E-book
6.83
drukowana A5
39.38
Bertrand Russell

Bezpłatny fragment - Bertrand Russell

a pacyfizm, liberalizm, i anarchizm


Objętość:
249 str.
ISBN:
978-83-8126-035-0
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 39.38

Wstęp

Rozprawa pod tytułem „Bertrand Russell a pacyfizm, liberalizm i anarchizm” stanowi próbę przedstawienia myśli wybitnego filozofa przez pryzmat trzech doktryn. Jeżeli miałbym ambicję wyczerpać temat i ukazać go drobiazgowo, z szeroko zakreślonymi analizami porównawczymi, nie do obalenia byłby zarzut niekompletności przerobionego materiału. Nie mam jednak takiej ambicji, gdyż jest ona niemożliwa do zaspokojenia nawet na poziomie pracy doktorskiej. Ośmielę się dodać, że ambicja ta jest również — niepotrzebna. Myślę, że uda się, na podstawie najbardziej reprezentatywnych dzieł myśliciela, przedstawić jego poglądy dotyczące wymienionych doktryn.

Odnoszono się osobno do domniemanego pacyfizmu Russella, dyskutowano nad jego ewentualnym liberalizmem, w dygresjach podnoszono potencjalny anarchizm filozofa. Spróbuję połączyć te wątki. Nie będzie to rewolucyjny zabieg, ale może wnieść pewną świeżość do dysputy. Ponadto świadomie sformułowałem temat tak, żeby zasugerować dystans Russella wobec „izmów”. Jako wybitny logik zdawał sobie sprawę z instrumentalnego jedynie charakteru nazw. Russell, jak sam przyznawał, był w młodości rasistą, imperialistą i heglistą. Nie sposób wymienić wszystkich etykietek, którymi określali go podczas długiego życia: opinia publiczna, środowisko akademickie, antagoniści.

Ramy czasowe pracy pokrywają się z czasem życia autora „Dziejów filozofii Zachodu”: 1872—1970. Decyduję się objąć cały okres życia Russella ze względu na wartość pokazania możliwie kompletnego procesu myśli wybitnej jednostki. Takie rozwiązanie wydaje się logiczne i cenne, choć cierpi na tym postulat drobiazgowej dokumentacji. Nikt jednak nie byłby w stanie w pojedynkę zebrać i przeanalizować wszystkich pism autorstwa Russella, a tym bardziej wszystkich pism dotyczących Russella. Przyjąłem metodę polegającą na dogłębniejszym traktowaniu okresu rozpoczynającego się od wielkiej wojny, niż czasu przed nim. Choć arystokrata w 1914 roku miał już 42 lata, duży dorobek naukowy i był postacią znaną, dopiero z wybuchem pierwszej wojny światowej zajął wyraźne stanowisko w doktrynach społeczno-politycznych. Na potrzeby pracy nie mogę zrezygnować z przedstawienia głównych kierunków działalności pisarza w latach 1945—1970, ponieważ był to okres jego największego wpływu na bieżącą politykę i opinię publiczną.

Koncentruję się na zagadnieniach pacyfizmu i liberalizmu ze względu na silne zainteresowanie Russella tymi doktrynami. Wydaje mi się interesujące, jak ambiwalentnymi uczuciami je darzył — do tego stopnia, że panowały skrajne opinie o postawach brytyjskiego intelektualisty. Z jednej strony bywał nazywany par excellence pacyfistą albo liberałem, z drugiej — pojawiali się pacyfiści i liberałowie odmawiający mu stanowczo prawa do posługiwania się którąkolwiek z tych nazw.


Pacyfizm Russella należy, jak sądzę, przedstawić chronologicznie, ze względu na wydarzenia historyczne determinujące pacyfistyczne zachowania. Inaczej — problemowo — potraktuję liberalizm, który u Russella był wartością bardziej stałą. Anarchizm jest dodatkiem uzupełniającym i uwypuklającym najważniejsze treści w dorobku Russella.

