Historia pierwszej Perły Świtu
Między chmurami, gdzie zwykli ludzie nie mają dostępu, jest szczyt Olimpu, gdzie mieści się siedziba bogów. Kłótnie między starymi bogami wybuchają coraz częściej o nic nie znaczące drobiazgi. Obrady w trakcie letniego przesilenia nawet się nie zaczęły przez spór Zeusa, Posejdona i Hadesa. Co ciekawe Hades dostał pozwolenia na udział we wszystkich obradach, chociaż nie wliczał się w skład Dwunastu Olimpijczyków. Jedyną osobą, która miała dosyć sporów była Aphrodite, która nerwowo postukiwała paznokciami w złotą poręcz swojego fotela obitego czarną skórą. Hera znowu wygrażała się Atenie, Artemidzie i Apollowi, a oni nie pozostawali jej dłużni. Przez to zamieszanie zdążyły się odbyć dwie wielkie wojny światowe, zamachy i wszelkiego rodzaju katastrofy. To nie był już świat, jaki zastała Aphrodite po swoim wyjściu z Morza Śródziemnego. Bogowie pozwolili, by niszczał świat. W tej części świata nie ma już piękna. Z Aresem ostatnio było jej nie po drodze, nawet ich rzymskie wcielenia [Wenus i Mars] trzymają się od siebie z daleka. Po wielkim i gorącym romansie zostały tylko zgliszcza. Czuła się samotna. Nie miała tam nikogo bliskiego oprócz Erosa i jego przyjaciela Zefira. To przesilenie miało być decydujące, a bogowie znów zachowują się gorzej niż dzieci. Kobieta wstała ze swojego miejsca i tak jak się spodziewała, nikt jej nie zatrzymał. Powolnym i dostojnym krokiem wyszła z sali obrad i udała się do pomieszczenia, gdzie Eros strzelał z łuku, ćwicząc przy tym z Zefirem, który używał swoich mocy. Popatrzyła na nich, a oni zwrócili oczy w jej stronę. Czas realizacji planu nadszedł. Zabrała ze sobą tylko złote jabłko — pamiątkę ze starych, dobrych czasów potęgi bogów i udała się z mężczyznami do wyjścia. Szli marmurowymi korytarzami, przyglądając się po raz ostatni obrazom dawnej chwały i wielkości. Znaleźli się wkrótce przed wrotami, otworzyli je i weszli na schody mieszczące się wśród chmur. Jej twarz owiał łagodny wiatr z zachodu, który był sprawką Zefira, który użyczył swoich mocy i po chwili Olimp zniknął im z widoku za kolejnymi kłębami chmur. Czas na nową epokę bogów, cztery strony świata muszą się ponownie zjednoczyć: Wschód ♠️, Zachód ♣️, Północ ♥️ i Południe♦️.
Spis treści ~ Ab aquis Cyprius genere: Prologue
1. Aphrodítē genesis
2. Po perłę i jeszcze głębiej
3. Igła w muszli
4. Perła w stogu siana
5. Pomimo błyskawic i wzburzonych wód
6. Każde głębiny skrywają w sobie skarb
7. Jezioro, które tajemnice swoje skrywa
8. Dno głębiny
Aphrodítē genesis
Z morskiej piany,
Z krwi Nieba powstała.
Wyszła na wybrzeże Cypru,
Przepiękna królowa uczuć.
Wystarczyło jedno spojrzenie,
I już miała Ciebie,
Byłeś odtąd na jej skinienie,
Czując się, jak w niebie.
Nikt nie znał dotąd
prawdziwego pożądania,
Na nic innych bogów sprzeciwy,
I tak z Nią nigdy nie zwyciężyli.
Olimp uklęknął przed jej istotą,
Oferując wszystko,
Dali jej tron olimpijski,
Z którego ma wgląd na stworzenie.
Nic nie da uciekanie,
Ani po kątach chowanie,
Aphrodítē i tak Cię znajdzie,
Myśl o uwolnieniu Cię nie najdzie.
Po perłę i jeszcze głębiej
Ocean moich słów,
Rozbija się o Twoje kamienne serce,
Wzruszasz ramionami i masz w poważaniu,
To co usilnie chcę Ci przekazać.
Przez wzburzone fale,
Przez świszczący wicher,
Widzę tylko, jak odchodzisz,
Choć Cię wołam, Ty się nie odwróciłaś.
