E-book
13.65
drukowana A5
20.35
Kamp

Bezpłatny fragment - Kamp

Estetyka kampu w wybranych powieściach Michała Witkowskiego (esej)


Objętość:
63 str.
ISBN:
978-83-8155-211-0
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 20.35

Wstęp

Nadrzędnym przedmiotem badań do niniejszej pracy było szczegółowe poznanie wybranych powieści Michała Witkowskiego pod kątem estetyki kampu. Wybór autora wiąże się przede wszystkim z jego sukcesami na tym wciąż mało znanym w Polsce polu. Jest jednym z najpopularniejszych pisarzy po 1989 roku i twórcą literatury bogatej w motywy LGBT.

W zakresie wybranego tematu prowadzone były już badania. Ich wysoki stopień zaawansowania miał miejsce głównie wśród zagranicznych badaczy i znawców. Należy chociażby wspomnieć Mike’a Perkovicha, zajmującego się tym problemem w literaturze amerykańskiej, według którego, nie byłoby homoseksualistów, gdyby nie kamp i vice versa; Pamelę Robertson, badającą feministyczny kamp, Moe Meyera czy Esther Newton… W Polsce największe zasługi w dziedzinie badań nad kampem przypisać należy Przemysławowi Czaplińskiemu z poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza oraz Annie Mizerce. Efektem ich wspólnej pracy była wydana w 2012 roku przez Wydawnictwo Universitas antologia przekładów. Dzieło to jest najobszerniejszą i najaktualniejszą pozycją z wiedzą na temat tejże estetyki. Obok słynnych Notatek o Kampie Susan Sontag, pojawiły się także prace Davida Bergmana (Kamp), Judith Butler (Od „wnętrza” do performatywów płci), Andrew Brittona (Po stronie interpretacji. Notatki przeciw kampowi) i innych, także wspomnianych wcześniej badaczy.

Kamp w kontekście dzieł Michała Witkowskiego pozostaje nadal niedostatecznie zbadany. Marian Bielecki poświęcił mu rozdział w swojej książce Kłopoty z Innością (2012). Artykuł pod tytułem Kamp po polsku Anny Mizerki, wyjaśniał wprawdzie pojęcie kampu we współczesnej kulturze i literaturze, ale na przykładzie Dryfu Jana Sobczaka. Zanim przejdę do omówienia zawartości pracy, jej poszczególnych rozdziałów, chciałbym zacząć od podstaw teoretycznych, czyli najważniejszej terminologii: kamp, literatura LGBT oraz wybranych przeze mnie kluczowych dla pracy postaci — Susan Sontag i Michała Witkowskiego.

Pierwsze, oficjalne próby wyjaśnienia terminu odnajdujemy w Oksfordzkim Słowniku Języka Angielskiego (The Oxford English Dictionary — OED) z 1909 roku. Kamp został tam opisany jako:

ostentatious, exaggerated, affected, theatrical; effeminate or homosexual; pertaining to, characteristic of, homosexuals. So as a noun, ‘camp’ behaviour, mannerisms, et cetera. (cf. quot. 1909); a man exhibiting such behaviour.

Etymologia słowa nie jest do końca oczywista. Zajmuję się nią bardziej szczegółowo w rozdziale pierwszym. Popularyzację pojęcia zawdzięczamy bezsprzecznie Miss Camp/ The Camp Girl, czyli Susan Sontag. Jej kultowe Notes on Camp z 1964 roku uznano za ważne, choć kontrowersyjne. Zdradzały bowiem kod dominującej estetyki w kulturze LGBT lat siedemdziesiątych XX wieku. Ruch drag queen i transwestytyzm firmowały typową dla tej estetyki wieloznaczność. Dla Sontag kamp to przede wszystkim rodzaj szczególnej wrażliwości, „odmiana wyrafinowania, która wyrafinowaniem jednak nie jest”, umiłowanie tego, co nienaturalne — w naturze nic nie może być kampowe — sztuczność i przesada, egzotyczność. To stylizacja odnajdywana już w powieści Capitaine Fracasse Théophila Gautiera z 1863 roku, w której siedemnastowieczny Wersal Króla Słońce jawi się jako pełen rozpusty, maskarady, skandalu, ozdobień.

Susan Sontag to amerykańska pisarka i reżyser, profesor, ikona literatury i aktywistka polityczna. Stała się intelektualną celebrantką, gdy w 1964 roku opublikowała Notatki o Kampie, esej identyfikujący ewolucję kampową jako estetyczny fenomen. Jej najpopularniejsze dzieła pisane to m.in. O fotografii, Przeciw interpretacji czy W Ameryce.

