E-book
10.92
drukowana A5
20.81
Bajki dla dzieci poezją pisane

Bezpłatny fragment - Bajki dla dzieci poezją pisane

Objętość:
40 str.
ISBN:
978-83-8245-720-9
E-book
za 10.92
drukowana A5
za 20.81

Kociaki

Najlepszym przyjacielem człowieka są kociaki,

ciepłe, czułe i kochające,

o miękkim sercu, o miękkim futerku,

można się do nich przytulić,

można z nimi porozmawiać,

można się z nimi pośmiać,

można się z nimi pobawić.


Czy to rano, czy wieczorem,

koty są obecne w naszym domu.

Koty są głodne i dają o sobie znać jednym miauknięciem,

koty są lepszym towarzystwem od ludzi,

koty są najpiękniejszym skarbem jakiego mamy.


Kiedy świata mam okropnie dość,

zawsze mnie pocieszą i poprawią nastrój,

nigdy ich z domu nie wyrzucę, bo je kocham,

najbardziej na całym świecie,

i Ty nie musisz tego nigdy zrozumieć,

dlaczego tak jest, a nie inaczej?!

Koty zawsze będą mieszkać w naszym domu,

ponieważ są lepsze od ludzi!


Data: 01. 11. 2020 r.

Kotlet i Kluska

Taka mała i nieporadna,

psotna, zwinna, a czasami złośliwa,

nasza bura koteczka,

o imieniu Kluska.


Skąd to imię nie wiem, wymyślił je Arek,

i tak w końcu się złożyło, że to imię zostało,

i Kluska znakomicie pasuje do Kotleta,

naszego rudego kociaka.


I Kotlet i Kluska to najlepsza jest para,

i długo już są ze sobą, bo aż ponad pół roku,

i miłość wielka ich połączyła,

wielkiego kota i małą koteczkę.

I wiele do szczęścia nam nie potrzeba,

jak radość dwójki cieszących się kotków.


I oboje zwinni i skoczkowi,

i po szafkach lubią pląsać,

i miauczeć w nocy wesoło,

i po naszym domu wędrować,

i w nocy często spokoju nie mamy,

kociaczki buszują jak nie wiem.

I dzień cały nie śpią, a w nocy serenady nam śpiewają,

i tak się jakoś złożyło,

że Kotlet zakochał się w Klusce,

i mężem i żoną kocią zostali,

jak to przystało na wybranków losu.

Data: 13. 11. 2020 r.

O Rybkach

I do naszego wesołego grona,

dołączyły rybki,

i miejmy nadzieję, że na długo z nami zostaną.


I kot i koteczka ich nie połkną na śniadanko,

i przy tych małych istotkach świetnie wypoczywamy,

i odczuwamy spokój psychiczny,

i odczuwamy spokój umysłu,

i takie małe i nieporadne akwarium,

i pluskają w nim: oczka, mieczyki i złote rybki.


I daje ono niezwykły blask i energię,

do naszej pięknej, wiosennej kuchni,

i promyk ciepła dodają do naszego domu,

i tak to jakoś się porobiło,

że zwierzaczki w naszym domu mieszkają!


Data: 13. 11. 2020 r.

O Życiu!

I pewnego dnia na planecie,

narodził się znienacka zarodek w kokonie,

i zawisł on na drzewie.


I czekał przy blasku księżyca na swoje rozwinięcie,

i rozmyślał nad brzegiem jeziora,

jakie to życie jest piękne!


I obserwował inne istotki,

i zauważył, że istnieje dobro i zło na świecie,

i wiedział już, że są niebezpieczne potworki,

jak tylko zobaczył, jak pająk zjada muchę w swej sieci.


I bał się strasznie tego wszystkiego,

jak on da sobie w życiu radę, z tym wszystkim,

i po dwóch dniach od urodzenia,

zobaczył jak inne zarodki,

wykluły się już w piękne formy życia,

były cudowne i różnobarwne,

i zazdrościł im tego!


I to złe uczucie sprawiło jedno,

że nie potrafił się wykluć!

I w końcu spadł z tego drzewa na ziemię do wody,

i prawie się utopił!


I uratował go przypadek!

I zahaczył o wodną gałąź drzewa,

i tym szczęśliwym fartem,

uratował swą nadzieję!

I zapragnął żyć i zobaczyć ten cudowny świat!

I przeżyć go na własnej skórze!


I stał się jakiś cud niezwykły!

