Copyright by: ©Ewa Danuta Białek
Instytut Psychosyntezy®. Dr Ewa Danuta Białek
Wszelkie prawa zastrzeżone
WPROWADZENIE
Prezentowana książka jest przeznaczona dla przeciętnego człowieka, zainteresowanego funkcjonowaniem własnego organizmu i pragnącego zrozumieć, wyjaśnione w prosty sposób, jego mechanizmy. Publikując moje książki, dowiadywałam się o tym od moich czytelników. Przez lata przekładałam naukę na język publiczny, będąc jej pasjonatką; z drugiej strony miałam potrzebę pomagania innym osobom w ich ludzkich dramatach. Nie jest moją intencją skierować ją do jakiegokolwiek specjalisty, bo on zajmuje się pewnym wycinkiem funkcjonowania organizmu, a jeśli jakiś problem przekracza jego kompetencje, odsyła pacjenta do kolejnego, jakby bez prawa powrotu, bo on wyczerpał już swoją wiedzę odnośnie danej sprawy czy problemu. Dlatego u jednego przebywamy dłużej, u innego, np. lekarza pierwszego kontaktu, krócej, bo on najczęściej sięga do różnych specjalistów, którzy zajmą się indywidualnie daną kwestią. My tymczasem żyjemy w nadziei, że uzyskamy odpowiedź na nurtujące nas pytanie natychmiast: co nam dolega?
Odpowiedź niestety oddala się w czasie, często w latach świetlnych. Naszą polską rzeczywistością jest zawieszenie w czasie. Dotyczy to nie tylko spóźniających się pociągów, które były już, gdy miałam kilkanaście lat, ale nadal to się nie zmieniło, podobnie jak odpowiedzi z urzędów, choć mają one ustawowo przypisany czas na reakcję zwrotną. Odnosi się też do wielomiesięcznego oczekiwania na wizytę u jakiegokolwiek specjalisty i wynosi on przeciętnie 6–8 miesięcy, a nawet oddala się ponad rok i więcej. W mojej przychodni, gdy chcę zapisać się do lekarza pierwszego kontaktu, dostaję termin odłożony w czasie na 3 miesiące. To daje w zasadzie spokojne oczekiwanie na wizytę, ale jeśli jest to sytuacja wymagająca natychmiastowej porady, sprawa się komplikuje. Czy to jest właściwe rozwiązanie?
Mam ten przywilej, że się tym nie przejmuję, bo w pierwszej kolejności, a także ostatniej, mogę zwrócić się … do siebie i zacząć działać. Ale co ma zrobić przeciętny Kowalski, gdy otrzyma takie przypisanie, a potem, gdy wreszcie szczęśliwie doczeka terminu wizyty — usłyszy w jej trakcie 1 czy kilka sygnałów sms w telefonie, że właśnie jest przekazany kolejnym specjalistom z terminem bliżej nieokreślonym. Sam musi odnaleźć ich w okolicy, a potem ustawić się w niekończącą się kolejkę. A tymczasem codzienna telewizja i środki masowego przekazu anonsują nam codziennie, że „musisz się badać” i że większość pacjentów dostaje diagnozę zbyt późno i… Czy to zasługa czy wina pacjenta? Kto tak naprawdę jest odpowiedzialny za tę sytuację?
Gdy kalendarz wskazuje nam kolejne lata życia, nie wystarcza już jeden specjalista i zwykle przy pojedynczej wizycie otrzymujemy skierowania do kilku naraz. I wtedy zaczyna się bieg przez płotki: kto pierwszy, ten lepszy — tu decyzja należy do każdego z nas, gdzie dzwonimy najpierw. A potem to już loteria. Ostatnio, gdy otrzymałam wreszcie skierowanie od laryngologa do alergologa, natychmiast zadzwoniłam do „najbliższej mi przychodni”, do której mam się przesiadać 3 razy, korzystając z publicznej komunikacji. Mam już swoje lata i nie jeżdżę samochodem. Od razu usłyszałam, że najbliższy termin to grudzień (a jest dopiero początek kwietnia), ale jak nadmieniłam, że zapisuję się tam pierwszy raz i że „na cito”, to spadł z nieba termin za miesiąc. Jako wieloletni pracownik naukowy uczelni medycznych nie mam bowiem przywileju korzystania bez kolejki, więc o ile potrzebuję istotnie wizyty, bo nie mam aparatury do badań w domu, czekam cierpliwie całe miesiące, chociażby rok na rehabilitację. O sanatoriach już nie wspomnę.
W międzyczasie zrobię więc badania w niepublicznej opiece zdrowotnej, aby udać się już z gotowymi wytycznymi do postawienia diagnozy, bo jak nadmieniała pani rejestratorka, terminy są na grudzień, a jest dopiero po pierwszym kwartale roku.
Nie znaczy to wcale, że stać mnie na nie, bo jakby kto chciał wiedzieć, to otrzymuję emeryturę „starego portfela” i koń by się uśmiał, ile ona wynosi. Ja po prostu dbam o zdrowie i ustawiam priorytety. Moje zdrowie jest na pierwszym miejscu.
Ta książka to kolejna synteza wiedzy dotyczącej problemów związanych z wieloma funkcjami organizmu, których efektem mogą być choroby autoimmunologiczne. Sama się z nimi zmagam, bo „leczenie” nie dotyczy przyczyn, a skutków — a więc objawów. A mnie interesują przede wszystkim przyczyny i ich odwołanie. Bardzo to lubię, bo jestem pasjonatką „nauki o sobie”.
Tym razem zajmę się alergiami i nietolerancjami pokarmowymi, w tym nietolerancją histaminy, przyglądając się także odniesieniom do choroby Hashimoto i fibromialgii. To części mojego życiorysu, które miałam okazję powitać lata temu, a nawet z nimi pracować krok po kroku.
Jest takie przysłowie, że aby kogoś poznać, trzeba z nim zjeść beczkę soli. Dotyczy to też problemów zdrowotnych, gdyż choroba to „byt w nas”, z którym należy się zapoznać, a nawet zaprzyjaźnić, nawiązując z nim serdeczny kontakt wzajemnego zrozumienia. Wtedy wiemy o sobie coraz więcej, a w efekcie możemy współżyć razem w zgodzie i odstąpić od swoich żądań (np. w przypadku choroby) lub nawet wycofać się na lata, aby sobie nie szkodzić.
Moim celem w niniejszej książce jest pokazanie własnego wpływu związanego z tym, czym się odżywiamy i jak to oddziałuje na metabolizm organizmu, włączając gospodarkę hormonalną i inne układy, a stąd konkretne skutki w różnych narządach wywołujące dolegliwości chorobowe. Efektem jest jakość życia, a szczególnie gdy mamy już za sobą sporo lat doświadczeń i wiele różnych objawów. Borykamy się z nimi, nie wiedząc, co nam dolega i szukając rozwiązań u kolejnych specjalistów. Rzadko bowiem zdarza się, że otrzymujemy diagnozę u jednego z nich i związany z nią lek usuwający objawy.
Żyjemy w środowisku, które ma fundamentalny wpływ na funkcjonowanie organizmu człowieka, ale nie tylko. Nasze organizmy nie przystosowują się szybko do zmian otaczającego świata, a stąd bronią się przed nim w postaci różnorodnych mechanizmów adaptacyjnych. Ponadto wszechobecny stres wymusza na ustroju nieustanne dostosowywanie, a to zmienia jego metabolizm.
W prezentowanej książce odniosę się do różnorodnych objawów występujących po spożyciu określonych pokarmów obecnych w codziennej diecie. Zwykle nie kojarzymy ich z tym, co jemy, np. kaszlem, cieknącym nosem czy pokrzywką, a raczej odnosimy je do jakiegoś objawu chorobowego, który nas dopadł, np. przeziębienia czy ukąszenia przez owada.
Tymczasem obecne czasy spowodowały, że wiele pokarmów stało się dla nas, jako ludzi, mało bezpiecznymi ze względu na liczne dodatki do żywności, ulepszacze czy wreszcie pozostałości środków ochrony roślin, a nawet antybiotyków, np. w mięsie. Mimo deklaracji, że żywność zawiera ich mniej niż dopuszczalne normy, to powtarzana codzienna dieta prowadzić może do ich kumulacji, niczym dodawanie w najprostszych zadaniach arytmetycznych na poziomie szkoły podstawowej.
Wiele osób doświadcza różnego rodzaju problemów zaraz po zjedzeniu posiłku złożonego z produktów, które uczulają lub wywołują nietolerancje pokarmowe. Te objawy nasilają się u coraz większej liczby osób, jak również narastają z wiekiem.
