drukowana A5
79.55
drukowana A5
Kolorowa
100.28
Kurs pozycjonowania dla początkujących

Bezpłatny fragment - Kurs pozycjonowania dla początkujących


5
Objętość:
188 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, styly
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
blok klejony
ISBN:
978-83-8221-292-1
drukowana A5
za 79.55
drukowana A5
Kolorowa
za 100.28

Wstęp i plan nauki

Kurs pozycjonowania dla początkujących opracowałam z myślą o osobach, które dopiero zaczynają swoją przygodę z pozycjonowaniem albo miały sporą przerwę w nauce i chcą szybko nadrobić zaległości, bazując na aktualnej wiedzy. Pierwsza wersja kursu ujrzała światło dzienne już w roku 2011 i od tego czasu materiał jest na bieżąco aktualizowany.

Na początku kursu dowiesz się, w jaki sposób podejść do doboru słów kluczowych, na które strona powinna być pozycjonowana. Chodzi o słowa bądź całe frazy, po wyszukaniu których Twoja strona będzie się pojawiać na wysokich pozycjach w Google. Nauczysz się, jak uwzględniać zarówno słowa używane przez Ciebie do opisania oferowanych produktów lub usług, jak i te używane przez Twoich klientów, przy czym te ostatnie będą najważniejsze. W końcu to oni będą korzystali z wyszukiwarek, aby znaleźć Twoją stronę. Do dyspozycji jest kilka narzędzi pomocnych w doborze słów kluczowych i omówię je w pierwszym dziale. Będzie to kluczowy etap Twojej pracy, ponieważ dzięki temu zoptymalizujesz stronę, a następnie będziesz pozyskiwać do niej linki m.in. z tymi słowami kluczowymi w anchorach.

W drugim dziale zajmę się tematem optymalizacji strony, na którą składa się optymalizacja kodu, treści oraz linkowanie wewnętrzne. To bardzo szeroki temat, jednak ze względu na to, że kurs jest przeznaczony dla osób początkujących, skupię się na najważniejszych kwestiach. Optymalizacja kodu to takie dostosowanie zawartości niektórych elementów kodu HTML, które ułatwi wyszukiwarkom wyłapanie najistotniejszych słów kluczowych i pozwoli ustalić ich wagę. Kod strony można podejrzeć, klikając jednocześnie klawisze Ctrl+U. Jeśli ten widok to dla Ciebie nowość, od razu zapisz sobie adres strony www.kurshtml.edu.pl i zanim przejdziesz do drugiego działu tego kursu, zapoznaj się z materiałem tam zamieszczonym.

[Źródło własne]

Wśród elementów związanych z optymalizacją kodu znajdują się m.in.: tytuł strony, nagłówki w treści oraz tzw. opisy alternatywne zdjęć. Wyjaśnię te tematy w dość prosty sposób, więc podstawowa optymalizacja kodu nie powinna sprawić Ci trudności. Bardziej zaawansowaną kwestię wprowadzania zmian powodujących jak najszybsze ładowanie strony przedstawię jedynie pokrótce i wrócę do niej w Kursie pozycjonowania dla średnio zaawansowanych [https://www.lexy.com.pl/blog/produkt/kurs-pozycjonowania-dla-srednio-zaawansowanych].

Tutaj omówię też wstępnie kilka innych zaawansowanych tematów związanych z tzw. Core Web Vitals, a także koniecznością dostosowania strony do poprawnego wyświetlania na urządzeniach mobilnych. W dalszej części działu przybliżę Ci temat optymalizacji treści, czyli takiego użycia najważniejszych słów kluczowych w treściach na stronie, aby Google jak najmocniej powiązało je z najważniejszymi dla Ciebie frazami. Wykorzystasz w nim również wiedzę na temat optymalizacji kodu, ponieważ w tych działaniach ważne będzie odpowiednie formatowanie treści i użycie najważniejszych znaczników HTML. Dział ten zakończy temat linkowania wewnętrznego. Dowiesz się, jak powinny wyglądać linki do podstron, czym są linki nofollow i w jakich sytuacjach je stosować, a także jak usunąć z wyników wyszukiwania podstrony, które się zaindeksowały, a których nie chcesz widzieć w Google. Działania związane z optymalizacją strony określa się mianem działań on-site, czyli wykonywanych bezpośrednio na stronie internetowej.

W dziale trzecim przejdę do działań off-site, czyli do pozyskiwania linków z innych stron. Są to tzw. backlinki bądź też linki przychodzące. Działania te powinny być realizowane przez cały okres istnienia strony. Jest to wyjątkowo obszerny temat, dlatego poświęciłam mu tematowi kilkadziesiąt stron w tym kursie, jak również w osobnym e-booku Link building w kolorze #CCC [https://www.lexy.com.pl/blog/darmowy-poradnik-o-link-buildingu].

Na początku dowiesz się, czym są znaczniki nofollow, UGC oraz sponsored i kiedy je stosować. Następnie zapoznasz się z zasadami i źródłami pozyskiwania linków z innych stron, analizując przy tym aktualny profil linków Twojej strony. Zapamiętaj, że w SEO diabeł tkwi w szczegółach i właśnie te szczegóły będą odgrywały decydującą rolę w link buildingu. Po zapoznaniu się z licznymi pomysłami na źródła linków przejdę do nieco bardziej zaawansowanego, jednak na tyle ważnego tematu, że nawet w kursie dla początkujących nie można go pominąć. Chodzi o tworzenie własnych stron zapleczowych i zamieszczanie na nich odnośników do pozycjonowanego serwisu.

Dla dopełnienia materiału w kolejnym (tym razem krótkim dziale), dowiesz się o SEO PR i poznasz przy tej okazji różne rodzaje wyników wyszukiwania. Następnie przekonasz się, że nie warto panikować przy pierwszych spadkach pozycji — dowiesz się bowiem, co sprawdzać i jak reagować na tzw. sytuacje alarmowe. Na końcu znajdziesz listę najważniejszych narzędzi SEO.

Wykonuj zadania praktyczne z kursu regularnie i rób kilka dni przerwy po każdym z nich. Z lekcji na lekcję będziesz dowiadywał się kolejnych informacji, ale nie chcę, abyś się spieszył, ponieważ nie skorzystasz wtedy w pełni z tego materiału. Podpowiem Ci, z jakich korzystać narzędzi, aby częściowo zautomatyzować niektóre działania, a także w jaki sposób analizować na bieżąco zmiany zarówno w pozycjach strony w wyszukiwarkach, jak i w statystykach jej odwiedzin.

Pozostaje mi życzyć Ci systematyczności i wytrwałości w działaniu, a także uzyskania pierwszych sukcesów w pozycjonowaniu w stosunkowo krótkim czasie.

Jeśli chcesz być na bieżąco z newsami branżowymi oraz nowymi artykułami, zachęcam Cię do:

— regularnej lektury mojego bloga www.lexy.com.pl/blog/

— śledzenia mojego bloga na Facebooku https://www.facebook.com/lexy.seo.blog

— dodania mnie do kontaktów na LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/marta-gryszko/

Dodatki do książki znajdziesz pod adresem www.lexy.com.pl/blog/dodatki-do-ksiazki. W polu z hasłem dostępu do strony wpisz 3 pierwsze cyfry numeru ISBN, który znajdziesz na odwrocie książki.

