po prostu powiedz…

Jak wiesz moja filozofia jest krótka — rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmawianie ze sobą...bo przecież trzeba być tym kim się jest i mówić to co czujesz, ci którzy mają z tym problem nie są ważni, a ci którzy są ważni nie mają z tym problemu — a my jesteśmy ważni Ty i Ja… Uffffffff dobrze że jesteś i masz do mnie cierpliwość, ok to tyle mądrości i jak będziesz się nudziła to przesyłam Ci link do mojego instagrama możesz sobie pooglądać zdjęcia, około 70% moje!!! Mam nadzieję że się ubawisz i zobaczysz, że jestem — prawdziwy i chciałbym być bardzo Twój jeśli dasz mi czas — no teraz to pojechałem ha ha ha ale wiesz o co mi chodzi wierzę w Twoją inteligencję, bo to też Twoja cecha, którą doceniam i szanuję… Buziaczki …Twój Piotr… uś

30 grudnia 2018 roku — Niedziela

Najdroższa,

To co dziś się wydarzyło, będzie dla mnie chyba najważniejszym dniem z tych ostatnich, dlatego że udało mi się Tobie w oczy powiedzieć co czuję do Ciebie…

To bardzo wyjątkowa chwila i mam tego świadomość, z twej strony poczułem bardzo dobrą energię i to daje mi niewątpliwie kopa i utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś dla mnie kimś naprawdę wyjątkowym i nie jest to tylko „gadanie” …

Powiedziałem dziś dużo i na pewno się zastanawiasz czy wszystko wychwyciłaś ale najważniejsze to pytanie czy ja się kiedyś zakochałem? To ważne i nieważne jednocześnie. Ważne. Bo to jest właśnie substancja życia. Z tego się składa, z porywów serca i z drgań lędźwi… z całą powagą dzięki Tobie mogę tego teraz doświadczyć....dziękuję za to że JESTEŚ I że BĘDZIESZ Nie są to puste frazesy i mam nadzieję, że mi wierzysz bo czasami „stając” obok wiem że trudno w to uwierzyć...ale tak jest bo jestem prawdziwy i prawda dla mnie jest najważniejsza…

Twój dotyk, twoje dłonie, pocałunki to wszystko tylko upiększa ten stan i powoduje u mnie euforyczne zachowania — nie przystoi Waćpanie, ja wiem ale wybacz mi to...albo nie wybaczaj i toleruj… pod warunkiem, że też doświadczasz tego uczucia…

W naszym życiu nie było wszystko usłane różami ale teraz jest „ten” czas, czas w którym jak to pięknie powiedziałaś ...mamy dla siebie!


Jestem zaszczycony, że mogę iść przy Twoim boku i dotykać Twoje ciało...to zaszczyt!

Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz i wszelkie niedociągnięcia wybaczysz i że będziemy mogli razem dotknąć naszego szczęścia w końcu...bo i ja w pewnym sensie „szukałem” i Ty także…

Jestem dumny z Ciebie, kobiety która potrafi słuchać ...to bardzo ważna cecha kochanie!

Jesteś mądrą kobietą i na pewno wiesz czego chcesz — jeśli tego samego — witaj i podążajmy razem…

Uwielbiam Cię i będę pielęgnował to szczęście jak tylko będę mógł czasami pewnie trochę lepiej, czasami gorzej ale wszystko idzie z serca i miłości do Ciebie.. — to duże słowo zdaję sobie sprawę ale wiem co piszę…

Życzę Ci jutro samych spokojnych chwil i cieszę się że jest nadzieja, że razem przywitamy ten ...Nasz Rok…

Całuję Cię kochana… odpoczywaj i bądź… bądź Moja i dla mnie…

Twój Piotr… uś

01 stycznia 2019 roku — Dzień 1 — Nowy Rok

Najukochańsza,

Nie mogę Cię zawieść i pomimo późnej albo raczej wczesnej pory piszę do Ciebie…

Wchodząc do mieszkania… poczułem Twój zapach i rozmarzyłem się na chwilkę ( jak to ja) to uczucie, którego nie jestem w stanie Ci opisać… za to i za wszystko co dziś się wydarzyło — serdeczne dziękuję prosto z serca.

Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile wnosisz w moje życie, pozwalasz mi uwierzyć, że tak jak to mówiliśmy warto było czekać i ...cierpieć bo teraz dopiero wiem, że czekając na takie chwile cierpiałem w pewnym sensie…

Teraz mam nadzieję, że razem już nie musimy cierpieć tylko możemy się sobą cieszyć i szanować nawzajem każdą chwilę spędzoną razem…

Możliwość dotykanie Twojego ciała i bycia blisko Ciebie powoduje u mnie tak wielką rozkosz, że nie mam slow, którymi bym mógł to opisać...dziękuję za zaufanie i za te dzisiejsze chwile, boski czas — nie zapomnę go i nie wyobrażam sobie abym mógł cię skrzywdzić czy w inny sposób zranić — nie myśl tak o mnie bo ja naprawdę jestem lekko inny...to już pewnie wiesz ha ha ha

Tak myślę sobie, że każde uczucie potrzebuje swobody i czasu na wydanie najpiękniejszych kwiatów i mam nadzieję głęboko w serduszku, że „nasze” uczucie właśnie takie będzie…

Też czasami, mam chwile słabości i zmęczenia ale obiecuje Ci, tak jak mówiłem będę się starał abyś zawsze przy mnie była choć troszkę szczęśliwa, zasługujesz na to i ja to wiem!

Bardzo bym chciał abyś uwierzyła we mnie bo to na pewno mi pomoże, nie musisz nic mówić ja to zauważę jak sama wiesz dużo widzę, ci, którzy żyją miłością, widzą głębiej...Jestem bardzo zadowolony, z każdej minuty spędzonej z Tobą — to niesamowite uczucie...Jesteś cudowna i mam nadzieję, że Moja...bardzo mi na Tobie zależy.

Ten czas, który teraz nadchodzi będzie dla mnie czasem aby się pozbierać i troszkę pod kurować ale tylko fizycznie — mam nadzieję że psychicznie za Twoją sprawą będę spokojny… — to moje marzenie…

Jeśli by się zdarzyła sytuacja, że byś potrzebowała czegoś, coś załatwić jeszcze przed wyjazdem i inne takie sprawy to proszę śmiało dzwoń, pisz, proś — jestem od tego! Wiem, że jesteś zmęczona i padasz ale mam nadzieję, że przeczytasz ten list i …po prostu zrobi Ci się „błogo” to Twoje westchnienie — ubóstwiam!!!

Pa Kochana, śpij spokojnie…


Dziękuję Ci za wszystko…

Twój Piotr… uś

01 stycznia 2019 roku — 365 dni

Witaj ukochana,

Ten dzisiejszy dzień, pierwszy dzień roku spędzam na odpoczynku i regeneracji, tak jak mi poradziłaś…

Wystarczyły mi 2 godziny ciągłego snu abym mógł doładować baterie i zacząć ten Rok „365 nowych nadziei, tysiąc wyzwań, milion marzeń, jedna miłość…” tak właśnie przed chwilą napisałem na instagramie i na facebooku …tą miłością jesteś Ty i niezmiernie Ci dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, które do mnie kierujesz, cieszę się też, że masz wiarę i ochotę budować ze mną, przy moim boku ten Swój Rok...Nasz Rok, bo wierzę w Nas i nie obawiam się że choć przez chwilkę będziemy mieć trudne chwile — nie My,

Jak mądrze powiedziałaś teraz jest Nasz czas i właśnie dlatego moja wiara w to jest tak ogromna…

Są czasami chwile osamotnienia pomimo, że się jest razem ale moim marzeniem jest aby tak nie było — dużo pracy i czasu potrzeba ale…„My mamy czas” — tak jak do mnie mówiłaś.