Moja życiowa droga i własne problemy zdrowotne, poczynając od dzieciństwa i leczenia objawowego na przestrzeni życia u różnych specjalistów, doprowadziły mnie najpierw do immunologii, a następnie do psychologii-psychosyntezy, a stąd do zbierania wszystkiego razem. W ten sposób uczyłam się na sobie, zgłębiając meandry własnego organizmu i stawiając sobie kolejne diagnozy. Niemniej one nie były dla mnie sztuką dla sztuki, a więc szaradą czy zadaniem dla uzyskania rezultatu. Były raczej pewnym zbiorem coraz to nowych danych uzyskiwanych z syntezy czynników oddziałujących na mój organizm od dzieciństwa i możliwością sięgnięcia do nich, aby dotrzeć do przyczyn, które wywoływały konkretne skutki.
Rozwiązaniem dla mnie nie były sam efekt i dobranie leku na niego zmniejszającego objaw. Jeśli bowiem zasilana była stale przyczyna, rezultat nie znikał, a najwyżej zmniejszał swoje oddziaływanie i znowu powracał. Mnie interesowały: przyczyna i jej eliminacja, a przynajmniej zrozumienie i unieważnienie jej oddziaływania.
Ze względu na traumatyczne dzieciństwo, głównymi problemami dla mnie były stres i adaptacja do niego na przestrzeni kolejnych lat życia. Mój organizm był zmuszony do dostosowania własnego metabolizmu do otaczającej sytuacji.
Miałam to wielkie szczęście, że w okresie mego dzieciństwa zatrucie powietrza, gleby i żywności dopiero się zaczynało. Do rolnictwa wchodziły w tym czasie środki ochrony roślin, a do nauki — badania żywności i jej oddziaływania na organizmy zarówno ludzkie, jak i zwierzęce. To można by zaliczyć do eksperymentów na ludziach, adaptacji ich, ale i przeróżnych konsekwencji pojawiających się latami.
Skutki zatrucia środowiska obserwujemy obecnie w postaci coraz liczniejszych, wtedy nieznanych chorób i coraz bogatszych statystyk osób cierpiących na schorzenia nowotworowe i autoimmunologiczne, wspominając jedynie o nich. Do tego celu niezbędne są syntezy, a więc dane na przestrzeni lat, w tym także oddziaływania coraz liczniejszych technologii i konsekwencji ich dla różnych narządów organizmu. O tym wspominałam już w innych moich książkach zawartych w Bibliografii, stąd zachęcam do sięgnięcia po nie. Tutaj posuwam się dalej w moich syntezach, przyłączając coraz to nowsze oddziaływania i ich następstwa dla całego organizmu dotyczące osobistych wyborów pokarmów, którymi się odżywiamy.
W książce zawarłam wiele informacji odnośnie funkcjonowania organizmu człowieka i przemian metabolicznych, ale wracam wielokrotnie zarówno do sfery psychologii, jak i do immunologii, która stała się dla mnie kamieniem węgielnym w moich poszukiwaniach przyczyn chorób, z którymi borykam się przez lata i które, leczone objawowo, przechodzą jedne w drugie. Przez wiele lat wierzyłam różnym specjalistom, do których byłam kierowana, gdyż sama uważałam, że im więcej zbieramy fragmentów w jedną całość, tym lepiej dla efektu w postaci odzyskiwania zdrowia. Niemniej po ponad 20 latach uświadomiłam sobie, że każdy ekspert ma „kawałek prawdy”, a cała prawda leży gdzieś pomiędzy nimi. Natomiast nie dotarłam nigdy do takiego znawcy, który złożyłby to wszystko w całość i wyciągnął wnioski o całości, a nie o poszczególnej części. Po latach, także tych obserwacji, zdałam sobie sprawę, że organizm to jedna całość i nie sposób traktować osobno każdą jego część, nie składając ich razem. I w tym pomogła mi właśnie psychosynteza — nauka o sobie.
I tak zaczęły powstawać kolejne moje książki — syntezy — jako baza do tego, co jest „pomiędzy” poszczególnymi specjalistami. Od zawsze pamiętałam bowiem, że w medycynie były tzw. konsylia, gdzie zbierało się kilku profesjonalistów, aby postawić właściwą diagnozę i rozpocząć skuteczne leczenie.
Przez długie lata mojego życia obserwuję tymczasem „pustkę pomiędzy”, a więc nie ma syntez, a każdy specjalista „leczy osobno różnorodne objawy”, choć one bywają podobne w wielu problemach zdrowotnych. Stąd coraz częściej organizm sam reaguje, gdy dostaje coś, co jest nietrafione, w postaci alergii i nietolerancji, także leków. Ja sama wielokrotnie tego doświadczyłam, dlatego stałam się uważna.
I tu dochodzimy do sedna tematyki tej książki, włączając układ odpornościowy, reakcje na różnorodne składowe, a w efekcie deregulację wielu układów i narządów — i choroby z autoimmunoagresji. Niemniej najważniejsza jest dziecięca wrażliwość na to, co dzieje się wokół. A ona jest specyfiką niedojrzałego organizmu, który dopiero adaptuje się do życia, aby przetrwać. I robi to indywidualnie, a nie zbiorowo, nawet w tej samej rodzinie.
WRAŻLIWOŚĆ ORAZ NADWRAŻLIWOŚĆ OKRESU DZIECIŃSTWA I KONSEKWENCJE NA ŻYCIE
Organizm małego dziecka jest wyjątkowo delikatny. Wszystkie jego struktury są nowe i dopiero adaptują się do świata. Uczą się też działać w środowisku, w którym się znalazły, i zapamiętywać sytuacje, aby podobnie reagować w przyszłości.
Struktury poszczególnych elementów organizmu są różne w zależności od przypisanych im funkcji. Czynniki psychiczne sprzyjające otoczeniu i dziecku, w tym poczucie bezpieczeństwa i miłość, pozwalają komórkom na harmonijny rozwój i wykonywanie zadań, do których są przeznaczone. Brak poczucia bezpieczeństwa wywołuje strach, a on uruchamia procesy i substancje, które przygotowują organizm do mobilizacji: walki lub ucieczki. Przedłużające się tego rodzaju sytuacje przyzwyczajają organizm do zagrożenia, a to przeważa szalę na rzecz układu nerwowego sympatycznego (współczulnego) nad parasympatycznym (przywspółczulnym) i nieustannej gotowości do reakcji. Niebawem te reakcje stają się nawykowe.
Harmonia między układem współczulnym a przywspółczulnym ulega więc zaburzeniu i organizm nabiera nadmiernej wrażliwości na różnego rodzaju bodźce. Komórki stają się przepuszczalne dla substancji drażniących. Podobnie zmysły charakteryzują się nadwrażliwością i reagują na każdy bodziec. Komórki tracą więc swoją normalną przepuszczalność i zdolność neutralizacji tych substancji czy bodźców i radzenia sobie z nimi, wchodząc w przewlekły stan zapalny. Zaczynają traktować to, co wnika do wewnątrz, jako obce dla organizmu i bycia w stanie walki.
Z racji tego, że zawsze zadaję sobie pytanie: co jest pierwsze: jajko czy kura?, moim centrum ciekawości jest przyczyna. Czy nieustanny niepokój, a nawet strach o siebie, a nawet życie, nie powoduje problemów, które niebawem odbijają się na fizjologii ciała? To przecież energetyka ciała jest niezbędna do jego funkcjonowania, a więc wszystko to, co wpływa na jej zaburzenia, ma zasadniczy wpływ na jego działanie i zdrowie. Ponieważ emocje (e-motion w jęz. angielskim) są energią w ruchu. To ona wywołuje konkretny skutek.
Przypominam sobie taki opis sytuacji z jednej z książek psychologicznych, gdy małe dziecko w trakcie jednego z posiłków zawierających konkretną potrawę zostało przestraszone przez domownika. Usłyszało coś, co spowodowało w nim odrzucenie konkretnego produktu w życiu dorosłym, biegunkę i wysypkę. Ono nie pamiętało wtedy sytuacji ani usłyszanego komunikatu, które je wystraszyły, ale utrwaliło okoliczności tego zdarzenia. U takich osób może pojawić się alergia na dany produkt na skutek zbieżności jego z sytuacją, która zaistniała w tym momencie. Pracując z taką osobą, psychologicznie można dotrzeć do sytuacji, otworzyć zdarzenie, a przede wszystkim odblokować przyczynę, która je spowodowała.
