Autor udostępnia do przeczytania 25% swojej książki

Kup książkę

…… … … … …. Wstęp

Fot. z teledysku Schizoidalny — „Bazyliszek” źródło instagram serafin666 (Mateusz Piecki)

Człowiek nie istnieje tylko po to, aby spać, jeść, wykonywać prace, których nie lubi za marne pieniądze, żyć od pierwszego do pierwszego.

Jesteśmy Homo Sapiens, czyli istotami myślącymi, a przede wszystkim czującymi o wiele więcej niż nasi poprzednicy, z których ewoluowaliśmy patrząc z naukowego punktu widzena.

To znaczy, że potrzebujemy dużo więcej wyciskać z życia, niż tylko to, co mamy.

Chcemy przeżyć życie jako przygodę, ponieważ jesteśmy ludźmi. Każdy z nas ma jakieś marzenia, cele, ciche i skryte fantazje i plany co do życia. Większość z nas nie realizuje ich. Dlaczego? Są tego różne powody, takie jak strach przed niepowodzeniem, przed trudnościami jakie napotkamy na drodze, bierność, czy podążanie za poradami innych ludzi. Ci zaś są albo tacy sami prości i nihilistyczni, że sami nie wymagają za wiele od życia, lub chcą cię zatrudnić do realizacji ich celów, marzeń

Musisz być indywidualistą. Albo sam zawalczysz o swoje pragnienia, albo ktoś wynajmie ciebie do realizacji jego własnych. Twój wybór. Życie masz jedno. Powtórki nie będzie.


„Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, co nie umieją latać.” ·Fryderyk Nietzsche.

Felieton 1

Strach wynika z niewiedzy, z lęku przed nieznanym, z lęku przed opowiastkami ideologicznymi, które mają za zadanie w tobie zaszczepić poczucie winy oraz posłuszeństwo przed panami, którzy chcą rządZić tym światem i rządzą od dawien dawna.

Nie słuchaj, jeśli ktoś cię straszy zesłaniem na wieczne tortury do piekła. To osoba zindoktrynozowana religijnie i ona chce, abyś sam bał się tak jak ona boi, bo liczy na to, że dzięki posłuszeństwu będziesz lepszą osobą. To nie prawda.

Nie będziesz wtedy lepszą osobą, a zniewoloną osobą. Zniewolony człowiek nie może być zbyt długo osobą dobrą. Zniewolenie wytwarza negatywne emocje. Myśl własnym rozumem i żyj według własnego sumienia. Nie jesteśmy małpami, potrafimy odróżniać dobro od zła. Nasz umysł się znieczula na bodźce, im więcej czytasz, słuchasz, zasięgasz wiedzy, tym bardziej uwalniasz się od kłamstw, które rządzą światem. Od kłamstw, przez które boisz się tak bardzo żyć.

Felieton 2

Przez całe życie człowiek walczy sam ze sobą, poznaje siebie, swoje możliwości, poprzez swoje dokonania, upadki, wzloty, rozczarowania. Sumą klęsk i niepowodzeń jest doświadczenie. Jeśli ktoś z twojego otoczenia dużo rzeczy w życiu przegrywał, nie znaczy, że przegrał wszystko. On nadal walczy. Im dłużej, tym wytrwalej, im wytwalej, tym solidniej.


Jeśli odwagę buduje się na charakterze a charakter na doświadczeniu, to ten człowiek będzie niesamowicie odważny.

Odwaga to nie brak strachu, lecz panowanie nad nim.

Stojąc w miejscu daleko nie zajdziesz, tylko łamiąc bariery osiągasz przełom. Nie przestaniesz się bać, jeśli nie będziesz robić nic, aby przestać się bać. Musisz stawić strachu czoła. Wracając do doświadczenia, to właśnie upadających można nazwać prawdziwie odważnymi; odważnymi by próbować. Zauważasz czyjeś upadki i okrzykujesz go słabym, gdyż w rzeczywistości nie wiesz czy to ty właśnie przy nim nie jesteś słaby, bo jeśli nie masz doświadczenia wojaczki z samym sobą i z życiem to nie masz nic do powiedzenia na ten temat, nie jesteś wtedy silny, a właściwie to nie wiesz, bo nie znasz swoich możliwości, nie znasz siebie, nigdy nie próbowałeś walki, nie miałeś okazji, lub nie chciałeś ich szukać, nie prowokowałeś życia. Jednak nie zawsze jest zwycięstwo. Nawet w brutalnej prawdzie, rzadko, jeśli nie wcale. Nie mniej jednak jeśli nie próbujesz walczyć, czy nie jesteś nihilistą? Wolisz takie życie w cieniu drugiego człowieka, wolisz przyglądać się jak ktoś inny łamie swoje granice dotychczasowych możliwości i barier, wspina się na swój Everest. Nie będziesz przy tym czuł szczęścia, jeśli sam nie zaczniesz tej wspinaczki.