Tak długo nurkowałam po perłę,
Która okazała się skalnym okruchem,
Polerowałam każdego dnia, modląc się o cud,
Ale to nie Ciebie szukałam.
Wracaj tam skąd przybyłaś,,Perło”,
Może ktoś inny Cię znajdzie i uzna za swój skarb,
Ja nurkuję głębiej,
Potrzebuję czegoś więcej.
Dałaś mi czas do namysłu,
Teraz wiem dokąd zmierzam,
I czego chcę.
Ty już straciłaś miejsce w mojej kolekcji.
Igła w muszli
Byłam szczęśliwa wyławiając Cię w wody,
Myślałam, że w środku skrywasz perłę,
Ale okazało się, że już dawno ktoś podmienił,
Twoje wewnętrzne piękno na garść igieł.
Tyle uczuć, które skrywasz,
Czy nie lepiej dać im się uwolnić?
Myślisz, że auczuciowość Cię dokąś doprowadzi?
Nie tylko Ty masz ciężko!
Na oceanu dnie jest wiele takich muszli,
Każda skrywa, co innego,
Chcesz zaryzykować?
To sama się przekonaj, co chowają.
Życie może być jasne,
Gdy tylko nie żyjesz w czyimś cieniu,
Próbowałam wyciągnąć igły, lecz sama się pokułam,
Ja też potrzebowałam pomocy.
Wokół mnie nagle znalazło się parę nurków,
Którzy umieli mi pomóc.
Taka muszla, jak Ty,
Potrzebuje eksperta, który jej pomoże.
Perła w stogu siana
Czasami odnajdujemy skarb,
W zupełnie niecodziennych miejscach,
Chwilami schodzimy na manowce,
I nagle ktoś pomaga nam wrócić.
Ukształtowały nas próby,
Ścieżki wydeptane przez nasze stopy,
Nikt nie mówił, że będzie łatwo,
Nikt nie uprzedzał, że życie to zagadka.
Dlaczego dzisiaj jest tak mało skarbów?
Teraz wszystko zamieniane jest na podróbkę,
I to w dodatku tandetną ze sztucznym połyskiem.
Prawdziwe piękno ukryte jest w nietypowym otoczeniu.
To nie z zewnątrz muszla ma być piękna,
To wnętrze musi być bogate,
Wypełnione perłową siłą
i perłowymi myślami.
Dopóki utrzymujesz swoją tożsamość,
Nie będziesz wszystkimi, a wszyscy Tobą,
To, że nie pasujemy do naszego otoczenia,
Wcale nie oznacza, że jesteśmy zbędni.
Pomimo błyskawic i wzburzonych wód
Wiele razy upadałam,
Ale się nigdy nie poddałam,
Pragnę kochać i być kochaną,
Chcę, by ktoś był przy mnie blisko.
Jestem w stanie walczyć
do utraty sił,
Jestem w stanie dać Ci
nadzieję na lepsze dni.
Pomimo odległości,
Pomimo różnych kultur,
Nigdy nie mów nigdy kochanie,
Na zawsze masz miejsce w moim sercu.
Jestem w stanie kochać Cię
takim jakim jesteś,
Jestem w stanie żyć
po to, by Cię ochraniać.
Chcę powiedzieć to otwarcie:
Tylko z Tobą chcę kraść gwiazdy z nieba,
Tylko z Tobą chcę budować przyszłość,
Tylko z Tobą chcę być lepszą osobą.
Każde głębiny skrywają w sobie skarb
Im dalej tym więcej trudności,
Oddech staje się cięższy,
A serce z trudem wybija swój rytm,
Nie mogę się poddać przed metą.
Rozgarniam na bok to,
Co mnie otacza,
Odpycham się od realiów
i płynę dalej, szukając.
W poszukiwaniu wciąż jestem,
Każdego dnia szukam mego skarbu,
Gdy zaczynam wątpić,
Ktoś wciąż podnosi mnie na duchu.
Tyle prób za mną i przede mną,
Wierzę dalej i płynę,
Ileż jeszcze mam czekać?
Życie naprawdę uczy nas cierpliwości.
Wytrwale dążę do tego dnia,
Aż Cię spotkam, mój Skarbie,
Nie wiem, kiedy to nastąpi,
Ale po tych próbach, będę gotowa.
