E-book
6.83
drukowana A5
17.7
79 plus VAT

Bezpłatny fragment - 79 plus VAT


Objętość:
107 str.
ISBN:
978-83-8245-824-4
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 17.7

1

Nie muszę już nic udowadniać

Nikomu

Nawet sobie


W końcu wiem

Ile jestem warta

Dla siebie


Zajęło mi to lata całe

Dojrzeć, że poza innymi

Też jestem ważna


I już mogę być sobą

Ignorując niezadowolenie

Postronnych


Wierząc w końcu

We własne moce

W siebie

2

Nieokreślony bezpodstawny

niepokój


Dopadający znienacka w środku

słonecznego dnia


Kiedy z uśmiechem na ustach dajesz

pieścić się promieniom


Coś jest nie tak

coś będzie nie tak


Coś się stanie

za jakiś czas


I taki koniec przyjemnego dnia

przez myśli zwykłe

3

Urodziłam się w okresie

przejściowym


Pomiędzy


Zasadami

a ich brakiem


Cenzurą

a kompletnym słowa

nieokiełznaniem


Konserwatywnością

a rozpasaniem


Ograniczeniem

a hulaj dusza


Niedopasowana do tego świata

co jest tu i teraz

4

Irracjonalnie zadowolona

Spadając na dno

Bez perspektyw

Bez opłaconych rachunków

Z debetem

I zaległą ratą

Nieopłaconym czynszem

Zaraz wyłączą ci

Wodę i światło

A szczęście rośnie

Bezwstydnie szybko

Nieproporcjonalnie do

Skali nieszczęść

Które jeszcze

Mogą nadejść

Z czego się cieszysz?

Z odkrycia być

Jak mieć zabrakło?

5

Trzymam się kurczowo

wielkiego statku

płynącego

z siłą iluś tam węzłów

starając nie spaść

do oceanu

smagana wiatrem

wodą i pomyjami

kurczowo uczepiona

czego tam się uczepić

było można

zamiast popływać

własną łodzią

na spokojnym jeziorze

wśród ptaków treli

z widokami na nasze

zachody słońca

których można dotknąć

w wodzie


Czemu pozwalam

innym mówić

gdzie mam płynąć?

6

To życie nie do końca moje

nie czuję się swoim kowalem

ani nawet jego pomocnikiem

dla kogoś wciąż

po drodze gubiąc siebie


Szukanie …

jaki ma sens

gdy nie wiesz

czego?

gdzie?

i po co?


Czy wszystko ma cel?

Czy mieć musi?

Inaczej co?


Przeżyć życie

można ładnie

i żyć przecież

bezzasadnie

gubiąc się wielokrotnie

bezładnie

7

Dałam ci czas do północy

później jeszcze akademicki kwadrans

zastanawiając się który to już raz

stawiam ultimatum

tobie czy sobie?


I tak zostaję

nawet nie spakowałam walizek

a ty wracasz nad ranem

rozkosznie rozbawiony

i zmęczony moim czekaniem

8

Nie miałam własnej przestrzeni

Przytłoczona wciąż

Twoją obecnością

Tak jak za szczenięcych lat

Przyciasne buty

Skurczony sweterek

Sukienka ze studniówki

Spodnie biodrówki

A teraz ty

9

Muszę, powinnam, chcę, zrobię

Zrobię, chcę, powinnam, muszę

Co wybrać?

Co muszę wybrać?

Co powinnam wybrać?

Co chcę wybrać?

Co zrobić?

Co muszę zrobić?

Co powinnam zrobić?

Co chcę zrobić?

Co muszę?

Czy muszę?

Czy chcę?

Co chcę?

10

Rzuciłeś mi w twarz tą swoją miłość

I co mam z nią zrobić?

Co się zwykle robi

Z niechcianymi prezentami?

Oddać z powrotem?

Odłożyć gdzieś na półkę?

Wyrzucić do śmieci?

Przekazać dalej?


Odwzajemnić

nie mogę

Sprezentować komuś innemu

nie wypada

Ja się o nią nie prosiłam i jej

nie chcę

Ani cię zwodzić

i okłamywać

A ty nie masz czasu

na rozmowę

11

Wybacz, że nie byłam szczera

Tak mnie wychowano

Być uprzejmym, miłym i grzecznym

Nie można mówić prawdy

Nawet jakby się chciało

Bo to się kłóci z tym czego mnie uczono

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 17.7