Marta Gryszko

Właścicielka INFEO Marta Gryszko.

Partner w Wake App Sp. z o.o. (twórcy serwisów SeoStation.pl

i Brandle.pl).

Adres e-mail: marta.gryszko@infeo.pl

1 Dobór słów kluczowych

Pierwszym etapem pozycjonowania, od którego w największej mierze zależą efekty pracy nad stroną, jest dobór odpowiednich słów kluczowych. Głównym celem powinno być osiągnięcie wysokich pozycji na takie frazy, jakie będą skutkowały odwiedzinami osób zainteresowanych dokładnie tą ofertą, która jest zaprezentowana na stronie.

Na wstępie opiszę najczęstsze błędy popełniane na tym etapie.

— Zbyt ogólne i konkurencyjne słowa kluczowe

Najbardziej ogólne słowa kluczowe są zazwyczaj tymi najbardziej konkurencyjnymi i nie zawsze okazują się być trafnie dobrane, a monitorowanie ich pozycji mija się z celem. Dla przykładu, strona księgarni w Olsztynie nie powinna celować w poniższe frazy:

— książki [74 000 wyszukiwań mies., duża konkurencja] — — spora popularność i duża konkurencja, jednak sekcja z mapkami wyświetla się w top 10 dość nisko, ponieważ w pierwszej kolejności wyświetlają się wyniki organiczne przemieszane z wiadomościami związanymi z tym słowem;


— lektury [9 900 wyszukiwań mies., niska konkurencja] — dla tej frazy przede wszystkim w top 10 wyświetlają się strony księgarni internetowych przemieszane z wykazami lektur obowiązujących w danym roku szkolnym. To sugeruje, że intencją osoby szukającej niekoniecznie jest zakup książki, ale przede wszystkim zapoznanie się z listą lektur. To tzw. intencja informacyjna, którą omówię nieco później.

Jeśli strona przykładowej księgarni jest prostą wizytówką z ogólną ofertą, bez pełnej listy dostępnej książek (jak ma to miejsce w przypadku e-księgarni), to ważna będzie przede wszystkim fraza:

— księgarnia Olsztyn [880 wyszukiwań mies., niska konkurencja].

Oczywiście pozycjonując frazę „księgarnia Olsztyn”, wpłynie się częściowo także na pozycję strony dla samego słowa „księgarnia” wyszukiwanego przez osoby z Olsztyna, aczkolwiek dla tej frazy wyniki lokalne wyświetlają się tylko w sekcji z mapkami. Jest jednak wiele fraz, które również poza mapami wyświetlają wyniki ściśle związane z lokalizacją użytkownika.

Innym przykładem niech będzie strona firmy oferującej turnusy półkolonii w tej samej miejscowości. W tym przypadku słowo „półkolonie” wyświetla praktycznie same wyniki lokalne, a dodatkowo jest to hasło mocno sprecyzowane, mające intencję transakcyjną w postaci chęci zapisania dziecka na turnus, co ułatwia zadanie:

— półkolonie [2 400 wyszukiwań mies., niska konkurencja] — dużo wyszukiwań, ale to dane dotyczące całego kraju, które są dodatkowo uśrednione dla okresu pełnego roku. Po zawężeniu danych do tych dotyczących całego województwa warmińsko-mazurskiego, pozostaje już zaledwie 170 wyszukiwań w szczycie sezonu, czyli w czerwcu;

— półkolonie Olsztyn [320 wyszukiwań mies., niska konkurencja] — to również uśrednione dane z ostatnich 12 miesięcy, a analizując popularność fraz w serwisie sezonowym, należy skupić się na danych ze szczytu sezonu. W czerwcu fraza ta była wyszukiwana 1 000 razy, dlatego będzie jedną z najważniejszych;

— półkolonie Olsztyn + rok.

Tutaj warto wziąć pod uwagę bardzo małe, ale mocno sprecyzowane frazy związane z tematyką turnusów. Mają one znikome ilości wyszukiwania, ale poza uwzględnieniem ich w tytule i treści na stronie, nie powinny być potrzebne dodatkowe działania z zewnątrz:

— półkolonie językowe,

— półkolonie językowe Olsztyn,

— półkolonie żeglarskie,

— półkolonie żeglarskie Olsztyn.

A jak to wygląda przy bardziej rozbudowanych serwisach z branż o trudniejszych profilach? Dla przykładu, biura nieruchomości powinny być pozycjonowane w pierwszej kolejności na frazy mniej popularne i o niskiej lub średniej konkurencji w połączeniu z lokalizacją:

— biuro nieruchomości Olsztyn [1 000 wyszukiwań mies., średnia konkurencja] — to tak naprawdę fraza typu must have dla każdego biura, niezależnie od czasu osiągnięcia przez nią top 10;

— mieszkania do wynajęcia Olsztyn [3 600 wyszukiwań mies., niska konkurencja];

— mieszkania na sprzedaż Olsztyn Jaroty [480 wyszukiwań mies., średnia konkurencja].

Ponieważ takie strony muszą rywalizować w wynikach wyszukiwania z dużymi serwisami ogłoszeniowymi o dość stabilnej pozycji, ułatwieniem będzie prowadzenie bloga. Może on wygenerować spory ruch na szczegółowe zapytania, aczkolwiek niekoniecznie przełoży się on na dokonanie transakcji ze względu na to, że na takie wpisy będą trafiać osoby z całego kraju:

— PGNiG protokół zdawczo-odbiorczy [1 600 wyszukiwań mies., niska konkurencja];

— podatek od sprzedaży nieruchomości [4 400 wyszukiwań mies., niska konkurencja].

Pozycjonowanie dłuższych, szczegółowych fraz pomaga podnieść pozycję także dla słów, które się w nich znajdują. Jeśli więc jeden z wpisów na blogu tematycznym będzie poświęcony wzorowi umowy najmu okazjonalnego, to powinien się wyświetlać w wynikach wyszukiwania również na frazę „najem okazjonalny” czy „umowa najmu”.

— Nieodpowiednie podejście do działalności lokalnej

Jeśli firma wykonuje usługi wyłącznie w miejscu swojej siedziby, należy skupić się na uzyskaniu wysokich pozycji w wynikach związanych z tą lokalizacją, zamiast sprawdzać pozycje z odległych obszarów. Przecież olsztyńskiego biura nieruchomości będą w większości szukać osoby z Olsztyna, jego okolic bądź te, które chcą się tu przeprowadzić — te ostatnie jednak zapewne dopiszą nazwę lokalizacji w zapytaniu do wyszukiwarki.

Google dostosowuje wyniki wyszukiwania do lokalizacji osoby szukającej, więc użytkownicy z Olsztyna nie będą musieli dopisywać nazwy miejscowości do wyszukiwanej frazy. Wystarczy wyszukać „nieruchomości” albo „mieszkania na sprzedaż”, aby uzyskać wyniki zbliżone do poniższych.

