E-book
13.65
drukowana A5
23.93
drukowana A5
Kolorowa
43.07
Rubinowy Anioł

Bezpłatny fragment - Rubinowy Anioł

Objętość:
41 str.
ISBN:
978-83-8245-796-4
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 23.93
drukowana A5
Kolorowa
za 43.07

Wampirza miłość

Historia tego pana jest troszkę inna, gdyż nigdy między nami nie doszło do zawarcia związku partnerskiego. Pan wampir ( tak go nazwijmy ponieważ był blady jak ściana I miał włosy czarne jak ziemia) był moim wtedy najlepszym przyjacielem, ale oprócz przyjaźni którą go darzyłam to było coś jeszcze. Jak się pewnie domyślacie była to miłość, ale niestety była ona tylko w jedną stronę. Pana wampira poznałam w swojej nowej szkole, był bardzo miły I przyjacielski dla mnie I innych moich koleżanek. Łączyło nas zamiłowanie do gier I razem często w coś graliśmy, nawet jeśli mi akurat w grze coś nie szło za dobrze. Potrafiliśmy pisać ze sobą nawet całą noc I to tak naprawdę o niczym, czas leciał bardzo szybko aż nawet on nazywał mnie czasem” pożeraczką czasu. Widywałam go codziennie w szkole na przerwie ale nigdy nie umiałam do niego podejść I zagadać z tematem. Tak naprawdę to w ogóle nie umiałam z rozmawiać bo za każdym razem gdy się zbliżał to ja robiłam się zawstydzona, trzęsły mi się nogi I nawet nie wiedziałam co ja mówię. Jedyny sposób na to by mieć z nim kontakt to było pisanie, a z czasem pisania zakochiwałam się jeszcze bardziej. Robiłam dziwne rzeczy dla niego np: byłam w szkole tam gdzie on był na przerwie, kupowałam mu za każdym razem jakiś prezent gdy tylko była okazja, rysowałam jego portrety a co w tym wszystkim było najgorsze? Że któregoś dnia poprosiłam go o 5 autografów na małych karteczkach… oczywiście zrobił to I nawet nie pytał dlaczego. Czas mijał a ja czułam się coraz bardziej zmuszona przez swoje uczucia by mu oznajmić co do niego czuje. Nie było mi łatwo ale zebrałam w sobie resztkę odwagi I napisałam mu prawdę, jak można było się spodziewać to jego reakcja była dla mnie potwierdzającą myślą którą miałam od samego początku. On oczywiście oznajmił mi że do mnie nic nie czuje niestety, trochę się z nim pokłóciłam na ten temat I skończyło się to dla mnie zablokowaniem mnie tak że nie mogłam już się do niego odezwać. To było najgorsze moje 8 miesięcy udręki, tęskniłam za nim I każdego dnia cierpiałam przez to wszystko co się stało. Po jakimś czasie dowiedziałam się że on się zakochał w siostrze mojej przyjaciółki, zabolało mnie to ale nie mogłam nic zrobić… nie da się zmusić nikogo do miłości bez względu na to czy to nam się podoba czy nie. Z czasem nauczyłam się żyć bez niego I kiedyś gdy ponownie go spotkałam to moje serce nie zabiło ponownie na jego widok, nie zabiło wtedy ani już nigdy więcej.

