E-book
34.13
drukowana A5
59.62
Bogaty facet, bogaty mężczyzna.

Bezpłatny fragment - Bogaty facet, bogaty mężczyzna.

Jak go poznać, zdobyć i zatrzymać


Objętość:
161 str.
ISBN:
978-83-8126-215-6
E-book
za 34.13
drukowana A5
za 59.62

Rozdział 1.

Wstęp:
czyli zaczynamy!

Witaj, moja droga Czytelniczko!


A więc zdecydowałaś się sięgnąć po książkę „Jak zdobyć bogatego mężczyznę”. Cieszę się i myślę, że dzięki tej lekturze dowiesz się wiele interesujących rzeczy. Zanim jednak zaczniemy rozmawiać o facetach (a szczególnie o tych, którzy interesują Cię najbardziej — czyli bogaczach i milionerach), pozwól, że zatrzymamy się na chwilę przy Tobie.


Tytuł książki, jaką masz teraz w rękach (lub na tablecie) mówi sam za siebie. Wiesz, czego możesz się tu spodziewać — ja natomiast wiem, że myśl o zdobyciu bogatego faceta nie jest dla Ciebie nowością. Może zaczęłaś o tym myśleć wczoraj. Może ten pomysł przyszedł Ci do głowy po zakończeniu ostatniego związku. Być może zawsze taka opcja krążyła po Twojej głowie i tylko czekałaś na ten jeden impuls, żeby wreszcie pomyśleć o tym na poważnie. Obojętnie, jak wygląda to w Twoim przypadku, chcę Ci powiedzieć jedno. Jeśli czujesz, że zdobycie mężczyzny o stabilnej, uporządkowanej sytuacji finansowej to właściwa droga dla Ciebie — nie poddawaj się. Właśnie zrobiłaś krok do przodu w osiągnięciu swojego celu, który wcale nie jest niemożliwy do zdobycia.


Pozwól jednak, że o coś Cię zapytam. Czy zdarza się, że trochę — a może nawet bardzo — martwisz się, że tak bezpośrednio mówisz czy też myślisz o swym celu? Prawdopodobnie, tak jak setki i tysiące innych kobiet, od dzieciństwa słyszałaś wszędzie wokół, że nie wypada być materialistką. I że interesowność to bardzo zła cecha. I teraz sama w to wierzysz, nawet jeśli nie do końca się z tym zgadzasz. Dlatego trochę (a może nawet bardzo) przejmujesz się, czy na pewno Twój sposób myślenia jest ok.

Bo przecież wybierając swojego partnera życiowego nie powinnaś w ogóle patrzeć na na wygląd i stan portfela. Liczy się wnętrze! Z ładnej miski wody nie wypijesz. Tylko złe, wyrachowane kobiety oceniają mężczyzn, patrząc na ich portfel. Biedny na pewno znaczy dobry i uczciwy. Nie ma pieniędzy, ale na pewno da Ci swoje złote serce.

A co, jeśli Ty wolisz pierścionek z diamentem?


A co, jeśli dodatkowo wierzysz, że złote serce i diamentowa biżuteria wcale się nie wykluczają?

No właśnie. Tego Twoje otoczenie już nie bierze pod uwagę. Po prostu słyszysz po raz kolejny, że „nie patrzy się na portfel mężczyzny, tylko na to co ma w głowie” — i to powinno Ci do szczęścia wystarczyć.


Oczywiście, obydwie przecież wiemy — to, co kryje się w głowie faceta jest zdecydowanie bardzo, bardzo ważne. Nikt nie chce przecież związać się z mężczyzną agresywnym, ze skłonnościami do uzależnień, czy takim który kłamie albo zdradza. Tylko proszę, nie oszukujmy się — facet który „nie pije i nie pije” to nie jest żaden poziom oczekiwań, tylko absolutna PODSTAWA. Nawet nie myślisz, że może być inaczej.


Owszem, są kobiety, którym tak minimalne kryteria wystarczą do osiągnięcia szczęścia. Ważne jest, żeby jej „chłop” nie chlał w każdy piątek, nie robił awantur połączonych z biciem, do domu przynosił średnią krajową — i jakoś to będzie. Jakoś.

A Ty chcesz czegoś więcej

Tobie takie „jakoś” nie wystarcza. Ty, wbrew temu co radzą wszyscy dookoła, nie zamierzasz zadowolić się tym, co najłatwiej dostępne. Wiesz dlaczego? Nie, nie dlatego, że jesteś materialistką. Albo, jak ktoś mógłby Ci zarzucić, dlatego że lubisz życie na cudzy koszt. Nie. Ty po prostu jesteś MĄDRĄ kobietą, która wie, że w życiu trzeba zadbać zarówno o miłość, jak i o bezpieczeństwo finansowe.