[Wyniki wyszukiwania Google]

Już w trakcie wpisywania tej frazy w Google w podpowiedziach wyświetlają się hasła związane z Olsztynem i jego okolicami.

[Autopodpowiedzi w Google]

Wynika to z tego, że Google stara się wykryć lokalizację internauty i wyświetla informację o niej na samym dole wyników wyszukiwania.

[Wykrywanie geolokalizacji w Google]

Osoby spoza Olsztyna również w pierwszej kolejności otrzymają wyniki dostosowane do swojej lokalizacji (np. Krakowa), więc jeśli będą zainteresowane biurem nieruchomości w Olsztynie, będą musiały dopisać nazwę tej miejscowości frazy. W ramach ciekawostki dodam, że do ok. 2011 roku wyniki dla tej frazy były zbliżone niezależnie od lokalizacji szukającego, więc możliwe było uzyskanie topowych pozycji np. dla słowa „mieszkania” w całym kraju. Potem nastąpił przełom w sposobie dopasowania wyników organicznych do lokalizacji użytkownika i były one inne dla każdej lokalizacji.

Czy wiesz, że…?

Wyniki dla frazy „gabinet kosmetyczny Olsztyn” oraz frazy „gabinet kosmetyczny” wyszukiwanej z Olsztyna różnią się od siebie, jednak część z nich się pokrywa. Tym samym zajęcie topowych pozycji dla pierwszej z fraz powinno wiązać się z widocznością w top 10 dla frazy ogólnej, ale wyszukanej z tej miejscowości, z drobnymi różnicami w pozycjach.


[Widok danych we wtyczce Scrape Silimar. Wyniki dla frazy z lokalizacją po lewej stronie, po prawej — bez lokalizacji]

Jeśli więc zajmujesz się stroną o charakterze lokalnym, powinieneś zająć się:

— pozycjonowaniem fraz zawierających nazwę lokalizacji, np. „nieruchomości Olsztyn”, „mieszkania na sprzedaż Olsztyn” — wtedy masz pewność, że strona zajmuje wysokie pozycje w przypadku jej wpisania z nazwą miejscowości niezależnie od tego, skąd pochodzi użytkownik — czy to z Olsztyna, czy z Krakowa. Wskazał bowiem interesującą go lokalizację w zapytaniu i dał znać wyszukiwarce, jakie wyniki ma zaprezentować;

— pozycjonowaniem fraz ogólnych, ze skupieniem się na uzyskaniu wysokich pozycji w wybranej miejscowości — np. „nieruchomości”, „mieszkania”, „mieszkania na sprzedaż”, z nastawieniem na Olsztyn.

Do sprawdzenia wyglądu pierwszych dziesięciu wyników w Google z różnych lokalizacji skorzystaj z narzędzia podglądu i diagnostyki reklam [https://adwords.google.pl/anon/AdPreview]. W polu z wyszukiwanym hasłem wpisz „gabinet kosmetyczny”, a z filtrów po lewej stronie wybierz lokalizację, ustawiając najpierw „Olsztyn, warmińsko-mazurskie, Polska” i sprawdzając wyniki, a następnie testując tę samą frazę w innych miejscowościach.

[Narzędzie podglądu i diagnostyki reklam]

Ważne jest jednak to, że geolokalizacja działa tylko na tę część fraz, które zostały potraktowane przez Google jako lokalne. Najlepiej przejdź od razu do wyszukiwarki, wpisz kilka fraz („mieszkania, biżuteria”, „kolczyki z filcu”, „kosmetyczka”, „gry dla dzieci”, „tusze”, „książki kulinarne”) i sprawdź, w jakich przypadkach wyniki są dopasowane do Twojej lokalizacji, a właściwie do lokalizacji wykrytej przez Google.

Aby sprawdzić, na której pozycji wyświetla się Twoja strona użytkownikom z wybranej miejscowości, warto skorzystać ze wspomnianego już narzędzia podglądu i diagnostyki reklam [https://adwords.google.pl/anon/AdPreview]. Niestety wyświetla ono tylko pierwszą stronę wyników, dlatego polecam założyć konto na SeoStation.pl i na bieżąco monitorować pozycje.

Wystarczy, że na etapie edycji lub dodawania nowej strony, w kroku „Ustawienia Google”, wybierzesz sposób sprawdzania pozycji „Lokalnie”, a następnie w polu „Lokalizacja” wpiszesz „Olsztyn”. Jeśli większość monitorowanych fraz wykazuje charakter lokalny, wtedy nieuzasadnione jest sprawdzanie ich pozycji z ustawieniami domyślnymi, ponieważ w rzeczywistości nie uzyska się takich wyników.

[Ustawianie lokalizacji w SeoStation]

Czy wiesz, że…?


Personalizacja wyników organicznych w oparciu o geolokalizację działa od 2012 roku, kiedy Google wprowadziło aktualizację Venice. Wcześniej pierwsza pozycja dla słowa „mieszkania” czy „fryzjer” była podobna w każdej miejscowości — o czym już pisałam na przykładzie serwisu z ogłoszeniami nieruchomości — i jedynie wyniki z mapek były ściśle dostosowane do lokalizacji. Można więc było zajmować topowe pozycje dla serwisu ogłoszeniowego niezależnie od tego, w jakiej lokalizacji użytkownik korzystał z wyszukiwarki: w Olsztynie, Warszawie czy Krakowie. Po Venice Update sporo się zmieniło. Co prawda najmocniejsze serwisy nadal zajmowały wysokie pozycje, ale w niektórych przypadkach aktualizacja skutkowała spadkiem z pierwszej lub drugiej pozycji na czwartą czy piątą, przy czym nie wyświetlała się wtedy strona główna serwisu, ale podstrona z daną lokalizacją, np. w postaci subdomeny. Część z nich wyświetlała się natomiast w postaci mapek.


W międzyczasie występowały aktualizacje dotyczące wyników lokalnych. Aktualizacja Pigeon Update z 2014 roku sprawiła, że ówczesne 7-paki z mapkami zamieniły się na 3-paki. W ramach Possum Update z 2016 roku wprowadzono zmiany związane z dostosowywaniem odległości, w jakiej użytkownikowi wyświetlą się miejsca.


Z kolei 27 października 2017 roku Google wprowadziło sporą zmianę w sposobie dopasowania pozycji do kraju użytkownika. Wcześniej znaczenie miał wybór konkretnej domeny krajowej w Google — inne wyniki uzyskiwane były dla danej frazy w Google.pl, a inne w Google.de czy Google.co.uk. Po wspomnianej zmianie wyszukiwarka bierze pod uwagę wyłącznie lokalizację użytkownika, a nie wybraną wersję krajową Google.

Więcej przeczytasz na blogu Google we wpisie Making search results more local and relevant [https://www.blog.google/products/search/making-search-results-more-local-and-relevant/] na blogu Google.

Wrócę jednak do błędów popełnianych podczas dobierania słów kluczowych.