Sama miałam taki przypadek w swoim dzieciństwie, gdy zostałam oblana gorącym rosołem przez brata, który nieustannie walczył o priorytet w rodzinie. Tego dnia chciał wykazać swoją siłę przywódcy i chlusnął mi zupą w twarz. Miałam wielkie szczęście, że płyn nie uszkodził mi oka, tylko spłynął po włosach, niemniej została mi okrągła blizna na czole „na życie”. Wiele lat później, gdy zaczęłam odczuwać problemy alergiczne i narastały one na wiele produktów, pojawiła mi się pewnego dnia pokrzywka na stopach. Postanowiłam dotrzeć do przyczyny, ponieważ ewidentnie wyglądała na alergiczną. Poświęciłam temu sporo czasu, aby najpierw przyjrzeć się temu, co jadłam tego i poprzedniego dnia, ponieważ reakcja alergiczna może być natychmiastowa lub opóźniona. W trakcie tego oglądu wyłoniła mi się z pamięci sytuacja z bratem i już wiedziałam, jaka była jej przyczyna. Oczywiście pokrzywka znikła, bo powód został uwolniony.
Takie i podobne sytuacje mogą mieć zasadniczy wpływ na pojawienie się reakcji, ponieważ to energia psychiczna stała się powodem zmian fizjologicznych w organizmie. Wszystko bowiem krąży wszędzie i nie sposób oddzielić jednego od drugiego.
Jak opisują liczne badania, skłonność do alergii może wynikać z genetyki — jeśli jeden z rodziców lub najbliżsi krewni jest alergikiem, istnieje duże prawdopodobieństwo takich skłonności u dzieci. Jeśli dotyczy to obydwojga rodziców, ryzyko wystąpienia choroby u dziecka wzrasta nawet do 80%.
Opisano w literaturze, że skłonności do alergii mogą dotyczyć środowiska, w którym żyje osoba, a więc zanieczyszczenia powietrza i kontaktu z alergenami. Alergie mogą wywołać sierść zwierząt (kota, psa, chomika), kurz i roztocze, pyłki roślin, ale także dym papierosowy i spaliny, a więc smog, w tym także elektromagnetyczny, pochodzący z długotrwałego przebywania przed ekranami. Jestem takim nadwrażliwcem i dostaję ataku kaszlu, siedząc dłuższą chwilę przed komputerem. Natomiast dzieci żyjące w sterylnym środowisku w okresie niemowlęcym i w braku kontaktu z drobnoustrojami mogą doświadczać zaburzeń w rozwoju układu odpornościowego i obniżonej tolerancji na niektóre alergeny.
Pokarmami najczęściej uczulającymi dzieci są: białko krowiego mleka; jajka (przede wszystkim białko); ryby i owoce morza; soja; gluten; owoce południowe oraz truskawki, poziomki czy maliny. Niektóre mają uczulenia na warzywa czy mięso, ale też na słodycze — w tym obecne w nich kakao, miód, mleko czy orzechy.
W okresie niemowlęctwa i dzieciństwa nadmierna reakcja układu odpornościowego na alergeny (pyłki, pokarmy, roztocza) objawia się najczęściej wodnistym katarem, kichaniem, swędzeniem nosa i oczu czy suchą skórą. Natomiast ze strony przewodu pokarmowego dotyczy takich sytuacji jak: ulewanie i zwracanie pokarmu, refluks żołądkowo-przełykowy, kolka jelitowa, zapalenie odbytnicy/jelita grubego. Często wywołuje pokrzywkę, wysypkę, wymioty, biegunkę, bóle brzucha, czy atopowe zapalenie skóry, a nawet kaszel.
U starszych dzieci stwierdza się objawy ze strony:
• przewodu pokarmowego: bóle brzucha, nudności, biegunkę, wymioty, czasem eozynofilowe zapalenie przełyku, żołądka czy jelit;
• skóry: pokrzywkę, obrzęk naczynioruchowy, alergię jamy ustnej.
• układu oddechowego: także zespół alergii jamy ustnej czy lejący katar;
• ogólnoustrojowe: kończące się reakcją anafilaktyczną.
Kontakt z alergenem nie jest neutralny, lecz powoduje stan zapalny w organizmie, a reakcją na niego są opisane powyżej objawy: wysypka, kaszel, katar, a nawet astma.
UKŁAD ODPORNOŚCIOWY: UDZIAŁ IMMUNOGLOBULIN W POJAWIANIU SIĘ PROBLEMÓW ZDROWIA
Immunoglobuliny (przeciwciała) odgrywają istotną rolę w humoralnej odpowiedzi odpornościowej płynów ustrojowych na zagrożenia bakteryjne, wirusowe czy pasożytnicze. Są one produkowane przez limfocyty B i biorą udział w neutralizacji patogenów oraz aktywacji układu odpornościowego. Do immunoglobulin zalicza się następujące klasy:
— IgM (immunoglobulina M): pojawiają się jako pierwsze w ostrej fazie infekcji. Ich obecność świadczy o aktualnym lub niedawnym zakażeniu.
— IgG (immunoglobulina G): najliczniejsza frakcja przeciwciał (80%) we krwi, która odpowiada na zakażenia i odgrywa rolę w nietolerancji pokarmowej. Pojawia się nieco później niż IgM, ale zapewnia długotrwałą odporność jako odpowiedź wtórna. Poziom ich rośnie w fazie zdrowienia lub po szczepieniu. Przenika przez łożysko. Jest przekazywana dziecku przez matkę podczas karmienia piersią.
— IgA (immunoglobulina A): jest obecna w wydzielinach (łzy, ślina, soki jelitowe, śluz), chroniąc błony śluzowe układu oddechowego, pokarmowego i moczowego przed wnikaniem patogenów.
— IgE (immunoglobulina E): bierze udział w reakcjach alergicznych (m.in. pokarmowych, wziewnych, kontaktowych) oraz w obronie przeciw pasożytom.
— IgD (immunoglobulina D): Jej rola nie jest w pełni wyjaśniona. Występuje głównie na powierzchni limfocytów B.
Podwyższone stężenie immunoglobulin pojawia się też przy chorobach autoimmunologicznych, stanach zapalnych oraz chorobach rozrostowych (chłoniaki, szpiczaki).
Z kolei niedobory immunoglobulin (np. izolowany niedobór IgA) mogą objawiać się nawracającymi infekcjami dróg oddechowych lub przewodu pokarmowego.
Wspomniana wyżej IgA występuje w postaci surowiczej — monomerycznej i wydzielniczej — dimerycznej (sIgA). W surowicy IgA stanowi zaledwie jedną piątą stężenia IgG. Natomiast sIgA stanowi główną klasę immunoglobulin w ludzkich wydzielinach śluzowo-surowiczych, takich jak siara, ślina, łzy, wydzieliny nosowo-gardłowe, oskrzelowe, jelitowe oraz dróg moczowo-płciowych.
Warto zwrócić uwagę na jej funkcje, ale i problemy z nią związane, gdyż błony śluzowe są wyjątkowo wrażliwe na wszelkie sytuacje związane z zatruciem środowiska, sposobem odżywiania, a przede wszystkim oddziaływaniem stresu na układ nerwowy i odpornościowy i jego konsekwencje na lata życia i jego jakość.
Ze względu na swoją dominację w odporności błon śluzowych, sIgA stanowi pierwszą linię obrony organizmu przed szkodliwymi czynnikami środowiska zewnętrznego. Odpowiada ona m.in. za aglutynację bakterii, hamowanie przylegania komórek bakteryjnych do nabłonka błon śluzowych, absorpcję antygenów pokarmowych, a także neutralizację wirusów, toksyn oraz enzymów wytwarzanych przez mikroorganizmy (Kutteh W.H. i in, 1988; Marshall-Clarke S. i in. 2000,).
Znaczenie immunoglobulin klasy A w surowicy jest nadal mało poznane. Sugeruje się uzupełniającą rolę IgA w neutralizowaniu tych antygenów, które pokonały barierę śluzówkową i przedostały się do krwiobiegu, oraz aktywacji komórek żernych, a następnie usuwaniu kompleksów immunologicznych. Odpowiedź ta indukowana jest lokalnie, w błonach śluzowych, ale również systemowo, gdzie, oprócz IgA, pojawiają się antygenowo swoiste przeciwciała IgG i IgM.
Więcej na ten temat można znaleźć w przywołanej na końcu książki Bibliografii.
WSTĘPNE ROZPOZNANIE: CZY MORFOLOGIA KRWI MOŻE COŚ WNIEŚĆ DO OBRAZU ALERGII I NIETOLERANCJI?
Morfologia jest zwykle podstawowym badaniem laboratoryjnym dostarczającym informacji na temat ogólnego stanu zdrowia. Polega na pomiarze liczby poszczególnych elementów obecnych we krwi oraz dodatkowym oznaczeniu specyficznych parametrów ich wyglądu (wielkości i objętości) i wzajemnych relacji. W laboratorium obserwuje się w próbce:
— krwinki czerwone (erytrocyty),
— krwinki białe (leukocyty),
— płytki krwi (trombocyty).