Życie opiera się na walce, o każdą jedna wartość trzeba zawalczyć.

Pamiętaj, że rzadko jednak się wygrywa, ale jednak wygrywa. Mimo wszystko żyj tak, abyś pod koniec życia był z siebie dumny, żebyś czuł tę wartość życia, wiedział, że nie ma nic za darmo. Żebyś miał tę satysfakcję ze świadomości, że walczyłeś, próbowałeś, nie byłeś nihilistą. Nie potrafileś przyglądać się jak niebieskie pozostaje niebieskie a żółte żółte i za wszelką cenę próbowałeś z tego zrobić kolor zielony… Któregoś dnia opowiesz mi o swojej walce, o naszej walce. Dlaczego dopiero wtedy? Bo walka nauczy cie żyć bez strachu. Wtedy będziesz dopiero w stanie mówić o tym, co się w tobie zmieniało przez czas, gdy walczyłeś. Walka uczy, zmienia, kształtuje osobowość, charakter. Nie bój się być człowiekiem silnym. Czasem trzeba pozwolić sobie na ryzyko, którego efektem będą siniaki, buty na twarzy, lecz właśnie wtedy nie możesz odpuścić. Właśnie wtedy musisz pobiec za celem do końca. Życie stara się nam pokazać, że możemy znieść wiele, a dzięki temu nauczyć się doceniać. Doceniać wszystko to, na co nie zwracałeś uwagi przed tymi „butami na twarz”, o które wcześniej tak się prosiłeś, aby otworzyły ci oczy i umysł.

Felieton 3

Gdy boisz się stawić czoła problemom na twojej drodze, zamknij oczy i wyobraź sobie siebie w wieku 80 lat. Poczuj się staro, bez sił, anhedonistyczny i dysforyjny. Wyobraź sobie, że jesteś tym dziadkiem. Już to zrobiłeś? Więc, dziadku, na pewno żałujesz wszystkiego, czego bałeś się dokonać w przeszłości, wszystkich niewykorzystanych możliwości i szans, które miałeś. Czy już się zmartwiłeś? Więc otwórz oczy, noi do dzieła.


Jesteś jeszcze młody, przed tobą wszystko, bardzo blisko przed tobą, to teraz masz szansę, aby się spełniać, aby odkrywać, próbować, walczyć, poznawać, upadać i podnosić się. Później będzie ci tego brakowało. Później zdasz sobie sprawę, że tylko raz jest się młodym. Że ten wózek, którego byś ukradł z marketu i przejechał się nim po parkingu tylko dla czystej euforii w wieku młodym nic nie znaczy teraz, a kiedyś mógł, tak jak wstawienie się za kimś ważnym i zebranie za niego po zębach. Albo inne przykłady, może chciałeś kiedyś skoczyć na bungee, ze spadochronem, albo przejechać się na największych karuzelach w kraju? czy może coś innego jest, co chciałeś zrobić, a nie zrobiłeś. Np ze strachu lub zniechęcić się mogłeś. To ja cię teraz podkręcam, abyś jednak te wszystkie rzeczy, które chcesz zrobić, zrobił.


Dla mnie np jednym z największych inspiracji i celów jest zdobycie jakiegoś wysokiego szczytu w górach oraz skok ze spadochronem bez opiekuna. Jasne, że się będę bał, jak każdy, ale ten strach ma być łączony z euforią, podekscytowaniem, ciekawością, chęcią łamania barier. Odwaga to przecież nie brak strachu, ale umiejętność maskowania strachu, no może niekiedy kontrolowania go, panowania nad nim. Człowiek to istota o zsyntezowanej kompilacji poczucia chęci bycia wolnym (bo zdobywając cele stajesz się osobą dopełnioną i wyzwoloną z marzeń) z poczuciem strachu przed dokonaniem tego, przed szybowaniem do celów. Tu cały problem, że trzeba wyrzucić strach do kosza.

