Bogusław Boryczka „Krótkie wiersze na długie wieczory” [RECENZJA]

Tomik pt. „Krótkie wiersze na długie wieczory” autorstwa Bogusława Boryczki to propozycja dla czytelników, którzy w poezji szukają momentów zatrzymania. Autor operuje oszczędną formą, by wywołać w nas refleksję.

Jak jasno informuje już sam tytuł, jest to zbiór wierszy w zdecydowanej większości krótkich. Czasem są to dosłownie dwa słowa, innym razem mamy do czynienia z kilkoma akapitami. Bywa, że krótsze wiersze zbliżają się do formy aforyzmu lub złotych myśli. Nie jest to zabieg przypadkowy, lecz świadoma decyzja, która sprawia, że słowa wybrzmiewają jeszcze mocniej. Boryczka rezygnuje z metaforycznego nadmiaru i lirycznej ornamentyki. Jego wiersze są proste w formie, ale to nie odbiera im siły przekazu. To poezja, która chce skłaniać do refleksji.

Wyraźne jest zainteresowanie codziennością, relacjami międzyludzkimi, upływem czasu, przemijaniem, chwilami szczęścia. Autor potrafi obserwować sytuacje pozornie banalne – wizytę u fryzjera, brak odpowiedzi na maila, zmęczenie codziennym rytmem – i wydobywać z nich sens bardziej uniwersalny. Jednocześnie nie unika tematów poważniejszych: samotności, rozczarowania, fanatyzmu czy lęku przed przyszłością. Część wierszy ma wyraźnie aforystyczny charakter, inne ocierają się o satyrę.

W wielu wierszach Bogusław Boryczka operuje paradoksem. „Krótki wiersz o życiu” („za krótkie na zachwyty / za długie na żale”) można odczytać jako gorzką diagnozę egzystencjalną. To zdanie trafia w uniwersalne doświadczenia człowieka. Autor chętnie sięga także po ironię i lekki humor, które pełnią funkcję ochronną. W „Mailingu” komunikacyjna pustka współczesnych relacji zostaje pokazana poprzez absurdalną pointę z listonoszem roznoszącym reklamy zamiast listów. Podobnie „Miesiąc w miesiąc” wykorzystuje anegdotę z wizyty u fryzjera, by opowiedzieć o pogodzeniu się z przemijaniem i utratą kontroli nad własnym wizerunkiem.

W tomiku znalazło się też miejsce na teksty poświęcone społecznym problemom, jak „Krótki wiersz o fanatyzmie”, w którym „beton w głowie” okazuje się odporny nawet na „pneumatyczny młot”, działa jak zwięzły komentarz do współczesnych sporów ideologicznych. Z kolei pytanie postawione w „Krótkim wierszu o możliwej władzy” – „jaki będzie nasz kraj / za sterami / AI” – nie tyle straszy technologią, co obnaża ludzką skłonność do oddawania odpowiedzialności za decyzje „czemuś wyższemu”. Ciekawie wypadają również wiersze dotyczące czasu, który w tomiku jest niemal osobnym bohaterem. „Wyścig z czasem” redukuje przeszłość do zapomnienia, przyszłość do straty, pozostawiając teraźniejszość jako jedyny sensowny punkt odniesienia. Natomiast w utworze „Kolega czas” autor próbuje oswoić to, co nieuchronne, proponując relację partnerską zamiast walki.

„Krótkie wiersze na długie wieczory” to tomik wymagający uważnego czytania. Mimo często zwięzłej formy wierszy, nie jest to tom do czytania jednym tchem. Poezja wymaga czasu i uwagi. Dlatego faktycznie świetnie sprawdzi się podczas umilania długich wieczorów.

Autorka recenzji: Monika Matura
Tytuł książki: „Krótkie wiersze na długie wieczory”
Autor: Bogusław Boryczka

Leave a Comment