E-book
6.83
drukowana A5
13.67
Podróż na dwa uśmiechy

Bezpłatny fragment - Podróż na dwa uśmiechy

W nieznane


Objętość:
16 str.
ISBN:
978-83-8245-495-6
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 13.67

Nie tak dawno i nie tak daleko, tuż za rogiem Twojego domu mieszkał Mały Wojownik Cezar. Wszyscy bardzo go lubili. Był opanowany i ogromnie silny. Dorośli zachwycali się jego cechami charakteru. Cezar dbał o przyjaciół i o swoją Babcię. Zabierał ją do parku na watę cukrową, na plac zabaw, żeby Babcia mogła się pobawić z nim w piaskownicy, chodził z nią na spacery, nad stawem łowili ryby, aż pewnego razu postanowili wyruszyć w podroż do nieznanych miejsc na świecie. Przygotowania do wielkiej wyprawy rozpoczęli natychmiast. Do plecaka włożyli trochę ciepłych ubrań i śpiwór na wypadek, gdyby były zimne noce. Jedzenia dużo nie brali, bo plecak był mały. Czaruś był zaradnym chłopcem i obiecał, ze pożywienie będzie zdobywał sam.

Przecież umiał łowić ryby!

Gdy wszystko było dopięte na ostatni guzik pożegnali się z Mamą i Ciociami. Wszyscy życzyli im szczęścia i szybkiego powrotu do domu. Nikt nie sądził, ze na tak długo przyjdzie im się nie widzieć.

Ruszyli w nieznane. Czaruś, Babcia, koń Markus, koza Wanilia i pieski Rege, Szanti i Hewi. Od tej pory byli zdani tylko na siebie.

W drogę

Dzień był bardzo upalny. Słoneczko uśmiechało się do podróżników od ucha do ucha. Swoimi promykami wskazywało im drogę ku wielkiej przygodzie.

Pod wieczór dotarli do Wielkiej Wody Postanowili, że tu rozbiją obóz. Po całym dniu wędrówki byli bardzo zmęczeni. Markus położył się pod drzewem, a Babcia z Czarusiem wtulili się w niego. W nogach psiaki znalazły schronienie, a Wanilia, że miała ogromne rogi położyła się nieco dalej.

Noc była ciepła i bezchmurna. Gwiazdki przyjacielsko mrugały, a Pan Twardowski ze swoim Kogutem na Księżycu przyglądał się śpiochom. Chyba coś się śniło Regusiowi, bo wydawał jakieś dziwne odgłosy i przebierał łapkami jakby biegał po łące pełnej żab. Szanti przytuliła go do siebie i dalej słodko spał.

Z Księżyca głośno zapiał Kogut Pana Twardowskiego, tak głośno, ze wszyscy stanęli na równe nogi. Był to znak, ze rozpoczął się nowy dzień wspaniałych przygód.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 13.67