Zamierzam również zaprezentować rozwój i najważniejsze zagadnienia pacyfizmu, liberalizmu oraz anarchizmu w XX wieku. Posłużę się w tym celu rozprawami zwolenników wspomnianych doktryn — Petera Brocka (pacyfizm), Stephena Macedo (liberalizm), Richarda Sylvana (anarchizm), i innych. Podam przykłady krytyki i próby obrony tych teorii politycznych, jak również ich wzajemny stosunek do siebie.

Wszystkie trzy rozdziały mają zasadniczo podobną konstrukcję: dzielą się na dwie części, z których pierwsza koncentruje się na myśli i działalności Russella odnoszących się do doktryny i wydarzeń politycznych, a druga omawia tworzące doktrynę myśli innych ludzi i wydarzenia polityczne — czasem również odnoszące się do Russella.

W Rozdziale I omówię te aspekty doktryny Russella, które dotyczą pacyfizmu. Oprócz myśli prześledzę także jego działalność jako pacyfisty. Zwrócę uwagę na ewolucję postaw, którą wyznaczają daty: 1901 (koniec z postawą imperialistyczną), 1914 (początek I wojny i silne zaangażowanie na rzecz pacyfizmu), 1939 (II wojna światowa i poparcie Aliantów), 1949 (przełamanie przez Stalina monopolu Stanów Zjednoczonych na broń jądrową — zaangażowanie w pacyfizm nuklearny). Porównam książkę Russella „Freedom and Organization” do analogicznego dzieła z kontynentu, autorstwa Benedetto Crocego, aby opisać ich słowami szok roku 1914 i charakter nowej epoki. Przeanalizuję książkę „Droga do pokoju”. Spróbuję ponadto wskazać swoiste cechy pacyfizmu Russella. Część drugą poświęcę przedstawieniu obrazu pacyfizmu w XX wieku, z przypomnieniem tradycji z poprzednich epok. Przyjrzę się dwudziestowiecznej problematyce wojny i pokoju, militaryzmu i pacyfizmu — ich wartościom, historii, i czynnikom wpływającym na te zjawiska. Wymienię najważniejsze ruchy pacyfistyczne działające w interesującym nas okresie oraz najważniejsze wydarzenia polityczne tych czasów. Przedstawię także sylwetkę Gandhiego.

W Rozdziale II prześledzę stosunek Russella do liberalizmu klasycznego, gospodarczego i współczesnego liberalizmu politycznego. Omówię myśl filozofa dotyczącą tematów podnoszonych najczęściej przez liberałów — zwłaszcza wolności, demokracji, kapitalizmu i prawa. Przedstawię też sylwetkę Johna Stuarta Milla, którego osobowość i doktryna miały dla Russella zasadnicze znaczenie w młodości. Druga część będzie zawierać reprezentatywne wypowiedzi liberałów na wymienione wyżej tematy, ze wskazaniem na różnice i podobieństwa z twierdzeniami Russella. Dodam do nich zagadnienie zależności liberalizmu i pacyfizmu.

Rozdział III będzie próbą odpowiedzi na pytanie o skłonności anarchistyczne uczonego. Przedstawię jego stosunek do nowatorskich ruchów społecznych, głównie na podstawie książki „Drogi do wolności”. Zwrócę uwagę na Russellowskie postulaty odnoszące się do władzy. Prezentując anarchizm skupię się na motywacjach anarchistów i ich wizji społeczeństwa. Szczególnie ważne rozważania w tej części będą dotyczyły centralnego problemu anarchistów — władzy. Poza tym zasygnalizuję argumenty krytyków doktryny, jak również jej zwolenników, a także podam przykłady związków między anarchizmem a pacyfizmem i liberalizmem.


W rozprawie posłużę się jedynie wybranymi, najbardziej reprezentatywnymi dziełami Bertranda Russella. Zajmę się nade wszystko książkami: „Władza” (w kontekście liberalizmu i anarchizmu), „Droga do pokoju” (pacyfizm), „Drogi do wolności — socjalizm, anarchizm, syndykalizm” (z akcentem na anarchizm). Nie do przecenienia okaże się autobiografia brytyjskiego filozofa, która wzbogaca obraz tła historycznego i osobistych motywacji, a zawarte w niej listy pozwalają pogłębić wiedzę o ewolucji jego myśli. Uwzględnię także następujące pozycje: „Dzieje filozofii Zachodu”, cykl wykładów „Władza i jednostka”, zbiory esejów: „Szkice sceptyczne”, „Szkice niepopularne”, i inne.