— Słowa kluczowe, które nie konwertują

Niedługo przejdę do narzędzi pomocnych w doborze słów kluczowych. Dzięki nim uzyskasz informacje m.in. na temat popularności i konkurencyjności zaproponowanych fraz. Jednak to nie wystarczy, aby zdecydować się na to, jakie słowa kluczowe warto pozycjonować. Może się bowiem okazać, że zajmujesz się frazami, które, co prawda, generują spory ruch z Google, ale z pewnych względów nie ma sensu się nimi zajmować:

— kiedy słowa kluczowe mają wysoki współczynnik odrzuceń (Bounce Rate) — w uproszczeniu oznacza to, że użytkownicy wchodzą z wyników wyszukiwania Google na Twoją stronę, po czym wracają do wyszukiwarki, bo nie znaleźli na stronie odpowiednich informacji. Ale uwaga: równie dobrze użytkownik mógł trafić na wyczerpujące informacje, przez co nie miał potrzeby przechodzić na kolejne podstrony, dlatego musisz być ostrożny z wyciąganiem pochopnych wniosków. Google Analytics dla takich wizyt na stronie pokaże czas wynoszący 00:00, ponieważ czas spędzony na podstronie A zlicza dopiero po przejściu na inną podstronę w ramach tego samego serwisu. Jeśli użytkownik wróci do wyników wyszukiwania, to Google Analytics nie będzie w stanie zliczyć czasu takiej wizyty. Niestety, analizując ruch z wyników bezpłatnych, Google Analytics nie pokaże, jak zachowują się użytkownicy po wejściu na stronę za pośrednictwem wybranej przez Ciebie frazy. Można jednak sprawdzić, które podstrony mają wysoki współczynniki odrzuceń w przypadku odwiedzania ich z Google;

[Analiza danych z Google Search Console w Google Analytics]

— kiedy słowa kluczowe nie konwertują — chodzi o frazy, które zupełnie nie przekładają się na konwersję (czyli oczekiwane przez nas działanie), np. w postaci założenia konta, dokonania płatności czy nawet skorzystania z formularza kontaktowego. Oczywiście nie wszystkie frazy, które generują ruch na stronie, muszą doprowadzać do konwersji. W przeciwieństwie do kampanii Google Ads (dawniej: Google AdWords), w których ważne jest skupienie się głównie na opłacalnych frazach, przy pozycjonowaniu nie musisz, a wręcz nie powinieneś ograniczać liczby fraz, dla których Twoja strona wyświetla się w wyszukiwarce. Część z nich może być związana z zawartością publikowanych przez Ciebie artykułów i może generować zwykły ruch Twoich czytelników. Ten niekonwertujący początkowo ruch może skonwertować w późniejszym czasie dzięki temu, że coraz więcej użytkowników kojarzy Twoją stronę, a także dzięki reklamom remarketingowym. Są to reklamy kierowane do osób, które odwiedziły wcześniej Twoją stronę, a nawet konkretną, wskazaną przez Ciebie podstronę. Z pewnością zdarzyło Ci się odwiedzić jakąś stronę, a chwilę później zaczęła Ci się wyświetlać jej reklama na Facebooku — to właśnie reklama remarketingowa. Nie rezygnuj zatem pochopnie z fraz, które nie konwertują, jeśli praca nad ich pozycjami nie wymaga szczególnych nakładów czasowych ani finansowych.

Może się zdarzyć, że stracisz wiele miesięcy, aby przekonać się, że pozycjonujesz nieopłacalne frazy — mam tu na myśli głównie te, które miały konwertować, bo są związane stricte z reklamowaną ofertą. Aby uniknąć tego problemu, warto przeprowadzić testową kampanię Google Ads, tym bardziej że tylko dzięki niej uzyskasz pełne dane na temat zachowań użytkowników, w przeciwieństwie do danych dostępnych w Google Analytics dla bezpłatnego ruchu, które od wielu lat są sukcesywnie ukrywane pod hasłem (not provided).

Porównaj poniższe przykłady statystyk dla kampanii Google Ads:

— pierwszy dotyczy bardzo skutecznej kampanii z wyjątkowo niską stawką za kliknięcie. Frazy zostały trafnie dobrane, bo współczynnik odrzuceń jest stosunkowo niski, liczba odwiedzonych stron wynosi 6,61, a rejestracje prawie 2%. Tylko dwie ostatnie frazy nie zanotowały żadnej konwersji, jednak warto je zachować, ponieważ generują minimalne koszty;

[Analiza danych z kampanii Google Ads w Google Analytics]

— drugi dotyczy kampanii, w której frazy (mogłoby się wydawać) są idealnie związane z tematyką strony. Niestety w tym przypadku sprawdził się tylko jeden rodzaj fraz, ponieważ pozostałe są wspólne dla oferowanej usługi, jak i dostępnych narzędzi, więc z większości fraz tego typu nie wynika intencja osoby szukającej. Jedną z tego typu fraz jest ta z ostatniej pozycji, która charakteryzuje się niskim współczynnikiem odrzuceń i wysoką liczbą odwiedzonych podstron. Mimo że nie daje ona żadnej konwersji, to — biorąc pod uwagę rodzaj serwisu — trafia do jednej z grup docelowych.

[Analiza danych z kampanii Google Ads w Google Analytics]

Jeśli temat kampanii Google Ads jest dla Ciebie na razie czarną magią, poszukaj specjalisty z tej dziedziny. Nie jest łatwo z dnia na dzień wdrożyć się zarówno w tematykę SEO, jak i Google Ads, a moim zadaniem jest przekazanie Ci jak najbardziej szczegółowych informacji z pierwszej z tych dziedzin.

Ponownie podkreślam, że w SEO diabeł tkwi w szczegółach, dlatego tak ważne jest, abyś już na starcie nie popełnił błędów, których skutki zobaczysz dopiero za kilka miesięcy. Odpowiednio przeprowadzony dobór słów kluczowych pozwoli na uzyskanie jak najlepszych wyników przy optymalnych kosztach. Zastanów się zatem, jakie słowa kluczowe będą odpowiednio opisywać rodzaj działalności i czy pozycjonowane frazy powinny uwzględniać miejscowość, w której firma ma siedzibę, czy może większy obszar, a nawet cały kraj.

Dobierając słowa kluczowe, weź pod uwagę także intencję osoby szukającej, której Twoja strona powinna odpowiadać. Zacznę od kilku przykładowych fraz:

— Mario Bros YouTube;

— Super Mario Odyssey guide;

— NINTENDO Switch — porównanie;

— konsola NINTENDO Switch cena;

— NINTENDO Switch x-kom.

Jak myślisz, które z tych fraz wpisze internauta zainteresowany zakupem konsoli? Których wyszuka gracz potrzebujący wskazówki do przejścia gry? W ramach podpowiedzi wyszukaj teraz w Google każdą z nich i przyjrzyj się ich wynikom, zwracając uwagę na to, ile wśród nich jest stron, na których można zamówić konsolę.

