Nazywam się Davis. Piszę, bo lubię patrzeć na świat trochę wolniej niż reszta. Zatrzymywać się na drobnych momentach, które zwykle umykają w codziennym pośpiechu — w tramwaju, na przystanku, między jednym spojrzeniem a drugim. Pomysł na tę książkę jest bardzo osobisty. Jedna z najbliższych mi osób ma kota, który nie słyszy. Obserwując go, zrozumiałem, że cisza nie jest brakiem — jest innym sposobem bycia w świecie. Ta historia powstała właśnie z tej perspektywy. „Kot, który widział ludzi inaczej” to druga część opowieści o tym, co dzieje się pomiędzy — decyzjami, spotkaniami i drogami, które nie zawsze prowadzą tam, gdzie planowaliśmy.