E-book
2.73
drukowana A5
15.66
Śniadanie na jednej nodze

Bezpłatny fragment - Śniadanie na jednej nodze


Objętość:
34 str.
ISBN:
978-83-8189-325-1
E-book
za 2.73
drukowana A5
za 15.66

Przedmowa

Witam Cię podróżniku po świecie bajek, wierszy i prozy. Z dniem 30 marca 2020 postanowiłem oddać na Twoje ręce część mojej pracy po bardzo niskiej cenie. Mam nadzieję, że docenisz ten malutki gest i choć na chwilę zaczytasz w stronicach, nad którymi pracowałem przez dłuższy czas. To, co zabierzesz ze sobą z tych kilku krótkich podróży, mam nadzieję, że będzie jednym z wielu lekarstw, które stosujemy na co dzień, by nie utracić chęci do dalszego wysiłku.

Jednakże chciałbym prosić Cię o gest. Jeżeli moja twórczość przypadła Ci do gustu i chętnie sięgnąłbyś po więcej. Gdy umiliłeś sobie czas, zaczytując się w moich malutkich dziełach, lub wyciągnąłeś wnioski z oferowanej przeze mnie treści, albo zapomniałeś o świecie na kilka sekund, zdobywając w ten sposób chwile prawdziwej wolności. Wreszcie gdy masz wolny grosz lub dwa, to zachęcam do wsparcia mojej małej sztuki poprzez strony Patreon, na których również nieraz coś publikuję.

Znajdziesz tam nieco więcej mojej twórczości literackiej z możliwością wczesnego dostępu do treści, która dopiero co ma się ukazać przed światem oraz teksty, nad którymi prace nie zostały jeszcze zakończone. Gdy, tak jak ja uwielbiasz także tematykę gier indie, to znajdziesz tam także i takową treść, ponieważ jednym z moich zainteresowań jest tworzenie tekstów o niezależnych grach wideo.

Wsparcia dla mojej małej twórczości możesz dokonać, wpisując w wyszukiwarkę poniższy link. Liczy się każda złotówka i każdy grosz:

https://www.patreon.com/jankuff

Ja z mojej strony mogę zagwarantować, że wciąż będę pisał i próbował swoich sił w nierównej walce z naszym ojczystym językiem.

Część mojej twórczości możesz także znaleźć na moim twórczym blogu pod poniższym adresem:

https://sandyboypl.wixsite.com/jankuff

Śniadanie na jednej nodze

Bajka o grajkach

Była kraina

A w krainie bajka

Tak się zaczyna

Opowieść o grajkach


Grajki te grały

Na instrumentach

Każdego dzionka

I także w święta


Był grajek stary

Co znał się na nutach

Zimą czy latem

Chodził w półbutach


Był też dorosły

Grajek brodaty

Nosił na sobie

Znoszone szaty


Był też młodzieniec

Młodzian z natchnieniem

Grywał dla dziewcząt

Na liczku z rumieniem


No i najmłodszy

Wśród grajków był Kamil

Chłopiec co ćwiczył

Całymi dniami


Wiedział on dobrze

Że jego kolej

Nadejdzie szybciej

Niż obsieją pole


Ćwiczył więc z rana

Na swojej trąbce

Na polu dziadka

Gdzie słuchały owce


Już nad strumieniem

Ćwiczył w południe

Rybkom pogrywał

Cudniej niż cudnie


Wieczorem siadał

I uczył się nutek

Dziadek pomagał

By lepszy był skutek


Lecz razu pewnego

Mały Kamilek

Wziął swoją trąbę

I poszedł na rynek


Tam ludziom pogrywał

Skoczne huksańce

To już nie rybka

Nie owce na polance


Lecz ta muzyczka

Nie szła mu dobrze

Zdenerwowany

Był mały chłopiec


Nasz mały chłopiec

Choć mocno trenował

Nie był gotowy

By występować


Ludzie się śmiali

Z politowaniem

Śmiali się chłopcy

I starsze panie


Wtedy nasz grajek

Uciekł do domu

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 2.73
drukowana A5
za 15.66