Pierwsze dwie frazy mają intencję informacyjną, ponieważ wynika z nich, że użytkownik szuka dodatkowych informacji na temat gry, w tym również sposobów na jej przejście, co sugerują dopiski „youtube” oraz „guide” (czyli przewodnik). Intencja informacyjna jest zaspokojona przez rodzaj wyników wyświetlanych przez Google, ponieważ wśród nich znajdują się instrukcje przejścia gry, w tym filmiki na YouTube, a także encyklopedia Mario Bros. Kolejna fraza to „NINTENDO Switch — porównanie”, która, co prawda, jest bliska intencji transakcyjnej, ale nadal wskazuje na konieczność uzyskania pełniejszych informacji i porównania dostępnych modeli. Ostatnie dwie frazy wskazują na intencję zakupową, inaczej — transakcyjną. Użytkownik sprawdzający wyniki dla frazy „Konsola NINTENDO Switch cena” rozważa lub planuje zakup, w związku z czym szuka najbardziej atrakcyjnej oferty cenowej. Google odpowiada zgodnie z jego intencją, prezentując wyniki ze sklepów oraz porównywarek. Ostatnia fraza spełnia jednocześnie dwie intencje: transakcyjną i nawigacyjną, i doprecyzowuje, że użytkownik szuka konsoli w konkretnym sklepie, tj. na x-kom.pl. Intencja transakcyjna wskazuje na chęć zakupu konsoli, natomiast nawigacyjna jednoznacznie pokazuje, jakiego sklepu użytkownik szuka. Nawigacyjną intencję miałaby także sama fraza „x-kom”, ponieważ określa ona, którego dokładnie sklepu czy strony internetowej użytkownik szuka. Wyniki Google dla tej frazy są zdominowane przez domenę x-kom.pl, ponieważ to typowa fraza brandowa.

Podsumowując, na podstawie sposobu formułowania wyszukiwanej frazy można wyróżnić trzy intencje użytkownika (informacyjną, transakcyjną oraz nawigacyjną), które są widoczne po sposobie formułowania zapytania w Google:

— intencja informacyjna — użytkownik z tą intencją poszukuje informacji na wskazany temat. Takiej intencji odpowiadają w szczególności blogi i generalnie serwisy contentowe. Warto zatem rozwinąć stronę sklepu o poradnik, dzięki któremu dotrze się do potencjalnego klienta jeszcze na etapie gromadzenia przez niego informacji, zanim pojawi się u niego potrzeba dokonania zakupu;

— intencja transakcyjna — w tym przypadku użytkownik już wie, że chce dokonać zakupu produktu lub zamówić wykonanie usługi, np. w postaci stworzenia strony firmowej, dlatego wpisuje dość precyzyjne frazy. Jest na etapie poszukiwania najlepszych ofert, dlatego Google wyświetli mu zarówno oferty sklepów, jak i porównywarek, albo też wyniki ze stron firmowych lub serwisów ogłoszeniowych;

— intencja nawigacyjna — użytkownik może szukać albo konkretnej strony lub marki, albo pomysłów na zakup produktu z wybranej kategorii, zaczynając od swojego ulubionego sklepu. Posłuży się w tym celu nazwą marki albo sprecyzuje lokalizację sklepu bądź usługodawcę.

Czasem intencja nie jest jasna. Można też wskazać jednocześnie kilka różnych intencji. W przypadku gdy Google ma problem z jednoznacznym ustaleniem tego, czy użytkownik planuje dokonanie zakupu, czy chce jedynie sprawdzić informacje na zadany temat, zaprezentuje mieszane rodzaje wyników. Wśród nich znajdą się np. artykuły, filmy na YouTube, ale także sklepy. Jeśli nie masz pewności co do tego, na jaką intencję wskazuje wybrana przez Ciebie fraza, sprawdź jej wyniki w Google i przeanalizuj, czy wśród nich powinny znaleźć się także wyniki z Twojej strony.

A teraz wybierz do nauki stronę o mało konkurencyjnej tematyce, abyś miał szansę dość szybko zobaczyć wyniki swojej pracy. Jeśli żadnej jeszcze nie prowadzisz, postaraj się chociaż utworzyć na WordPressie blog z tekstami dotyczącymi interesującej Cię tematyki.

Narzędzia pomocne w doborze słów kluczowych

— Google Trends [https://trends.google.pl/trends/?geo=PL]

Narzędzie to służy do pokazania trendów wyszukiwań dla wskazanych słów kluczowych. W głównym polu wpisz najważniejsze słowo określające tematykę strony.

Następnie określ kryteria wyszukiwania, tj.:

— lokalizację (np. Polska),

— zakres czasu (np. ostatnie 30 dni albo ostatnie 12 miesięcy) — zauważ, że jeśli szukasz fraz dotyczących aktualnych wydarzeń, do wyboru masz również okres czterech lub ostatniej godziny;

— kategorię tematyczną (np. zdrowie lub jej wybraną podkategorię),

— rodzaj wyszukiwarki (np. wyszukiwarka Google, wyszukiwarka grafiki, wyszukiwarka wiadomości, zakupy Google, wyszukiwarka w YouTube).

Wyniki takich ustawień pokażą wykres informujący o trendach wyszukiwań, a także wyszukiwania najpopularniejsze oraz te o rosnącej popularności. Na tej podstawie można znaleźć frazy sezonowe, na których warto się skupić w określonym czasie, np. na co najmniej dwa — trzy miesiące przed szczytem ich popularności.

[Wyniki dla słowa „matura”. Źródło: Google Trends]

Przykład ten doskonale obrazuje nagły wzrost zainteresowania maturami na przełomie maja i czerwca 2020 roku, który osiągnął szczyt zainteresowania w okresie od 7 do 13 czerwca (matury w 2020 roku zaczynały się 8 czerwca).

Po przejściu na dół strony, po lewej stronie wyświetli się tabela z podobnymi tematami, natomiast po prawej znajduje się tabela z najpopularniejszymi (lub zyskującymi popularność) frazami. Jeśli więc zajmujesz się serwisem o tematyce sezonowej, systematycznie przeglądaj te dane i odpowiednio wcześniej zajmuj się frazami o rosnącej popularności.

[Google Trends]

Załóżmy, że zdecydowałeś się utworzyć stronę na temat migreny, a w Google Trends wyszukałeś dane dla słów: „migrena”, „migreny”. Wracając do strony o migrenie, dane z Google Trends pozwolą nam wyłonić wstępną listę słów kluczowych:

— migrena przyczyny,

— migrena leczenie,

— migrena objawy,

— objawy migreny,

— migrena z aurą,

— migrena oczna,

— migreny leczenie,

— przyczyny migreny.

Jeśli zupełnie nie masz pomysłów na słowa kluczowe, możesz wejść na Google Trends [https://trends.google.pl/trends/explore] i wybrać interesującą Cię kategorię w polu „Wszystkie kategorie”.

Wybór jednej z głównych kategorii, np. „Zdrowie” może dać podpowiedzi zbyt szeroko związane z tematyką, którą się zajmujemy. Jednak wybór jednej z głębszych podkategorii daje już lepsze rezultaty. W tym przypadku najlepiej wybrać: Zdrowie → Zaburzenia zdrowotne → Zwalczanie bólu.

