E-book
9.63
drukowana A5
17.57
drukowana A5
kolorowa
38.42
Bajki dla Nadii

Bezpłatny fragment - Bajki dla Nadii


5
Objętość:
65 str.
ISBN:
978-83-8126-507-2
E-book
za 9.63
drukowana A5
za 17.57
drukowana A5
kolorowa
za 38.42

O czym sówka Nadii opowiadała

Gdy się Nadia urodziła,

Jako pierwszą zabaweczkę

Mamusia sówkę jej kupiła.

Sóweczka była pluszowa,

Miękka i pięknie kolorowa.

Swoimi niezwykle mądrymi,

Wielkimi, sowimi oczami

Patrzyła się na małą Nadię

Całymi dniami i nocami.


Dziewczynka do jej obecności

Bardzo się przyzwyczaiła.

I gdy przypadkiem zabawka

Gdzieś się zawieruszyła,

Tak długo i głośno płakała,

Aż zgubę ponownie dostała.


Czas płynął, Nadia podrosła,

Zabaweczek jej przybywało.

Były różne: świecące, grające,

A nawet głośno mówiące.

Były i duże, i całkiem małe,

Ale nie takie jak jej sówka —

Ukochane i wspaniałe!

Kiedy Nadia pierwszy roczek

Uroczyście świętowała,

Z torcika urodzinowego

Sówka na nią spoglądała.

Ta była: cała lukrowana,

Słodka i ślicznie różowa.

Na głowie dużą kokardę

Jasnoniebieską miała.


Jubilatka z zachwytem

Rączki do niej wyciągała!

Mama Nadii spostrzegła,

Że ta zabawna ptaszyna

Radość córeczce sprawiała.

Wzrokiem jej wszędzie szukała

Oraz uśmiechami obdarzała.

Odtąd sówka nieodłącznie

Małej Nadii towarzyszyła:

Na bluzeczce, na czapeczce,

Na podkoszulku, na pościeli,

Nawet jako zabawka w kąpieli.


Pewnej nocy nasza sóweczka,

Ulubiona, pluszowa zabaweczka,

Która obok dziewczynki leżała,

Przytuliła się do jej uszka

I bardzo cichutko wyszeptała:

„Posłuchaj, moja kochana Nadiu,

Jak nie będziesz w nocy spała,

To ja ci będę całe mnóstwo

Ciekawych bajeczek opowiadała”.


Malutka Nadia się ucieszyła

I uśmiechem zgodę wyraziła,

Ponieważ w swoim łóżeczku

Troszeczkę się nudziła.

Bajeczki były wesołe i ciekawe,

Dlatego bardzo je polubiła.

Sówka znała ich bez liku:

O misiu, o księżniczce,

O lalkach, o pajacyku,

O kotkach, a nawet o grysiku.

Wszystkim wiadomo — sówki

Każdy dzień przesypiają,

A nocami się uaktywniają.

Nadia w sówkę zapatrzona

Robiła to samo co i ona!

Spała w dzień, a w nocy nie,

Teraz już nie nudziła się.


Rodzice się męczyli.

Niewyspani ciągle chodzili.

I nawet nie przypuszczali,

Że winnymi byli oni sami.

Mogli kupić córeczce czaplę,

Sroczkę, sójkę czy pelikana.

Te ptaszki przynajmniej

Przesypiają noc do rana.


A oto bajeczki, jakie sówka Nadii szeptała

Bajka o pajacyku

Opowiem ci, Nadiu, bajkę

O ciekawym pajacyku.

On zawsze i wszędzie chodził

W śmiesznym kapelusiku.

I chociaż był bardzo mądry,

Wręcz niesłychanie, to…

Nie liczono się z jego zdaniem.


Zabawki ze sklepu,

Z działu zabawkowego

Traktowały go jak kogoś

Dziwnego, niepoważnego

I często naśmiewały się z niego.


Niektóre z nich nawet

Pajacyka się wstydziły,

Zwłaszcza te, co ubrania

Modne i drogie nosiły.


Inne, które bliżej go poznały,

Odmienne zdanie o nim miały.

Jego bystry umysł podziwiały,

Gdyż ta kukiełka śmieszna, mała

I czytać, i pisać umiała,

Biegle dodawać i odejmować,

A co ciekawe i niecodzienne,

Wiedziała, jak, i potrafiła

Szybko do pudełka się chować.


Inne dziecięce zabaweczki

Takiej wiedzy nie posiadały.

Zdarzało się, że na niegrzeczne

I kapryśne dzieciaki trafiały.


Pajacyk chciał być kupiony:

Dla dziecka miłego, grzecznego,

Tak jak i on zawsze radosnego.

Dlatego z uwagą obserwował

Tego, co zabaweczki kupował.


Codziennie sklep z zabawkami

Tłumy dzieciaków odwiedzały.

Biegały, szukały, podziwiały, oglądały,

Gdyż zabawek były pełne regały.

A każda bez wyjątku marzyła,

Żeby to właśnie dzisiaj ona

Wybrana i kupiona była.


Radosne dzieci śmieszny kapelusz

Pajacyka zaraz spostrzegały.

A ponieważ był bardzo zabawny,

To z radości aż podskakiwały.

O takiej zabawce marzyły,

O tę zabawkę rodziców prosiły.


Tuląc wybranego swego pajacyka,

Szczęśliwe do domów wracały.

I nawet się nie domyślały,

Że, pomimo iż same zabawkę wybrały

To tak naprawdę?…

One przez pajacyka wybrane zostały!

O małej biedronce

Biedroneczka śliczna, mała

Na krzaku róży mieszkała.

Była bardzo niegrzeczna,

Bo… oszukiwała.

Posłuchaj, moja Nadiu

Ileż ona przez to

Różnych zmartwień miała!

Jak wszystkie mieszkające

Na róży biedroneczki była

Czerwona w czarne kropeczki.


Dumna ze swojej sukieneczki

Codziennie przeliczała kropeczki!

„1, 2, 3, 4, 5! Och! ach! och! ach!

Jakież one są przepiękne,

Zachwycające, wspaniałe

I w swym okrąglutkim

Kształcie wręcz doskonałe!”

Każdego ranka przed lustrem

Z kropelki rosy stała,

Przeglądała się i podziwiała.

Kiedy słoneczko rosę osuszyło,

Oglądanie niemożliwe było.

Szybciutko śniadanko zjadała,

Buciki zakładała i wyruszała.


Ach, gdzie ona była!

Wielu swoich znajomych

W kilku miejscach odwiedziła

I świetnie się bawiła!

Spacerowała i piękne kwiaty

Z zachwytem podziwiała.


Spotkała żółte biedroneczki,

One też miały czarne kropeczki.

Bawić się jednak z nią nie chciały,

Bo wszystkie za lepsze się miały.

Ponadto się przechwalały,

Że aż z dalekich Chin przyjechały.

Wieczorem bardzo zmęczona,

Ale z całego dnia zadowolona

Biedroneczka do domu wróciła.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.63
drukowana A5
za 17.57
drukowana A5
kolorowa
za 38.42