Krwinki białe składają się z kilku subpopulacji. Znajdują się wśród nich m.in. neutrocyty (neutrofile) — odpowiedzialne za walkę z infekcjami bakteryjnymi, oraz limfocyty, które grają ważną rolę w infekcjach wirusowych. Rozpoznaje się również monocyty, które są pomocne w wykrywaniu infekcji zarówno wirusowych, jak i bakteryjnych oraz eozynofile i bazofile (granulocyty kwasochłonne i obojętnochłonne) odgrywające ważną rolę w walczeniu z alergiami i pasożytami.
Krwinki czerwone wyglądają jak małe dyski i są pozbawione jądra komórkowego. Wewnątrz tych komórek znajduje się hemoglobina (HGB), która odpowiada za czerwony kolor krwi i transport tlenu z płuc do wszystkich komórek organizmu. W morfologii ocenie podlega także wartość hematokrytu (HCT). Wskazuje on, jaki procent stanowią erytrocyty względem całej objętości krwi. Określa się też wskaźnik MCV, informujący o wielkości erytrocytów. Przy niedokrwistości z niedoboru żelaza wskaźnik MCV jest obniżony, natomiast przy niedoborze witaminy B12 dochodzi do jego podwyższenia.
W wyniku morfologii określa się też średnie stężenie hemoglobiny w krwince (MCHC), masę hemoglobiny (MCH) i wskaźnik anizocytozy (RDW), czyli zróżnicowanie wielkości erytrocytów względem normy.
Erytroblasty (NRBC), czyli młode erytrocyty, które dojrzewają w szpiku, są komórkami, które zawierają jądra i nie powinny występować we krwi obwodowej, póki tego jądra się nie pozbędą. Gdy znajdą się one w obrazie krwi, świadczy to o zaburzonej barierze krew-szpik.
Jeśli mamy do czynienia z alergią, specyficzny jest wzrost eozynofili we krwi. Po ekspozycji na alergen następuje też wzrost neutrofili (aktywna alergia), jednak potem parametr ten wraca do normy. Ponadto w części badań u pacjentów z alergią stwierdza się zwiększoną liczbę monocytów, a także obniżenie HGB, HC, RBC oraz PLT. Spadek wskaźników hemoglobiny i płytek krwi obserwuje się szczególnie przy alergii pokarmowej.
Choć w chorobach alergicznych następuje wzrost stężenia eozynofili w morfologii krwi, nie musi to świadczyć o alergii. Może on występować też w chorobach pasożytniczych, infekcjach grzybiczych i bakteryjnych, a także w chorobach autoimmunologicznych.
Morfologię krwi obwodowej, podobnie jak oznaczenie całkowitego IgE we krwi, należy traktować jedynie jako badania pomocnicze w diagnostyce alergii. Jeżeli natomiast zależy nam na tym, by wskazać konkretne alergeny, na które jesteśmy uczuleni, warto jest wykonać testy skórne oraz oznaczenie swoistych IgE w surowicy.
W badaniach na alergie z krwi istnieją zarówno testy na pojedyncze alergeny, jak i całe panele zawierające wiele alergenów (gdy nie jesteśmy w stanie wskazać prawdopodobnego źródła objawów). Duże panele zawierają w swoim składzie poszczególne komponenty alergenowe (molekuły) i ekstrakty (mieszaniny różnych białek). Wynik zawsze powinien być interpretowany w odniesieniu do wywiadu klinicznego.
Prawidłowa diagnoza alergii jest wypadkową trzech czynników: wyników badań laboratoryjnych, wywiadu z pacjentem oraz objawów zgłaszanych przez niego.
Wyniki mogą sugerować alergię, wskazują też na różne procesy chorobowe w organizmie, niemniej nie są specyficzne dla alergii.
Pod kątem alergii zwraca się uwagę przede wszystkim na:
— hemoglobinę — bywa ona obniżona w niedożywieniu, zaburzeniach wchłaniania, alergiach, chorobach z autoagresji, nowotworach, po utracie dużej ilości krwi i innych problemach zdrowotnych;
— eozynofile — granulocyty kwasochłonne — bywają podwyższone przy alergiach (np. w katarze siennym, astmie), ale też np. w chorobach pasożytniczych, łuszczycy oraz w różnych chorobach krwi. Na ich poziom wpływają także zażywane leki. Nagromadzenie eozynofili w tkankach w zaawansowanych stanach alergicznych prowadzi do powstania destrukcji tkanek, czego przykładem jest uszkodzenie nabłonka oddechowego w astmie oskrzelowej. Taki nabłonek ułatwia przenikanie i ekspozycję organizmu na zwiększoną liczbę antygenów. Prowadzi też do samonapędzającej się spirali chorobowej;
— bazofile — granulocyty zasadochłonne — ich ilość zwiększa się przy różnych chorobach alergicznych, stanach zapalnych przewodu pokarmowego, przewlekłej białaczce szpikowej, niedoczynności tarczycy czy rekonwalescencji;
— płytki krwi — trombocyty — w alergiach ich poziom może być zbyt niski (małopłytkowość). Obserwuje się ją jednak również m.in. w niedoborach witaminy B12, kwasu foliowego, infekcjach czy nowotworach.
— OB (odczyn Biernackiego) — może być podwyższony w różnych stanach zapalnych, alergii, nowotworach, chorobach autoimmunologicznych.
Granulocyty obojętnochłonne, a więc neutrofile funkcjonują jako tzw. komórki żerne. Ich funkcja dokładnie odpowiada ich nazwie — mają za zadanie pochłanianie (fagocytozę) patogenów lub ich fragmentów; biorą również udział w procesach zapalnych i alergicznych.
Astma jest heterogenną chorobą dróg oddechowych, w której wykazano kilka typów, a wśród nich: astma alergiczna i niealergiczna oraz w wieku dorosłym (o późnym początku).
Przewlekłe zapalenie dróg oddechowych jest ważną cechą astmy i charakteryzuje się obecnością wielu różnorodnych komórek krwi jak: eozynofilów, bazofilów, mastocytów, neutrofili, komórek T, B i komórek dendrytycznych W japońskich wytycznych astmy u dorosłych rozpoznanie ustala się na podstawie: (I) powtarzających się objawów, takich jak duszność napadowa, świszczący oddech, uczucie ucisku w klatce piersiowej i kaszel; (II) odwracalnego ograniczenia przepływu powietrza przez drogi oddechowe; (III) nadreaktywności dróg oddechowych; (IV) stanu zapalnego; (V) stanu atopowego; i (VI) wykluczenia innej choroby układu sercowo-płucnego.
Za rozwój i zaostrzenie astmy alergicznej odpowiedzialne są roztocza kurzu domowego. W 90% przypadków astmy u dzieci stwierdza się uczulenie na roztocza kurzu.
Wykazano, że liczba neutrofili w plwocinie pacjentów z przewlekłą astmą neutrofilową koreluje z poziomem IgG swoistych dla roztoczy w surowicy.
Związek zanieczyszczenia powietrza z rozwojem lub zaostrzeniem astmy jest od kilku lat opisywany w literaturze naukowej. Przykładami zanieczyszczeń zewnętrznych i wewnętrznych są spaliny silników Diesla, obce substancje w miejscu pracy, ozon, dwutlenek azotu, dwutlenek siarki, dym tytoniowy, dym kuchenny i pleśń. Zanieczyszczenia te wyzwalają zaostrzenie astmy poprzez stres oksydacyjny i uszkodzenia, zapalenia dróg oddechowych, reakcje immunologiczne i zwiększenie wrażliwości.
Choroba refluksowa przełyku jest częstą chorobą współistniejącą w astmie jako powikłanie stanu zapalnego w drogach oddechowych i obecności neutrofili. U niektórych stwierdza się oprócz neutrofilów także bazofile.
ROZWÓJ ODPORNOŚCI W KLASIE IgA U CZŁOWIEKA
W okresie płodowym obserwuje się intensywny wzrost poziomu przeciwciał. Opisano, że synteza wczesnych IgG i IgM zachodzi pierwotnie w wątrobie, już około dziesiątego tygodnia, osiągając poziom maksymalny w 17–18 tygodniu życia płodu. Poziom IgG wzrasta stopniowo między 5,5 a 22 tygodniem, przyspieszając około 26 tygodnia, a osiągając najwyższy wzrost w chwili narodzin. Znaczna większość immunoglobuliny G pochodzi od matki, pokonując bariery łożyskowe. Transfer przeciwciał obserwuje się już około 20 tygodnia, z maksymalnym poziomem od 32 tygodnia życia płodowego.
