E-book
4.1
drukowana A5
13.77
A gdyby tak dziś…

Bezpłatny fragment - A gdyby tak dziś…

Wybór wierszy


4
Objętość:
44 str.
ISBN:
978-83-8126-754-0
E-book
za 4.1
drukowana A5
za 13.77

*** [ Opowiedz mi jeszcze ]

Opowieściom z dzieciństwa

wiersz ten poświęcam

Opowiedz mi jeszcze

o dawnych bohaterach,

co zbroczeni krwią,

w obliczu niebezpieczeństwa

na ratunek udawali się ludzkości,


i o tym, jak płatkami kwiatów bogowie

obsypywali ich dając wyraz swego uznania,

jakby to nie od nich losu zrządzenie zależało.


*


Wielcy herosi, niezwyciężeni…

Jak ich bogowie odchodzili,

wtapiając się w strukturę czasoprzestrzeni,

choć wszystkich ziemia czule nosiła

po krągłościach swych obnażonych

muskając imiona zapomniane

i jak ty, tato, opowieści dla nich snuła.


Na te ziemskie łany wróć mi więc

i o dawnych bohaterach opowiedz jeszcze…

O strażaku tacie

Mój tata

to bohater


jego odwaga

ocaliła życie

kilku niewinnym

ludziom


zapadający się strop

przeszkodził mu wynieść

ostatniego chłopca


mój tata

jak na bohatera przystało


nie żyje

Zdobycie Olimpu

Ostatni krzyk świtu

otworzył drzwi na taras

jeszcze wczoraj

był tu dom starców

dziś już tylko

zbezczeszczone

skały Olimpu


trzęsącą się ręką

ktoś

wydrapuje na ławce napis

„byłem tu. zeus”

*** [ W poczekalni wymarłych bogów ]

W poczekalni wymarłych bogów

imiona ryte są na ścianach

z wielką pieczołowitością.


Weterani podniebnej potęgi

leczą się tu z kompleksu czasu

a wygrawerowani w sercach wyznawcy

śpiewają hymny ku czci ich wielkości.


Tu mogą być sobą

w terapii grupowej odnajdywać

przemijalność słów świętych ksiąg

odradzać się na nowo.

*** [ dwukropek oczu ]

dwukropek oczu


wykrzyknik nosa


starość jak znak

zapytania


śmierć jak kropka

nad…

*** [ Kiedy miłość zaczyna się zbroić ]

Kiedy miłość zaczyna się zbroić

pocałunki chowają się w okopach.


W ich miejsce pojawiają się słowa,

które tkają coraz większą sieć,

aby wychwytywać najmniejszą nawet obelgę.


*


Czułość przedwcześnie dojrzała mężnieje

w palcach zaciskającej się pięści.


Kiedy miłość się zbroi

dzieci idą na rzeź.

Tryptyk o snach

I

Powieki, choć zamknięte

nie śpią


oddech — zbyt mocno naruszany


czyjaś ręka zagłębia się

coraz niżej


to tylko sen


to tylko sen

Umieranie na fotelu

Odgłos tłuczonego szkła

po schodach biegnie zapaść serca

ja umieram na fotelu

za oknem

dzieci grają w piłkę

grają o moje życie

zwyciężają na razie

lecz czyja to drużyna

pies umiera obok

jak kłębek nici

deszcz kropi o niczym

ja umieram leżąc

deszcz zaczyna padać

dookoła fetor zwęglonych marzeń

przestali grać w piłkę

ktoś cicho klnie

ja umieram powoli

czekam na wynik

niedokończonej gry

w moją głowę.

*** [ Samotność ]

Samotność

z czasem zmienia formy,

tworzy nowe maski, kamuflaże

nie daje się sobą znudzić.


Gdyby nie to kłucie w sercu,

ten rak, który przenika umysł…

Atak depresji

Krzyk

porażający bezdźwięcznością

knebel

przeciskający się przez gardło

i ta myśl, by skończyć

z tym do jutra

zanim tchnienie

złapie oddech.

*** [ Odpędzić się od złych mocy ]

Odpędzić się od złych mocy,

od modlitw czarnych,

jak sen psychopaty.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 4.1
drukowana A5
za 13.77