I nagle jeziorko się wzburzyło,

i fale zafalowały na wodzie,

i wystrzelił zarodek do nieba,

i ujrzał słońce, które było ciepłe i gorące,

i jarzyło się ono żółtym blaskiem,

i pozytywną energią!


I odnalazł w sobie siłę na przemianę,

i gdy upadał z powrotem na ziemię,

spadł na piękną, czerwoną różę,

i poczuł zapach ciepła i miłości,

i odczuł poczucie bezpieczeństwa,

i odnalazł w sobie siłę,

i po kilku dniach po ostrej burzy,

zobaczył tęczę na niebie,

i poczuł radość życia,

i wówczas przeobraził się w przepięknego motyla,

i wiedział już, że mu nie wolno,

bać się życia!


Data: 16. 11. 2020 r.

Słońce

Widnieje na naszym nieboskłonie,

mała, świecąca kula,

i zobaczyć ją można gołym okiem.


I jarzy się ona żółtym blaskiem,

a po ostrej burzy,

kiedy różnobarwna smuga błyszczy na niebie,

odbija się różnobarwnymi kolorami tęczy.


I przesyła nam poprzez te promienie

pozytywną energię i ciepło,

i kiedy spoglądamy ku górze,

widzimy zarys twarzy na tej kuli,

i szczery, piękny uśmiech kobiety,

to jest nasze słońce,

dające optymistyczny blask w naszym życiu.


I zawsze kiedy na nie patrzymy,

odczuwamy ciepło i radość w sercu,

i tą siłę energii przenosimy do każdej sfery naszego życia.


I uwielbiam patrzeć na słońce, zwłaszcza o poranku,

kiedy to podczas wschodu słońca,

czuję miłość i chęć do dalszego życia.

I uwielbiam obserwować słońce o zmroku,

kiedy to podczas zachodu słońca,

czuję spokój umysłu i psychiki,

odczuwam harmonię ciała i duszy,

odczuwam radość z życia.

Data: 21. 11. 2020 r.

Księżyc w mroku

Spacerując sobie o późnej porze,

po moim pięknym mieście,

i wokoło widzę tylko szarugę i ciemność.


I czuję jak w jednej chwili,

odczuwam strach i napięcie.

I słyszę szelest skrzydeł i szmer liści,

o dziwo o tej dziwnej porze nocy,

i kroczę szybko w ciemnościach przed siebie,

i idę pewnym siebie krokiem.


I nagle z ciemności wyłania się blask światła,

i czuję jak poprzez wizjoner,

w obliczu nieznanej mi siły,

przelatuje mi przed oczami, całe moje życie.


I nagle zauważam jak światło przybliża się do mnie,

i dziwna kula uśmiecha się do mnie,

i to przypomina mi wielki okręg na niebie,

z zarysami twarzy mężczyzny,

to jest nasz księżyc.


Jest on piękny i potężny,

królujący na niebie,

i jarzy się pięknym światłem,

i oświetla mi drogę w ciemnościach,

i dodaje mi siły do życia.


I sprawia, że wszystkie lęki zrodzone z pętli życia,

nagle zniknęły i odczułam spokój ducha i umysłu.


I wszystko stało się nagle przejrzyste,

i wszystko jest dla mnie proste,

i kocham mocno spoglądać codziennie na księżyc,

zawsze, gdy błądzę w mroku,

i zawsze wskazuje mi słuszną trasę,

mojego życiowego marszu.


Data: 21. 11. 2020 r.

Polaris

I wędrując ciemną nocą,

nagle ujrzałam na niebie,

wielką kulę gazową,

błyszczącą srebrnym blaskiem.


I świeci ona najjaśniej ze wszystkich mniejszych gwiazdek,

i jest najbardziej wysunięta ku północy,

i wskazuje mi drogę,

gdzie mam iść i jak mam kroczyć dalej.


I idę prosto przed siebie, pewnym siebie krokiem,

i idę prosto i nie patrzę za siebie,

i idę dalej bez zatrzymywania się,

i uśmiecham się wesoło do siebie od ucha do ucha,

i widzę przyszłość!

Pełną nadziei i pozytywnego blasku.


I wiem, że dam sobie w życiu radę,

i wiem, że mam w sobie dużo siły,

żeby kroczyć w ciemnościach,

i już się nie boję walczyć o swoje,

i już się nie boję pokonywać trudności życiowych,

gdyż posiadam swoją Gwiazdę Polarną — Polaris!

I właśnie dzisiaj odkryłam Ją na swojej drodze!


Data: 21. 11. 2020 r.

Tęcza

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 10.92
drukowana A5
za 20.81