E-book
8.96
drukowana A5
37.66
Falcon

Falcon

Na ścieżce kłamstw


5
Objętość:
305 str.
ISBN:
978-83-8104-715-9
E-book
za 8.96
drukowana A5
za 37.66

O książce

Kiedy całe życie nagle się zmienia, a wszystko, co do tej pory znaliśmy okazuje się być wielkim kłamstwem. Byli niczym maszyny, marionetki spełniające rozkazy. Pozbawieni przeszłości. Bez rodzin, bez przyjaciół, bez tożsamości. Zabrano im wolną wole, zakazano podejmowania własnych decyzji. Nie pozostawiono nawet imion, w zamian poczęstowano cyframi. Ich oczy były puste, a spojrzenia zimne jak lód. Bezwzględni, brutalni, nielitościwi. Wolni od wyrzutów sumienia, obdarci z emocji i uczuć.

Opinie

Pośredniczka książek

Niesamowicie wciągająca!

7 marca 2019, o 09:47
Renata Mielczarek

; Wśród ludzi, jest się także samotnym ; - Mały Książe Katarzyna Joanna Wycisk ; ; Falcon - na ścieżce kłamstw ; wydawnictwa Ridero. Jest to powieść pomieszana pomiędzy gatunkiem literatury młodzieżowej, fantasty a romansem , z nitkami dramatu. Opowiada o Alex Hunter, dziewczynie która w latach swego dzieciństwa traci rodziców poprzez brutalne morderstwo. Żyjąca u boku babci, nie wyróżnia się niczym od innych rówieśnic. Pracująca w kawiarni, pewnego dnia wracając z pracy spostrzega mężczyznę o płonących dłoniach, który tym samym podpala sześć osób. Poniewczasie dziewczyna spotyka chłopaka w kawiarni gdzie będąc w szoku na jego widok, opuszcza całe zamówienie. Kiedy ten wraca kolejnego dnia, dostrzega medalik o dziwnych symbolach - wychodzi. Zostaje namówiona na imprezę, gdzie pojawia się w raz z przyjaciółką, ta się upija i staje się przysłowiową kulą u nogi. Kiedy odwozi dziewczynę do domu, niezidentyfikowany samochód, doprowadza do wypadku w którym ginie przyjaciółka Alex. Tym samym nie znani mężczyźni próbują od niej wyciągnąć informacje o kimś, o kim dziewczyna nie ma pojęcia. Pojawia się chłopak z kawiarni na motorze który ratuje dziewczynę. Kiedy zawozi ją do schronu - okazuje się że jest uciekinierem jak nie liczne osoby w nim znajdujące się. Jeden - bo tak ma na imię, wcześniej jako dziecko trafił do Falconu, Organizacji gdzie z dzieci przemieniali w żołnierzy, za pomocą laboratoryjnego leczenia, pozbawiali ich wszelkich ludzkich uczuć, emocji, impulsów. Żołnierze Ci byli szkoleni na twardych, nie złomnych, silnych mężczyzn, odpornych na stres i pracę w ciężkich warunkach. Byli stworzeni jako maszyny do zabijania. Kiedy nie licznym udało się uciec, chronili siebie a tym samym zabijali przeciwników. Alex poznaję Dwa, Trzy z którym od początku ma trudne stosunki, oraz pozostałą część załogi. Dowiaduje się tym samym że przez lata dla jej dobra była okłamywana, rodzice którzy zostali zamordowani - nie byli jej biologicznymi rodzicami. Kiedy poznaje matkę Monic i brata Adama, Jeden przez resztę rodziny zostaje pojmany i w krótce trafia z powrotem do Falconu. Ekipa Alex postanawia odbić Jednego. Jak kończy się ta powieść? Czy uda się uratować Jednego? Dlaczego zamiast imion, posiadają liczby? Czy Alex zdobędzie serce Trzeciego? Tego i wiele więcej dowiecie się po przeczytaniu książki. Bardzo podobała mi się fabuła która sprawiła że trafiłam w świat fikcji, w której wszystkie formy są dozwolone. Bo czyż to nie pięknie, posiadać wyobraźń? Serdecznie polecam. Renata Mielczarek. https://www.facebook.com/renia123mala/?ref=bookmarks https://renatamielczarek.blogspot.com/2019/02/falcon-na-sciezce-kamstw.html