Wokół osoby Bertranda Russella wyrosła literatura olbrzymich rozmiarów, głównie w Anglii i Ameryce, gdzie ukazują się systematycznie monografie filozofa. Monumentalnym dziełem o życiu uczonego jest „The Life of Bertrand Russell” autorstwa Ronalda W. Clarka. Korzystam poza tym głównie z polskich opracowań. Analizę filozofii społecznej arystokraty przeprowadziła Aldona Litwiniszyn w pracy „Filozofia społeczna Bertranda Russella: ideał a rzeczywistość”. Etyczne konotacje Russellowskiego pacyfizmu opisał Tadeusz Kamiński w książce „Myśl pacyfistyczna Bertranda Russella”. Losy Russella z akcentem na ewolucję myśli politycznej prześledził Andrzej Wilk w rozprawie „Bertrand Russell — biografia polityczna”.


Aby przybliżyć osobowość myśliciela, przedstawię teraz zarys jego biografii.

Bertrand Arthur William Russell, 3rd Earl Russell Of Kingston Russell, Viscount Amberley Of Amberley And Of Ardsalla, pochodził z arystokratycznej rodziny z tradycjami liberalnego radykalizmu. Jego dziadek był projektantem reformy wyborczej Reform Bill z 1832 r. i premierem w latach 1846—1852 oraz 1865—1866. Już we wczesnym dzieciństwie stracił rodziców i był wychowywany przez babkę. Samotną i emocjonalną młodość wypełniały mu matematyka, filozofia i historia. Edukowano go w domu, który opuścił jako 18-latek na rzecz Cambridge, gdzie z czasem ukierunkował się w stronę tego, co później zostanie nazwane filozofią matematyczną. Na słynnej uczelni trafił do elitarnego klubu „Stowarzyszenie”, gdzie toczyły się dyskusje na tematy filozoficzne i polityczne. Później związał się luźno z Fabianami, ponieważ przyjaźnił się z ich liderami — małżeństwem Webbów. Jako członek znakomitej rodziny mógł często wymieniać poglądy z przedstawicielami urzędującego gabinetu. W polityce był więc zanurzony niezależnie od swojej woli.

Od czasów młodości wiedział, że będzie uczonym. Zamierzał opanować rzeczywistość poprzez podsumowanie i przekroczenie dotychczasowych osiągnięć zarówno w dziedzinie nauk ścisłych, jak i humanistycznych. Szybko stał się erudytą na wielu polach wiedzy. Przede wszystkim zajmował się matematyką. Już w 1900 r. był uznany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli tej nauki, ale był to dopiero początek jego sukcesów. Owocem morderczej pracy dziesięciu lat stało się, napisane wraz z Alfredem Whiteheadem, dzieło „Principia Mathematica” — rewolucyjna i klasyczna dziś pozycja z dziedziny logiki i matematyki. Po jej ukończeniu, w roku 1910, Russell postanowił zmienić akcenty w swoich zainteresowaniach i zająć się historią, myślą polityczną, oraz samą polityką.

Początkowo związał się z partią liberalną, ale nie odniósł sukcesu w wyborach roku 1910. Poza tym liberałowie nie mieli do niego zaufania z powodu jego poglądów obyczajowych. Wkrótce znalazł się w partii pracy. Kandydował w roku 1922 i 1923, ale nie został wybrany. Od 1931 roku, kiedy zmarł jego starszy brat, na Bertranda Russella przeszedł tytuł lorda i tym sposobem stał się członkiem Izby Lordów. Bywał w niej jednak rzadko.

W świetle ówczesnej moralności był skandalistą — deklarował publicznie agnostycyzm, popierał związki otwarte. W późniejszych latach stworzył teorię wychowania pozbawioną dogmatów religii i patriotyzmu. W życiu osobistym wprowadzenie tych założeń okazało się kłopotliwe. Miał w sumie cztery żony, a szkoła elementarna, którą prowadził przez 7 lat (1927 — 1934), nie spełniła jego oczekiwań.