I oczywiście, jesteś w stanie utrzymać się sama. Na pewno robisz to z powodzeniem już teraz. Ale doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, jak fantastyczne życie można prowadzić, mając obok siebie rewelacyjnego faceta oraz luksus poczucia finansowego spokoju i dostatku. Dlatego nie daj sobie wmówić, że szukając zamożnego faceta na partnera i ojca swoich dzieci robisz coś złego!


Nikt nie ocenia mężczyzny, która szuka dla siebie ładnych kobiet. Jeśli wybiera tylko młode, albo marzy tylko o tych z idealnymi figurami i buziami lalek — na takie preferencje nie usłyszy wokół głosów oburzenia. Zaufaj więc swojej intuicji, która podpowiada Ci, co robić. I szukaj mężczyzny z dobrą, a najlepiej doskonałą sytuacją materialną. W jego towarzystwie osiągniesz wszystko, o czym marzysz. Zyskasz środki i możliwości do osiągnięcia swoich życiowych celów. I wniesiesz do waszego związku znacznie więcej, niż mogłabyś zrobić, zarabiając 1750 złotych miesięcznie netto.


I nie przejmuj się głosami zawistników. Zazwyczaj najbardziej krytykować będą Ciebie ci, którzy i tak nie spełniają Twoich oczekiwań: sfrustrowani nieudacznicy, na których nie chce spojrzeć żadna pani. Bogaty facet nie szuka kobiety o identycznym jak on majątku. Szuka związku z kimś, kto spełnia jego wymagania, a w zamian jest gotowy poświęcić bardzo wiele. Jeśli dostanie od Ciebie to, czego pragnie — magnetyczną osobowość, pasję, autentyczne zainteresowanie i troskę — pieniądze staną się najmniejszym z Twoich problemów. Dlatego powtórzę raz jeszcze. Nie ustawaj w poszukiwaniach: wyznacz sobie cel i realizuj go. Gdzieś na świecie jest facet, który jest gotowy zrobić dla Ciebie wszystko — i ma na to odpowiednie środki, możliwości i sposoby.


Jeśli więc przed zakupieniem tej książki miałaś jakieś wątpliwości — mam nadzieję że właśnie ostatecznie zostały rozwiane. Zacznij czytać moją książkę z uśmiechem, wiarą w realizację marzeń, i… notesem w ręku. Będzie Ci potrzebny, bo od czasu do czasu zaproszę Cię do wykonania kilku ćwiczeń! :-)

Co czeka na Ciebie podczas tej lektury?

Przeprowadzę Cię przez cały proces tworzenia projektu „Bogaty mężczyzna”, który zrealizujesz Ty sama. Jak zacząć — dowiesz się z rozdziału „Szykuj się do startu: scenariusze gry”. Zastanowimy się, jaki opcje są dla Ciebie w związku z bogatych mężczyzną możliwe, i które powinnaś brać pod uwagę, żeby osiągnąć wymarzony cel. Następnie poznamy bliżej Twojego wymarzonego kandydata. Dowiemy się gdzie mieszka, gdzie pracuje, i oczywiście — ile zarabia. Mamy już dane statystyczne, więc czas na zajęcia z psychologii. Poznaj swojego Pana Wymarzonego jeszcze lepiej: zdobędziesz jego serce, jeśli będziesz wiedziała, jak działa jego psychika. A kiedy już przejdziesz do rozdziału kolejnego, odkryjesz miejsca, w którym spotkasz go najłatwiej. Jestem pewna, że wiele z nich masz już dziś na wyciągnięcie ręki!


Czas na Twoje działania. Mając Pana Bogatego na celowniku, musisz przygotować się na jego poznanie. A zatem — zastanówmy się, co powinnaś zainwestować, i jakie cechy rozwinąć u siebie jak najlepiej, aby wywrzeć na nim natychmiastowe wrażenie. Masz to? Pole walki robi się coraz bardziej gotowe do rozpoczęcie gry, ale dowiedz się jeszcze wszystkiego o błędach i pułapkach, jakie na Ciebie czekają. Na końcu przeczytaj, na jakich portalach randkowych możesz zacząć działać, jeśli nie chcesz ograniczać się tylko do osób ze swego najbliższego otoczenia. Jestem wielką zwolenniczką internetowych randek, i wiem — a rozmawiam z mnóstwem kobiet i dziewczyn, które są moimi Klientkami — że milionera niekoniecznie szukać trzeba w Polsce. Szybkie zestawienie tego co robić, a czego bezwzględnie i za wszelką cenę unikać przyda Ci się jako podsumowanie całości. Teraz jesteś gotowa, żeby iść i szukać takiego faceta, jakiego dla siebie wymarzyłaś.