W związku z Twoim wyjazdem do siostry nie ukrywam — będzie ciężko (bynajmniej dla mnie) ale i takie chwile trzeba przejść, bo na tym polega właśnie życie…

Pamiętając o tym, chciałbym jeszcze raz prosić Cię i przypomnieć, że gdyby cokolwiek się wydarzyło niespodziewanego, gdybyś mnie „potrzebowała” dzwoń i pisz śmiało…

Niby się nie znamy ale ja mam wrażenie, że znamy się dobrze — może to wynika z tego że poprzez rozmowę i listy możemy dużo o sobie się dowiedzieć — na tym to polega i za to dziękuję…

Moja Kochana i Jedyna — tęsknię za Twoim uśmiechem, zapachem, obecnością…

Jeśli by się zdarzyło, że znajdzie się chwilka w tym rozgardiaszu przed Twoim wyjazdem ( wiem, że to raczej mało prawdopodobne, ale…) to jestem dla Ciebie o każdej porze dnia i nocy...pamiętaj

Tak szczerze to nie wiem, czy nie zawracam Ci głowy tymi moimi „poematami” ale mam to gdzieś ha ha ha, uwielbiam do Ciebie pisać i przede wszystkim rozmawiać z Tobą i słuchać.

Jedno jest cierpienie dla każdego na świecie — brak miłości, My nie możemy już cierpieć i będziemy cieszyć się sobą — ja mam takie postanowienie Noworoczne — cieszyć się miłością z Tobą...jedyną i cudowną …

Tego i Tobie Słonko życzę i już kończę...bo się wzruszam jak to piszę a to już jest niebezpieczne — ale prawdziwe, prawdziwe jak Ja, prawdziwe jak uczucie do Ciebie…


Twój wariat

Piotr… uś

02 stycznia 2019 roku — Dzień 2

Kochana Moja,

I mamy 2 dzień Nowego Roku, tak bardzo dobrego dla Nas…

Jak zawsze, wyobrażając sobie Twój uśmiech i „błogość” podczas czytania listu ode mnie, jak co dzień postanowiłem do Ciebie napisać kilka słów.

Wiem, że masz teraz „szalone” dni przed wyjazdem i aż się boję pytać, ale jesteś dzielna i na pewno sobie dasz radę — ja wspieram Cię myślami póki co...ale zawsze jestem do dyspozycji gdyby jednak coś trzeba było załatwić itd — pamiętaj proszę…

Ja dzisiaj postanowiłem zwierzyć się w pracy i tak mi się zrobiło dobrze, i taki jestem dumny jak paw, że mogłem o Tobie porozmawiać, to raczej były wychwalania i 2 tony cukru na Ciebie wylane — ale miłe to uczucie...jestem szczęśliwy Kochanie…

Teraz zajadam naleśniki na obiadek polane bitą śmietanką mhmmm i chyba kupię więcej tej bitej śmietany ha ha ha — no może się przyda, ciekawe czy lubisz…

Jaki ja jestem głupiutki, sama widzisz, ale nie zamierzam się zmieniać — bo uśmiech i dobry humor to dla mnie eliksir na życie...Ani ambicja, ani sztuka, ani podróże, ani bogactwo — uśmiech jest niezbędny do życia. Taki uśmiech, który z sytego serca płynie… a moje serduszko jest syte miłością do Ciebie Najdroższa.

U mnie dziś dzień w miarę spokojny i miły bez spiny, rano zacząłem na wejściu w zasadzie od naprawy łóżka szefowej bo jej się rozwaliło, pytałem czy był u niej mąż na weekend ha ha ale nie zrozumiała o co mi chodzi — więc zaśmiałem się i zrobiłem jej to łoże (jak nowe teraz) dając gwarancję ha ha ha — niestety swojej kanapy jeszcze nie- nie chce mi się mam lenia, po za tym jest ciemno ha ha ha, każde wytłumaczenie jest dobre, ale jutro ogarnę bo i pranie będę robił i dzień porządkowy! A to wszystko, żeby nie zwariować, nie zwariować z tęsknoty za Tobą...Strasznie jestem ciekawy jak Ty się czujesz? ale domyślam się że zmęczona i pewnie padasz… spróbuj odsapnąć choć troszkę ...szkoda, że nie mogę Ci wymasować plecków po całym dniu bieganiny....no dobrze już dobrze bo się rozmarzyłem...dziś na noc biorę leki i muszę się wygrzać i wypocić porządnie to juz postanowione...bo zaczyna mnie wkurzać to moje niby choroba niby nie i nie wiadomo co…