Na uwagę zasługuje zawiązana w 1913 roku przyjaźń z Josephem Conradem, nie tylko ze względu na polskie pochodzenie tego drugiego, ale z powodu znaczenia, jakie uczony przypisywał tej znajomości. Prowadzili długie rozmowy i świetnie się rozumieli. Każdy z nich był pod wrażeniem drugiego. Na cześć starszego pisarza Russell dał na imię swojemu synowi: Conrad.

Uczony przywiązywał dużą wagę do uczuć. Twierdził, że wydarzenia, które wywołują silne emocje zmieniają życie, podobnie jak odkrycia rozumowe. Wyrażając się ściślej — uczucia i rozum u Russella uzupełniają się. Tak było, kiedy w 1901 r. zmienił spojrzenie na świat, będąc świadkiem ataku bólów swojej przyjaciółki. Następna ważna cezura to rok 1914, kiedy filozof postanowił zapobiec wojnie, a później bronić osób sprzeciwiających się służbie wojskowej z powodów sumienia (obiektorów). Uczuciom poświęcił część swojej doktryny, np. pochwalając pozytywne instynkty. Te twórcze, żywiołowe siły pozwalały mu także przetrwać chwile zwątpienia.

Podczas wielkiej wojny Russell zaangażował się całkowicie po stronie pacyfistów, w wyniku czego stracił etat na uniwersytecie i trafił do więzienia. W tym czasie napisał m.in. „Political Ideals”, „Przebudowę społeczną” i „Drogi do wolności — socjalizm, anarchizm, syndykalizm”, oraz opublikowany w licznych gazetach list do prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrow’a Wilsona.

Po wojnie wrócił do filozofii, założył szkołę elementarną, a następnie wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Publikował bardzo dużo esejów. Niektóre z nich zostały wydane w zbiorach „Śmiertelnicy i inni” oraz „Szkice sceptyczne”. W 1936 r. wydano jego „Drogę do pokoju”. Podsumowaniem filozofii społecznej Russella z tego okresu jest „Władza — nowa analiza społeczna” z roku 1938, w której zastosował nowatorską metodę polegającą na użyciu terminologii nauk ścisłych do nauk społecznych..

Na wieść o wybuchu wojny Russell nie miał wątpliwości — należy pokonać Hitlera. W 1944 r. wrócił do Londynu. W latach czterdziestych, na potrzeby wykładów w Ameryce, pisał historię filozofii, która wydana jako „Dzieje filozofii Zachodu i jej związki z rzeczywistością polityczno-społeczną od czasów najdawniejszych do dnia dzisiejszego”, stała się bardzo popularną książką po obu stronach Atlantyku. Jej oryginalność polega na tym, że jest „subiektywnym podręcznikiem” historii filozofii, bada — o wiele dogłębniej niż inne ówczesne książki o tym profilu — tło społeczno-polityczne, i jest znakomita w stylu. Kilka lat później Russell wydał skróconą wersję „Dziejów…”, zatytułowaną „Mądrość Zachodu”, której wartością jest obecność licznych rysunków, zdjęć i map, a także oryginalny koncept — graficzna prezentacja różnych teorii filozoficznych.

Po II wojnie światowej 73-letni filozof stał się jeszcze bardziej aktywny niż dotychczas. Okazało się bowiem, że ludzkość stanęła przed nowym, wielkim zagrożeniem, spowodowanym wynalezieniem bomby atomowej. Od tej chwili Russell postanowił zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do katastrofy. Często występował publicznie, czego przykładem są: apel Russella-Einsteina, listy do mężów stanu Wschodu i Zachodu, artykuły w gazetach, liczne wykłady na całym świecie. Brał również udział w tworzeniu nowych instytucji, m.in. Komitetu Stu, Fundacji Bertranda Russella, Trybunału Russella, Ruchu Pugwash, oraz uczestniczył w zebraniach organizacji miedzynarodowych. W tym czasie stał się osobą cenną dla rządu brytyjskiego, który wysyłał go na różne misje, m.in. do Berlina w czasie mostu powietrznego (1948). Przede wszystkim jednak uczony sam sobie wyznaczał misje: m.in. podczas kryzysu kubańskiego i wojny w Wietnamie. Skalę publicznego szacunku dla Russella dobrze oddaje rok 1950, kiedy filozof otrzymał dwie prestiżowe nagrody: Order Zasługi (Order of Merit) i Nagrodę Nobla. Aktywny tryb życia uczony utrzymał do końca. Zmarł w lutym 1970 roku, zostawiając gigantyczny dorobek, do dzisiaj odkrywany i opracowywany.


