E-book
34.13
drukowana A5
55.19
drukowana A5
Kolorowa
73.08
Głębia Oceanu

Bezpłatny fragment - Głębia Oceanu

Poezja Tom II

Objętość:
131 str.
ISBN:
978-83-8155-948-5
E-book
za 34.13
drukowana A5
za 55.19
drukowana A5
Kolorowa
za 73.08

Miłość jest życiem, jego największą wartością.
To właśnie w niej rozkwitają wiersze, czyny i wszystko inne.
Miłość jest sercem całości.
Kiedy serce stanie, umiera wszystko inne, wszystko staje się zbędne, bezużyteczne…

— Włodzimierz Majakowski

Anna Jankowiak 23.05.2019 r

Dedykuję Synowi Wiktorowi Oskarowi Fedro

Oraz mojej inspiracji jego Ojcu Stanisławowi

EPITAFIUM II

Płyniemy wciąż
Maleńką łódką
Na przeciw snom
I naszym smutkom
Płyniemy w dal
Gdzieś z biegiem rzeki
Na przekór dniom
I w świat daleki
Gdzieś w naszych snach
Są tamte dni
Gdzieś w sercu ból
A w bólu ty
Nie wrócisz już
Nie wrócą sny
Wciąż będę ja
Ale gdzie ty?
I w pustce świata
Mijają lata
Noce bez ciebie
I szare dni
12. 09. 2009 r.

Wielkie Nadzieje…

Odkąd pamiętam pragnąłeś mnie tak
Jakby ci ze mną, mnie było brak
Ogień spojrzenia płonął w twych oczach
Wielkie marzenia, pragnienia, sny
Ciągle uciekam przed tobą jak mgła
Mogła bym chcieć lecz nie wiem do dziś
Czy te nadzieje spełnione, czy nie
Czy ty mnie pragniesz, czy ja tylko śnię
I tak od lat nie chcemy chcieć
Wciąż próbujemy, nadzieję mieć
Wciąż oddalamy, od siebie się
Ty o czymś marzysz, ja o czymś śnię
Wielkie nadzieje, pragnienia, sny
A w nich zaklęte słowo my
Czy w tych nadziejach spełni się żar
Czy pozostaną wielkie, w nich czar…
30. 11. 2010 r.

Zbuntowany anioł…

Zbuntowany anioł z nieba spadł
I do serca twego po cichu się wkradł
Trzepocząc skrzydłami odganiał złe sny
Sypiąc iskierkami pisał słowo ty
Aureolą świecił tobie w ciemną noc
Dotykiem otulał ciebie w ciepły koc
Spojrzeniem obiecywał miłość aż po dzień
Uśmiechem ukoił duszy resztę drżeń
Zbuntowany anioł który spada raz
I zostaje w sercu nieskończony czas
Ni wyrwać go z duszy kiedy wpadnie tam
Ni zapomnieć o nim aż do nieba bram
Ja wiem w każdym sercu miejsce swoje mam
Każdemu serduszku ten promyczek dam
Bo kiedy ktoś zobaczy mnie choć jeden raz
Do końca żywota tęskni cały czas
Zbuntowany anioł tak wiem że to ja
Tak rzadko na niebie pojawia się skra
Bo raz na sto lat zdarza się ten dzień
Gdy anioł na ziemię przychodzi jak cień
I choć zbuntowany kochacie go tak
Jakby w waszym życiu aniołów był brak
Bo na tej ziemi anioła potrzeba
Który zbuntowany uciekł prosto z nieba
29.11.2010 r.
Wszystkim którzy mnie kochają

Ona jest panią…

Ona jest panią
Władczynią nocy
Ona przychodzi
Po każdą duszę
Ona jest panią
Ona ma motyw
By zabrać ciebie
Do dziury w niebie
Ona nie słucha
Ona nie pragnie
Jej zdanie wieczne
Jego nie nagniesz
Ona jest panią
Włada orężem
Ona przecina
Twój życia węzeł
Ona jest panią
Panią cierpliwą
Ona przychodzi
I mówi pass
Kiedy ją widzisz
Nadchodzi wieczność
Zapada ciemność
Ostatni raz…
26.11.2010 r.

Zbyt szybcy…

Zbyt szybcy
W biegu po śmierć
Zbyt wściekli
By marnie żyć
Spragnieni
By razem być
Odchodzą
W nicości czerń
Zbyt mądrzy
By kochał świat
Słów braknie
By mówić wciąż
Lecz piszą
Wciąż słowa te
Modlitwą
Jak echem snów
Zbyt szybcy
By być tu znów
Niechciani
Brakuje słów
26. 11. 2010 r

Z marzeń utkani

Z marzeń utkani
Na jawie w snach
Ukołysani deszczem
W śród traw
W poszumie lasu
W liściach wśród drzew
W zadumie ciszy
W okrzyku mew
Z marzeń utkani
I z kropli rosy
W śladach na pisaku
Stup naszych bosych
W dymie ogniska
I w śpiewie łąk
We mgle porannej
Dotyku rąk
Z marzeń utkani
Idą przez świat
Oni wciąż młodzi
Pomimo lat
Z marzeń utkani
Oboje tak
tak blisko siebie
Że siebie brak
26. 11. 2010 r.