Jezioro, które tajemnice swoje skrywa
Jedno oddalone,
Nie wiadomo gdzie położone,
Jest jezioro syren,
Którzy strzegą perły.
Lata przemijają,
Zaraza się szerzy,
Oni wciąż pilnują
i Ciebie oczekują.
Oczekują bohatera,
A nie bezmózgiego zera.
Chcesz uratować świat?
To wykaż się odwagą wraz.
Do wody wskocz,
W płucach trzymając powietrze,
Szukaj tego skarbu,
Jeśli chcesz ocalenia.
Zakażone są także niektóre syreny,
Więc Twoja droga będzie bolesna,
Ale to w Tobie jest ostatnia nadzieja.
W Twoich rękach leży przyszłość świata.
Dno głębiny
Gdzieś na dnie,
Z mieszającymi się prądami,
Mieszają się uczucia zwodzące,
I myśli nurtujące.
Co jeśli istnieje inny świat,
Niż ten który znamy?
Co jeśli ktoś mówi szach-mat,
A my nawet nie znamy reguł gry?
Jeśli każdego z nas wyjęłoby się
z jego strefy komfortu,
To wszyscy byliby tacy sami,
Bo jesteśmy ulepieni z tej samej gliny.
Ukształtowały nas ręce,
Którymi teraz pogardzamy,
Wierzymy, że wzięliśmy się znikąd,
Zapominając o pradawnych mądrościach.
Życie po życiu jest,
Jak podróż z oceanu na ląd,
Trzeba mieć do tego odpowiednie organy,
By przetrwać w danym świecie.
Spis treści ~ Amans mortale et immortale erat amans: Act 1
1. Kości rzucone do walki
2. Mruk grozy
3. Podarunek z blizną
4. Ryk lasu
5. One shot prosto w serce
6. Przewrotna para
7. Wyrocznia serc
8. Pocałunek wieczności
Kości rzucone do walki
Wkraczam dziś do tego świata,
Rzucam Ci wyzwanie,
Zaczęła się wojna,
O nasze serca.
Choć łzy płyną strugami,
Serce targane na wszystkie strony,
Przewrażliwiona na życie,
Które jest zbyt intensywne w zadawaniu bólu.
Czuję się tu sama,
Choć otaczają mnie ludzie,
Czuję, że coraz bardziej chcę do Ciebie,
Poczekaj na mnie, kiedyś tam dotrę.
Mruk grozy
Światła na niebie,
nie jest to dobry znak,
W tej części świata takie rzeczy,
Świecą tylko w nowy rok.
Cisza przed burzą,
Mruk grozy na pustkowiu,
Najciemniej jest zawsze przed świtem,
Czy zmierzamy do końca?
Zagrożenie może być wszędzie,
Cały czas trzeba być czujnym,
Nawet w gronie bliskich,
Nie jesteś bezpieczny.
Podarunek z blizną
Myślałam, że to mi minęło,
Lecz Ty słowami umiesz ranić,
Jak nikt inny, czemu
po takiej przerwie boli bardziej?
Gdy na światło dzienne,
Wychodzą zatarte w jaźni wspomnienia,
Zwijam się w kłębek, powstrzymując łzy,
Nie chcę być słaba, choć wciąż taka jestem.
Tęsknię za latami,
Gdy przed sobą miałam obrońcę,
Teraz jestem odsłonięta i odczuwam
każdy strzał, który we mnie celujesz.
Ryk lasu
Czasami chce się krzyczeć,
Choć nie ma się głosu,
Czasami są chwile odwagi,
Gdy pragniesz się uwolnić.
W zaśnieżonym lesie wszystkie
ścieżki wyglądają tak samo,
A ja zgubiłam przewodnika,
Który znał drogę.
Teraz sama błądzę
wśród gęstwin i ton śniegu,
Potrzebuję pomocy, krzyczę,
Lecz jestem w tym sama.
One shot prosto w serce
Czemu tak łatwo nas zranić?
Czemu tak łatwo płyną łzy?
Czemu Cię tu nie ma?
Czemu jeszcze muszę czekać?
Czas dłuży się w nieskończoność,
Rysuję ósemki palcem,
Biegnę i mijam te same miejsca,
Czas działa na moją niekorzyść.
Stoisz nieopodal,
Gniewnie marszcząc brwi,
Czuję, że coś dzisiaj stracę,
Ale na pewno nie głowę.