Felieton 4

Człowiek to słaba istota. Nie mówiąc o ciele, które jest słabe, podatne na choroby, a kości kruche i łamliwe. Człowiek to słaba istota, bo nie potrafi żyć sam. Nie ma ludzi silnych, dowodzą temu różne przeżycia. Im człowiek twardszy, tym mniej doświadczony, im człowiek bardziej doświadczony, tym bardziej odporny. Skąd wiesz, ze osoby, które masz za wzory siły nie spadłyby ze skarpy przy najbliższym podmuchu wiatru? Bycie silną jednostką nie jest łatwe, ale wykonalne. Nie potrzebni ci towarzysze życiowi, jeśli zrozumiesz, że ty sam przychodziłeś na życie i ty sam z tego życia odejdziesz. Nikt nie rodzi się za ciebie i nie umiera. Warto sobie pomagać, ale nie warto żyć „za kogoś”. Człowiek silnym powstaje, gdy nauczy się być indywiduum. Pójdź do lasu, przetrwaj tam survival, 72 godziny bez własnego pożywienia, mapy, ludzi, odcięty od obecnie otaczającej cię rzeczywistości. Wewnętrzna mobilizacja pomogłaby ci przetrwać. Zbuduj szałas własnymi rękoma, upoluj na zwierzynę i posil się nią. Jeśli spadnie deszczówka, napij się, nie umrzesz, a przeciwnie. Rozpal ognisko, odstrasz nim dziką zwierzynę, która będzie przychodzić w nocy. To wszystko to metafora, by powiedzieć ci, że nie nauczysz się żyć, jeśli będziesz wiecznie liczył na pomoc u innych ludzi. Nie bądź osobą słabą. A przynajmniej bądź silny tak długo na ile potrafisz. Bo jak już wspomniałem każdego da się przełamać, tak jak ludzką kość tak i wnętrze.

Jeśli złowie wiadro ryb a ty wyciągniesz po nie rękę, odtrącę ci ją. Nie dam ci kurwa nawet wędki. Bo gdy mnie nie będzie, kto ci wtedy da rybę i wędkę.. Sam znajdź swoją wędkę, swoje jezioro i posilaj się swoimi rybami.

Nie zapominaj jednak, że człowiek to słaba istota i jeśli przyjdzie moment, gdy przyjdzie ci do głowy chociażby myśl „jestem silny” to wyśmieje ci się w twarz, aby udowodnić jak łatwo cię złamać. I wiesz co? Właśnie to jest największa motywacja jaką sam chciałbym otrzymywać. Pewien plutonowy z wojska ciągle nam powtarzał „jesteście słabi”, każdy się podśmiewywał, ale to mocne słowa mające głębsze znaczenie. Dodawał jeszcze „gdy ja staję przed lustrem rano co dnia mówię sobie, że jestem słaby; wtedy mam siłę, by sobie udowodnić, że tak nie jest”. Noi otóż to, jeśli człowiek zaczyna obrastać w pióra i się pizdżyć, zamieniając swoje ego w super ego, szybko spada w rzeczywistości w dół, jak Magik raper, który rapował „jestem bogiem” a tydzień później skoczył z okna i się zabił.. Pamiętaj.. Człowiek to słaba istota.

Felieton 5

Chcę ci powiedzieć, że mogę się mylić w swoich założeniach. Lecz ty również. Twoi rodzice też nie są najmądrzejsi na świecie i nie znają przecież historii dinozaurów czy prawdy nt. stworzenia świata. Tylko ludzie o ciasnych i zamkniętych umysłach twierdzą, że drogi prowadzą jedynie prosto, mimo że nawet na oczy tych dróg nie widzieli, a mogą się mylić, gdyż drogi mogą się rozwidlać, zakręcać, zamykać.


Nigdy nie ufaj ludziom, którzy w swoim życiu przeczytali tylko jedną książkę, lub żadnej, noi jeszcze tę książkę stawiają ponad inne, robią z niej księgę świętą i jedyną prawdą jaka istnieje. Idealiści są w stanie dla swojej idei robić straszne rzeczy. Mordy rytualne, ofiary boskie — w niektórych krajach, w których religie przejęły władzę nad zdrowym rozsądkiem ludu, to porządek dzienny. Konserwatyzm, fundamentalizm, indoktrynizm religijny, to bardzo straszne i niebezpieczne narzędzia. Wierzyć nie znaczy wiedzieć, a tego nie każdy jest w stanie pojąć. Poglądy, które otrzymałeś z mlekiem matki niekoniecznie muszą być prawdziwe. Ktoś chce ci wmówić, że coś jest koloru zielonego nie dając ci możliwości tego samemu zobaczyć na własne oczy. Polityka z ojca na syna, religia z ojca na syna, pranie mózgów i indoktrynacja od małego…