Jeśli podczas lektury mojej książki, albo po jej zakończeniu pojawią się u Ciebie jakiekolwiek pytania — napisz do mnie. Czekam na wszystkie Twoje uwagi, pytania i przemyślenia. Jestem dla Ciebie pod adresem agata@akademiarandkowania.pl oraz na stronie www.akademiarandkowania.pl.


A teraz już życzę Ci przyjemnego czytania. I odezwij się do mnie, w każdej sprawie jaka w związku z książką, miłością i facetami przyjdzie Ci do głowy. Ściskam Cie mocno i trzymam kciuki za Twoje powodzenie!

Agata

Rozdział 2.

Szykuj się do startu: scenariusze gry

Witam Cię ponownie — tym razem już na poważnie. Mam nadzieję, że jesteś gotowa do rozpoczęcia projektu „Bogaty facet”. Na początku pozwól jednak, że raz jeszcze kilka akapitów poświęcę nie jemu, lecz… TOBIE.


Już za chwilę zastanowimy się, jaki opcje są dla Ciebie w związku z bogatych mężczyzną możliwe, i które powinnaś brać pod uwagę, żeby osiągnąć wymarzony cel. Najpierw jednak chciałabym, abyś przez chwilę (jak długą, to zależy wyłącznie od Ciebie) poświęciła na analizę swoich prawdziwych pragnień. W związku z tym zadam Ci jedno, ale bardzo — naprawdę bardzo — ważne pytanie.

Czy związek z bogatym mężczyzną jest na pewno tym, czego chcesz?

Jeśli czytasz tę książkę, to jest raczej pewnie, że nigdy wcześniej nie byłaś z bogatym mężczyzną. Być może nawet nie zdążyłaś jeszcze żadnego majętnego faceta w swoim życiu poznać. Ale myślisz / sądzisz / wydaje Ci się / jesteś przekonana — że właśnie tego pragniesz i właśnie w takim związku będziesz najszczęśliwsza.


Fantazja o posiadaniu nieograniczonej ilości pieniędzy bez przymusu ciągłego zarabiania i chodzenia do pracy jest bardzo pociągająca. Wiele osób — nie tylko kobiet, ale też i mężczyzn — wierzy, ze właśnie takie spędzenie życia jest ich celem i przeznaczeniem.

Ale muszę się upewnić, że masz świadomość istnienia także ciemnej strony takich związków. Bo taka strona istnieje i istnieć będzie zawsze.

W „normalnej” relacji, czyli takiej gdzie poziom zamożności kobiety i mężczyzny jest mniej więcej podobny, żadna ze stron nie ma nad swoim partnerem przewagi ekonomicznej. Jest wiele modeli wspólnego finansowego pożycia — ale mniej więcej każdy w takim związku tyle samo daje, i tyle samo otrzymuje. W związkach bogatych facetów jest inaczej. To oni zawsze dają (w sensie: płacą, sponsorują, ponoszą koszty) — a Ty zawsze możesz tylko brać, czyli pozwalać za siebie zapłacić. To miłe. Ale też stawia Cię w roli kogoś podległego. Nie partnera, ale kogoś o znacznie niższej pozycji.


Jeśli płacę — to wymagam: to kolejny cień, który może położyć się na Twoim związku z bogatym mężczyzną. Czego może on wymagać od Ciebie? Zapytam inaczej — do czego Ty sama posuniesz się, żeby utrzymać dostęp do jego pieniędzy i pozycji? Nie wszystkie jego oczekiwania mogą być dla Ciebie komfortowe. A jeśli uzależnisz się od niego finansowo, sytuacja może się odwrócić przeciwko Tobie.


Muszę też z góry uprzedzić Cię o jeszcze jednym, mniej przyjemnym aspekcie życia z bogatym facetem. Jeśli jesteś estetką, cenisz sobie jędrne, świeże ciało i ładną buzię — nie spodziewaj się, że właśnie na tak wyglądającego facet trafisz. Niestety: o atrakcyjności wielu, jeśli nie większości bogatych facetów przesądza ich portfel, nie twarz czy ciało. Zamożni mężczyźni, kiedy ich rozebrać, rzadko kiedy wyglądają naprawdę dobrze.

Zadanie dla Ciebie

Napisałam coś, o czym wcześniej nie myślałaś? Któregoś z tych aspektów związku z bogatym mężczyzną nie brałaś do tej pory pod uwagę? Jeśli tak, poświęć czas na przemyślenie swojego planu i marzenia. Wyobraź sobie swój związek jeszcze raz, ale popatrz na niego teraz z innego punktu widzenia. Spróbuj wyobrazić sobie samą siebie, już w związku z tak zamożnym facetem o jakim marzysz, oczami kogoś z zewnątrz. Co widzisz? Kogo widzisz? Jak wyglądasz, jak czujesz się w parze z kimś, kto być może jest stary, albo gruby, albo traktuje Cię jak breloczek do swojego samochodu? Czy ten widok Ci się podoba? Gdzie są Twoje granice komfortu? Na ile jesteś skłonna je przesunąć?