Mimo rozwoju humoralnej odpowiedzi immunologicznej w okresie płodowym, niemowlęta wykazują upośledzenie syntezy własnych przeciwciał. Obserwuje się u nich znacznie obniżone stężenie IgM, niewykrywalny poziom IgE i IgA oraz IgG. W tym okresie funkcję ochronną zapewniają matczyne IgG. Układ immunologiczny noworodka odpowiada na antygeny, wytwarzając głównie immunoglobuliny klasy M [Holt P.G. i in. 2000].
Układ odpornościowy noworodków, mimo niedojrzałości całego systemu, jest w stanie rozwijać odpowiedź immunologiczną po kontakcie z antygenem. W funkcjonowaniu tego układu widoczne są jednak różnice zarówno w obrębie limfocytów B i/lub T i neutrofilów, jak i w środowisku, które wpływa modulująco na kształtowanie się odpowiedzi immunologicznej.
Opóźniony rozwój odporności humoralnej wiąże się z pojawianiem się częstych epizodów chorobowych. Około 4–6 miesiąca życia miano przeciwciał osiąga wartości najniższe. Wynika to z przewagi katabolizmu matczynych IgG nad syntezą własnych przeciwciał. Poziom syntezy immunoglobulin, porównywalny z organizmem dorosłym, w klasie IgM widoczny jest około 12. miesiąca życia, w klasie IgG — w wieku szkolnym, natomiast w klasie IgA dopiero około 12. roku życia.
U niemowląt urodzonych przed terminem kształtowanie się prawidłowego poziomu przeciwciał trwa nawet do 18–36. miesiąca życia.
Niezwykle istotnym zjawiskiem w procesie rozwoju odpowiedzi immunologicznej w klasie IgA jest ponadto naturalna stymulacja układu odpornościowego. Od dawna znane jest znaczenie właściwego rozwoju naturalnej mikroflory organizmu w zapobieganiu chorobom atopowym oraz niedawno wyartykułowana hipoteza higieny [Krotkiewski M, 2000]. Odpowiednia stymulacja układu immunologicznego we wczesnym dzieciństwie, a stąd pojawienie się odpowiedniego mikrobiomu, decyduje o utrzymaniu równowagi między odpowiedzią humoralną a komórkową. Ogranicza rozwój procesów zapalnych i atopii oraz wzmacnia syntezę sIgA w błonach śluzowych [Brandzaeg P, 1992]. Zwiększone stężenie sIgA, wiążąc antygeny na powierzchni śluzówek, zmniejsza przenikanie potencjalnie alergennych cząstek w głąb organizmu, zapobiegając m.in. rozwojowi reakcji alergicznych [Hamera-Słynarska M. i in, 2001].
Przewlekły stres ma negatywny wpływ na odporność błon śluzowych, osłabiając pierwszą linię obrony organizmu przed patogenami. Długotrwałe napięcie nerwowe prowadzi do zmian w funkcjonowaniu układu immunologicznego, co objawia się m.in. zmniejszoną produkcją przeciwciał (np. sIgA) i gorszą regeneracją tkanek. Stres upośledza też szczelność jelit, co ułatwia przenikanie drobnoustrojów, zmniejsza wydzielanie śliny (suchość w ustach), a to obniża jej działanie ochronne i sprzyja infekcjom dziąseł. Stres zmniejsza ilość i jakość komórek odpornościowych, co prowadzi do nawracających infekcji. Może zaostrzać przebieg chorób autoimmunologicznych i wywoływać dolegliwości ze strony układu pokarmowego, takie jak stany zapalne żołądka czy refluks żołądkowo-przełykowy.
W przypadku częstych zakażeń z powodu swoistej niedojrzałości układu immunologicznego, zwłaszcza u dzieci, stosuje się niekiedy różne postaci terapii, mające na celu przywrócenie właściwego stężenia immunoglobulin, w tym również IgA. Należy tu wspomnieć o możliwościach zastosowania swoistych szczepień ochronnych, doustnych nieswoistych preparatów szczepionkowych, preparatów roślinnych o działaniu immunomodulującym (np. wyciąg z jeżówki, aloesu, Padma 28) czy w sytuacjach szczególnie trudnych podania dożylnych preparatów immunoglobulin [Jankowski A, 2004].
Niedobór IgA
Jedną z najczęstszych nieprawidłowości dotyczących IgA jest niedobór tej immunoglobuliny, będący najczęściej występującą postacią pierwotnego niedoboru odporności. Szacuje się, że zaburzenie to dotyczy 1:500–1:700 mieszkańców świata zachodniego [Strober W, 1991]. Objawy kliniczne tego typu zaburzenia odporności wiążą się z występowaniem nawracających zakażeń dróg oddechowych, schorzeń atopowych, w tym również nietolerancji pokarmowych, oraz schorzeń z autoagresji. W tym wypadku pojawianie się problemów o charakterze autoimmunologicznym może wynikać nie tylko z zaburzonej syntezy tej klasy immunoglobulin, ale również pozostałych (IgM, IgG) [Jones S.P. 1991]. Uważa się, że defekt syntezy IgA dotyczy wewnętrznych zaburzeń w obrębie komórek B.
Niedobór sIgA jest najczęstszą przyczyną niedoboru odporności. Objawy kliniczne to nawracające zakażenia górnych dróg oddechowych. Niedoborom sIgA towarzyszyć mogą choroby o charakterze autoimmunologicznym, a także inne zaburzenia odporności humoralnej (zmniejszenie wytwarzania IgG, zwiększenie produkcji IgE).
Oznaczanie sIgA w kale ma na celu ocenę funkcji odpornościowej jelit.
W rozwoju alergii pokarmowej istotną rolę odgrywają mechanizmy immunologiczne IgE-zależne, odpowiedzialne za reakcje natychmiastowe, a także mechanizmy IgG-zależne oraz komórkowe opóźnione, odpowiedzialne za przewlekły charakter zmian. Reakcja opóźniona związana jest z aktywacją limfocytów T, co prowadzi do aktywacji prozapalnych cytokin, proliferacji makrofagów i uwolnienia enzymów lizosomalnych. Prowadzi to do uszkodzenia przewodu pokarmowego [Jones S.P., 1991].
Niedoborom IgA bardzo często towarzyszą inne zaburzenia odporności humoralnej. Stwierdza się m.in. zmniejszoną syntezę podklas IgG (IgG2 i/lub IgG4), IgD [Jankowski A., 1985] oraz zespół hiper- IgM. Opisuje się również rzadkie przypadki nadmiernego wytwarzania IgE (hiper-IgE) — zespół Joba, towarzyszące hipo-IgA [Mazzone A, 1996]. Zespoł Joba objawia się nawracającymi infekcjami bakteryjnymi układu moczowego oraz płciowego, zmianami skórnymi (egzema), zapaleniami błony śluzowej jamy ustnej oraz gorączką. Towarzyszący hiper-IgE niedobór IgA prawdopodobnie ma swoją przyczynę w selektywnej redukcji subpopulacji limfocytów T, pełniących funkcje regulatorowe, m.in. dla komórek syntetyzujących IgE.
Niedobory IgA mogą sugerować celiakię. Obserwuje się wtedy zwiększenie stężenia przeciwciał przeciwko transglutaminazie tkankowej 2 (anty-tTG) lub przeciwko deamidowanym peptydom gliadyny w klasie IgG. Badania naukowe wskazują, że anty-tTG w klasie IgA są specyficzne dla celiakii, natomiast w klasie G mogą występować zarówno w celiakii, cukrzycy typu 1, jak i chorobie Crohna. W przypadku celiakii i cukrzycy dominują przeciwciała IgG1.
Wrzodziejące zapalenie jelita grubego a poziom IgA
Miejscowy niedobór przeciwciał klasy IgA (głównie sIgA oraz IgA2) może prowadzić do zaburzeń usuwania antygenów, a w konsekwencji do rozwoju wrzodziejącego zapalenia jelita grubego [Badr-el-Din S., 1988]. Powstające zmiany odpowiadają za aktywację długotrwałej odpowiedzi zapalnej. Zauważa się stały wzrost syntezy cytokin i innych mediatorów reakcji zapalnej. Dochodzi do aktywacji wielu komórek układu immunologicznego, np. granulocytów, monocytów i wreszcie limfocytów T (wzrost ekspresji wczesnych markerów aktywacji).