No dobrze Słoneczko — właśnie zjadłem naleśniczki i teraz rozmyślam o tym czy uda mi się kupić te bilety ale już 2 raz poszło do góry i lipa trochę się robi — zobaczymy co z tego wyjdzie...Dobrze słoneczko, jestem na komputerze i w domku także śmiało pisz jak będziesz miała siłę.

Pa Najdroższa…

03 stycznia 2019 roku — Dzień 3

Najdroższa Moja,

Dziś chciałbym, aby ten wieczór się już skończył...bo świadomość tego, że jutro wyjeżdżasz powoduje u mnie bardzo wielkie uczucie tęsknoty i smutku…

Chciałbym abyś wiedziała, że jedynym marzeniem, które posiadam, jest właśnie to, aby znaleźć się jak najszybciej z Tobą…

Niewiarygodne jest to jak na mnie działasz i Twoja obecność, głos, uśmiech, to że Jesteś jest dla mnie nadzieją, że warto było czekać na Ciebie i teraz ten tydzień to już wydaje się śmieszny w porównaniu do mojego całego życia…

Nie będę Ci truł i mówił, żebyś o siebie dbała i uważała na siebie bo to jest tak oczywiste, że nie trzeba tego mówić...ale pamiętaj o tym.

Nie martw się o mnie, wiesz ile dla mnie znaczysz, będę cierpliwie czekał na Ciebie, czasami popadając w melancholię, czasami w euforię …wyrażam to bardzo często w postach to moja jedyna odskocznia, gdzie mogę to wyrazić, to co czuję …a zatem śledząc insta i fb wiesz o moim humorze wszystko — ale zawsze jak już wiesz staram się być uśmiechnięty i optymistyczny — jestem też człowiekiem i czasami się — „mażę” — tak, nie jak facet, ale taki już jestem…

Dziękuję Ci że Jesteś...całuję mocno


Zawsze Twój…


Ps. Pozdrów siostrę i ukochaj ją ode mnie! smacznego przy bigosie!

03 stycznia 2019 roku — Dzień 3 — Jeszcze raz

Nie mogę wytrzymać…

Nie mogę znaleźć sobie miejsca…

Nie rozumiem co się dzieje ze mną, nie przypuszczałem…

Uszyta ze słów, zapięta na guzik

tęsknota — przywiera ciasno…

Może za ciasno...może za mocno…

A może to tęsknota wiąże ze sobą wszystkie rzeczy…

Kochanie Moje...gdzie mam szukać odpowiedzi na te pytania?

Tylko w Twojej miłości je znajduję…


Twój na zawsze i jedyny…

Piotr… uś

04 stycznia 2019 roku — Dzień 4 — Wyjazd

Mój Skarbie,

Dziś wyjechałaś i niezmiernie mi ciężko było to „puścić” płazem, dlatego...postanowiłem zrobić Ci niespodziankę — mam nadzieję, że udaną…

Dla mnie możliwość zobaczenia Cię przed tygodniową nieobecnością była dziś priorytetem i jak mówiłem, czasami jak się chcę to można dużo zrobić...dotyczy to też innych rzeczy i mam nadzieję, że Ci udowodniłem choć w ten „symboliczny” sposób jak bardzo za Tobą tęsknie…

Bardzo miło było mi poznać Twojego syna — „fajny gość” — też mu możesz powiedzieć, że ja tak powiedziałem, widać że ma poukładane w głowie...tzn ja to widzę a jak sama wiesz czasami w 10 sekund potrafię zidentyfikować” to coś” ha ha ha

Nawet nie wiesz jaka to radość zobaczyć Twoją minę jak mnie zobaczyłaś...cudownie mi się zrobiło. W ogóle jest cudownie czyż nie?