***


Russell stworzył doktrynę wywodzącą się z różnych tradycji, ale przede wszystkim respektującą potrzeby czasów globalizacji, odzwierciedlającą najnowsze odkrycia naukowe, opartą na wiedzy o psychice człowieka; zorientowaną na szczęście jednostek i społeczeństw, ograniczenie władzy i decentralizację; postulującą utworzenie rządu światowego stojącego na straży pokoju; akcentującą zagrożenia cywilizacyjne, zwłaszcza groźbę zagłady ludzkości. Jest to doktryna światocentryczna, wywodząca się z filozoficznego spojrzenia na rzeczywistość (filozofii analitycznej). Cechuje ją racjonalizm i humanizm. W kwestii władzy i wolności jednostki — jest liberalna, na gruncie stosunków własnościowych — socjalistyczna. Największą wartość przypisuje wolności jednostki i rozwojowi cywilizacji.


Dziękuję Panu Profesorowi Karolowi Joncy za opiekę nad pracą i cenne uwagi.

Rozdział I
Bertrand Russell a pacyfizm

Russell wobec pacyfizmu

Narodziny i rozwój


“Odkąd zaczęła się wojna czuję, że nie mogę być już pacyfistą.” Wypowiedź ta, umieszczona w liście do przyjaciela w roku 1940, jak wiele innych później, dowodzi zmiany przekonań 68-letniego Bertranda Russella. Jak doszło do rezygnacji z pacyfistycznej postawy, tak aktywnie wyrażanej przez niego w czasie wielkiej wojny? Niewątpliwie przyczynił się do tego międzywojenny obraz świata: błyskawiczne zmiany cywilizacyjne dotykające każdej dziedziny życia oraz nowy układ polityczny z coraz silniejszymi państwami totalitarnymi. Bezprecedensowe zagrożenia wykluczały, jego zdaniem, skuteczność pacyfistycznych akcji. W cytowanym liście dał wyraz obecnemu stanowisku: “Gdybym był dość młody, aby samemu walczyć, zrobiłbym to, ale o wiele trudniej jest nakłaniać do tego innych.”

Daleko wcześniej, w roku 1914, kiedy dla mieszkańców Anglii wybuch wojny stawał się z dnia na dzień coraz bardziej prawdopodobny, Bertrand Russell — fellow Uniwersytetu Cambridge, znany dotychczas jako autor monumentalnego dzieła matematycznego “Principia Mathematica” — wystąpił z propozycją sprzeciwienia się udziałowi Wielkiej Brytanii w konflikcie. Podważał sens uczestnictwa swojego państwa w walkach między narodami. Ówczesne nastroje, jak stwierdzi po latach, zmieniały się gwałtownie: o ile w momencie apelu popierała go większość kadry uniwersytetu, niedługo potem wszyscy byli przeciwni, podobnie jak lwia część Anglików. Osamotniony, przerażony entuzjazmem tłumów na ulicach Londynu, nie zrezygnował z agitacji.

Przedtem życie ustatkowanych Brytyjczyków przedstawiało się dość beztrosko, stabilnie i dostatnio. Przez dekady wiktoriańskie członkom zamożnych angielskich rodzin — do których zalicza się Russell, wnuk premiera — powodziło się znakomicie: system polityczno-ekonomiczny imperium sprawdzał się, kolonie przynosiły zyski, rosły majątki. W najśmielszych domysłach nie przewidywali bezpowrotnego załamania dotychczasowej, spokojnej egzystencji.