Przewrotna para
Byliśmy nieznajomymi,
Gdy nagle poczułam,
Że jesteś mi bliski,
Zapragnęłam Cię poznać.
Szukał_m ze świecą takiej osoby, jak Ty,
Potrafisz wciąż się uśmiechać,
Patrzysz na pozytywy i idziesz dalej,
Kochasz świat, który jest dla Ciebie darem.
Ja jestem niespełnionym artystą,
Błądzącym podróżnym szukającym celu,
Ty bądź moją mapą i światłem,
Gdy będę już gotowa — znajdę Cię.
Wyrocznia serc
Nie lubimy słuchać prawdy,
Najlepiej by każdy sen stał się prawdą,
Dobrze by było gdyby,
Kłamstwa uchodziły na sucho.
W świecie, gdzie panuje równowaga,
Wina i kara,
Nie chwieje się zbytnio waga,
Wszystko neutralizuje się za sprawą:
Dotyku czułości,
Pocałunku miłości,
Potrzeby wolności,
Końca wrogości.
Pocałunek wieczności
W chwilach, kiedy zamykam oczy,
Zastanawiam się, czy to moja ostatnia noc,
Może byłoby tak łatwiej,
Po prostu przestać istnieć.
Chodzę, jak kot swoimi ścieżkami,
Mam dosyć wizji innych,
To ja wybieram, dokąd zmierzam,
Mam dosyć rad, które niczemu nie służą.
Dosyć mówienia, że:
Mogę uczyć się lepiej,
Mogę być bardziej ekstrawertyczna,
Mogę być bardziej takim, jakim oni mnie chcą.
Nastąpiła rewolucja,
Przewrót wszech czasów pod innym nazwiskiem,
Zdobywam szturmem moje życie,
Już nie oddam mojego prawa do decyzji.
Nie mogę poddać się,
Kiedy jestem już tak blisko,
Chwilę poczekam i dam im,
Ostatni pocałunek umierającej czułości.
Spis treści ~ Nomen libidine et romance: Act 2
1. Zamknięte okiennice serca
2. Samozadowolenie
3. Ludzkie wyzwolenie
4. Dziwnostki
5. Ogon syreny
6. Skrzydła wróżki
7. Wieczorna rutyna
8. Miecze rzucone do gry
Zamknięte okiennice serca
Od dzisiaj zamykam się na klucz,
Nic nie będzie ważniejsze od wiedzy,
Znajomi mają swoje życie,
Tak jak i reszta rodziny.
Każdy chce przeżyć, jak najlepiej,
Chwile w krótkim oddechu życia,
Marzyć i osiągnąć niemożliwe,
Mieć o kim albo przy kim śnić.
Zamiast rozpaczać nad przemijającym
czasem, młodością, życiem,
Zacznij miłować jakąś filozofię
Albo zamień się w jednego z tych bez namiętnych.
Samozadowolenie
Co sprawia, że czujemy się dobrze?
To, że czujemy się bezpieczni, kochani, potrzebni?
Zmieniają się marzenia, przemijają wieki,
A miłość wciąż żyje w cieniu.
Każdy z nas w życiu choć raz powinien:
Zostać doceniony,
Osiągnąć jakiś swój cel,
Wykrzyczeć “I love myself”.
Bez żadnego “ale” lub zawahania,
Wytrwale podążać śladem własnych aspiracji,
By odczuwać samozadowolenie.
Tylko Ty masz siłę, by zmienić swoje życie.
Ludzkie wyzwolenie
Gdybyśmy tak wszyscy mogli się uwolnić
od chorób cielesnych i psychicznych,
od wojny i aktów przemocy,
od bólu, głodu i biedy.
Wyzwolić Cię mogą skrzydła.
Osoba, która będzie autorytetem,
Może pokazać Ci, jak skrzydła działają,
Lecz to Ty musisz nauczyć się z nich korzystać.
By polecieć trzeba najpierw
uwierzyć, że się da.
Wolność jest w zasięgu wzroku.
Na co jeszcze czekasz? Leć!
Wolność jest Twoim prawem!
Dziwnostki
Nadchodzą mnie dziwne myśli,
W których odgrywasz główną rolę.
Mógłbyś przestać mącić mi w głowie,
Chciałabym kochać z wzajemnością.
Wciąż coś mi ucieka,
Twój uśmiech, słowa bądź Ty sam,
Ale i tak będę biec
w pogoni za sercem, które woła.