IgA a schorzenia o podłożu autoimmunologicznym
Wiele obserwacji wskazuje, iż pacjenci z niedoborami odporności znajdują się w grupie ryzyka rozwoju schorzeń o podłożu autoimmunologicznym. Istnieją liczne koncepcje próbujące tłumaczyć to zjawisko. Jedna z przyczyn może tkwić w zaburzeniach immunologicznych, które uniemożliwiają właściwą odpowiedź organizmu wobec pojawiających się antygenów bakteryjnych. Wywołuje to chroniczną aktywację układu immunologicznego i pojawienie się symptomów choroby autoimmunologicznej. Istnieją również dane na temat wspólnego podłoża genetycznego chorób z autoagresji i niedoborów odporności.
Ze względu na udział sIgA w ochronie błon śluzowych i usuwaniu kompleksów immunologicznych powstających z jego udziałem [Mestecky J. i in. 1999] możliwe jest, że zaburzone usuwanie antygenów prowadzi do odkładania się w tkankach kompleksów, a następnie reakcji zapalnej i tworzenia przeciwciał skierowanych przeciwko tym tkankom. Ponadto brak IgA ułatwia adhezję do powierzchni błon śluzowych wszelkiego typu antygenów, zarówno zawartych w pokarmie, jak i bakteryjnych, z których część może wchodzić w reakcje krzyżowe z tkankami.
Immunoglobulina sIgA jest jednym z najważniejszych czynników decydujących o utrzymaniu homeostazy organizmu ze względu na możliwość lokalnego neutralizowania antygenów atakujących błony śluzowe. Biorąc pod uwagę olbrzymią powierzchnię śluzówek, otwiera to szansę wszelkich inwazji w głąb organizmu przy jej niedoborach. Ta ochronna rola sIgA jest szczególnie widoczna u noworodków, u których układ immunologiczny błon śluzowych nie jest wystarczająco ukształtowany. Dzięki dostarczaniu wydzielniczej postaci IgA, początkowo w siarze, potem w mleku, błona śluzowa przewodu pokarmowego dziecka zyskuje barierę przeciwko patogenom, z którymi miał kontakt układ pokarmowy matki. Rozwój pierwotnej odpowiedzi humoralnej stanowi ponadto przedpole dla znacznie skuteczniejszej, trwalszej i bardziej swoistej odpowiedzi komórkowej.
Wszelkie zmiany prawidłowego funkcjonowania odpowiedzi immunologicznej, zarówno lokalnej, jak i komórkowej, stanowią krok do rozwoju różnych patologii, których znaczna część nadal czeka na wyjaśnienie i opracowanie skutecznych metod postępowania terapeutycznego.
IgG a występowanie nietolerancji pokarmowych
Prawie połowę przypadków nadwrażliwości pokarmowych stanowią nietolerancje zależne od przeciwciał klasy IgG. Schorzenia te mogą dotyczyć bardzo różnych produktów pokarmowych, a wykrywa się je zarówno u dorosłych, młodzieży, jak i małych dzieci. Można je wykazać przy pomocy badań próbki krwi.
Nadwrażliwy układ odpornościowy może atakować nie tylko patogeny, ale również pożywienie. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przebiegu nietolerancji pokarmowych polegających na nadmiernej produkcji IgG swoistych dla konkretnego produktu pokarmowego.
W zaburzeniach czynności bariery jelitowej (tzw. przeciekające jelita) do krwiobiegu przenikają między innymi nietypowe produkty trawienia. Tworzą się kompleksy immunoglobulin i alergenów pokarmowych, których nagromadzenie w różnych miejscach w organizmie przyczynia się do rozwoju stanu zapalnego i objawów typowych dla nietolerancji pokarmowej jak: bóle brzucha, zaparcia, mdłości, przewlekłe wzdęcia, biegunki, nadmierne gazy, uczucie ciągłego zmęczenia i osłabienia organizmu, trądzik, zmiany w zachowaniu, nadpobudliwość, zaburzenia nastroju, stany depresyjne, bóle głowy czy bóle mięśni i stawów.
Dolegliwości te pojawiają się od 24 do 96 godzin od spożycia produktu nietolerowanego.
Przyczyn upośledzenia czynności bariery jelitowej może być wiele, np. długotrwałe przyjmowanie niektórych leków (takich jak inhibitory pompy protonowej, niesteroidowe leki przeciwzapalne czy antybiotyki), a także przewlekły stres, choroby autoimmunologiczne, nowotworowe, ostre infekcje wirusowe i bakteryjne przewodu pokarmowego czy stosowanie radioterapii lub chemioterapii.
Badaniem wskazanym dla osób z IgG-zależnymi nietolerancjami może być test dla podstawowych produktów pokarmowych. Podwyższony poziom przeciwciał IgG prowadzi do występowania u chorego różnych dolegliwości. Wśród tych symptomów wymienia się opisane wyżej wzdęcia, nudności, zaparcia lub biegunki, bóle brzucha, uczucie pełności, ale również zwiększona męczliwość, czy zmiany skórne.
Dzięki wykonaniu testu możliwe jest dokładne wskazanie pokarmów nietolerowanych. To pozwala na ich eliminację i cofnięcie się choroby.
Jednym z takich testów jest badanie IMMUNOdiagDIETA, 28 IgG. To test wykrywający nietolerancje pokarmowe 28 najpowszechniej spożywanych produktów. Istotą tego badania jest pomiar we krwi stężenia przeciwciał IgG specyficznych dla badanych pokarmów — jeżeli nietolerancja pokarmowa IgG-zależna występuje, poziom tych przeciwciał we krwi wzrasta.
Uzyskany rezultat jest podstawą do podjęcia działań mających na celu cofnięcie się nietolerancji lub jej znaczne osłabienie (nietolerancje IgG-zależne są odwracalne) poprzez zastosowanie diety eliminacyjnej lub rotacyjnej.
NADWRAŻLIWOŚĆ A ALERGIA
Nadwrażliwość różni się od nietolerancji i alergii pokarmowych, dlatego ważne jest, aby je odróżnić. Nadwrażliwość pokarmowa może dotyczyć dowolnego produktu spożywczego.
Istnieje wiele objawów związanych z nadwrażliwością pokarmową. Objawy mogą pojawić się nawet 72 godziny po spożyciu pokarmu i mogą dotyczyć wielu różnych układów organizmu. Problemy trawienne, zmęczenie, migreny, bóle stawów, problemy skórne i wiele innych problemów zdrowotnych są powiązane z nadwrażliwością pokarmową.
Używa się wielu terminów dla niepożądanych reakcji na produkty żywnościowe, takich jak „wrażliwość pokarmowa”, „alergia pokarmowa” i „nietolerancja pokarmowa”. Alergie pokarmowe mogą zagrażać życiu, a ich objawy są natychmiastowe. Pszenica i gluten, soja, nabiał, ryby, skorupiaki, jaja, czy orzeszki ziemne to najczęstsze alergeny pokarmowe.
Nawet zdrowa żywność może być szkodliwa dla organizmu, jeśli jest się na nią wrażliwym. W przypadku nietolerancji pokarmowej organizm reaguje na niektóre pokarmy jako zagrożenie, wywołując nadmierną reakcję immunologiczną. Powtarzające się narażenie na problematyczne pokarmy może prowadzić do przewlekłego stanu zapalnego i innych niekorzystnych problemów zdrowotnych. Ocenia się, że 45–75% osób ma jakiś rodzaj nietolerancji pokarmowej.
Nietolerancja pokarmowa
Nietolerancje i nadwrażliwości pokarmowe są podobne i mogą mieć te same objawy. Główną różnicą między nimi jest to, że nadwrażliwość pokarmowa wywołuje reakcję immunologiczną, podczas gdy nietolerancja pokarmowa występuje, gdy organizm ma trudności z trawieniem określonych pokarmów. Nietolerancja pokarmowa najczęściej wynika z tego, że organizm nie produkuje (lub nie produkuje wystarczającej ilości) enzymów niezbędnych do trawienia pokarmu.
Objawy są zróżnicowane i mogą obejmować migreny, kaszel i problemy żołądkowo-jelitowe, takie jak wzdęcia, gazy lub biegunka. Nabiał, gluten i produkty powodujące wzdęcia, takie jak fasola, to najczęstsze nietolerancje pokarmowe. Jeśli dana osoba ma nietolerancję laktozy, nie produkuje enzymu laktazy lub jego wystarczającej ilości dla trawienia mleka.
Nadwrażliwość pokarmowa
Istnieją fizyczne objawy nadwrażliwości pokarmowej. Do niektórych z nich zalicza się: cienie lub worki pod oczami, zatrzymanie wody w organizmie, zatkany nos, zaparcia, wysypki, swędzenie, bóle mięśni i stawów. Problemy skórne, takie jak egzema i łuszczyca, mogą również wskazywać na nadwrażliwość na pokarmy.