Ówczesne angielskie zadowolenie z siebie obrazuje wypowiedź Maurice’a Sheldona Amosa, znajomego Russella zajmującego urzędnicze stanowisko w Egipcie. Pisał w 1899 r.: „nasza działalność kolonialna i handlowa jest zaledwie nikłym odbiciem potężnego blasku tego najważniejszego płomienia, który spala koła literackie i filozoficzne. W istocie prawdziwym obliczem dzisiejszych czasów Anglii są cechy Wielkiej Epoki, w której przy doskonałym ustroju politycznym, kierowanym przez liberalną, szanowaną i nie budzącą niczyjej zazdrości arystokrację, niezliczone miliony zamożnej klasy pracującej współzawodniczą z kulturalnymi i bogatymi sferami stanu średniego w entuzjazmie dla Imperium, w lojalności wobec Tronu i szacunku dla wiedzy”, etc.


Russell w autobiografii kładzie nacisk na 5 minut roku 1901, które stały się dla niego momentem przełomu światopoglądowego. Pani Whitehead w jego obecności przechodziła ostry atak bólów związanych z chorobą serca. To przykre, prywatne wydarzenie uruchomiło w umyśle filozofa ciąg myśli na najbardziej zasadnicze tematy. “W ciągu pięciu minut” — pisze — „przeleciały mi przez głowę mniej więcej takie refleksje: samotność duszy ludzkiej jest nie do zniesienia — nic nie może do niej przeniknąć z wyjątkiem najwyższego napięcia takiej miłości, jaką głoszą religijni kaznodzieje — wszystko, co nie wynika z tej pobudki, jest szkodliwe albo w najlepszym razie bezużyteczne; stąd wniosek, że wojna jest zła, a wychowanie w szkole publicznej okropne, że należy potępić stosowanie przemocy, i że w stosunkach międzyludzkich należy dotrzeć do samego jądra samotności w każdym człowieku i do niego przemówić.” To quasi-mistyczne doświadczenie podkreśla Russell w swojej autoanalizie jako moment konwersji, chwilę, od której zaczyna się powolna zmiana wielu jego przekonań. Dalej jednak wiódł systematyczne życie skoncentrowane m.in. na opracowywaniu teorii zbiorów. Dopiero poprzez następne osobiste odrodzenie w roku 1910, a potem wydarzenia roku 1914, skutki momentu konwersji staną się widoczne. “Moje życie przed rokiem 1910” — pisze po latach arystokrata — „było tak całkowicie odmienne od mojego życia po roku 1914, jak życie Fausta przed spotkaniem i po spotkaniu z Mefistofelesem.”

Russell określa rok 1901 jako ten, w którym przestał być imperialistą, a stał się pacyfistą — miał wówczas 29 lat. Napięcie między Niemcami a Wielką Brytanią i związana z nim popularność militaryzmu, nie wróżyły, zdaniem uczonego, nic dobrego. Jego motywacją było złagodzenie atmosfery strachu i nienawiści, które napędzał nacjonalizm (z tego samego powodu w tym czasie popierał utrzymanie wolnego handlu) „Niemniej jednak” — przyznaje Russell we wspomnieniach — „zostałem w 1902 roku członkiem małego klubu nazwanego Współczynniki, założonego przez Sidneya Webba w celu rozważania zagadnień politycznych z mniej lub więcej imperialistycznego punktu widzenia. (…) W istocie większość członków do głębi mnie oburzała. Pamiętam oczy Amery’ego błyszczące żądzą krwi na myśl o wojnie z Ameryką, do której, jak oświadczył z zapałem, musielibyśmy uzbroić wszystkich dorosłych mężczyzn. Któregoś wieczora” — dodaje — „sir Edward Grey (podówczas nie będący na urzędzie) wygłosił mowę popierającą politykę Ententy, która nie została jeszcze przyjęta przez rząd. Wymieniłem bardzo dobitnie moje zastrzeżenia co do tej polityki i podkreśliłem, że może ona doprowadzić do wojny, ale nikt się ze mną nie zgodził, wobec czego wystąpiłem z klubu. Jak się dalej okaże, moją pozycję przeciwko pierwszej wojnie światowej rozpocząłem w możliwie najwcześniejszym momencie.”