Nie brakuje Nam pogody ducha, bo to ona jest niebem, pod którym wszystko pomyślnie się rozwija...Czasem potrzeba jednego radosnego oblicza, by rozjaśniło się nasze życie — dla mnie Ty jesteś tym obliczem!!!

W związku z podróżą bardzo się martwię o komfort Twój i samopoczucie podczas jazdy wiem, bo mówiłaś że to nie jest Twoje ulubione zajęcie...nie dziwię się i modle się abyś choć troszkę pospała...Może jak dojedziesz to chwilkę odeśpisz i odpocznij Ty a o mnie się nie martw bo ja tu grzecznie będę bardzo dużo pracował, żeby nie mieć czasu na myślenie…( i tak wiem, że mi się to nie uda ) ale oszukuję sam siebie…

Po powrocie do domu zaczniemy już naprawdę cieszyć się sobą i na pewno oderwiemy się nie raz od tego wszystkiego…

Mam tylko nadzieję, że to wszystko co piszę do Ciebie i mówię pozwoli Ci uwierzyć w „moc” tej magii… w moje uczucie do Ciebie — Najdroższa…

To tyle na dzisiaj...trochę się podziało znowu, zarówno dzisiaj jak i wczoraj… ufffffffff

Jesteś Wielka… Kochana i Moja,

Całuję cieplutko i ciekawe czy Ty to wszystko co dziś napisałem w ogóle przeczytasz…


Twój Piotr… uś

05 stycznia 2019 roku — Dzień 5 — Bez Ciebie

Witaj Słońce,

Tak bardzo mi Ciebie tu brakuje…

Miłość do Ciebie chce mi rozerwać serce, ale nie dam się bo wiem, że wrócisz i znów będziemy mogli się cieszyć sobą…

Bardzo się cieszę, że w końcu zajechałaś i po tych wszystkich przygodach, cała i zdrowa, choć niewątpliwie zmęczona… wiem i wyobrażam sobie jak się czułaś po wyjściu spod prysznica...mam nadzieję, że Ci tam dobrze i będzie Ci miło z ukochaną siostrą… pozdrów ją ode mnie z serduszka całego.

U mnie dziś spokojny dzień, ale byłem dzielny podczas wizyty u mamy, nie zdenerwowałem się ani na chwilkę — Twoja zasługa. W ogóle wszystko co się dzieje ze mną to Twoja zasługa, i nie dziw i się choć się „nie znamy” jak mówisz, bo ja wiem, że w towarzystwie odpowiedniego człowieka możesz odbyć podróż dookoła świata… W Twoim towarzystwie… Uwielbiam Cię

Dlatego właśnie chciałbym abyś i Ty kiedyś mogła mi powiedzieć” Ty mój wariacie — miałeś rację” …Wierzę w to, że wszystko będzie tak jak to sobie wymarzymy… wiesz, kochanie że odkąd cię pokochałem, moja samotność zaczyna się dwa kroki od ciebie… tak bardzo mi Ciebie brakuje…

Mam nadzieję, że nie raz jeszcze zobaczysz we mnie prawdziwość i wiem, że czasami trudno jest Ci uwierzyć w „mą” osobę — patrząc dokoła...ale tak jak Ci mówiłem wielokrotnie, jestem prawdziwy — JESTEM TWÓJ

Chciałbym abyś teraz, właśnie teraz kiedy jesteś z ukochaną i bliska Ci osobą na chłodno to oceniła i poukładała sobie to wszystko — da się być szczęśliwym tylko trzeba znaleźć odpowiednią osobę ( czytaj — mnie ) ha ha ha

To działa w obie strony oczywiście i postaraj się UWIERZYĆ bo „to” dzieje się naprawdę…

No dobrze nie zanudzam, jak co wieczór wypisuję do Ciebie mnóstwo ważnych słów a najchętniej wolę mówić Ci to w oczy, Twoje piękne oczy i przytulać Cię — bardzo mi tego brakuje…

Udanego wieczoru Wam życzę „babeczki” …tylko mi tam „grzeczne” być…


Całuski Kochanie…

06 stycznia 2019 roku — Dzień 6 — Miłość

Najdroższa Moja,

Dzisiaj piszę do Ciebie tylko kilka zdań, zdań ważnych i bardzo dla mnie osobistych.