Literatura gejowska stała się tematem prac między innymi Błażeja Warkockiego (kreślącego w Homo niewiadomo tożsamość „odmieńców”), Krzysztofa Tomasika (który w książce Homobiografie. Pisarki i pisarze polscy XIX i XX wieku zwracał uwagę na orientację zasłużonych pisarzy, często pomijaną w biografiach). Cała społeczność LGBT zaczęła w latach 60 XX wieku używać angielskiego „gay” w odniesieniu do siebie samej z pozytywną konotacją, co według Michela Foucaulta było wyrazem „walki o nową świadomość, niezależną tożsamość i społeczne uznanie”.

Michał Witkowski urodził się 17 stycznia 1975 we Wrocławiu. W artykule Anny Zawadzkiej Złe wychowanie Michała Witkowskiego z 2005 roku pojawiły się wspomnienia pisarza z dzieciństwa, z których wyłania się portret dziecka świadomego swojej odmienności, potrzebującego realizacji własnego świata i wyobrażeń o nim:

Wyrosłem w domu profesorskim. Wszyscy oczekiwali, że będę grzecznym uczniem w granatowym sweterku i białym kołnierzyku. Że będę miał same piątki, zrobię magistra, później doktorat, będę publikował, założę rodzinę, kupię samochód, spłacę domek. Dorobię się, będę żył w zdrowiu i w Chrystusie.

Mały Michał był chłopcem, dla którego rozkoszą było nieposłuszeństwo. Dzieciństwo nie przysporzyło mu dobrych wspomnień: „Ani pierwszy alkohol, ani pierwszy seks, ani pierwszy papieros — nic tak naprawdę nie smakowało w chwili próbowania”. Wyznaje także, jak w konfesjonale, że był wierzący do momentu, gdy wiarę zaczęto mu teoretyzować na lekcjach religii. Witkowski nie widzi atrakcyjności i inspiracji w czasach młodości, jest rozczarowany:

W przeciwieństwie do pisarzy starszego pokolenia nam zostało dane dzieciństwo plastikowych nocników, a nie żadnych kresowych miasteczek, pogranicza kultur czy żydowskich sztetł. Takie dzieciństwo bardzo trudno jest jakkolwiek upoetyzować, no bo jak upoetyzować tandetę: wanienki, maluchy, piaskownice przed blokami, oranżady z woreczka na plaży w Juracie, świat made in DDR, made in Czechoslovakia…

Zepsucie i niezadowolenie z dzieciństwa („Z czasów przedszkolnych zapamiętałem same nieprzyjemne rzeczy”), nie przeszkodziły Witkowskiemu w rozwijaniu pasji czytelniczych i pisarskich, w słuchaniu polskiej muzyki zespołów takich jak Kobranocka, Kult, Formacja Nieżywych Schabuff, Maanam i ucieczkach przed światem, do którego nie pasował, na jaki się nie godził:

Dojrzałość jest o niebo fajniejsza niż bycie dzieckiem. Teraz wiem, że żyję, wtedy byłem doklejony do świata. Świadomy człowiek prowadzi jakąś grę, potrafi zapewnić sobie uciechy.

(…) Po pierwszej klasie liceum uciekłem z domu do Szwajcarii i tam dwa lata mieszkałem, żywiąc się byle czym, pracując dorywczo gdzie się da, bez ubezpieczenia, bez prawa pobytu. Wspominam ten czas jako najtrudniejszy, najpiękniejszy i najbardziej twórczy bunt w moim życiu.

Czy Witkowski rzeczywiście uciekł, czy to forma jego autokreacji, mogąca mieć swoje źródła w legendach Madonny, ikony popkultury, która z trzydziestoma pięcioma dolarami udała się do Nowego Yorku, by rozpocząć podbój świata, zostawiając swój dom rodzinny, pobożnego ojca, porzucając szkołę…

Odpowiedzi, które można uzyskać stały się przedmiotem moich badań. W pierwszym rozdziale pracy zajmę się etymologią i semantyką kampu. Pomoże w tym krótki rys historyczny pojęcia oraz to, jak funkcjonuje w polskiej literaturze oraz badaniach nad nią. Drugi rozdział analizuje i interpretuje trzy wybrane powieści Michała Witkowskiego: Margot (2009), Drwal (2011) i Lubiewo bez cenzury (2012). Istotne będzie w nim wskazanie na korelacje kampu z motywem zbrodni, który pojawia się często w twórczości autora. Ostatni rozdział poświęcony jest seksualności i kreacjom bohaterów. Będzie poszukiwaniem odpowiedzi, na genderowe pytania. Jakiej płci są bohaterowie? Gdzie kończy się homoerotyzm, a gdzie zaczyna pornografia?

