E-book
2.73
drukowana A5
8.72
Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie…

Bezpłatny fragment - Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie…


Objętość:
12 str.
ISBN:
978-83-8245-167-2
E-book
za 2.73
drukowana A5
za 8.72

„Odpowiedział: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz” J 1,23


J 3,16


Doskonałości

która przyoblekłaś się w niedoskonałe ciało

zstąpiłaś z wysokości

by Ojcowskiej woli zadość się stało

Prawdo

której nie rozpoznali

martwi za życia

groby głębsze sobie wykopali

Umęczona

poniżona

odrzucona

zgasłaś na krzyżu

świata Jasności

a wszystko to

dla swej wielkiej do prochu miłości

Dziś wieczną chwałą rozbłyskasz

jeszcze krótki czas nim powrócisz na ziemię

nim Twoja sprawiedliwość

za wiernymi się ujmie


Daj mi pić


Kiedyś byłam bardzo spragniona

własnego odbicia

Postanowiłam więc

że zacznę przeglądać się w ludziach

ich słowach, opiniach

Wychyliłam całą butelkę tego octu

i czułam się nawet dobrze, gdy piłam

Ale jak z człowiekiem bywa często

gorzkie otrzeźwienie przyszło

dopiero, gdy truciznę od ust odstawiłam

Szczęśliwie dziś nie odczuwam już pragnienia

bo nauczyłeś mnie

przeglądać się w prawdzie zbawienia


Bóg


Wynędzniałe ciało

pocięte razami

plujące krwią

zwieńczone cierniami

bezwiedną ręką

przygwożdżone do krzyża

Wiele par oczu oglądało

spektakl pohańbienia

będąc ślepymi

na cud uwolnienia


Marnotrawna


Próbowałam własnymi siłami

zasklepić w sobie dziurę

skrzętnie ukrywaną latami

próbowałam dopóki życie nie kazało

pokornie spojrzeć w górę

Miałeś ramiona szeroko otwarte

światło miłości

między nimi rozpostarte

Twoje oczy łagodne

spotkały moje — smutne, sensu głodne

Zlep brudu i zranień z czułością ująłeś

to serce, które od Ciebie się odwróciło

życiem ponownie natchnąłeś

tworząc materiał

na sztuki dzieło


Wiara praktyczna


Pamiętam okresy zupełnej ciemności

gdy zanosiłam ku niebu głośne wołanie

próbując przekrzyczeć własną głowę

to natarczywe

„naiwna jesteś, że czekasz na zmiłowanie”

Wiele razy myślałam, że się mną zmęczyłeś

albo, że Ci dłużej nie zależy

Teraz rozumiem, że mnie uczyłeś

jak się wierzy


J 10,10


Swój jad do ucha sączy powoli

przygotowując grunt

nim umysł całkowicie zniewoli

Lubi mnożyć wątpliwości

ubierając swoje kłamstwa

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 2.73
drukowana A5
za 8.72