18 lutego 2019, o 10:27
wilczekczyta

Falcon Katarzyny Wycisk opowiada o losach niejakiej Alex, która straciła obojga rodziców i mieszka z babcią w małej mieścinie. Po drodze z pracy jest świadkiem dziwnego zdarzenia, którego prowodyrem jest pewien tajemniczy chłopak o fioletowo-niebieskich spojrzeniu. To zdarzenie wywraca jej światem do góry nogami, ale nie dzieje się to tak od razu, oj nie! Kilka dni później rozgrywa się najgorszy z możliwych scenariuszy i nagle nasza główna bohaterka ląduje z chłopakiem w jego kryjówce. Dowiaduje się, że ma na imię Jeden, a jego znajomi – a przy okazji współtowarzysze – też nie mają zwykłych imion, tylko numery. Okazuje się, że są oni projektami Falconu... bardzo niebezpiecznymi o strasznie tajemniczej przeszłości... Książka bardzo ciekawa i lekka do czytania. Choć bohaterka czasami wkurza swoimi decyzjami i tym, że często płacze... To jest nawet fajna. Zwłaszcza przy końcu książki, gdzie pokazuje pazur i charakterek! Uwielbiam jej przekomarzanki z Trzy. Falcon zawiera tak zwaną przeplatankę rozdziałów, której zwykle nie lubię... Ale tu pasowała wyśmienicie! Rozdziały przeplatają się między tym, co teraz się dzieje, a tym co było. Te drugie chyba najbardziej mnie interesowały, ponieważ pokazywały oraz wyjaśniały najwięcej, no i były z perspektywy innych osób niż Alex. Z takich jeszcze na plus rzeczy jest pewien fragment. Jest on ulubionym momentem, który opisuje lekcję nauki strzelania Alex. Dlaczego? Sama strzelam od paru lat... Co prawda z karabinu, ale sprawa ma się całkiem podobnie. Całe to wydarzenie w książce wzbudziło we mnie miłe wspomnienia i świetnie się przy tym bawiłam czytając odcinki Alex i Trzy, które pojawiały się w wymianie zdań. No ale to są te dobre rzeczy... Niestety znalazłam pewne mankamenty. Otóż chodzi mi o same imiona dzieciaków z Falconu. Mamy tu Jeden, Dwa, Trzy, Cztery, Pięć, Siedem... A później nawet pojawia się Sześć. Rozumiem motyw, ale czemu któryś z nich nie mógł mieć na imię np. Dwanaście? To wygląda jakby cała czołówka projeku uciekła. A drugą sprawą są uczucia głównej bohaterki, która jest bardzo roztrzepana w moim odczuciu. Rozumiem, że istnieje więź pomiędzy nią a Jeden...ale potem jakby nawiązuje innego rodzaju więź z inną osobą... I tak szczerze nie wiem co mam myśleć. Mam tu mętlik w głowie, chciaż wiem komu kibicuje. Z jej uczuć to jest sprawa... Tak bardzo kocha swoją babcię, a tak mało myśli o tym, czy sobie da radę. Przez dwa lata od śmierci rodziców chodziła do pracy, żeby zarabiać na jej leki i się nią opiekować, przez co nie poszła na studia... A tu raptem chyba z dwa razy pojawia się o niej wzmianka. Oczywiście rozumiem, że akcja się dzieje i dziewczyna jest skołowana i nie ma czasu na to... Ale mogłaby się zatrzymać na chwilę i pomyśleć o biednej staruszce... Której mi się szkoda zrobiło. Ale mimo tych wpisanych powyżej rzeczy nie mogę narzekać na tę książkę. Bardzo mi się podobała! Tak szczerze? Wiem, że to debiut autorki, ale czytałam niejedne książki sławnych pisarek, które nie dorastają Katarzynie Wycisk do pięt. Akcja jest spójna, opisy nie przytłaczają, a dialogi między Alex a Trzy! Matko boska, ubóstwam je! Katarzyna Wycisk ma ten dar do pisania i używa go bardzo dobrze, więc mi pozostaje trzymać tylko kciuki za następne publikacje i aby trzymała swój poziom. Zapraszam też na swojego instagrama: wilczekczyta

3 lutego 2019, o 13:10
Joasia 89

9 stycznia 2019, o 14:01
Gość

23 grudnia 2018, o 06:20

Autor

Katarzyna Wycisk
Katarzyna Joanna Wycisk
Katarzyna Wycisk Urodzona w 1990 roku w Rydułtowach. Aktualnie mieszka w Niemczech. Ilustratorka, rysowniczka oraz autorka. ,,Praw­dzi­wy ar­tysta nie po­siada du­my. Widzi on, że sztu­ka nie ma gra­nic, czu­je, jak bar­dzo da­leki jest od swe­go ce­lu, i pod­czas gdy in­ni podzi­wiają go, on sam bo­leje nad tym, że nie do­tarł jeszcze do te­go pun­ktu, który uka­zuje mu się w od­da­li, jak światło słońca”” -Ludwig van Beethoven