E-book
1.47
drukowana A5
13.18
bezsensowny tomik poezji

Bezpłatny fragment - bezsensowny tomik poezji


5
Objętość:
49 str.
ISBN:
978-83-8245-349-2
E-book
za 1.47
drukowana A5
za 13.18

czas

czas mija

szybko

nieubłaganie


jeszcze wczoraj był nowy rok

a już święta za pasem


wszystko mija

dzień za dniem

tydzień za tygodniem


nawet nie wiesz

kiedy

a już minął rok czy dwa


życie ulatuje ci przez palce

ale co to za życie?


już lepiej nie czekać


i skończyć to

tu i teraz

depresjo

depresjo

droga przyjaciółko

dlaczego odwiedzasz mnie tak często?


przychodzisz rano

gdy zmywam z powiek ślady snu


i w środku dnia

kiedy znoszę trudy zajęć mych


oraz wieczorem

gdy zmęczony

kładę głowę na posłanie

czekając na sen


odwiedziny twe

bolesne


odbierają siły

i do życia chęć


i wciąż pchają

w objęcia śmierci

czarnej

złej

a tak upragnionej


depresjo

proszę

odejdź


nie chcę już dłużej żyć

inni mają gorzej

nie ważne co cię trapi

jakie problemy

sprawy

przygniatają

miażdżą

odbierają dech


oni powiedzą

„inni mają gorzej”


twe problemy

dla ciebie

ogromne

wielkie

nie do pokonania

dla innych

malutkie

nieznaczące nic


w obliczu ich spraw

jesteś nikim

malutkim nieudacznikiem

niepotrafiącym nic


„nie przejmuj się”

„nie smuć się”


ciągle słyszysz to z ich ust


i masz dość


nóż ostry

przecina żyły

ciepła krew

strumieniem

leje się


i tak to się kończy


ty płakałeś sam

w pokoju swym zamknięty


a oni?


na pogrzebie twym

jesień

za oknem deszcz


ponury

ciemny świat


i ty


rutyna cię dobija

smutek zżera od środka

a myśli samobójcze wykańczają


masz już dość


ale jesteś zbyt słaby

by wstać

wyciągnąć z szuflady nóż

i podciąć sobie żyły


wycierasz więc jedynie łzy

w wyrwaną kartkę z kalendarza


i wypatrujesz końca


niedługo zima


a później wiosna


może wraz z roślinami


twoja chęć do życia

powróci do życia?

kto

kto będzie płakać nad mym grobem?

kto upadnie na kolana

ukryje twarz w dłoniach

powstrzymując łzy?


nie wiem


depresja podpowiada: nikt

serce mówi: ukochany zwierz


a jak naprawdę będzie?


nie wiem


być może

jakaś staruszka

stanie nad nagrobkiem mym

i uroni łzę

gdy zobaczy

że tak młody człowiek

poddał się

i zakończył życie swe


tak marne

tak słabe


ale i


jedyne

kys

pada słowo

depresja


niektórzy w śmiech

inni z niepokojem rozglądają się w około


są też tacy

co pogardliwie prychają

i lenistwo wytykają


pada słowo

samobójstwo


strach w ich oczach jest już dobrze widoczny

nie rozumieją

i nie chcą zrozumieć


ale i tak

jeden czy drugi

rzuci

„zabij się”


spełnij ich żądanie


a oni?


zdziwieni

że tak się kończy

ten ich wytwór wyobraźni

i lenistwo

ludzie

nie przejmuj się

tym co o tobie mówią


nie zwracaj uwagi

na ich wyzwiska

lekceważący wzrok


nie są ciebie warci

ignoruj ich


i nie załamuj się

bo jeden nazwie cię

debilem

albo zjebem


nie warto


nawet jeśli miałbyś

zamknąć się

w małej celi

zwanej samotnością

nie przejmuj się


lepiej jest być smutnym samemu

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 1.47
drukowana A5
za 13.18