Znamienna dla pierwszego okresu Russellowskiego zainteresowania pacyfizmem jest jego wypowiedź o Lwie Tołstoju: „Moim zdaniem” — pisał — „cenna w Tołstoju jest jego zdolność do właściwego osądu etycznego oraz percepcja konkretnych faktów” Dodawał jednak: „jego teoretyzowania są oczywiście bezwartościowe. Największym nieszczęściem dla rodzaju ludzkiego jest to, że posiada on tak niewielką zdolność rozumowania.” Filozof reagował więc z racjonalnym sceptycyzmem i uprzedzeniem wobec swoistego wschodniego romantyzmu. Chciał, żeby postawa społeczno-polityczna człowieka wynikała zarówno z rozważań ściśle rozumowych, jak i uczuć. Tołstoj — jako pacyfista i anarchista, pustelnik pełniący rolę guru, odpychał Russella swoją surowością, którą filozof polecał poddać zabiegom freudowskiej psychoanalizy w przeświadczeniu, że surowość ta wynika z patologicznego poczucia winy. Stosunek Russella do Tołstoja był typowym przykładem stosunku wykształconego Anglika — ceniącego umiar i ewolucyjne zmiany — do tego rosyjskiego oryginała: połączeniem szacunku i sceptycyzmu.

Tym niemniej właśnie Tołstoj uwrażliwił Anglosasów na sprawy nazwane później obywatelskim nieposłuszeństwem, biernym oporem i sprzeciwem sumienia. Przyjaciel Russella tak oto komentował w 1904 r. artykuł Tołstoja w „Timesie”: „Trzeba będzie setek lat, aby znieść wojnę i owi oporni rekruci Tołstoja zapoczątkują płomienną falę męczeństwa. Tacy właśnie ludzie staną się coraz liczniejsi w całej Europie i w końcu tak zawstydzą ludy europejskie, że będą patrzyły na wojnę i nienawiść między narodami tak jak Ty [Russell], a nie tak, jak czynią obecnie.” List zdradza, że Russell zajmował już publicznie stanowisko pro-pacyfistyczne. Jednakże daleki był wtedy od pacyfizmu absolutnego. Uznawał na przykład, że wyścig zbrojeń jest konieczną funkcją państw współczesnych. Jednocześnie nie ukrywał, że pokój jest dla niego wartością naczelną.

Kirk Willis przypomina przedwojenne epizody aktywnego uczestnictwa filozofa w życiu społeczno-politycznym: kampanię na rzecz reformy ceł w 1903 roku, poparcie ruchu sufrażystek w 1907, kandydowanie w wyborach 1910 roku. Stoi jednocześnie na stanowisku, że dopiero I wojna światowa wywołała zasadniczy przełom w życiu i poglądach Russella. Należy się z tym zgodzić, zwłaszcza że w wielu wypowiedziach potwierdza to sam Russell.


Wielka wojna


Lata 1914—1918 w życiu Russella charakteryzowała — jak sam wyznał — “jedność opinii i uczuć”. Choć nie był powołany do wojska, zdecydował się czynnie wyrażać pacyfizm. Robił to uczestnicząc w organizacji No-Conscription Fellowship oraz publikując liczne artykuły, w których obok aktualnych propozycji zakończenia wojny budował swoją teorię pacyfistyczną i, szerzej, doktrynę polityczną. Zdecydowanie i pochłonięcie sprawą dobrze oddaje wypowiedź z Portretów z pamięci: „Poczułem głos Boga. Wiedziałem, że powinienem protestować, cokolwiek mogłoby z tego wyniknąć. Pochłonęło mnie to całkowicie. Jako miłośnika prawdy uderzała mnie narodowa propaganda wszystkich sąsiednich krajów. Masakra młodych ludzi” — pisze Russell — „ściskała moje serce jako człowieka o niespełnionych uczuciach rodzicielskich. Jako miłośnika cywilizacji trwożył mnie powrót do barbarzyństwa.” Wielowymiarowość obrazu postawy Russella w tym czasie wzbogacają informacje o mniej ważnych, niefrasobliwych wręcz jej aspektach — za przykład niech posłuży fakt, że Russell, który był wcześniej abstynentem na podłożu ideowym, teraz zaczął używać alkoholu — również na podłożu ideowym. „Zacząłem pić dopiero wtedy” — wyjaśnia uczony — „gdy król ślubował abstynencję podczas pierwszej wojny. Jego celem było ułatwienie zabijania Niemców i dlatego wydawało się, że musi być jakiś związek pomiędzy pacyfizmem a alkoholem.”


