Janusz Drabik przez lata zajmował się ekonomią i finansami, pracując w dużych polskich spółkach branży paliwowo-energetycznej. Dziś, już na emeryturze, zamienia liczby na słowa. W swoich fraszkach z przymrużeniem oka opisuje człowieka z jego słabościami, marzeniami, wiarą w miłość pomimo absurdów codziennego życia.