[Najpopularniejsze hasła w Google Trends]

Można też w polu kategorii wpisać ręcznie słowo „ból” i poczekać na podpowiedzi dopasowanych do niego kategorii.

— Keyword Planner

[https://ads.google.com/aw/keywordplanner/home]

Keyword Planner (Planer słów kluczowych) zastąpił znane przez wiele lat narzędzie Google Keyword Tool i jest dostępny po zalogowaniu się na konto Google Ads. Wymagane jest uruchomienie kampanii reklamowej.

Za pomocą narzędzia Keyword Planner można:

— wyszukać nowe propozycje słów kluczowych z możliwością wykluczenia tych związanych ze wskazaną marką;

— sprawdzić historyczne dane na temat wpisanych fraz oraz prognozy na przyszły okres;

— sprawdzić prognozy kliknięć dla wskazanych fraz oraz kosztów kampanii.

[Planer słów kluczowych Google]

Ciebie będzie interesowała głównie pierwsza opcja, czyli „Poznaj nowe słowa kluczowe”. Możesz je wyszukać przez wpisanie dowolnej listy fraz albo podanie adresu strony. Dawniej można było również wybrać kategorię produktu z rozwijalnej listy, aby uzyskać propozycje powiązanych z nią fraz.

Zwróć uwagę na możliwość zmiany języka i kraju, który domyślnie ustawiony jest na Polskę. Można to zmienić klikając w ich nazwy i wybierając inne ustawienia z rozwiniętej listy. Wcześniej wspominałam o tym, że dla niektórych stron warto wybrać do pozycjonowania ogólne frazy, ale z nastawieniem się na wysokie pozycje tylko w wybranej miejscowości. W takim przypadku warto przeanalizować popularność najważniejszych słów właśnie we wskazanej lokalizacji.

[Planer słów kluczowych]

Ponieważ na tym etapie nie masz gotowej wyjściowej listy słów kluczowych, zacznij od opcji sprawdzenia propozycji fraz na podstawie adresu strony, tj. „Zacznij od witryny”. Narzędzie podpowiada frazy: „migrena”, „migreny”, „migrena objawy”, „objawy migrenowe”, „objawy migreny”, „sposób na migrenę” i „bóle migrenowe”.

[Fragment podpowiedzi fraz w planerze słów kluczowych]

Do listy dodaj frazy: objawy migrenowe, sposób na migrenę i bóle migrenowe. Pozostałe pokrywają się z listą, którą uzyskałeś już za pomocą innych narzędzi, jednak jak widać, mogłeś od razu skorzystać z Keyword Plannera.

Teraz możesz wrócić do wyszukiwania na podstawie wskazanych słów kluczowych i przeanalizować w ten sposób wszystkie dotychczas zebrane frazy. W polu z informacją o średniej miesięcznej liczbie wyszukiwań widać również podgląd wykresów z trendami popularności analizowanych fraz. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że w szczególności fraza „migrena” charakteryzuje się sezonowością (wzrost na początku i na końcu okresu, a w międzyczasie znaczny spadek), jednak po powiększeniu wykresu widzimy, że tak naprawdę różnice te są znikome i tym samym nie widać tutaj sezonowości.

[Trendy wyszukiwania w planerze słów kluczowych]

W przypadku fraz związanych z migrenami nie widać zatem większych zmian ich popularności w ciągu roku, jednak dla fraz związanych z turystyką, wspomnianymi wcześniej maturami, albo okazjami różnice są znaczące.

[Trendy wyszukiwania słowa „prezent” w planerze słów kluczowych]

W filtrach dostępnych nad tabelą można wybrać szczegółowe ustawienia, np. pozostawić tylko frazy o niskiej i średniej konkurencji. W tym celu należy wybrać z filtrów „Konkurencja”, a następnie zaznaczyć opcje „niska” i „średnia”.

Kolejną przydatną opcją jest możliwość wyświetlenia wykresów według różnych kategorii, np. trendów wyszukiwania, platform i lokalizacji. Opcja ta wyświetla się nad wykresem, a wybór podziału wg lokalizacji jest przydatny w szczególności przy frazach, w przypadku których lokalizacja może mieć spore znaczenie. Mogą one dotyczyć regionów wyjazdów na różne wydarzenia, urlop, czy też ferie (w różnych województwach rozpoczynają i kończą się w innych terminach).

[Propozycje słów kluczowych — trendy liczby wyszukiwań]

Za przykład niech nam posłużą wydarzenia w branży SEO, które odbyły się w 2019 roku. Co prawda Warszawa będzie zazwyczaj charakteryzowała się sporą liczbą wyszukiwań ze względu na liczbę mieszkańców, jednak poniższe przykłady pokazują, jak duże różnice występują w zależności od miejsca, w jakim wydarzenia te będą się odbywały.

— I love marketing — miejsce wydarzenia: Warszawa

[Trendy wyszukiwania w planerze słów kluczowych według lokalizacji]

— semKRK — miejsce wydarzenia: Kraków

[Trendy wyszukiwania w planerze słów kluczowych według lokalizacji]

— Festiwal SEO — miejsce wydarzenia: Katowice

[Trendy wyszukiwania w planerze słów kluczowych według lokalizacji]

Znaczącą przewagę Katowic widać szczególnie w przypadku Festiwalu SEO, natomiast przy semKRK nadal widać dominację Warszawy, ale z widocznie większym udziałem Krakowa niż
w przypadku konferencji I love marketing.

Warto jeszcze przejść do filtrów na samej górze, w których można ustawić m.in. lokalizację i język. Opisane przykłady miały ustawioną Polskę i język polski, a zatem podział według lokalizacji był możliwy na podstawie regionu albo miejscowości. Z kolei sprawdzając trendy wyszukiwania Brighton SEO, który odbywa się w Brighton w Wielkiej Brytanii, podział według lokalizacji odbywa się na podstawie krajów, ponieważ nie zawężałam lokalizacji tylko do Polski.

Najwięcej osób wyszukuje informacji na temat Brighton SEO w Stanach Zjednoczonych, na drugim w Indiach, natomiast na trzecim — w Wielkiej Brytanii.

[Trendy wyszukiwania w planerze słów kluczowych według lokalizacji]

Poznałeś już najważniejsze opcje dostępne w narzędziu Keyword Planner. Pozostaje pobrać dane o słowach kluczowych, które cieszą się największą popularnością. Staraj się zostawiać te frazy, które mają co najmniej 1000 wyszukiwań miesięcznie, jednak w przypadku tak niszowej tematyki jak migrena, pozostaw na liście także mniej popularne frazy.

Oto ostateczna lista słów kluczowych w kolejności od najpopularniejszego wraz z informacją o średniej liczbie wyszukiwań miesięcznie:

— migrena [18 100] + migreny,

— migrena objawy [6 600],

— migrena z aurą [2 400],

— migrena oczna [2 400],

— objawy migreny [1 600],

— objawy migrenowe [1 600],

— tabletki na migrenę [1 600],

— aura migrenowa [1 300],

— leki na migrenę [1 300],

— sposób na migrenę [1 300],

— tryptany [1 300],

— bóle migrenowe [1 000],

— migrena przyczyny [880],

— migrena leczenie [880],

— migrenowe bóle głowy [720],

— domowe sposoby na migrenę [720],

— migrena co to [480],

— przyczyny migreny [480],

— migrena u dzieci [390],

— ile trwa migrena [260].