Felieton 6

Jeśli złamiesz po­ważnie pra­wo, wyrządzisz krzywdę ko­muś, a następnie w sądzie po­wiesz "TYL­KO BÓG MNIE MOŻE SĄDZIĆ", ja po wy­kona­niu po­dob­nej zbrod­ni , gdy­byś był sędzią, po­wie­działbym Ci "TYL­KO SIED­MIU KRAS­NO­LUDKÓW MOŻE MNIE SĄDZIĆ". Świet­ny sposób na unik­nięcie ka­ry za życia , jeśli się cho­wa za swoją re­ligią, prawda?


Jestem człowiekiem myślącym, dlatego kiedy ktoś mi opowie o swojej ideologii, kulturze, religii, książce, najpierw sprawdzę informacje, przeczytam twoją książkę, wstąpię do twojej religii lub dogłębnie dowiem się o niej wszystkiego, zasięgnę wszystkich niezbędnych informacji nt. twojej ideologii, aby cię sprawdzić. Dzięki temu zdobywam wiedzę, bez której ty wyznajesz daną ideologię, religię, wysławiasz książkę, której nie czytałeś. Wiedza jest lekarstwem. To nie prawda, że im więcej wiesz, tym gorzej śpisz. Ktoś tego chce. Chce, abyś był jego kolejną głupią owieczką w jego stadzie. Nie daj się omamić. Pokonaj go wiedzą, bo to najlepsza broń w walce z zakłamanymi ideologiami.


Patrzę dziś ze smutkiem na dzisiejszy podzielony naród. Fanatycznie zwariowany i podzielony. Nie ze wszys­tkim mu­simy się zgadzać. W końcu na tym po­lega wy­miana poglądów, ale czy to znaczy, że ma­my się op­lu­wać, bo myśli­my inaczej i szuf­ladko­wać z te­go po­wodu na lep­szych i gorszych?


A propo wiary. Ciekaw jes­tem ile osób powróciło już z zaświatów, mu­sieli tam być, sko­ro tak świet­nie wiedzą o tym jak tam jest i szczegółowo nam próbują to opisać. Do­magasz się myśle­nia przyczy­nowo-skut­ko­wego za wszelką cenę, po­nieważ nie umiesz roz­gryźć różnych zja­wisk, przy­pisu­jesz im źródła boskie.

A zastanawiałeś się kiedyś nad tym po co jest spowiedź? Kon­fesjo­nał jest po to, aby na­wet w najmłod­szym dziec­ku już wyt­worzyć niepop­rawne poczu­cie wi­ny. Ludzie się zakłopo­tują ta­kimi śmie­szny­mi głupo­tami jak kłótnie w rodzi­nie , używa­nie pre­zer­wa­tyw czy pa­lenie pa­pierosów. Dzieci zaś tym, że nie odmówiły zeszłego wie­czo­ru paciorka...

Wszystko to po to, aby przyciągać wiernych poprzez zasianie w ich umysłach poczucia winy z prostych błachych często powodów.


Powiadam ci, nie musisz przepraszać za to, że jesteś człowiekiem.


Masz wyrzuty sumienia, czujesz się zły i nie akceptowany przez samego siebie i innych. Ludzie, którzy są najgorliwsi czują się często najbardziej zmieszani z błotem. Mają tymczasem po prostu wyorane mózgi, bo najprawdopodobniej nic wielkiego uczynkami nie poczynili. Łatwiej wtedy nad nimi panować. Wystarczy spojrzeć co się dzieje, gdy do władzy dochodzi Kościół. Jaki wpływ ma na naród. Rok 1939, Kościół poparł atak na Polskę. A bitwa pod Grunwaldem? Zakon papieża (Krzyżacy) biją się z naszymi na śmierć i życie. Po przegranej zakonu Papież nakłada klątwę na Jagiełłę, która według tamtych katolickich wierzeń trwa po dziś dzień, bo nawet Wojtyła klątwy nie zdjął. Klątwa ta miała przynosić kraju naszemu nieszczęścia, ubóstwo oraz życie w rozsypce.


Nie mów, że brak ko­muś re­ligii jeśli ten ktoś czy­ni źle. Je­mu brak po pros­tu empa­tii, bo nie pot­ra­fi odróżnić dob­ra od zła. Na­tomiast ty masz wte­dy problemy z odróżnieniem pojęć re­ligij­ność i moralność.