Chciałbym abyś poczuła to co zwykle nazywam miłością, bo niektórzy ludzie rozumieją to inaczej…

To co się dzieje między nami właśnie od pierwszego dnia z podniesioną głową, dumny i szczęśliwy nazywam "miłością"...bo…

Kochać to znaczy być. Zawsze. Trwać przy Tobie. być dla Ciebie oparciem. Robić wszystko abyś była szczęśliwa.

Cieszyć się z Tobą. Dbać. Pożyczać Ci kurtkę. Oddawać jedzenie. Ocierać łzy. Odprowadzać bezpiecznie do domu. Tańczyć nawet na środku ulicy. Dzielić się swoim optymizmem, radością.

Odkrywać wraz z Tobą świat. Kłócić się o to, kto bardziej kocha, tęskni, by na końcu poddać się i usłyszeć Twój śmiech.

Pragnąć Cię. Twojej bliskości. Twojego zapachu. Twojego smaku. Pomagać Ci. Dzielić się wszystkim…

Życzyć Ci miłego dnia i starać się, aby właśnie taki był…

Tak wygląda moja miłość do Ciebie…

Dziękuję Ci za wszystko co robisz dla mnie, za to że JESTEŚ.

Twój na zawsze

Piotr… uś

07 stycznia 2019 roku — Dzień 7 — Praca

Najdroższa Moja …

Właśnie wróciłem z pracy, zrobiłem sobie małą kawę i jak co wieczór piszę do Ciebie, do Mojej Najukochańszej.

Dziś dzień zleciał. — to się liczy, jeden mniej, do Twego powrotu, reszta jest nieważna…

Powiem Ci w sekrecie, że jak dziś Cię zobaczyłem, tak mi serduszko zaczęło pukać do Ciebie, że aż się zaśmiałem sam do siebie, nie pokazywałem nikomu Twoich zdjęć bo wiesz jaki ja jestem, raczej indywidualista i wole sam się Tobą nacieszyć...mam czasami chwilę euforii i eksploduję ale ...no wiesz, w końcu muszę być twardy facet…

( a w rzeczywistości — cukiereczek, Twój i to jeszcze — rozpuszczalny)

Ogólnie dziś miałem fuull energii rano a w sumie przez cały dzień i nosiło mnie, ale znalazłem sobie dużo pracy więc — spożytkowałem to pozytywnie.

Ale tak sobie pomyślałem, że ważę 80 kg ale tylko Ty potrafisz mnie podnieść jednym słowem, jednym miłym smsem, ufffff dzieje się, oj dzieje…

Beatko moja, bardzo tęsknię za Tobą i tak sobie rozmyślam, że miłość, uczucie, jest niczym innym jak „rozdawaniem” się ...bo przecież i Ty i ja chcemy tego samego…

Chcemy? ok wiem, że jest coś co pozwala mi tak myśleć…

Słucham teraz piosenki i właśnie jest przepiękny refren :

proszę… powiedz mi

kocham cię

niekochani giną

w zapomnienia mgle

żyją niewidzialni

Piękne....czyż nie?

Dziś wieczorem, będę w domu, bo czuję się tak sobie, niestety...ale jedna jest tego pozytywna strona — nie jest gorzej… i z tego się cieszę, aczkolwiek do pełnej formy to mi brakuje bardzo dużo...Mam nadzieję, że czas upływający do Twojego powrotu podziała na korzyść dla mojego zdrówka…

Kończę Najdroższa i nie muszę Ci mówić jak bardzo jestem szczęśliwy, że JESTEŚ…


Twój Piotr… uś

08 stycznia 2019 roku — Dzień 8 — Motywacja

Witaj Najukochańsza,

Wróciłem z pracy, aromat kawy rozchodzi się po mieszkaniu, tylko Ciebie tu brakuje…

Dzisiaj spędziłem dzień dość intensywnie, choć powiem szczerze — niewyspany, nieprzytomny …W pracy wszystko ok, nie będę ci się rozpisywał o pracy bo szkoda czasu ha ha ha, ale w trakcie pracy miałem wycieczkę na pocztę i właśnie wtedy...stało się!

