E-book
9.56
drukowana A5
16.32
Żywoty poczciwe

Bezpłatny fragment - Żywoty poczciwe

Książka do czytania i kolorowania


Objętość:
40 str.
ISBN:
978-83-8245-277-8
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 16.32

Dla M. L.

Gąsienica

Gąsienica

wcale się nie zachwyca,

gdy słyszy wiersz o liszce,

co się potknęła na szyszce.


Bo tak już z poezją bywa,

że jednych uszczęśliwia,

a innym sprawia ból —

przykładem choćby ➺   mól.


Gil

Niemile

kojarzą się gile,

a przecież

ptaki sobie imienia

nie mają szansy odmieniać!


Bo gdyby mógł, to gil taki

nazwę by miał jak inne ptaki

na przykład pokląskwa, zniczek,

piecuszek, kląskawka, syczek.


O właśnie!

To zwyczaj taki

śmiesznie nazywać ptaki!

A potem gil się na brzuszku rumieni

najczerwieńszą ze wszystkich czerwieni.


Na szczęście pani gilowa

ma dlań pociechy słowa,

a gdy gil spojrzy na swoje gilęta

to o nazwie już nie pamięta!


Kura

Siadła kura na jajach i gdacze:

Och, jak ja wiele znaczę!

Beze mnie jaja nie ma!

Jajo pierwsze? To ściema!


Aż przyszła kucharka,

kurę za łeb i do garnka,

i jeszcze pod nosem plecie:

Zrobię cię w galarecie!


I tak z kurzej manii wielkości

zostały same kości…


Motyl

Prawdziwe  kłopoty

to ma dopiero motyl!

Wiatr go nagle porywa

i gdzieś zanosi.


A czy on o to prosił?


A kiedy się wiatr już nabawi,

skrzydła by trzeba naprawić,

a jeszcze nie wymyślili

stacji naprawy motyli!


Mól

Od lat sugeruje poeta,

że mól gustuje w gazetach

i że je wtedy czyta,

gdy głód go chwyta!


A mól to przecież motyl

co ma z ubraniem kłopoty

i chciały szarość zamienić

na coś, co się w słońcu mieni.


Więc te żurnale przegląda

aby ładniej wyglądać,

nie latać po próżnicy

w szarej spódnicy.


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 16.32