Nie śpiesz się z tym ćwiczeniem. Jest ważne dla Ciebie samej. To Twoje życie i Twój związek — najbardziej istotne jest, żebyś Ty sama czuła się komfortowo. A nie każde spełnione marzenie prowadzi do szczęścia, dlatego warto naprawdę dobrze przemyśleć to, czego się pragnie.

Dobry plan to podstawa

Jeśli nadal tutaj jesteś i czytasz ten rozdział książki, to znaczy że swoje marzenie pod tytułem „Chcę bogatego faceta” masz porządnie przemyślane. Bardzo dobrze, jeśli tak właśnie jest: bo żeby naprawdę zrealizować swój cel, trzeba go mocno chcieć i mocno wierzyć w jego powodzenie.


A zatem — przystępujemy do działań! Chcesz wiedzieć, od czego zaczniemy? Na początku, w kolejnych kilku akapitach streszczę Ci pokrótce plan naszego projektu. Nazwijmy go dla uproszczenia: PROJEKT „BOGATY FACET”. (Będę pisać też czasami o nim Projekt „Bogaty Mężczyzna”).


W każdym projekcie, zanim zacznie się go realizować, trzeba najpierw opracować plan. Twój plan wydaje się jasny — chcesz wejść w związek z bogatym facetem. Ale… czy nie sądzisz, że warto Twojemu marzeniu nadać odrobinę więcej konkretów?


Bo przecież „bogaty facet” dla każdego znaczyć będzie coś innego. Czy Twoim celem jest zdobycie uczucia biznesmena? Kogoś z dobrym, stabilnym zatrudnieniem i o wyraźnej ścieżce awansu? Może mężczyznę zarabiającego w którymś z szanowanych społecznie zawodów, np. prawnika, architekta lub lekarza? Marzysz o aktorze, celebrycie lub kimś znanym? Lub raczej w Twoim typie będzie milioner z zagranicy, bogaty Amerykanin albo Rosjanin?


Jak widzisz — możliwości jest całe mnóstwo, znacznie więcej niż powyżej bardzo pokrótce wymieniłam. Cel, żeby stał się możliwy do osiągnięcia, musi być konkretny. Dopiero do celu, który jasno i klarownie widzisz, możesz dopasować strategię działania. Masz przecież kilka bardzo różniących się od siebie możliwości! Tylko od Ciebie zależy, którą z nich wybierzesz. I to właśnie — czyli wybór właściwej strategii polowania na wcześniej upatrzonego zwierzaka, przepraszam — faceta — jest kolejnym punktem naszego produktu.


A zatem dalej, zastanówmy się teraz: gdzie najłatwiej spotkasz swoją potencjalną „ofiarę”? Jakie miejsca najczęściej odwiedza Twój bogaty facet? Podczas weekendowej zabawy w klubie raczej nie poznasz swojego przyszłego męża, a potencjalny Sugar Daddy niekoniecznie bywa na charytatywnych aukcji (choć nie traktuj ani pierwszej, ani drugiej opcji jako reguły). Wybór miejsca spotkania swego Pana Bogatego to bardzo ważny — i kolejny — krok Twojego projektu.


Ok, wybrałaś miejsce, poznałaś ciekawego faceta — ale co dalej? Jak postępować z kimś, kto na co dzień nie może opędzić się od kobiet? Uświadom sobie swoje atuty, zainwestuj w siebie — i zobacz, jak ta sytuacja wygląda z perspektywy bogatego faceta. Ostrzegam: ten fragment planu bywa gorzki! W ten sposób realizujesz jednak kolejny punkt swojego projektu.


Warto go przejść, bo po nim lądujesz gładko na kolejnym etapie gry. Kiedy znajdziesz się już w polu zainteresowań swojego Bogatego Faceta, musisz szybko ogarnąć ten całkowicie nowy dla Ciebie świat. A zatem — czas dowiedzieć się, jak on myśli, jakie ma przekonania, i co możesz zrobić, żeby go do siebie przekonać. Albo oczywiście — zrazić, bo ta zabawa jest jak pole minowe. Nie wierzysz? Przekonasz się o tym sama. To następny w kolejności etap projektu „Bogaty facet”. A kiedy uda Ci się przejść od ostatniego etapu, zwycięstwo będzie bardzo słodkie.