Problemy etymologiczne oraz krótki rys historyczny pojęcia. Kamp polski

Jeśli mówić o pierwszych próbach dyskusji o kampie w literaturze, należy zacząć od powieści The World in the evening Christophera Isherwooda z 1954 roku. Susan Sontag nazwała te próby „niedbałym, dwustronicowym szkicem”. Akcja powieści ulokowana jest w Filadelfii, w Stanach Zjednoczonych przed przystąpieniem do drugiej wojny światowej. Kluczowa dyskusja rozgrywa się między doktorem gejem a narratorem. Dowiadujemy się z niej między innymi, że nazywanie kampem „szykownego chłopczyka z utlenionymi włosami, ubranego w boa i kapelusik jak z obrazka, udającego Marlenę Dietrich” narrator określa zdegradowaniem pojęcia w „pedalskich środowiskach”. W dalszej części pojawia się pierwsze rozróżnienie kampu na niski i wysoki („to na przykład emocjonalna postawa baletu, i oczywiście sztuki barokowej”). Ten drugi kamp bohater Isherwooda określa jako prawdziwy, zawsze ukrywający powagę, a w celu zrozumienia go przywołuje przykłady na zasadzie porównań: „Sztuka barokowa jest bardzo camp w stosunku do religii. Balet jest camp w stosunku do miłości”. W The World in the evening odnaleźć można jeszcze jedną typową dla poszukiwań estetyki cechę — niepewność, która do dziś towarzyszy niejednemu badaczowi:

Charles nagle wybuchnął śmiechem. „Cudownie, Stephen! Naprawdę to zrozumiałeś.”

„Nie wiem, czy zrozumiałem, czy nie. Wydaje mi się to strasznie płynne.”

„Właściwie wcale nie jest. Przyznaję, że to strasznie trudne do zdefiniowania.”

Notatki o Kampie Susan Sontag pojawiły się na łamach „Partisan Review” w 1964 roku. Odtąd pojęcie zagościło w języku codziennym i akademickim. O Sontag pisano „Miss Camp” lub „The Camp Girl”. Specyfikę estetyki chciała uchwycić w formie luźnych notatek, w pięćdziesięciu ośmiu punktach, które poprzeplatane były cytatami z Oscara Wilde’a. Niektórzy krytycy posądzają autorkę o epigoństwo. Za Isherwoodem, bo o rozwinięcie jego pomysłów chodzi, opowiedział się inny twórca amerykańskiej literatury o tematyce LGTB Gore Vidal (autor między innymi Nie oglądaj się w stronę Sodomy z 1948 roku i Myra Breckinride z 1968) słowami: „On Camp of course was stolen from Isherwood’s The World in the Evening. She took all the camp stuff from it”.

Przymiotnik camp w latach 1920—1945 oznaczał „homoseksualny, lesbijski” w żargonie teatralnym. Znane są także inne kuriozalne hipotezy etymologiczne, jak na przykład sugestia, że słowo KAMP narodziło się od skrótu Known As Male Prostitute, którym policja w Los Angeles posługiwała się do sygnowania akt męskich prostytutek, inna wskazuje na nazwę rządowego programu zwalczającego uprawę marihuany (Campaign Against Marijuana Planting). Za nią opowiedział się William Seward Burroughs, pisarz literatury gejowskiej, autor między innymi Nagiego lunchu (1959), znany z eksperymentowania z środkami odurzającymi, opisujący ich skutki, podobnie jak Witkacy. Po raz pierwszy se camper (fr. ‘pozować, zachowywać się teatralnie’) użył Molière w Szelmostwach Skapena (fr. Les Fourberies de Scapin). Dzieło, z którego emanuje kamp jest urocze, zabawne, dowcipne, estetyczne, stylowe, ekstrawaganckie, przesadne, teatralne, przejaskrawione, androgyniczne, hermafrodytyczne i pasjonujące. Powinno być odpolitycznione, niezaangażowane, lub choćby apolityczne. Dla dokładnego czytelnika Sontag (która z etymologii pojęcia wycisnęła, ile tylko była w stanie) jasne jest, że żaden z tych epitetów nie może zostać pominięty.

Pojęciem mylonym z kampem jest niekiedy kicz. Pochodzi od niemieckiego słowa Kitsch, oznaczającego lichotę, tandetę, bubel. Kicz nie ma gustu, nie ma także pewnej świadomości. Podobnie jest ze słowem schlock, pochodzącym z języka jidysz, które oznacza „uszkodzone, przecenione towary, posiadające pewien (…) urok”. Jednak nie jest to określenie piętnujące, jak w przypadku kiczu. Kicz istnieje, gdy gdzieś obok można wskazać kulturę elitarną, która go odrzuca i negatywnie waloryzuje. Kamp nie potrzebuje podobnych porównań.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 20.35