Osoby z nadwrażliwością pokarmową mogą doświadczać także migren, problemów z pamięcią, przewlekłego zmęczenia, wahań nastroju, czy neuropatii. Mogą one również powodować bezsenność, depresję, wahania nastroju i napady głodu.
Tego rodzaju problemy zaburzają funkcjonowanie metabolizmu, a stąd gospodarkę hormonalną, prowadząc do otyłości, cukrzycy, zespołu metabolicznego, zaburzeń czynności tarczycy i innych schorzeń. Do objawów może dołączyć obniżona odporność, choroby autoimmunologiczne, zapalenie stawów i problemy z oddychaniem.
Jak już wspomniałam, te różnorodne objawy mogą być nasilone przez uszkodzenie bariery jelitowej i przyczyniają się do zespołu nieszczelnego jelita.
Identyfikacja nadwrażliwości i wyeliminowanie nietolerowanych produktów z diety mogą mieć ogromny wpływ na zdrowie i jakość życia.
Rynek jest obecnie pełen różnego rodzaju testów nadwrażliwości pokarmowych i nie sposób, nawet w przypadku znawców, a co dopiero laików, znaleźć to, co jest najbardziej adekwatne do sytuacji. Można, posługując się opisami często sugerującymi oczekiwany wynik, wykonywać je na zasadzie prób i błędów, płacąc za nie, gdyż z reguły nie są one dostępne w publicznej opiece zdrowotnej. Niemniej, ze względu na to, że indywidualna obserwacja, a szczególnie przez lata, daje wiele sugestii odnośnie do tego, czego nie tolerujemy, może ona nadać kierunek naszym poszukiwaniom, nawet gdy niektóre testy mogą okazać się nietrafione. To zawsze też jest odpowiedź na to, w jakim kierunku mamy podążać. Musimy bowiem zdawać sobie sprawę z okoliczności, w jakich jest obecnie system zdrowia i wielomiesięczne oczekiwanie na pierwszą wizytę, a potem na badania i kolejną wizytę. Oddala to diagnozę, narażając nas na codzienne nieprzyjemne skutki spożywania pokarmów, które szkodzą. Ponadto musimy brać pod uwagę, że problemy autoimmunologiczne narastają i przechodzą jedne w drugie, pogarszając nasz stan ogólny i zasłaniając podstawową przyczynę, nasilając odległe skutki. Obecnie mamy bowiem do czynienia nie tylko z samym produktem jako takim, ale także z dodatkami do żywności, ulepszaczami, substancjami konserwującymi itp. Wskazuje to wyraźnie, że problem staje się złożony. Dotyczy to także nadwrażliwości czy nietolerancji leków i reakcji organizmu na jakiś składnik, który nie dotyczy substancji czynnej, a środka konserwującego, np. w kroplach do oczu.
Z wymienionych wyżej powodów warto jest zacząć własne działania już zaraz od chociażby osobistych obserwacji, prowadzenia dziennika i najmniej inwazyjnych badań, aby, doczekawszy się wreszcie wizyty u specjalisty, mieć już pokaźny zasób wiedzy o swoich problemach, biorąc przede wszystkim odpowiedzialność za swoje zdrowie we własne ręce.
Alergia pokarmowa a nad/wrażliwość
Jak pisałam wyżej, zarówno nadwrażliwość, jak i alergie pokarmowe powodują nadmierną odpowiedź immunologiczną i często są ze sobą mylone. Istnieją między nimi istotne różnice.
Alergie pokarmowe to poważne i potencjalnie zagrażające życiu schorzenia. Powodują one natychmiastową i ciężką reakcję immunologiczną, która wpływa na wiele narządów w organizmie. Najczęściej aktywują część układu odpornościowego odpowiedzialną za produkcję IgE. Objawy alergii pokarmowych obejmują obrzęk, wysypkę, pokrzywkę, swędzenie, uczucie ucisku w gardle i wstrząs anafilaktyczny.
Wrażliwość pokarmowa objawia się z opóźnieniem, stąd trudno jest określić, które pokarmy ją wywołują. Z tego powodu, obserwując dokuczliwe objawy ze strony wielu układów, testowanie wrażliwości pokarmowej staje się priorytetem. Wykonując je, można określić, które produkty należy wyeliminować z diety.
Nadwrażliwość pokarmowa a układ odpornościowy
Układ odpornościowy jest odpowiedzialny za identyfikację i niszczenie obcych substancji (antygenów), które dostają się do organizmu. Wytwarza on przeciwciała (immunoglobuliny) dla utrzymania go w zdrowiu.
W przypadku nadwrażliwości na pokarmy wytwarzane przeciwciała IgE, IgG, IgA i IgM, reprezentujące odpowiedź natychmiastową lub opóźnioną, ulegają dezaktywacji i atakują białka pokarmowe.
Przeciwciała IgE powstają natychmiast na powierzchni mastocytów w odpowiedzi na alergie pokarmowe. Pobudzają one uwalnianie różnych przekaźników chemicznych, co wywołuje objawy ciężkiej alergii pokarmowej na skórze, nosie i w przewodzie pokarmowym. Główne alergeny pokarmowe są z reguły uwzględniane w panelach testów żywnościowych zawierających specyficzne IgE, które pozwalają wykryć tę natychmiastową reakcję.
IgA to przeciwciało o opóźnionej odpowiedzi, występujące w wysokich stężeniach w błonach śluzowych wyściełających przewód pokarmowy i drogi oddechowe.
Immunoglobulina IgM wytwarzana jest bezpośrednio po ekspozycji na antygen. Występuje głównie we krwi i limfie.
Jako największa spośród przeciwciał immunoglobulina IgG, występuje ona we wszystkich płynach ustrojowych. Odkryto cztery podklasy IgG: IgG1 — reaguje na nowe antygeny pokarmowe; IgG2 i IgG3 — na oligosacharydy powierzchniowe zarówno wirusów, pierwotniaków, jak i pokarmów, a IgG4 jest wiązana z objawami opóźnionej nadwrażliwości pokarmowej.
Test na nadwrażliwość pokarmową zazwyczaj obejmuje reakcje IgG i IgE na różne pokarmy.
Przyczyny nadwrażliwości pokarmowej
Czynniki powodujące nieprawidłową reakcję immunologiczną na pokarm mogą być różnorodne. Powszechnie uważa się, że zespół nieszczelnego jelita jest jedną z głównych przyczyn nadwrażliwości pokarmowej. Jednakże można by tu sięgnąć po wielokrotnie używane przeze mnie pytanie: co było pierwsze: jajko czy kura? Nieszczelne jelito jest bowiem wynikiem czegoś, co je spowodowało, a nie może być samo w sobie, bo wszystko ma swoją przyczynę. Nieszczelne jelito może być więc skutkiem niewłaściwej reakcji immunologicznej na pokarm, ale też zażywania pewnych leków czy wreszcie przewlekłego stresu.
Zespół nieszczelnego jelita, czyli nadmierna przepuszczalność jelit, to stan, w którym komórki błony śluzowej jelita stają się zbyt duże i przenikliwe. Niestrawione cząsteczki pokarmu i toksyny mogą przedostawać się przez te otwory w błonie śluzowej jelita do krwiobiegu. Powoduje to nadmierną reakcję układu odpornościowego i produkcję przeciwciał.
W literaturze spotyka się też inne wyjaśnienia. Nadwrażliwości pokarmowe wiążą się z zaburzeniami równowagi mikrobioty jelitowej i wspominanym wielokrotnie przeze mnie przewlekłym stresem. Podobny wpływ może mieć również narażenie na zanieczyszczenia, pestycydy, różne substancje chemiczne, dodatki i konserwanty zawarte w żywności. One mogą powodować nadwrażliwość pokarmową poprzez obciążenie układu odpornościowego, który nabywa mniejszą zdolność do prawidłowej reakcji na antygeny w żywności.
STRATEGIE TESTOWANIA METODĄ BIOFEEDBACK I INNE
Nieinwazyjne strategie testowania nadwrażliwości pokarmowej to test pulsu i dieta eliminacyjna.
Badanie tętna
Badanie tętna to test biofeedback używany w przypadku nadwrażliwości pokarmowych. Ta metoda mierzy reakcję na stres wywołaną przez żywność na podstawie wzrostu tętna. Problematyczne pokarmy aktywują układ współczulny autonomicznego układu nerwowego, sygnalizując reakcję walki lub ucieczki w organizmie oraz zwiększając ciśnienie krwi i tętno. Pomiar tętna po spożyciu określonych pokarmów może wskazać, czy żywność ta aktywuje reakcję na stres.