I tak właśnie wyglądać może Twój projekt, zatytułowany Bogaty Facet. Marzenia nie wystarczy przecież mieć — trzeba rozłożyć go na mniejsze czynniki i powoli, sukcesywnie, krok po kroku realizować je etapami. Oczywiście nigdy nie możesz wykluczyć, że swojego wymarzona faceta z milionem na koncie poznasz ot tak sobie, po prostu przy okazji — zakochacie się w sobie i Ty spędzisz resztę życia na białej kanapie, ciesząc się przywilejami bogatej żony. Ale co, jeśli tak się nie stanie? Chcesz zdać się na przypadek? Myślę, że nie. Dlatego Moja Droga Kursantko i Koleżanko — powtórzmy kroki projektu Bogaty Facet po kolei jeszcze raz:

KROK NR 1 — Wybierz swój konkretny cel


KROK NR 2 — Wybierz strategię, która będzie pasować do Twojego celu


KROK NR 3 — Wyselekcjonuj miejsce zdobycia, czyli poznania celu


KROK NR 4 — Zobacz sytuację oczami faceta, poznaj jego świat i sposób, w jaki myśli


KROK NR 5 — Do ataku!


KROK NR 6 — Nie panikuj i nie wpadaj w pułapki: poznaj pole minowe, a wszystko będzie dobrze

Zadanie dla Ciebie

Jeśli już wiesz, że projekt Bogaty Facet to coś zdecydowanie dla Ciebie, skonkretyzuj swoje marzenie tak dokładnie, jak tylko się da. Nie myśl jednak, jak powinien WYGLĄDAĆ Twój mężczyzna. Skoncentruj się na jego stylu życia — i tym, kim TY chciałabyś być u jego boku. Co Ci odpowiada? Co podoba Ci się najbardziej? Jakie życie u jego boku chciałabyś prowadzić?


Pamiętaj że niewiele jest osób, którym pieniądze dosłownie spadają z nieba: Twój facet będzie musiał chodzić do pracy, zarabiać, może dużo podróżować. Czy marzysz o mężczyźnie, który pracuje w stałych godzinach, ma stabilne zajęcie i popołudniami wraca do domu? Czy wolisz facetów, których życie jest bardziej dzikie, nieprzewidywalne? A może marzysz o kimś, kto w domu bywa rzadko, i odwiedza Cię tylko raz na jakiś czas?


Jest wiele stylów życia, a za każdym stylem stoją jakieś decyzje i konsekwencje: także dla Ciebie. Styl życia to praca, ale też sposób spędzania czasu wolnego, wybór kierunków podróży, charaktery jego przyjaciół i ludzi jakimi się otacza, nawet marka samochodu! Pomyśl uważnie, jakiego faceta pragniesz dla siebie. Nie musisz się ograniczać do jednego typu. Myśliwy, który wybiera się na polowanie, rzadko kiedy nastawiony jest tylko na jeden łup.

Czas na analizę możliwości…

Witaj po krótkiej przerwie. Mam nadzieję, że poświęciłaś chwilę na zadanie. Jak widzisz, drobne kroczki w projekcie Bogaty Facet zostały już przez Ciebie zrobione. Teraz przemyślmy kolejną, zasadniczą dla Twojego projektu kwestię. Sprowadzić ją można do prostego pytania:

Jakiego związku pragniesz?

Wiem, że chodzi Ci o związek z bogatym facetem, o to żebyś była szczęśliwa, doceniona, rozpieszczana… Ale — czy myślałaś konkretnie, jakiego rodzaju ma to być związek? Na co jesteś gotowa, w jakiej roli czułabyś się najlepiej? Nie traktuj tego pytania powierzchownie. Od odpowiedzi, której udzielisz samej sobie, zależeć może bardzo wiele!


Bo przecież inaczej będziesz wyglądać, działać, zachowywać się jeśli chcesz się tylko dobrze zabawić albo wyjechać na świetne, ekskluzywne wakacje. A zupełnie inaczej, jeśli planujesz znaleźć dobrego — i dobrze zarabiającego — męża. Jeśli jednak pomylą Ci się te dwie strategie, i zaczniesz bogatego męża szukać w nocnym klubie… Albo w ogóle nie przemyślisz, czego chcesz, i sama nie będziesz wiedzieć czy odpowiada Ci bycie tą trzecią w czyimś związku… No cóż — brak planu to gwarancja chaosu. I ostatecznie — klęski.


Dlatego nie daj się zaskoczyć, i posłuchaj uważnie. Oto najczęstsze scenariusze, jakie są do Twojej dyspozycji podczas projektu Bogaty facet. Każdy może mieć różne zakończenia, i to TY te zakończenia możesz przewidzieć i wcześniej zaplanować. Na początku do wyboru masz dwie opcje: strategię znajomości KRÓTKOTERMINOWEJ i DŁUGOTERMINOWEJ. Wiesz o co chodzi, więc nie będę tłumaczyć: albo chcesz związać się z kimś na dłużej, albo preferujesz szybkie, gorące znajomości. Zacznijmy od tego ostatniego scenariusza.