Tak bardzo zmotywowany przez Ciebie wszedłem do przychodni i nie było ludzi, postanowiłem wszystko załatwić i zameldować Ci, że Jesteś dla mnie wielką motywacją… jutro będę oczekiwał wyników — trochę niepewnie…

Wiesz, że Jesteś dla mnie kimś wyjątkowym, bo nikomu nie udało się mnie nakłonić, abym poszedł do gabinetu — dlatego dziękuję…


Od właśnie takich detali, niby drobnostek dostrzegamy jak bardzo jesteśmy sobie potrzebni — ja też chcę Cię zmotywować i być dla Ciebie prawdziwym oparciem… zawsze to powtarzam, żebyś wiedziała!

Kochać i być kochanym to tak jakby z obu stron grzało Nas słońce — czyż nie? Ja chcę „grzać” Cię i robić dla Ciebie wszystko...co będzie Ci potrzebne do tego abyś mogła być szczęśliwa…

Moja Ukochana tak bardzo tęsknię choć wiem, że jutro już środa i odliczam dni do momentu, kiedy Cie obejmę i ucałuję...przytulę …

Mój synalek i mama też się rozchorowali, więc nie za wesoło ale co zrobić — oni mają tylko mnie do motywacji — a ja mam więcej szczęścia bo mam CIEBIE!!!

Chciałbym Ci wyznać, że jestem zadowolony, że udało nam się znaleźć w tym „popapranym” świecie i chciałbym abyśmy szanowali to nawzajem...to wielka rzecz… Ty i ja!

Mam nadzieję, że dziś spędziłaś miły dzień i nie wymarzłaś za bardzo — ja też się martwię!!!

Moja Ukochana Kobieta, Moja Motywacjo, Moja Śnieżynko, Moja Pokojówko(niegrzeczna), Moja Kuchareczko, Mój Kwiatuszku, Moje Słońce…

U W I E L B I A M CIĘ!!!

Twój na zawsze

Piotr… uś

09 stycznia 2019 roku - Dzień 9 - Zdrowie

Witaj Najukochańsza,

Wróciłem z pracy i od razu piszę do Ciebie przy mojej malej kawie…

Dzisiaj u mnie dzień minął bardzo szybko, od 12tej byłem sam więc może dlatego… koleżanka poszła szybciej dzisiaj bo dzieciaki chore itd… a ja cały dzień czekałem na wieści od Ciebie i powiem Ci szczerze duma mnie rozpiera ...Jesteś dzielna i bardzo ostrożna choć wiem ile Cię ta dzisiejsza wycieczka kosztowała zdrowia...ale masz teraz czas aby — to zapomnieć i nie wracać do tego… Z drugie zaś strony to doświadczenie w jeździe w śnieżycy, którego Ci nikt nie zabierze...Brawo Kochanie...gratuluję

Po odebraniu wyników bardzo się ucieszyłem choć to OB jest podwyższone i tyci tyci białe ciałka krwi ale konsultowałem się z koleżanką lekarzem i uspokoiła mnie a pewnie i Ciebie też, mam wytyczne za tydzień, 10 dni powtórzyć badanie na OB i CRP i wtedy zrobić mocz… tak mi poradziła i mówiła że na razie nie a żadnych ale to żadnych powodów do obaw, czy to wina tej obecnej infekcji to po prostu się okaże przy powtórnym badaniu… także znasz mnie i ja na pewno nie odpuszczę tego — bądź spokojna Najukochańsza

Z drugiej strony ja też się dziś zastanawiałem, czy Ty robiłaś jakieś badania i jesteś na bieżąco ze swoimi wynikami — to przecież ważne dla Nas abyśmy byli zdrowi…

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.14
drukowana A5
za 25.7