— Google Ads [https://ads.google.com/]

Wspominałam już o uruchomieniu kampanii testowej. To nic innego, jak zwykła kampania Google Ads, tyle że tworzona głównie z myślą o przetestowaniu wybranych słów kluczowych. Od razu napiszę, że przeprowadzenie takiej kampanii nie jest konieczne. Prawdopodobnie do nauki pozycjonowania wybrałeś stronę o tak łatwej tematyce, że wystarczy skorzystanie z opisanych wcześniej narzędzi. Chcę jednak, żebyś wiedział o dodatkowych możliwościach jeszcze lepszej weryfikacji dobranych fraz. Najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie kampanii Gogle Ads tego samego konta, na którym korzystasz także z Google Analytics.

Instrukcja tworzenia kampanii, grup i reklam, znajduje się pod adresem:

https://support.google.com/google-ads/answer/6238024

Na przykładzie fraz dotyczących migreny, można je podzielić na trzy grupy:

— ogólne (migrena, migreny),

— dotyczące przyczyn i objawów,

— dotycząca leczenia.

Właściwie to na tym etapie nie ma potrzeby ograniczania liczby testowanych fraz. Najważniejsze, aby w ramach pojedynczej grupy skupić się na promowaniu tego samego zagadnienia i tej samej podstrony, czyli np. grupę reklam dla strony głównej skierować na słowa „migrena” i „migreny”.

Tworząc kampanię testową w Google Ads, zacznij od dodania fraz w dopasowaniu „do frazy”. Na bieżąco sprawdzaj wszystkie frazy, dla których reklama się wyświetliła. Aby to zrobić, wejdź w wybraną grupę reklam, przejdź do zakładki „Słowa kluczowe”, a następnie kliknij „Szczegóły” i wybierz „Wyszukiwane hasła”.

[Wyszukiwane hasła w planerze słów kluczowych]

Może się okazać, że Google źle dobierze niektóre frazy ze względu na zbyt ogólne dopasowanie. Wtedy trzeba albo dodać je do wykluczonych słów kluczowych, albo zmodyfikować sposób dopasowania dla wyjściowej frazy.

Zacznij też ustawiać dla najważniejszych fraz ścisłe dopasowania, aby reklama wyświetlała się dla fraz w dokładnie takiej formie, jak wpisałeś. Dzięki temu upewnisz się, czy dobrane przez Ciebie frazy faktycznie cieszą się dużą popularnością i czy zostały dobrane trafnie. Dla przykładu, reklama strony oferującej wynajem motocykli miała wyjątkowo dużo wyświetleń dla konkretnych modeli, jednak mimo pierwszych pozycji niewiele osób wchodziło na stronę. Okazało się, że osoby wyszukujące wybrane modele motocykli chcą kupić motocykl, a nie go wynająć. Wspomniana kampania pozwoliła szybko zweryfikować słowa kluczowe wybrane dla strony i usunąć te, które nie zostały trafnie dobrane i ich pozycjonowanie byłoby tylko stratą czasu i pieniędzy. Należało skupić się na frazach, które jednoznacznie wskazują zainteresowanie wynajmem.

O efektach kampanii dowiesz się z panelu Google Ads, jednak aby dobrać słowa kluczowe pod kątem SEO, potrzebujesz też danych z Google Analytics. Przejdź do zakładki: Pozyskiwanie → Google Ads → Kampanie. Po wejściu w dane z wybranej kampanii i grupy trafisz na dane dotyczące wszystkich słów kluczowych.

W wymiarze dodatkowym wyświetl „Wyszukiwane hasło”, aby uzyskać dokładne dane na temat konkretnych fraz. Analizuj przede wszystkim te, które zanotowały co najmniej 100 kliknięć.

[Widok danych z Google Ads w Google Analytics]

Odpowiedz teraz na poniższe pytania:

1. Które frazy mają wysoki współczynnik odrzuceń, np. ponad 70%? — jeśli dojdziesz do tak wysokich wskaźników, zastanów się, co może na nie wpływać. Czy na pewno fraza została dobrana trafnie do podstrony, na którą kieruje reklama? Pamiętaj, aby z wyciąganiem wniosków poczekać na wystarczająco dużą ilość danych.

2. Które frazy charakteryzują się wyjątkowo małą ilością odwiedzonych podstron? Czy są takie, dla których są to niecałe dwie podstrony, mimo że prowadzisz rozbudowany serwis? — to również może wskazywać na mało trafny dobór frazy.

3. Które frazy najlepiej konwertują? Które nie konwertują w ogóle, ale charakteryzują się długim czasem na stronie albo niskim współczynnikiem odrzuceń? — jeśli zajmujesz się serwisem ogłoszeniowym i korzystasz z celów Google Analytics, możesz ustawić konwersję np. na założenie konta lub dodanie ogłoszenia.

Jeśli widzisz, że niektóre frazy mają wysoką konwersję, oznacza to, że warto w nie inwestować i zadbać o ich wysokie pozycje w wynikach organicznych. Sprawa nie jest jednak tak prosta dla fraz, które nie przynoszą nowych kont, czyli nie konwertują. Jeśli bowiem czas na stronie jest stosunkowo długi, albo widać, że użytkownicy wyszukujący daną frazę odwiedzają wiele podstron serwisu, są to prawdopodobnie klienci Twoich klientów, czyli użytkownicy szukający ogłoszeniodawców i generujący wartościowy ruch na stronie.

Warto wtedy wyodrębnić trzy grupy fraz:

— grupa 1: frazy, które są po prostu nieopłacalne, bo nie tylko nie przynoszą konwersji, ale także (co widać po innych wskaźnikach) zostały źle dobrane i powinny zostać wyłączone z kampanii, a także usunięte z listy pozycjonowanych słów;

— grupa 2: frazy, które generują ruch klientów naszych użytkowników będących ogłoszeniodawcami. Chodzi np. o ruch generowany przez osoby szukające usług tłumaczy, którzy następnie trafiają na oferty opublikowane w Twoim serwisie. W tym przypadku dużo zależy od kosztów tych fraz. Jeśli nie są zbyt wysokie, warto kontynuować prowadzenie kampanii i uwzględnić je w działaniach SEO. Jeśli jednak koszt jest wysoki w stosunku do kosztu pozyskania takiego użytkownika z innych źródeł, można z nich zrezygnować przynajmniej do czasu podwyższenia budżetu na działania reklamowe;

— grupa 3: frazy, które konwertują. To najważniejsza grupa fraz, dla której warto zarówno kontynuować działania reklamowe, jak i prowadzić działania SEO. Wspieranie jednych działań drugimi pomoże w tym, aby najpierw uzyskać szybkie efekty płatnej kampanii, a z czasem obniżać jej koszt dzięki stopniowym uzyskiwaniu wysokich pozycji w wynikach organicznych. Może się również okazać, że nawet mając topowe pozycje, warto utrzymać wyświetlanie płatnych reklam. Na tym etapie najważniejsze jest ustalenie właśnie tej grupy fraz, ponieważ to na nich będziesz się skupiać przy pozycjonowaniu strony.