STRATEGIA KRÓTKOTERMINOWA:

SZYBKO, ALE INTENSYWNIE

Opcja dobra dla Ciebie, jeśli: szukasz niezobowiązujących znajomości, nie robisz planów i nie do końca chcesz się z kimś wiązać na stałe (choć niczego też oczywiście nie wykluczasz). Bardzo chętnie pozwolisz się porozpieszczać, ale wolisz nie traktować niczego zbyt poważnie. Życie jest dla Ciebie dobrą zabawą i chcesz wykorzystać każdą możliwość. Noc w klubie przy najlepszych drinkach, jednorazowy shopping i weekend w fajnym hotelu, tygodniowe wakacje na greckiej wyspie? Wszystko jest dla przemyślenia, jeśli gra jest warta świeczki.

Koszty: Noc może pomylić się czasem z dniem, a chwilowa zabawa i zauroczenie — z uczuciem. Uważaj, żeby nie dać się wykorzystać. To, co dla Ciebie znaczy wiele — dla Twoich partnerów może być dosłownie niczym. Nie pomyl się w ocenie i dobrze szacuj: kto bawi się tutaj kim? Kto kogo wykorzystuje? Kto ma prawdziwą przewagę?

Korzyści: Jeśli dobrze rozegrasz sytuację — będą szybkie i natychmiastowe. W związkach tego rodzaju możesz liczyć na natychmiastową gratyfikację.

I to by było na tyle, jeśli jesteś zwolenniczką życia w stylu „jedna noc i torebka Korsa należy do mnie”. Oczywiście przy wielokrotnym powtarzaniu takich przygód może to być strategia na kilka dobrych lat. Musisz jednak uważać, żeby koszty nie były większe niż zyski.

Więcej możliwości i ruchów daje Ci gra na związek trwający dłużej — lub całkiem długo. Tu możliwe są trzy główne scenariusze: związek typu Sugar Daddy (bogaty mężczyzna, który płaci za Twoje utrzymanie, jednak nie wiąże się z Tobą emocjonalnie), sytuacja typu „ta trzecia”, oraz „chcę być Twoją żoną”. Oraz ich krótki zarys i podsumowanie zysków oraz strat.

STRATEGIA DŁUGOTERMINOWA:

OPCJA 1 — SUGAR BABY / SUGAR DADDY

Opcja dobra dla dla Ciebie, jeśli: potrzebujesz realnego wsparcia finansowego, ale chcesz się przy tym także dobrze bawić. Masz do życia nastawienie biznesowe i potrafisz zainwestować, żeby ostatecznie wyjść na swoje. Emocjonalne więzi nie są Ci niezbędne do szczęścia, choć oczywiście byłoby miło, gdyby Twój Sugar Daddy był kimś, z kim dałoby się przyjemnie spędzać czas.

Koszty: Sytuację pozornie masz stabilną, ale jednak nie do końca. Tkwisz na rozdrożu — ani nie jesteś samotna, ani też nie jesteś w związku. Związek bez zobowiązań może skończyć się w każdej chwili. Sugar Daddy w większości przypadków nie jest zainteresowany emocjonalnym zaangażowaniem się. Jeśli się znudzisz lub zaczniesz sprawiać problemem, możesz być dla niego produktem do szybkiego zastąpienia.

Korzyści: Cieszysz się swobodą singielki: masz dużo czasu i niewiele obowiązków. Jednocześnie korzystasz z przywilejów kobiety w związku z hojnym i nie stroniącym od prezentów mężczyzną. Sugar Daddy — szczególne jeśli mieszka i pracuje w innym kraju — gwarantuje pełne emocji spotkania, hojność i mnóstwo przygód.

STRATEGIA DŁUGOTERMINOWA:

OPCJA 2 — TA TRZECIA

Opcja dobra dla dla Ciebie, jeśli: widzisz korzyści tam, gdzie inni widzą głównie straty. Czujesz, że dostajesz to co najlepsze — żadnych przykrych obowiązków, nudnej rutyny czy bezsensownej codzienności. To zostawiasz innym, a dla siebie bierzesz ekstra prezenty, wycieczki i drobne, choć kosztowne upominki.

Koszty: Możesz zaangażować się emocjonalnie, lub ulec manipulacji z jego strony. W najgorszym wypadku możesz stracić kilka dobrych lat, pełniąc rolę „zastępczej żony”: nie ciesząc się przywilejami kochanki, i nie otrzymując jednocześnie przywilejów jakie należą się małżonce (od szacunku społecznego po życie na odpowiednim poziomie).