Dziecięca wiara

Historia ta może być dla niektórych czymś znanym a dla innych może być przestrogą, ale też i promykiem nadzieji na lepsze jutro. Chłopak ten (nazwijmy go księciem snów) z początku wydawał się miły, czasem nieco zagubiony i oczywiście bardzo tajemniczy. Księcia snów znałam jeszcze jako dziecko, ale nie z placu zabaw czy z osiedla. Poznałam go mieszkając za granicą a on mieszkając w Polsce, nie wiedziałam jeszcze wtedy jak bardzo nasze spotkanie zmieni wszystko. Czas mijał a książę snów zaczynał być dla mnie coraz większym uzależnieniem. Fakt że nigdy nie widziałam jego twarzy, sprawiał że stawało się to bardziej tajemnicze. Pomyślałam sobie że skoro nie wiem nawet jak on wygląda to muszę kochać go właśnie za jego charakter, a może po prostu w mojej głowie wyobrażałam sobie kogoś bardzo idealnego i przystojnego. Rok minął niespodziewanie szybko, prawie nic się nie zmieniło poza jedną rzeczą. Znałam już jego głos, bo tylko tyle było mi dane poznać. Z czasem przyzwyczaiłam się do tego że nie wiem kim on tak na prawdę jest. Czasami miałam dość trudnych pytań ludzi, takich jak: „Jak on wygląda?” Czemu nie wysłał Ci swojego zdjęcia? " " a może on nie jest tym za kogo się podaje? „Owszem że mieli rację ale ja byłam za bardzo zaślepiona miłością do niego że ufałam mu bezgranicznie. Wszystko to przez dwa długie lata wydawało się pewne i tak bardzo szczęśliwe, planowaliśmy nawet kiedyś się spotkać w prawdziwym życiu i być już ze sobą na zawsze. Pewnie znacie to, ile w młodości robiło się głupot dla drugiej osoby z miłości. Pech chciał że 4 dni przed moimi 18 urodzinami czekała mnie poważna rozmowa. Właśnie tego dnia owy książę snów oznajmił mi że dnia poprzedniego była impreza na której on był, ale była też i jego była dziewczyna. Wielu z was może domyśla się co mogło się wydarzyć… Tak książę snów oznajmił mi że mnie zdradził z tą właśnie swoją byłą dziewczyną. Oczywiście byłam bardzo w szoku i skłamię jeśli powiem że nie zabolało mnie to. To mnie po prostu załamało, ale oczywiście chciałam dać mu szanse, wybaczyć i zapomnieć ale sęk w tym że on tego nie chciał. Depresja nie odpuszczała mnie do tygodnia czasu, i bardzo trudno było mi o nim zapomnieć bo był moją pierwszą miłością. Z czasem udawało mi się z tym żyć ale tak naprawdę nigdy o nim nie zapomniałam i marzyłam o tym by kiedyś mieć okazję go poznać i zobaczyć na żywo. Taka to historia księcia snów, chłopaka którego sama musiałam sobie wyśnić i żyć blisko niego w swoich snach.

Okres próbny

Bywają związki długie ale też są związki bardzo bardzo krótkie, mogłam się o tym przekonać na przysłowiowej własnej skórze. Chłopaka tego poznałam swoim mieście, możemy go nazywać panem leśniczym. Pan leśniczy był młodszy ode mnie, był dość wysoki ale też był bardzo towarzyski. Miał jednak tylko jednego przyjaciela, którego nazywał swoim bratem. Pan leśniczy nie znał dobrze polskiej mowy oraz polskiej pisowni, jednak nigdy mi to nie przeszkadzało a wręcz uważałam jego akcent za bardzo uroczy. Poznałam go przypadkowo przez moją siostrę i wówczas wtedy jej chłopaka, miała być to swatka dla nas którą oni zorganizowali. Nie uważałam że swatanie kogoś na siłę wbrew jego woli bądź wbrew temu czy miał na to zgodę było dobre bo uważam że takie rzeczy powinny dziać się same. Jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i tak też razem z panem leśniczym zawarliśmy związek partnerski. Niestety nie trwał on zbyt długo, gdyż pan leśniczy kierował się jedną zasadą której ja wtedy nie potrafiłam zrozumieć i myślę że do dnia dzisiejszego jej nie rozumiem. Jego zasada brzmiała „jeśli dziewczyna bez względu na to jaką ma przyczynę zerwie związek z nim po raz trzeci to nigdy więcej do niej nie wróci.” Większej głupoty jak żyje nie słyszałam, rozumiem że ktoś może mieć dosyć takich akcji ale jeśli się kocha i widzi się nadzieję, widzi się szansę to zawsze powinno się wracać. No chyba że chodzi o zdrady, tego nigdy nam nie wolno wybaczać bo taka osoba podejmująca się zdrady nigdy nas nie kochała. Mimo iż było nam ze sobą bardzo dobrze, lubiliśmy ze sobą przebywać, rozmawiać, wygłupiać się. Nie było nam dane być dalej razem, nie dałam rady zmieścić wszystkich emocji w jego 3 razach i po trzecim, po prostu wszystko się skończyło. Oczywiście wiele razy próbowałam coś zrobić by to naprawić ale on nigdy więcej już nie wrócił. Podsumowując byliśmy ze sobą tylko krótkie 6 dni próbnych, które oblałam.

Wrota piekieł

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 23.93
drukowana A5
Kolorowa
za 43.07