— Ubbersuggest [https://neilpatel.com/ubersuggest/] — w przeciwieństwie do planera słów kluczowych od Google, do korzystania z którego niezbędna jest uruchomiona kampania Google Ads, narzędzie Ubbersuggest jest dostępne dla wszystkich. Trzeba pamiętać o przełączeniu języka na polski przed wyszukaniem propozycji fraz.

[Propozycje słów kluczowych w Ubbersuggest]

— SEMSTORM [https://www.semstorm.com/pl]

Kolejnym narzędziem przydatnym na etapie doboru słów kluczowych jest SEMSTORM. Jego głównym przeznaczeniem jest mierzenie widoczności stron w wynikach wyszukiwania, wraz ze wskazaniem listy fraz, dla których analizowana strona zajmuje wysokie pozycje.

Po wpisaniu w polu wyszukiwania adresu jednej z konkurencyjnych stron zobaczysz, na ile fraz wyświetla się ona na topowych pozycjach.

[Widok w SEMSTORM]

Nieco niżej znajduje się tabela z listą słów kluczowych, pozycją zajmowaną przez analizowaną stronę oraz istotnymi wskaźnikami dotyczącymi popularności tych fraz. Najlepiej od razu przejdź do pełnej listy słów w top 10 klikając w link „Słowa w top 10” w tabeli. Wśród tych o popularności na poziomie co najmniej 1000 pojawia się kilka nowych fraz:

— aura migrenowa,

— leki na migrenę,

— tryptany,

— tabletki na migrenę.

Fraz można byłoby spisać znacznie więcej, jednak w tym kursie chcę skupić się na prostych stronach, a nie serwisach blogowych, dla których pole popisu byłoby znacznie większe.

Zadanie praktyczne nr 1

Lista zadań:

— dobranie słów kluczowych dla Twojej strony;

— rozpoczęcie monitorowania pozycji strony na dobrane frazy;

— rozpoczęcie monitorowania ruchu w Google Analytics;

— dodanie strony do Google Search Console.

Szczegóły:

Zadanie polega na dobraniu słów kluczowych dla Twojej strony. Jeśli strona już istnieje, zastanów się nad jej rozbudową o podstrony skupione na frazach, których jeszcze na niej nie uwzględniłeś. Podczas opracowywania treści skorzystaj z omówionych w tej części narzędzi, które pomogą Ci w znalezieniu jeszcze większej ilości haseł. W tekstach używaj nie tylko ich głównej formy (np. „migrena”), ale także ich odmian (np. „migreną«, »migrenami”), synonimów (np. „bóle migrenowe«, »bóle typu migrenowego”), liczby pojedynczej oraz mnogiej. Zadbaj również o to, aby treść strony była w pełni unikalna. Na koniec wypisz pełną listę swoich słów kluczowych.

Już teraz zacznij monitorować pozycję swojej strony na te frazy, żeby mieć na bieżąco podgląd tego, z jakich pozycji startowałeś i jak szybko się one zmienią. W tym celu skorzystaj z SeoStation.pl [https://www.seostation.pl/]. Jeśli stworzyłeś stronę o charakterze lokalnym, to w drugim kroku jej dodawania („Ustawienia Google”) w sposobie monitorowania pozycji wybierz „Lokalnie”, a w polu „Lokalizacja” wpisz miejscowość.

Następnie dodaj stronę do Google Analytics [https://www.google.com/analytics/web/#home/], aby od początku jej istnienia monitorować ruch na niej.

[Konfiguracja nowego konta Google Analytics]

Aby dodać stronę do Google Analytics, wejdź na podaną wcześniej stronę, kliknij „Rejestracja” i uzupełnij wszystkie pola zgodnie z powyższym wzorem. Następnie pobierz identyfikator śledzenia — jest to fragment kodu, który należy wstawić na stronie w sekcji HEAD.

[Kod śledzenia Google Analytics]

Potrzebujesz jeszcze podpiąć stronę do Google Search Console [https://search.google.com/search-console], aby mieć stały wgląd w ewentualne komunikaty o błędach, dane o frazach, dla których strona wyświetla się w Google, a także wiele innych ważnych informacji. W pierwszej kolejności do wyboru są dwie opcje: dodanie całej domeny wraz ze wszystkimi dostępnymi subdomenami, w tym wersje z protokołem HTTP/HTTPS (opcja „Domena”) albo dodanie jednej, konkretnej subdomeny (opcja „Prefiks adresu URL”, np. zaczynającej się od http://www). Druga z opcji będzie dla Ciebie prostsza, tym bardziej że masz już podpięte statystyki Google Analytics.

[Wybór typu usługi w Google Search Console]

Po wpisaniu pełnego adresu strony wyświetli się kilka metod weryfikacji:

— Plik HTML,

— Tag HTML,

— Google Analytics,

— Menedżer tagów Google,

— Dostawca nazwy domeny.

Skoro jednak masz już na stronie kod Google Analytics, wybierz weryfikację właśnie na podstawie tego kodu. To opcja o nazwie „Użyj swojego konta Google Analytics” — kliknij przy niej „Weryfikuj”. Nieco później przejdę do omówienia poszczególnych zakładek z Google Search Console, natomiast teraz wrócę jeszcze na moment do Google Analytics.

Wchodząc na swoje konto, możesz przeglądać statystyki strony. W tym celu powinieneś jednak zintegrować Google Analytics z Google Search Console, ponieważ przydatna dawniej zakładka Pozyskiwanie → Kampanie → Bezpłatne słowa kluczowe ma już tak dużo danych ukrytych pod nazwą (not provided), że staje się ona bezużyteczna. Wynika to z tego, że od 2011 roku Google stopniowo ukrywało słowa kluczowe w powiązaniu z ich aktywnością na stronie — początkowo dotyczyło to tylko fraz wyszukiwanych przez użytkowników zalogowanych na konto Google, później jednak zostało to rozszerzone, przez co problem dotykał coraz większej liczby danych. Więcej informacji na ten temat znajdziesz we wpisie na blogu Critical.pl Jak sobie radzić z not provided w Google Analytics [http://critical.pl/jak-sobie-radzic-z-not-provided-w-google-analytics/].

Po więcej danych o słowach kluczowych należy udać się w Google Analytics do zakładki Pozyskiwanie → Search Console → Zapytania. Nie znajdziesz tu jednak zestawienia słów kluczowych z danymi dotyczącymi czasu spędzonego na stronie czy też konwersji.

[Dane o zapytaniach w Google Search Console w widoku Google Analytics]

Na początku wyświetli się komunikat o konieczności włączenia integracji Google Analytics z Google Search Console:

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
drukowana A5
za 79.55
drukowana A5
Kolorowa
za 100.28