Od początku wojny filozof uczestniczył w wiecach w angielskich miejscowościach, gdzie agitowano za jak najszybszym zakończeniem działań zbrojnych. Argumentowano, że rząd podaje nieprawdziwe informacje i w różny sposób manipuluje społeczeństwem, by utrzymać poparcie dla bezsensownych walk. Jednak pacyfistyczne wiece spotykały się z niechęcią, a nawet agresją. Na jednym z nich kilku uczestników, w tym Russella, dotkliwie pobito. Opinia publiczna opowiadała się w latach 1914—1915 zdecydowanie za wojną, a pacyfistów traktowano jak zdrajców. Uczony spotkał się z ostracyzmem otoczenia. Wymowne tytuły rozdziałów w rzetelnej biografii Russella autorstwa R. W. Clarka, dotyczących lat wielkiej wojny: Against the stream (Pod prąd) i Into Battle (W walce), świadczą o charakterze tamtych lat dla arystokraty.

Russell nie traktował jednak pacyfizmu dogmatycznie, wielu pacyfistów wręcz nie lubił. W 1915 r. pisał w liście do przyjaciółki: “Stanowili odpychającą drużynę. Pacyfiści naprawdę nie są dobrzy. Co jest złego z tą śladową opozycją wobec wojny to fakt, że jest negatywna. Trzeba” — pisał — „znaleźć inne ujścia ludzkiej dzikości, a nie starać się produkować ludzi, którzy są dzikości pozbawieni.” Wypowiedź odsłania wagę, jaką arystokrata przywiązywał do ludzkiej psychiki. Nacjonalistyczne przejawy agresji nazywał niskimi instynktami. Polecał korzystać z odkryć biologii i psychologii, aby przekroczyć prymitywne impulsy przez zaspokojenie ich w sposób bezpieczny dla otoczenia. Bolał nad faktem, że wielu ludzi pozostaje wyłącznie przy niskich instynktach. Najbardziej sprzyja temu wojna. Pisał: “Wojna popełnia to moralne morderstwo w duszach milionów walczących, każdego dnia wielu ulega dominacji zwierzęcej natury z powodu działań, które zabijają to, co w nich najlepsze.”

Egocentryzm jednostki ma swoją kontynuację w etnocentryzmie. „Ludzie” — tłumaczy Russell — „utożsamiają z dobrem to, co służy interesom ich własnych grup, a ze złem to, co działa na niekorzyść ich interesów, nawet jeżeli byłoby to w interesie ludzkości jako całości.” W zgodzie z powyższymi rozważaniami pisał dwadzieścia lat później we „Władzy”: „Impuls do podporządkowania się, który jest równie rzeczywisty i powszechny jak dążenie do przywództwa, ma swoje korzenie w strachu. Nawet najbardziej niezdyscyplinowana grupa dzieci, jaką można by sobie wyobrazić” — dodawał — „stanie się całkowicie posłuszna poleceniom kompetentnej dorosłej osoby w sytuacji zagrożenia, takiej jak pożar; dlatego kiedy przyszła wojna, sufrażystki zawarły pokój z Lloydem George’em. Ilekroć pojawia się wielkie niebezpieczeństwo” — kontynuuje myśl uczony — „większość ludzi odruchowo szuka Autorytetu, któremu się podporządkowuje; w takich chwilach tylko nieliczni myślą o rewolucji. Gdy wybucha wojna, ludzie żywią podobne uczucia wobec swego rządu.”


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 39.38