E-book
1.37
A Dla Ciebie Motyle

Bezpłatny fragment - A Dla Ciebie Motyle


5
Objętość:
66 str.
ISBN:
978-83-65236-66-1

A dla ciebie motyle…

Kiedy na mnie tak spoglądasz,

kiedy patrzę w twoje oczy

widzę, jak dokoła ciebie

rój motyli walkę toczy.


Robi wtedy się przyjemnie

i tak sercu strasznie miło,

bo nieważne, co to znaczy,

chcę, by zawsze nam tak było.


Znów cudowny świt się zdarzył,

bo motyle wyszły z cienia

— z motylami ci do twarzy,

a szarościom — do widzenia!


Zawsze, gdy jesteśmy razem,

na palecie kolor tęczy,

motyl leci za motylem,

tym motylom jestem wdzięczny.


Gdy się czasem rozstajemy,

w głowie coś się dziać zaczyna,

bo to wspomnień każda chwila

z motylami czas umila.


One zawsze są przy tobie,

me uczucia tobie dają

i jak lotna uczuć poczta

nasze myśli wymieniają.


Myśli i wspomnienia chwili,

kiedy niebo się rozdziera,

każdy dotyk, pocałunek,

już w motyla się przemienia.


Wszytko to jest takie śliczne,

że inaczej już się nie da.

Niech tak będzie motylicznie,

te motyle — wiem — są z nieba.


Wtedy, gdy jesteśmy razem,

kiedy widzę twoje oczy,

serca nasze są też blisko,

świat jest wtedy tak uroczy.


Co motylom mam zawdzięczać?

A co twojej dobrej duszy?

Każda chwila nasza razem

mocno serce moje wzruszy.

Autor grafiki — (motyle w barwach Ukrainy) — Marian Panic. Dziękuję za zgodę na jej publikację

Przyrzeczenie

Dla Pauliny

друг Лена

Dobrze pić wspólnie kawę o poranku,

Która jest przecież napojem kochanków.

Łato jest o nią w wirtualnym świecie,

Lub pić na jawie sami o tym wiecie.


Лена, to imię kiedyś już poznałem

Lecz akcent inny i inna też osoba.

I bardzo kawę z nią wypić dziś chciałem,

Ona mi rzekła nie nada, znaczy nie potrzeba.


Czas się nie liczy kiedy wspólny temat

I pora poznania była nam sądzona.

Zegary były, teraz już ich niema,

Tolko drug Wojciech no i druga Lena.


A kiedy zegar obwieścił, ze już druga w nocy,

Sen zmorzył jej bystre krasiwe oczęta.

Wyrzekła спокойной ночи милый… друг,

Zasnęła snem błogim mrużąc swe oczęta.

Moja rada

Lód to zimne świństwo,

Zawsze Ci zaszkodzi.

Butelka koniaku,

Sercu też dogodzi.


Nie ufaj lekarzom,

Plotą czasem bzdury.

Twoje jest sumienie,

I nazwij je jury.


Dieta to głupawa,

Opowieść dla tłumu.

Żeby zaznać szczęście,

Nie stosuj rozumu.


Pośpiech rzecz wskazana,

Kiedy pchły kąsają.

Spieszą się Ci ludzie,

A do czego mają?


Posłuchaj więc żółwia,

Bo on jest mądrala.

          O to dieta cud, co roztopi każdy lód.

Diety stosuj wtedy,

Kiedy ci odwala.


Żyj więc życiem takim,

Jak ostatnią chwilą.

I rób wszytko zawsze,

Żeby było miło.

W odpowiedzi na cztery prawdy:

1.- GDYBY CHODZENIE BYŁO ZDROWE, LISTONOSZ… BYŁBY NIEŚMIERTELNY!!!

2.- WIELORYB PŁYWA CAŁĄ DOBĘ, JE TYLKO RYBY, PIJE TYLKO WODĘ I...JEST GRUBY!

3.- KRÓLIK BIEGA, SKACZE, JEST WEGETARIANINEM I… ŻYJE TYLKO 8 — 10 LAT.

4.-ŻÓŁW NIE BIEGA, NIE SKACZE, JEST ZAWSZE OSTATNI, NIGDZIE SIĘ NIE SPIESZY… I… ŻYJE 450 LAT


WNIOSEK:

>> NIECH SIĘ WYPCHAJĄ WSZYSTKIE ĆWICZENIA I DIETY…!!!

>> A TERAZ …!!!!! :

„Wódka z lodem = atakuje nerki!

Rum z lodem= atakuje wątrobę!

Gin z lodem atakuje mózg!

Whisky z lodem = atakuje serce!

>> Wygląda na to, że ten pieprzony lód — szkodzi na wszystko!”

Tęsknota

Bo kiedy płomień z kominka rozgrzewa Twe ciało i duszę.

Ja niestety daleko przy kompie dalej siedzieć muszę.

I zamiast przy Tobie jak wczorajszej nocy,

dziś na dobranoc musi starczyć kocyk.

We dwoje

Gdy życie szare wiedzie się,

i traci się nadzieję,

Nie cieszy człeka nigdy to,

co się dookoła dzieje.


Bo niepowodzeń masz już dość,

a z uczuć garść goryczy.

Wtedy przychodzi taki ktoś,

kto się dla ciebie liczy.


Swe serce prędko dajesz jej,

i prosisz weź kochana.

Bo dziś nadeszło właśnie to,

królewno ma kochana.


Ona rozumie Cię bez słów,

i serce twoje bierze.

Też składa całą miłość swą,

dla ciebie w swej ofierze.


I szczęście znowu wraca tu,

gdy serca są złączone.

Gości dziś piękno i dobro — nie zło,

co było złe — skończone.


Panie Profesorze!!!

z Facebooka

Moim zdaniem niezbyt wielka.

Pewna pani mi mówiła,

gdy za darmo robi laskę,

facetowi, zawsze robi łaskę.

Panią ową pokochałem

ale zamiast treści, miałem opowieści.

Dla mnie sprawa oczywista,

kocham znaczy mniej, niż sto, lub trzysta.

Dziewczyna

Siedzi dziewczyna na belce po szynach,

A wokół niej śliczny pęk kwiatów.

Przecudne róże, chciej zostać dłużej,

Bo ślicznie Ci jest wśród kwiatów.


I tylko uśmiech popraw na twarzy

I zacznij marzyć, że życie to same kwiaty.

Nie tylko róże, mniejsze i duże,

Wśród ludzi odnajdziesz te kwiaty.

Ballada o trzech braciach

W małej mieścinie, niech będzie Ost

Mieszkało raz trzech braci.

Jedn z nich mądry dosyć był,

Tych dwóch — zaś nie kumaci.


Życie spokojnie wiedli swe

Lecz miłość ich dorwała.

I już mieścina zwana Ost,

Troje idiotów miała.


Serca waliły im jak młot

Tak w nich nadzieja biła.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.