Jesteś głosem,
który słyszę w snach,
Jesteś przebojem,
który ciągle gra na mojej playliście.
Jesteś kimś blisko a jednak daleko,
Jesteś kimś, kto wydaje się nieosiągalny.
Poczekamy, zobaczymy — może kiedyś
— będziesz mój.
Ogon syreny
Za takie widoki o świcie,
Mogę oddać wszystko, co mam.
Powiedz, co i ile chcesz,
A dostaniesz wszystko.
Chciałabym mieć Cię chociaż
na jeden dzień, by przekonać się,
jaki jesteś naprawdę
i czy to Ty mnie wołałeś.
Bo mogłam sobie to ubzdurać,
Po prostu pragnąć kogoś pięknego.
Człowiek lubi sobie stwarzać “nowych bogów”,
Pozwól mi zdefiniować, kim Ty jesteś dla mnie.
Skrzydła wróżki
Zobaczyć coś niespotykanego
i chcieć zachować to dla siebie,
To naprawdę godny pożałowania
ludzki odruch.
Jeżeli kochasz daj wolność,
Jeżeli kochasz pragnij jego szczęścia,
Życie nie jest usłane różami od początku,
Za wszystko trzeba zapłacić jakąś cenę.
Więc wykup każdą kwiaciarnię
i sam usyp sobie ścieżkę z róż.
Własną pracę ceni się bardziej
niż miliona innych.
Szczegóły, które są widoczne z bliska,
Odkrywają prawdy o nas samych,
Mówią, jakimi jesteśmy ludźmi,
Definiują nasze przekonania.
Nie policzysz kropli deszczu,
Nie uchwycisz siedmiu srok za ogon,
Nie znajdziesz końca tęczy,
Ale możesz iść ścieżką własnej legendy
i odnaleźć swój skarb.
Na jednego człowieka przypada
pewna ilość wróżek,
Które pomagają kształtować mu
własną legendę, W zależności od tego,
ile ich potrzebuje, by zmierzać dalej.
Wieczorna rutyna
Biegnę w stronę światła,
Bo wiem, że czekasz co wieczór,
Wysyłając mi znaki z utęsknieniem,
Pragniesz coraz bardziej.
Wiem, że czekasz już długo,
Głupia różnica wieku.
Mi też się to nie podoba,
Chciałabym być już z Tobą.
Płonie moje serce,
Niech pali się wiecznie,
Jesteś paliwem, które daje mi siłę,
Tylko dla Ciebie mogę błyszczeć.
Świat płonie barwą ludzkich serc,
Mieni się czułością i tęsknotą,
Zaufanie i lojalność podwaja się
z dawką Ciebie w każdy mój wieczór.
Miecze rzucone do gry
To nie przypadek,
że o sobie ciągle myślimy.
Śnimy o sobie, co noc,
A w ciągu dnia zastanawiamy się,
co robimy po dwóch stronach świata.
Dostaliśmy oręż,
którym nikt nie nauczył nas walczyć,
Sami musimy odkryć drogi miłości
— naszą konstelację.
W gwiazdach zapisane,
zaszyfrowane przeznaczenie,
Chcę wierzyć, że Cię spotkam.
Błagam nie zostawiaj mnie samej.
Spis treści ~ Due incarnations: Epilogue
1. Odwrotne znaczenie
2. Przeciwne myślenie
3. Tajemnica
4. Świat ze szklanej butelki
5. Zamknięta intencja
6. Pomyślunek
7. Drzwi światła
8. Wyrwa na przestrzeni lat
Odwrotne znaczenie
Czy jeżeli za młodu spotyka nas dużo cierpienia,
to będzie to znaczyć, że w przyszłości się poszczęści?
Zostań moim przeznaczeniem, Chcę byś był kimś
więcej niż tylko zdjęciem w portfelu.
Chciałabym Cię czuć,
Być blisko,
Dawać Ci powody do uśmiechu,
Być wsparciem, nie tylko zza ekranu.
Dlaczego niektórym powodzi się od A do Z?
Czym sobie na to zasłużyli? Pewnie większość tak myśli.
Czasami nie widzimy, że to maska.
Czasami połowę życia ci ludzie byli trainee,
którzy ciężko pracują na własny sukces.
Przeciwne myślenie
Nauczyłeś mnie cieszyć się z każdej chwili życia,
Dziękować za to, co w życiu mam,