Dziecino moja

Dziecino moja ty pięknie śpij
Ja ci opowiem bajki do snu
Dziecino moja zaśpiewam ci
O tym jak będzie gdy wrócisz tu
Dziecino moja te wszystkie dni
Kiedy do serca tuliłam cię
Tak wiele znaczą, tak kocham je
Dziecino moja, dziecino śpij
Dziecino moja, słodyczy ma
Znów wrócą chwile szczęścia
Dziecino moja, gwiazdeczko ma
Na niebie świecą gwiazdy
A ja wciąż czekam dziecinko ma
Na snów spełnienie i powrót twój
Dziecino moja śnij kolorowo
I niech się spełnią twoje sny
Dziecino moja ja kocham cię
I w moich snach wciąż jesteś ty
Dziecino moja ty teraz śpij
Ja będę czuwać u twego łóżka
Dziecino moja i spełniać sny
Maleńkie twoje stęsknione
Dziecino moja a teraz śpij
Ja duszą czuwam u twego łóżka
26,11, 2010 r.

Idę dalej…

Idę dalej swoją drogą
Kto chce może ze mną iść
Nic na siłę w życiu nie ma
Każdy o tym dobrze wie
Kiedyś może jeszcze razem
Może będzie taki czas
Lecz dziś każdy ma swą drogę
Każdy cele swoje ma
Nie ma siły na los życia
Nie ma także prostych dróg
Może kiedyś się spotkamy
Może wcale to wie bóg
Dziś jest droga, los prowadzi
Każdy swoją własną ma
Ja dziś idę, idę dalej
Bóg me ścieżki dobrze zna
Nie powracam do przeszłości
Ścieżką życia do nicości
Taka droga w życiu mym
Idę dalej z losem swym
26.11. 2010 r,


Dedykuję wszystkim moim przyjaciołom

Wybacz…

Wybacz proszę memu sercu
Szepty, łzy i tajemnice
Wybacz proszę memu sercu
To czym ciebie nie zachwycę
Wybacz słowa mojej duszy
Wybacz to co cię nie wzruszy
Moje serce wybacz mi
Wybacz wszystkie gorsze dni
Wszystko w sercu to co było
Wybacz mi tę smutną miłość
Wiesz że serce głupie moje
Robi to czego się boję
Zrozum wybacz moje sny
Wiem że możesz właśnie ty
Ty rozumiesz świat inaczej
Tobie właśnie wytłumaczę
To co w sercu moim siedzi
To co wyje w mojej duszy
Inni nic nie zrozumieją
Ciebie tylko to coś wzruszy
26. 11. 2010 r
Jednemu z moich przyjaciół… za to że jesteś…

Rodzina

Rodzina to podstawa
To jest początek szczęścia
Rodzina to jest miłość
To wszystkie piękne zejścia
Rodzina to żelazo
Jak spiż zahartowana
Przez życie idzie razem
Nigdy nie załamana
Rodzina to marzenie
To w sercu mym schowane
Rodzina jest ze sobą
Przez życie swoje całe
Rodzina to oddanie
To miłość nieskończona
Rodzina cudem dla mnie
Rodzina… gdzie jest ona?
25.11.2010 r

Święty Judo…

Święty Judo mój patronie
W głębi nieba gdzieś schowany
Utul mnie w swej mocy dłonie
Zagój me bolesne rany
Święty Judo ty przeczysty
Daj mi świat ten rzeczywisty
Spełnij pragnień jedno tchnienie
Ocal moje dziś istnienie
Daj mi miłość mą malutką
I na przeciw wyjdz mym smutkom
Zapal słońca ciepły blask
Przywróć mnie do swoich łask
Otrzyj wszystkie gorzkie łzy
Daj mi w życiu słowo my
Zwróć mi sercu okruszynę
Sprowadz do mnie mą dziecinę
Niech się spełnią me marzenia
Zwróć nam nasze dwa istnienia
Ocal miłość naszą, schroń
I wyciągnij do nas dłoń.
25.11.2010 r.
Świat mnie nie rozumie, dedykuję Tobie synu mój

Matko…

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 34.13
drukowana A5
za 55.19
drukowana A5
Kolorowa
za 73.08