Badanie tętna można też wykonać za pomocą pulsoksymetru, który rejestruje zarówno tętno, jak i stężenie tlenu.
Dieta eliminacyjna z dziennikiem żywieniowym
Dieta eliminacyjna to test na nietolerancje pokarmowe, polegający na zapisywaniu codziennej diety i eliminacji określonych pokarmów na około 6 tygodni. Do pokarmów najczęściej wywołujących alergie lub stany zapalne należą gluten, nabiał, cukier, jaja, kukurydza, soja, oleje roślinne, zboża, skorupiaki, orzechy, rośliny strączkowe i warzywa psiankowate.
Po usunięciu tych pokarmów z diety na okres eliminacji, stopniowo wprowadza się je ponownie. Ważne jest, aby prowadzić dziennik przez cały proces dla dokumentacji swojego samopoczucia podczas eliminacji i ponownego wprowadzania pokarmów. Należy odnotowywać wszelkie reakcje lub objawy, które ustępują po eliminacji lub nasilają się/pojawiają się po ponownym wprowadzeniu.
Badanie krwi w kierunku nadwrażliwości pokarmowej
Istnieje kilka różnych metod badania krwi w kierunku nadwrażliwości pokarmowej. Należą do nich test uwalniania mediatorów, czy test komórkowy. Pozwalają zbadać reakcje komórkowe, używane w teście ALCAT. Istnieje też test ELISA, który wykrywa reakcje swoistych immunoglobulin.
Wszystkie te metody były z powodzeniem stosowane u wielu osób na przestrzeni lat, ale każda z nich ma swoje wady i zalety.
Test uwalniania mediatorów (MRT)
Jednym ze sposobów manifestowania się objawów nadwrażliwości pokarmowej jest produkcja mediatorów komórkowych. Test uwalniania mediatorów w kierunku nadwrażliwości pokarmowej ilościowo określa odpowiedź zapalną tych mediatorów komórkowych na żywność i substancje chemiczne zawarte w żywności.
Uwalnianie mediatorów prozapalnych (cytokiny, histaminy, leukotrieny, prostaglandyny) z białych krwinek (neutrofili, monocytów, eozynofili i limfocytów) jest częstym elementem wszystkich reakcji zapalnych wywołanych dietą. Uwolnienie tych mediatorów powoduje objawy związane z nadwrażliwością pokarmową.
MRT mierzy zmiany objętościowe limfocytów, neutrofili, monocytów i eozynofilów, aby określić poziom stanu zapalnego wywołanego przez pokarm. W ten sposób pacjent uzyskuje wgląd w to, które pokarmy powodują najsilniejszy stan zapalny, a które go nie wywołują. MRT identyfikuje wszelkie reakcje nie-IgE. Jednak badania są ograniczone, a testy na nadwrażliwość pokarmową są kosztowne.
Test komórkowy
ALCAT jest badaniem krwi, które mierzy reakcje pokarmowe i immunologiczne poprzez stymulację leukocytów na 450 pokarmów i innych substancji. Żywność i substancje badane za pomocą tego testu obejmują produkty spożywcze, dodatki, barwniki, pleśnie, żywność funkcjonalną, zioła, substancje chemiczne i środowiskowe. Test mierzy niepożądane reakcje białych krwinek i nie analizuje reakcji przeciwciał ani nadwrażliwości wywołanych przez szlaki IgM. Nie jest jednak zaliczany do wiarygodnych testów.
Badanie immunoglobulin
Nadwrażliwość pokarmowa aktywuje immunoglobuliny IgG, IgA i IgM. Pomiar ich poziomów pozwala zrozumieć odpowiedź immunologiczną na pokarmy. Różne rodzaje testów immunoglobulin dla nadwrażliwości pokarmowych wykorzystują metodologię ELISA, bezpośrednio lub pośrednio.
ELISA
Metoda ELISA jest testem immunoenzymatycznym. Cząsteczki pokarmu (antygeny) są przyłączane do powierzchni, a następnie nakładane jest przeciwciało dla związania go z antygenem i enzymem. Za pomocą tej metody można wykazać ilość antygenu, a stąd odpowiedź immunologiczną w organizmie.
Test ELISA może być również stosowany do pomiaru poziomu zonuliny, wskazującej na zespół nieszczelnego jelita i nadwrażliwość pokarmową. Zonulina kontroluje wielkość otworów między wyściółką jelita a krwiobiegiem. Wysoki poziom zonuliny może być wywoływany przez gluten, pasożyty, grzyby Candida i szkodliwe bakterie. Nieprawidłowo wysoki poziom zonuliny może powodować, że otwory te staną się zbyt duże i przepuszczalne. Jak wiadomo, przepuszczalność jelit jest powiązana z nadwrażliwością pokarmową. O zonulinie będę pisać w dalszej części opracowania.
Metodę ELISA wykorzystuje kilka innych testów na nadwrażliwość pokarmową, w tym Food Test 95, Profil narażenia na antygeny pokarmowe i alergeny środowiskowe oraz Cyrex Array 10—90X.
Test Żywności 95 (Food Test 95)
Test Żywności 95 to test na nietolerancję pokarmową z suchej kropli krwi pobranej z nakłucia palca. Test analizuje przeciwciała IgG i bada 95 pokarmów.
Profil narażenia na antygeny pokarmowe i alergeny środowiskowe
Profil ten mierzy aktywację dopełniacza i czterech podklas przeciwciał IgG oraz kompleksów immunologicznych dla 88 produktów spożywczych. Ta metoda badania wrażliwości pokarmowej wykrywa opóźnioną reakcję alergiczną.
Cyrex Array 10—90X
To wieloskładnikowy test immunoreaktywności pokarmowej wykorzystujący metodę ELISA. W tym teście zastosowano 10 zaawansowanych technologii, które czynią go złotym standardem w testach nadwrażliwości pokarmowej.
Cyrex Array bada zarówno przeciwciała IgG, jak i IgA. Niektóre osoby wytwarzają więcej przeciwciał IgA niż IgG i odwrotnie.
Test ten jest wyjątkowy, ponieważ analizuje gotowane, surowe i modyfikowane produkty spożywcze, w zależności od sposobu ich spożycia. Służy również do badania reaktywności na reakcje krzyżowe. Testuje ponadto sztuczne barwniki spożywcze, związki chemiczne o małych cząsteczkach i białka olejowe.
W Array 10—90X testowane są również przeciwciała przeciwko dużym cząsteczkom gumy, które mogą powodować reakcje immunologiczne. Może to być szczególnie pomocne dla osób na diecie bezglutenowej, ponieważ tego rodzaju produkty często zawierają gumy, które spajają składniki.
Jak opisano w literaturze, Cyrex Array 10—90X to kompleksowa i wiarygodna metoda badania nadwrażliwości na żywność. Zaawansowane technologie zastosowane w teście wyróżniają go jako najlepszą dostępną metodę badania nadwrażliwości na żywność.
STAN NADWRAŻLIWOŚCI — ALERGIA — CZYLI JAK RADZI SOBIE ORGANIZM?
Alergia, inaczej zwana uczuleniem czy nadwrażliwością, to zmieniona, nieoczekiwana i nadmierna odpowiedź układu odpornościowego na oddziaływanie różnych obcych substancji — zwanych alergenami. Czasem dotyczy to kontaktu z nieszkodliwym dla wielu osób czynnikiem środowiskowym, np. pyłki roślin, wywołującym uciążliwe dla osoby codzienne objawy.
Alergia polega na wytworzeniu specyficznej reakcji immunologicznej: pojawieniu się swoistych przeciwciał, które wiążą antygen i uwalniają substancje zwane mediatorami stanu zapalnego. W reakcjach alergicznych uczestniczą komórki układu immunologicznego, w tym limfocyty T, granulocyty kwasochłonne (eozynofile) oraz komórki tuczne (mastocyty). W tym procesie najbardziej istotną rolę przypisuje się immunoglobulinie IgE, choć zwraca się też uwagę na IgG.
Alergia może objawiać się łagodnie, jak w przypadku wodnistego kataru czy łzawienia oczu; może jednak prowadzić do wstrząsu anafilaktycznego zagrażającego życiu.
Ze względów praktycznych, dla ich zbadania, alergeny pogrupowano zależnie od drogi wnikania do organizmu, wyróżniając alergeny pokarmowe i wziewne oraz jady owadów i leki/związki chemiczne. Ze względu na tematykę tej publikacji omówię te, które dotyczą opisywanych problemów, choć bywa, że przy okazji różnych nietolerancji ujawniają się dodatkowo alergie i nadwrażliwość na leki i substancje chemiczne z otoczenia.