Korzyści: przy dobrze rozegranej z Twojej strony sytuacji zyskujesz sporo błyskawicznych profitów. Jeżeli jesteś odpowiednio zdeterminowana i dobrze rozegrasz swoją partię, z „tej trzeciej” możesz stać się żoną. Twoje szanse na to są tym wyższe, im szybciej rozegrasz sytuację. W miarę, jak Twój partner zacznie przywiązywać się do sytuacji „dwie kobiety i on”, możliwość wskoczenia na miejsce jego żony oddala się.

STRATEGIA DŁUGOTERMINOWA:

OPCJA 3 — ŻONA / MĄŻ

Opcja dobra dla dla Ciebie, jeśli: masz przemyślaną swoją drogę życiową, i wiesz że właśnie teraz jest Twój najlepszy czas. Nie rozmieniasz się na drobne — zamierzasz przeprowadzić swoją inwestycję tak, aby mieć najwyższą możliwą stopę zwrotu. Jesteś bardzo rozsądną kobietą i z pewnością odniesiesz w życiu sukces.

Koszty: dwie pułapki mogą przeszkodzić Ci w realizacji planów. Pierwsza — wybierzesz zbyt szybko, druga — zbyt długo będziesz zwlekać z decyzją, mając nadzieję na coś lepszego. Jeśli jednak zaufasz intuicji, wszystko powinno iść jak po maśle.

Korzyści: rezygnujesz z tymczasowych profitów „tu i teraz”, wiedząc że doczekasz się ich w przyszłości. Kobiety, które marzą o bogatym mężu i zabierają się do tego projektu z głową, doskonale wiedzą czego chcą. Grasz o całe swoje życie — to wysoka stawka, więc i korzyści mogą być nieziemskie.

I tak mniej więcej przedstawiają się możliwości na rynku bogatych facetów. Gdzie widzisz siebie, moja droga Czytelniczko? Kogo zamierzasz szukać? Jaką rolą dla SIEBIE jesteś zainteresowana? W projekcie Bogaty facet nie bierz pod uwagę tylko jego — mężczyzny z zasobami finansowymi. Myśl także o sobie, bo to Twoje życie, i właśnie Ty musisz nim aktywnie kierować.

Zadanie dla Ciebie

Poznałaś cztery możliwe scenariusze związków z bogatym facetem. W którym widzisz samą siebie najbardziej? Który w ogóle Ci nie odpowiada? Weź notes i długopis, i podziel kartkę na cztery części. W kolejnych częściach wpisz: Przygoda, Sugar Daddy, Ta trzecia, Żona.


Teraz każdą część podziel raz jeszcze na dwie części — po jednej zanotuj wszystkie plusy sytuacji, a po drugiej minusy. Wpisuj wszystko, co uda Ci się dostrzec. Pisz tylko z własnej perspektywy! W tym ćwiczeniu ważne jest to, co dla Ciebie stanowi wadę albo zaletę każdego układu. Wypisuj te elementy tak długo, aż będziesz pewna że nic więcej nie przychodzi Ci do głowy. Teraz spójrz, co widzisz na swojej kartce. Czy najwięcej plusów jest na pewno tam, gdzie zakładałaś na początku?


Przeanalizuj wynik ćwiczenia i zastanów się, jakie wnioski możesz z tego wyciągnąć.

Rozdział 3.

Kim on jest? Co robi?
Gdzie pracuje?

Ok, wracamy do tematu faceta — a konkretnie: bogatego, stabilnego finansowo mężczyzny. W tym rozdziale będziemy wspólnie zastanawiać się i analizować — co o nim wiemy, poza faktem że posiada pieniądze? Przeczytaj ten rozdział uważnie, rozwiąż też końcowe zadania. Im więcej będziesz wiedziała o facecie swoich marzeń, tym większa szansa, że zdobędziesz do niego dostęp, a w dalszym ciągu: jego zainteresowanie i uczucie. Dlatego z tej części książki dowiesz się gdzie zamożny mężczyzna najczęściej mieszka, jak spędza wolny czas, w co inwestuje, a wreszcie które kobiece cechy ceni sobie najbardziej. A zatem — zaczynajmy

Trochę statystyki

Za osobę bogatą w Stanach Zjednoczonych uznaje się każdego, kogo roczny dochód brutto wynosi powyżej
380 000 dolarów, co daje w przeliczeniu na miesiąc 31 500 dolarów pensji (czyli ok. 114 000 złotych miesięcznie). W roku 2016, na 140 milionów złożonych w USA deklaracji podatkowych, zeznań podatkowych POWYŻEJ wspomnianych 380 000 dolarów rocznie było 1 milion 500 tysięcy.

Tak, dobrze przeczytałaś: w Stanach Zjednoczonych jest MILION SIEDEMSET TYSIĘCY osób, których dochód przekracza 31 500 dolarów, czyli 114 000 złotych — na miesiąc.