Na­leży brać życie w swo­je ręce, bo nikt in­ny za ciebie go nie przeżyje, a prob­lemów nie załat­wią modły wznoszo­ne do nieba.

Modlitwa to najprostszy sposób, aby nie robiąc zupełnie nic, usiłować okazywanie komuś pomocy. Twoje modlitwy nie wyżywią biednych dzieci oraz nie sprawią, że twoje życie nagle nabierze sensu, znajdziesz pracę czy skończysz studia ze świetnymi wynikami jeśli sam nie ruszysz czterech liter i nie weźmiesz spraw w swoje ręce. Sama wiedza do głowy ci nie wskoczy i nie napiszesz egzaminu celująco. Pracodawcy też nie chodzą po domach. Otwórz umysł.

Nauka pozwoliła nam zrozumieć, że ho­mosek­sualizm to wa­da ge­netyczna. Ho­mosek­sualiści w większości nie mają wpływu na to, kim się czują. No.. A Je­zus Chrys­tus ka­zał im się naw­ra­cać, ponieważ według niego, żaden ho­moseksualis­ta nie może wejść do nieba. Paradoks?


Jeśli w dzieciństwie przeszedłeś przez sil­nie za­korze­nioną in­dok­try­nację re­ligijną, ciężko ci będzie przyjąć do świado­mości i uz­nać za prawdę in­ne poglądy.

Nie wyob­rażam so­bie, aby wiara miała być ważniej­sza od miłości, a re­ligia właśnie to ją sta­wia na pier­wszym miejscu. Dla mnie nie musisz w nic wierzyć. Nie mam zamiaru cię skazywać na cierpienia, tylko dlatego, że jesteś osobą o innej wierze lub niewierzącą. Nie trzeba wierzyć w boga, żeby być dobrym człowiekiem. Chęć niesienia pomocy potrzebującym, empatia, miłosierdzie, o którym w teorii tak głośno głosi ewangelia Nowego Testamentu, czynią cię osobą dobrą, a nie wyznanie religijne.

Jeśli jakikolwiek bóg miałby patrzeć na twoją wiarę, a nie na uczynki, to do jasnej cholery chrzań to. Chyba nikt nie chciałby w jednym pokoju przebywać z Adolfem Hitlerem na klęcznikach.

Felieton 7

Każdy z nas powinien mieć w życiu jakiś przejżysty cel. Motor, który napędza do życia. Według mnie najcenniejszymi jednostkami są ci, którzy są oddani innym. Tacy ludzie jak misjonarze, opiekunowie etc. Oczywiście tylko wtedy jeśli niosą siebie z serca a nie za pieniądze. Czy właściwie istnieje taki altruizm to nie wiem. Bo przecież jesteśmy szlachetni, pomocni, dobrzy, uczynni głównie, aby samemu dzięki temu czuć się lepiej. Lubimy dzięki dobrym uczynkom się wartościować. Ale co, jeśli nie to, jest największym pięknem człowieczeństwa?

Życie jest po to, aby dawać siebie innym.

Czy ja do tych osób należę? Nie wiem. Zaś z pewnością chciałbym. Posiadam kartę dawcy szpiku i jestem zarejestrowany jako potencjalny dawca w bazie danych DKMS. To jednak mało wciąż. Chciałbym, aby po mojej śmierci wszystkie moje narządy łącznie z sercem mogły zostać przeszczepione dla ludzi potrzebujących ich, tak abym mógł uratować czyjeś istnienie.


Dla mnie równie wielkim sensem egzystowania na ziemi jest tułaczka po świecie, kontynencie lub kraju. Przygoda po prostu. Poznawanie czegoś nowego, odkrywanie pasji, nowych możliwości, szukanie wyzwań. Góry, wspinanie się po szczytach. Życie w zgodzie z naturą i przyrodą. Żadne zwierzę według mnie nie jest skreślone. To świat, w którym rządzi instynkt przetrwania i choć trudno zrozumieć świat zwierząt, prawdopodobnie kiedyś też tacy byliśmy. Wygrywa silniejsza rasa, silniejszy gatunek. Silniejsi posilają się słabszymi. Brutalne, lecz prawdziwe. Ja dostrzegam w tym pewnego rodzaju piękno. Kocham wilki, oraz węże, lecz wiem, że gdyby któryś mnie kiedyś zaatakował, musiałbym go zabić. Przetrwanie jest najważniejsze.


Przeczytałeś bezpłatne 25% książki. Kup ją, aby przeczytać do końca!

Kup książkę