W Polsce sytuacja nie wygląda tak zachęcająco. Zacznijmy od prostego porównania. Pensja MINIMALNA w Luksemburgu to równowartość ok. 8 300 złotych miesięcznie. Tymczasem aby wejść do grona najlepiej zarabiających w Polsce wystarczy… 7200 złotych brutto miesięcznie. Szokująca różnica, prawda?


Żyjemy jednak w polskiej rzeczywistości, a zatem nie załamujmy rąk — projekt „Bogaty mężczyzna” sam się przecież nie zrobi. Przyjrzyjmy się polskiej warstwie zamożnych mężczyzn. Przede wszystkim — kogo zaliczymy do tej grupy?


Niemal na palcach rąk policzyć można polskich miliarderów, których majątek odpowiednio wynosić musi miliard dolarów. Jak donosi miesięcznik Forbes, w 2015 roku w Polsce mieliśmy 25 miliarderów, w 2016 — 32. Za milionerów uważa się naszym kraju osoby, posiadające płynne aktywa o wartości minimum miliona dolarów. Takich ludzi, czyli właśnie milionerów, w Polsce jest około 41 000. Dla porównania: w Wielkiej Brytanii mieszka ponad
2 miliony milionerów, w Niemczech i Francji po ok. 1 milion 600 tysięcy, a w dużo mniejszych od naszego kraju Czechach — około 33 000.


41 tysięcy milionerów na kraj, liczący 38 milionów milionów ludzi, to niezbyt wiele. Znacznie łatwiej można spotkać tu ludzi zwyczajnie zamożnych: tych, których miesięcznie i roczne dochody są znacznie wyżej niż krajowa średnia. Jeśli nie jesteś sfokusowana tylko i wyłącznie na posiadacza miliona dolarów (lub więcej), przeczytaj kilka danych na temat „przeciętnego” bogacza w naszym kraju.


Jak wynika z podsumowania dziennika Rzeczpospolita, w 2016 roku w Polsce ok. 20 000 osób zarobiło więcej niż milion złotych rocznie. Nie czyni ich to jeszcze milionerami, jednak zdecydowanie jest to trzecia pod względem posiadania grupa społeczna (zaraz po miliarderach i milionerach). Sięgnijmy teraz po zeznania podatkowe za ubiegły rok. Co można w nich wyczytać? Wiadomo, że najwyższy, czyli 32-procentowy PIT płacą wszyscy, którzy zarabiają więcej niż 85 528 zł rocznie — co oznacza przynajmniej 7500 złotych średniego dochodu miesięcznego. Średnie zarobki najbogatszych to 18 000 zł miesięcznie dla drugiej skali podatkowej i aż 31 000 dla rozliczających się liniowo. Takich osób, które zaliczają się do drugiej skali podatkowej lub są płatnikami podatku liniowego było w 2016 roku w Polsce milion.

Policzmy więc: 32 miliarderów +41 000 milionerów +20 000 osób o dochodach milion zł rocznie + milion osób z najwyższej płatnym zeznaniem PIT.

Razem to całkiem niemała grupa, prawda? I do niej z całą pewnością masz możliwość i szansę się dostać.

Ok, patrzmy dalej na fakty i statystyki. Gdzie mieszka statystyczny polski bogacz? Gdzie spotkasz go najłatwiej? Tu nie ma większego zaskoczenia: najwięcej bogatych i bardzo bogatych ludzi mieszka w dużych miastach. Aż 
5 400 milionerów rozliczało się w urzędach skarbowych województwa mazowieckiego, czyli Warszawie i okolicach. 2 000 osób z najwyższymi dochodami złożyło swoje zeznania podatkowe w Wielkopolsce, której stolicą jest Poznań. Zaraz za województwami mazowieckim i wielkopolskim znajdziemy obfitujące w milionerów Górny Śląsk i Małopolskę. Jeden milioner przypada średnio na 1941 Polaków, a najwięcej ich w stosunku do liczby mieszkańców jest na Mazowszu: 1 milioner na 991 osób. Na przeciwległym biegunie znajduje się Lubelszczyzna, gdzie stosunek ten wynosi 1 do 4392. Niemal równie „biednie” jest w województwie opolskim (1 do 4263 mieszkańca).


Nietrudno wyciągnąć z tego wnioski. Nawet, jeśli jesteś bardzo zdeterminowana, aby znaleźć dla siebie odpowiednio zamożnego mężczyznę, ale los sprawił, że mieszkasz np. na wsi pod Lublinem — Twoje szanse na sukces statystycznie są niestety mniejsze. Co możesz zrobić? Przemyśl swoją strategię, oceń właściwie możliwości — i szukaj bardziej intensywnie lub… przeprowadź się!


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 34.13
drukowana A5
za 59.62